"Dziedzictwo tajemnic"
	Elizabet Adler
1
Maudie
	Ardnavama, Connemara
	Poniewa ta opowie w rwnym stopniu dotyczy przeszoci, jak i czasw obecnych, musz wreszcie przyzna, e jestem star kobiet.
Ale gdyby kto z was nazwa mnie star Maudie Molyneux, pewnie po szczuabym go psami - tymi dalmatyczykami, ktre le za mn rozparte w wielkim starym fotelu niczym dwie ctkowane, przeronite poduchy.
	Skoczmy z kwesti lat, bymy nie musieli ju do niej powraca.
Nigdy nie myl o sobie "stara", ale od tak dawna kamaam na temat wasnego wieku, e doprawdy nie jestem ju w stanie spamita, ile mam lat, nawet jeli Niewierna Brygida w kuchni nie daje mi o nich zapomnie.
	- Jak moga pani powiedzie Georgiemu Putnamowi, e ma dopiero siedemdziesitk - zapytaa wanie kilka dni temu - skoro on wie, e jest od pani o dziesi lat modszy?
	- To przywilej kobiety - odpowiedziaam jej wyniole, cho poczuam - wyznaj - rumieniec wstydu."
 Ot Niewiem a Brygida jest poniekd moj dobr przyjacik.
Urodziymy si mniej wicej w tym samym czasie, a gdy bya moda, podja prac w Wielkim Domu i od tej pory jest ze mn.
Chcecie wiedzie, dlaczego nazywa si Niewiern Brygid?
Takie przezwisko nadali jej za modu wieniacy.
Bya wtedy przystojn dziewczyn, postawn i ho, i zmieniaa mczyzn jak rkawiczki, za adnego nie wychodzc.
Zawsze jej mwi o swym domniemaniu, e powodem byo to, i miaa w sobie co z kokotki.
- Moe by ju pani przymkna usta - wrzeszczy na mnie, gdy si z ni tak drocz.
- Kae pani ludziom uwierzy w t potwarz!
Ja nigdy nie byam kokot, jak to pani zwie.
Raczej ju na odwrt, z tego, co pamitam.
- tu ma chyba racj.
	Gdy byam dziewczyn, wcale nie mona mnie byo nazwa pikn;
	nawet adna brzmiaoby zbyt optymistycznie.
Podobnie jak moja matka, Ciel Molyneux, byam drobna, chuda i rudowosa, z twarz psotnego kota, a mj miech, na co zawsze uskara si papcio, by zbyt gony.
Zmor mojego ycia stanowiy piegi.
Z wyjtkiem czasw, gdy miaam dwadziecia lat i poznaam Archiego, ktry zwyk je liczy.
Och, a to moe sta si niebezpieczn zabaw...
Cho moe raczej nie wypada tego mwi?
Mamusia zawsze powiadaa, e powinnam opanowa sztuk dyskrecji, a take wiedzie, kiedy naley zamilkn, aleja nigdy tego nie potrafiam, wic teraz te nie bd zmienia obyczajw.
	A jak wygldam dzisiaj, jeli kto pragnie zapyta?
W gruncie rzeczy niewiele si zmieniam.
Drobna, chuda, o przenikliwym spojrzeniu niebieskich oczu, z rudymi loczkami, ktre farbuj, i przez to s moe nieco zbyt dziewczce, ale takie wanie lubi mie.
Nosz zawsze mj ulubiony, szerokoskrzydy kapelusz Jack Yeats z czarnego filcu, wgnieciony na czubku, a poniewa, jak wikszo Irlandczykw, jestem zwariowana na punkcie koni, mam zazwyczaj na sobie powe bryczesy, model z okoo 1930 roku, szerokie w udach niczym wory i czerwon kurtk myliwsk, co prawda wyblak i wystrzpion na szwach, ale skoro ju musz by stara, to do licha niech si chocia czuj swobodnie.
No i te buty, ktre le jak ula i nadal s wymienite.
Zrobi je najsynniejszy z londyskich szewcw.
Och, dla Molyneuxw liczyo si wwczas tylko to, co najlepsze.
To, co najlepsze - przez cae lata i stulecia.
	No i nigdy nie wyrzucalimy niczego; mam kad z sukien, jakie kiedykolwiek nosiam, z wyjtkiem tych najulubieszych, ktre po prostu zdary si od czstego noszenia.
W mojej szafie, jeli tylko ruszycie ry kotk Klar - tam wanie powia swoje kocita - znajdziecie prawdziwe kreacje Chanel z 1930 roku i "New Look" Diora z 1947 roku.
Szperajcie dalej, a napotkacie stroje od Schiaparelli oraz mamusine suknie z kolekcji i Poireta, i Douceta, i Yionneta.
S tam take kreacje Fortuny i Fam i Worth, a wszystko to uwielbiam nosi.
Nadal mamy tu zwyczaj przebiera si do obiadu.
Wiadomo, trzeba przestrzega pewnych norm.
	To samo dotyczy tego domu, Ardnavamy.
Zalany morzem przedmiotw nagromadzonych w cigu minionych stu pidziesiciu lat, i zaniedbany, jest nadal najbardziej uroczym domem, w jakim kiedykolwiek po staa moja noga.
	"Jeste stronnicza", moecie powiedzie i bdziecie mieli racj, lecz on wci pozostaje pikny.
To irlandzki dwr w stylu georgiaskim, nie za duy i nie za may.
Biaa farba uszczy si, sodko pachnce letnie re pn si wok jak szalone, kiedy pisz te sowa, a trawnik pod moim oknem pokrywa gruby dywan stokrotek, otoczony niesforn gstwin zmagajcych si ze sob barwnych kwiatw i wybujaych chwastw, aczkolwiek skonna jestem przyzna, e chwasty maj przewag.
	Wysokie okna o podnoszonych skrzydach s szeroko otwarte, by chwyta soneczny blask pnego popoudnia, a z naszych kominw unosi si gryzcy dym torfowy.
Drzwi wejciowe to doskonay przykad najlepszego georgiaskiego stylu: z dwch stron obramowane par wysokich, wskich okien i zwieczone wdzicznym oknem pkolistym; jak zwykle stoj szeroko otworem na powitanie przyjaci, co w jaki sposb tumaczy, dlaczego irlandzkie domy na wsi s notorycznie zimne.
	Ja sama zawsze mylaam, e Ardnavama jest niczym klejnot spowity w zielony atas.
Trawniki, rabaty, krzewy - i poronite drzewami wzgrza, wspinajce si z tyu za domem i opiekuczo otaczajce go dokoa.
A na prawo, w przewicie pomidzy wzniesieniami, wida przelotny bysk morza.
	Wewntrz wszystko jest pokryte wyblak tapet w kolorze eau de nile i wystrzpionym perkalem.
Od dawna nie tknito tu niczego - od kd w latach czterdziestych mamusi skoczyy si pienidze.
Nadal jednak pozostaj nam resztki wielkoci i nasze wspomnienia: srebrne trofea z wystaw koni, potrzebujce wyczyszczenia, walcz na kredensie o skrawek miejsca z chyba dwudziestk chromowych mieszalnikw do koktajli i srebrnych georgiaskich wiaderek do lodu.
Dbowe podogi pokryte s wysuonymi perskimi dywanami, a ogromne chiskie wazy stoj przepenione zasuszonymi hortensjami i rami, ktrych barwy wyblaky, nabierajc czarownegojasnopowego koloru, tak dobrze wsp grajcego z patyn starego drewna.
	S tu szerokie, skrzypice schody z desek dbowych, miertelnie zdradliwe w czasach mojej lekkomylnej modoci.
Wystarczy jeden niebaczny krok na drugim stopniu od gry, a wszelkie zwariowane po mysy mogy si zakoczy.
Zote brokatowe zasony s za tak stare, e nie wolno ich zaciga, jeli si nie chce, by rozpady si w rkach na proch.
Torfowe ogienki bez przerwy tl si sennie na ozdobnych elaznych paleniskach, pokrywajc czerni marmurowe kominki i zlewajc sw gryzc wo z delikatnym aromatem mieszanki korzeni i zi, z do chodzcym z kuchni rozkosznym zapachem wieo upieczonych drodwek i placuszkw, a take z wszechobecnym kurzem.
I gdy tak patrz, mam wraenie, e na kadym krzele ley stos ksiek i okoo miliona starych egzemplarzy "Horse and Hound" oraz "Irish Field", a moe te jeden lub dwa koty.
	Obdarzam to miejsce wielk mioci, mimo e nie tutaj si urodziam.
Zjawiam si na tym wiecie w pewien letni dzie, na poy soneczny, a na poy deszczowy, w roku 1910, nie dalej ni o mil std.
W Wielkim Domu.
	Mj ojciec ju zawczasu nastawi dobre porto, ktre popijam teraz wieczorami; widzicie, spodziewa si chopca, a dla chopcw zawsze wstawiano mode porto do piwnicy, tak by dojrzao do wypicia, gdy syn skoczy dwadziecia jeden lat Oczywicie, kiedy si pojawiam, ojciec spojrza tylko na mnie, wzruszy ramionami i powiedzia do mojej matki:
	- No c, jeli to wszystko, co moglimy zdziaa, dopilnujmy przy najmniej, by jedzia konno jak mczyzna.
	I dopilnowa.
Inni pamitaj dziecinne wzeczki, a ja pamitam stajnie.
Zapach koni jest moim pierwszym wspomnieniem.
I, chwaa Bogu, polubiam je tak jak inne dziewczynki lubiy lalki.
Nigdy nie czuam strachu.
Miaam swojego maego, agodnego kucyka z Connemara, ciemnobrzowej maci, a gdy ju skoczyam trzy lata, papa wybaczy mi, e nie jestem chopcem.
Myl, e - co wicej - by wrcz dumny ze swojej nieustraszonej creczki-amazonki.
	Papcio i mamusia byli zapalonymi podrnikami i zawsze brali mnie ze sob, poczynajc od roku moich narodzin.
Mamusia powiedziaa, e nie zamierza pozosta w domu, a tatu - e nawet mu si nie nio zostawia j, tak wic wyruszylimy wszyscy razem.
Oczywicie do Parya i do Deauville na wycigi.
Potem kasyna w Monte Carlo i Biarritz, gdy mamusia uwielbiaa dreszczyk emocji.
Powrt tutaj na polowanie i owienie ryb, a potem do Londynu na sezon towarzyski, do Ascot i Goodwood, i na agle w Cowes.
Och, no i przyjcia.
Nigdy ju nie bdzie tak wspaniaych przyj!
A moe to modo sprawia, e wszystkie przyjcia s udane.
Gdy ma si lat siedemnacie...
A potem jeszcze Baden-Baden i Schwarzwald, i wreszcie narty w Saint Moritz.
	Och, doprawdy byam wdrujcym dzieckiem, z guwernantk i z kufrem penym zabawek oraz z dwojgiem uwielbiajcych mnie rodzicw.
Kiedy miaam dziesi lat, zdyam ju przywykn do jedenia pocigiem-promem z Victoria Statioo w Londynie do Parya.
W wieku lat czternastu za staam si ma bywalczyni Blue Train na trasie do Riwiery.
Podrowaam tak czsto, e mogabym z powodzeniem jedzi sama, cho oczywicie rodzice nigdy mi na to nie pozwolili.
No i znali mnie wszyscy portierzy w najlepszych hotelach: Claridges, Lancaster, Hotel de Paris i Gritti Palce.
	Wam, mode stworzenia, wraz z waszymi dinsami i kowbojskimi butami, uczelniami i karierami, wydaje si to chyba rwnie odlege w czasie jak inna planeta, ale kiedy mamusia i papcio uznali, e wymykam im si spod kontroli i wyprawili mnie, bym skoczya szko w Paryu, po mylaam, e to kres mojego wiata.
Byam zesacem z Ardnavamy, niczym osawiona Lily.
Ale o Lily opowiem wam pniej - "wszystko w swoim czasie", jak mawiaa mamusia, gdy si niecierpliwiam.
A jednak dziw bierze, e rozmowa wci wraca do "Nikczemnej" Lily Molyneux, cho z drugiej strony, bya to kobieta, ktrej si nie da zapomnie.
	Tak czy inaczej, zostaam zesana na rok.
Walczyam przeciw tej decyzji, i to jak walczyam!
Wylaam cae wiadra ez, lecz bez skutku.
A gdy si tam znalazam, spodobao mi si, cho oczywicie nigdy im si do tego nie przyznaam.
Ualaam si nieustannie, a do koca.
Niech sobie cierpi katusze.
	Wysano mnie tam w nadziei, e przeistocz si w mod dam, ale nikt nie wydawa si zaskoczony, gdy tak si nie stao.
Mamusia powiedziaa, e jestem indywidualistk i nigdy nie nakaniaa mnie do udawania kogo innego.
Miaam siedemnacie lat, pomiennorude loki, zabawn, drobn twarzyczk i niebieskie oczy jak wiele z rodu Molyneux.
Byam rozgarnita, ywa, skonna do artw i lubia mnie niesychanie caa gromada przyjaci.
Potem wrciam do domu i musiaam odgrywa rol wchodzcej w towarzystwo panienki.
Czy moecie sobie wyobrazi mnie, tonc w biaych tiulach, z pirami we wosach niczym nastroszona papuga?
	Majc dwadziecia lat, mylaam tylko o koniach i mczyznach.
W tej wanie kolejnoci.
Z wyjtkiem Parya, gdzie byo inaczej: w pierwszym rzdzie mczyni, a pniej konie.
Wy co prawda wiecie, e nigdy nie byam piknoci, ale mwiono, e jestem zabawna z owym nieustajcym potokiem sw i wibrujcym miechem ktry odziedziczyam po mamusi - ludzie pragnli go sucha.
	- Maudie Molyneux nie staje po niczyjej stronie - mawiano.
- Ona jest mia dla kadego.
- Musz wyzna, e ciekawe plotki daway mi prawie tyle samo przyjemnoci, co porzdna, forsowna jazda przez pola w mglisty jesienny dzie.
Uwielbiaam te Pary i stroje, i jeszcze dzisiaj wstyd mi si przyzna, ile pienidzy roztrwoniam na kapelusze.
Szczeglnie na te mae koktajlowe kapelusiki, ktre nosio si w latach trzydziestych.
Na Faubourg St Honore bya pewna kobieta; jake si ona nazywaa?
Ach, prawda: Madame Simonetta, ktra robia te mae pczki nakrapianej siateczki i pir, przy czym kady z nich kosztowa fortun.
Ale byy boskie, warte kadego wydanego pensa.
Mam je cigle na pitrze, wraz z ca reszt rupieci.
	Komu w owych beztroskich dniach nio si to, co miao wkrtce nastpi?
Zawsze powiadam, e przeyam dziesi wspaniaych lat, po czym wszyscy z nas, gupiutkie mode stworzenia, bylimy zmuszeni dorosn.
A gdy nadszed rok 1939, zbyt wielu z nas musiao umrze.
	Moi przyjaciele rozproszyli si tak po kontynencie europejskim, jak i po Anglii czy Irlandii.
Niektrzy nawet walczyli po przeciwnej stronie.
Wszyscy bylimy jak oszoomieni: jednego dnia flirtowalimy ze sob i urzdzali zabawy, a ju nazajutrz mielimy si nawzajem nienawidzi.
Ale przypuszczam, e na tym polegaj wszystkie wojny.
Kilku nikczemnych zoczycw kieruje do walki tych dobrych i odwanych, by posuy si nimi do wasnych celw.
	Mj wybrany znalaz si wrd pierwszych, ktrzy poszli na wojn.
Archie Herbert.
Ten od liczenia piegw.
	Och, Archie by taki przystojny.
Wysoki brunet o arystokratycznym wygldzie, z ciemnym wsikiem i uduchowionymi brzowymi oczyma.
Prezentowa si tak oszaamiajco piknie w mundurze koloru khaki z tymi wszystkimi wyglansowanymi szelkami i paskami z brzowej skry, i z lnicymi zotymi guzikami.
Rzecz jasna, zakochaam si w nim do szalestwa.
W chwili wypowiedzenia wojny przebywa jako oficer zawodowy z misjw Paryu - i zosta tam, by zobaczy, do czego mg by si przyda.
Wzito go do niewoli i wysano do Niemiec - no c, jego rodzina bya bardzo wysoko postawiona, tak e pojmanie go stanowio dla nazistw nie lada gratk.
	Dostaam od niego jeden list, jeli mona to nazwa listem...
kilka linijek, poowa z nich wykrelona przez cenzur.
A potem ju nic wicej.
Nadal pisywaam do niego w nadziei, e wci tam jest i moe otrzymuje moje listy.
A potem, ju po wojnie, odnaleziono jego lady.
Zmar w obozie dla jecw wojennych w 1942 roku.
Zamorzyli godem tego wspaniaego, przystojnego modego czowieka.
Nie sdz, bym kiedykolwiek zdoaa si z tym pogodzi.
	Rzecz jasna, kady z nas mia swj niewielki udzia w tej wojnie.
Ja wstpiam do marynarki, do Pomocniczej Morskiej Suby Kobiet (WRNS), przede wszystkim dlatego, e ich mundury byy najbardziej eleganckie.
Chtnie wstpiabym do kawalerii, ale tam nie przyjmowano kobiet, a poza tym nie korzystano ju z koni.
W Pomocniczej Subie zrobiono mnie oficerem, bynajmniej nie z powodu doskonaego wyksztacenia, gdy Bg mi wiadkiem, e nigdy go nie uzyskaam.
Wadaam za to trzema jzykami.
Przez ca wojn nie udao mi si zobaczy okrtu, natomiast zabawiaam si znakomicie, obwoc oficerw po Londynie.
Nastpnie przeniesiono mnie do admiralicji, gdzie na wielkich plastycznych mapach oceanw wiata przesuwano w rne strony miniaturki odzi podwodnych i niszczycieli.
	Och, moi drodzy, wojna staa si okresem wielu flirtw.
W Londynie mielimy raczej mao doczesnych przyjemnoci: adnych jedwabnych poczoch, perfum ani strojw - i cholernie mao jedzenia.
Cho zawsze mona byo wypi porzdnego drinka w Cafe de Paris, pki jej nie zbombardowano.
A dobre hotele, Claridges i Savoy, robiy wszystko, co w wczesnych warunkach si dao, by zaoferowa przyzwoity lunch ju za kilka szylingw.
Czynne byy te puby i kluby nocne z muzyk, a wic czsto taczylimy i mialimy si - i rwnie czsto pakali.
A potem nadszed koniec wojny i gdy opada euforia, spostrzegymy, jak niewielu naszych przyjaci powrcio do domu.
Modzi mczyni, z ktrymi wsplnie miaymy si i artowaymy, chopcy z ktrymi graymy w tenisa i taczyymy.
I z ktrymi si kochaymy.
Nasz wiat ju nigdy nie mia by taki sam jak przedtem.
	Po wojnie wrciam do domu, do Ardnavamy.
Przez cay czas bya tam mamusia, ktra hodowaa swoje kurczta, owce i krowy.
Farmereczka na caego!
Dopiero pniej pojam, co byo tego przyczyn.
Musiaa sta si teraz bardziej samowystarczalna.
Dawniej nikt z nas nie zaprztaby sobie gowy pienidzmi.
Gdy sieje miao, naleao je wydawa, a gdy ich brakowao - trzeba byo jako sobie radzi.
Ale rd Molyneux zawsze mia pienidze, a przy tym nie ylimy szczeglnie rozrzutnie: adnych jachtw ani przegrywania majtkw w Monte Carlo, ani te szalonych ekstrawaganckich wydatkw na synne kurtyzany lub bajeczne klejnoty.
Pienidzy nie brakowao tu nigdy, przez cae stulecia.
Skoczyy si dopiero teraz.
A w kadym razie zostao ich niewiele.
	Wiecie, e to najstarsi synowie zawsze dziedzicz domy i pienidze;
	ot mj ojciec by drugim z kolei synem, tak wic niewiele mg odziedziczy.
Wszystko, czym dysponowa, stanowio niewielk sum po jego babce, ale sdz, e wikszo tego ju wwczas wydalimy.
Majtek mamusi zosta niegdy zainwestowany za granic, w stal niemieck i w nie istniejce ju linie okrtowe oraz plantacje kauczuku, ktre zbankrutoway - wszystko wybrane jak najgorzej.
	Ten stan rzeczy sprawi, e wyszam za m.
Za Irlandczyka.
Do miego faceta, ktrego znaam, odkd sign pamici.
Ale po Archiem nie mogam znale sobie miejsca.
M nudzi mnie przeraliwie, tak wic w cigu jednego roku zebraam si w sobie i rzuciam go.
A potem spotkaam innego mczyzn.
cile mwic, spotkaam go ponownie: by to oficer marynarki znany mi ju z admiralicji.
Woziam go kiedy subowym samochodem, na samym pocztku mojego pobytu w Subie Pomocniczej.
Polubiam go wtedy i teraz podoba mi si nadal.
	Oczywicie istnia pewien szkopu, poniewa wci jeszcze pozostawaam matk, mieszkalimy wic po prostu razem w Ardnavamie.
Nikomu to nie przeszkadzao.
Dopiero kiedy zamierzaam wystpi o rozwd i ponownie wyj za m, zaczy si kopoty.
Wszystko byo w po rzdku, pki mieszkao si z facetem; ludzie mogli udawa, e niczego nie widz.
Ale rozwd?
W owych czasach?
Bro Boe!
I Bg zabroni, za porednictwem samego biskupa.
	Miaam wic do wyboru: albo uzyska rozwd, polubi tego mczyzn i y na wygnaniu, albo pozosta u siebie, w Ardnavamie.
Wybraam Ardnavam i nigdy nie aowaam tej decyzji, chocia i tak mj pierwszy m zmar par lat pniej i znowu byam woln kobiet.
Staam si Weso Wdwk Molyneux - poniewa tak jak wszystkie kobiety z rodziny Molyneux nie przybraam nazwiska ma.
A przy okazji:
	wymawia sieje Molynoo; po prostu tak je upraszczamy.
	ycie pyno dalej.
Miaam mnstwo przyjaci rozrzuconych po wszystkich kontynentach, a e nareszcie weszam w posiadanie pienidzy mojego dziadka Molyneux, mogam ich odwiedza, ilekro tego zapragnam.
Miaam te swoje konie, a i Pary powrci, znw swingujcy amerykaskim jazzem, peen znanych ludzi...
och, ja sama przeywaam szalone dawne lata.
	Potem pojechaam z papciem i mamusi na wycieczk do Indii.
Tacie zdarzy si fatalny upadek z kuca, podczas gry w polo, i w kilka dni pniej zachorowa na tec.
Umar przed upywem tygodnia, ja za musiaam odwie mamusi do domu.
Czua si bez niego zupenie zdruzgotana, i ja oczywicie te.
	Mamusia pozostaa na stae w ustroniu Ardnavamy, pielgnujc swoje ogrody - a zapewniam was, e w tamtych latach byy one pikne jak malowanie, ja za po jakim czasie znowu wrciam na swoje dawne szlaki, polatujc jak motyl midzy Londynem, Paryem i Dublinem.
Zawsze jednak wracaam do Ardnavamy na sezon owiecki.
Nasze staj nie naleay do najlepszych w kraju, nasze dalmatyczyki byy najlepszego chowu, znakomite potomstwo psw nalecych niegdy do Lily, a nasze ogrody - najpikniejsze w Connemara.
	A potem, gdy mamusia w kocu umara, wrciam do Ardnavamy ju na dobre.
	Ale oto znw mwi o sobie samej, tak jak wytyka mi to zawsze Niewierna Brygida, cho przez cay czas mam zamiar opowiedzie wam o tym, co wydarzyo si zaledwie wczoraj, o moich nieoczekiwanych gociach.

	2.
	Tego ranka pada deszcz, a psy byy zmczone, gdy mielimy ju za sob nasz zwyk przejadk wzdu play.
Zazwyczaj one biegy, a ja jechaam na mojej Kessidy - smukej gniadoszce do polowa z goczymi lub na szalonym Malachy, kasztanie, ktry potrafi pdzi jak wicher, a robi to czsto, czy chcesz tego, czy nie.
Jest to sprytna stara bestia, wic ty musisz by sprytniejszy i uwiadomi mu, kto tu rzdzi, a wtedy zapewni ci wspania jazd.
Nieustraszony, szybki, o budowie wou - to jest wanie Malachy.
	Najczciej jedzimy grskimi ciekami lenymi, po czym w d na pla, by cwaowa wzdu wody, a ja wtedy krzycz i miej si niczym jaka szalona istota.
Tak bardzo si ciesz.
A psy biegn obok na eb na szyj, szczekajc jak nieprzytomne z samej radoci.
To wanie s dla mnie najmilsze chwile dnia.
Wiatr wiszczcy w uszach, fale przy brzene, ktre tuk si mocno jak moje serce - i rozpdzony ko pode mn.
Mog wam wyzna, e to najlepsza rzecz jak znam, pomijajc kochanie si oczywicie.
Ach, i tu mnie niesie: znw roni swoje tajemnice niczym wino z przepenionego kieliszka.
"Do ju twojego gadania", jak powiadaa moja mamusia.
Panie wie nad jej dusz, kiedy plotam co nieroztropnie.
I widzicie, e miaa racj.
	Czy nigdy nie bylicie w Connemara?
A wic czeka was uczta duchowa, zobaczy bowiem Connemara po raz pierwszy to tak, jak gdyby ujrze we nie krain samego Boga.
Krajobraz zmienia si co par kilometrw.
Najpierw wszystko jest niegocinne i opuszczone: nagie niebiesko-zielone gry i od czasu do czasu rwcy krysztaowy potok, ktry dry swe koryto z gry na d, ku wartko pyncej brunatnej rzece.
Potem zostawiacie skpy, skalisty pejza za sob i macie ju cae mile torfowisk koloru gorzkiej czekolady - i tajemnicze, zaronite trzcinami srebrne jeziora w otoczeniu drzew.
Tam, gdzie teren obnia si w stron oceanu, ujrzycie mae, surowe domki z pobielonego wapnem kamienia, o strzechach przymocowanych sznurami na wypadek srogich zimowych zawieruch.
	Niebo nad Connemara ciga artystw ze wszystkich zaktkw wiata.
Ma barw ksiycowych kamieni i opali, a niekiedy jest perowoszare, do kadnie w odcieniu morza, co kae mi marzy o tym, bym umiaa malowa.
Jadc dalej, ujrzycie moe samotn karmelowo-brzow krow, ktra lec na spachetku trawy pord ska co przeuwa spokojnie i obserwuje was.
A moe may kucyk z Connemara minie was, biegnc luzem wzdu drogi z malekim rebiciem, ktre drepcze u jego boku - biae, o kdzierzawej, rozwianej na wietrze grzywie, z ogonem niczym piropusz, przypominajc konika z bani.
Niektrzy mwi, e to odludna kraina, ale dla mnie jest ona rwnie spokojna, jak kada inna na tym zmczonym, starym padole.
	Tak czy owak, tamto popoudnie byo soneczne i ciepe.
Dosiadaam Kessidy, ale tym razem psy mi nie towarzyszyy.
Zostawiam te leniwe bestie pice na frontowych stopniach i jechaam dla odmiany kusa, opuszczajc posiado i dalej zdajc liciast alej.
Po chwili zobaczyam maego fiata, ktry torowa sobie drog przecink w stron Wielkiego Domu, z mod rudowos dziewczyn za kierownic.
	Ot nieatwo jest trafi do Domu; stary drogowskaz rozpad si ju przed laty, zreszt nigdy nie by czym godnym uwagi.
Zwyky kawaek drewna z odrcznym napisem, nadwerony dziaaniem pogody, teraz chyli si po pijacku ku ziemi, jakby ju nikt nigdy nie musia zna drogi do Ardnavamy.
Jest to ostry, niewielki zjazd z drugorzdnej szosy, ktry - z tym uamanym drogowskazem i tak dalej atwo mona przeoczy.
Od razu wiedziaam wic, e nie jest to zwyka turystka, zagubiona i zdezorientowana w poszukiwaniu wjazdu do parku narodowego.
Ta rudowosa moda kobieta bya osob, ktrej przywieca jaki cel.
	Ciekawo jest kolejn moj wad, dlatego oczywicie podyam za ni, z tym e wybraam atwiejsz drog wiodc midzy drzewami, poniewa z biegiem lat aleja staa si nie wicej ni zwyk kolein, prawie niemoliw do pokonania, gdy pada deszcz i jest boto.
Dawno miny dni, kiedy do Ardnavamy wioda bita droga, utrzymywana przez rodzin Molyneux w doskonaym stanie.
Wspczuam nieznajomej dziewczynie, ktra trzsa si po wybojach przez ponad mil, nim stana przy rozpadajcych si kamiennych supach bramy do Wielkiego Domu, zwieczonych par lww, ktre apami podtrzymuj nasz tarcz herbow.
Ozdobne elazne skrzyda bramy s na stae zaklinowane cikimi gazami, a ze synnego niegdy podjazdu zostay tylko zielska i dalsze koleiny, buki za wyrosy dzi tak wielkie, e nie dopuszczaj wiata.
Wyglda to przygnbiajco i deprymujco, nawet w soneczny dzie.
	Skrcia na podjazd i potelepaa si w stron domu, a ja z tyu kierowaam Kessidy w lad za ni, kryjc si midzy drzewami tak, e nie moga mnie widzie.
Ten podjazd liczy mil dugoci i prowadzi zakolami wrd drzew, dranic tu i tam przelotnym widokiem wieyczek z szarego kamienia i doprowadza do szau zniecierpliwionego gocia, ciekawego, kiedy wreszcie zobaczy rezydencj.
A gdy wynurzasz si spomidzy listowia, oto ju jest, rysuje si przed tob, owietlona od tyu socem popoudnia, jawic si caemu wiatu tak, jakby wci jeszcze bya zamieszkana.
	Dziewczyna wydostaa si z samochodu i woya rce do kieszeni dinsw, patrzc na dom; zauwayam, e jej opuszczone ramiona wyraaj rozczarowanie.
Jest to bowiem ju tylko poczerniay szkielet.
Dach zapad si w kilkudziesiciu miejscach, bluszcz zarasta okna bez szyb.
Naturalnie, wci jeszcze wida lady dawnej wietnoci: imponujcy portyk z czterema korynckimi kolumnami i potne drzwi wejciowe, na tyle szerokie, e mona przejecha przez nie konno, co podobno mj pradziadek uwielbia robi zawsze w wieczr sylwestrowy, kiedy siedzc na koskim grzbiecie w wielkiej brukowanej sieni, jednym haustem wypija kieliszek szampana.
"Za pomylno rodu Molyneux" - mawia.
W tym wypadku nieborak zawid si bardzo.
	Zsiadam z konia i zrobiam kilka krokw w stron dziewczyny.
	- Przyjechaa obejrze star ruin, prawda?
zapytaam.
Obrcia si do mnie.
	- Oczywicie, mam na myli siebie, a nie dom - powiedziaam, miejc si gono ze swego arciku.
- A kim moesz by ty, ktra wkraczasz do mojej posiadoci?
	- Do pani posiadoci?
	- Oczywicie, e mojej - odparam zniecierpliwiona.
Kady to wie.
Spodziewam si, e jeste jednakowo obca.
Nikt z okolicy nie zechciaby nawet spojrze na t kup gruzu.
	Patrzya na mnie oniemiaa, a jej zdumione spojrzenie wiadczyo, e dziwi j mj wiek i dziewczce rude loczki w poczeniu ze sfatygowanym kapeluszem z czarnego filcu, wgniecionym na czubku, moja spowiaa czerwona kurtka myliwska, stare workowate bryczesy i elegancko wyglansowane buty.
	- Jeli szukaa zamku Ardnavama, to wanie on - powiedziaam ywo.
- A moe raczej to, co z niego pozostao.
Bya to istna krlikarnia, pidziesit dwa pokoje, po jednym na kady tydzie roku.
Piekielnie zimna - bardziej ni sama Moskwa zim, jak zawsze mwia moja matka.
I to pomimo czterdziestu kominkw pracujcych pen par- nigdy nie pozwalano im wygasn, nawet gdy rodzina wyjedaa.
Ogrzewanie tego domu przypominao zaopatrywanie statku w paliwo, a kosztowao dziesi razy wicej.
	- Pewnie chcesz si dowiedzie, co si stao.
Byo to w 1922 roku, gdy my, Irlandczycy, przeywalimy "trudnoci", a chopcy zoyli nam ma wizyt.
Miejscowe zuchy, poznaam ich wszystkich, pomimo masek.
Powiedzieli, e jest im bardzo, bardzo przykro, ale maj polecenie spali dom.
"No to do dziea" - mwi na to ze zoci.
- "Pierwszy raz, odkd go zbudowano, zrobi si w tym cholernym domu ciepo".
	- Miaam dopiero dwanacie lat i byam sama, pomijajc t gupi guwernantk, ktra ucieka, by schowa si w oranerii.
Caa suba wiedziaa oczywicie, co ma si wydarzy, i poznikaa jak senne marzenie.
Chopcy dali mi pitnacie minut na zabranie tego, co zechc, a ja szybko si zastanawiaam.
Ratowa Rubensy, van Dycki, portrety rodzinne i srebra, czy pery mojej matki...
wszystko bezcenne, nie do zastpienia.
	- W kocu oczywicie pobiegam do stajni, wypuciam konie i psy.
Uwolniam kurczaki i wyposzyam je daleko, za to caa reszta posza z dymem, a ja nigdy nie aowaam swojej decyzji ani przez chwil.
- Zamiaam si, przypomniawszy sobie wyraz twarzy mamusi, kiedy jej to opowiadaam.
- Ale moja matka nigdy mi nie wybaczya tych pere.
	Dziewczyna tylko patrzya na mnie, niemiaa i wielkooka, nie wiedzc, czy ma powiedzie, e jej przykro ze wzgldu na mnie, czy e jest jej mio, a ja niecierpliwie trzasnam szpicrut o udo, czekajc, by mi si przedstawia.
	- A wic?
- zapytaam.
- Kime pani jest?
	Wyprostowaa si w taki sposb, jakby staa przed dyrektork szkoy, bezwiednie wygadzajc na sobie wymit spdniczk z biaej baweny.
Miaa bujnie wijce si miedzianorude wosy i oczy w kolorze chodnej szaroci pod ciemnymi rzsami oraz piegi - takie jak ja.
Na tychmiast zagodniaam.
Ona za rzeka:
	- Jestem Shannon Keeffe.
	- Jeste Keeffe, powiadasz?
- Nie moga rzec mi nic bardziej zdumiewajcego i zamiaam si znowu, niezmiernie ubawiona tym razem.
- No, no - powiedziaam.
- Zawsze byam ciekawa, kiedy si po kae ktry z bkartw Lily.
	Zalaa si ognistym rumiecem zakopotania.
	- To wanie jeden z powodw, dla ktrych tu jestem - wykrzykna.
- Aby dowiedzie si czego o Lily.
Kim ona bya?
	- Kim bya Lily?
No jake, Lily bya sawna.
"Nikczemna Lily", jak j tu w okolicy nazywano, i moe susznie.
Lily miaa ten rodzaj urody, o ktrym dugo kr opowieci; okrcaa mczyzn wok maego palca i siaa spustoszenie, gdziekolwiek si znalaza.
Rozbijaa rodziny i rnia midzy sob braci, siostry, kochankw, mw i ony.
A nawet dzieci.
A jeli jeste ciekawa, Shannon Keeffe, skd to wszystko wiem, to powiem ci, e moja matka.
Ciel Molyneux, bya modsz siostr Lily.
Jej oczy rozszerzyy si z ciekawoci.
	- Och - szepna z dreniem w gosie - a wic moe mi pani wszystko o niej opowiedzie?
	- To zaley od tego, po co chcesz to wiedzie - odparam zrcznie.
Ostatecznie nie miaam zamiaru pokazywa szkieletw w rodzinnej szafie osobie zupenie nieznanej.
Woyam palce do ust i zagwizdaam, a Kessidy przykusowaa do mnie spomidzy drzew.
- Ale opowiem ci - dodaam, zwinnie wskakujc na grzbiet klaczy.
- Nie jeste pierwsz osob idc po ladach Lily.
- Ruszajc w cwa podjazdem, krzyknam:
	Jed za mn, Shannon Keeffe, wzdu przecinki.
	Manewrowaa fiatem z tyu za mn, alejk na lewo od podjazdu.
Byo to niewiele wicej ni cieka dla konia, tak wska, e jeyny groziy zdrapaniem farby z karoserii samochodu, a licie wielkich paproci prawie go zakryway.
A potem nagle drzewa si przerzedziy, paprocie rozstpiy - i miaymy przed sob Ardnavam.
	Blask soneczny rozwietla strzeliste okna, ostra wo torfowego dymu unosia si z kominw, a dalmatyczyki w malowniczych pozach spoczyway na schodach.
Drzwi, jak zwykle, byy szeroko otwarte, a gdzie dalej, na zielonych wzgrzach mody chopiec stajenny wygrywa na swej trzcinowej fujarce paczliw melodyjk, co brzmiao dokadnie tak jak piew sowika.
	Zwietrzywszy obcego, psy podniosy gowy, a potem zerway si jak na komend i rzuciy w naszym kierunku.
Zeskoczyam z Kessidy i klepniciem w zad odesaam j do stajni, gdzie mia zaj si ni stajenny, a potem machniciem rki odgoniam psy.
	- Lee, przeklte kreatury - wrzasnam rozzoszczona, a one uspokoiy si, przysiady na zadach i merday swoimi durnymi ogonami wiedzc, e nic podobnego nie miaam na myli.
	- Skoczone gupki - powiedziaam do Shannon Keeffe - ale strasz nie je lubi, mimo wszystko.
Mwic prawd, nie mogabym bez nich y.
	Dziewczyna wpatrywaa si w dom z wyrazem oczarowania na twarzy, co znaczyo, e ju bya w nim zakochana, a ja umiechnam si, zadowolona.
	- Napijmy si herbaty - zaproponowaam i gestem rki zaprosiam j do rodka.
Jej liczne oczy szeroko otwary si z zachwytu, gdy rozgldaa si po zagraconym holu i zakurzonych, starych pokojach, wdychajc ich wo.
A ja ju wiedziaam, e j lubi.
	- Jest to najbardziej urzekajcy dom, jaki kiedykolwiek widziaam
	- wyrazia swj zachwyt cichym gosem, delikatnym i drcym, tak jak by bya cakowicie zawojowana.
- Wydaje si yw istot.
- Zamiaa si.
- Prawie sycha, jak oddycha.
	- To prawda - przyznaam skromnie, przepuszczajc j przed sob do kuchni, nic bowiem milszego nad drobne pochlebstwo, jeli dotyczy tego, co bliskie twemu sercu.
	Jestem delikatna i drobna niczym wrbelek.
Niewierna Brygida za, zaywna i grubokocista, wydaje si cakowitym moim przeciwiestwem.
Ma okrg twarz o potrjnym podbrdku, a jej siwe wosy rozdzielone s przedziakiem - idealnie porodku gowy - i podpite tu nad uszami spinkami z biaego plastiku.
Jej rowy fartuch roboczy jest zwykle krtszy z tyu o trzy cale i wida spod niego pulchne uda, gdy za Brygida pracuje w kuchni, zawsze nosi na niewiarygodnie malekich stopach par starych, zielonych wellingtonw.
"To dla wygody", powiada, by najmniej nie zastanawiajc si, jak to wyglda.
	- To jest Niewierna Brygida - powiedziaam, odsuwajc na drugi koniec stou stosy gazet, ksiek oraz dwa pice rude koty.
- Brygido, przyprowadziam Shannon Keffee, aby napia si z nami herbaty - do daam gono.
Stara pannica staa si ostatnimi czasy nieco gucha.
	- To cho dobrze, e wanie wyjam z pieca blach placuszkw - odburkna opryskliwie.
- Na drugi raz, moja pani, jeli zaprosisz kogo na herbatk, zechciej mnie powiadomi nieco wczeniej, bym moga si przygotowa jak trzeba.
- Mwic to, wzia ogromny talerz wieych placuszkw, umiecia go z oskotem na stole, po czym podreptaa do kredensu i wycigna wielki garnek demu.
	- wiee maliny, sama zbieraam - wyszeptaam konfidencjonalnie, gdy Brygida haaliwie stawiaa garnek z demem na stole przed nami.
Potem wzia niebiesk miseczk ze mietan i rwnie haaliwie postawia j na stole obok demu.
	- Porzeczki jeszcze nie ostygy, bdziecie musiay wic zje z tym
	- zamruczaa, drepczc z powrotem w stron kuchni.
	Wiedzc, czym mona zirytowa Brygid, opowiedziaam Shannon histori przydomka "Niewierna".
Brygida rzucia mi wcieke spojrzenie, a ja umiechnam si szeroko.
	Spychajc dalmatyczyki z krzese, na ktrych siedziay nieruchomo jak posgi oczekujc smakoykw, nalaam mocnej herbaty do delikatnych filianek z serwisu Spode.
	- Prosz, to dla ciebie, Niewierna Brygido - powiedziaam kpico, dokadnie wiedzc, co na to odpowie.
	- No, a przecie pani wie, e ja zawsze pij w dawnym kubku od golenia po pani ojcu - zaburczaa, przysuwajc si szybko do stou.
To istota z przyzwyczajeniami, ta moja Brygida.
	Odkd j znam, a wy ju wiecie, e znam j od bardzo wielu lat, Brygida wydaje si w cigym ruchu - zupenie tak jak ja wydaj si w cigym zawieszeniu: biega to tu, to tam, lekko jak bokser wagi koguciej, pomimo duej masy ciaa i starych wellingtonw.
	Z ustami penymi ciasta, odezwaam si do Shannon:
	- Oczywicie, Brygida jest starsza ode mnie.
Opiekowaa si mn, gdy jeszcze byam malek dziewuszk.
Teraz musi mie ju ponad sto lat.
	- Nic podobnego - Brygida odparowaa ywo, wymachujc szerokim noem w powietrzu ponad lepk marmolad z czarnych porzeczek.
- Jestemy w tym samym wieku, i pani to dobrze wiesz.
Po prostu nigdy si do tego nie przyznajesz.
	Nakarmiam natrtne rye koty i dalmatyczyki kawakami ciasta i zerknam na dziewczyn.
	- Chyba wybaczysz Brygidzie - powiedziaam wielkodusznie.
- Ta staruszka nigdy nie znaa swego miejsca.
	Brygida naburmuszya si, ale nic nie powiedziaa, a ja umiechnam si promiennie do Shannon, mylc, e nadesza pora, by dowiedzie si, co j sprowadza.
Przygldaam si jej bacznie.
Byo dla mnie jasne, e jest to pikno, cho musi dopiero rozkwitn.
Miaa wspaniae wosy koloru miedzi, jak niegdy ja, cho moje nigdy nie byy nawet w poowie tak bujne.
A co do tych cudownych szarych oczu, tak spokojnych i jasnych - wiedziaam, e pewnego dnia bd doprowadza mczyzn do szalestwa.
Jeli, oczywicie, ju si tak nie dzieje.
	Pochyliam si naprzd, ogldajc jej piegi.
	- Mam tak ma - powiedziaam pgosem - przygotowywan wedug przepisu mojej matki, we wsi po drugiej stronie Kylemore.
Dziaa cuda z piegami.
Zapewne dlatego, e robi si j blisko opactwa witobliwych zakonnic, jak zawsze mawiaa moja matka.
	- Hm!
- skomentowaa to gono Brygida od strony kuchni.
	- Nie zwracaj na ni uwagi - powiedziaam, przysuwajc si bliej ze swym krzesem - i opowiedz mi o sobie.
	- Dobrze - rzeka z wahaniem.
- Mj ojciec nazywa si Bob Keeffe.
Syszaam, jak za moimi plecami Brygida odwrcia si, by si przy suchiwa, ale nie rzeka nic.
Ja te nie.
- Zastanawiaam si, czy pani go znaa?
	- Dlaczego miaabym go zna?
- zapytaam nieufnie.
Spojrzaa na mnie skonfundowana.
	- Bo przecie zna pani nazwisko, Keeffe.
I mwia pani, e jestem jednym z bkartw Lily!
	Skinam gow, popijajc maymi yczkami herbat i czekaam, by usysze, co ona ma do powiedzenia, zanim zdradz tajemnice rodziny.
	- To duga historia - powiedziaa z cikim westchnieniem - a wic przypuszczam, e najlepiej zacz od pocztku.
	- Miejsce rwnie dobre, jak kade inne - zgodziam si, a Brygida przysuna krzeso i ju byymy gotowe do suchania.

	3.
Myl, e wszystko zaczo si trzy miesice temu, w dzie moich dwudziestych czwartych urodzin - powiedziaa Shannon.
- Tego weekendu ojciec wydawa wielkie przyjcie w naszej willi na Long Island, aby uczci zarwno moje zarczyny, jak i urodziny - Umiechna si wymuszonym, niewyranym umiechem, ktry jednak nie sign jej piknych szarych oczu.
- Tak naprawd, to byy moje trzecie zarczyny w przecigu dwch lat.
Tatu zapyta mnie: "Czy tym razem to si utrzyma?"
 - ja za odparam z przekonaniem, e oczywicie, to ju jest na stae.
By taki odprony, widzc mnie szczliw, cho myl, e Buffy, moja macocha, czua si po prostu zadowolona, e wreszcie wypuszcza mnie spod swoich skrzyde.
	- Kady zna "Wielkiego Boba" Keeffe - rzeka Shannon, lekko umiechajc si z dum.
- Jego histori latami opisywano we wszystkich czasopismach, nawet jeli on sam mwi o sobie niechtnie.
Ale gdy si odniesie sukces taki, jak mj ojciec, czowiek staje si w pewnym sensie wasnoci publiczn i nie da si ju zachowa adnych tajemnic.
A przynajmniej tak wanie mylaam.
	- Nigdy nie mwi publicznie o swoim yciu osobistym, a jedynie o interesach.
By czowiekiem, ktry wykreowa sam siebie, multimilionerem, tak e kady chcia wiedzie, w jaki sposb to osign.
	"Od achmanw do bogactwa - to wanie ja" - mwi im w takim wypadku, lecz to byo wszystko, co mia do powiedzenia.
	- Mwiono, e zajmuje si nieruchomociami, ale on si tylko z tego mia.
Sam siebie nazywa "budowniczym" i zawsze pragn budowa co wikszego ni inni.
Jego wieowce gruj nad horyzontem tuzina amerykaskich miast, on za wznosi budynek swoich marze, studwudziestopiciopitrow Wie Keeffe na Park Avenue, zaprojektowan przez I.
M. Pei.
	- Ludziom wydawao si dziwne, e nigdy nie mwi o swojej przeszoci; drwili z niego i powiadali, e na pewno wstydzi si lat spdzonych w sierocicu.
Nie bya to jednak prawda; nigdy nie ba si przyzna do tego, e kiedy y w ubstwie.
	- Czasami, gdy widziaam go w telewizji, rozprawiajcego o swoich projektach, ogarniao mnie zdumienie, jak bardzo by przystojny.
W mediach opisywano go jako "krzepkiego, srebrzystowosego szedziesiciolatka, ktry umie sprawi, by drobne znikny z kieszeni ebraka, a odzienie - z piknych kobiet".
- Shannon umiechna si bolenie na jego wspomnienie.
- myl, e mogli mie racj.
Mia przenikliwe jasno niebieskie oczy i gst srebrn czupryn, ktra kiedy musiaa by tak czarna, jak zdarza si to tylko u prawdziwych "czarnych Irlandczykw" - i zawsze nieskazitelnie si ubiera.
Jednake jego rce zdradzay czowieka pracujcego fizycznie: due i silne.
Powiada, e to jego dziedzictwo, i e pochodzi od ludzi nawykych do cikiej pracy, ktrzy przez cae wieki uprawiali kamieniste irlandzkie pola.
	Westchna, pogrona we wspomnieniach.
Tyle opowieci kryo na jego temat, rwnie straszne pogoski o jego zdradach maeskich;
	jestem jednak pewna, e nie zdarzyo si ich znw tak wiele, a przy tym wiem, e zawsze stara si by dyskretny, ze wzgldu na mnie.
Myl, e ze wzgldu na Buffy te.
I wiem to na pewno, e nigdy nie zapomnia, co si czuje, gdy jest si biednym i samotnym; wyda mnstwo pienidzy na cele dobroczynne, robic to zawsze anonimowo, poniewa nie znosi rozgosu.
Ale sawa - i niesawa - jakby same go szukay.
	Wszystkie czasopisma ilustrowane i wszystkie gazety w Stanach zamieciy ju kiedy opowie o tym, jak Robert Keeffe rozpoczyna ycie jako ubogi chopiec, sierota, ktry musia pracowa przez cae lata na placach budowy w Bostonie, by opaci swoje studia w MIT - Instytucie Technologu Massachusetts.
I jak, majc wreszcie w kieszeni dyplom inyniera, polubi Mell, irlandzk dziewczyn z Limeryku.
Mwio si, e bya to subtelna pikno, wiotka i rudowosa - mio jego ycia, a przy tym rwnie samotna jak on.
	Znalaz sta posad jako inynier budowlany, po czym kupili may domek na przedmieciach Bostonu.
Rok pniej, gdy na wiat przysza Shannon, czu, e ycie nie mogoby mu da ju nic wicej.
Byli szczliwi.
	Potem wszystko si rozpado.
Mella zachorowaa na raka, ktry rozwija si niepostrzeenie do chwili, gdy okazao si, e ju jest za pno.
Zmara, kiedy Shannon miaa dwa latka.
Bob siedzia w domu, upijajc si co noc na umr, sam na sam ze swoim nieszczciem, podczas gdy strapieni ssiedzi opiekowali si dzieckiem.
	Po miesicu, jak potem opowiada, smutek zmieni si w gniew na cay wiat, ktry istnia dalej bez jego ukochanej Melli, a jeszcze pniej gniew przeszed we wcieko na samego siebie za to, e nie by w stanie jej pomc.
Przesta pi, a swoje zawiedzione nadzieje i wcieko utopi w pracy.
Dziecko pozostawi w rkach yczliwej ssiadki, a sam wypenia prac cay boy dzie - teraz pochaniaa go wycznie lepa ambicja.
	Powiada, e mia szczcie: zawsze bowiem okazywa si waciwym czowiekiem na waciwym miejscu i we waciwym momencie.
Szybko udao mu si osign sukces, lecz to go bynajmniej nie zadowolio.
Poyczy ogromne sumy od bankierw, na ktrych zrobi wraenie i ktrych oczarowa swoj wymow, oddaniem si pracy, wiedz o tym, czym si zajmowa, jak rwnie przezornoci.
Tak to w cigu czterech lat przeksztaci sw ma Finn w wielkie przedsiwzicie.
Mwiono, e by czowiekiem, ktry wie, co robi i czego chce.
Banki bardzo szybko odkryy zalety czowieka sukcesu.
Dawano mu to, o co prosi, nigdy nie majc powodu, by tego aowa, poniewa Wielki Bob Keeffe nie zawid nikogo.
	Gdy Shannon miaa sze lat, kupi apartament przy Park Avenue w Nowym Jorku i zatrudni wzitego dekoratora do urzdzenia wntrza.
Umieci w domu gosposi i niani, a Shannon zapisa do szkoy przy klasztorze urszulanek.
Mwio si, e z wdzicznoci za sw pomylno Bob ofiarowa swe usugi i cz pienidzy na rne cele charytatywne, a potem zaczto go widywa na najbardziej eleganckich przyjciach w miecie.
	Barbar van Huyton - zwan Buffy - spotka ju na pierwszym przy jciu.
Bya wysoka i smuka w sukni z czarnego aksamitu, z doskonale ostrzyonymi blond wosami do ramion, z nosem, ktry jakby wyszed spod duta rzebiarza i miaymi hiacyntowymi oczami.
Jej rodzina nosia znane nazwisko, lecz nie miaa pienidzy.
Buffy ucieleniaa wyobraenia Boba o idealnej dziewczynie z wyszych sfer.
W sze miesicy pniej polubi j.
	Przyjaciele Bufiy orzekli, e wychodzc za niego, wymienia swoj pozycj spoeczn na pienidze.
I mieli racj.
Bob ofiarowa jej kontrakt lubny na milion dolarw, a do tego milion za kady rok ich maestwa, wpacany na jej konto w kolejn rocznic lubu.
Bya rwnie opanowana, jak jej m impulsywny, rwnie oziba, jak on namitny, tak e -jak gosia plotka -ju w pierwszym roku maestwa wzi sobie kochank.
A potem mwio si, e ta bya tylko pierwsz z wielu.
	- Wiedziaam o ostatniej kochance ojca, Joannie Belmont, cho przy puszczam, e bardzo niewiele osb syszao o niej, pomijajc Buffy, ktra ze zwykej interesownoci nie chciaa o niczym sysze.
Buffy po prostu chronia swj kapita - dodaa Shannon z gorycz.
- Najwidoczniej nie moga uwaa Joanny za powane zagroenie.
Przypuszczalnie mylaa, e jest to tylko jaka aktoreczka.
Przynajmniej przedtem bya ona aktork, poniewa wiem na pewno, e od chwili poznania mojego ojca Joanna nie pracowaa.
Wiecie, ona jest pikna.
Ma trzydzieci pi lat, na obcasach chyba ponad metr osiemdziesit wzrostu, jasne wosy.
Przypuszczam, e powiedziaybycie, i jest wspaniaa.
Teatralne notki na jej temat powiaday, e ma umiech Doris Day, figur modej Ginger Rogers, a nogi Shirley MacLaine.
Myl, e tato nie potrafi sobie odmwi przyjemnoci spotykania si z ni.
A moliwe, e Joannie naprawd zaleao na nim, poniewa przy jej ywym temperamencie musiao jej by nieatwo zachowa tajemnic.
- Wzruszya ze znueniem ramionami.
- W kadym razie tak miay si rzeczy w czasie tego wieczornego przyjcia.

	4.
	Long Island, Nowy Jork
	Noc bya ciepa i parna.
Suta kolacja - kawior z jajecznic, homar z Maine, malmowo-czekoladowe markizy, dobry rocznik szampana wszystko zostao ju pochonite przez cztery setki goci, zgromadzonych pod drzewami w wietle lampionw i na dugim tarasie, skd wida byo odlege jezioro.
Teraz za taczono pod okazaym i szykownym namiotem z zielono-biaego jedwabiu.
Jego falujce poy podwizano, by mona byo schwyta kady powiew wiatru, a elegancko ubrane kobiety przechadzay si po trawnikach, ochadzajc si chiskimi papierowymi wachlarzami na dugich rczkach, w ktre zaopatrzya je Buffy, przewidujc upa.
Przygotowaa rwnie na wypadek deszczu parasole, a nad ciekami kazaa rozwiesi osony.
Buffy bya kobiet, ktra nie zostawiaa miejsca na przypadek, i Shannon mylaa, e jej macocha sprawdziaby si jako prawnik od spraw korporacji.
Buffy nie pochwalaa jednak pomysu kabaretu, ktry wanie mia si rozpocz.
Ojciec natomiast upiera si przy tym, pomimo wszystkich jej protestw.
	- To takie irlandzkie - narzekaa.
	- Przecie, na mio bosk, jestem Irlandczykiem - zagrzmia.
- Shannon jest Mandk, mimo wszystkich twoich wysikw, eby j stamsi.
- I nie namylajc si duej, zamwi tradycyjn kapel irlandzk oraz zesp irlandzkich tancerzy i pieniarzy, by nauczyli goci taczy gig.
	Torujc sobie drog przez rozbawiony tum tancerzy, Bob Keeffe chwyci crk za rk i powid j na podium.
Gdy uciszy ruchem rki kapel, jego potny gos zagrzmia wok trawnikw, mimo i nie korzysta z mikrofonu.
	- Panie i panowie, moi przyjaciele - zawoa i modzi ludzie spojrzeli posusznie w jego stron, a ci, co kryli na zewntrz namiotu, od wrcili si, by posucha.
	- Jak wiecie, jest to przyjcie na cze urodzin Shannon - powiedzia.
- Ale ci ludzie s tu na cze jej irlandzkich rudych wosw i rozemianych irlandzkich oczu.
- Pord miechu chwyci mikrofon i zapowiedzia; - Panie i panowie, bd dla was gray skrzypce, flety i akordeon, a ci uroczy modzi ludzie - tu machn rk w stron stojcych za nim tancerzy - poka wam, jak naprawd si taczy.
	Muzyka zabrzmiaa, a Bob obj ramieniem Shannon i dziarsko obrci j dokoa.
Wcigu paru minut mnstwo par szalao na parkiecie w podskokach, a gocie zebrani na zewntrz, na trawnikach, podyli z powrotem do namiotu, przycigani magnesem tak odmiennej muzyki.
	Potem, gdy Shannon taczya ju ze swym narzeczonym, zauwaya, e ojciec sam jeden zmierza na skraj namiotu.
Oparty o erdki, z jedn rk w kieszeni biaej wieczorowej marynarki o nienagannym kroju, przyglda si stamtd taczcym.
Shannon pomylaa, jak dziwnie samotny wydaje si ten czowiek, ktry ma tylu przyjaci.
	Rwnie Buffy patrzya na niego.
Rzucia mu to swoje chodne "spojrzenie Buffy", a Shannon wiedziaa ju, o czym ona myli.
Umiaa czyta w mylach swojej macochy jak w otwartej ksice.
Tylko dwie rzeczy stale zaprztay jej gow.
Pienidze i pozycja.
	Buffy nienawidzia ycia w ubstwie.
W wieku dwudziestu lat postanowia, e polubi pienidze.
Wiedziaa, e potrzeba jej "impresaria", czowieka New Ag - Nowych Czasw, ktry doszed do pienidzy tak, jakby to on sam je wynalaz.
Takiego kogo znalaza w Bobie Keeffe.
	Miaa dwadziecia sze lat, a Bob skoczy czterdzieci.
lub odby si z przepychem, w obecnoci caej rodziny i licznych przyjaci panny modej oraz z jego omioletni creczk Shannon w roli druhny.
Z nazwiska oKeeffe dyskretnie usunito literk O, tak wic ona staa si Buffy Keeffe, a Shannon jej pasierbic.
Buffy okazaa si doskona pani domu; znaa kadego, z kim warto by po imieniu, a przy tym olniewaa urod.
A przecie wiedziaa, e nim jeszcze upyn rok od lubu, jej m wzi sobie kochank i e od tamtej pory pojawiy si te inne.
Mimo to Buffy i Wielki Bob Keeffe pozostali legend ycia towarzyskiego, najbardziej wytworn par w Nowym Jorku i w Palm Beach.
	Shannon uwolnia si z ramion Wila Davenporta.
miejc si rzeka:
	- Daj mi odpocz, Will.
Brak mi ju tchu.
Potrzebuj wody i wieego powietrza.
	- Dam ci jedno i drugie - odpowiedzia szarmancko, odprowadzajc j na zewntrz, na trawnik, po czym odszed w poszukiwaniu szklanki wody.
	Shannon umiechna si, patrzc za nim.
Mijay ju trzy miesice, odkd go poznaa - i nie moga si doczeka, by reszt ycia spdzi razem z nim.
By wysoki i smagy - i tak przystojny, jak kady mody czowiek moe sobie tego yczy.
Wydawa si przy tym romantyczny - przesya jej kwiaty przez cay czas.
Zabiega o ni sowami i drobnymi upominkami.
Nie by zbyt zamony, jak sam powiedzia pod wraeniem bogactwa jej ojca, ale ona wiedziaa, e jest to bez znaczenia; przecie ojciec te nie by bogaty, gdy zaczyna karier.
	Nie pamitaa swojej matki, pamitaa za to, jak ojciec bra lub z Buffy i pamitaa siebie sam jako druk, odzian w cytrynowot jedwabn taft, tak sztywn, e a trzeszczao, gdy sza rodkiem nawy kocioa.
Staa wic potem nieruchomo jak posg, bojc si drgn, by szelest jej sukni nie zaguszy witych sw.
A potem Buffy po prostu zawadna ich yciem.
	Jedenastoletnia Shannon bya za wysoka na swj wiek, chuda jak dziki krlik, z burz ognistorudych wosw.
Miaa piegi, ktrych nie znosia, i zby tak wystajce, i stao si dla niej jasne, e jest skazana na noszenie aparatu przez cae lata.
A jej guzowate kolana sterczay spod tych Ohydnie krtkich, sodkich sukieneczek, w ktre lubia ubiera j Buffy, tak e wygldaa wypisz wymaluj jak Pippi Poczoszanka.
Miaa ogromne oczy, cieposzare w ciemnej oprawie i bezceremonialny sposb bycia, ktrym pokrywaa sw niepewno.
Jej twarz o wystajcych kociach policzkowych i regularnych rysach szpeci tylko nos lekko zaamany od czasu, gdy majc osiem lat spada z kucyka; macocha po wtarzaa, e ten defekt naleaoby skorygowa w przyszoci.
	Buffy pilnowaa, by Shannon uczszczaa do waciwych szk i za wieraa odpowiednie przyjanie, oraz by chodzia na przyjcia z dziemi "takimi jak ona", ale tak naprawd obydwie miay ze sob niewiele wsplnego, z wyjtkiem Boba.
	Dziecistwo wydawao si jej cakiem szczliwe, gdy bya oczkiem w gowie ojca.
Ale cho Bob Keeffe j uwielbia, nie powica zbyt wiele uwagi swej crce - zbyt zajty robieniem pienidzy.
Mimo to zawsze pilnowa, by si pojawi przy wanych okazjach i by dumny ze swojej jedynaczki.
	- Sta ci na wszystko, maleka - mwi wwczas z zachwytem.
- Moesz zosta kim tylko zechcesz, tak jak twj tatu.
Ale pamitaj, moje mae kochanie: musisz dy do celu i musisz chcie go osign na prawd ze wszystkich si.
Na tym polega rnica midzy nami Irland czykami a tymi zasiedziaymi bogaczami.
Oni przybyli tu na "Mayflower", a my na tych statkach-trumnach.
A tylko popatrz na nas teraz.
- I mia si gromko na myl o swojej wysokiej pozycji, o tym jak wiele moe, i jest bogatszy ni ci mczyni wok niego, a on ma rwnie snobistyczn jak ich ony, crk za hojnie obdarza sw mioci i pienidzmi.
	A jednak, rzecz osobliwa, ilekro zapytaa: "Ale kim s nasi irlandzcy przodkowie, tatusiu?
Dlaczego nie mamy adnych cio ani wujkw?
" nabiera wody w usta i mwi, by sobie tym nie zaprztaa gowy, i e moe opowie jej, gdy bdzie starsza.
A potem popiesznie zabiera J na herbat do jakiego eleganckiego hotelu.
	Shannon dorastaa odizolowana od "rzeczywistego wiata" dziki pienidzom i eleganckim szkoom prywatnym.
Lato spdzaa w towarzystwie dorosych nudziarzy na jachtach na Morzu rdziemnym, a ferie zimowe - nudzc si w jeszcze wikszym towarzystwie dorosych na Barbados.
Najmilszym okresem w roku by pobyt na obozie letnim z innymi dziewczynkami, kiedy to przez kilka tygodni wszystkie razem szalay i rozprawiay o chopakach.
	W miar upywu lat zby Shannon wyrwnay si, kolana zaokrgliy, koczyny wyduyy i nabray ksztatu, a ciao stao si gibkie, nadal nic sobie nie robia z zalece Buffy, by zrobi co z rozbitym na kucyku nosem.
Zaokrglia si tam, gdzie trzeba i wyszczuplaa tam, gdzie naleao.
Jednak jej wosy wci pozostaway pomiennoczerwone, a piegi nadal stanowiy zmor jej ycia, oczy za - i to wprawiao j w zakopotanie - byy naprawd zwierciadem jej duszy: szare jak gbokie jezioro, odbijay wszystkie emocje.
Wiedziaa, e nie jest w stanie ukry swoich uczu: natychmiast pojawiay si w jej oczach, czytelne dla kadego.
	Miaa czternacie lat, kiedy po raz pierwszy zobaczya ojca z kochank.
Wraz z dwiema dziewczynami wymkny si wtedy na wagary ze swej szkoy w Bostonie; poszy na zakupy, a potem na herbat do hotelu Ritz-Carlton.
By tam z pikn kobiet o dziewczcym wygldzie, ciemnych wosach i jasnej cerze.
Pod stolikiem trzyma jej do.
Shannon poczua na policzkach gorcy rumieniec wstydu.
Nie zauwayli dziewczynki, tak byli pochonici sob.
Gdy na nich patrzya, ojciec delikatnie przesun palcem po krzywinie policzka i dotkn penych warg kobiety, a ona ucaowaa jego do, przytrzymujc j przez krtk chwil.
Shannon odwrcia si i wybiega razem z przyjacikami.
"To normalne" - mwiy, po cieszajc dziewczynk.
- "Wszyscy mczyni to robi!"
	Po jakim czasie ojciec zauway, e co jest nie tak, skoro nie chciaa patrze mu prosto w oczy - a wreszcie opowiedziaa mu, co zobaczya.
Gniewny, przechadza si tam i z powrotem po dywanie Aubusson w bibliotece apartamentu przy Pitej Alei.
	Wreszcie spojrza na ni bagalnie.
	- Miaem zamiar powiedzie, e jeste za moda, eby zrozumie te rzeczy, ale najwyraniej tak nie jest.
Poja to, co widziaa.
- Wzruszy ramionami.
Nie prosz ci o wybaczenie, bo jeste moj crk, a nie on.
I nie mog powiedzie ci, e to jest w porzdku, bo nie jest.
Jedyne co mog zrobi, to prosi ci, eby staraa si o tym zapomnie - i mie nadziej, e ktrego dnia, gdy bdziesz starsza i rozumniejsza, wybaczysz mi.
I zapamitaj to sobie, crko: nigdy nie ufaj mczyznom.
	Potem, podczas przyjcia urodzinowego, gdy znowu taczya z Wilem, zobaczya, e ojciec opuszcza swoje samotne miejsce.
Ich spojrzenia spotkay si, a rysujcy si midzy brwiami Boba grymas znuenia znika w miar, jak zblia si ku niej wrd grupek rozemianych goci.
	- A moe jeden taniec dla starego taty?
- zapyta.
Jego oczy byy pene mioci, gdy wzi j w ramiona, lekk i delikatn jak powiew wiatru.
	- Dzikuj ci, tatusiu, za cudowne przyjcie - zamruczaa Shannon z gow opart na jego piersi.
Westchn melancholijnie.
	- Zawsze pragnem dla ciebie wszystkiego, co najlepsze, ju od dnia twego przyjcia na wiat.
- Zawaha si, po czym powiedzia ze smutkiem:
	- Wiem, e za mao bylimy razem, kiedy rosa.
- Poruszy bez radnie swoimi potnymi ramionami.
- Tyle straciem.
Zawsze zbyt wiele pracowaem, w pogoni za marzeniami.
Ale potrzebowaem tego, Shannon.
Najpierw po to, by nada jaki sens naszemu yciu po mierci twojej matki, a potem dla samej roboty.
Lubiem moj prac, emocjonowao mnie zarabianie pienidzy, cho czasami robiem to twoim kosztem.
Ucisna go, pena szczcia.
	- Nie, tatusiu, naprawd nie.
Zawsze bye przy mnie w wanych chwilach.
Czy pamitasz, jak spadam z kucyka i miaam wstrzs mzgu?
Gdy otworzyam oczy w szpitalu, trzymae mnie za rk.
Albo gdy tak okropnie piewaam i taczyam podczas szkolnego przedstawienia?
Siedziae w pierwszym rzdzie i klaskae jak szalony.
No i zawsze w poranki Boego Narodzenia, i w czasie tych nudnych wakacji z dorosymi...
	Wykrzywi twarz w grymasie, a ona si zamiaa.
	- I bdziesz przy mnie, by poprowadzi mnie przez koci.
- Wzruszona opara gow na jego szerokim ramieniu, wyczuwajc policzkiem gadko marynarki.
Wtulona w ramiona ojca zawsze czua si bezpieczna.
	Kto dotkn dyskretnie jego ramienia.
Przystojny mody czowiek umiechn si szeroko do niego i powiedzia:
	- Nie moe pan jej zagarnia dla siebie przez ca noc, panie Keeffe.
Niech pan da troch przyjemnoci innym facetom, dobrze?
	Bob odstpi, patrzc przez chwil, jak mody czowiek zabiera Shannon ze sob, a potem skierowa si w stron namiotu.
Spojrza na sw mod crk, tak szczliw, tak beztrosk, tak swobodn; jej krtka spdniczka wirowaa, a dugie wosy powieway niczym jaskrawy, nie ustraszony, miedzianoczerwony proporzec.
Nastpnie odwrci si i zostawiajc za sob beztrosk atmosfer - samotny i nie zauwaony pody ku miejscu, gdzie skraj aksamitnego nocnego nieba styka si ze srebrem jeziora.

	5.
	Nazajutrz rankiem, kiedy Shannon przechodzia ze snu do stanu wiadomoci, wycigna ramiona nad gow jak leniwy kot i przeczesaa rkami potargane miedzianorude wosy, umiechajc si na wspomnienie minionego wieczoru.
Chciaaby mc przey to przyjcie jeszcze raz od nowa.
	Zamiaa si, przypominajc sobie, jak wszyscy taczyli irlandzkie reelsy w swych szykownych strojach, a mczyni zrzucali wieczorowe marynarki, w miar jak muzyka stawaa si coraz szybsza, a im byo coraz gorcej.
Gaszono pragnienie mroonym szampanem i taczono a do witu, cho "staruszkowie" -jak ich nazwali ze miechem jej przyjaciele - dawno ju udali si do ek.
	Opada znw na poduszki, mylc o swoim nowym narzeczonym, Wilu - o najmilszym, najprzystojniejszym, najbardziej czarujcym modym mczynie, jakiego kiedykolwiek znaa.
Oczywicie z wyjtkiem jej ojca, poniewa Wielki Bob Keeffe by poza wszelk konkurencj, tam, gdzie chodzio o urok, aparycj i uprzejmo.
	Zamkna oczy, wyobraajc sobie, jak kroczy rodkiem kocielnej nawy wsparta na ramieniu ojca, w chmurce biaego jedwabiu i koronek, a Will czeka na ni przy otarzu z oczyma penymi mioci - i westchna sodko ukojona.
	Narzucia szlafroczek i powoli zesza na d, z radosnym poczuciem bogostanu.
Suba pracowaa przez ca noc i ogromny dom by ju nienagannie wysprztany.
Na stoach i kredensach stay wiee wizanki kwiatw i nie zosta nawet lad dymu papierosowego z ostatniej nocy.
Nikt by si nie domyli, e w ogle wydawano tu jakie przyjcie, gdyby nie namiot w zielono-biae pasy, wci jeszcze stojcy na trawniku.
	wieo zaparzona kawa bulgotaa w ekspresie ustawionym na marmurowej konsoli w jadalni, Shannon napenia wic sobie filiank, do sypujc z min winowajcy yeczk cukru i z bogoci popijaa maymi yczkami.
Przez okno dostrzega Wila na korcie tenisowym.
Domylajc si, e gra z miejscowym instruktorem, mrukna pena podziwu dla jego formy.
	Wypiwszy kaw, przesza duymi krokami przez hol do gabinetu ojca i zapukaa do drzwi.
Nie byo odpowiedzi, zajrzaa wic do rodka.
Gabinet rni si od caej reszty domu: may i zagracony.
Shannon umiechna si, bo gabinet ojca odzwierciedla jego osobowo.
	Boba Keeffe w aden sposb nie mona by nazwa schludnym; jego rzeczy potrafiy si znale w kadym dowolnym miejscu.
Starowieckie biurko z aluzjowym zamkniciem byo grubo pokryte papierami, regay pkay od planw architektonicznych, na stole pitrzyy si rysunki, a na dwch sfatygowanych fotelach obitych czerwon skr leay stosy kartotek.
Na cianach wisiay dwa spord najbardziej cenionych przez Boba obrazw z jego kolekcji mistrzw irlandzkich.
Portret kobiety o jasnej karnacji i rudych wosach, odzianej w rowy atas, ktra -jak mwi - przypominaa mu jego pierwsz on, namalowa go Orpen w pierwszym okresie swej twrczoci.
Drugi - to surowy pejza Yeatsa.
	Na biurku staa tania ramka wypeniona wieloma fotografiami Shannon z rnych okresw jej ycia, a na cianie wisiao to, o czym mawia, e stanowi najwikszy jego skarb i osignicie: oprawiony w ramy dyplom ukoczenia Harvardu przez Shannon.
"Ju wiem, e nie umrzesz z godu" - powiedzia jej ze miechem, gdy hucznie witowali w restauracji Lock Obers po ceremonii wrczenia dyplomw.
- "Rozum rwny urodzie - oto moja dziewczyna".
	Zadzwoni telefon, niweczc bog cisz, a Shannon odebraa go ju po pierwszym sygnale.
By to wsplnik ojca, Brad Jeffries, w ktrego gosie zabrzmiao zaskoczenie, e to ona odpowiada.
	- Dzwoni tylko, eby podzikowa - powiedzia szybko.
- Wspaniae przyjcie, Shannon.
	Shannon znaa Brada, odkd sigaa pamici.
I on, i jego ona byli na przyjciu ubiegej nocy, cho nie zauwaya, by taczyli reela, a teraz przyszo jej do gowy, e adne z nich nie bawio si chyba dobrze.
	Drugi wsplnik jej ojca, przystojny Jack Wexler, rwnie by na przy jciu, z najpopularniejsz nowojorsk modelk u boku, ale pomylaa, e i on niezbyt duo taczy.
	Nagryzmolia krtk notatk dla ojca, proszc go o telefon do Brada, dodaa "Kocham ci, tato i dzikuj", po czym podpisaa zamaszycie swoim imieniem.
Nastpnie zacza szuka macochy.
	Ale sypialnia Buffy o cianach pokrytych now tapet z bkitno-biaym ornamentem gazek i o udrapowanych zasonach z bkitnej tafty bya pusta.
Nie zastaa te nikogo w gotowalni z rzdami gustownych szafek ani w azience o jasnej boazerii.
Gdy wreszcie spotkaa po kojwk, ta powiedziaa jej, e macocha pojechaa wczenie do miasta.
	Shannon wrcia do swojego pokoju, woya kostium kpielowy i szorty, po czym wysza na kort, by zobaczy si z Wilem.
	Spojrzaa zdumiona, kto z nim gra.
To nie by instruktor, lecz Jonas Brennan.
Przepraszam, popraWia si z szerokim umiechem; chciaa powiedzie: Jonas K.
Brennan.
	Jonas K.
Brennan by protegowanym jej ojca.
Bob Keeffe wprowadzi go do biznesu niemal wprost z jakiego prowincjonalnego collegeu na po udniu kraju.
Mody Jonas pojawi si w jego biurze, ciskajc kurczowo swj dyplom i krciutkie curriculum vitae - i przychodzi tak przez trzy dni, a zirytowana sekretarka postraszya chopaka, e wezwie policj.
	- Nie wyjd, dopki nie zobacz si z panem Keeffe - twierdzi z uporem i byo jasne, e mwi powanie.
	W kocu, podziwiajc wytrwao modego czowieka, Bob przyj go.
Przejrza papiery i dyplom, po czym z pogard rzuci je na biurko.
	- Masz doprawdy tupet, eby przychodzi do mnie z czym takim - powiedzia.
	- Psiakrew, nie miaem wyboru, sir - odparowa gniewnie mody czowiek.
- Tam si wychowaem.
Wiem, e to dziura zabita deskami i taki te ma college.
Dziadkowie byli drobnymi dzierawcami, ojciec pijakiem, a matka sprzedawaa piwo w tamtejszej knajpie - i siebie sam na boku, kiedy tylko zdarzaa si sposobno.
Jaki inny college mogem skoczy?
Ale to nie jest miernikiem moich zdolnoci.
	Jonas by redniego wzrostu, krpy i silny, o przygadzonych brzowych wosach i niespokojnych, gniewnych, piwnych oczach, patrzcych zza okularw w zotych oprawkach.
Bob przyglda mu si badawczo, milczc.
Przypomnia sobie, jaki on by w tym wieku: biedny, peen pasji i przekory.
Nie rni si od tego chopca.
	To zdarzyo si dziesi lat temu.
Teraz Jonas Brennan mia trzydzieci dwa lata i wiedzia wszystko o interesach Keeffea.
Zosta praw rk Boba i Keeffe byby skonny powierzy mu wasne ycie.
	Ale nie Shannon; miaa si, kiedy Brennan niezgrabnie pocz si do niej zaleca.
"Nie mogabym nigdy umwi si na randk z kim, kto nazywa si Jonas" - docia mu i, ku jej przeraeniu, Jonas obla si rumiecem, zanim czym prdzej si oddali.
Odtd ju zachowywa si z rezerw, a ona wstydzia si swego maostkowego okruciestwa i schodzia mu z drogi, by czu si swobodnie, ilekro krzyoway si ich cieki.
Istnia jednak midzy nimi dystans; zawsze tak byo i zawsze pozostanie.
On mia swoje miejsce, a ona swoje, przy czym rnili si od siebie jak dzie od nocy.
	Na niebie wisiay szare chmury, a wilgotne powietrze zastygo w bez ruchu; Will i Jonas zlani byli potem.
	- Cze, Jonas - zawoaa, gdy Will przechyli si nad siatk i pocaowa j w policzek.
- Wy, chopcy, musicie si czu cakiem niele dzi rano.
	- Tak dobrze, jak naleao oczekiwa - odpar powanie Jonas, a ona rozemiaa si.
Brennan zawsze bra wszystko dosownie.
	- Chodmy popywa w jeziorze - powiedziaa do Willa.
- Tam moe by przewiew.
Zobaczysz, ochodzi ci.
Odwrcia si z umiechem do Jonasa.
- Oczywicie, ty te chod.
	Wzruszy ramionami, a na jego gadko wygolonej twarzy pojawi si rumieniec.
	- Dzikuj, ale sdz, e macie sobie duo do powiedzenia.
W kocu nie widzielicie si od co najmniej kilku godzin.
- Obrci si ener gicznie i ruszy w stron domu.
Shannon westchna.
	- Dlaczego ten czowiek jest zawsze tak cholernie trudny?
- powiedziaa z irytacj.
- Sprawia, e kady czuje si nieswojo.
Kady z wyjtkiem mego taty.
	- Ale to zdolny sukinsyn - odrzek Will, cigajc koszulk.
- No chod, zanurzmy si wreszcie w jeziorze.
Na pewno mi si to przyda.
	Nad jezioro schodzio si platanow alej, ktra stanoWia dum i rado Boba Keeffea, jako e przypominaa mu Prowansj i pejza van Gogha wiszcy w jego biurze w Centrum Keeffea na Manhattanie.
	"wiat rozjania si w moich oczach, kiedy tylko spojrz na ten obraz", powiedzia kiedy do Shannon.
"Jego reprodukcj przypiem na cianie swego pokoju w collegeu.
Nigdy nie marzyem, e kiedykolwiek kupi to dzieo.
Mylaem jedynie, e moe ktrego dnia uda mi si je zobaczy w muzeum.
A teraz wisi na cianie mojego biura.
Tak wanie rozumiem sukces, crko.
To mono urzeczywistnienia swoich marze".
	Ale tego dnia wilgo przycigaa chmary muszek i komarw, wic Will i Shannon, zanoszc si miechem, pobiegli wzdu cienistej alei, wymachujc jak szaleni rkami nad gow.
	- Spjrz - wykrzykna Shannon, patrzc badawczo na ozdobny drewniany taras widokowy nad wod, cigncy si na pidziesit metrw wzdu brzegu.
- Kto tam jest.
Przez cay czas w swej wieczorowej marynarce.
- Zamiaa si.
- Zastanawiam si, czy w ogle wstpowa do domu.
	Podyli, trzymajc si za rce do tarasu, chichoczc jak dzieci na myl o swym odkryciu.
Podeszli bliej - i ujrzeli siwe wosy oraz szerokie ramiona, a Shannon przez moment wpatrywaa si zaintrygowana.
Potem, zaniepokojona, podbiega do tarasu, zatrzymujc si znienacka na jego stopniach i kurczowo chwytajc drewnianej balustrady.
Uniosa rk do ust, by stumi krzyk, ktry jednak nie wydoby si z garda.
Oczy zaokrgliy si z przeraenia, a wok niej zawirowaa ciemno.
Na pododze lea rewolwer.
Biaa wieczorowa marynarka ojca caa bya we krwi, a jego mzg - przeszyty kul.
Bob Keeffe nie y.

	6.
	Niewielka sala miejscowego sdu, gdzie tydzie pniej przeprowadzano dochodzenie, bya ciasno wypeniona dziennikarzami.
Kamery TV zostay wprawdzie na zewntrz, lecz Buffy, pikna i poblada w swym czarnym kostiumie i czarnym kapeluszu z wielkim rondem, i tak odwracaa twarz.
A Shannon, w czarnej lnianej bluzce i spdnicy, w ciemnych okularach, ktre zaoya, by osoni zaczerwienione od ez oczy, dygotaa, kiedy koroner omawia okolicznoci mierci ojca i obraenia, jakich dozna.
	Koroner stwierdzi, e gwiadzista rana w miejscu wlotu kuli zostaa spowodowana przez podmuch gazu z lufy, co wiadczy o tym, e bro trzymano bezporednio przy gowie.
Biorc pod uwag kopoty zmarego w interesach, koroner mg tylko doj do wniosku, e Robert Keeffe zabi si sam.
Stwierdzi wic samobjstwo.
	- To nieprawda!
- krzykna Shannon rozpaczliwie.
To po prostu nieprawda!
Mj ojciec nigdy nie odebraby sobie ycia.
Nigdy, przenigdy!
Pan tego nie rozumie...
pan nie zna go tak, jak ja.
On przecie...
on by mnie tak nie zostawi!
	Buffy pooya do na jej ramieniu.
- Spokojnie, Shannon - szepna chodno.
- Ten czowiek tylko wykonuje swoj prac.
Ty natomiast do starczasz reporterom kolejnej poywki dla ich plotkarskich szmatawcw.
	Jej hiacyntowy wzrok nakaza Shannon poda za ni, gdy wyniole opuszczaa sal, nie rzuciwszy okiem w lewo ani w prawo.
Buffy twarz miaa chodn i spokojn, lecz wewntrz wrzaa ze zoci na Boba Keeffea za to, e narazi jej dobre imi na szwank, rzuci na pastw brukowcw i zostawi j sam z tym bagnem.
Bo nie ulegao wtpliwoci, e jest to bagno.
	Prawda zacza wychodzi na jaw ju nazajutrz po jego mierci.
Mowa bya o trudnociach, z jakimi boryka si w interesach.
Podobno banki chciay wycofa swoje ogromne poyczki; mwio si o zajciu mienia Keeffea; nastpio zaamanie na rynku nieruchomoci; stracono zaufanie do jego przedsiwzi.
ROZRS SI BARDZIEJ, NI BYO TO DLA NIEGO DOBRE - gosiy gazety.
	Bob Keeffe zosta pochowany nazajutrz po ledztwie.
Buffy w roli wdowy wypada wspaniale: staa nad grobem pikna, w czarnej woalce.
Dzie by ponury, ociekajcy wilgoci- i Shannon mylaa z rozpacz, e nawet Bg opuci jej ojca w tych ostatnich chwilach.
Podobnie jak sal sdow, tak i cmentarz wypeniali reporterzy i kamery TV, lecz ceremonia miaa charakter prywatny.
Uczestniczyy w niej tylko Bufiy i Shannon; nie dopuszczono nikogo wicej.
A po wszystkim, obie w 0milczeniu odjechay limuzyn do domu.
	Ich kroki brzmiay
 gucho w holu wykadanym czarnymi i biaymi pytkami.
Zupenie tak, jak gdyby wraz z odejciem Wielkiego Boba dom sta si cakiem pusty.
Ciskajc swj kapelusz i rkawiczki na zgrabny szezlong w stylu prowansalskim, Buffy wesza z impetem do maego saloniku.
Podajcej za ni Shannon przyszo na myl, e cho Buffy bya on jej ojca przez szesnacie lat ona nie ma pojcia, co tamta naprawd czuje wobec jego mierci.
	Ogie pon w kominku; Buffy podesza i stana naprzeciwko.
Opara rami na marmurowym gzymsie, przygldajc si sobie w piknym weneckim lustrze.
	- O Boe, wygldam strasznie - rzeka z niesmakiem, dotykajc troskliwie palcem nieznacznych bruzd pod oczyma.
- Nic dziwnego, po tym piwie, ktrego nawarzy mi twj ojciec.
A to jeszcze nie koniec.
O nie, bynajmniej, nie koniec!
	Shannon przysiada na brzegu pomaraczowej, kwiecistej sofy i mocno spltszy donie, wpatrywaa si w Buffy z napiciem.
- Powinnam bya wiedzie, kiedy go spotkaam - mWia Buffy z nienawici w gosie.
- Ludzie mnie ostrzegali, a ja nie suchaam.
"To irlandzki parweniusz" - mwili "pozosta w swoim rodowisku, Buffy.
Takich jak on zostaw swojemu losowi".
Niestety, byam gupia.
Podziwiaam jego "rach-ciach i ju".
Podobao mi si to, e swj majtek osign wasn prac, a nie odziedziczy.
Trzeba mi byo jednak wiedzie, e to wszystko "atwo przyszo, atwo poszo".
Odwrcia si i spojrzaa na Shannon, a w jej hiacyntowych oczach szala gniew.
	- Niech to szlag, to wszystko jego wina.
	Shannon przeczesywaa nerwowo domi swe wosy.
	- Buffy, przecie nie on jest winien, e zmar.
On si nie zabi.
Jestem tego pewna.
Tata by nigdy tego nie zrobi.
Nigdy by si nie uchyli od odpowiedzialnoci.
Jeli mia kopoty z interesami, znalazby sposb na wydostanie si z tego!
	- Och, nie bd tak idiotycznie naiwna!
On nie mia innego wyjcia.
- Buffy odesza od kominka i opada na krzeso.
Shannon patrzya na ni strapiona.
Nigdy przedtem nie widziaa jej w takim stanie; zawsze przecie taka opanowana i na waciwym miejscu...
Oczy Buffy byy bezlitosne, a jej twarz staa w zoci.
Z takim wyrazem twarzy wygldaa na swoje lata.
	- Miaam wczoraj spotkanie z adwokatami - powiedziaa, wyjmujc papierosa ze srebrnej cygarnicy i stukajc nim w zamyleniu o krawd stou.
Oparszy jasnowos gow na poduszkach, zapalia i z przy jemnoci wcigna dym w puca, patrzc w sufit spostrzega, e farba na gipsowych gzymsach wymaga odnowienia.
Wzruszya ramionami: to ju nie byo jej zmartwienie.
	- Wszystko przepadnie - rzeka nagle.
- Ten dom, apartamenty, antyki, obrazy.
Adwokaci dzie i noc myleli nad tym, co mona by uratowa dla nas samych; jednak wszystko musi zosta sprzedane, by spaci banki i wierzycieli.
- Odwrcia gow i patrzya na Shannon.
Jasne wosy Buffy lniy w wietle lampy, gdy strcaa popi z papierosa nieskazitelnie wypielgnowanym paznokciem.
Jej gos by rwny i spokojny:
	w ten sposb mogaby omawia z kucharzem menu na najblisze przy jcie.
	Shannon trwaa w odrtwieniu, gdy ta mWia dalej.
	- Dziki Bogu, miaam do rozsdku, by si zabezpieczy swoim kontraktem maeskim.
Przynajmniej tego nie mog mi zabra - po wiedziaa z satysfakcj pobrzmiewajc w jej gosie.
-No i oczywicie moja biuteria.
To zawsze naleao tylko do mnie.
	Shannon znaa szczegy kontraktu maeskiego: jej ojciec uwaa go zawsze za dobry art.
Liczc po milionie za kady rok, plus pierwszy milion, z czego wszystko dobrze zainwestowane, Buffy miaa teraz sum znacznie wysz ni pidziesit milionw dolarw.
Z biuteri wart kolejnych kilka milionw Buffy bya bardzo bogat kobiet.
	Wesza pokojwka z kaw i postawia j na stoliku obok swej pani.
Buffy podniosa srebrny imbryk i napenia dwie filianki, jedn z nich podajc Shannon, ktra szybko umiecia j na pododze u swoich stp.
Rce jej dray przez cay czas i czua si tak, jakby wewntrz niej otwara si gboka studnia, ziejca przepa tam, gdzie niegdy byo serce, ciepo i mio.
Oto siedziaa tutaj z kobiet, ktra przez szesnacie lat bya jej macoch.
I ktra teraz mwia w taki sposb, jakby ycie ich obu mogo si rwna garci dolarw.
	- Buffy, bdziesz miaa a nadto pienidzy na ycie - powiedziaa stropiona.
- Mogaby nawet wykupi ten dom i apartamenty tak, e nic by si nie zmienio.
	Buffy zamiaa si cienkim, dwiczcym, niewesoym miechem.
	- Shannon, kiedy wreszcie zrozumiesz, e wszystko si zmienio?
Twj ojciec nie yje.
Jego interesy legy w gruzach, a on zostawi nam zbieranie tych strzpw.
C, co do mnie, nie zamierzam tego robi.
Jutro wyjedam na Barbados.
Bd mieszkaa z Janet Rossmore, pki tu si wszystko nie uspokoi.
A potem, kto wie, moe uda mi si uoy sobie ycie od nowa.
	- Ale co bdzie ze mn?
- zapytaa Shannon.
I ledwie to rzeka, chtnie by wszystko cofna.
Dziecinne sowa zawisy w ciszy pomidzy nimi, a macocha odwrcia gow, by nie napotka jej strwoonych szarych oczu.
Buffy wzruszya ramionami; delikatny ruch nieznacznie unis jej wskie barki.
	- Nie sdz, eby to byo teraz moim zmartwieniem, Shannon.
Ostatecznie jeste du, doros dziewczyn.
Powinna okaza mi wdziczno za wszystko, co zrobiam dla ciebie.
Przeprowadziam ci przez szko i college.
Dopilnowaam, by stykaa si z odpowiednimi ludmi.
A teraz jeste zarczona z Wilem i uwaam, e to na nim spoczywa od powiedzialno.
	Wstaa, wyrwnujc spdnic.
	- Cakiem powanie, Shannon - rzeka pozwalajc, by gniew znowu wezbra w jej gosie - twj ojciec okaza si ndznym zodziejem.
Po tym, co zrobi ze mn -ja kocz z rodzin Keeffe.
I to raz na zawsze.
	Zdusiwszy ze zoci papierosa w duej krysztaowej popielnicy, odwrcia si na picie i posza szybko w stron drzwi.
Odprowadza j osupiay wzrok Shannon, lecz Buffy nie spojrzaa za siebie.
	- Id si spakowa!
- zawoaa przez rami, a jej gos sab w miar, jak ze stukiem wysokich obcasw przemierzaa wykadany marmurami hol.
- Proponuj, eby zrobia to samo, Shannon.
Ani si obejrzysz, jak zjawi si tu komornicy.
	Shannon, nie rozumiejc, patrzya za Buffy, ktrej ladem pyn zapach papierosw Gauloises Blonde zmieszany z perfumami Shalimar.
I cho Buffy jeszcze nie wyjechaa, Shannon wiedziaa, e jest tak, jakby ju odesza.
A ona musi zacz ycie na wasn rk.

	7.
	Szedziesicioczteroletni Brad Jeffries by wsplnikiem Boba i prezesem Keeffe Holdings od siedemnastu lat.
Zaczyna od stanowiska kierownika budowy, a potem zrobi karier.
	Przemawia teraz na spotkaniu przedstawicieli piciu najwikszych bankw amerykaskich i czterech bankw midzynarodowych.
Pokasywa i nerwowo poprawia krawat.
Bawic si swymi okularami, od czyta przygotowane owiadczenie, ktre zawierao prob o wyduenie czasu, w ktrym Keeffe Holdings mgby uporzdkowa t spltan sie udziaw i finansw, jak pozostawi po sobie Bob Keeffe, zanim zadaj zwrotu swoich poyczek i wezw FBI.
	- Pozwlcie nam, pozostaym partnerom, ktrzy otrzymalimy t spucizn oszustw, uczyni - jak nakazuje honor wszystko co w naszej mocy, bycie panowie odzyskali swoje pienidze - powiedzia na za koczenie, wyczekujco patrzc na kamienne twarze suchaczy.
	Szyderczy umiech przemkn po twarzy Jonasa.
Jeli ktokolwiek wyglda na winnego, to wanie Brad.
Cho Brennon wiedzia, e nic nie daoby si zarzuci temu staremu durniowi; zupenie nic.
Teraz przysza kolej na Jacka Wexlera - architekta.
Czterdziestopicioletniego przy stojnego starego kawalera w typie Dicka Trcyego: gadka twarz i mocno zarysowana szczka, do tego silne poczucie wasnej pozycji, uzdolnie - a take atrakcyjnoci w oczach kobiet.
Zaprojektowa dla Boba kilka budowli, ktre zostay nagrodzone i w cigu ostatnich dziesiciu lat by jego wsplnikiem.
Teraz Jonas obserwowa, jak ebrze o rodki na ukoczenie budowy Wiey Keeffea.
	- Powierzcie ten budynek moim rkom, panowie - powiedzia Wexler - a ja obiecuj nie przekroczy planowanego budetu kocowego.
Jak wiecie, dwadziecia najwyszych piter biurowych zostao ju na wstpie wydzierawionych Finnie Euro National Insurance na now siedzib gwn udziaowcw, a pozostaa cz budynku wydzierawiona jest w siedemdziesiciu procentach, cznie z atrium handlowym.
Jeli nie dotrzymamy umwionego terminu zakoczenia budowy, towarzystwa te maj prawo zerwa umow i zada zwrotu pienidzy.
A jak wam wiadomo, chodzi tu o ogromne sumy, ktrych w tej chwili nie po siadamy.
- Nie doda wprawdzie, e "dziki temu kanciarskiemu sukin synowi Bobowi Keeffe", ale wyraz gniewu na jego twarzy nie wymaga komentarzy.
	- Jeeli teraz wycofacie si z tego przedsiwzicia, Keeffe Holdings straci kady cent, jaki ju woyo w budow Wiey Keeffea, a wy, panowie, stracicie wszystkie swoje pienidze.
Oczywicie, moecie zaj nieruchomo i sprzeda j, ale bdzie to ju waciwie tylko wyprzeda na Park Avenue.
W nerwowej atmosferze gospodarczej dnia dzisiejszego nieatwo sprzeda nie ukoczony studwudziestopiciopitrowy wieowiec, o ktrym powszechnie wiadomo, e jego hipoteka jest zaduona.
Prosz tylko o czas, panowie, abymy wszyscy mieli szans odzyskania pienidzy.
Jeli nie zdecydujecie si udzieli nam prolongaty, stracimy absolutnie wszystko, poniewa Keeffe Holdings nie ma ju ani jednego centa, by wypaci robotnikom ich pensje za nastpny tydzie.
	Jonas ledzi wzrokiem niewzruszone twarze bankierw, gdy popiesznie robili notatki w swych tych prawniczych notesach.
Nadesza jego kolej.
Obcign marynark i pewnym spojrzeniem ogarn zebranych wok stou, napawajc si poczuciem wadzy, podczas gdy oni zwrcili wzrok na niego, oczekujc, e powie im, w jaki sposb mog odzyska pienidze.
	- Panowie - odezwa si tonem agodnym i kojcym, tym samym, ktrego nauczy si od swego szefa.
- Bob Keeffe by moim przyjacielem.
Moim mistrzem.
Przyszedem do niego jako chopak prosto z college i wszystko, co wiem o biznesie, wiem od niego.
Nie mg mnie jednak nauczy niczego o finansach, poniewa nie byo to jego mocn stron.
	- Wszyscy wiedz, e Bob lubi y jak zamony czowiek.
To zrozumiae, gdy, podobnie jak ja, wywodzi si z krgu ludzi ubogich.
Zrobi karier, a szed po jej szczeblach szybko, bo by inteligentny i cholernie dobry w tym, co robi.
Nie budowa bezsensownych blokw mieszkalnych i biurowych, lecz dawa ludziom to, co chcieli, po godziwej cenie, a to zawsze stanowi mocny fundament pod kady interes.
Ale Bob mia take cudowny irlandzki dar wymowy, dziki ktremu potrafi wyjani, czego chce i dlaczego mianowicie powinien to dosta - tak e w p godziny umia sprawi, e dawao si wiar najbardziej nieprawdopodobnym projektom.
	- Myl, e wszyscy padlimy ofiar tego daru wymowy, panowie, a na kocu pad jej ofiar rwnie sam Bob.
Jego marzenia byy na wyrost, lecz kiedy wam o nich mwi, wierzylicie mu, jako e nigdy przed tem si nie myli.
Raz za razem okazywao si, e mia racj.
Odnosi sukcesy, a przynajmniej wydawao si, e je odnosi, poniewa nawet my, stojcy najbliej niego wsplnicy, wiedzielimy tylko to, co zechcia nam powiedzie.
	W rzeczywistoci jego imponujce projekty osigay coraz wiksz skal, podobnie jak zacigane poyczki.
W kocu zmuszony by uciec si do oszustwa, aby zatrze za sob lady i zatuszowa swoje dugi.
Bob oferowa wam jako dodatkowe gwarancje akcje i obligacje, a przy stylu prowadzenia interesw na podstawie umowy dentelmeskiej, nigdy nie dano od niego okazania tych akcji i obligacji.
Rzekomo spoczyway one w sejfie Keeffe Holdings, do waszego wgldu w razie koniecznoci.
	Teraz wiem, e rozdysponowa poow kapitau akcyjnego wartego dziewiset milionw dolarw ju dwa lata wczeniej, nim go zaoferowa jako dodatkow gwarancj.
Kapita ten nalea do Keeffe Holdings i Bob mia prawo go sprzeda, lecz nie bez waszej wiedzy.
No i oczywicie nie mia prawa oferowa tego, czego ju nie posiada.
	Spojrza do swoich notatek.
	- Pidziesit milionw do Szwajcarii, dwiecie milionw bankom francuskim, sto milionw bankom angielskim i jeszcze o wiele wicej Amerykanom.
Na pozr to stuprocentowo pewne poyczki; nic zego nie mogo si zdarzy.
Ale Bob Keeffe podj wasze pienidze i wpakowa je w tuzin rnych projektw, a take do wasnej kieszeni.
	Comiesiczne spotkania towarzystwa, w ktrych uczestniczyli Jeffries i Wexler, oraz ja jako sekretarz, i na ktrych omawialimy prowadzone prace i planowane przedsiwzicia, a take cele finansowania, wszystkie s udokumentowane w protokoach, podpisanych przez Boba i przeze mnie.
Bob by czowiekiem starej daty, ktry mnstwo informacji przechowywa w pamici.
Czsto nas to intrygowao, ale w cigu ostatnich dwu lat, gdy zadawalimy mu pytania, nie uzyskiwalimy od powiedzi.
Istniao zbyt wiele projektw, o ktrych nikt z nas nie wiedzia - i tylko jeden czowiek prowadzi t dziak.
	Panowie, Bob Keeffe by poszukiwaczem przygd, showmanem.
Czu si dobrze w roli osoby publicznej wielkiego formatu.
Lubi uznanie, szacunek i splendor.
Kompensowao mu to wszelkie braki, ktre cierpia jako osierocony chopak, gdy wszystko musia zdobywa cik prac.
Kocha muzyk, sztuk i pikne kobiety, a kada z tych rzeczy wymagaa pienidzy.
A wic pienidze pyny jak woda...
	Gdyby nie jego mio do sztuki, niewykluczone, e ta pogmatwana sie nigdy nie zostaaby odkryta, a w kadym razie nie przez najblisze lata, i naprawd jestem przekonany, e sam Bob ufa, i zdoa to wszystko doprowadzi do adu.
udzi si, e ktrego dnia moe przesta okrada Piotra po to, by spaci Pawa; e ten nowy wieowiec, a potem jeszcze jeden, uda mu si sprzeda za miliony, ktre jest winien i e potem ju znw bdzie mg spa spokojnie.
I nagle Bob zapragn drugiego van Gogha, by go zawiesi na cianie w nowej Wiey Keeffea.
Mia to by namacalny symbol urzeczywistnienia jego marze.
	Suchacze utkwili w nim wzrok.
Wszyscy znali histori, jak to Bob Keeffe zaproponowa stawk w wysokoci szesnastu milionw dolarw za Ogrd w zakadzie Saint-Paul van Gogha, namalowany w St Remy.
Wiea Keeffea stanowia ukoronowanie jego kariery.
Chcia, eby wiat ujrza, co on stworzy, startujc od zera.
Chcia pokaza wszystkim, jak bogaty i potny jest Bob Keefe i jego Finna.
I jak wspaniay bdzie budynek Wiey Keeffea przy Park Avenue ze synnym ptnem van Gogha zawieszonym w atrium.
	- Kady turysta - kady czowiek - bawicy w Nowym Jorku przejdzie przez atrium Wiey Keeffea wanie po to, by popatrze na tego van Gogha - powiedzia im.
I kady z nich zatrzyma si, by wypi filiank kawy w kawiarni albo drinka w barze, by kupi ksik czy szalik, albo co z biuterii w butiku.
To przyniesie dochd sto razy wikszy od poniesionych kosztw, a przy tym rozsawi nazwisko Keeffe na caym wiecie.
Zobaczycie, nim si obejrzycie, ju bdziemy budowa Wiee Keeffea w Sydney, Tokio, Honkongu.
Ta jest tylko pierwsz z wielu.
	Ten van Gogh, symbol modzieczych marze Keeffea, doprowadzi go do upadku.
Banki nagle stay si ostrone, nie rway si wicej do poyczania mu pienidzy.
Jeden po drugim zaczy mu odmawia.
Jego kredyt si wyczerpa.
Jakim sposobem przecieky wiadomoci, e Keeffe jest w tarapatach, zaufanie do jego Finn stopniao niczym ld w promieniach soca, a udziay Keeffe Holdings upady.
W lad za gwatownym spadkiem cen akcji przeraeni bankierzy zadali wicej dodatkowych gwarancji, by zrekompensowa straty.
Przez kilka tygodni Bo bowi udawao si utrzyma ich w spokoju dziki zapewnieniom, e "to pomyka", a on oczywicie ma pienidze i wszystko bdzie w porzdku, jeli tylko dadz mu czas na uporzdkowanie spraw.
Ale adne dodatkowe gwarancje nie nadeszy.
A wwczas Bob Keeffe si zabi.
	Moi koledzy prosz o wicej czasu - zwrci si Jonas do bankierw - aleja, mwic z ca uczciwoci, nie mog tego zrobi.
- Poczu na sobie ich zdumiony wzrok.
- Bob Keeffe zostawi nas z bigosem na sum biliona dolarw.
Nie wiem, co zrobi z tymi wszystkimi pienidzmi, ale dla czowieka takiego jak on, z jego stylem ycia globtrottera, piknoducha, gracza i plutokraty, nic nie byo nadto wielkie ani zbyt drogie.
Wiem, e przepaca setki milionw za tereny budw miejskich, ktre upar si naby, a wszystko kupowa za pienidze, ktrych nie po siada; za pienidze, ktre poyczy.
	Unis swe ramiona znuonym ruchem.
	- Nie mam rozeznania w prywatnych interesach Boba.
Cokolwiek robi, trzyma to dla siebie.
Jeli chodzi o codzienne kontakty, byem rwnie blisko niego, jak jego ona.
Wydawao mi si, e znam tego czowieka.
Ale si myliem.
Bob Keeffe za okaza si nie tym, za kogo mielimy go -ja lub wy.
Zawid nasze zaufanie, panowie.
I taka jest caa prawda.
	Zbaraniay wzrok dwch pozostaych wsplnikw spotka si z jego wzrokiem, kiedy skoczy i usiad, bankierzy za wertowali swoje papiery i porozumiewali si midzy sob.
Doprawdy, niewiele ju zostao do powiedzenia.
Jonas potwierdzi wanie ich najgorsze obawy i jeszcze tylko jedno dao si zrobi.
Keeffe Holdings byo skoczone.
	Nikt nigdy si nie dowiedzia, w jaki sposb zdoay przenikn do mediw wieci o kreciej robocie, jakiej Jonas Brennan dokona wobec swego zmarego szefa na nadzwyczaj poufnym zebraniu bankierw Finny, lecz faktem jest, e trafiy one do prasy wraz z informacj, e banki wykluczyy swj udzia, a potem nastpia finansowa wolna amerykanka, by sprawdzi, kto wynis z tego jakie pienidze.
Wczyo si FBI, a take Komisja Papierw Wartociowych i wszystkie ksigi rachunkowe Finny wyniesiono z biura zarzdu do kontroli.
	Tydzie pniej Jonas, jadc takswk do Centrum Keeffea na Placu Narodw Zjednoczonych, by spotka si ze swoimi partnerami, rozmyla o nieprzytomnej, bladej i smutnej twarzy Shannon Keeffe, tak jak j widzia podczas przesuchania.
Poniewa sd uzna mier Boba za samobjstwo, jego agenci ubezpieczeniowi nie przystali na wypacenie dwudziestu piciu milionw dolarw tytuem polisy ubezpieczeniowej na ycie, z czego mogaby korzysta jego crka.
Tak wic Shannon nie dostanie nic.
Szkoda, pomyla z westchnieniem Jonas, e w tego typu przypadkach musz cierpie Bogu ducha winne osoby, lecz on nic na to nie moe poradzi.
Jest ju za pno.
	Wexler i Jeffries czekali na niego.
Stojc przy oknie, naradzali si z pochylonymi ku sobie gowami.
Spojrzeli wzrokiem winowajcw na Jonasa, gdy ten punktualnie o smej przekroczy prg, i szybko odsunli si od siebie jak ludzie przyapani na konszachtach.
Jonas umiechn si, cisnwszy sw marynark na oparcie kanapy, podwin rkawy, po czym podszed i usiad na miejscu Boba.
	- A wic, panowie - powiedzia, splatajc donie i pochylajc si wygodnie nad biurkiem Boba, tak jakby naleao do niego.
- Moe mi powiecie, cocie uradzili?
	Wexler spojrza na Jeffiesa, a potem rzek ze zoci: - Nie moesz si ju doczeka, by zaj jego stoek, co?
	Brennan pozwoli sobie na nieznaczny chodny umiech.
	- W odrnieniu od was, zaczekaem przynajmniej, by go po boemu pochowano.
	Brad odezwa si roztrzsionym gosem:
	- Powiedz nam prawd, Jonas.
Czy to ty zabie Boba?
Brennan wyprostowa si, wpatrujc si w nich beznamitnie.
Splt rce za gow, rozprostowa je, a potem odrzek, wzdychajc ze znueniem:
	- Dlaczego ja?
Jaki miaem motyw, by zabi czowieka, ktry po mg mi wspi si po szczeblach kariery?
	- Stoek po nieboszczyku - powtrzy ponuro Wexler.
	- Lepiej si miaem, kiedy Keeffe y, i wy o tym wiecie.
- Przeszy ich spojrzeniem.
- A moe ja powinienem spyta, czy to ty, Jack, albo ty, Brad, zamordowalicie naszego ukochanego szefa.
W kocu macie o wiele lepsze motywy ni ja.
- Zamia si ponuro.
- Ile to w sumie nakrade si, Brad, przez te lata?
Dziesi milionw, dwadziecia milionw?
Moe jeszcze wicej?
Wiedziae, e Bob by marzycielem.
Zatrudni ci, aby doglda spraw biurowych w czasie jego nieobecnoci, bo zdobywa za mwienia i rodki finansowania.
A ty nacigae go i mydlie mu oczy ju od pierwszego dnia, a wreszcie po siedemnastu latach ju stale trzymae rk w kasie.
A w miar rozrastania si biznesu roso twoje zodziejstwo.
	Dobrze si zoyo, e Bob nigdy nie dowiedzia si o tej drogiej far mie koskiej i stadninie w Kentucky, no nie, Brad?
Na wsi, wrd piknej soczystej zieleni, z caym sznurem piknych i drogich koni rasy thoroughbred, a take z pikn i drog mod ujedaczk, ktra je dla ciebie hoduje.
Nawet pani Jefies nic o niej nie wiedziaa, czy nie, Brad?
	Poblady Brad opad na kanap.
Nala sobie szklank whisky i sczy j w milczeniu.
	- No, a ty, Jack - rzek Jonas z lodowatym umiechem.
Czy ty nie masz rwnie dobrego motywu, by zabi Boba?
Gdy tylko zaczem pracowa u Boba, od razu zastanowio mnie, jakim sposobem kto taki jak ty - architekt pracujcy dla Keeffe Holdings, ktry zarabia dobrze, rzecz jasna, lecz nie a tak dobrze - jakim wic sposobem kto taki jak ty potrafi y na tak wysokiej stopie?
Oczywicie, potem zostae wsplnikiem, ale ju wczeniej miae dom w miecie na Sutton, aston martina, bentleya i kolekcj dzie sztuki; rnia si ona wprawdzie stylem od kolekcji Boba, ale bylicie ludmi o bardzo odmiennym smaku.
Nie mniej prace Warhola i Rothko osigaj na aukcjach nieze ceny, tak samo jak dziea van Gogha, tak e w zasadzie twoja kolekcja jest tyle samo warta w dolarach, co jego.
	Odbijae sobie na wszystkim, poczynajc od wysyki marmuru z Woch, a koczc na kontraktach na stalowe dwigary.
Zarabiae na kadym etapie konstrukcji budynkw Keeffea, a kontrakty rozdawae nie tym, ktrzy oferowali najnisze koszty, ani nawet nie najlepszym fachowcom, lecz tym, ktrzy mogli ci najlepiej zapaci.
Ale nawet w takim wypadku zawsze istniao jakie ryzyko, zwaywszy twj rzucajcy si w oczy, wystawny styl ycia.
Brae co dzie po trochu.
I moe za pragne czego wicej?
	Wyprostowa si i znw posa im jowialny umiech.
	- Wiem, gdzie ley pies pogrzebany.
I mgbym przekaza ktrego z was, lub nawet was obu, w rce policji, FBI, SEC, nawet IRS.
Mgbym zrobi, co tylko chcecie.
	Twarz Wexlera bya szara pod warstw jego caorocznej opalenizny.
	- Nie zrobiby tego - warkn, przysuwajc si do biurka.
W jego gosie dao si sysze ton pogrki.
	- Moe i nie.
To wszystko zaley.
	- Od czego zaley?
- rzek znuonym tonem Brad Jefrries.
- Jestem ju na to za stary, Jonas.
Powiedz mi najgorsze.
Jestem ju skoczony, czy tak?
	- Oj, Brad, Brad.
Jak moesz mwi co takiego?
Tylko jeden czowiek si skoczy i pochowalimy go w zeszym tygodniu.
Jestem tu tylko po to, aby przypomnie wam o waszej lojalnoci wzgldem Keeffe Holdings.
	- Przez cay czas nie rozumiem, dlaczego powiedziae tamto o Bobie, wtedy na spotkaniu z bankierami - odezwa si Wexler gniewnym tonem.
- Moglimy ich nakoni, by dali nam jeszcze czas, moglimy ukoczy Wie Keeffea i pozosta w biznesie.
Moglimy to tak zaatwi, eby traktowa t spraw jako niezalen od caego tego bigosu, wystarczyo tylko odpowiednio si przy nich pouwija, dostatecznie dugo prosi, dostatecznie zabiega.
Te sukinsyny chciay tylko odzyska pienidze, i wiem, e mgbym przynajmniej skierowa je na t budow.
To by nasz jedyny trway majtek.
	Jonas zapi swoj marynark i podszed do drzwi.
	- I tu si mylisz, Jack.
Wiea Keeffea nie naleaa ju do Keeffe Holdings.
Bob sprzeda j dokadnie na tydzie przed mierci jakiemu towarzystwu w Liechtensteinie.
Ze spor strat dla nas.
- Wzruszy ramionami.
- Moesz podzikowa za to swojemu szefowi, Wexler.
Bob nigdy nie mia dobrej gowy do interesw.
A gdy ciany zaczy si wali, chwyci po prostu to, co si dao.
	- Ale ile?
- zatchn si oszoomiony Wexler.
Jonas wzruszy ramionami.
	- A jakie to ma znaczenie?
Wszystko poszo na porczenie dla tego z wierzycieli, ktry najbardziej naciska.
I ju przepado.
Kiedy reszta majtku zostanie wyprzedana, banki prawdopodobnie otrzymaj mniej wicej poow tego, co im si naley.
Inni wierzyciele nie dostan niczego.
Pracownicy nie wezm nawet renty, panowie, cznie z wami i ze mn, a take z jego crk, poniewa te pienidze, dobrze i bezpiecznie zainwestowane przeze mnie, podzieliy los wszystkich pienidzy Keeffea.
Zostay osobicie upynnione przez Boba, cent po cencie.
	Otworzy drzwi, by wyj - i wtedy co mu przyszo do gowy.
Od wrci si, mierzc ich pogardliwym wzrokiem.
- A tak przy okazji; detektywi z Komisji Papierw Wartociowych i faceci od oszustw s teraz na dole w biurze maklerskim.
Wszystko im przekazaem.
Teraz moecie tylko ywi nadziej, e nie zachowaem w swej nadgorliwoci adnych dokumentw waszej ubocznej dziaalnoci.
Do widzenia, panowie.
ycz miego dnia.

	8.
	W niewesoym nastroju Shannon sza przez osiemnastopokojowy apartament z widokiem na Central Park.
Pokoje stay nagie, ogoocone z piknych antycznych mebli i ozdb.
Mae mosine lampki zwisay nad pustymi miejscami, gdzie pyszniy si dawniej obrazy tak drogie ojcu: wszystkie te pikne ptna Sickerta i Constablea, Picassa i Moneta.
Parkiet porysowany by butami ludzi z biura przeprowadzek, a drogie jedwabne zasony, ktre ju niedugo zostan zdarte przez dekoratora wntrz, kiedy zabierze si do przerabiania apartamentu dla nowego waciciela, wisiay jeszcze osamotnione w oknach.
	Otworzywszy drzwi do swego dawnego pokoju, rozejrzaa si po nim po raz ostatni.
Spdzia tu w apartamencie wiksz cz swego ycia.
W tym pokoju w miar jak rosa, zmieniaa si jego kolorystyka - najpierw z dziecicego ru na czarno-srebrne barwy dla nastolatki - a potem na zwyk biel, z tradycyjnym amerykaskim kilimem z kawakw rnobarwnych tkanin.
	Jedyne rzeczy, o ktrych moga powiedzie, e stanowi jej wasno, to byy niedrogie obrazy, ktre kupia sobie sama, duy dom dla lalek, jej stare zabawki, ksiki, ubrania i kilka sztuk biuterii.
	Nigdy nie przepadaa za biuteri, przedkadajc blask modnego stroju nad prawdziwe diamenty i pery.
Posiadaa jednak jeden cudowny naszyjnik.
Da go jej ojciec, kiedy miaa osiem lat: tego dnia, w ktrym polubi Buffy.
Pamita, jak wpatrywaa si z osupieniem w pikny sznur diamentw zwizanych w podwjn kokardk.
	- Tatusiu, popatrz, jak to si iskrzy - powiedziaa wtedy wystraszona.
	- Nawet w poowie nie tak, jak twoje oczy, moje mae kochanie - odpar.
- Teraz ty miej go w swojej pieczy.
Jest to w pewnym sensie rodzinna pamitka.
Po czym otoczy j ramionami i ponis, aby pomoga w krojeniu weselnego tortu.
	No i oczywicie miaa rwnie piercionek zarczynowy od Wila.
Kupili ten pikny, czworoboczny, trzykaratowy diament u Cartiera.
Przy gldaa mu si niespokojnie, zdajc sobie spraw, e kosztowa wicej, ni Will mg wyda; studiowa jeszcze na wydziale prawa.
Jego ojciec by adwokatem, tak e wiedziaa, i materialnie rodzina ma si dobrze, ujmujc jednak rzecz w kategoriach stopy yciowej jej ojca, nie wydawali si ludmi zamonymi.
	- Pienidze twojej rodziny to co, o czym mona ni - powiedzia jej Will z naboestwem.
- Ja nigdy nie bd tak bogaty jak twj ojciec, Shannon.
	- I co z tego - odpara beztrosko.
- Wystarczy wszystkiego dla nas obojga.
	Szybko zamkna za sob drzwi wyjciowe, ktrych poegnalne trzanicie odcio j od ycia penego wspomnie.
Gdy wykadana boazeri winda z szumem suna cicho w d, Shannon musiaa zagry usta, by wstrzyma si od paczu.
	Portiera znaa od czasw dziecistwa, a teraz czeka na ni, by si poegna.
	- Nigdy go nie zapomn, panno Shannon - powiedzia, biorc jej rce w swoje donie.
Jego zniszczona, czerwona twarz nagle si wykrzywia, a w spowiaych niebieskich oczach stany zy.
To by wspaniay czowiek.
Dobry jak trzeba, i nigdy nie pozwol, by kto przy mnie po wiedzia co innego.
ycz pani wiele szczcia, panienko.
	Shannon ucisna mu rk i popiesznie si oddalia.
Wskoczya do maej, uywanej pciarwki, ktr kupia, gdy przyszo jej sprzeda ukochanego czarnego mercedesa 500SL, i wyruszya za miasto w strugach ulewnego deszczu.
	Dom na Long Island nie by jeszcze ogoocony ze swego wyposaenia, aczkolwiek obrazy i najcenniejsze sprzty dekoracyjne odesano ju do Sothebyego, by sprzeda je oddzielnie.
	Podjedajc, Shannon spostrzega, e na wielkim trawniku ustawiono namiot do prowadzenia wyprzeday i serce przestao jej bi na wspomnienie markizy na przyjciu urodzinowym, zaledwie kilka tygodni temu!
	Urzdnicy krcili si po domu, umieszczajc nalepki na stoach, krzesach i popielniczkach; spodziewali si, e z pewnoci sprzeda sieje po zawyonych cenach z tej tylko przyczyny, e niegdy naleay do Wielkiego Boba Keeffe.
Dom zosta wyceniony na pitnacie milionw do larw, ale jak powiedzieli Shannon adwokaci, bya to kropla w finansowym oceanie zadue Boba Keeffe.
- Jak to si wszystko stao?
- spytaa Brada Jeffriesa.
- Tata by zawsze takim dobrym biznesmenem.
Jake inaczej mgby osign swoj pozycj?
	- Sam chciabym to wiedzie - odpar nerwowo Brad.
- Zawsze byem ostoj Boba.
Ilekro jego plany staway si zbyt fantastyczne, sprowadzaem go na ziemi.
Ale to trzyma przede mn w tajemnicy, Shannon.
- Wzruszy ramionami.
- Nigdy nie zagldaem do ksig rachunkowych.
Niby dlaczego miabym to robi?
Od tego s ksigowi.
	To samo powtrzyo si z Jackiem Wexlerem.
Gdy przyszed j od wiedzi, wyglda na przygnbionego i zdenerwowanego.
	- Nie, nie znam si na tym, Shannon - powiedzia zwile.
- Wiesz, jak si martwi.
I Bg mi wiadkiem, e pragnbym mc co z tym zrobi.
Ale o niczym nie wiedziaem.
Nikt z nas nie wiedzia, w jaki sposb on onglowa finansami.
Gdybym zaprojektowa nowy wieowiec, mgbym sprawowa nad nim kontrol.
Ale Bob nie chcia, bym ja go projektowa - doda z gorycz.
- Pragn znanego nazwiska.
Boba nie obchodzio te, ile to bdzie kosztowa, chcia tylko czego "najlepszego" i wydaje si, e poycza wszdzie, gdzie tylko mg, by sfinansowa budow.
No i wieowiec stoi teraz nie dokoczony na Park Avenue, sterczc w niebo jak obolay palec.
Taki monument, o Jezu!
-jkn, chwytajc si za gow.
Przykro mi, Shannon.
Jeli mog co zrobi, wiesz, na przykad pienidze...
no, cokolwiek.
Daj mi tylko zna.
	- Dam ci zna, Jack - obiecaa, chocia rzecz jasna nigdy by tego nie zrobia.
Jej zdaniem pozostawili ojca wasnemu losowi, a teraz obwiniali go o wszystko.
Nigdy nie przyjaby pienidzy od tych zdrajcw.
	Zaskakujce byo jednak to, e akurat w Brennanie znalaza najbardziej pewny punkt oparcia.
	- Twj ojciec da mi wszystko, co posiadam - powiedzia z prostot.
Teraz mam okazj spaci swj dug.
Jeli mog co zrobi, jeli czego ci trzeba -jest twoje.
- Zawaha si, patrzc w ziemi, a jego szczupa, blada twarz nabraa rumiecw.
Machinalnie bawi si okularami w zotych oprawkach, a potem rzek:
	- Wydaje si mieszne mwi takie rzeczy crce Boba Keeffe, ale jeli potrzebujesz pienidzy, moesz na mnie liczy.
- Skwapliwie wycign z kieszeni ksieczk czekow.
- Powiedz, ile - wyrzuci z siebie szybko, jeszcze bardziej si rumienic.
- Kad sum.
Dziesi tysicy.
Dwadziecia.
Pidziesit.
Ile tylko chcesz, Shannon.
I bdzie twoje.
	Oczywicie, Shannon odmwia rwnie Jonasowi, utrzymujc dumnie, e ma do pienidzy, by da sobie rad, e znajdzie sobie prac, a zreszt i tak wkrtce wyjdzie za m.
	A poniewa Buffy wyjechaa.
Will za wrci do Yale, wanie Jonas pomaga jej pakowa rzeczy.
On te udzieli Sothebyemu wskazwek co do sprzeday domw wraz z wyposaeniem.
I wreszcie osobicie doglda pakowania i przewoenia dzie sztuki z kolekcji jej ojca.
	Teraz oczekiwa w holu i twarz rozjania mu si na jej widok.
	- Martwiem si o ciebie - powiedzia, spogldajc na zegarek.
- Jest ju po drugiej, a powiedziaa, e wrcisz w porze lunchu.
	- Mwisz zupenie tak samo jak niania, ktr kiedy miaam.
- Zdobya si na umiech.
- Byy korki na ulicach, deszcz...
Zwyczajna piewka na Manhattanie.
	- Mylaem sobie, czy mogaby znale troch czasu, aby przejrze ten spis?
- wycign ku niej odpychajcy swym widokiem plik papierw, a ona bezradnie spojrzaa na nie i potem znw na niego.
	- A czy musz?
Wszystko to wydaje mi si jako bezcelowe.
	- Oczywicie, e nie musisz.
Jeli mi zlecisz, abym si tym zaj.
Spojrzaa na niego badawczo, a jej szare oczy zwziy si z podejrzliwoci, gdy co jej przyszo na myl.
	- Bye czowiekiem stojcym najbliej mego ojca.
On zawsze mwi, e wiesz wszystko o nim i jego interesach.
Jeli to prawda, to jakim cudem nie miae pojcia o bagnie, w ktre si pakowa?
	- Byy sprawy, w ktre nikogo nie wtajemnicza - odpar, odwanie wytrzymujc jej wzrok.
- Finanse przedsibiorstwa tworzyy skomplikowan sie, a twj ojciec siedzia jak pajk w jej rodku.
Tylko on zna wszystkie fakty i wiedzia, jak dalece wszystko wymyka si spod kontroli.
Pewne rzeczy martwiy mnie, ale nigdy nie przypuszczaem, e jest a tak le.
Nigdy mu si to przedtem nie zdarzyo, niczego wic nie podejrzewaem.
Pki wszystko nie wyszo na jaw: te banki, domagajce si spat i tak dalej.
A wtedy ju byo za pno.
- Spojrza na ni nieco rozpaczliwie.
- Uwierz mi, Shannon, gdyby istnia jaki sposb wyjcia z tej sytuacji, na pewno bym go znalaz.
	- Oczywicie, e by znalaz.
- Oddalia si smutna, zauwaajc przy tym, e jej mokre buty zostawiaj lady na pytkach posadzki.
Buffy nie cierpiaaby tego.
Na srebrnej tacy, ktra staa na kredensie w holu, leay dwa listy; podniosa je bez zainteresowania.
Pomylaa ze smutkiem, e a dziw bierze, jak rzadko od dnia mierci ojca dzwoni telefon.
I e, pomijajc pierwszy oficjalny potok listw z kondolencjami, jest rzecz zdumiewajc, jak niewiele osb odezwao si do niej.
Przypuszczaa, e wszyscy bali si, by nie pad na nich cie afery Keeffea.
	Jeden z listw by zawiadomieniem z banku, zawierajcym informacj, e Shannon ma na swym koncie dokadnie trzy tysice dwiecie czterdzieci sze dolarw i e w sejfie banku spoczywa opiewajcy na jej nazwisko akt wasnoci maego kawaka ziemi w Nantucket.
	Rozpoznawszy charakter pisma Wila na drugim licie, schowaa go, umiechajc si, do kieszeni akietu.
Will by dla niej jedynym jasnym punktem na horyzoncie.
	Jutro zamierzaa przymocowa do pciarwki ma przyczep ze swym doczesnym dobytkiem i pojecha do New Haven.
Chciaa wprowadzi si do Wila, a potem znale sobie prac gdzie w miecie.
A kiedy Will w przyszym roku skoczy studia, wezm lub.
	Rozejrzaa si na dwik cikiego tupotu ng, ktry nis si po domu.
Robotnicy przestawiali meble, grupujc je partiami po rnych pokojach - i dom wyglda obco.
Zawrcia i szybko przesza z powrotem przez hol, po szerokich stopniach, na przeaj przez mokre trawniki i wzdu platanowej alei - nad jezioro.
	Pada gsty deszcz; dzie by szary i nieprzyjazny, ale w jej ulubionym miejscu, pod wielk wierzb na skraju jeziora, byo sucho i zacisznie.
To tutaj zawsze przychodzia jako dziecko, by liza swe rany; i teraz te usiada, tak jak robia to zawsze: z kolanami podkurczonymi pod brod, oplatajc je ramionami, w swym wasnym przytulnym i zielonym wiecie.
Gdyby wyjrzaa spomidzy lici nurzajcych si w pytkiej wodzie jeziora, mogaby zobaczy taras widokowy, na ktrym zmar jej ojciec, ale zamiast tego popatrzya w gr na subtelny ornament utkany z gazi.
	- Och tatusiu, tatusiu - wyszeptaa.
- Och, kochany tatusiu.
Czy naprawd nikt z nas nie mg nic zrobi, aby ci pomc?
Nic, eby ci powstrzyma?
Czy caa nasza mio i przywizanie znaczyy tak mao, e musiae si zabi?
- Potrzsna gow.
Nigdy w to nie uwierzy.
Przenigdy.
	Wycignwszy list Wila z kieszeni, otworzya go i szybko przeczytaa par krtkich zda.
	W obecnej sytuacji, myl, e stanie si lepiej, jeli odoymy nasz lub...
Postanowiem wzi urlop dziekaski pod koniec tego semestru i przejecha si do Australii, moe popracowa na farmie owczej.
Tata mwi, e to bdzie dobre dla ksztatowania charakteru.
Mam nadziej, e gdy wrc, znw si kiedy spotkamy...
	Shannon wpatrywaa si w list, oniemiaa.
Diament na palcu zacz jej ciy niczym ow, kiedy uwiadamiaa sobie straszn rzeczywisto swojego pooenia.
Nie bya ju bogat dziewczyn, rozpieszczon ksiniczk, o ktrej wzgldy zabiegano i ktr chroniono, ani szalon, upart, samowoln Shannon Keeffe, ktr wszyscy kochali i wszyscy chcieli zna.
Nie miaa ju nic i dlatego bya nikim.

	9.
	Jonas patrzy zatroskany w lad za Shannon, gdy mijaa go, biegnc po schodach.
Jej rude wosy pociemniay od deszczu, a piegi odbijay si od kredowobiaej twarzy.
zy spyway po policzkach i wygldao na to, e go nie widzi, cho usun si na bok, by moga przej.
	Potkna si na podecie i upada, a on wbieg na schody, przeskakujc po dwa stopnie, by j podnie.
	- O Boe -jkn, otaczajc j ramionami.
- Chyba nie bya znw na pomocie?
Nie wolno ci; sprawisz sobie tylko wicej blu!
	Potrzsna gow, szlochajc bezradnie na jego ramieniu; caa z takim trudem zdobyta samokontrola przepada.
Spoglda na jej pozlepiane w kosmyki wosy i zalan zami twarz, mylc, ile to razy marzy, by trzyma j w objciach.
I dopiero teraz mu si udao.
Los, pomyla gniewnie, to zabawna rzecz.
Jego ciemne oczy rozbysy wzruszeniem i odruchowo wzmocni ucisk.
	- To Will - wykrztusia Shannon wrd kania.
- On wyjeda.
Do Australii, na rok.
Uwaa, e moe bdzie lepiej, jeli odoymy nasz lub.
	Uniosa gow, spogldajc z rozaleniem na Jonasa przez opuchnite powieki.
	- Jak on mg?
Wanie Will.
Ten jedyny na wiecie.
Powiedz, czy nikt mnie nie kocha?
Ani mojego ojca?
Czy zawsze chodzio tylko o pienidze?
	Usiada oparta o cian; jej dugie, nagie, pochlapane botem nogi leay bezwadne jak u szmacianej lalki.
	- Jestem pewien, e to nieprawda - uj jej rk i poklepa pocieszajcym gestem.
- Sdz, e Will jest po prostu za mody na to, eby...
- Desperacko prbowa wymyli jaki powd.
- Jest po prostu za mody na to, aby ju teraz przyj na siebie odpowiedzialno.
Po tym, co si stao.
	Jej do bya zmarznita i roztar j energicznie.
Powiedzia:
- Posuchaj, mam przecie t ma farm w Montauk.
Czemu nie miaaby tam pojecha na pewien czas?
Nikt ci nie bdzie niepokoi - adnych reporterw, adnych kamer telewizyjnych.
We sobie do towarzystwa jedn z przyjaciek, na pewno zechcesz z kim pogada.
To mj azyl.
Moe i ty znalazaby w Montauk spokj.
	Shannon popatrzya na niego z powag.
Nigdy przedtem nie widziaa Jonasa w roli opiekuna.
Wydawa jej si zawsze taki energiczny i praktyczny, po prostu idealnie dziaajca maszyna.
A teraz okazao si, e ta maszyna ma serce.
	- Nie mylaam o tobie jako o kim, kto potrzebuje schronienia - powiedziaa wydmuchujc nosem zy.
- Zawsze wygldae na tak opanowanego.
Na osob, ktra potrafi kierowa swoim losem.
	- Kady kiedy potrzebuje uciec od czego, nawet jeli to tylko co dzienna harwka.
Ale ja mwi powanie, Shannon.
To miejsce naley do ciebie tak dugo Jak tylko chcesz.
I obiecuj ci, e nawet si tam nie poka, chyba e sama mnie o to poprosisz.
	Zdobywajc si na pumiech, Shannon otara oczy i obiecaa, e si zastanowi.
Pomg dziewczynie wej po schodach i odprowadzi do drzwi jej sypialni.
	- Nie pozwoliem im tkn twoich rzeczy - uspokoi j.
Wci jeszcze trzyma Shannon za rk, wic cisna jego do z wdzicznoci.
Zamkna za sob drzwi, a on odczeka jeszcze moment na zewntrz.
Usysza jej ciche kroki po dywanie, a potem znowu straszny szloch, kiedy rzucia si na ko.
Odwrci si i westchn.
Pomyla, e Shannon Keeffe ciko bdzie sta si zwykym miertelnikiem.
	Uda si prosto do pracowni Boba, podnis suchawk telefonu i za dzwoni do dyrektora banku Shannon.
Wyjaniwszy mu, kto mwi, poleci, by udostpniono Shannon kad sum pienidzy, jakiej mogaby potrzebowa w cigu najbliszych kilku miesicy, a do kwoty 50 000 dolarw.
On osobicie porczy za t sum.
A potem, siadajc na powrt w starym skrzanym fotelu Boba, na ktrym teraz widniaa nalepka goszca, e naley do dziau 154, pomyla ze znueniem o swej wasnej przyszoci.
	Gdy Shannon si obudzia, na dworze byo ju ciemno.
Deszcz przesta pada i nie syszao si adnego szmeru.
Wci jeszcze miaa na sobie wilgotn od deszczu spdniczk i akiet, wstaa wic i rozebraa si, po czym znw wlizgna si do ka.
Owina si kocami, przypominajc sobie, e to jest jej ostatnia noc w tym ku.
Ostatnia noc w tym domu.
W tym yciu.
	Wpatrujc si w nieco janiejszy kwadrat czerni w miejscu, w ktrym znajduje si okno, zastanawiaa si, czy nie przyj propozycji Jonasa i nie pojecha do Montauk, ale zdawaa sobie spraw, e byoby to tylko dorane wyjcie z sytuacji.
Pamitaa, jak ojciec mwi jej przez wszystkie te minione lata: "Musisz zabiega o to, na czym ci zaley, cokolwiek by to byo, kochana maleka.
I musisz chcie tego naprawd mocno".
W tej chwili nie wiedziaa jednak, czego waciwie chce.
Czua si pozbawiona celu, pozbawiona oparcia, niepotrzebna.
"Dziedziczysz krew swoich walecznych irlandzkich przodkw, Shannon" zawsze mwi jej ojciec, ale teraz bynajmniej tego nie czua.
	Usiadszy, zapalia lampk i rozejrzaa si wok siebie.
Wszystko wygldao tak samo jak zawsze: prosto, nieskazitelnie i adnie.
Nawet wiee re, w kolorze rowym, stay w wazonie na serwantce.
Gotowa bya si zaoy, e zawdzicza je Jonasowi.
Ten dziwny czowiek - jak si okazuje - sta si dla niej przystani na wzburzonym morzu i po raz pierwszy poja, co ojciec w nim widzia.
Pomimo to, nie moga przyj jego propozycji.
Musiaa stan na wasnych nogach.
Tego oczekiwaby od niej ojciec.
	Oba listy leay na dywanie, w miejscu, w ktrym upady.
Podniosa je i przeczytaa najpierw list od Wila.
Brzmia tak samo nieodwoalnie, jak jej si zdawao, kiedy czytaa go pierwszych dziesi razy, z gorycz wic odrzucia go na podog.
	List z banku okaza si bardziej interesujcy.
Na koncie miaa trzy tysice dwiecie czterdzieci sze dolarw.
Wikszo tych pienidzy pochodzia ze sprzeday jej samochodu, a reszt stanowio to, co zostao z jej miesicznego kieszonkowego.
Westchna, mwic sobie, e ludzie zaczynali ju ycie z mniejsz sum, chociaby jej ojciec.
Bya moda, fizycznie sprawna i otrzymaa staranne wyksztacenie.
Moga cholernie atwo znale sobie zajcie i wej w prawdziwy wiat.
	Przeczytaa reszt listu, ktry oznajmia:
	Przechowujemy w naszym sejfie akt wasnoci dotyczcy pani nieruchomoci w Nantucket.
	Przeczytaa to raz jeszcze.
Syszaa o istnieniu domku, ale nigdy go nawet nie widziaa.
Ojciec zawsze obiecywa, e kiedy go odwiedz, ale tak si skadao, e zawsze by zbyt zapracowany, aby j tam zabra, a ona nigdy nie pomylaa, by pojecha sama.
A przecie bya to jedyna naprawd "rodowa" posiado, jak mia jej ojciec.
	Opowiada jej kiedy t histori.
Kiedy mia czternacie lat, dyrektor sierocica, w ktrym Bob wychowywa si od dziewiciu lat, wezwa go do swego gabinetu.
By to czowiek skory do gniewu i popdliwy. Nie nadawa si do pracy z dziemi, chocia powici jej swoje ycie, dzieciaki za miertelnie si go bay.
To z jego rk otrzymyway wszystko:
	czy to kary i lanie, czy nagrody i gwiazdkowe prezenty.
W ich maym, zamknitym wiatku zajmowa miejsce Boga, wic Bob trzs si cay, gdy zosta wezwany "przed oblicze".
Shannon dokadnie syszaa jego sowa tak, jakby je mwi teraz - a byo to w ogle wszystko, co jej powiedzia o swoim dziecistwie.
	- oKeeffe - rzek dyrektor, spogldajc z namaszczeniem znad okularw o grubych szkach, ktre sprawiay, e jego oczy wyglday, jak lepia ropuchy.
- Uchodzisz ju za "modego czowieka", przeto moim obowizkiem jest powiadomi ci, e jeste take wacicielem majtku.
Nie zostawiono ci bez rodkw do ycia, tak jak wikszo tych nieszczsnych dzieci tutaj.
Posiadasz piset dolarw i ma dziak wraz z domkiem w Nantucket.
Nieruchomo ta jest prawie bez wartoci, nie mniej jednak naley ona do ciebie i ktrego dnia moesz chcie j sprzeda, cho za tyle, za ile si da.
	- Tymczasem proponuj, by t niez sum piciuset dolarw przeznaczy na nauk.
Jeste rozgarnitym chopakiem i gdyby tylko udao ci si panowa nad swym porywczym irlandzkim temperamentem, mg by zaj daleko.
	Ojciec by oczywicie podekscytowany, ale miao jeszcze upyn wiele lat, nim mg pozwoli sobie na to, by pojecha i obejrze swoj "posiado".
Gdy w kocu przenis si do Bostonu, gdzie studiowa i pracowa jako robotnik na rnych budowach, uszczkn troch swoich ciko zarobionych pienidzy i wsiad na prom do Nantucket.
	- Ach, Shannon, to jest szczeglne, magiczne miejsce - powiedzia jej, umiechajc si na samo wspomnienie.
- Tylko niebo, morze i krzyk mew.
Czasami jest tam szaro, zupenie bezbarwnie, a potem nagle wszystko - morze i piasek - staje si bkitne i zote.
Na pewno pokochasz to miejsce, creczko, tak jak twoja matka i ja.
Ma w sobie co czarodziejskiego.
Od kiedy ona zmara, nie mogem si zdoby na to, by tam wrci, ale ktrego dnia pojedziemy oboje.
Ktrego dnia, moje mae kochanie.
	Ale oczywicie nie pojechali - i teraz ten dzie nigdy ju nie mia nastpi.
A moe jednak?
	Shannon podskoczya na ku jak oparzona.
Domek w Nantucket by miejscem, ktre jej ojciec i matka odwiedzali razem - "tak czsto, jak tylko si dao", powiedzia przecie ojciec.
I wydawa si im "czarodziejski".
No wic na pewno ona moe ju teraz sprbowa troch tych czarw!
Ma swj wasny kt, swj dach nad gow; miejsce, w ktrym moe si ukry i 
by sama, dopki nie ustali, co dalej ma robi w yciu.
Tak, wyjedzie do Nantucket jeszcze przed aukcj.
Zanim zabior wszyst kie jej wspomnienia.
Bdzie patrzya w przyszo, wanie tak, jak chcia by tego jej ojciec.
Ogarno j wspaniae uczucie ulgi; wyczerpana, opada znw na poduszki i po paru minutach ju spaa.
	Gdy obudzia si nastpnego ranka, znalaza bilecik od Jonasa wsunity pod drzwiami.
Zjedzmy moe lunch - napisa po prostu.
Shannon poczua si lepiej; powie mu o swoim postanowieniu i zobaczy, co on na to.
	Zabra j do maej wiejskiej restauracji oddalonej o p godziny jazdy.
Leay tam obrusy w niebiesk krat, a na ich stole w tym dzbanuszku sta bukiet biaych stokrotek.
Byo tam toczno i wok panowaa mia krztanina.
	- Ma si tu uczucie normalnoci - rzeka zaskoczona Shannon.
	- I tak wanie powinno by - odpar.
- Wiem, Shannon, e to trudne, ale musisz si na to zdoby.
Stara si, by wszystko "wrcio do normy".
Poprosiem ci, bymy pojechali na lunch, bo martwi si o ciebie.
Spada na ciebie cios za ciosem: twj ojciec, macocha.
Will.
Wyglda na to, e wszyscy ci opuszczaj, ale chc, eby wiedziaa, e ja nie.
Cokolwiek by chciaa zrobi, ja ci pomog.
	Spojrzaa na niego z powag.
Mia na sobie niebiesk koszulk polo i marynark z lnu, i wiedziaa, e chcia wyglda jak kto na luzie, ale jako nadal miao si wraenie, e nosi urzdowy garnitur i krawat.
Jego brzowe oczy spoglday na ni z trosk zza okularw w zotej oprawce.
Shannon signa przez st, wzia go za rk i z wdzicznoci j cisna.
	- Nie wiedziaam, e jeste taki miy - powiedziaa.
- Teraz wiem, dlaczego mj ojciec nie odprawi ci, gdy przyszede prosi o prac.
	- Wtedy, kiedy przyszedem prosi o t prac, byby cakowicie usprawiedliwiony, gdyby odprawi kogo tak zuchwaego, nieokrzesanego i nieuprzejmego jak ja - zamia si Jonas.
- Chwaa Bogu, nie zrobi tego, bo miaem ju ostatni dziesitk dolcw i adnych perspektyw.
Postawiem wszystko na zdobycie pracy u Boba Keeffe.
By moim ideaem przez te wszystkie lata, kiedy dorastaem: czowiek nie posiadajcy niczego, ktry dorobi si fortuny.
Twj ojciec osign to, o czym marzy Ameryka - i czego rwnie ja pragnem.
Pomylaem sobie, e najlepiej naucz si wszystkiego wanie tutaj.
No i tyle.
Znasz teraz prawd o mnie.
	- Waciwie, to nic o tobie nie wiem - powiedziaa zaskoczona.
	- Pewnie dlatego, e nigdy niemylaa o mnie ani przez chwil - odparowa i obydwoje si zamiali.
- No dobrze, teraz mnie masz, wic opowiedz mi o sobie - powiedziaa przymilnie.
- O tym, gdzie si urodzie, o swej rodzinie, o dziewczynach, o wszystkim.
Ostatecznie, ty o mnie wiesz duo.
	Myla przez chwil, a potem powiedzia:
	- Mj ojciec by sukinsynem.
	Spojrzaa na niego zszokowana, a on cign dalej:
	- By to zapijaczony tyran, ktry zostawia swoj rodzin czciej, ni z ni przebywa.
Dziki Bogu, ja prawie go nie znaem.
Myl zresz t, e matki te nie znaem za dobrze.
Wychowywaa mnie przede wszystkim moja babka.
Bya urocz kobiet, crk lekarza.
Uwielbiaem j i zrobibym dla niej wszystko.
Jestem jednak pewien, e nie chcesz sucha tej smutnej opowieci - powiedzia z przepraszajcym umiechem, a ona skwapliwie zapewnia, e owszem, chce, pomyla wic chwil, po czym rzek:
	- Moja babka wysza za czarujcego ladaco.
Bya dziewczyn z maego miasteczka, ktra nigdy w yciu nie oddalia si od swego domu w Karolinie dalej ni na szedziesit kilometrw, on za czowiekiem ju po czterdziestce, w jaki odmienny, szorstki sposb ujmujcym.
Babka mwia, e by jak do rany przy, gdy czego chcia - i niebawem przekona j, e si w niej zakocha.
Wyzna, e dawniej rozrabia i lubi sobie popija.
"Ale to wszystko przeszo" - zapewnia j, I biedna dziewczyna uwierzya.
	Miaa dwadziecia trzy lata, bya prostolinijna i zakochana po raz pierwszy w yciu.
Jej ojciec, lekarz, wyrzuci j z domu, gdy powiedziaa, e wychodzi za m, z jego zgod lub bez niej.
Uciekli razem i od tej chwili zaczy si wszystkie jej kopoty.
Wdrowali od miasta do miasta, od stanu do stanu, cigle bez grosza.
Czasami udawao mu si zapa dorywcz prac, a ona wtedy miaa nadziej, e moe zdoaj osi w jednym miejscu, ale to nigdy nie trwao dugo.
Babka mwia mi, e kiedy urodzia syna, m popatrzy na nich dugo i surowo, tak jakby widzia ich po raz pierwszy.
Podniesionym gosem wyliczy, ile bdzie kosztowa go sprawowanie opieki nad nimi dwojgiem, po tem wyj wszystkie co do centa pienidze, jakie tylko mia w kieszeni, i pooy je na stole.
Powiedzia, e wyjeda na zachd, sam.
Sysza, e mona tam dorobi si w przemyle naftowym.
Bdzie z nimi w kontakcie.
	Przez pi lat wychowywaa chopca samotnie, pracujc w miejscowej drogerii i zarabiajc akurat tyle, eby starczyo im na ycie, cho jak mi powiedziaa, przez cay ten czas ani razu nie kupia sobie nowej sukni czy pary butw.
	Wcale si nie spodziewaa, e jeszcze go zobaczy, zdziwia si wic, gdy po piciu latach powrci.
Mia w kieszeni fors i zabra ich oboje na rancho, ktre -jak powiedzia - kupi w Karolinie Poudniowej.
Okazao si, e rancho to uboga maa farma, i nie mia nawet tytuu wasnoci.
By dzierawc, najemnym farmerem, ktry uiszcza rent dzierawn, przekazujc cz swoich zbiorw.
Zaprzg babk do pracy w polu i nawet dziecko zmusza, by - okryte sw ma kapotk - pomagao zbiera ndzne plony.
	Jonas westchn.
	- Oczywicie, stao si to, co byo nie do uniknicia: znw j zostawi i tym razem ju nie wrci.
Nie miaa pienidzy i nie miaa innego wyboru, jak tylko dalej tam siedzie i prowadzi gospodarstwo z pomoc Noaha, modego czarnego chopaka, ktremu kiedy okazaa przyja i wsparcie.
	- Pani sama nie by czym lepszym od niewolnika, psze pani - mwi Noah, widzc, jak pracuje wraz z nim na polu.
I mia racj.
Jonas umiechn si ponuro do Shannon.
	- To by skandal: biaa crka lekarza i mody czarnuch mieszkajcy razem w czteroizbowym domu na farmie, nawet jeli on sypia w drewnianej przybudwce.
Babka powiedziaa mi, e bojkotowali ich wszyscy bogobojni, prawomylni wieniacy w okolicy i e ona przez dziesi lat nie rozmawiaa prawie z nikim, oprcz wasnego syna i modego Noaha.
Jej syn, a mj ojciec, wyrs na bosonogiego, biednego chopaka, ktry zwiewa ze szkoy tak czsto, jak tylko mg.
Przepisow edukacj zakoczy w wieku pitnastu lat, a majc siedemnacie rozrabia ju w trzech hrabstwach.
Gdy skoczy osiemnastk - myl, e to byo okoo 1949 roku - powoano go do wojska, czego ten chopak nie znosi.
Pi ju wtedy bardzo duo i ucieka z wojska tak samo, jak kiedy ucieka ze szkoy.
Po kilku miesicach zosta wypuszczony na swobod.
Babcia nigdy nie dowiedziaa si, z jakiego waciwie powodu, ale gdy zjawi si w domu, powiedzia, e nie bdzie pracowa na farmie.
Wczy si po kraju, jak niegdy jego ojciec, zostawiajc j tylko w towarzystwie Noaha.
Od czasu do czasu zdarzao mu si wraca i wrcza jej zwitek banknotw, ale po paru nocach znowu znika, rwc si do kompanw i do kieliszka.
Babk obezwadnia artretyzm i cho staraa si ze wszystkich si, niebawem wszystko musia robi Noah.
	Podesza kelnerka, niosc ich posiek, a Jonas zwrci si do Shannon:
	- Czy jeste pewna, e chcesz sucha tego wszystkiego?
Nie jest to chyba odpowiedni temat na rozmow przy lunchu.
Shannon twierdzco skina gow.
	- Dobrze ci zrobi, jeli si przed kim wygadasz.
A poza tym dopiero teraz czuj, e zaczynam ci poznawa.
Pokiwa gow.
	- W porzdku.
Gdy ojciec mia chyba okoo trzydziestki, spotka Alm Brennan.
Babcia powiedziaa mi, e by to wtedy typ kobiety zwracajcej uwag, koyszcej biodrami.
Nosia mocno wydekoltowane sukienki i dotrzymywaa mu kroku w piciu.
Przez cay czas sprzeczali si ostro ze sob, a w kocu on znikn, zostawiajc j na kilka kolejnych miesicy sam, bez grosza przy duszy.
Alma nie znosia tej farmy na pustkowiu, ale bya w ciy i nie miaa wyboru.
Ledwie si urodziem, znalaza sobie prac w sklepie w miasteczku, zamierzajc oszczdza, aby wyrwa si z tego pieka, ale za kadym razem, gdy dostawaa wypat, napotykaa na swej drodze atrakcje -jeli miejscow knajp mona nazwa miejscem penym atrakcji i wszystko diabli brali.
	Mj ojciec by ju powanie uzaleniony, a potem ktrego dnia wyjecha i nigdy nie wrci, tak jak kiedy mj dziadek.
Matka wikszo czasu spdzaa w knajpie, w kocu wic dali jej tam prac.
Bywalcy knajpy lubili j, po kilku drinkach bya wesolutka, wielka i rubaszna, i potrafia rwnie dobrze dawa, jak i bra.
Bya dumna ze swego citego dowcipu, jak mwia mi babcia, i korzystaa z przyjemnoci, gdy tylko miaa okazj.
	Oczy Jonasa i Shannon spotkay si i wtedy rzek z gorycz:
	- Wychowaem si w maym miasteczku na Poudniu jako wnuk kobiety, o ktrej mwiono, e ya z czarnym, i jako syn miejscowej dziwki.
Czy mona si dziwi, e byem odludkiem?
Jacy rodzice po zwoliliby swemu dziecku przyjani si z kim takim jak ja?
	- Biedny Jonas - powiedziaa ze wspczuciem Shannon, potrzsajc gow.
- Nie miaam pojcia, e byo a tak le.
	- Nawet jeli mylisz, e wiesz jak bardzo le, mog ci zapewni, e byo jeszcze gorzej - odrzek ponuro.
- Jedynym wybawieniem okazaa si moja babcia - kobieta wyksztacona, ktra wychowaa mnie i nauczya czyta i pisa, wiele mi opowiadaa i obdarzya marzeniami.
I kazaa mi si trzyma z dala od picia.
Postuka palcem wskazujcym w szklank z wod, i rzek:
	- Nigdy w yciu nie piem alkoholu, nawet kieliszka wina.
Boj si, e jeli to zrobi, skocz tak samo jak mj dziadek i ojciec.
Zamia si i nieco rozchmurzy.
	- Myl, e adne z moich dawnych marze si nie spenio.
Nie zostaem boyszczem piki nonej i nie zdobyem stypendium do Notre Dam.
Nigdy nie dostaem wymarzonego mustanga kabrioleta ani nie spotykaem si z pikn jasnowos hostess.
Jednake otrzymaem specyficzne wyksztacenie.
Ciko pracowaem i dostaem si do miejscowego collegeu.
Przez cay czas towarzyszyy mi zdjcia twojego ojca przypite do ciany, podobnie jak jemu reprodukcje van Gogha, jako symbol tego, co moe da ci marzenie.
I zaraz po ukoczeniu szkoy wyruszyem prosto do Nowego Jorku.
- Wzruszy ramionami i umiechn si do niej rozbrajajco.
- A reszt ju znasz.
	- A co z twoj babk?
	- Umara na miesic przedtem, nim skoczyem szko.
A matka zmara jeszcze cztery lata wczeniej, na marsko wtroby.
Pisano o tym w miejscowej gazecie, wic wszyscy wiedzieli, e j zgarnito ktrej nocy z chodnika, gdy miaa ju krwotok z ust.
Jej wtroba bya w kawakach.
No wic daem tylko klucze od farmy staremu przyjacielowi babki, Noahowi, i powiedziaem, e farma naley do niego, boja tam ju nie wrc.
- Spojrza na Shannon i doda:
	- I ju nie wrciem.
	- Biedny Jonas - rzeka stumionym gosem.
- Biedny, samotny may chopiec.
Mam wraenie, e s sprawy, o ktrych mi nie powiedziae.
Wszystkie te sprawy, ktre miay tak due znaczenie.
	- Moe masz racj - powiedzia chodno.
- Ale przyjechalimy tu, eby rozmawia o tobie, a tymczasem ja nie daem ci doj do sowa.
	W jego gosie nagle zabrzmiaa rezerwa i Shannon pomylaa, e moe ju auje swego niespodziewanego wyznania, wic szybko po wiedziaa mu o domku i o tym, e wyjedzie do Nantucket.
	- Czy jeste pewna, e bdzie ci dobrze samej?
- zapyta.
	- Nie jestem pewna, czy w ogle jeszcze kiedykolwiek bdzie mi dobrze - odpara z gorycz.
- Jestem przekonana, e mj ojciec sam si nie zabi.
Nigdy by tego nie zrobi akurat w dniu moich zarczyn.
Nie skrzywdziby mnie w ten sposb.
I nigdy by mnie nie zostawi bez rodkw do ycia.
Tatu kocha ycie; ju raz dorobi si pienidzy i dorobi by si ich znowu.
Ty wiesz, e nie by pretensjonalny, nie by czowiekiem o "ego wybujaym jak drapacz chmur", tak jak przedstawiaj go media.
	- Posuchaj, twj ojciec mia mas kopotw - powiedzia.
- By dumnym czowiekiem.
Czasami upadek z piedestau moe okaza si dla takiej osoby zbyt ciki do zniesienia.
A poza tym, kto wie co dzieje si w mylach innego czowieka?
Sdzisz, e kogo znasz, a nagle robi co, co "nie pasuje" do niego.
Chyba e - by moe - nigdy przedtem nie da ci pozna tej drugiej, ciemnej strony jego duszy.
To si zdarzao wielkim ludziom w caej naszej historii, Shannon.
Nie chc ci denerwowa, ale nie sdz, e powinna rozmyla, jak to si stao i dlaczego.
Powinna myle o sobie, o wziciu si w gar - i y dalej.
A wiesz, e jeli jest co, w czym mog ci pomc - zrobi to.
	Panowao midzy nimi yczliwe milczenie, gdy Jonas odwozi Shannon po raz ostatni do domu.
Wiedziaa, e ma racj.
Jutro zostawi przeszo za sob i rozpocznie nowe ycie jako nowy czowiek.

	10
 Maudie
	Ardnavarna
	Znajdowaam si wanie na promie, w drodze do Nantucket - po wiedziaa Shannon.
- Oparta o balustrad, wpatrywaam si w zielone fale, rozmylajc o ojcu.
I wtedy uwiadomiam sobie, e byam tak pochonita, prbujc przekona siebie sam i wszystkich wok, e ojciec nie popeni samobjstwa, i ani razu nie pomylaam o tym, kto go zabi.
Kto z bliska strzeli do niego z zimn krwi, a potem umieci rewolwer w miejscu, w ktrym wyglda tak, jakby wypad ojcu z rki.
Kto zamordowa mojego ojca.
A ja postanowiam dowiedzie si, kto.
	Gos jej dra, gdy wypowiadaa te straszne sowa, a twarz miaa tak blad, e piegi wida byo tak dobrze jak konfetti przed progiem kocioa po uroczystoci lubnej.
Ujam jej rk w swoj do gestem pocieszenia.
	- Jeste dzieln dziewczyn - powiedziaam spokojnie.
Uczucia Brygidy maloway si w jej oczach, gdy spogldaa na ni z namaszczeniem.
	- Zaraz podam wieej herbaty - wymamrotaa.
- Aj, i moe z ociupin whisky w rodku, eby twoje policzki znw nabray koloru, biedna dziewczynko.
	Psy zmieniy pozycj, opierajc si pod stoem o kolana Shannon, a ona pochylia si, by je pogaska.
Po czym powiedziaa cicho:
	- Nie wiem, dlaczego nie pomylaam o tym wczeniej.
Chyba po prostu nie dopuszczaam tej myli do siebie.
Wszystko wydawao mi si zbyt okropne, zbyt przeraajce.
Byam tak wstrznita, e naprawd nie pamitam nawet podry do Domku Morskich Mgie, ale gdy ju tam dotaram, poczuam si podniesiona na duchu.
W jaki dziwny sposb miaam wraenie, e wrciam do domu.
	By to maleki domek o szarych gontach, kwadratowy i schludny jak dom dla lalek.
Nad rozklekotanym gankiem znajdowaa si malowana tabliczka z wypisanym nazwiskiem i dat 1790, a wybujay, zaronity ogrdek zaguszay re i nasturcje.
Tu obok na prawo, na wp ukryty w zarolach, sta duy biay dom z werand obiegajc go wok na wysokoci pitra, co sprawiao wraenie pomieszania z popltaniem.
	Shannon nie w gowie byo zwiedzanie.
Rozpakowaa swego laptopa i tustym drukiem wypisaa sowo: PODEJRZANI.
Nastpnie przy pomniaa sobie, jak gdzie czytaa, e wikszo zabjstw to zbrodnie na tle namitnoci i e gliny poszukuj podejrzanych zawsze w najbliszym otoczeniu, poniej wic napisaa: Joanna Belmont i Buffy Keeffe.
A obok nazwisk dopisaa: motyw - zazdro.
	Zastanowia si, kogo jeszcze mogaby doda, a potem dorzucia do listy: Jonas Brennan, Jack Wexler i Brad Jeffiies, poniewa byli to trzej ludzie znajdujcy si najbliej jej ojca i powinni wiedzie, jak stay jego interesy.
Nastpnie przypomniaa sobie, jak kto jej mwi, e ludzie po kroju jej ojca nie osigali swojej pozycji bez tego, by narobi sobie tysic wrogw przypadajcych na jednego przyjaciela i serce w niej zamaro.
Budowa Wiey Keeffea bya opniona z powodu strajkw i sporw - i praktycznie kady spord kilku setek robotnikw, kontrahentw czy te dostawcw, ktrzy w nich uczestniczyli, mg ywi do niego uraz.
	A mg to by po prostu kto obcy; kto z zaproszonych na przyjcie, barman lub moe jaki intruz, zodziej, psychopata.
Mg to by prawie kady, pomylaa z rozpacz, i na tym polega problem.
Nie moga pj na policj i powiedzie, e ona po prostu wie, e jej ojciec zosta zamordowany.
Policjanci chcieliby zna powody, motywy, materia dowodowy, a ona nie miaa adnej z tych rzeczy.
I nie wiedziaa, od czego zacz, by je znale.
	Zaatwia sobie prac kelnerki w Fish Cafe u Harriet w Nantucket.
	- Dwadziecia dolcw za wieczr plus napiwki - powiedziaa jej Harriet - a praca jest cika.
	Owszem, bya cika, ale przynajmniej oderwaa myli Shannon od jej zmartwie.
Urzdzanie Domku Morskich Mgie wypeniao jej dni, a praca u Harriet zajmowaa wieczory, najbardziej jednak baa si nocy, gdy bya sam na sam ze swoimi mylami.
Nawet kiedy zasna, okropne wspomnienia kbiy si w jej podwiadomoci - i budzia si z krzykiem na mokrej od ez poduszce.
Nienawidzia wolnych dni, gdy zostawaa sama, nie majc czym wypeni dugich godzin.
Spacerowaa po pustej play, ciskajc drobnymi kamykami w fale i rozmylajc o swym zmartwieniu.
W powietrzu czuo si sl i zapach ososi, a jedyny dwik przynosi lekki wiatr poruszajcy traw i cichy pomruk fal wzdu wybrzea, a ona czua si bardziej samotna ni kiedykolwiek przedtem i marzya tylko, by mc cofn wskazwki zegara i wrci do przeszoci, gdzie wszystko znowu byoby w porzdku.
	Deszczowe chmury zbieray si nad gow, gdy wracaa do domku.
Przez dugi czas wpatrywaa si w komputer ze sw list podejrzanych, a potem wyczya go z westchnieniem rezygnacji i krya niespokojnie po domku, spogldajc na deszcz za oknem i na pusty ssiedni dom.
	Samotno mieszaa si z nud, podstawia wic krzeso pod drzwi zapadowe prowadzce na strych i pchna je.
Nie otwierano ich przez cae lata; nie ustpoway, popchna wic mocniej.
Otwary si ze zgrzytem, a wtedy wdrapaa si przez otwr i rozejrzaa wok rozczarowana.
	Miaa nadziej, e zastanie poddasze wypenione rupieciami, w ktrych bdzie moga poszpera.
Nie wiedziaa, czego szuka.
Przypuszczaa, e po prostu jakiego dowodu na to, e jej rodzice kiedy tutaj byli.
Ale sta tu tylko kredens kuchenny pod cian oraz kilka pudeek ze starymi kuchennymi bambetlami, jak wyszczerbione filianki i spodki, wysuone garnki i rondle.
	W szczytowej cianie dostrzega mae okrge okienko, popatrzya wic, poprzez deszcz, na biay dom.
Nie wiedziaa dlaczego, ale ten dom j intrygowa.
Rni si od "klockw" typowych dla budownictwa Nantucket.
Zewszd szczelnie zamknity i milczcy, wydawa si czym egzotycznym, prawie tajemniczym.
	Nagle poczua, e wok niej zalega cisza.
Byo to dziwne i straszne, jakby czas stan w miejscu i wszystkie dwiki ustay wraz z nim.
Co zaszelecio.
Wosy zjeyy si jej na gowie, a gsia skrka pojawia si na rkach - i niewiele brakowao, by zemdlaa ze strachu, gdy co wypado z wnki w miejscu, gdzie krzyoway si dwie belki.
	Podniosa to co szybkim ruchem.
Bya to stara koperta z manilskiego papieru, a w rodku znajdowa si plik listw przewizany row wstk.
Papier by kruchy ze staroci, sypicy si na brzegach; atrament wyblak, a dziecice bazgroy ledwie daway si odczyta.
	Adres w nagwku kadego listu brzmia:
	Zamek Ardnavarna, Connemara; zaczynay si od: Najdrosza Lily, a podpisane byy: twoja kochajca siostra Ciel.
	Papa tak bardzo si zmieni...
- pisaa Ciel.
- Zawsze kiedy mnie widzi, robi si czerwony na twarzy z gniewu, prawdopodobnie dlatego, e mu ciebie przypominam, cho nie jestemy do siebie ani troch podobne.
.. Kochana Mama tak po tobie rozpaczaa, e sama wpdzia si do grobu...
Czuj si bez ciebie tak samotna, i tak samo twj ulubiony pies, Fergal, ktry spodzi nowy miot szczenit, a jest ich siedem i wszystkie jak najbardziej w czarne centki, z najsodszymi, rowymi noskami.
Och, jak bym chciaa, eby je moga zobaczy...
	Shannon woya smutne liciki z powrotem do koperty, zastanawiajc si, co robi tu, na poddaszu Domku Morskich Mgie.
	W szufladach kredensu nie byo nic ciekawego, tylko stare pcienne obrusy, przy zasuwaniu szuflad spostrzega duy prostoktny przedmiot wcinity za nie tak, jakby kto chcia go tam ukry.
Odsuna kredens i ostronie wycigna to co.
Znalaza tam obraz w ozdobnej, pozacanej ramie: portret modej dziewczyny.
Bya prawdziw piknoci.
Skr miaa mietankow, wargi czerwone, a jej lnice czarne loki opaday wdzicznie na obnaone ramiona.
Co aroganckiego kryo si w uniesionym podbrdku - i wadcze spojrzenie w ciemnoniebieskich oczach.
A jej szyj otacza wdziczny naszyjnik z diamentow podwjn kokardk, ktry wanie w tej chwili spoczywa w szkatuce Shannon.
	Shannon wpatrywaa si we osupiaa, odczytujc na gos nazwisko z zaniedziaej mosinej pytki umieszczonej na ramie: "Lily Molyneux, 1883".
	- To przecie Lily z listw - wykrzykna w podnieceniu.
- Z Ardnavarny!
- Zniosa ostronie portret na d, odkurzya i opara o cian kuchni.
Kim waciwie bya Lily Molyneux?
- mylaa zaintrygowana.
I co jej portret robi na strychu u Shannon?
I dlaczego Lily Molyneux miaa na sobie jej naszyjnik?
	Nastpnego ranka w pierwszym rzdzie popdzia na poczt we wsi.
	- Czy jest do mnie jaki list?
- zapytaa z nadziej w gosie, opierajc okcie o kontuar i umiechajc si do siwowosej urzdniczki pocztowej.
Ale listy nie byy jedynym powodem, dla jakiego tu przysza;
	wiedziaa, e rodzina pani Conrad mieszka na wyspie od kilku pokole, poczynajc od dawnych czasw polowa na wieloryby i e ona sama jest spowinowacona niemale ze wszystkimi mieszkacami Nantucket.
Jeli kto wiedzia co na temat Lily, tym kim bya pani Conrad.
	- Ma pani dzi dwa listy - odpowiedziaa, rozpromieniajc si pani Conrad.
- to z Nowego Jorku.
	- Z Nowego Jorku?
- Zaskoczona Shannon wepchna je do kieszeni, by przeczyta pniej.
- Pani Conrad - rzeka.
- Jestem ciekawa, czy wie pani co na temat Lily Molyneux?
	Pani Conrad zawsze mwia ludziom, e nie ma zwyczaju wszy;
	ona po prostu z natury jest ciekawa.
Bya taka od dziecka i w ten sposb przypadkiem zna sprawy i dzieje wszystkich.
	- Lily?
- powiedziaa z namysem.
- No jake, to ukochana Neda Sheridana, a w kadym razie tak si mwio.
Opowiada si, e zbudowa swj dom obok Domku Morskich Mgie, eby by blisko niej.
A ta za tracona doprowadzia go prawie do ruiny.
	- Ale kim ona bya?
	- Cudzoziemk.
Przybya na wysp jako moda dziewczyna, a Sheridanowie darzyli j przyjani.
Mieszkaa tu przez krtki czas, sama w swym domku, a potem po prostu znikna.
Nie sdz, eby kto wiele pamita na jej temat poza tym, jak bardzo bya pikna.
Jej uroda staa si legend i nikt z tych, ktrzy j ujrzeli, nie mg jej zapomnie.
Swoje wspomnienia przekazali dzieciom, a potem dzieciom ich dzieci, a wszystko to stao si tworzywem, z ktrego powstaj sny.
Albo duchy.
	Zamiaa si, kiedy Shannon spojrzaa na ni z niedowierzaniem.
	- Nantucket zawsze byo wysp nawiedzan przez duchy - dodaa figlarnie.
- Przypuszczam, e niektrzy tutejsi mieszkacy polubili to miejsce tak bardzo, e wcale nie chcieli std odej.
	Shannon zadraa na myl o niesamowitej ciszy na poddaszu.
Opara si skwapliwie o kontuar, z podbrdkiem w doniach i suchaa.
	- Sheridanowie mieszkali na tej wyspie przez prawie sto lat - po wiedziaa pani Conrad.
- Ojciec Neda by kiedy wielorybnikiem, lecz z chwil wprowadzenia oczyszczonej nafty wszystko to si skoczyo, tak wic zaoy sobie na Steamboat Wharf (Nabrzeu Parostatkw) przedsibiorstwo dostaw zaopatrzenia dla statkw.
Bya to zawsze rodzina eglarzy i dobrych praktykujcych metodystw, musieli wic przey szok, gdy ich jedyny syn Ned owiadczy im, e chce zosta aktorem.
	Moesz sobie wyobrazi, jak wywoao to konsternacj; no i jakim byo zmartwieniem!
Ned ukoczy studia jak trzeba, ale nie zgodzi si podj jakiego godnego szacunku zajcia tak, jak tego chcieli - i uciek, by zosta aktorem.
Tak czy inaczej sta si sawny.
Gwiazdor, mona by rzec.
	W tamtych czasach teatry nie miay klimatyzacji, tak e gorce miesice lata wszyscy aktorzy spdzali, wypoczywajc na wybrzeu.
Na po cztku wieku istniaa tu w Sconset dosy znana kolonia aktorska, wic Ned Sheridan powrci i zbudowa swj dziwaczny dom, dokadnie taki sam, jaki kiedy zobaczy podczas podry na Hawaje, z salonem i we rand na pitrze, by oglda stamtd widoki.
	Mwiono, e dom by zawsze peen przyjaci - innych aktorw razem z ich dziemi, i e czsto urzdzali przedstawienia dla tutejszych mieszkacw.
Najwidoczniej ci weseli, mili ludzie czuli si tu dobrze i wszyscy ich bardzo lubili.
Ale pniej, wraz z wprowadzeniem klimatyzacji, kiedy teatry zaczy dziaa rwnie latem, wynieli si std.
Wydaje mi si, e Ned przywozi tu niekiedy swoje dzieci, ale po jakim czasie to te si urwao.
	Tak czy siak, moja droga, to jest wszystko, co ci potrafi powiedzie.
Crki Sheridana wyjechay z wyspy i adna z nich ju nigdy nie wrcia do Nantucket, a wic nie wiem, co si z nim stao.
Wiem tylko to, e Lily Molyneux staa si wielk mioci jego ycia.
- Rozemiaa si.
- moe takie powinno by jego epitafium.
	Shannon wracaa do domku wolnym krokiem, rozmylajc o Nedzie Sheridanie.
Wpatrywaa si w biay dom, wyobraajc sobie, jak wypeniaa go haaliwa, wesoa gromada aktorw i dzieci, ktre biegay w t i z powrotem, Ned za z tsknot spoglda w stron ssiedniego domu, aujc, e nie moe by ze swoj ukochan, Lily Molyneux.
	Pod wpywem impulsu, podesza do drzwi i wzia za klamk.
Ku jej zdziwieniu, nie byy zamknite na klucz.
	Rzucaa lkliwe spojrzenia przez rami, gdy wchodzia po krtych drewnianych schodach, majc w pamici aluzje pani Conrad do duchw, ale kiedy otworzya okiennice, wielki salon wypeni si jasnym blaskiem sonecznym wczesnego poranka i upiorny nastrj znikn.
Rozejrzaa si ciekawie dokoa.
Byy tam stare krzesa, st ze zaman nog i sfatygowany wschodni dywan.
Kilka plakatw teatralnych w zaniedziaych mosinych ramach wci wisiao na cianach, zapowiadajc Neda Sheridana w roli Hamleta, w roli hrabiego Monte Christo, oraz "Maestwo Sheridanw" jako Romea i Juli.
W rogu, za uszkodzonym stoem, na wp zakryty starym kilimem znajdowa si kufer, wypchany starymi kostiumami teatralnymi - i Shannon natrafia na schowany pomidzy nimi album zdj.
	Odkurzya poplamion aksamitn okadk w kolorze burgunda i przewracaa puste kartki, a natrafia na jedyn fotografi.
Wiedziaa, e to musi by Ned.
Wysoki, szczupy, z gstymi jasnymi wosami zsuwajcymi si jedwabicie na oczy, w ktrych Shannon dostrzega wyraz jakiej zuchowatoci.
Pomylaa, e Ned Sheridan by bardzo przystojnym mczyzn; typem, ktry nazwa by mona urodziwym, i e on i Lily musieli stanowi olniewajc par.
	Kochankowie - pomylaa.
Czy nie to wanie powiedziaa pani Conrad?
Wsunwszy album fotograficzny pod pach, zesza znw ze schodw i wrcia do swojego domku.
Zdya ju prawie zapomnie o dwch listach, ktre miaa w kieszeni; wyja je teraz.
Pierwszy list by z jej banku i zawiadamia, e ma jeszcze na koncie trzy tysice dwadziecia pi dolarw, oraz otwart lini kredytowania do wysokoci pidziesiciu tysicy dolarw, za ktre porcza pan J.
K. Brennan.
Drugi napisa Jonas.
	Wiem, e si porzdnie zdenerwujesz, gdy otrzymasz wiadomo z banku, ale chc tylko ci zapewni komfort psychiczny, e w razie potrzeby pienidze s.
Oczywicie nie pogniewam si, jeli ich nie wemiesz.
Ale przeywasz w tej chwili zbyt wiele zmian, by jeszcze martwi si o pacenie czynszu i o jedzenie.
Uwierz mi, ja to znam.
Korzystaj z tych pienidzy, jeli tylko - i kiedy tylko - bd ci potrzebne.
Cho tyle mog dla ciebie zrobi, aby odwdziczy si za wszystko, co twj ojciec zrobi dla mnie.
	Zatelefonowaa do niego od razu.
	- Nie wiem, jak ci dzikowa za pienidze - powiedziaa z prostot.
- Jednak nie skorzystam z nich.
Mam prac; zarabiam tyle, e starcza mi na ycie.
	Chciaa mu udowodni, e nie jest tylko rozpieszczon bogat dziewczyn.
Chciaa, by wiedzia, e jest nieodrodn crk swego ojca.
	- Niech to bdzie rezerwa - powiedzia.
Zapanowao niezrczne milczenie, po czym rzek:
	- No wic?
Co porabiasz tam w Nantucket?
	- Jestem kelnerk.
- Zamiaa si, mylc o Harriet.
- I idzie mi to cakiem dobrze.
	- Wspaniale - powiedzia, a w jego gosie zabrzmiao zdziwienie.
- Daj mi zna, kiedy bdziesz miaa ochot na towarzystwo.
	- Dam zna - obiecaa.
- dzikuj.
Jeste jedyn osob, ktra rozmawiaa ze mn na serio.
Jedyn, ktra naprawd pomoga.
	- Nawet Buffy nie?
- zapyta.
	- Nawet Bufify nie.
	- No, patrzcie - powiedzia ponuro.
- Dobra, nie ma za co dzikowa.
Gdyby mnie potrzebowaa, pamitaj, e jestem, Shannon.
Zajmij si teraz sob.
	W Fish Cafe u Harriet panowa tego wieczora ruch, lecz Shannon ledwie to zauwaaa, pochonita mylami o Nedzie i Lily oraz zagadk, dlaczego ona, Shannon, jest wacicielk diamentowego naszyjnika Lily Molyneux.
W jaki sposb Bob Keeffe wszed w jego posiadanie? I dlaczego twierdzi, e jest to w pewnym sensie rodowa spucizna?
	Odpowied przysza do niej tej nocy, gdy leaa ju w ku.
Jedn z niewielu rzeczy, ktre ojciec opowiedzia jej o sobie, byo to, e OKeeffeowie pochodz z Connemara.
A Lily Molyneux rwnie pochodzia z Connemara.
	Usiada w ku i zapalia lampk, wpatrujc si w oparte o ni zdjcie Neda Sheridana, pakiecik listw od Ciel i w portret z diamentowym naszyjnikiem.
Istniaa jaka wi midzy OKeeffeami i rodzin Molyneux; wiedziaa o tym i ju.
	Nie namylaa si dugo.
Nastpnego ranka zamkna Domek Morskich Mgie, zostawia Harriet swoje wypowiedzenie, wsiada na prom wracajcy na stay ld - i zapaa pierwszy samolot do Irlandii.
	- No i wanie dlatego teraz tu jestem - Shannon zakoczya swoj opowie jednym tchem.
- Aby dowiedzie si czego o Lily, o rodzinie oKeeffe i o swojej wasnej.
Pomylaam sobie, e to pomoe mi pozna prawd o ojcu.
	- Kto wie - zastanowiam si - ale na pewno mog opowiedzie ci histori Lily.
	- Moim zdaniem, kopoty zawsze zaczynaj si przez kobiet - odezwaa si ze znawstwem Brygida.
- Cherchez lafemme, ot co!
Spojrzaam na ni zaskoczona.
	- Nie wiedziaam, e mwisz po francusku, Brygido.
	- Och, liznam co nieco przez te lata - odpara szorstko.
- Powiedz nam moe co wicej o Joannie - zwrcia si do Shannon.
	- Wiem, e ojcu naprawd na niej zaleao i myl, e Joannie te.
Czy inaczej siedziaaby tak cicho przez te wszystkie lata?
Ostatecznie, gdyby chodzio jej tylko o pienidze, yaby w przepychu, obwieszona klejnotami, starajc si, by wszyscy to widzieli.
- Potem dodaa cichym gosem:
	- Wiecie, gdy byam w Nantucket, wiele mylaam o Joannie.
Zastanawiaam si, e zostaa sama jedna, zupenie tak jak ja - i nie potrafiam jej nie wspczu.
Nie byo jej dane przyj nawet na pogrzeb i stanowia uosobienie dyskrecji; jej nazwisko ani razu nie pojawio si w prasie.
Nie miaa nikogo, z kim mogaby o moim ojcu porozmawia, nikogo, kto podnisby j na duchu i doskonale wiedziaam, jak ona si czuje.
Napisaam nawet do niej krtki licik, co co jedno zranione serce moe powiedzie drugiemu.
- Wzruszya ramionami.
- Pomylaam, e przynajmniej to mog zrobi.
Dla mojego ojca.
	- A co z okrutn macoch?
- zapytaa popiesznie Brygida.
Shannon umiechna si.
	- Buffy nie bya okrutna, tylko samolubna i...
nieyczliwa.
	- Mhm - odezwaam si w zadumie, - Wydaje mi si, e pamitam, jak dokadnie te same sowa mwiono o Lily.
	- Tak czy owak, morderstwo po prostu nie jest w stylu Buffy.
Gdyby chciaa si uwolni od ojca, wybraaby raczej gadki, kulturalny rozwd z medalami za dzieln postaw wobec brzemienia cikich powinnoci spoecznych.
Otrzymaaby wynagrodzenie za wysug lat, no i wreszcie ogromny "zoty spadochron alimentacji",
	- Opowiedz nam o wsplnikach - zaproponowaam, kiedy Brygida
	dolewaa herbaty.
	Shannon mylaa przez chwil.
	- Wiem, e Jack Wexler odczuwa zawi, poniewa ojciec zaprojektowanie swego wymarzonego budynku powierzy sawnemu architektowi, a nie jemu.
Tata powiedzia mi kiedy, e jego zdaniem Jack wyobraa sobie, e siedzi na jego stoku.
Ale to jeszcze nie czyni z czowieka zbrodniarza, prawda?
	A znowu Brada Jeffriesa Znam, odkd byam maa.
Nie potrafi myle o nim jako o mordercy.
Ale moe po cichu by zazdrosny o popularno mojego ojca lub mia ju do odgrywania roli niewidzialnej rki w Keeffe Holdings?
A moe powodem staa si zachanno?
	- A Jonas Brennan?
- zapytaam z ciekawoci.
Wydaa gbokie westchnienie.
	- Kto wie, co daoby si powiedzie o nim jako "o prawej rce szefa".
Ale tata wiedzia, e Jonas jest ambitny i za to go lubi.
A ja uwierzyam mu, gdy powiedzia, e gdyby w jakikolwiek sposb mg zapobiec tragedii, z ca pewnoci by to zrobi.
Poza tym - dodaa - myl, e okaza si dla mnie dobrym przyjacielem.
By tym jedynym, ktry w ogle co zrobi, eby mi pomc.
Bufiy po prostu odesza, a co do Bra da i Jacka, wiedziaam, e ich deklaracje pomocy to tylko puste gadanie.
- Wzruszya ramionami ze zrozumieniem.
- Ostatecznie, skoro interes upad, oni stracili prac, a zapewne rwnie swoje wasne majtki.
	- I krtko mwic - zakoczya cichym gosem, spogldajc smutno na nas tymi wielkimi szarymi oczyma - oto jestem.
	Mamusia zawsze mwia, e jest rzecz niemoliw, bym zamkna usta, ale opowie Shannon zmusia mnie do milczenia i ten jeden raz wysuchaam jej prawie bez sowa.
Bya to naprawd niesamowita opowie o morderstwie, o milionach i o snach penych duchw.
A potem pomylaam o moim drugim gociu, ktry w tej chwili bawi w Galway, i si umiechnam.
Moe ze snami wizao si wicej, ni sdziam.
I - tyle ze wspczucia, co z zainteresowania zaproponowaam jej, by zostaa.
	- Ardnavama zawsze jest miejscem dobrym dla ludzi, ktrzy maj kopoty - powiedziaam jej - a ty, jak widz, do nich naleysz.
Tutaj nic nie zakci twojego spokoju.
Z wyjtkiem moe...
Spojrzaa na mnie wyczekujco, aleja tylko si umiechnam.
Chciaam zachowa na pniej swj "zbieg okolicznoci", swj sekret, swoj niespodziank.
- No to teraz bdziemy musiay sprawdzi, jaki pokj mgby ci si podoba - rzekam ywo.
- O mj Boe, to ju p do sidmej?
Kolacja o smej, kochanie.
I naturalnie, zawsze si przebieramy.
	Pokazaam Shannon jej pokj, ten, ktry niegdy by pokojem mamusi, pooony nad frontowym gankiem; wygldao na to, e jest nim zachwycona, szczeglnie za wielk azienk z ogromn wann na nkach w ksztacie zwierzcych szponw, ktra staa na samym rodku - i z wiktoriask mosin armatur.
Wiem, e rczniki zrobiy si cien kie ze staroci, a moe nawet jest w nich kilka dziur, ale bez wzgldu na to rozkosznie pachn wieym sonym wiatrem i lawend, trzyman w bieliniarce.
Uprzedziam Shannon, e woda moe by nieco brzowa, ale zawsze tak bywa po deszczu, i e jest taka tylko od torfu - po czym zostawiam j, by wymoczya si w wannie.
	Wrciam korytarzem na pitrze do mojego pokoju, ktry zajmuje poudniowo-wschodni naronik domu.
Odkd skoczyam dwanacie lat, ten pokj zawsze by mj, a gdy mamusia odesza, jako nie miaam ju serca przeprowadzi si do jej wikszego pokoju.
	Ot, mj pokj nie jest oczywicie ciasny, cho troch za bardzo kwadratowy w swym zarysie.
Jest tam wiktoriaskie oe z baldachimem i ozdobami z mosidzu, a w nim materac rcznie robiony u Healsa czterdzieci lat temu i wci tak mocny, jak w dniu, w ktrym go kupiono.
Pociel - z irlandzkiego lnianego ptna, oczywicie zuyta, jak wszystko w tym domu, lecz gdy leysz w ku, nie ma dla skry nic milszego nad dotyk lnu.
Dywan jest ten sam, co zawsze: chiski, z wyblakymi niebieskawo-zielonkawymi zawijasami i szlakiem dookoa, przedstawiajcym kwiaty lotosu.
Nie brak te cudownej, wielkiej, kwadratowej toaletki ze zwyczajnym u mnie natokiem srebrnych i krysztaowych drobiazgw: podstawki na piercionki, pojemniczki na szpilki, miniaturowe naczyka i lichtarze, fotografie i stare listy, szczotki i lusterka.
A na rzebionym sosnowym gzymsie nad kominkiem jest caa kolekcja nakrapianych porcelanowych pieskw, ktrymi przez wszyst kie lata obdarowywaa mnie rodzina i przyjaciele, znajcy moje przy wizanie do rasy dalmatyczykw.
Przed kominkiem stoi wygodny fotel klubowy pokryty kwiecistym kretonem, z maym podnkiem, ktrego tkane obicie wykonaa moja babcia, lady Nora; najwidoczniej powicaa nie koczce si godziny tego rodzaju rzeczom, wypeniajc nasze pokoje poduszkami, obiciami na krzesa i tamami do dzwonkw.
Mj Boe, jej rce z pewnoci nigdy nie pozostay bezczynne!
Wielkie okno wychodzi na tyy domu, dajc widok na wzgrza z tym zachwycajcym migniciem morza w przewicie, co jest pierwsz rzecz, na ktr spogldam kadego ranka, gdy otworz oczy.
A zasony s z niebieskawo-rowego kwiecistego perkalu, by pasoway do fotela - i rwnie stare, jak materac, cho nie tak stare, jak ja.
	Przy jednej ze cian stoi para znakomitych szaf na ubrania, a w przy legej gotowalni znajduj si jeszcze inne, wszystkie wypchane po brzegi skarbami mojego ycia.
Och, uwielbiam stroje, nawet dzi, gdy jestem na etapie starczego dziecinnienia.
	Kocham take ten pokj.
Pamitam, jak w dziecistwie wyczekiwaam, kiedy bd chora - nic powanego: ot, lekkie niedomaganie, lecz wystarczajce, bym moga lee w ku i by mi przynoszono tace pene wszystkich smakoykw, za ktrymi przepadaam, "aby pobudzi mj apetyt".
Lubiam lee oparta o gr poduszek, spogldajc przez okno na morze, czujc si rozkosznie objedzona i ospaa, dopki kto - mamusia, papcio lub jacy przyjaciele - nie wsun tu gowy przez drzwi i nie rzek: "Witaj, moda damo, no to co si z tob dzieje?"
 A wtedy moja zaciszna norka oywaa od miechu i pogaduszek, od uciskw i po caunkw, gdy nie wygldao na to, by ktokolwiek w najmniejszym stopniu przejmowa si perspektyw zapania ode mnie zarazkw.
	Wiecie, to doprawdy pech - i nie wyobraajcie sobie, i nie ubolewaam nad tym przez wszystkie te lata - e nigdy nie miaam dzieci.
Bg wyrzdzi mi w tym wypadku krzywd, poniewa niewtpliwie ich pragnam: chciaam mie dziecko z Archiem, moj pierwsz mioci, ale nigdy nie nadarzya si taka sposobno; take z moim mem, lecz widocznie zabrako szczcia; a pniej z mczyzn, ktrego kochaam i ktrego omal nie polubiam, lecz los zrzdzi inaczej.
Wiele razy mylaam o tym, jak inaczej wygldaoby moje ycie w Ardnavamie penej dzieci, a potem wnukw tak jak to jest w wikszoci irlandzkich domw.
Nie zrozumcie mnie le, nie jestem samotna.
O nie, nigdy tak nie byo.
Po prostu czasami ogarnia mnie zaduma nad tym, szczeglnie pod czas dugich i ciemnych, zimowych wieczorw.
I dlatego byam taka zadowolona tego dnia.
	Powd by taki, e - widzicie - miaam w domu jeszcze jednego gocia.
Mj "zbieg okolicznoci" pojecha do Galway, ale umwilimy
	si, e wrci, by zdy na kolacj i tego wieczoru chciaam si poczu prawie tak, jakbym zgromadzia przy stole wnuki.
Wiedziaam, e musz szybko wzi kpiel, a potem dopilnowa Brygidy w kuchni.
Wpraw dzie dwie dziewczyny ze wsi przyszy jej pomc, lecz przecie i tak jest to staruszka, cho nie przyznaaby si do tego; chciaam si wic upewni, czy dobrze sobie radzi.
	Postanowiam woy sukienk z rowego szyfonu z ma pelerynk na ramionach.
Kiedy mwiono na ni "krzykliwie" rowa -jest to jedna z moich ulubionych sukien.
We wosy wpiam diamentow strza, ktr da mi kiedy Archie, zaoyam te diamentowe klipsy; zestaw ten jest starowiecki i moe nieco traccy myszk, ale za to dobry.
Po niewa moja klatka piersiowa zrobia si teraz tak kocista, e nie ma sensu noszenie dekoltu, spiam pod szyj pelerynk sw ulubion emaliow broszk w ksztacie lisa, kupion przed laty na jarmarku.
Oczywicie, jedwabne poczochy - moja najwiksza ekstrawagancja - nastpnie srebrne sandaki na wysokim obcasie - i pryniecie perfum "LHeure Bleue" Guerlaina.
Pomylaam, e powinno wystarczy.
	Znalazszy si znowu na dole, zajrzaam do Brygidy w kuchni, potem rzuciam si zapala wiece i lampy, i strzepywa poduszki niczym zdenerwowana pani domu na swoim pierwszym przyjciu, poniewa czuam si jak na rozarzonych wglach w oczekiwaniu na sw ma niespodziank.
Jeli wszystko pjdzie po mojej myli, zanosio si na dobr zabaw.
A moe naleaoby powiedzie: "atmosfera tajemniczoci si zagszcza?"
	Wysokie okna otwarto na ocie, by wpuci nocne powietrze, usyszaam wic odgos nadjedajcego samochodu, a potem popieszne kroki, przeskakiwanie po dwa stopnie naraz.
Umiechnam si do wspomnie, syszc to fatalne trzanicie na drugim stopniu od gry.
Zajam si stojcymi na kredensie butelkami, dolewajc troch tego i troch tamtego do naczynia z 1920 roku, przeznaczonego do mieszania koktajli.
Zegar w holu wybi akurat sm, po czym zadwiczaa krtka melodyjka.
Po kilku chwilach usyszaam, jak Shannon schodzi.
Wkroczya, otoczona chmurk zapachu Chanel No.
	Zlustrowaam j bacznym wzrokiem, tak jakbym to robia z wasn wnuczk, przechylajc na bok gow i mruc oczy.
Bya ubrana w dug sukni-tub z czarnego derseju z gbokim wyciciem w ksztacie litery V i dugimi obcisymi rkawami, a jej smuk tali opina pas z ozdobnymi kitkami.
Rude wosy dziewczyny w wietle padajcym od tyu wyglday jak aureola; nie miaa prawie wcale makijau i ani kawaka biuterii.
- No, prosz - rzekam z aprobat - czy nie wygldasz wspaniale?
Troch zbyt skromnie jak na mj gust, mie dziewcz, ale jeste na tyle moda i na tyle pikna, e sobie z tym dajesz rad.
Co do mnie, to tak jak moja matka, zawsze musiaam polega na byskotkach, by zosta za uwaon.
	Ujrzaam, jak szeroko otwartymi oczyma gapi si na moj sukienk i srebrne obcasy, dziki ktrym moje nogi w kostkach wygldaj tak delikatnie, jak u podlotka; na moje usta pocignite row pomadk w dobrze dobranym kolorze - i na diamenty w wieo podkrconych loczkach, obrciam si wic dokoa jak dziewczyna i powiedziaam,
	promieniejc:
	- Schiaparelli, rok 1932.
Nieze, prawda?
	- Cudowne!
- W jej gosie brzmia nabony zachwyt.
	- Musiaam by wtedy mniej wicej w twoim wieku.
Och, a ile odwiedzaam wspaniaych miejsc w Londynie i w Paryu!
Uwielbiaam Pary.
No i stroje, szczeglnie kapelusze.
Moja ty kochana, nawet dzi bardzo bym nie chciaa powiedzie ci, ile pienidzy roztrwoniam na te cacuszka z siateczki i pir, jakie nosiymy w latach trzydziestych.
Inna sprawa, e czyniy one cuda, jeli chodzi o wygld dziewczyny.
Nadal mam je na grze.
Przypomnij mi, ebym ci je pniej pokazaa.
	Brygida wymamrotaa co pod nosem, gdy przechodzia majestatycznie koo mnie, niosc tac z przekskami.
	- Co takiego, Brygido?
- zapytaam.
	- Na wiele si one pani zday, te kapelusze - wrzasna z szyderstwem w gosie.
- Trzeba byo zaoszczdzi pienidze.
	Ot oszczdzanie pienidzy nigdy nie byo moj mocn stron i ona o tym wiedziaa.
Popiesznie odezwaam si wic do Shannon:
	- Chod tutaj, dziewcz; moesz si do czego przyda, czemu by nie.
Moje stare rce jeszcze utrzymuj w ryzach ognistego konia do polowa, ale artretyzm jest zabawn przypadoci, bo okazuje si, e s ju zbyt zesztywniae, by wymiesza udany koktajl.
	Posusznie zamieszaa koktajle i zobaczyam, e zauwaya trzy szklanki, z ktrych kada bya inna, gdy nie ma ju niczego do kompletu - naszykowane na zmatowiaej srebrnej tacy.
	- Spodziewam si jeszcze jednego gocia - powiedziaam akurat w chwili, gdy schody zaskrzypiay.
Usyszaymy jego kroki w holu, drzwi do salonu zostay gwatownie otwarte - i go wszed do rodka.
	Shannon spojrzaa na niego.
Naczynie koktajlowe, ktre miaa w rkach, z trzaskiem upado na srebrn tac, rozbijajc szklanki.
	Mody czowiek stojcy w drzwiach te gapi si na ni.
Wysoki, przystojny mody mczyzna o jedwabistych blond wosach.
	- Moja droga Shannon - odezwaam si, z arystokratyczn ostentacj, nie zwracajc uwagi na potuczone szklanki.
- Chciaabym, aby poznaa prawnuka Neda Sheridana, Edwarda Sheridana.
Eddie, to jest Shannon Keeffe.
	Zmruyam oczy, przygldajc si, jak wymieniaj ucisk doni, z rezerw mierzc si nawzajem wzrokiem.
Byo jasne, e on j ju zna przez cay ten okropny rozgos wok sprawy Boba.
A poniewa Eddie wygldem tak bardzo przypomina swego przodka, Shannon mylaa, i wita si ze zjaw.
	- On jest z krwi i koci - rzekam, szczerzc w umiechu zby, jako e uwielbiam pata figle.
	Spojrza na mnie zaintrygowany, ale nie wyjaniam, o co chodzi.
Shannon popatrzya na mnie z wyrzutem.
Staraam si wyglda na osob powcigliw, lecz nigdy mi to nie wychodzi.
Rozemiaam si we soo.
	- Czy to nie ciekawe, e byo wam pisane spotka si tutaj?
I to z tego samego powodu?
Obydwoje chcecie usysze o Lily.
- Nalaam bursztynowego koktajlu do jednej z wymienionych naprdce szklanek.
	- Slainte - wzniosam z umiechem toast.
	- Slainte - powtrzyli, upijajc ostronie po yczku.
	Shannon zakaszlaa.
	Jest w tym maleka odrobina samogonu, kochana dziewczynko.
Aby przygotowa si do kolacji - wyjaniam popiesznie.
	Eddie Sheridan rozemia si, a ja zauwayam, e z minuty na minut staje si w oczach Shannon coraz bardziej czowiekiem, a coraz mniej zjaw.
	- Kolejny toast - zawoaam, bawic si wymienicie.
- Za Lily Molyneux, ktra nas tu wszystkich zgromadzia.
	Nastpnie zamaszystym ruchem rki powiodam ich ku drzwiom.
- Niewierna Brygida przez cay dzie uwijaa si w kuchni jak w ukropie, a wic najlepiej, jeli udamy si na kolacj, zanim zacznie si dsa.
A bdzie to take doskonae jedzenie, mog wam za to rczy, gdy jest ona cudown kuchark.
	Zajam swoje miejsce u szczytu wspaniaego stou z okresu regencji - mebel ten nalea do mojej prababki, kiedy bya jeszcze pann, na dugo przed spaleniem Wielkiego Domu, i pomylaam sobie, e doprawdy jestem star szczciar, majc dwoje tak czarujcych modych goci.
Za dzwoniwszy srebrnym dzwonkiem na Brygid, rzekam figlarnie:
- Kto wie, moe nigdy nie pozwol wam dwojgu odej.
Snujc opowieci o Lily, niczym Szeherezada, kawaek po kawaku, ska was na pozostanie w Ardnavamie na zawsze.
	- Nie mog sobie wyobrazi przyjemniejszej kary!
- powiedziaa impulsywnie Shannon.
	I oczywicie miaa suszno, poniewa miejsca takiego jak Ardnavama nie ma nigdzie na wiecie.
Ogarnam jadalni wzrokiem.
wiato wiec agodzio jej opakany wygld, a w palenisku migota poncy torf, mimo e wysokie okna przez cay czas byy otwarte na agodne powietrze nocy.
I podliczyam dobrodziejstwa losu.
	Brygida pokonaa ostronie drzwi z przepenion tac.
Ubraa si w swj paradny komplet "do goci": ciemn sukni i may fartuszek z biaej organdyny, przeznaczony dla kogo o poow drobniejszego.
Na czarne poczochy nacigna krtkie biae skarpetki, a drobne stopy za kua w sznurowane buciki na wysokim obcasie.
Rzucia pogardliwe spojrzenie Eddiemu, gdy ten poderwa si, aby jej pomc.
	- Nigdy jeszcze nie musiaam prosi nikogo, by nis mi tac, a co dopiero takiego modego nicponia, jak ty - powiedziaa, stawiajc z trzaskiem tac na kredensie, po czym podreptaa z powrotem do kuchni.
	- Jak moecie ju zauwayli, Brygida ma osignicia w trzaskaniu - westchnam.
	Usyszaam, jak Eddie pyta Shannon, dlaczego chce si czego do wiedzie o Lily, a ona odrzeka, e jej zdaniem moe by z ni spokrewniona przez rodzin ojca: oKeeffew.
	- Eddie take myli, e jest spokrewniony z Lily - powiedziaam.
- Przez rodzin jego ojca.
- Spojrzaam na nich promiennie.
Patanie figli sprawia mi zawsze rado, wanie miaam rzuci drug ju bomb tego wieczoru.
- No wic, czy to nie bdzie zajmujce?
Przekona si, ktre z was jest t osob, to znaczy spadkobierc Lily?
	Ich zdziwione oczy spotkay si z moim wzrokiem.
	- Spadkobierc Lily?
- zapytali chrem.
	- No, jake.
Czybym nie powiedziaa wam, e Lily zostawia po sobie kup pienidzy, gdy w kocu zmara?
Nie przekazaa ich mojej matce ani mnie.
No wiecie, mielimy ich wtedy dostatecznie duo.
Pozostawia je wic swojemu .jedynemu i prawowitemu spadkobiercy".
	- A kto nim by?
- zapyta Edward.
	- No c, oczywicie na tym polegaa zagadka.
Nikt nigdy nie do wiedzia si, kto by "jedynym i prawowitym spadkobierc" Lily.
Ani nawet czy w ogle takiego miaa.
Usuwaa ludzi ze swego ycia tak, jak inni wyrzucaj stare ubrania.
Ale oto znowu wybiegam do przodu.
Jeli mam by wasz Szeherezada, lepiej jeli zaczn od pocztku.
Ale dopiero po kolacji, rzecz jasna.
- Umiechnam si przebiegle na widok dwch modych twarzy czujnie zwrconych ku mnie.
- No to do dziea, moi kochani, zajadajcie smacznie - rzekam do nich wiedzc, e mam ich w rku.
	Pniej zasiedlimy przed poncym kominkiem w salonie.
Ja na kanapie, majc psy z obydwu stron, i spojrzaam na dwjk modych ludzi, wpatrujcych si we mnie z oczekiwaniem.
Ju od dawna nie przy kuwaam w ten sposb niczyjej uwagi, czuam si wic nadzwyczaj przy jemnie.
Wiedziaam, e z mojej strony podoci jest trzyma ich w nie pewnoci, lecz prawda bya taka, e polubiam ich towarzystwo.
Przywodzili mi na myl czasy mojej modoci - i moj matk, jak siedzc na tej samej kanapie, opowiadaa mi t sam histori, ktr ja miaam teraz im opowiedzie.
	Mamusia i ja byymy tak bardzo zyte ze sob; przypominaymy raczej siostry ni matk i crk.
Ach, jak ja j kochaam, i jak pakaam, gdy umara.
Natychmiast po pogrzebie uciekam do Parya i przez ponad rok nie potrafiam tu wrci.
Wizja Ardnavamy bez niej bya nie do zniesienia.
Kiedy wreszcie znw przyjechaam do domu, poczuam si tak, jakby mamusia nadal tu mieszkaa.
Za kadym razem, gdy spacerowaam po ogrodach, ogldaam pikno, ktre ona stworzya.
Nadal mnie karmiy warzywa i owoce przez ni posadzone, a jej ukochany ko do polowa z goczymi niecierpliwie oczekiwa w stajni, kiedy znw kto go dosidzie.
	Jednak ycie bez niej nigdy ju nie byo takie samo.
I nawet dzisiaj, po upywie tylu lat, jest mi jej brak.
	Westchnam, zrzucajc moje srebrne sandaki, podwinam nogi pod siebie - i rozpoczam opowie.

	11. Przeszo
	Zanim opowiem wam o Lily, musicie usysze o rodzinie Molyneux.
O tym, jak wysoko stalimy, tak, bycie mogli zrozumie, jak bardzo teraz podupadlimy.
	- Ardnavama znaczy "wysoko pooone miejsce z olchami".
Moi przodkowie zasadzili cae ich setki na wzgrzach wok domu, wszyst kie te drzewa, ktre dzi tu widzicie.
- W dawnych czasach ludzie zawsze potrafili rozpozna rang dworu po dugoci alei, jaka do niego wioda, a ten zamek by tak wielki i tak wspaniay, e p tuzina ludzi bez przerwy pracowao przy zagrabianiu caych kilometrw wirowanych drg dojazdowych tak, eby nie zosta ani jeden lad koa.
Ruchome siedzisko stale zwisao z blankw, by robotnicy mogli my setki okien.
Byo czterdzieci osb suby domowej, jeden sucy specjalnie do zapalania lamp, inny do objaniania wiec, dalej - dziewczta, ktre nie robiy nic innego prcz utrzymywania ognia w dziesitkach, a moe i setkach kominkw, oraz caa czereda maych chopcw, ktrzy bez przerwy dostarczali z piwnic wgiel i torf.
	- W czasach mojego pradziadka byli francuscy szefowie kuchni i angielskie nianie, irlandzkie piastunki i niemieckie guwernantki, pokojwki oglne i pokojwki dam, lokaje, praczki i kucharze dla suby.
Odwierni nosili fraki w kolorze butelkowej zieleni lub pasiaste, a do tego czarne spodnie, ale szef suby domowej mia specjalny kostium zaprojektowany przez mojego prapradziadka i uszyty w Paryu, w ywym odcieniu zielonej koniczyny, wykoczony zotym galonem.
Powiadam wam; nas - rodzin Molyneux zawsze radowao troch poloni.
	- Stajnie oczywicie stanowiy rzecz godn uwagi.
W irlandzkich gospodarstwach byo to zreszt regu.
Mogy z atwoci pomieci pi rodzin, a zbudowano je z najlepszych materiaw.
Znajdoway si tam dziesitki koni, kady z boksw stanowi wzr czystoci, a kady ko mia swe imi wypisane na miedzianej plakietce, wypolerowanej do po ysku soca i umieszczonej na drzwiach.
Byy tam konie do polowania z goczymi i konie pod wierzch, konie do powozw i kucyki dla dzieci, cztery jednakowe siwki do powozu jego lordowskiej moci, tudzie para stpakw do ulubionego kabrioletu jej lordowskiej moci.
Lord Molyneux mia tytu owczego, a ogary trzymano w psiarni prawie tak samo wspaniaej, jak stajnie.
	Oprcz Ardnavamy, by rwnie dom miejski na Fitzwiliam Square w Dublinie i dom na Belgravia w Londynie, a czonkowie rodziny spdzali w nich czas zalenie od pory roku.
Uczszczali na wszystkie wielkie przyjcia i bankiety w Londynie, a take na poranne przyjcia, obiady, i bale wydawane przez namiestnika krlewskiego na zamku w Dublinie.
No i prowadzili bujne ycie towarzyskie w Ardnavamie.
Bywali tu wszyscy i tutejsz ksig goci czytao si jak "kto-jest-kim" tamtej epoki: znale w niej mona czonkw rodzin krlewskich z p tuzina krajw, caa arystokracja, artyci, pisarze, znakomite osobistoci.
Synne byy zloty wdkarskie w Ardnavamie, a zaproszenie na nie bardzo sobie ceniono.
	- ycie wydawao si wwczas wspaniae.
I nawet w czasach mojego dziadka wci jeszcze pozostawalimy bogaci.
By on najmodszym z synw, a tytu odziedziczy tylko dziki caej serii wypadkw.
Jego ojciec zmar wraz z dwiema crkami na dur brzuszny podczas pobytu we Woszech.
Nastpnie za starszy syn, ktry zosta dziedzicem tytuu, uton w katastrofie statku dwa miesice pniej.
I tak oto mj dziadek, August Molyneux, odziedziczy wszystko: tytu, majtek rodzinny i Ardnavam.
	Przerwaam, eby odsapn i popatrzyam na swych modych goci.
	- Powiedzcie mi, jeli was zanudzam, moi mili - zapytaam na wp usprawiedliwiajco.
- Stare opowieci tak mnie porywaj, e czasami czuj si tak, jakbym sama to przeywaa.
- Zapaliam papierosa i odpdziam dym, pobrzkujc bransoletkami.
- No wic, o czym mwiam?
	- e pani dziadek zosta spadkobierc - podpowiedziaa mi skwapliwie Shannon.
Kot, ktry lea na jej podoku, sypic dokoa sierci na jej najlepsz czarn sukni, przecign si i zacz mrucze.
Shannon umiechna si, a ja pomylaam, e po raz pierwszy od przyjazdu tutaj nie wyglda na spit.
	Odezwaam si:
	- Chc powiedzie jasno, e nie bd mwi o dziejach "irlandzkich kopotw"; o niczym, co by dotyczyo polityki czy te tragicznej, brutalnej historii.
Jest to opowie o rodzinach Molyneux i oKeeffe, oraz o tym, co im si przytrafio.
	Ot August Molyneux przenis sw owdowia matk do domu, ktry dostaa w spadku - tego samego, w ktrym siedzimy teraz - a ona powicia reszt ycia na zakadanie i pielgnacj ogrodw.
Wczeniej ju pozna Nor Westmacott, jedynaczk pochodzc z rodziny o mao znaczcym tytule, dziewczyn z ubogiego dworku gdzie tam w Devonie.
Ale Nora Westmacott bya adna i dobrze prezentowaa si u jego boku, tak e pomimo pokusy w postaci tytuw i majtkw innych dziewczt, August Molyneux wybra wanie j i w trzy miesice pniej si pobrali.
	Nora miaa czarne wosy, jasn cer i bya delikatna.
Urodzia dwoje martwych dzieci, zanim w 1866 roku przyszed na wiat William.
A potem, rok pniej, bo w 1867, narodzia si dziewczynka.
	Fama gosi, e ledwie Nora spojrzaa na swe dziecko, tak zauroczya j niewinno i uroda niemowlcia, e nadaa mu imi najczystszego spord kwiatw, lilii.
	Nastpnie za, w siedem lat po tym doniosym wydarzeniu, w roku 1874, kiedy stracili ju wszelk nadziej, urodzia si jeszcze jedna dziewczynka.
Tym razem powiadano, e dziecko zostao nazwane od piknego, bkitnego wiosennego nieba, jakie Nora ujrzaa za oknem, gdy ochona po dwch dniach penego udrki porodu: leciel.
	I, oczywicie, to wanie wspomnienia Ciel - mojej rodzonej matki - opowiadam wam teraz.
Dokadnie tak, jak mi je przekazaa, cho moe z drobnym dodatkiem wasnej imaginacji, gdy mowa o tym, co kto komu powiedzia.
- Zamiaam si, wiedzc, e moja podna wyobrania jest a nadto zdolna wypeni kad luk.
	No wic, William by spokojnym, rozmiowanym w nauce chopcem.
Nie znosi polowania i gonitw pod goym niebem, tak e ulubienic ojca zostaa trzpiotowata Lily.
Przez siedem lat, pki nie pojawia si przy niej Ciel, cieszya si wyczn mioci ojca.
Och, a przy tym bya to pikno: rozkoszna dziewczyneczka, caa w lnicych, ciemnych lokach porozrzucanych przez wiatr, z niebieskimi oczyma, ktre byszczay i arzyy si, do czego dochodzi jeszcze temperament i napady dsw.
Ciel mwia, e nikt nie potrafi dsa si tak znakomicie, jak jej siostra Lily.
Ojciec za zachwycony by t wydt doln warg, tupniciem maej nki w adnych irchowych bucikach, zapitych na guziczki, buntowniczym potrzsaniem gwk.
I t przeliczn z, ktra we waciwym momencie zaczynaa toczy si po policzku, i oznakami szlochu, jaki wstrzsa jej piknymi ramionkami.
Lily umiaa biegle okrca pap dokoa wasnego palca.
	Natomiast Ciel bya ma, rudowos psotk o twarzyczce uroczej mapki.
Miaa szeroki umiech, ktry sprawia, e wszyscy inni te si umiechali.
miaa si tak gono jak handlarka rybami i radonie jak skowronek.
Oczy miaa szare jak u ojca, bya drobna, piegowata i zawsze wpadaa w tarapaty.
No i uwielbiaa swoj siostr Lily.
	Williama wysano do szkoy w Anglii, tak e rodzina dzielia swj czas pomidzy pobyt w Londynie, Dublinie i Ardnavamie.
Papcio na uczy dziewczta jedzi konno rwnie dobrze, jak gdyby byy chopcami.
Lily wzia udzia w swym pierwszym polowaniu, kiedy miaa pi lat - siedzc na koniu oczywicie po damsku i wygldajc przepysznie w kostiumie uszytym na specjalne zamwienie u Busvinea i w wybornych maych bucikach zrobionych przez Finn Peal Butley, z lokami cignitymi do tyu w siateczk i w najlepszym meloniku z londyskiego sklepu pana Lockea.
	Lord Molyneux by dobrze zbudowanym, przystojnym i hardym mczyzn.
Jego polecenia brzmiay jak rozkazy i biada tym, ktrzy wykonywali je zbyt opieszale lub - Boe bro - nie wykonywali ich wcale.
	Ciel mwia, e zawsze wydawa si darzy uczuciem ich matk, lady Nor, ale irytowaa go jej wraliwo, podobnie jak irytowa go syn William - drobny modzieniec, szczupy i blady, stale przesiadujcy z nosem w ksice.
Zupenie nie mia zrozumienia dla namitnoci swego ojca: koni, psw, polowa, strzelania i owienia ryb, wic -jak moecie sobie wyobrazi - stanowi dla niego powd wielkiego rozczarowania.
	Za to lady Nora bya kobiet agodn i miosiern; kiedy w ich po siadoci kto zachorowa lub mia kopoty, ona wiedziaa o tym pierwsza i zawsze zjawiaa si z koszykiem jedzenia i lekarstw.
Lord Molyneux szczyci si tym, e kadego ze swych dzierawcw zna z imienia, ale to lady Nora znaa imiona ich on i dzieci.
	Ciel o wiele modsza od pozostaych dwojga bya zabawnym, ywym dzieckiem, zawsze penym werwy.
Stale potykaa si o wszystko.
Wiedziaa, e ojciec j kocha, lecz nie ulegao wtpliwoci, e to Lily jest jego pupilk.
	Uwielbia Lily, od chwili, gdy po raz pierwszy zobaczy j w ramionach matki.
Miaa burz czarnych wosw, szafirowe oczy i pikne wydte usteczka, ktre - jak mwi z dum, nawet gdy bya jeszcze nie mowlciem, wydaway si umiecha do niego.
Rosnc, Lily stawaa si wcielonym czortem, dokuczliwym i penym kokieterii.
Moga uzyska od ojca co tylko chciaa; wystarczyo, by wspia mu si na kolano, obejmujc maymi ramionkami jego szyj i mwic: "Och, prosz, papciu, prosz, prosz, prosz".
I potrafia unikn kadej kary, pochylajc si tylko niby kwiat, ktrego imi nosia i pozwalajc zom pyn smutno po maej twarzyczce.
Ojca zawsze nazywaa papciem, a nie pap jak inne dzieci.
Natomiast dla niego bya zawsze "kochan dziewczynk".
	Ciel mwia, e przez cae ycie Lily nigdy nie mylaa o konsekwencjach swoich czynw, cho potem miewaa naprawd straszliwe wyrzuty sumienia.
Cae wiadra ez i wycie jak gdyby sfory psw, no i obiecywanie, e ju nigdy nie zrobi tego - niewane jakiego kalibru by to wystpek - po raz drugi.
I w owym momencie naprawd tak mylaa.
	Jednake Lily uwielbiaa swego kochanego papcia.
Kochaa rwnie brata, cho potrafia obrzydzi mu ycie.
No i szczerze kochaa swoj matk, a take niewinn wsplniczk swych grzeszkw, ma siostrzyczk Ciel.
	Robia rzeczy godne poaowania - na przykad porywaa oprawne w srebro okulary Williama, gdy ten zagbiony by w lekturze, a wiedziaa, e bez nich prawie nie widzia.
Przechylaa si na wszystkie strony, prowokujco trzymajc okulary w rce i dyndajc nimi za oknem tak, by nie mg ich dosign.
Nie obeszo si wtedy bez upuszczenia ich na ziemi i leay tam w dole na wirze, stuczone na miazg, a ona desperacko prbowaa pozbiera wszystkie kawaki, woajc z paczem, e tego nie chciaa i e zrobi wszystko, ale to wszystko, eby si ju poprawi.
Pniej zdarzao si, e William znajdowa jak ulubion ksik Lily, lub jedn z jej figurek przedstawiajc konia, lub czekolad przylepion do poduszki wraz z karteczk, gdzie byo napisane: Przepraszam.
	Miaa zwyczaj nakania Ciel do szaleczych wyczynw, ktre uwaaa za takie atwe, jak przeskakiwanie konno przez ogrodzenia.
Ale nie pomylaa ani przez chwil, e te mog okaza si zbyt wysokie dla maego kucyka Ciel, tak e Ciel spada i doznaa wstrzsu.
Leaa tam nieruchoma jak kamie, a Lily klczaa u jej boku, lamentujc i modlc si, targujc si z Bogiem w taki sposb, w jaki - wedug sw Ciel - zawsze to robia.
Mwic Mu, e jeli tylko On pozwoli y jej ukochanej siostrze, to ona, Lily, ju nigdy wicej nie zachowa si w taki gupi sposb.
e wszystko to jest jej win, a wic to j Bg powinien zabra.
Oczywicie, jeli naprawd tak wtedy uwaaa, to wiedziaa, e Bg ju tego i tak nie zrobi.
	Przez Ardnavam przewina si caa masa guwernantek ze wszystkich stron Europy, jednak adna z tych kobiet dugo nie wytrzymaa.
Lady Nora poow czasu spdzaa w Londynie, prowadzc rozmowy z co raz to nowymi kandydatkami i powiadaa, e wyczyny jej okropnych dzieci stanowiy temat konwersacji we wszystkich salonach oraz stay si zmor jej ycia.
Oczywicie, nie wierzya wszystkim plotkom, po niewa bya agodn, kochajc kobiet, ktra uwielbiaa swoje niezalene potomstwo.
	Ciel mwia, e wszystkie te straszne rzeczy robiy swoim guwer nantkom tylko dlatego, i wiedziay, e jeli oka si dostatecznie nie znone, nieszczsne kobiety bd zmuszone odej i wtedy one znw uwolni si od obowizku lekcji i dyscypliny a do chwili, gdy zrozpaczona matka znajdzie kogo innego na miejsce guwernantki.
Wkaday wic nauczycielkom jee do ek, myszy do mleka, rzucay im pajki na poduszki.
Wizay sznurek w poprzek korytarza, by tamte potkny si na wyfroterowanych podogach.
A Lily zawsze potrafia w brudn robot wpakowa Ciel, tak e ona sama moga powiedzie niewinnie:
	"Ale mamo, ja w ogle nic o tym nie wiedziaam.
Nie mam pojcia, jak to si stao".
	W promieniu wielu kilometrw kady zna Lily.
Suba zanosia do domw opowieci ojej najnowszych wyczynach i mczyni miali si z nich po oberach, a kobiety zbieray si przy swych paleniskach, by plotkowa na jej temat.
Dla nich Lily bya tym, kim obecnie jest gwiazda filmowa.
Pikna, utytuowana i bogata, ale nigdy ich nie oniemielaa.
Miaa w sobie wdzik, ywotno i porywcz, lekkomyln natur.
Zawsze gotowa podj kade wyzwanie i nawet jeli bya troch zbyt dumna ze swego nazwiska i okazywaa pewn wynioso, wynikajc z jej pozycji jako crki lorda Molyneux, nigdy nie wydawaa si maostkowa.
	Ciel mwia, e wiejskim dzieciom Lily nigdy nie dokuczaa i nie oniemielaa ich, pozwalaa na przejadki na swoim kucyku i dawaa im stare lepkie toffi, pokryte drobinami meszku z jej kieszeni.
Dzieci uwielbiay j i przez cae tygodnie chepiy si doznanymi od panienki grzecznociami.
A ona zawsze chtnie sza ze sw matk, by rozdawa lekarstwa lub odzie i jedzenie najbiedniejszym i najbardziej potrzebujcym.
Kiedy przybiega do papcia i powiedziaa mu w desperacji, e chce sprzeda swego ulubionego konia, by da pienidze biednej, bez domnej rodzinie, na ktr natkna si podczas przejadki: byli to mody mczyzna, jego ona z niemowlciem i jeszcze dwoje maych dzieci.
Mczyzna straci prac i wdrowali tak z miejsca na miejsce w poszukiwaniu zajcia, nocujc byle jak w chaszczach bez wzgldu na pogod.
Lily pogalopowaa do domu i urzdzia istny najazd na kuchni, by zdoby dla nich jedzenie.
I jeszcze tego wieczoru, nie umiejc zapomnie o smutnych buziach dzieci, stana przed ojcem.
Ten popatrzy na ni z dum i powiedzia, e nie trzeba jej wielkodusznej ofiary, a nastpnego dnia uboga rodzina miaa ju now chat, mczyzna dosta prac jako ogrodnik, a kobieta jako praczka.
	Naturalnie, odmienno swego pooenia Lily przyjmowaa jako rzecz oczywist; dziao si tak, jak powinno.
I pomimo i bya rozbisurmaniona i nieokieznana, a take potwornie dokuczliwa, potrafia si te sta nieodrodn crk swojej matki, ciep, czu i podatn na wzruszenie.
	Jednak dla kadej guwernantki, ktra wytrzymywaa t kolej rzeczy, Lily okazywaa si rwnie nieuchwytna, jak powiew wiatru.
Ju o wicie bya na nogach i wybiegaa z domu, nim jeszcze inni otworzyli oczy.
Ju wpadaa do stajni, a potem galopowaa hen, na pla wraz z Finnem oKeeffe.
	Przerwaam i spojrzaam na moich suchaczy.
Oczy janiay im zainteresowaniem, ale mielimy za sob dugi dzie i mj wiek zaczyna przypomina mi o sobie.
Stwierdziam wic, e musz i do ka i kontynuowa dopiero nazajutrz wieczr.
- No wic, to ju teraz znacie - powiedziaam rozczarowanym nowym przyjacioom.
- A jutro, po kolacji, obiecuj wam, e poznacie Lily.
No i Finna.
	I zostawiajc ich zawieszonych w penym napicia oczekiwaniu, pocaowaam ich na dobranoc i taszczc swe trzeszczce niczym schody koci, podyam na gr do ka.

	12. Eddie
	Eddie Sheridan dorzuci kolejne polano do ognia i odwrci si, by spojrze na Shannon zwinit w kbek na wytartym fotelu.
Jeden z dalmatyczykw opuci Maudie i chykiem pobieg zawstydzony z po wrotem na d, aby usi u stp Shannon.
	- Zdrajca - powiedzia Eddie z szerokim umiechem.
Shannon umiechna si.
	- Myl, e jest po prostu towarzyski.
	Twarz miaa blad, a pod jej piknymi jasnoszarymi oczyma o ciemnych rzsach leay cienie.
Blask lampy padajcy zza jej gowy stworzy z jej rudych wosw aureol, a w dugiej czarnej sukni wygldaa na smuk i kruch.
"Pogrona w smutku crka, noszca aob po ojcu", pomyla Eddie, przypominajc sobie tytuy i reportae w gazetach.
Odezwa si:
	- Tych kilka ostatnich miesicy musiao by naprawd trudnych.
Skina gow.
	- Ale tatu zawsze powiada, e Keeffeowie dadz sobie rad, no wic teraz nie mog mu sprawi zawodu.
Czy nie mam racji?
	Zamilkli, spogldajc na arzce si w kominku polano.
Po czym Eddie powiedzia:
	- Dlaczego pomylaa, e ju si kiedy spotkalimy?
	- Dlaczego tu jeste?
- zapytaa niemal rwnoczenie.
Zamiali si i Shannon wyjania:
	- Jestem wacicielk domku, znajdujcego si obok biaego domu na Nantucket.
	Wzruszy ramionami.
	- Ju od lat nikt tam nie mieszka.
Tylko z rzadka jedzilimy na wysp, gdy bylimy dziemi.
Wychowaem si w Kalifornii i nie wyruszalimy na wschd tak czsto.
A pniej byem zbyt zajty nauk w collegeu:
	najpierw w Berkeley, a potem w Szkole Teatralnej w Yale.
Sdz, e id w lady mego pradziadka, Neda Sheridana.
	- Jeste jego wiernym obrazem.
- Zaczerwienia si, zmieszana.
- Musz ci co wyzna.
Rozejrzaam si po domu.
Drzwi byy otwarte, no i wiesz, po prostu nie mogam si oprze.
Ukradam jego fotografi.
Mam j ze sob.
Moe powinnam ci j zwrci?
Przecie to ty jeste jej prawowitym wacicielem.
W kadym razie std wanie ci znaam - i po mylaam, e jeste duchem!
	Zamia si.
	- A wic jestemy tu z tego samego powodu: by pozna prawd o Lily i Nedzie?
	- I dowiedzie si, kto zamordowa mojego ojca.
Spojrza na ni wielkimi oczami, oszoomiony.
	- Wiem, e mwisz powanie, ale czy to moliwe, e zosta zamordowany?
	- Myl, e tak, ale nikt mi nie wierzy.
Moe z wyjtkiem Maudie i Brygidy - stwierdzia Shannon, a po chwili zapytaa: - Dlaczego ciebie tak interesuje Lily?
	- Przypuszczam, e to dlatego, i cigle bya obecna, czajc si gdzie w gbi rodzinnych rozmw, niczym szkielet w szafie.
Jednym sowem, przyjechaem tutaj, by ostatecznie rozprawi si z dawnymi pogoskami.
	- Masz na myli pogosk, e Lily doprowadzia go do upadku?
	- Midzy innymi.
- Opar si o poduszki kanapy i w zamyleniu zaoy rce za gow.
- Powd tego, e zawsze pragnem zosta aktorem, stanowiy opowieci o Nedzie Sheridanie, jakie mi przekazywa mj dziadek.
O tym, jakim by wspaniaym aktorem.
Dziadzio powiada, e Ned potrafi przykuwa uwag widzw jednym ruchem albo spojrzeniem, e umia momentalnie przywie ich do paczu, a zaraz potem do wybuchw miechu.
By prawdziw gwiazd, a jego nazwisko janiao wiatami na Broadwayu.
Ale dostanie si tam kosztowao go cae lata grania w spektaklach objazdowych, w zakurzonych teatrzykach wszystkich miecin zabitych deskami, od kraca do kraca Ameryki.
W jednym z nich pozna swoj on.
Moj prababk, Juliet.
	Niezbyt adna - ogldaem jej zdjcia - ale dziadzio powiedzia mi, e bya dumna, a z jej ogromnych ciemnych oczu bi blask, na scenie za si swej woli przeistaczaa si w wybitn pikno.
Czerpaa ze wspaniaej tradycji Sary Bemhardt i Ellen Terry, podczas gdy Ned by Olivierem teatrw objazdowych, przy czym obydwoje mieli gosy, ktrymi hipnotyzowali publiczno.
"W ich gosach brzmiaa muzyka" - zwyk mawia dziadzio.
	- Widziaam plakaty - powiedziaa tonem winowajczyni Shannon - ktre wisz na cianach w biaym domu.
Eddie zamia si.
	- Nie ma o czym mwi.
Jestem pewien, e staruszek Ned nie mia by nic przeciwko temu.
W kadym razie, Sheridanowie byli sawni przez prawie dwadziecia lat w pocztkach tego wieku.
Mam wszystkie skar by Neda: kostiumy i rekwizyty, obcise buty, zawadiacki kapelusz z pi rami i szpad z "Hrabiego Monte Christo", kubrak i nogawice z "Romea", mundur z "Major Barbary".
I godzinami lczaem nad tymi starymi afiszami, gdzie ich nazwiska umieszczone s nad tytuem sztuki i to dwa razy wikszymi literami.
Grali wszystko, co tylko si dao.
Mj dziadek powiada, e Ned nie potrafi skoncentrowa si na dugo na jednej rzeczy, a gdy wyjeda na toornee, dla jego aktorw bya to istna droga przez mk: co trzeci wieczr inna sztuka, co tydzie w innym teatrze.
Podr w niedziel, wystp w poniedziaek wieczorem.
	Eddie westchn z alem, posyajc umiech Shannon.
	- To by wspaniay okres, przynajmniej dla teatru.
Niekiedy myl sobie, e urodziem si w niewaciwej epoce, wolabym y na wiecie w czasach mojego pradziadka Neda.
	W kadym razie dziadzio - ich jedyny syn - nie znosi takiego ycia.
Absolutnie nie chcia by do nich podobny.
Powiedzia, e na scenie wszystko wydawao si czarowne, lecz poza ni istniao tylko podrowanie i zamieszanie, ueranie si z agentami, menederami i innymi aktorami.
Nie chcia adnej z tych rzeczy.
Pragn wasnego, normalnego domu, jednego takiego miejsca, w ktrym wszyscy przebywaliby razem.
No i oczywicie, kiedy pniej dorobili si tego.
Nawet dwch domw.
Okazaej siedziby na Long Island, ktra staa si jakby przedueniem teatru: ci sami ludzie, to samo zamieszanie, te same utarczki.
I biaego domu w Sconset, gdzie Ned i jego przyjaciele wypoczywali i mile spdzali czas.
	Dziadzio pragn, by Ned mia normaln prac, tak jak ojcowie innych dzieciakw.
Byby zadowolony, gdyby ten zosta bankierem lub maklerem, cho myl, e zgodziby si i na hydraulika, byleby tylko prowadzi uporzdkowane ycie.
Przypuszczam, e mczy takich artystw, ale to ju kwestia losu.
Poczu si ogromnie szczliwy, kiedy po sali go do szkoy przygotowawczej.
Powiedzia, e wtedy mia wraenie, e wreszcie jest taki, jak inni chopcy.
Oczywicie, pomijajc fakt, e jego rodzice byli "gwiazdami".
Zabawne; nigdy nie mg zrozumie, dlaczego inne dzieciaki okazuj im tyle nabonego podziwu.
Uwaa, e ich ycie byo nudne: te cige jazdy pocigiem i wyczekiwanie gdzie w zimnych teatrach.
	I powiedzia mi, e za Nedem zawsze w tle krya si owa tajemnicza kobieta, Lily Molyneux.
Juliet ulegaa zmiennym nastrojom, a kiedy tylko ona i Ned kcili si, co zdarzao si czsto, dziadzio sysza, jak matka wrzeszczy, e wszystko to wina Lily Molyneux, e Ned nadal jest w niej zakochany i e wystarczy, by go zawoaa, a pdem pobiegnie do niej.
I pobiegby.
Wiedzia o tym z ca pewnoci.
Dziadek twierdzi, i to wanie przyczynio si do upadku Neda.
	"Ale w jaki sposb, dziadziu; w jaki sposb?"
 - zwykem go pyta, lecz on potrzsa wtedy gow i mwi: "To zbyt straszne, eby taki nie dorostek jak ty zdoa poj".
Nigdy nie powiedzia niczego wicej.
Doprowadzao mnie to do szau - wzburzy si Eddie.
- Nie wiedziaem nawet, jak wygldaa Lily.
I wcale nie miaem pojcia, kim bya, poniewa nikt nigdy nie mwi na jej temat.
Obiecaem sobie, e pewnego dnia, kiedy znajd na to czas, poznam prawd po to, aby wreszcie zaspokoi swoj ciekawo.
Poniewa skoro ju si ma w swym domu szkielet w szafie, chciaoby si wiedzie, co to takiego.
	Przeprowadziem nieco poszukiwa w rodzinnych archiwach i tam wanie natrafiem na nazwisko Lily i na jaki adres w Bostonie, na Beacon Hill.
Udaem si tam, ale upyno ju zbyt wiele lat, tak e nikt w ogle o niej nie sysza.
Jeszcze inny adres, jaki znalazem, znajdowa si na licie pisanym do Neda przez Ciel.
To bya Ardnavama.
No i tyle.
Wzruszy ramionami i rozoy rce.
- Oto jestem.
	- Mog ci powiedzie, jak wygldaa Lily - zaproponowaa Shannon.
- Bya prawdziw piknoci.
Moe dlatego twoja prababcia Juliet wciekaa si z zazdroci.
Lily miaa dugie i wijce si czarne wosy, olniewajco niebieskie oczy i namitne usta.
Wygldaa na rozpieszczon, namitn i bogat.
I na przyzwyczajon do tego, by robi wszystko po swojemu.
Przynajmniej wwczas, kiedy miaa siedemnacie lat i gdy powsta ten portret.
	- A czy panna Maudie opowie nam, co si wydarzyo?
Czy te moe zamierza macha nam przed nosem strzpami tej historii, trzymajc nas uwizionych na zawsze tu, w Ardnavamie?
	Shannon rozemiaa si.
	- Ja z ca pewnoci czuj si szczliwa jako wizie Ardnavarny.
To istny raj w odwrconym czasie.
- Podniosa si i przecigna ze znueniem.
- To zdumiewajce, e wszyscy rozmawialimy dzi wieczr o Lily.
Jest tu, wrd nas, w centrum naszych rozmw, ale w ogle nikt nie dociera do jej serca.
- Serca Lily - powiedzia Eddie, kontrolujc ogie na kominku i ustawiajc przed nim mosin oson.
- Czy moemy by pewni, e w ogle je miaa?
	Weszli razem po schodach na gr, a drugi stopie u szczytu za skrzypia gono, tak e zachichotali.
	Edward uj do Shannon, przycisn j do ust i powiedzia afektowanym aktorskim szeptem:
	"Dobranoc!
Smutkiem sodkim jest rozstanie.
Dobranoc, moja mia, pki wit nie wstanie "
	Umiechnli si do siebie z sympati.
	- Dobranoc, Romeo - wyszeptaa Shannon, oddalajc si zmczonym krokiem wzdu korytarza w stron swojego pokoju.
	- Shannon!
- zawoa szeptem.
Odwrcia si, by spojrze na niego, a ich oczy si spotkay.
- Co do twojego ojca.
Moesz liczy na moj pomoc.
	Skina z wdzicznoci gow.
Skonna bya skorzysta z kadej pomocy, jak zdoa uzyska, lecz teraz, gdy miaa po swojej stronie Maudie, Brygid i Eddiego, nie czua si ju tak bardzo samotna.
Zasna niemal w tej samej chwili, gdy dotkna gow pachncej lawend lnianej poduszki, nie powicajc ani jednej myli kwestii, kto moe by spadkobierc Lily, poniewa jej sny za bardzo byy pene Neda Sheridana.
A moe raczej Eddiego Sheridana?
	Maudie
	Pomimo i zarwaam cz nocy, soce lejce si przez otwarte okno i niesiona wietrzykiem wo r zbudziy mnie nazajutrz ju wczesnym rankiem.
Czuo si delikatny zapach szynki i wieo upieczonego chleba, a ja jeszcze przez jaki czas leaam cakowicie zrelaksowana z nadal zamknitymi oczami.
Na skrze miaam chodny dotyk wysuonej pciennej pocieli i wycignam si rozkosznie, czujc si dokadnie tak, jak wtedy, kiedy miaam dziewitnacie lat.
Dopiero gdy wstajesz i trzeszczy ci w stawach, przypominasz sobie o swym wieku.
	Spojrzaam na starowiecki cynowy budzik o dwch duych dzwonkach, ktry stoi bezsensownie przy moim ku na znakomitym sekretarzyku z ranego drewna i spostrzegam ze zgroz, e ju prawie jedenasta. Na dworze da si sysze stukot kopyt o wir, wyskoczyam wic z ka, pospieszyam do okna i wychyliam si na zewntrz.
	Chopak stajenny, Colum, wyprowadzi moj gniad, ktra uszczliwiona skubaa stokrotki na brzegu trawnika, a dalmatyczyki wszyy tu za ni.
Ubraam si szybko i czym prdzej zeszam na d, rwc si do przejadki w tak cudowny poranek.
- Dzie dobry, Maudie!
- zawoaa Shannon w chwili, gdy przechodziam przez wirow ciek.
Wychylaa si z okna, a jej adna buzia caa janiaa umiechem.
Wygldaa tak, jakby si cieszya, e nie jestem tylko jej zjaw senn, a moje serce na jej widok znw ogarna fala ciepa.
	- Czuj, e powinnam powiedzie "Wszystkiego, co najlepsze", ale nie zrobi tego - rzekam, szczerzc zby.
- Za to ycz ci miego poranka i zapytuj, czy nie chciaaby towarzyszy mi w przejadce?
- Po czym dodaam z powtpiewaniem, poniewa nigdy nie wiadomo, jak to jest z Amerykanami, zwaszcza tymi z miasta.
- Oczywicie, ty jedzisz konno, prawda?
	- Jed.
Ale pani jest ju cakiem gotowa, a ja nawet jeszcze si nie ubraam.
	- No to si ubierz, dziewczyno - powiedziaam - i zejd na d.
Najpierw w kuchni napij si z tob kawy, a potem ruszamy, pki utrzymuje si dobra pogoda.
	Po piciu minutach Shannon zbiega pdem po schodach, ubrana w drelichow koszul, dinsy i kowbojskie buty.
Wosy miaa upite z tyu w koski ogon i wygldaa na jakie pitnacie lat.
	Brygida drzemaa przed szarym torfowym pomieniem, z podbrdkiem opuszczonym na piersi.
Z jej otwartych ust wydobywao si ciche chrapanie, a pomaraczowy kot przeszed po pododze, wskoczy jej na kolana, po czym uoy si zgrabnie na jej podoku.
	- Nie zwracaj uwagi na Brygid - powiedziaam do Shannon.
- Stara pannica zaywa po prostu swej porannej drzemki.
- Nalaam kawy do dwch potnych niebiesko ctkowanych kubkw i posunam ku niej duy ty dzbanek z mlekiem.
Na przykrytym srebrnym pmisku chrupica, smaona szynka, wiey chleb na sodzie, maso i malinowy dem mojej wasnej roboty.
	- Boskie jedzenie - powiedziaa Shannon, z zadowoleniem paaszujc grub pajd chleba z demem.
- Tutejsze powietrze ma w sobie co, Maudie, co sprawia, e dziewczyna ma ochot je.
	- Mogaby troch przyty - powiedziaam krytycznym tonem.
- Czy twoja macocha nigdy nie mwia ci, e mczyni nie lubi chudych kobiet?
Nie maj czego zapa pod kodr.
- Shannon zamiaa si;
powiedziaa, e nawet nie umiaaby sobie wyobrazi, jak elegancka i wiotka jak opatek Buffy mwi jej co w tym rodzaju.
	- A skoro mowa o mczyznach - rzeka niedbale - to gdzie jest Eddie?
	Zerknam na ni spod oka; ju ja potrafi rozpozna t "niedbao", kiedy j usysz, szczeglnie jeli odnosi si do mczyzny.
	- Przypuszczam, e na pewno ci to zdziwi - powiedziaam.
- Wyjecha rankiem do Galway.
- Musiaam umiechn si na widok jej zgnbionego spojrzenia.
Uczucia tej dziewczyny byy wrcz wypisane w jej oczach.
- Oczywicie powiedzia, e wieczorem wrci.
- Dodaam chytrze: - Chocia nie potrafi powiedzie, czy to ty, czy Lily cignie go tu z powrotem.
	- adna z nas - odpara, jednym ykiem dopijajc kaw.
- To pani, Maudie.
Powiedzia mi, e jest pani jego zdaniem porywajca.
	- Ide dziewczyno - powiedziaam zadowolona.
Komplementy zawsze sprawiaj mi przyjemno.
Wcisnam kapelusz na swe loki i po wiedziaam ywo: - A wic w drog.
	Stajnie s zbudowane wok brukowanego dziedzica, na lewo od domu, a Colum ju szczotkowa ciemnobrzowej maci kuca z Connemara.
Colum jest nieduym, czarnowosym chopakiem wiejskim, zwariowanym na punkcie koni, ktry myli o karierze dokeja, a w przyszoci trenera.
	Powiedziaam Shannon, e kuc z Connemara by czempionem.
Ciemny brz to waciwa ma tej rasy - rzekam.
A moda Krlowa Maeve ma ju trzy zwyciskie rozety przybite w swej stajni, cho liczy sobie dopiero dwa lata.
Spodziewam si, e na tegorocznym Pokazie w Galway zostanie czempionem wrd czempionw i jest ju na drodze do wygrania w na stpnej kolejnoci podczas Krlewskiego Pokazu Koni w Dublinie.
	Colum wyprowadzi Malachy, a Shannon spojrzaa na konia z respektem.
	- Ponad metr osiemdziesit wzrostu i silniejszy od wou - powiedzia jej z dum Colum.
	- Mylisz, e dasz sobie z nim rad?
- zapytaam prowokujco, na wp oczekujc, e zaprzeczy.
	- No pewnie.
- Z rozmachem wskoczya na konia, a ten nerwowo przesuwa si na bok, wypuszczajc par z nozdrzy.
	- Musisz pokaza mu, kto tu rzdzi - pouczyam j.
- Jeli bdzie wierzga, po prostu powiedz mu, aby nie by takim durnym staruchem, a wtedy zacznie zachowywa si jak trzeba.
	Zielone aleje otaczajce Ardnavam zamykay si nad naszymi gowami, gdy jechaymy na swych koniach ze wzgrza w d ku morzu, a za nami ochoczo poday dalmatyczyki.
Posiado zajmuje pwysep graniczcy z Atlantykiem w Porcie Ballynakil.
Poa srebrzystej wody usiana jest maymi wysepkami, a niebo w mgnieniu oka potrafi zmienia kolor z bkitu w barw macicy perowej, pogoda za od agodnego blasku soca przechodzi nagle w wietrzny szkwa.
Poprowadziam drog po skalistej ciece, do pasa zotego piasku, a potem, uderzajc konia pitami, puciam si szaleczym galopem, tak jak zawsze to robi.
Psy skoczyy za mn do przodu niczym wypuszczone z procy i usyszaam, e Malachy wydaje wysokie, przecige renie, a potem z omotem pdzi za mn.
	Rzuciam spojrzenie w ty, by si upewni, e Shannon ma si dobrze, a ko nie ponis jej gdzie.
Nisko pochylia si nad jego grzbietem i widziaam, e si mieje, ale wiatr porywa jej miech i rzuca go ponad fale.
Ot Malachy porusza si jak gadki, potny walec parowy; przemierza ziemi w przeraajcym tempie, a jednak nie mogli mnie dopa, a do chwili, kiedy wreszcie przerwaam swj szalony galop po przejechaniu mniej wicej dwch kilometrw pla.
	Shannon cigna wodze drcemu koniowi.
Policzki miaa zarowione, oczy jej byszczay i umiechaa si od ucha do ucha.
	- Nadajesz si - oceniam, spogldajc na ni z aprobat.
- Pomylaam sobie, e najlepiej bdzie, jeli rzuc ci na gbok wod z Malachy, ale ty naprawd potrafisz jedzi, dziewczyno.
Moe zatrzymam ci tu a do polowania.
Spodobaoby ci si na pewno.
	W dobrej komitywie wjechaymy truchtem znw na ciek i po cwaowaymy po szlakach wiodcych wrd lici paproci do ruin Wielkiego Domu.
Chciaam, aby ujrzaa miejsce, w ktrym ya Lily, wic otworzywszy kdk na cikich drzwiach frontowych, pchnam je.
Promienie soneczne sczyy si przez potuczone okna, owietlajc rozpadajce si kamienne ciany i poaman podog wielkiej gotyckiej sieni.
W miejscu, gdzie niegdy byy cudowne, zamaszyste schody ziaa dziura, a tam, gdzie wyszukane gipsowe sufity runy w proch w ow noc poogi, pitrzy si stos gruzu i pyu.
Ju od samego patrzenia na to wrciy do mnie fale nostalgii za wasnym dziecistwem.
	- Mieszkaam tu a do dwunastego roku ycia - poinformowaam Shannon.
- Och, a jakie miaam przyjemne dziecistwo.
I nie jestem pewna, czy nie byo ono jeszcze lepsze po poarze, gdy przenielimy si do drugiego domu.
	Opuciymy dom i przeszymy przez otoczony murem ogrd z grusz rozpit na kracie i drzewami brzoskwiniowymi, teraz ju uschnitymi, bo nikt ich nie pielgnowa.
- O tej porze roku - powiedziaam sigajc do wspomnie - rzucay by zote pomienie na ten stary ceglany mur w kolorze koralowym.
Soce migotaoby, odbijajc si od szklarni, dokd chodzilimy kra figi i ciemne winogrona z cieplarni.
Byy one tak due, e ich sok spywa mi a po okcie i plami sukienk, a potem zdarzao si, e dostawaam bur.
	Wspominajc, niemal czuam smak tych winogron i znw tak samo dziao si pniej wieczorem, gdy po kolacji ponownie usiedlimy przed ogniem w salonie; niemale czuam smak tej historii, ktr im miaam wanie opowiada, tak bardzo bya ywa w moim umyle.
	Ale przedtem musz wam opisa moj szyfonow sukienk w kolorze zieleni jadeitu z ogonkami model Chanel z 1934 roku i starowieckie diamentowe kolczyki i bransoletki.
Ten mody pochlebca Edward owiadczy, e wygldam cudownie i wrczy mi duy bukiet czerwonych r oraz wielkie pudeko czekoladek zakupionych w Galway.
	- Nie musisz ucieka si do przekupstwa - artowaam ucieszona.
- Obiecuj, e dzisiejszego wieczoru opowiem wam dalsz cz tej historii.
	Po kolacji obserwowaam Eddiego jak podchodzi, by usi na sofie obok Shannon, i jej agodny zachcajcy umiech, gdy robia dla niego miejsce.
No wic, czy nie byoby interesujco, pomylaam, gdyby si w sobie zakochali?
Ale miem twierdzi, e znowu wybiegam naprzd, tak jak zawsze to czyni.
	Odezwaam si:
	- Przypomnijcie mi tylko, moi drodzy, na czym skoczylimy.
	- Lily jedzia konno o wicie z Finnem oKeeffe - podpowiedziaa ochoczo Shannon.
	- Ach, prawda, Finn.
No wic moe by zacz od pocztku?
- Oparszy wygodnie stopy na jednym z maych, haftowanych przez lady Nor podnkw, roztoczyam przed nimi dzieje minionych lat, dokadnie tak, jak sama je kiedy syszaam.

	13.
	Connemara, 1879
	adraig oKeeffe .mia ndzne wosy koloru marchewki i ziemist cer usian piegami i brodawkami.
Opadaa mu dolna szczka, tak e jego wiecznie otwarte usta ukazyway tych kilka piekw - tych zbw - jakie mu jeszcze zostay.
Pier mia zapad od wieloletniego palenia, nogi - kabkowate, a rce dugie jak u goryla.
Wszyscy powiadali, e Paddy OKeffe by najbrzydszym czowiekiem wrd yjcych.
	Jak to wic si dzieje, zapytywali si zawsze, nie mogc wyj ze zdumienia, e tak brzydki mczyzna ma dwch tak urodziwych synw?
	- No, przecie to moje plemi - zwyk si przechwala po kilku dzbankach.
- Moi przodkowie wywodz si od Briana Boru i wielkich krlw Irlandii.
- Nie zauwaajc tego, e jego ona pochodzi z rodu wyjtkowo przystojnych ludzi, a on jest typowym pokurczem OKeffe.
- Brian Boru by urodziwym gociem, nawet jak na krla - dodawa, jakby to cokolwiek tumaczyo.
	Oczywicie, nie wywodzi si od Briana Boru w wikszym stopniu ni ktokolwiek inny we wsi i ludzie miali si z niego i jego zwariowanych pomysw.
Nie miali si jednak z Daniela, ktry by wysoki jak db i silny jak w, ze wspania czupryn kdzierzawych rudych wosw;
	nie miali si te z maego Finna, modszego o dwa lata, prostego i smukego jak mode drzewko, o wosach czarnych jak noc i szarych oczach barwy nieba nad zatok Galway, kiedy znad morza podnosi si mga.
Dan by rozumny i dokadny, a take skonny do bitki, za to Finn sprytny i rozgarnity; lekko przychodziy mu i nauka, i miech.
O Danie wszyscy mwi, e jest przystojny, o Finnie za, e pikny.
Umia przy tym czarowa.
Jedyny problem polega na tym, e urodzi si w biednej rodzinie.
	Przez cae ycie Paddy pracowa w stajniach Ardnavamy.
Jego ona dostaa zajcie w Wielkim Domu jako praczka, wic modsze dzieci czsto szy wraz z ni do pracy, bawic si wtedy na kuchennym podwrzu lub pomagajc przy stajniach.
Ju jako szkraby umiay zawsze w por prysn z drogi ich lordowskim mociom.
	Ich ubogie dziecistwo pene byo wyrzecze.
Przed czterdziestu laty obszar ten straci prawie poow populacji wskutek Wielkiego Godu i nastpujcej po nim masowej emigracji do Ameryki w przeraajcych "pywajcych trumnach".
Potem, gdy Daniel mia dwanacie lat, a Finn dziesi, matka wraz z szstk ich braci i sistr umara podczas jednej z epidemii grypy, ktre w regularnych odstpach ogarniay ca okolic, z dnia na dzie dziesitkujc jej ubog ludno.
Wychowanie Finna i Daniela zostao wic w rkach ich ojca, Paddiego, ktry kieliszkowi powica wicej uwagi ni kiedykolwiek przedtem swojej onie.
	Ich kryta strzech chata z pobielanego kamienia skadaa si z jednej izby z polep z ubitej ziemi.
Nad jednym kocem znajdowaa si grka do spania i by tam te "kredens" koo olbrzymiego paleniska, gdzie spaa caa semka dzieci ciasno stoczonych niczym miot haaliwych szczenit.
Kawaki torfu tliy si nieustannie pod rusztem, a nad tym nikym arem bulgota poczerniay elazny kocio wodnistej zupy.
	Sznur ryb zowionych przez Daniela w zatoce wdzi si zawieszony nad ogniem, czc swj nieopisany odr z odorem torfu i kurczt rozgrzebujcych som w kcie izby.
	Ten smrd przywar do wosw obu chopcw.
Przesikn ich ubrania, a nawet skr; do tego stopnia, e sta si czci ich samych, a oni nawet nie byli go ju wiadomi.
Tak dziao si a do dnia, gdy dwunastoletni Finn pomaga w Wielkim Domu, noszc wiadra pene wgla po stromych schodach kuchennych i przez cae mile korytarzy, obficie wysanych dywanami, a potem dorzuca do wielkich piecw w kuchni.
	- O miosierny Boe, chopcze - wykrzykna gospodyni w obecnoci chichoczcych pokojwek, narzucajc sobie fartuch na gow i czym prdzej mijajc Finna.
- Czu od ciebie, jak od dzikiego zwierzaka.
Wyno si std razem z twoim smrodem.
I nie wracaj, dopki si nie wykpiesz!
	Bolenie upokorzony Finn rzuci puste wiadra i pobieg do stajni, gdzie Daniel pomaga ojcu wygarnia gnj z boksw dla koni.
Wok nich uwijay si muchy, gdy wybierali grabiami posklejan od nawozu som, a Finn stan i patrzy szeroko otwartymi oczami, po raz pierwszy pojmujc, jak zajmuj pozycj w wiecie Wielkiego Domu.
On, jego ojciec i brat znajdowali si na najniszym szczeblu: ludzie od wybierania gnoju, od noszenia wgla i popiou.
	- Co ci jest?
- spyta Daniel, opierajc si o grabie i patrzc na brata.
W oczach Finna byo szalestwo i gniew, policzki pony rumiecem.
	- Czye chory, chopak?
- wypytywa Da, rzucajc si ku bratu.
Do gowy cisno mu si wspomnienie matki oraz szeciorga braci i sistr rozpalonych gorczk, ktra ich zabraa, i szybko przyoy do czoa Finna sw du do, niespokojnie sprawdzajc temperatur.
Czoo byo chodne, odetchn wic z ulg.
Odkd matka nie ya, a ojciec pi czciej, ni pozostawa trzewy, Daniel przej funkcj gowy tej zdekompletowanej rodziny i bardzo powanie pojmowa swoje obowizki wobec modszego brata.
	"To dowiadczony modzian, jakiego by tylko szuka", mwili o nim ssiedzi.
"A ty masz dopiero czternacie lat".
Z dum myleli, e wyglda ju bardziej na osiemnacie z tym swoim wzrostem i szerokimi barami.
Wszyscy wiedzieli; e Daniel OKeeffe wyronie na piknego modego mczyzn i stanie si dobrym mem dla jednej z dziewczt ze wsi, ale z maym Finnem rzecz si miaa inaczej.
Przy jego urodzie i skonnoci do pochlebstw mona si byo spodziewa kopotw z kobietami, jak ssiad ssiadowi pospnie mwi midzy jednym a drugim palcym ykiem samogonu, mylc, e trzeba bdzie pamita o zamykaniu swych dziewczt pod kluczem, gdy Finn OOKeeffe osignie wiek mski.
	Ale akurat w tej chwili Finn nie myla, e jest potencjalnym zagroeniem dla jakiejkolwiek kobiety.
Odczuwa tylko gboki, palcy wstyd i wcieko na siebie za to, e nawet nie wiedzia, i cuchnie.
	- Dlaczegocie mi nie powiedzieli?
- zapyta, rozkopujc ze zoci stert nawozu.
- Czemucie nie mwili, e cuchn jak koskie gwno?
Jeszcze gorzej!
Jak dziki zwierzak, tak powiedziaa.
A wszyscy si miali.
- Jego szare oczy od gniewu stay si czarne, a zdumiony Paddy gapi si na syna.
	- Jezusie, chopak, no przecie cuchniesz tak samo, jak my wszyscy!
O co ci si rozchodzi?
	Daniel czu, jak rumieniec wstydu parzy z kolei jego policzki, gdy tak wpatrywa si w brata.
To wszystko bya jego wina.
Na nim spoczywa odpowiedzialno.
Powinien utrzymywa dom w czystoci, dopilnowa, by myli si dokadnie kadego dnia, a ich ubrania, eby byy prane.
	- Nigdy nie cuchnlimy, gdy ya mamusia!
- wykrzykn z gniewem.
Rzucajc na ziemi grabie, chwyci Finna za rk i poprowadzi go do pompy studziennej.
- cigaj ubranie, chopak!
- wrzasn.
	Finn si zawaha.
Wia silny wiatr, a woda ze studni jest lodowata.
	- Ale ju!
- rozkaza Daniel, a jego gos rozleg si po caym brukowanym dziedzicu tak dononie, e parobkowie i chopcy stajenni si obejrzeli.
Wyszczerzyli zby, gdy Finn szybko zrzuci ubranie i przykucn jak mczennik obok pompy, z rkami na intymnych czciach ciaa, skurczonych na zimnie do rozmiarw fistaszka.
	Daniel napeni wiadro z cynowej blachy i chlusn na lodowat wod.
Finn zawy, a dziedziniec stajenny rozbrzmia szyderczym miechem, podczas gdy Daniel raz za razem napenia wiadro piekco zimn wod i chlusta ni na dygoczcego, nagiego brata.
	- W siodarni znajdziesz czyst tkanin na worki - powiedzia w kocu.
- Zawi si w to i wyno si do domu.
Wieczorem wypierzemy twoje ubrania, a jutro ju adna suca nie bdzie moga narzeka, e mj brat cuchnie.
	Finn pobieg przez las ku drce, ktra prowadzia do ich chaty.
Dra na wietrze, kryjc si przy ywopocie z obawy, e kto mgby zobaczy go pnagiego i sinego z zimna, zawinitego jedynie w szorstki stary worek.
Serce w nim zamaro, gdy usysza klip-klap - odgos kopyt koskich na koleinach drki i wyjrza zza rogu wystraszony, kto to moe by.
	Oczy rozszerzyy mu si z przeraenia i gono jkn, rzucajc si do rowu pod ywopotem.
Ko czapa w jego stron, wcisn wic gow gbiej w pltanin jeyn i palcych pokrzyw, modlc si, by go nie zauwaono.
Potem usysza, e zwalniaj.
	- Patrzcie no!
Jak mylisz, Ciel, co my tu mamy?
- odezwa si dononie srebrzysty i wadczy gos.
	Finn w rowie skurczy si jeszcze bardziej, a nos znalaz mu si prawie w cuchncej zielonej wodzie na dnie rowu.
Usysza, jak picioletnia Ciel chichocze.
	- Ja myl, e to dzikie zwierz - powiedziaa.
- Moe to niedwied, Lily.
Czy mamy w Irlandii niedwiedzie?
- dodaa niepewnie.
	- Oczywicie, e tak.
Taczce niedwiedzie - odpara szybko Lily.
A potem, w nagym natchnieniu: - Wiesz co.
Ciel?
Moe temu kaemy zataczy?
	Och, Lily!
- pisna podekscytowana Ciel, rwnie skonna do figlw, jak jej siostra.
	Fin usysza stukot kopyt konia popychanego to tu, to tam.
Poczu lekkie szturchnicie szpicrut, gdy Lily nachylia si znad swego konia i postukaa go po ebrach.
	- Wyjd, wyjd, kimkolwiek jeste - zapiewaa.
Usysza w jej gosie miech, a gdy powoli podnosi gow, by spojrze na ni, poczu od jej doni wiey zapach myda.
	- No dalej, niedwiadku - zaszczebiotaa Ciel, koyszc si nie cierpliwie w swym siodle.
- Zataczy dla mnie, prawda, Lily?
	Finn wygramoli si powoli z rowu, widzc, e bkitne oczy Lily, gapice si na, rozszerzaj si ze zdumienia, a potem z uciechy.
Ze wstydu zwiesi gow, zaciskajc cilej swj worek i pragnc zapa si pod ziemi.
Ze wszystkich ludzi na wiecie, ktrych nie chcia oglda akurat teraz, ona bya t jedyn.
	- Patrzcie - powiedziaa tryumfalnie Lily - to Finn OKeeffe.
I ja myl.
Ciel, e pod tym workiem jest tak nagi, jak go Pan Bg stworzy.
	- Nagi.
Oooch!
- W gosie Ciel brzmiao zgorszenie.
Cho takie malestwo, nawet ona wiedziaa, e nie spaceruje si po Ardnavamie bez ubrania.
	Podbrdek Finna opad jeszcze niej na piersi.
	- Ja...
to znaczy, moje ubranie ubrudzio si - wymamrota.
- Mj brat postawi mnie pod pomp na podwrku stajni...
Wanie szedem do domu, gdycie na mnie wpady.
	Dwunastoletnia Lily gapia si na niego z ciekawoci.
Znaa Finna OKeeffe przez cae swe ycie.
Urodzili si w tym samym miesicu tego samego roku; on i jego brat zawsze si tu krcili, pracujc w stajni albo w ogrodzie, co cignc, podnoszc, przynoszc, niosc.
Kiedy umara mu matka i ci wszyscy bracia i siostry, ona udaa si z lady Nor do ich chaty, niosc wielki kosz jedzenia na trzydniowe czuwanie przy zwokach, ktre si miao odby.
Znaa jego brzydkiego ojca, Paddyego OKeeffe; "to pijany gbur" -jak zawsze mwi o nim jej ojciec - "lecz wspaniay czowiek, gdy ma do czynienia z koniem".
Paddy OKeeffe nie potrafi zauway, e jego wasny syn cuchnie, lecz wiedzia, co trzeba robi, gdy ko okula lub straci apetyt.
A by te starszy brat, Daniel, chopak naprawd jak niedwied.
Nie taki chudzielec jak ten, cho trzeba przyzna, e twarz ma adn.
Syszaa te o nim, e umie prawi pochlebstwa, i e tak potrafi dokuczy, jak ona sama.
	Spojrzaa w bok na siostr i rzeka:
	- Ciel, czy naprawd chcesz, eby on zataczy?
	- Och tak, tak.
Prosz, tak!
- Ciel odgarniaa znad oczu swe rude loki, caa przejta.
- Czy moe zrobi to teraz, Lily?
	Lily siedziaa w siodle wysoka i wyprostowana.
Uniosa podbrdek wadczym gestem.
Znowu askoczc go po ebrach sw szpicrut, po wiedziaa:
	- Zatacz, Finnie OKeeffe.
Zatacz jak dziki niedwied, ktrym jeste dla mojej siostrzyczki.
	W jego oczach zapon gniew.
	- Nie bd taczy jak niedwied dla panienki Ciel ani dla nikogo!
- zawoa.
	- Ale tak, bdziesz - droczc si, Lily pochylia si do przodu.
- Rozkazuj ci taczy.
	- Tacz, tacz, tacz - powtarzaa jak katarynka Ciel, nie posiadajc si z podniecenia.
- Tacz, mj niedwiadku!
	Finn patrzy si na ni, miknc.
To byo przecie malekie dziecko.
No tak, a przy tym to crka ich lordowskich moci, co mu szkodzio sprawi jej przyjemno?
Zaciskajc mocno tkanin worka wok bioder, zacz powoli krci si w kko na rodku drogi.
	Ciel klasna w rczki, a Lily zamiaa si:
	- Szybciej!
- zawoaa.
- Szybciej, taczcy niedwiadku!
- Nie bd ju taczy wicej - powiedzia Finn, nienawidzc jej za ten miech.
- Taczyem tylko, eby zrobi przyjemno maej dziewczynce.
	Mierzyli si nawzajem wzrokiem: ona - wygldajca tak nieskazitelnie w swoim londyskim stroju do konnej jazdy, w biaych jedwabnych poczochach i w maym meloniku na czarnych lokach.
Tak wiea i czysta, rowa i biaa, z penymi drwiny niebieskimi oczami.
On za - bosy, w kawaku worka wzitym z dziedzica stajni, dopiero co obmyty ze smrodu.
	Odwrci si z gniewem, by nie patrze na kpin w jej oczach, i ruszy drog w kierunku domu.
	- Nie pozwoliam ci odej.
Finie OKeeffe!
- krzykna za nim Lily.
	- Powiedziaem wam, e ju nie bd tacowa - odkrzykn ze zoci ponad ramieniem.
	Posysza odgos galopujcych kopyt konia i spojrza w gr do kadnie w chwili, gdy si z nim zrwnaa.
Pochylajc si na bok w siodle i wycignwszy jedn rk, chwycia za worek i pocigna, zostawiajc Finna golusiekiego na rodku drogi.
	- O, Jezusie!
- wrzasn, znw przyciskajc rce do intymnych czci ciaa, podczas gdy Lily tryumfalnie wywijaa kawakiem tkaniny nad gow.
- O, Jezusie, milady!
- wrzasn znowu, skadajc si w scyzoryk i uciekajc przed ni wzdu drogi najszybciej, jak tylko mg.
	-- Och, Lily, popatrz na pup taczcego niedwiedzia!
- dobieg go okrzyk Ciel.
A potem salwy szyderczego miechu Lily, kada z nich niczym gwd upokorzenia wchodzcy mu w serce, gdy tak pdzi, by ukry si w domu.
	- Nigdy nie wolno ci mwi, co si zdarzyo - ostrzega Lily siostrzyczk, gdy wjeday truchtem na dziedziniec stajni.
	- Dlaczego nie wolno?
- zapytaa prostodusznie Ciel.
	- Bo papcio nie byby zadowolony - wytumaczya nieco zakopotana Lily.
	Stajenny w liberii rodu Molyneux zoonej z koszuli w zielono-biae pasy, z zielonej kamizelki i beowych bryczesw podbieg, by pomc jej przy zsiadaniu, lecz Lily nawet na niego nie spojrzaa.
Z rozmachem, lekko zeskoczya z sioda i te pieszya przez dziedziniec, a Ciel biega za jej plecami.
Mijajc stert gnoju, zrobia niezadowolon min.
	- Co za smrd - rzeka ze zoci.
Rzucia piorunujce spojrzenie Danielowi, brudnemu i niechlujnemu, ktry wpatrywa si w ni, oparty na swych grabiach.
- Dopilnuj, eby usun to natychmiast - polecia - inaczej powiem memu ojcu, kiedy wrci, e stajnie przynosz nam wstyd.
	Oddalia si, a Ciel spogldaa niepewnie na nich i na stos nawozu, a potem popieszya za siostr.
	- To ju dzi drugi raz kto narzeka na smrd koo nas - rzek Paddy z bezzbnym szerokim umiechem.
	- Tak, i to bdzie ostatni raz - przyrzek solennie Daniel, patrzc gniewnie w lad za nimi i mylc o tym, jaka to z niej wyniosa i mona maa ksiniczka, i e gdyby on by jej papciem, daby jej kopniaka w dup.
	Gdy przechodziy pod kamiennym ukiem dzielcym stajnie od reszty zabudowa.
Ciel odwrcia si, by mu pomacha, a on jej odmacha, szczerzc zby zawstydzony.
	- No tak, ta maa to jeszcze dziecitko, ktre ma w sobie peno wdziku.
A panna Lily to jeszcze niedua dziewuszka - powiedzia z pobaaniem, zapominajc na chwil, e jest ona tylko dwa lata modsza od niego, ktry ju przecie ma si zachowywa jak mczyzna - i w tym samym wieku, co jego brat Finn, ktry rwnie pracowa tyle, co dorosy i nie mia matki, by si nim opiekowaa.
Przymierzy si do szufli i zacz przerzuca gnj do taczek, by go wywie.
	Lily zamaszycie przesza przez brukowan sie, wraz z Ciel depczc jej po pitach, tak jak to miaa w zwyczaju, jak gdyby bya przy wizana jak niewidzialn nici.
Potem po wielkich krconych schodach na pitro, a pniej w lewo, poprzez dug galeri z rzdem mahoniowych drzwi umieszczonych po dwoje i tak wysokich, e nie omal sigay strzelistego sufitu.
W przerwach midzy kad par drzwi ustawiono marmurowe cokoy z rzebionymi popiersiami rzymskich cesarzy i greckich wojownikw, a ciany obite ciemnozielonym morowanym jedwabiem, pokryte byy ogromnymi obrazami olejnymi.
Dugi czerwony dywan cign si na ca dugo wyfroterowanej na wysoki poysk dbowej podogi, a do pary dwuskrzydowych drzwi u samego koca, ktre prowadziy do czci domu zajmowanej przez dzieci.
	Drzwi otworzyy si gwatownie i wyjrzaa z nich kobieta o szczupej i znkanej twarzy.
	- A, jestecie!
- zawoaa z gniewem.
- Szukaam was wszdzie!
	- Wybraymy si tylko na przejadk, panno Nightingale - rzeka Lily, umiechajc si do guwernantki przymilnie.
- Czy pani nas potrzebowaa?
	Panna Nightingale parskna gniewnie, a oczy jej zamgliy si zami zawodu.
	- Doskonale wiecie, e miaycie by tutaj i si uczy.
A popatrzcie, ktra godzina.
Cay ranek zmarnowany.
- Nie dla mnie, panno Nightingale - gono zawoaa Lily, przemykajc koo niej i chyo biegnc innym, wszym korytarzem do swego pokoju.
Rzucia si na ko, wierzgajc pitami w powietrzu i wyjc ze miechu na myl o Finnie OKeeffe, ktry taczy na jej rozkaz niczym niedwied, a potem zmyka drog nagi, jak go Pan Bg stworzy.
	- Czy widziaa go, Ciel?
- dopytywaa si, kiedy Ciel bcna ze miechem na ko obok niej.
- No, czy ty go widziaa?
Och, on mi nigdy nie wybaczy.
Przenigdy.
Jestem tego pewna!
	- O, na pewno wybaczy - rzeka siostrzyczka, wpatrujc si w ni z uwielbieniem.
- Wszyscy ci zawsze wybaczaj, Lily.
	I naturalnie wybaczy.
Spostrzega go nastpnego dnia, gdy pomaga swemu bratu polerowa lnic karoseri powozw.
	Ona i Ciel buszoway wanie w oranerii, podkradajc ciemne winogrona, ktre miay by podane do kolacji.
Wok ust pojawiy si zdradzieckie purpurowe plamy i Lily usiowaa wytrze je rbkiem swej rowej bawenianej spdniczki.
Spojrzaa z ukosa na Finna.
Obserwowa j ktem oka, cho udawa, e tak nie jest, zrobia wic do Ciel porozumiewawcz min.
	Pomylaa, e jego twarz jest interesujca, kiedy moe j sobie teraz porzdnie obejrze zamiast zadka.
A take urodziwa.
	- Czyja naprawd byam dla niego paskudna, Ciel?
- wyszeptaa, a malutka Ciel przytakna, potrzsajc swymi rudymi lokami z emfaz.
	- O tak, Lily - szepna dononie.
- Bya bardzo paskudna.
	- Czy byam poda?
- zapytaa, przygryzajc usta.
	- Bya poda - powtrzya stanowczo Ciel.
	- W takim razie sdz, e pozostaje mi zrobi tylko jedno.
Wygadzajc spdniczk, Lily zdecydowanym krokiem ruszya w stron Finna.
Wycigajc rk, rzeka sodkim gosem:
	- Moja siostra powiada, e byam wczoraj dla ciebie poda, przy chodz wic ci przeprosi.
- Wpatrywaa si w Finna z rk wysunit do przodu i z niewinnym wyrazem w swych wietlistobkitnych oczach, on za patrzy osupiay na ni, mylc o tym, e dzi jego drczycielka wyglda na niebiaskiego anioa.
	- Wic jak?
- dopytywaa si niecierpliwie Lily.
- Przyjmiesz moje przeprosiny, czy nie?
	- Przyjm, milady - odpar, wycierajc do o nogawk spodni i ujmujc z werw jej rk.
Poczu, e jest mikka jak opady kwiatek mlecza i umiechn si do niej, a jego twarz rozjania si caa.
	- Wol ci, kiedy si umiechasz - oznajmia mu Lily.
Bardziej, ni gdy zawodzisz jak potpiona dusza.
- Umiechna si do szeroko i po chylajc si w przd, wyszeptaa:
	- Nikomu nie powiem, co si wydarzyo.
Przynajmniej jeszcze nie teraz.
Tak dugo, dopki bdziesz robi to, co ci ka.
	Cofn si ostronie, a jego szare oczy pene byy podejrzliwoci.
	- A co niby panienka zamyla?
Lily wydaa przesadne westchnienie.
	- Nie ma si czego obawia...
	- Ja panienki si nie boj - wykrzykn, a jego twarz znw zaczerwienia si z gniewu.
	- Och, jeste nieznony, Finnie OKeeffe - Lily tupna nog, od dajc mu wyzywajce spojrzenie.
- A chciaam prosi ci tylko o to, eby jutro przejecha si ze mn konno.
	- Przejecha si z panienk konno?
- gapi si na ni, a jego oczy ze zdumienia byy wielkie jak spodki.
	- Donosz mi, e jeste wietnym jedcem.
Prawie tak dobrym, jak ja.
Pomylaam sobie, e moglibymy to sprawdzi, urzdzajc przejadk wzdu wybrzea.
Jutro o wicie.
Wzruszya szczupymi ramionami.
- Oczywicie, jeeli si boisz...
	- Mog ci przecign w kady dzie tygodnia.
	Miaa go znw po swojej stronie i wiedziaa o tym.
Finn pozna po jej oczach, e sprawia jej to przyjemno i przeklina sam siebie za to, e pokn haczyk.
	Spojrza na ni, wysok i smuk, wci jeszcze dziecko w rowej bawenianej sukience, z plamami od winogron wok ust; jej czarne lnice loki byy rozczochrane, bkitne oczy tkwiy w licznej twarzy jak klejnoty, a maleka siostrzyczka trzymaa si jej spdnicy.
Serce si w nim zatuko, a potem zapado gdzie w gb.
	- Jeste tylko dziewczyn - rzek, szczerzc zby w zuchwaym umiechu.
- I jutro przekonasz si, e aden z ciebie przeciwnik dla mczyzny takiego jak ja.
	- Mczyzny?
- Jej podbrdek unis si w gr, a wzrok zmierzy Finna z gry na d i z dou do gry.
- Zobaczymy, czy jeste mczyzn, czy chopcem, Finnie OKeeffe, Jutro o wicie.
	Oddalia si niecierpliwym krokiem, trzymajc Ciel za rk, on za obserwowa j z radosnym umieszkiem na twarzy, ju widzc, jak eb w eb pdzi wraz z ni wzdu play.
	- No i o co szo to wszystko?
- zapyta Daniel, polerujc wiecznie lnic ciemnozielon karoseri kolaski.
- A co robi ta dumna mina na twojej twarzy?
	- Jasne, e nie szo o nic - odrzek niedbale Finn.
- Taka tam pogaduszka midzy mn i lady Lily.
A tobie nic do tego.
Nazajutrz rano Lily wstaa i ubraa si, nim zawitao.
Spojrzaa czule na sw pic jeszcze siostrzyczk.
Ciel miaa otwarte usta i mocno za mknite oczy, a jej ciemnorude rzsy wyglday na krzywinie jej pulchnych policzkw jak firaneczki.
	Lily umiechna si, wylizgujc si cicho przez drzwi, ze swymi dwoma najukochaszymi dalmatyczykami, Fergalem i Mercurym, idcymi przy nodze.
Cztery jej pozostae psy sypiay w stajniach i gdy wesza pod bram na dziedziniec, zaszczekay z radoci i rzuciy si, by j przywita.
	Finn nonszalancko opiera si o drzwi koskiego boksu, wygldajc tak, jakby by tam ju od wielu godzin.
	Spojrzaa zdumiona na czekajce konie, po czym znowu na niego.
Osiodany by ju jej ulubiony ko, szybki piciolatek, oraz stary ko do polowa, ktry swojego czasu by dobry, ale teraz szczyt moliwoci mia dawno za sob.
	- Nie moesz ciga si ze mn na tym koniu - powiedziaa wadczym tonem, podchodzc do podprki do wsiadania i z rozmachem wskakujc okrakiem na sw klacz, przytrzymywan przez parobka.
	- Jasne, i pewnie chcesz, ebym jecha na kucyku twojej siostrzyczki tak, by bez trudu wygraa z Finnem OKeeffe?
- zapyta wojowniczo.
	- To stara szkapa.
Powiedz parobkowi, e moim zdaniem powiniene dosta Merchant Prince.
	Merchant Prince by ulubionym koniem jej ojca i Finn wiedzia o tym.
Powiedzia dobitnie:
	- Nie bd dosiada najlepszego konia jego lordowskiej moci.
Za nic na wiecie.
Gdyby co stao si temu zwierzciu, kosztowaoby mnie to wicej ni ycie.
	Lily naburmuszya si; mylaa, e Finn znw zapie haczyk, ale okazao si, e ma wicej rozumu.
Merchant Prince by ogierem i tylko jej ojciec potrafi nad nim panowa.
Ko ten mia wielk warto, wic Finn nie chcia naraa si ani na gniew jej ojca, ani nadwera zwierzcia.
Jeli jednak nie pojedzie na dobrym wierzchowcu, nie bdzie adnej zabawy.
	- No wic w porzdku.
Jed na Punchu - powiedziaa, kierujc sw klacz pod kamiennym ukiem na wirowany podjazd, prowadzcy w stron traktu, ktry za domem bieg w d ku morzu.
	Finn znalaz si na Punchu w mgnieniu oka, cwaujc obok niej midzy szpalerem drzew.
	- Wiesz, mj ojciec jest w Paryu - zawoaa ku niemu.
- Nie wiedziaby nic o Merchant Prince.
	- Nie, lady Lily, moe by i nie wiedzia.
- Przytrzyma swego wierzchowca, by jecha z ni noga w nog.
- Ale to ja bym wiedzia.
Rzucia mu kpice spojrzenie:
	- A wic to bya kwestia uczciwoci?
Nie strachu?
Spojrza na ni ze zoci.
	- A niech ci licho, myl sobie, co ci si podoba - wrzasn i popdzi alej, a potem skalist ciek w d na pla.
	- Std wanie zaczynamy - rzeka Lily, ustawiajc swego konia obok jego.
- Tu, od tego kawaka drzewa wyrzuconego przez morze.
cigamy si a tam, do koca, a potem zawracamy i dojedamy znw tutaj.
	Finn oceni odlego:
	- To ponad ptora kilometra!
	- Owszem.
- Umiechna si i szybko wykrzykna:
	- Do biegu gotowi - start!
	Wyrwaa si do przodu niczym kula z pistoletu startowego, Finn za zamia si szeroko, ciskajc pitami boki konia i galopujc w lad za ni.
	Lily pdzia siedzc po msku i czujc pod sob pynne ruchy konia.
Poranek by chodny i mglisty.
Piasek stawia opr koskim kopytom, a na skrze czua wilgo zawart w powietrzu i wrzeszczaa ze szczcia na cay gos.
Miaa poczucie harmonii ze swym otoczeniem i z natur - i tak wielkiej bliskoci Boga, jak tylko to moliwe.
Obejrzaa si szybko za Finnem akurat w chwili, gdy ten przemkn obok niej.
	Skulony by nisko nad kosk szyj niby dokej, oszczdzajc zwierzciu swego ciaru tak, by wydoby ze wiksz szybko.
Lily pdzia za nim jak szalona, miejc si i piszczc, gdy obydwoje zakrcili i rozpoczli powrt wzdu wybrzea, jadc eb w eb.
Dopiero na ostatnich dziesiciu metrach Finn oderwa si od niej i wygra.
	Tryumfujc, umiechn si do niej szeroko i oczekiwa, e zacznie mu wymyla, albo w dsach oskara go o szachrowanie.
Tymczasem go zaskoczya.
	- Okazuje si, e ludzie mieli racj, Finnie OKeeffe - rzeka zadyszana, z byskiem podziwu w oczach.
- Ty naprawd jedzisz jak wiatr i jeszcze o wiele lepiej.
	Gdy skierowali swe konie w drog powrotn, zapytaa:
	- Czy pojedziesz znowu ze mn jutro?
O wicie?
W jej gosie nie byo ju tonu drwiny, jak dawniej, tym razem umiechna si do chopca z niekaman yczliwoci.
Miaa rowe policzki, a wilgotne od mgy czarne wosy przywary jej do gowy.
Pomyla, e w eglarskim swetrze i mskich bryczesach Lily wyglda jak may chopiec.
A gdy patrzya na niego tymi wielkimi, niewinnymi ciemnobkitnymi oczyma, czu, e mgby tak jedzi kadego ranka przez cae swoje ycie.
	- Jutro - zgodzi si, czujc si tak, jakby nie mg ju od ycia oczekiwa niczego wicej.

	14.
	Rodzice Lily gocili wanie na kontynencie, nie byo wic nikogo, kto by powstrzyma j od zaprzyjanienia si z najmizerniejszym spord sug jej ojca.
Jednym sowem, zawsze bawia si gdzie w okolicy stajni i czua si przy nim zupenie swobodnie.
Ku przeraeniu matki, nauczya si jzyka ze stajennego podwrza, a nawet mwia na matk "mamusia", tak jak syszaa to u dzieci ze wsi.
By to jej wasny, szczeglny sposb wyraania mioci do matki, aczkolwiek mwia tak tylko w wskim krgu rodziny.
Bdc w towarzystwie, i ona, i Ciel uyway konwencjonalnego zwrotu "mama", i nawet papcio stawa si wtedy "pap".
	Kadego ranka, czy to deszcz, czy soce, nim jeszcze niebo si za rowio, Lily bya ju na nogach, w swym swetrze i bryczesach.
	- Dokd tak cigle chodzisz?
- spytaa si zazdronie Ciel, ktra obudzia si, gdy ta si wanie ubieraa.
	- Na przejadk z Finnem - szepna z palcem na ustach, wymykajc si z pokoju, ktry ze sob dzieliy, jako e Ciel nie chciaa ju mieszka w pokoju dziecinnym.
Zawsze pragna by tam, gdzie Lily.
	Ale Lily cieszya si nie tylko przejadk.
Lubia take gdy, uwizawszy konie, siedzieli pospou na skaach, wpatrujc si ponad zatok w ocean, tukcy o zachodnie wybrzea Irlandii, i gwarzc o tym i owym.
	- Pamitam ci z czasw, gdy byam bardzo maa - mwia do Finna, lec na plecach, wpatrujc si w szare niebo i okrcajc dokoa palca swj warkocz.
- Przebywae zawsze na podwrzu stajni i przy gldae si, przyczajony za drzwiami siodami, albo schowany na stryszku z sianem.
	- A ja pamitam ci na twym kucyku, gdy miaa moe ze trzy latka.
Twj ojciec zwiza ci rce z tyu na plecach, miao ci to nauczy utrzymywania rwnowagi, a stajenny prowadza konika po botnistym kawaku wybiegu, gdzie moga mikko ldowa, a ty jedzia rozemiana jakby to wszystko byo wspaniaym artem.
W ogle nie baa si nigdy - doda z podziwem.
	Wpatrywaa si przez chwil w niebo milczc, a potem powiedziaa:
	- A ja pamitam, jak twoja matka i wszystkie siostrzyczki i braciszkowie umarli.
Przyszam do twego domku.
Moja matka przyniosa na czuwanie przy zmarych wielki koszyk jedzenia i pamitam zy na jej twarzy, gdy patrzya na was dwch.
Usiada i spojrzaa Finnowi w oczy.
- Pamitam, jak wygldae; twoja twarz w wietle wiec ustawionych na wierzchu kadej trumienki bya tak blada i napita jak maska.
Prbowaam wyobrazi sobie, jak musiae si czu, tracc tylu ukochanych, lecz nie umiaam, skoro niczego podobnego nie znaam.
Chciaam ci powiedzie, e jest mi przykro - i po prostu nie umiaam.
Ale teraz umiem.
	Pochyliwszy si do przodu, Lily zoya pocaunek na jego policzku.
	- No i co?
- zapytaa wyzywajco.
	Finn przyoy do do twarzy w miejscu, gdzie go pocaowaa, czujc si tak wniebowzity, jakby lata w grze wraz z mewami.
Jego serce znw tak zabawnie zaomotao, po czym opado gdzie w gb.
	- To bardzo uprzejmie z twojej strony, lady Lily - wyszepta sposzony.
	- Nigdy nie mw tak do mnie - odrzeka niezadowolona.
- Jeste moim przyjacielem i bdziesz nazywa mnie Lily.
	Pomyla, e nie omieli si zwraca do niej po imieniu bardzo dugo, moe nawet przez cae lata; wydawao mu si to po prostu zbyt bezczelne.
W miar jednak, jak mijay tygodnie lata, bez trudu stali si dla siebie Finnem i Lily, i mwili sobie nawzajem takie rzeczy, ktrych nigdy nie powiedzieliby nikomu innemu.
	Wyzna jej ca prawd o tym, jak serce rozdaro mu si na p po mierci mamusi i modszych braci i sistr, a Lily opowiedziaa, jak pakaa caymi tygodniami, gdy pies, ktrego miaa, odkd skoczya pi lat, dosta si w sida, a ona go znalaza poamanego i broczcego krwi.
Trzeba byo biedaka zastrzeli - i ona nigdy tego nie zapomni.
Finn jej pokazywa, gdzie le w lasach zaczarowane polany i snu stare ludowe banie o krasnoludkach i wrkach, podania o zjawach zwiastujcych mier i chochlikach - goblinach.
A ona pokazaa mu jego portret, ktry sama narysowaa, ukazujcy Finna, jak siedzi okrakiem na Punchu, a wiatr na wiewa mu na oczy jego czarne wosy - i dodaa niemiao:
	- Masz adne oczy.
Dugie dni swobody szybko dobiegy kresu.
Ojciec i matka powrcili z podry, a Lily i Ciel krciy si po brukowanej sieni piszczc z podniecenia, gdy usyszay turkot ich powozu na wirze.
Trzynastoletni William, powany jak sowa, ze swymi okularami w drucianych oprawkach, spoglda na nie z lekcewaeniem.
	- Jestecie tylko dwjk apserdakw - rzek pogardliwie.
Majordomus ustawi umiechnit sub szeregiem w holu i poszed zaj miejsce na schodach, by powita swego pana i pani.
Ciel i Lily za rzuciy si ojcu pod nogi, jeszcze bardziej rozbrykane od za aferowanych psw, ktre ju pdziy w kierunku powozu.
	- Kochana dziewczynko - zahucza lord Molyneux, koyszc Lily w ramionach i czule j caujc.
- Brakowao mi ciebie.
I ciebie te - doda, skadajc pocaunek na czubku kdzierzawej gowy Ciel.
- No wic, chodcie i opowiedzcie mi o wszystkim, czegocie si nauczyy od mego wyjazdu.
I o wszystkim, cocie robiy.
	- O tak, a robia wicej, ni si uczya - wymamrota pod nosem majordomus, gdy lord Molyneux mija go, wchodzc zamaszycie w gb holu.
Caa suba wiedziaa o jej przejadkach z Finnem.
To pewne, bo czy sam Paddy OKeeffe nie pyszni si tym kadego wieczora w gospodzie, chocia nie bya to rzecz, ktr ktokolwiek z nich by pochwala.
yczliwo swoj drog, ale nawet jeli Lily jest jeszcze tylko dzieckiem, wiedziano, e powinna zachowywa dystans.
	Lady Molyneux witaa swoj sub serdecznie.
Wymieniaa ucisk doni z kadym, gdy tak sza wzdu szeregu i wypytywaa o ich rodziny, oni za odwzajemniali si jej penym uczucia umiechem.
Z jego lordowsk moci byo jednak inaczej.
Przeszed obok nich sprystym krokiem, ledwo skinwszy gow.
W stosunkach z nim wszyscy musieli wyraa szacunek i respekt.
Oczywista, e mu si to susznie naleao - przyznawali pniej.
Wiedzieli jednak, e nie bdzie ju przecigajcych si, swobodnych kolacyjek w sali dla suby dopty, dopki rodzina znw nie spakuje manatkw i nie wrci na okres Boego Narodzenia do Dublina.
	W zwizku z pobytem lorda Molyneux na miejscu, w Wielkim Domu zapanowaa atmosfera napicia i krztanina.
Pierwsz rzecz, jak lord zrobi, bya inspekcja stajni.
	- Twoja mama odpowiada za dom - rzek do Lily - ale to jest moja domena, kochane dziewcz.
I twoja te, oczywicie, poniewa wiem, e jeste taka, jak ja.
	Jego niebieskie oczy, takie same jak jej, umiechny si do crki, a ona odwzajemnia si umiechem penym uwielbienia, mylc, jak bardzo jest szczliwa, majc tak cudownego ojca.
Szczeglnie za, gdy dostrzega Paddiego OKeeffe, kulcego si jak pajk w rogu podwrza, zeschnitego i brzydkiego, z czerwonym pijackim nosem i bladymi, wodnistymi oczami.
Pomylaa o Finnie i Danielu i ogarno j zdumienie, e ma on tak urodziwych synw.
	Jej ojciec zwraca si do Paddiego uprzejmie, tak jak do wszystkich swoich dzierawcw - oczywicie, jeli si pominie surow nut wadczoci brzmic w jego gosie, ktra przyprawiaa ich o drenie.
	- Padraig OKeeffe - zawoa.
- Chod no tutaj i poka mi si szybko.
	Lily rozemiaa si, kiedy Paddy nadchodzi niespiesznym krokiem na swych krtkich, krzywych nogach, z dyndajcymi, dugimi ramionami, wygldajc kropka w kropk jak stary szympans.
Ojciec odwrci si ku niej z dezaprobat.
	- Nigdy tego nie rb, Lily - upomnia j z nutk gniewu.
- Ci ludzie s naszymi dzierawcami, a my za nich odpowiadamy.
Nie maj tyle szczcia, co ty, ale to nie znaczy, e mog by przedmiotem twojej uciechy.
	- Przepraszam, papciu - Lily potulnie zwiesia gow, spogldajc na ktem oka.
	Poklepa j pocieszajco po ramieniu.
	- Nie szkodzi - powiedzia z umiechem.
- Nie ma potrzeby si niepokoi.
Wiem, e nie miaa na myli nic zego.
Po prostu nigdy si nie zastanawiasz.
	Stojc w drzwiach siodami.
Finn przyglda si tej scence w milczeniu.
Wpatrywa si w Lily, tym razem siedzc po damsku na Jamestownie.
Przy swoim dostojnym ojcu wygldaa w kadym calu jak dama.
Ich poranne przejadki wzdu wybrzea wyday mu si snem, a Lily nie spojrzaa w jego stron ani razu, cho jej ojciec skin mu gow, suchajc chaotycznych opowieci Paddiego, co dziao si z komi i co robi kusownicy na przestrzeni tych tygodni, kiedy go nie byo.
	- To zapewne twj syn?
- zapyta lord Molyneux, wskazujc biczem na Finna.
	- Tak, wasza lordowska mo, to Finn.
A mj drugi chopak, Daniel, to ten dryblas tam na podwrku.
Dopiero czternacie lat, wasza lordowska mo, a pan tylko spojrzy na jego wzrost.
	- Przypuszczam, e ma go po Brianie Bom - z powan twarz powiedziaa Lily, a jej ojciec spojrza na ni zirytowany, z umiechem kryjcym si w kcikach ust.
	- Moe by, lady Lily - skwapliwie zgodzi si Paddy.
- Przyprowad swoje zuchy tutaj - nakaza Lord Molyneux.
- Chciabym zamieni z nimi sowo.
	Paddy gestem przywoa synw, a oni podeszli i stanli czapki z szacunkiem trzymajc w rce - przed swoim lordem i panem.
Finn czu na sobie wzrok Lily, ale nie omieli si spojrze na ni.
Natomiast wpatrywa si miao w lorda Molyneux.
Nawet odziany w tweedow marynark i czapk, jego pan mia w kadym calu wygld wszechpotnego ziemianina arystokraty, a przy tym Finn wiedzia, e wadza tego czowieka nad jego yciem bya cakowita.
	- Bez niego nie mamy dachu nad gow - tumaczy mu brat, kiedy w zimowe chody Finn narzeka na ich ubogie jedzenie i obszarpan odzie.
- Bez niego nie jemy.
Nie mamy torfu do paleniska.
Nie mamy ubrania na grzbiecie.
Bez lorda Molyneux i Ardnavamy nie istniejemy.
	- Tu w oczach Daniela bysn gniew.
- Tak wanie zawsze byo z Irlandczykami - zamrucza bolenie, wpatrujc si wytrzeszczonymi oczyma w dymicy pomie torfu, tak jakby widzia jaki zy sen.
	- Masz tutaj dwch przystojnych chopcw, Paddy - powiedzia ojciec Lily, ogldajc ich ze wszystkich stron, odnotowujc potn jak u wou budow Daniela i szczup posta Finna.
- Jak sysz, modszy jest wietnym jedcem.
	Finn odgarn kosmyk ciemnych wosw z oczu.
Rzuci krtkie spojrzenie na Lily, ciekaw, czy to wanie ona powiedziaa o tym ojcu, lecz ta odwzajemnia mu si chodnym spojrzeniem, bez jednej iskierki rozpoznania.
Znowu opuci wzrok na swoje buty, a twarz go palia.
Niekiedy aowa, e w ogle spotka Lily Molyneux.
	- Jak by ci si widziao zosta osobistym stajennym moich dzieci?
	- zapyta Finna lord Molyneux.
Nie umiecha si, ale mwi dobrotliwym gosem, a propozycja bya niewtpliwie wspaniaomylna.
Finn podnis dumnie gow.
	- Och, wspaniale, milordzie.
- Daniel dgn go szybko okciem w ebra, doda wic popiesznie, - jestem bardzo panu wdziczny, sir, za t prac.
Bd si stara dla tych maych jak tylko si da, sir - dorzuci, cho w gruncie rzeczy tylko Ciel miaa mniej lat ni on.
	- Chciabym, aby pomg lordowi Williamowi - cign lord Molyneux.
- Mj syn potrzebuje kogo bliszego mu wiekiem, kto by we wpoi pewno siebie.
Licz na ciebie, Finnie OKeeffe, e zrobisz z niego jedca, gdy mnie si to nie udao.
	- Obiecuj, e to zrobi, sir - odrzek skwapliwie Finn.
Lubi Williama i pomyla, e wie, jak mu pomc pokona strach i niech do koni.
	Lord Molyneux uwanie patrzy na Daniela.
Cho z uszanowaniem trzyma czapk w rkach, spoglda mu w oczy miao i nie byo wtpliwoci, e jak na chopca zaledwie czternastoletniego, ma nadzwyczajn budow ciaa.
Powiedzia:
	- Danielu, ty bdziesz pracowa z Dweyerem, gwnym naganiaczem i gdy zjad gocie, moesz mu pomaga.
Moesz uczy si take przy lenikach.
Opanuj to zajcie jak najlepiej, aby by pomocny w czasie polowania.
	- Tak jest, sir.
Dzikuj panu, wasza lordowska mo.
- Twarz Daniela si rozjania.
Zabierano go od harwki posugacza przy wygrabianiu gnoju i czyszczeniu powozw, by posiad jak umiejtno.
Dla chopaka takiego jak on, by to wielki krok naprzd - i zdawa sobie z tego spraw.
	- Porozmawiajcie z rzdc na temat liberii - poleci lord Molyneux, odjedajc kusa ze sw crk u boku.
	Finn patrzy tsknie, jak zakrcaj pod ukiem.
Lily bya jego przy jacik, a nawet nie spojrzaa na niego.
Wydawaa si tak odlega, tak inna.
Odwraca si ju przygnbiony, gdy obejrzaa si na i pucia do oko.
Szeroki, od ucha do ucha umiech rozla si na jego twarzy.
Jednak o nim nie zapomniaa.
I wiedzia, co znaczyo to mrugnicie.
Teraz, gdy zostanie jej osobistym stajennym, bdzie mg z ni przebywa, ilekro ona tego zapragnie.
Nadal bd mogli odbywa wsplne poranne przejadki.
Nie zmienio si nic - chyba, e na lepsze.
	Jego serce poszybowao w gr i spojrza z entuzjazmem na brata.
Daniel w odpowiedzi wyszczerzy do niego zby.
	- Przebilimy si, Finnie!
- wykrzykn z podnieceniem Daniel.
- Jestemy na drodze do sukcesu.

	15.
	Ciel Molyneux uwaaa, e pozycja siostry Lily to najlepsza rzecz na wiecie, a przecie rniy si od siebie tak bardzo, jak tylko mona, zarwno aparycj, jak i usposobieniem.
	Ciel bya drobniejsza, wygldaa na bardziej krzepk ni jej wysoka, wysmuka siostra.
Pena humoru i energii, ale zawsze posuszna, podczas gdy Lily miaa porywcze usposobienie i natur buntownika.
Dziecice wybryki Ciel zawsze powcigaa przezorno i strach przed tym, co mogoby j spotka, gdyby j przyapano, podczas gdy impulsywna Lily po prostu ani przez chwil nie mylaa o konsekwencjach.
	Ciel zazwyczaj stawaa si wsplniczk Lily w wystpku, cho czasami wydawao si jej, e to Lily podsuwaa pomysy, natomiast ona - zawsze dokonywaa straszliwego czynu.
Lily owia myszy i pajki, ale to Ciel wkadaa je do ka guwernantek; wymylia to wprawdzie Lily, ale w rzeczywistoci Ciel podpia guwernantce spdnic na plecach, podczas gdy Lily odwracaa jej uwag, w rezultacie czego biedna kobieta chodzia po domu, prezentujc desusy.
	To Lily wymylia, by zamiast francuskich soli kpielowych, woy do wody przeznaczonej na kpiel dla goci przeciwmolowe kulki z naftaliny i to Lily przebraa je obie za pokojwki, po czym zastpiwszy na schodach drog prawdziwym pokojwkom, zanosiy dzbany z wod do kpieli wanym gociom rodzicw.
Lily take wymarzya sobie, by wymkn si z ek, przebra si za rozbjnikw w kapeluszach z pirami, ze szkaratnymi chustkami z jedwabiu zakrywajcymi twarze, i galopowa na zamanie karku przez upion wie, strzelajc z pistoletu i zrywajc zatrwoonych ludzi z ek.
Postanowia rwnie, e wykradn si noc na poszukiwanie miejscowej gorzelni, by zaopatrzy si w dzbanek samogonu.
	Ciel wspominaa z dreszczem zgrozy, jak pocigna jeden tylko yk tego czego mocnego; palio j w gardle niczym ogie, zy stany jej w oczach i kaszlaa, dopki nie zwymiotowaa.
Ale nie Lily: kilka ukradkowych ykw - i zrobia si wesolutka niczym clown, namiewajc si z niedyspozycji Ciel.
	Ktrego razu Lily sprowokowaa j do skakania po kamieniach umoliwiajcych przejcie na drugi brzeg w Travelers Leap, ponad rwc kipiel gbokiej i lodowatej wody.
Ciel polizna si i byaby si wwczas utopia, gdyby Lily nie wskoczya do wody i sama w miertelnym niebezpieczestwie - nie uratowaa jej.
	Lily bya przeraona i pena skruchy, gdy na wp wloka, na wp niosa siostr przez las do domu.
	- Przyrzekam, e ju nigdy ci nie namwi do niczego wicej, ukochana Ciel - lubowaa, a zy spyway po jej twarzy.
- To wszystko moja wina.
Zapomniaam, e jeste tylko ma dziewczynk, a ja jestem o tyle starsza.
	A kiedy wreszcie wrciy do domu, przyrzekaa szalejcej matce, e bdzie ju bardziej odpowiedzialna na przyszo, cho naturalnie Ciel nic nie powiedziaa o wyzwaniu jej przez Lily.
Nigdy nie doniosa na Lily.
W ogle nikt tego nie robi, nawet suba.
	Lojalna Ciel nie powiedziaa ani sowa nawet wtedy, gdy Lily grzmotna jej kucyka po zadzie, puszczajc go w dzikim pdzie przez pola i ogrodzenia, z ni przyczepion kurczowo, podczas gdy Finn OKeeffe galopowa za ni jak szaleniec, krzyczc i przeklinajc, a wreszcie kucyk zrzuci j i leaa nieruchomo, jak nieywa.
Lily przy pada z przeraliwym krzykiem do Ciel, podczas gdy Finn pogna po pomoc.
	- Och, Ciel, Ciel, nie umieraj - kaa jak szalona.
- Kocham ci.
Wr do mnie.
Ciel.
Ju nigdy nie zrobi niczego tak gupiego.
Och moja droga, moja droga.
Po prostu nie pomylaam.
- By to ten sam, co zwykle, lament Lily.
	Lady Molyneux wybuchna paczem, gdy ujrzaa Dana OKeeffe z jej ma creczk lec mu bezwadnie na rkach.
Po tym, jak przyby lekarz i owiadczy, e omioletnia Ciel doznaa tylko lekkiego wstrzsu, lord Molyneux wezwa Finna do swego gabinetu.
Patrzy na niego pogardliwie, purpurowy z gniewu.
	- Powierzyem moje dzieci twej opiece - krzycza, a jego gos od bija si od krokwi dachu.
- I spjrz, co si im stao.
Jak masz czelno uwaa si za odpowiedzialnego stajennego, gdy moje najmodsze dziecko - akurat to, ktre najbardziej zasuguje na twoje starania - spada z wyrywajcego si kucyka i odnosi obraenia?
Moga si zabi.
I bya by to twoja wina.
	Twarz Lily, ze ladami ez, poblada jeszcze bardziej.
Siedziaa na krawdzi krzesa, wpatrujc si w swe kurczowo zacinite rce, unikajc wzroku Finna, jako e pozwolia, by on wzi win na siebie, i modlc si, by nie powiedzia prawdy.
Po prostu nie zniosaby tego, gdyby papcio i mamusia gniewali si na ni, a poza tym byo jej naprawd przykro.
Zreszt Ciel przecie wydobrzeje, tak powiedzia im doktor, a ona zadouczyni Finnowi pniej.
	Zamurowao j jednak, gdy usyszaa, jak ojciec oznajmia Finnowi, e degraduje go do pozycji chopca stajennego i e tylko swoim osigniciom w pracy z Williamem zawdzicza to, e nie zosta w ogle zwolniony.
	- William robi postpy - powiedzia Finnowi zimno - bdziesz wic pracowa z nim dalej.
Ale na lito bosk, chopcze, tym razem miej olej w gowie.
	Lily czua na sobie zagniewane spojrzenie Finna, gdy mija j, idc do drzwi.
Ostatecznie, straci tylko prac.
Przesta by jej osobistym stajennym, stwierdzia z poczuciem winy i przyrzeka sobie solennie, e mu to wynagrodzi.
Kiedy tylko Ciel poczuje si lepiej i dramatyczne wydarzenie zatrze si w pamici ojca, zaraz go przekona, by Finn wrci do poprzednich obowizkw.
	Westchna z ulg na myl, e papcio nie gniewa si na ni.
Wycign do niej ramiona.
	- Podejd tu, Lily - powiedzia, a ona podbiega.
Przytulajc j, rzek w przypywie uczucia:
	- Wiem, e to straszne, gdy ojciec przedkada jedn crk nad drug, ale przez cay ten czas mylaem, e to moga by ty, Lily.
To ciebie widziaem prawie nieyw w ramionach OKeeffea.
Dlatego wanie byem gotw zabi tego nicponia.
Za to, co mogoby si sta.
	Lily zoya sw liczn gwk na eleganckiej samodziaowej marynarce papcia.
Poczua wo wody koloskiej z jego wosw, wiey zapach lnianej koszuli i lekki posmak wytwornego cygara, ktre wczeniej wypali.
	- Nie wolno ci si martwi, papciu - rzeka sodkim gosem.
- Jed tak samo dobrze, jak Finn OKeeffe.
I od tej pory bd miaa Ciel na oku.
Przyrzekam, e jej kucyk nigdy ju nie poniesie.
	Lady Nora czekaa na ni w sieni.
Znaa sw crk a za dobrze - i na jej miej, subtelnej twarzy pojawi si surowy wyraz, gdy spostrzega, e Lily wynurza si z gabinetu umiechnita.
	- Chc z tob porozmawia, Lily - rzeka szorstko.
	- Tak, mamo.
- Widzc ozibo matki, Lily uya sztywnego "mamo" zamiast normalnego dla niej, czuego irlandzkiego "mamusiu".
Wiedziaa, e co si szykuje, z obaw wic podaa za matk do jej maego saloniku.
	- Zamknij drzwi, Lily - rozkazaa lady Nora.
Ze znueniem zasiada przy biurku na pozacanym krzele obitym brokatem.
Zmarszczeniem brwi daa znak Lily, eby stana przed ni.
- Nie wiem, jak rzeczy miay si naprawd - powiedziaa surowo - ale mog si tego domyla.
Jestem zupenie pewna, e to ty spowodowaa upadek Ciel, tak jak zwykle.
Cho nie ma potrzeby mwi o tym ojcu, bo i tak nigdy by nie uwierzy, e potrafisz by tak nikczemna.
	Lily spojrzaa na ni wstrznita.
Oczy rozwary si jej szeroko z przeraenia.
	- Och, mamusiu, ja nie jestem nikczemna.
Jak moesz tak mwi?
- Zalewajc si zami, rzucia si matce do stp.
- To nieprawda, mamusiu, to nieprawda, e jestem nikczemna.
- Szlochaa ciskajc kurczowo kolana matki i wznoszc ku niej aonie oczy.
Nie moga pogodzi si z tym, e matka gniewa si na ni; uwielbiaa j prawie tak bardzo, jak papcia.
cisna kolana matki jeszcze mocniej.
- Prosz, nie mw tak.
To tylko przez to, e ja nie pomylaam.
	- Ty nigdy nie mylisz, a do chwili, gdy jest ju za pno - odrzeka zimnym tonem matka.
- Jest to powana wada twojego charakteru, i to taka, ktr musisz usiowa zmieni.
	- Ale jak mog si zmieni?
- pytaa ze zami Lily.
- Jestem taka, jaka jestem.
Niemdra, gupia dziewczyna, ktra nigdy nie myli.
	- Nikt nie jest tylko taki, jaki jest - pouczaa j lady Nora, troch agodniejc.
- Jestemy rwnie tym, kogo z siebie robimy.
W przeciwnym razie wszyscy bylibymy dzikusami, nie lepszymi od niewychowanych dzieci.
	- Tak, mamusiu.
	Lily zwiesia gow, a lady Nora westchna, spogldajc na swoj sprawiajc kopoty crk.
	- Masz ju prawie trzynacie lat - powiedziaa w kocu.
- Zastanawiam si, czy ju nie pora wysa ci na rok do szkoy w Anglii.
Moe obcy naucz ci bojani boej, bo ja z ca pewnoci nie potrafi.
	-- O Jezusie, mamusiu!
- Lily zerwaa si na rwne nogi.
- Nie moesz mnie wysa do szkoy.
	- Bd tak dobra i nie mw do mnie jzykiem ze stajennego po dwrza - rzeka lodowatym tonem lady Nora.
Jeszcze dzisiaj pomwi na ten temat z twoim ojcem.
Tymczasem przeprosisz siostr i bdziesz spdza kad woln chwil przy jej ku w izolatce, starajc si dopilnowa, by nie umara z nudw, jeli nie nastpio to po upadku z kucyka.
Wszystkie posiki dostaniesz w pokoju dziecinnym i nie wyjdziesz z domu przez cay tydzie.
Czy to jest jasne?
	- Tak, mamusiu.
Oczywicie.
- Lily przyja swoj kar z pokor;
	ostatecznie zasuya na ni.
- Ale co do szkoy, mamusiu...
	- Moesz teraz odej, Lily - powiedziaa matka, odwracajc si do czasopism lecych na jej biurku.
- pamitaj, przez tydzie nie chc ci widzie tutaj na dole.
	Lily przybita powloka si za drzwi pokoju.
Nie chodzio o to, e bya przeciwna dotrzymywaniu towarzystwa Ciel i na pewno nie miaa ochoty pj do stajni i spotka si z doprowadzonym do biaej gorczki Finnem, ale ta caa historia ze szko w Anglii przerazia j.
Postanowia porozmawia z ojcem tak szybko, jak tylko si da, cho bdzie to oznaczao zamanie obietnicy, ktr wanie zoya matce, e przez cay tydzie nie pokae si na dole.
	Lily odczekaa do pory poobiedniej.
Akurat nie byo goci w domu i wiedziaa, e jej matka uda si do buduaru, gdzie zajmie si wyszywaniem kolejnej poduszki na krzesa -jednej z czterdziestu, ktre chciaa wydzierga do jadalni "Sheraton".
Mwia o tym "dzieo caego ycia",
wybierajc inny kwiat na kad poduszk oraz motto biegnce jak wstga wzdu brzegw.
	Piegi Ciel odbijay si jak groszek od jej mlecznobiaej twarzy, a szeroki banda otacza jej gow.
Westchna widzc, jak jej siostra otwiera drzwi i wyglda przez nie.
	- Och, Lily - szepna z niepokojem - tym razem z pewnoci ci zlej, jeli ci przyapi.
	- Nie przyapi mnie - obiecaa Lily, zamykajc za sob po cichu drzwi.
	Lampy wieciy wzdu korytarzy, tak jak zawsze ponc w caym domu bez adnego wzgldu na oszczdno, poniewa po prostu nie istniaa taka potrzeba.
Lord Molyneux lubi mie dom owietlony jak choink na Boe Narodzenie.
"Jest wtedy jak latarnia morska, tak e kady, kto ma do mnie jak spraw wie, e tu jestem - mawia dumnie.
- Tak samo, jak wiedz, e jestem w swej rezydencji, kiedy widz mj proporzec powiewajcy nad dachem".
	Lily przekrada si ostronie wzdu jasno owietlonego korytarza, mijajc szeregi drzwi i schodzc w d na podest parteru.
Poniewa sub uprzedzono, e nie wolno Lily przebywa na dole, spojrzaa z lkiem w gb korytarza w kierunku buduaru matki.
Ale por wybraa odpowiedni; suba jada kolacj, a drzwi od pokoju matki byy zamknite.
	Bezszelestnie przebiega ostatni odcinek schodw, a potem przez hol i korytarz do zachodniego skrzyda domu i do biblioteki, dokd jak wiedziaa jej ojciec szed co wieczr po kolacji, by wypali cygaro, wypi kieliszek porto i przeczyta "Irish Times".
	Pchna drzwi, lekko je uchylajc i zajrzaa do rodka, ogarniajc wzrokiem oprawne w skr ksiki na pkach, zestaw globusw przedstawiajcych wiat staroytny, cikie stoy o nogach w ksztacie zwierzcych ap i gbokie klubowe fotele z zielonej skry.
Ogie jarzy si w palenisku, a kbek sinego dymu unosi si w powietrzu nad gow jej ojca.
Siedzia w swoim ulubionym fotelu naprzeciwko ognia, ubrany w ciemn aksamitn bonurk i czyta gazet, zupenie tak jak przypuszczaa.
Zwrcony by do niej plecami i nie usysza, jak wesza.
	Podkrada si do od tyu i pooya rce na jego oczach.
	- Zgadnij, kto to?
- wyszeptaa.
	Odwrci si, zaskoczony.
- Droga dziewczynko, nie powinno ci tu by.
Matka ci tego zakazaa.
	- Wiem, papciu, wiem.
Ale byam tak zaamana.
Nie tym, e zostaam ukarana, poniewa to jest suszne.
Wiem o tym.
Ale szko w Anglii.
Och, papciu, najdroszy papciu, prosz, nie wysyaj mnie.
Nie mogabym tego znie.
Co ja bym robia przez cay dzie w szkole?
Sama?
W Anglii?
Byabym taka nieszczliwa.
Nie mogabym ci wcale widzie i tak bardzo by mi ciebie brakowao.
	Instynktownie wiedziaa jakich sw uy, aby go przekona.
Mwienie: "Nie chc i do szkoy, nie chc tych srogich nauczycieli mwicych mi, co mam robi" nic by nie dao.
Natomiast ona powiedziaa mu dokadnie to, co chcia usysze, e nie mogaby znie rozstania z Ardnavam i z nim.
A mylaa tak naprawd.
	Lord Molyneux patrzy na crk z czuoci, ona za trwonie spogldaa na niego
	- Poza tym - dodaa Lily, zerkajc w gr ku niemu spod rzs - tak bym si tam nudzia, e prawdopodobnie byabym jeszcze bardziej nie grzeczna.
	Zamia si, bez trudu pokonany.
	- Pomwi jutro z twoj matk - obieca.
- Teraz zmykaj z powrotem do ka, zanim ci zapie.
	- Dobranoc, drogi papciu.
I jest mi naprawd tak przykro z powodu Ciel.
- Zarzucia mu na szyj ramiona i czule ucaowaa, a pniej z teatraln przesad przesza stpajc na czubkach palcw przez pokj.
Przy drzwiach odwrcia si, z palcem na ustach i figlarnym byskiem w oczach, a on si zamia.
	- Maa mapeczka - rzek z pobaaniem, wracajc do swej gazety, gdy delikatnie zamkna za sob drzwi.

	16.
	William jecha statecznym kusem obok Finna.
Patrzy w przestrze, mylc o swym nowym teleskopie i ukadzie gwiazd na Firmamencie.
William nie by atlet, i cho twarz mia jak wszyscy z rodu Molyneux blad i przyjemn, nie mona by go wcale nazwa przystojnym.
Wysoki i szczupy jak Finn, ale na tym podobiestwo si koczyo: ramiona Finna byy szerokie, brzuch paski, a biodra wskie; Finn mia witaln, niezmoon si, a gow nosi dumnie.
"Bardziej dumnie, ni wieniak powinien" szemrali niektrzy, zazdroszczc mu wspinania si po szczeblach kariery w Ardnavamie.
A Finn by bardziej ni przystojny, o szczupej twarzy i wystajcych kociach policzkowych, o wyrazistych rysach i szerokich, zmysowych ustach.
I te oczy w kolorze szaroci chmur, i ciemne rzsy, ktre zawracay w gowie kadej dziewczynie w promieniu wielu kilometrw, i to mimo e mia nie spena trzynacie lat.
	To William wyglda jak wieniak, z rozczochranymi blond wosami, okularami zasnutymi mg na deszczu, i twarz gadk jak u nie mowlcia.
Tak jak zazwyczaj si spni, wic strj jedziecki narzuci na siebie w szalonym popiechu.
Niektre guziki byy le pozapinane, a inne nie zapite wcale i chocia buty woy na te nogi, co trzeba - przy drugiej co prawda prbie - zapomnia swego kapelusza.
	Siedzia zapadnity w siodle, jak gdyby nie mia krgosupa, z ramionami przygarbionymi i gow podan do przodu.
Spogldajc na niego, Finn gboko wzdycha.
Nie zna sposobu na to, eby kiedykolwiek mg z lorda Williama Molyneuxa zrobi jedca, choby dokonywa cudw.
Wszystko, na co mg liczy, to utrzymanie chopca w siodle i dopilnowanie, by nie skrci karku.
	Jego myli zatoczyy krg, by przywie go znw do Lily, a wtedy wyda gony jk.
Ktrego dnia zabije j; przysig na Boga, e tak zrobi.
	William nawet nie zwrci uwagi; obecny cielenie, duchem bawi z powrotem w szkole.
Nie dlatego, e sta si najbardziej lubianym chopcem w Eton: na to by zbyt zamknity w sobie i zbyt kostyczny, ale dla tego, e kocha angielsk literatur i poezj - i namitnie interesowa si astronomi.
William bardzo lubi przebywa w pobliu rzeki, nawet pod czas surowych zimowych chodw, gdy by nienasyconym obserwatorem ptakw.
	Mg - tracc poczucie czasu - lee na brzuchu z lornetk przycinit do oczu i wypatrywa ptakw; podobnie szczliwy czu si, kiedy siedzia zagbiony w fotelu, z nosem w ksice.
Tworzy traktaty o ptakach, ktre widzia, o gwiazdach i planetach, pisa take wiersze, cho nigdy ich nikomu nie pokazywa.
Szczeglnie Lily, o ktrej wiedzia, e zamczyaby go swymi kpinami na mier.
	William by marzycielem.
Nienawidzi wszystkich sportw tak zwanych "mskich" - polowa, strzelania i wdkowania - i potwornie ba si koni.
Jego niecierpliwy, zwariowany na punkcie koni ojciec si sadza go na grzbietach kucykw, gdy tylko wyszed z wieku niemowlcego, kiedy za okazao si, e jego crki nie znaj lku, zrobi si przez to jeszcze bardziej niecierpliwy w stosunku do syna.
	- Ten chopak przez cay czas siedzi w swoim pokoju - skary si onie.
- Wci z nosem w ksice.
Powinien przebywa na powietrzu,
	jak prawdziwy dentelmen, jedzi na polowanie, jak by mu nakazywaa jego pozycja, a nie oglda te z pieka rodem, przeklte ptaki!
	William gapi si w d, na ty koskiej szyi, widzc tylko dwa jednakowe, nieprzezroczyste krki, ktrymi byy jego zamglone okulary.
To, e nie moe przez nie widzie, bynajmniej go nie obchodzio; on nawet nie myla o tym, dokd jedzie, ani co robi.
Bya to jedynie paszczyzna, do ktrej odrabiania go zmuszano.
	- Trzeba wam usi lepiej, sir - upomnia go Finn.
- Wyprostujcie plecy, lordzie Williamie i kierujcie zwierzciem.
Bo wasz ojciec znw na mnie naskoczy za to, e nie ucz was jak naley.
	- Przepraszam, Finn.
- William wyprostowa si posusznie.
- Nie pomylaem o tym.
	- Ano tak.
Mwi mi, e to jest wanie wasz problem.
Ale mg bym z was zrobi dobrego jedca, gdybycie si tylko skupili.
No, po patrzcie tylko na siebie samego, sir, wlokcego si przed siebie, jak bez wolna dziewucha.
Mwi wam, sir, wasz ojciec jest zdecydowany trzyma was w siodle, a wic lepiej bdzie dla was, jeli postanowicie robi to dobrze.
Macie gow nie od parady, sir, tak syszaem.
Nie moe by dla was trudne nauczy si czego, jeli naprawd tego chcecie.
	- Ot to - powiedzia ze smutkiem William.
- Ja tego nie chc.
I nie rozumiem, dlaczego powinienem chcie.
	- Spjrzcie na to tak, sir.
Macie tu sobie w Ardnavamie wietny dom i macie wietne ycie.
Ktrego dnia przyjdzie wam przej to miejsce, i wszyscy wokoo, od innych lordw i dam a do waszych wasnych dzierawcw, bd oczekiwa, e postpicie we wszystkim we waciwy sposb, tak jak wasz ojciec.
To jak najbardziej suszne, sir, bycie przyjli swoje powinnoci tak jak wszyscy musimy to robi - i uszczliwili waszego ojca.
I to bez wielkiego wysiku z waszej strony.
	- Co masz na myli?
- William przetar swe okulary rkawem, by lepiej widzie Finna.
	- No co, sir, czy nie macie w mej osobie najlepszego nauczyciela, jakiego mona znale w Connemara?
Powierzcie si moim rkom, sir, a jeszcze nim skoczy si ten miesic, zobaczymy, jak ojciec klepie was po plecach i powiada, jacycie wietny zuch.
	William spoglda na z zainteresowaniem.
	- Jeden miesic, Finn?
Naprawd tylko tyle to by zajo?
	- Jeden miesic - ale skupienia, sir.
I zrobione.
	William rozway to skrupulatnie; jeli powici tylko jeden miesic swego ycia, moe uszczliwi ojca i kupi sobie wolno robienia poza tym wszystkiego, co zechce.
- A wic zaatwione, Finnie OKeeffe - powiedzia, podajc mu rk.
- Przez najblisze cztery tygodnie mj czas naley do ciebie.
A potem nie chc ju wicej widzie adnego konia.
	Tego wieczoru zwierzy si Ciel i Lily, przestrzegajc je, by trzymay to w tajemnicy przed ojcem.
	- Chc mu zrobi niespodziank po tych czterech tygodniach - rzek wesoo.
	Lily patrzya na niego z zazdroci.
Finn nadal si do niej nie odzywa, cho widywaa go przez cay czas w stajniach.
Teraz ju nie by jej osobistym stajennym, nie mia ju prawa nosi wytwornej zielonej liberii, wic znw ubiera si w swoj star flanelow koszul i parciane portki.
Wok opalonej szyi zawizan mia niebiesko-bia chustk w grochy i wyglda przystojniej ni zwykle i dwa razy bardziej gniewnie ni kiedy kolwiek przedtem, gdy go Lily widziaa.
Na jego twarzy niezmiennie po jawiaa si chmura, ilekro spojrza na ni i schodzi jej z drogi, by unikn z ni jakichkolwiek kontaktw.
	Zapytaa Williama, o ktrej godzinie ma lekcj - i nastpnego ranka stawia si tam przed nim.
Finn znajdowa si w przegrodzie Puncha, przygotowujc go dojazdy.
	- Jak za dawnych czasw, prawda, Finn?
- powiedziaa, przechylajc si ponad drzwiczkami boksu i umiechajc si do niego czarujco.
	- Nie wiem, co macie na myli, milady - odrzek.
	Jego gos by tak zimny, e mogaby lizga si po nim jak po lodowisku.
	- Jasne, e wiesz - powiedziaa z niecierpliwoci.
- Nas dwoje, jadcych o wicie wzdu wybrzea.
Nic wicej, tylko ty, ja, i mewy.
	Nie spojrza na ni, mocujc poprg i sprawdzajc wdzido.
Wszystko inne, byle tylko nie spotka jej zdradzieckiego wzroku.
	- Przepraszam Finn, jeli ci zraniam.
Szczerze ci przepraszam.
Ale widzisz, to byo tak, e albo ty - albo ja.
Papcio wysaby mnie daleko do szkoy w Anglii, gdyby wiedzia, e miaam co wsplnego z wypadkiem Ciel.
Ju nigdy bymy si nie zobaczyli.
	- Obchodzi mnie tylko to, e moja praca przepada - rzek dobitnie, potrcajc j, gdy wychodzi na podwrze.
- Igralicie z moim bytowaniem.
Z moj prac, moimi zarobkami, jedzeniem w moim brzuchu.
Nie w waszym, wielmona lady Lily.
	Wstrznita Lily patrzya na szeroko otwartymi oczami.
Nie pojmowaa wwczas, co mogoby to oznacza dla niego...
e moe nawet musiaby obywa si bez jedzenia.
Mylaa, e to tylko kwestia czasu i e gdy ojciec si uspokoi, ona z atwoci doprowadzi do powrotu Finna na poprzednie stanowisko.
	- Och, Finn - powiedziaa drcym gosem.
- Naprawd nie zdawaam sobie sprawy z tego, co zrobiam.
Mylaam, e to tak tylko na par tygodni, a potem wytarguj od papcia, eby znowu by moim osobistym stajennym.
Nawet nie zastanowiam si, co to znaczy dla ciebie.
- Zwiesia gow, splatajc donie w udrce wyrzutw sumienia.
	- Pjd zaraz do papcia.
Powiem mu, jak straszn rzecz zrobiam.
Wyznam, e ja jestem wszystkiemu winna i powiem, e musi ci natychmiast przywrci twoje stanowisko.
Och Boe, ju wiem, e nigdy mi nie wybaczysz.
Przenigdy.
I bdziesz mia racj.
	Odwrciwszy si szybko, pucia si biegiem przez brukowane po dwrze.
Finn pobieg za ni i chwyci j za rami.
Spojrza jej w twarz, w ciemne, wezbrane zami oczy, ktrych cay blask przygasia rozpacz.
	- Zrobiaby to, rzecz pewna - powiedzia zdumiony.
- Poszaby do swojego ojca i przyznaa si do winy tylko po to, aby zwrci mi prac.
	- Oczywicie, e zrobiabym to.
I zrobi.
Ju od razu.
Wykrcia si z jego ucisku i wbiega pod kamienny uk.
Dogoni j i ponownie chwyci za rk.
	- Nie musisz tego dla mnie robi, Lily.
Wystarczy mi wiedzie, e chciaa.
Wezm na siebie win za wypadek maej Ciel, zreszt to rwnie moja wina.
Ona bya pod moj opiek i powinienem ci powstrzyma od pogonienia jej kucyka.
	Umiechna si do niego niepewnie, a on odwzajemni si jej spojrzeniem penym uwielbienia, cakiem zapominajc, e to ona zawinia.
	- A wic jestemy znowu przyjacimi?
- zapytaa.
	- Tak, przyjacimi - skin gow.
	- I mog pojecha razem z tob i Williamem na przejadk?
Zawaha si.
	- On bdzie musia skupi si, Lily.
Wiesz chyba dobrze, e nikt nie da rady si skupi, gdy ty jeste obok i wymylasz swe psoty.
	- adnych psot - obiecaa, spogldajc na niego spod rzs.
- Chc po prostu by z tob.
- I dodaa mikko: Brakowao mi ciebie, Finn.
Jeste moim najlepszym przyjacielem.
Czy nie mwilimy sobie zawsze wszystkiego?
Takich rzeczy, ktrych bymy nie powiedzieli nigdy nikomu innemu, nawet Ciel albo Danielowi.
O tym, co odczuwamy i czego pragniemy i...
och, wszystkich naszych tajemnic?
	Ognie znowu rzuciy si do przygaszonych oczu Finna, gdy jego serce unioso si pod niebiosa.
	- Pewnie, e znw jestemy przyjacimi.
Ale Lily, uwaaj, eby si dobrze zachowywaa, bo nie chc odpowiada za nowy wypadek.
- Oni naprawd chcieli mnie wysa do szkoy w Anglii - powiedziaa Lily, kokietujc go wzrokiem - ale ja si nie zgodziam.
Tupnam nog i powiedziaam, e nie wyjad z Ardnavamy.
Nigdy, eby nie wiem co zrobili.
Mogliby wywlec mnie std wrzeszczc, a ja bym ucieka i jako dotara znw do domu, tak jak to robi zgubione zwierzta.
Och, Finn, jak mogabym kiedykolwiek opuci Ardnavam?
Jak mogabym porzuci moje konie i psy, i morze, i lasy, i och...
wszystkie te pikne rzeczy, ktre tutaj kocham?
I jak mogabym porzuci swojego przyjaciela?
- dodaa, patrzc mu powanie w oczy.
	Spoglda na ni, nic nie mwic.
Doskonale wiedzia, co ona czuje, a Lily wiedziaa, e on wie.
Zdarzay si chwile, w ktrych byli ze sob tak zgrani jak blinita, kade z nich odgadujce myli drugiego, niemale zanim jeszcze zostay pomylane.
	- cigaj si na koniec play - zawoaa, biegnc na podwrze i wskakujc na sw gniad koby, ktr trzyma oczekujcy stajenny.
	- Nie mog tak robi, Lily - powiedzia z powag Finn.
- Cay czas bd spdza z lordem Williamem.
Wedle nakazu waszego ojca.
	- Ach prawda, William.
- Spojrzaa na niego rozczarowana.
- A wic dobrze.
Po prostu pojad za wami.
I naprawd obiecuj, e w ogle wam nie przeszkodz.
	Pomyla zirytowany, e naturalnie przeszkodzi, ale to ona bya pani, on za sug i nie mg jej niczego zabroni.
Nie wierzy, e dotrzyma sowa.
	William przeszed pod bram, z niechci widoczn w kadym po wolnym kroku, jaki stawia przez podwrze ku miejscu, w ktrym sta Finn trzymajc Puncha.
	- Dzie dobry, lordzie Williamie - powiedzia Finn, tumic westchnienie, gdy spoglda na niego.
- Mamy zrobi z was doskonaego jedca.
Miejcie to tylko na wzgldzie, sir, a pjdzie wam wietnie.
	William spojrza nieufnie na Lily.
	- A co ty tu robisz?
- zapyta, wdrapujc si mozolnie na konia.
	- Jad z wami, eby pomaga.
- Klacz Lily nagle szarpna si w bok ponad kocimi bami bruku, a ona zamiaa si, gdy wierzchowiec Williama nerwowo stan dba, on za przywar do rozpaczliwie.
	- Bdzie ju dosy tego, lady Lily - zakrzykn rozkazujco Finn.
- W porzdku, sir - zwrci si do Williama.
Pojad koo was.
Gdybycie tylko mogli wyprostowa plecy i cisn konia kolanami i udami.
Przy jedzie konnej caa robota naley do ng i tam wanie trzeba wam siy.
A wic jedziemy, sir: proste plecy, lune cugle, i pewne, mocne nogi.
To wszystko, czego trzeba, by opanowa konia.
	- No i da mu do zrozumienia, kto tu rzdzi - zawoaa kpico Lily, prowadzc z podwrza na konn ciek.
William zacisn zby.
	- Jeden miesic - rzek ponuro.
- To tylko cztery tygodnie, Finn?
	- Cztery tygodnie, sir.
Macie to obiecane.
	Lily galopowaa na przedzie, odwracajc si co pewien czas, by spojrze na brata jadcego nierwnym kusem, zupenie nie do rytmu z ruchem swego konia.
Zawrcia i podjechaa kusem w ich stron.
	- O, wanie tak - zawoaa, demonstrujc mu, jakie to atwe.
- Nie bd tak ciamajd, Williamie.
To przecie tylko ko.
- Finn rzuci jej ostrzegawcze spojrzenie.
- Och, bo on jest taki powolny - powiedziaa niecierpliwie.
	Miaa przed sob godzin nudn jak samo ziewnicie, a wic smagnwszy szpicrut sw klacz, pucia si w szalonym galopie zielonym szpalerem drzew w kierunku skalistej cieki wiodcej na pla.
Fale omotay o brzeg, promienie soca zmieniay wodny py w lnic tcz, a wiatr szarpa wosy Lily.
By to fantastyczny dzie.
	- Och, psiakrew, psiakrew!
- wrzasna rozgniewana, zawracajc sw klacz i galopujc z powrotem, by zabra ze sob Finna.
Dzie by taki cudowny; powinni pdzi razem wzdu wybrzea, zamiast zawraca sobie gow gupim dziadyg Williamem, z ktrego nigdy nie zrobi si jedca, nawet gdyby od tego zaleao jego ycie.
	Galopowaa w ich kierunku, z nisko pochylon gow, by unikn smagnicia zwisajcymi gaziami, ogarnita pragnieniem ponaglenia Finna do wsplnej przejadki.
Widzia, e Lily nadjeda, lecz ko Williama, Punch, zobaczy to rwnie.
Zatrzyma si w miejscu jak wryty, a potem rc ze strachu stan dba i zataczy na zadnich nogach jak kucyk w cyrku.
Po czym nieoczekiwanie grzmotn ciko o ziemi przed nimi nogami i zrzuci Williama z sioda, raz po raz stajc co chwila dba i znw opadajc, rc z przeraenia, z kopytami niebezpiecznie blisko jego gowy.
	Finn byskawicznie zeskoczy z wierzchowca.
Miotajc przeklestwa, chwyci konia za cugle i kilkoma sowami uspokoi zwierz.
Przy wiza je do drzewa i popatrzy na Williama, w zamroczeniu lecego na trawie, a potem podnis wzrok na Lily, nadal siedzc na koniu i z za kopotaniem krc wok nich.
	- Ty cholerny guptasie - wrzasn gniewnie.
- Czy nigdy nie mylisz o tym, co robisz?
	- On nie jest ranny, prawda?
- zapytaa lkliwie, z twarz rwnie bia, jak twarz jej brata.
- Nie, ale to nie twoja zasuga - powiedzia William, siadajc na ziemi i rozcierajc gow.
	- Ko mg go stratowa na mier i ty o tym wiesz - powiedzia gronym tonem Finn.
- Zechcesz teraz odjecha?
I podzikuj tylko swej szczliwej gwiedzie, e nic nie bd mwi tym razem twojemu ojcu.
Trzymaj si tylko z dala ode mnie i od lorda Williama - i kropka.
	Patrzya przez moment na niego pustym wzrokiem, po czym bez sowa odwrcia si i oddalia galopem.
Finn spojrza niespokojnie na Williama, ktry wci jeszcze siedzia na trawie, rozcierajc sobie ty gowy.
	- Ta wasza siostra to chyba istna zgroza, sir - powiedzia, pomagajc mu stan na nogach.
	- Jeszcze gorzej - odpar William.
- To prawdziwe niebezpieczestwo.
Jak jej uchodzi pazem to, co wyrabia, przekracza moje wyobraenie.
Tyle e, jak myl, ona rzeczywicie nigdy nie chce zrobi niczego zego.
- Popatrzy ponuro na Finna.
- Tak czy inaczej, Finnie, to ju koniec mojej przygody z komi.
Mam tego dosy.
	Finn pomyla o lordzie Molyneux i o wydanym przeze poleceniu, e on ma zmieni mu syna w naleytego jedca.
"Jedynym powodem, dla ktrego ci nie zwalniam" - powiedzia wtedy - "jest twa praca nad moim synem".
Wiedzia, e jeli teraz nie wywie si ze swego zadania, lord Molyneux z pewnoci go odprawi.
	- Musz was nauczy, sir - powiedzia gniewnie.
- Wasz ojciec obedrze mnie ywcem ze skry, jeli nie bd tego robi, lub, co gorsza, wyleje mnie z pracy.
	Patrzyli na siebie, a William w oczach Finna widzia strach przed ndz.
Strach przed brakiem pracy, brakiem zarobkw, pustym odkiem.
William wda si w swego ojca; poczucie obowizku mia we krwi i wiedzia, co jest jego powinnoci w tej chwili.
	- No wic dobrze, Finn - westchn.
- Bdzie ze mnie jedziec.
Finn odetchn z ulg.
Wiedzia, ile kosztowao Williama wypowiedzenie tych sw po tak niebezpiecznym upadku.
	- Zajm si wami, sir - obieca.
- Dopn tego, ebycie nigdy wicej w yciu nie musieli si ba adnego konia.
	Lily pilnie unikaa pojawiania si blisko stajni, gdy jej brat by z Finnem.
Czaia si gdzie przy domu i kiedy tylko ujrzaa Williama, jak znuonym krokiem idzie przez hol, utytany botem po kolejnym dugim, zimnym i deszczowym poranku spdzonym w siodle - byskawicznie pojawiaa si na podwrzu stajni.
	- Teraz moja kolej - mwia ze miechem do Finna i wyjedali poza teren zamku, przez las, niepomni na deszcz i wiatr, szczliwi, e po prostu s razem.
	Pod koniec czwartego tygodnia lord Molyneux przyszed sprawdzi postpy Williama.
Sokolim wzrokiem obserwowa syna, wypatrujc bdw, ale William siedzia tak jak trzeba, wyprostowany w siodle, w starannie zapitej marynarce, z mocno osadzonym na gowie kapeluszem - i z wyrazem ponurej rezygnacji na twarzy.
	- Chopak dobrze si sprawi - rzek z aprobat lord Molyneux do Finna, patrzc jak syn nisko pochyla si w siodle, by pokona ogrodzenie, po czym galopuje przez pola.
- Nigdy bym nie pomyla, e to moliwe.
- Popatrzy z uznaniem na Finna, siedzcego u jego boku na czarnym koniu myliwskim.
- Musz ci za to podzikowa - powiedzia, a w jego gosie zabrzmiaa ciepa nutka.
- Bo pomimo twych innych uchybie, Finnie OKeeffe, jeste rzeczywicie wietnym jedcem.
Moesz od dzisiaj znw podj swoje dawne obowizki jako osobisty stajenny moich dzieci.
Dostaniesz te stosown podwyk pacy tytuem uznania za dobr prac.
Powiedz o tym pniej zarzdcy.
	Popatrzy powanie na Finna.
- I niech to bdzie dla ciebie nauk, mj chopcze.
Zawsze koncentruj si na tym, co robisz.
Powierzam ci moje dzieci.
Jeste za nie odpowiedzialny.
Nigdy - powtarzam, nigdy - nie spuszczaj ich z oczu.
A jeli co stanie si ktremu z nich, ka ci powiesi na najbliszym drzewie.
	Dwa dni pniej spakowano tuziny kufrw i pude; pokojwk pani, guwernantk i lokaja jego lordowskiej moci wysano przodem, a rodzina szykowaa si do wyjazdu na swj tradycyjny pobyt w Dublinie.
	Suba tak jak zwykle ustawia si rzdem, by asystowa przy odjedzie, a serce stano Finnowi w gardle, gdy przyglda si, jak lnice ciemnozielone powozy oddalaj si wawo kilometrowym wirowanym podjazdem.
Wpatrywa si w nie za nimi, mruc oczy przed wiatem sonecznym.
Wydao mu si, i zobaczy, jak Lily obraca gow, by spojrze na niego w chwili, w ktrej przejedali - i podnis rk w smutnym gecie poegnania.
	Ale Lily obejrzaa si, by spojrze nie tylko na Finna.
Chodzio jej o Ardnavam.
Niebiesko-zota chorgiew, ktra powiewaa nad Wielkim Domem, zostaa ju opuszczona w d, co oznaczao, e rodziny nie ma w rezydencji; blask soca odbija si od mnstwa okien, a masywne kamienne mury wyglday tak, jakby miay sta przez cae wieki.
Z westchnieniem szczcia odwrcia na powrt gow, rozmylajc podekscytowana o Dublinie, przyjciach, o nowych strojach i o wszelkich oczekujcych j rozkoszach, zapominajc ju po chwili o swym najlepszym przyjacielu, Finnie OKeeffe.

	17.
	Ardnavama, 1883
	W przypadku Lily za kadym razem - dziao si tak, e "co z oczu, to i z serca".
Finn stanowi cz Ardnavamy, tak wic gdy bya z dala od domu, rzadko powicaa mu przelotn myl.
Cakiem inaczej jednak miaa si rzecz z Finnem.
Uwaa on, e Lily Molyneux jest najpikniejsz dziewczyn na wiecie.
Stale obecna w jego snach i sercu, stanowia czstk jego samego.
Cakiem znienacka, gdy mia szesnacie lat, namitnie si w niej zakocha.
A wtedy midzy nimi wszystko si zmienio.
	Kiedy Lily bya szesnastolatk, maa Ciel skoczya lat dziewi.
William wikszo czasu spdza w szkole w Anglii, a dwie siostry radziy sobie jako w domu, ze zmieniajcymi si jedna po drugiej znkanymi guwernantkami.
Nauczyy si mwi po francusku i kilkakrotnie wyjeday do Parya, by mie okazj doskonali swj akcent.
Lizny nieco historii i geografii, i przeczytay wszelkie ksiki, jakie znalazy w bibliotece.
Umiay cakiem dobrze gra na pianinie, Lily lepiej ni Ciel, a take potrafiy zapiewa mi piosenk, by w wielkim salonie zabawi po obiedzie swych goci.
Gray w tenisa i krykieta, a na polowaniu staway si istnymi demonami.
Przyjaniy si z czonkami rodziny krlewskiej i arystokracji - i uczestniczyy w bujnym yciu towarzyskim swych rodzicw w Dublinie i Londynie, a take w zjazdach z okazji polowania i pooww, czsto organizowanych przez rodzicw.
	Bya to szczliwa rodzina.
William zbyt czsto stawa si obiektem kpin Lily, ale wiedzia, e ona go kocha i mona liczy na to, e ochroni go od niecierpliwoci i gniewu ojca, odwracajc jego uwag.
	Crki lorda Molyneux wyrosy na prawdziwe damy.
Ciel pozostaa taka, jak zawsze: haaliwa, pena entuzjazmu i radosna.
Cieszya si yciem z ogromn werw, a jej zaraliwy miech po prostu udziela si kademu.
Bya otwarta - bez adnego z tych waciwych Lily subtelnych, powczystych spojrze i kokieteryjnych gierek - co w mylach, to i na jzyku.
	Lily za to po prostu bya Lily.
Wyrosa na pikno.
Wszyscy j adorowali, bez wzgldu na to, co robia.
W Londynie, Paryu i w Dublinie przycigaa wzrok, gdziekolwiek si udaa.
Bya niczym jaskrawo lnica gwiazda, roztaczajca wok siebie czar.
A maa Ciel pawia si w cieple jej promieni.
	Finn sta si wiadkiem przemiany Lily z impulsywnego, samowolnego dziecka w pikn, mod kobiet.
Miao si wraenie, e nastpio to - tak jak rozkwit jego mioci do niej z dnia na dzie.
Jednego dnia bya dziewczynk, jadc konno wzdu wybrzea, w bryczesach i rybackim swetrze koloru morskiej wody, a ju nazajutrz mod kobiet, odzian w bladorowy jedwab, z perami na szyi.
	Staa u boku rodzicw, witajc goci przybyych na bal, ktry wydawano dla uczczenia dwudziestej czwartej rocznicy lubu lorda i lady Molyneux, a nadzieje Finna zmalay do zera, kiedy j ujrza.
By to jego pierwszy wieczr, gdy wystpowa w roli lokaja; mia na sobie zielon liberi i odbiera od goci ich futra, cylindry i szale.
	Finn czsto suy pomoc, gdy rodzina wydawaa swe wspaniae przyjcia.
Ilekro zjedaa tu arystokracja, czonkowie zagranicznych rodzin krlewskich i sawne osobistoci, on i Daniel wystpowali jako pomocnicy myliwych lub gajowi albo te podali za polowaniem.
Czsto pracowa te jako tragarz, zdejmujcy bagae z powozw i wnoszcy je na gr.
Ze strachem uzmysowi sobie wwczas rnic midzy wystrojem pokojw w paacu i swej wasnej chaty o goym klepisku i penej dymu.
Zauway, jak inna wtedy stawaa si Lily; to ju nie rozemiana, pena humoru towarzyszka porannych galopad wzdu brzegu morza, lecz moda pani domu.
Ale nigdy jeszcze nie widzia jej tak, jak w ten wieczr rocznicowego przyjcia.
	Bya to elegancka moda kobieta, strojna w poyskujce klejnoty - i tak samo wyniosa i dumna, jak jej dostojny ojciec.
A on pozostawa tylko chopakiem od Padraiga OKeeffe, pierwszorzdnym jedcem, ktry zna najlepsze w rzece rewiry ososia, i wiedzia, w ktrym miejscu zatoczki o kadej porze dnia i nocy mona znale pstrgi.
By tym, ktry dwiga bagae i lokajem w zbyt ciasnych bryczesach i biaych rkawiczkach, woonych po to, by jego donie wieniaka nie zbrukay talerzy, z ktrych jadao to wielkopaskie grono.
	Tego wieczoru Finn ostatecznie poj dystans, jaki dzieli go od Lily i od jej ycia w Wielkim Domu.
Bya to przepa.
I nie mg ywi nadziei, e kiedykolwiek j przeskoczy.
Lily czua na sobie jego poncy wzrok.
Pia maymi yczkami swj pierwszy kieliszek wina i lekko krzywia si na jego wytrawny smak.
Umiechna si do Finna, ale on nie odwzajemni jej umiechu, zdziwia si wic, o co chodzi.
Ogarna wzrokiem siedzcych przy dugim stole szedziesiciu goci jej rodzicw i usugujcych im dwudziestu lokajw w liberiach.
Uywano serwisu z pozacanego srebra, ktry trzymany by na szczeglne okazje, a st jarzy si od wspaniaych sreber i krysztaw.
Stay tam wysokie kandelabry i bukiety kwiatw, i paradne srebrne ozdoby, a take z tuzin piciopoziomowych pater z istn kaskad egzotycznych cieplarnianych owocw, nie wyczajc ciemnych winogron i pkatych purpurowych fig, ktre miaa zwyczaj podkrada z oranerii, kiedy bya dzieckiem.
	Lily umiechna si do siebie, pojmujc sens tego, co wanie po mylaa.
Kiedy bya dzieckiem.
Nie ulegao bowiem wtpliwoci, e tego wieczoru czua si inaczej.
A z penych zachwytu spojrze, jakie rzucali jej mczyni, ze sposobu, w jaki ich oczy napotykay jej wzrok i w jaki przetrzymywali jej do, pochylajc si, by zoy na niej pocaunek, poznawaa, e inaczej te wyglda.
Czua, e uderza jej do gowy wino i nowe poczucie przewagi.
Mczyni bd robi to, co im rozkae, taczy tak, jak im zagra, a wszystko to za umiech przeznaczony tylko dla nich, za kokieteryjne spojrzenie czy dotyk jej rki.
Czua ju w doku t sodk fal podniecenia.
Co jej to zwiastowao?
Westchna niecierpliwie; nie moga si ju doczeka, by si tego dowiedzie i pocieszaa si myl, e wkrtce ukoczy siedemnacie lat.
Odbdzie swj debiut, spotka swego ksicia z bajki i polubi go.
A wtedy ju pozna wszystkie kobiece sekrety.
	Z plotek szeptanych podczas herbatek oraz imprez towarzyskich, w ktrych uczestniczya, wiedziaa, e podobnie jak ona, adna z dziewczt w jej wieku nie wiedziaa, o co w "tym" chodzi.
I ona te nie miaa si tego dowiedzie a do wieczoru poprzedzajcego jej zampjcie, a i nawet wwczas moe poucza j tylko, e ma by mia dla swego nowo polubionego ma i przypomn jej, e mczyni maj odmienne potrzeby i e jako dobra ona powinna si troszczy o ich zaspokojenie, a take naturalnie rodzi jego dzieci.
	Oczywicie, zawsze krcia si w okolicy stajennego dziedzica, wygonu dla koni czy pl, tak e czsto widywaa psy i zwierzta domowe w trakcie kopulacji.
Wyglday wtedy tak gupio, e widzc je - miaa si razem ze stajennymi parobkami.
A pewnego dnia przyapa j na tym Finn i ze zoci odcign stamtd.
	- Zapominasz si, lady Lily - wysycza z twarz czerwon z gniewu.
- To nie dla twych oczu, a wic nie ma co chodzi na chichry ze stajennymi parobkami.
	- A ty mylisz, e kim niby jeste, jeli nie parobkiem stajennym - odpara ze zoci.
- Czy z tob si nie miej i nie rozmawiam?
	- To co innego.
I wiesz o tym - krzykn za ni, gdy odchodzia dumnym krokiem.
	Pocigna znowu yk wina, rzucajc zakopotane spojrzenie na Finna.
Finn si zmieni.
Sta si powany, spokojniejszy i unika spotka z ni, jak gdyby bya rozpalonym do czerwonoci pogrzebaczem.
Czua na plecach jego poncy wzrok, odwrcia si wic i mrugna do niego figlarnie, lecz on uda, e tego nie widzi.
Spojrzaa rozdraniona na nudnego starego generaa, ktry siedzia po jej lewej stronie, a potem na mczyzn po prawej.
	Dermot Hathaway by dwa razy od niej starszy i najprzystojniejszy z mczyzn zgromadzonych na tej sali, oczywicie pominwszy Finna.
Mia szerok, zmysow twarz, wypuke czarne oczy, podkrcone wsy, gadkie ciemne wosy zaczesane do tyu z wysokiego czoa.
Najwyszy wzrostem ze wszystkich obecnych, mia masywne barki i muskularne ciao.
Wydawa si pocigajcy i odmienny - i cieszy si z saw, jeli chodzi o kobiety.
	Dermot pochodzi z rodziny rwnie starej i rwnie szlachetnej krwi, jak jej rodzina; ich pradziadowie byli ze sob zaprzyjanieni, podobnie jak ich dziadkowie i rodzice.
Mimo to Lily nigdy przedtem go nie spotkaa.
Wiedziaa, e naleay do niego wielkie poacie ziemskie w Wicklow i w hrabstwie Clare i e prowadzi za granic interesy, co powodowao, e odbywa cigle podre do tak egzotycznych miejsc, jak Chiny, Indie i Ameryka.
	Nie odezwa si jeszcze do niej wcale, z wyjtkiem powiedzenia "dobry wieczr".
Spogldajc na niego ukradkiem, zdaa sobie spraw, e cho cakiem stary - mia co najmniej trzydzieci pi lat - by uderzajco atrakcyjny.
Zatrzepotaa kokieteryjnie ku niemu rzsami i po wiedziaa:
	- Mog sobie tylko wyobrazi, jak pan musi czu si zawiedziony, sir Dermot, e posadzono go obok crki pana domu, ktra ma dopiero szesnacie lat.
	Odwrci si i spojrza na ni.
Przez kilka dugich sekund nie mwi nic; jedynie poera j wzrokiem, chonc tak, jakby rejestrowa w pamici kady centymetr ciaa dziewczyny.
	- Przeszo mi to przez myl - powiedzia wreszcie sucho.
Poczua, e si rumieni.
Nigdy przedtem nikt nie patrzy na ni w ten sposb.
A przy tym wiedziaa, e pod rowym jedwabiem, perami i upitymi w gr wosami widzia w niej niemdre, kokietujce dziecko, ktrym jeszcze bya.
Dobrze, czort z nim, pomylaa Lily, zadzierajc arogancko podbrdek ku grze.
	- W takim razie mog tylko prosi o wybaczenie bdu, jaki popenia moja matka, sadzajc mnie obok pana - powiedziaa sztywno.
- ywi jedynie nadziej, e nie poczuje si pan zbytnio znudzony.
	- Doprawdy, nie sdz - przytakn, odwracajc si, by rozmawia z siedzc po jego prawej stronie Margaret Donoghue, ktra, jak Lily wiedziaa, bya matk i miaa dwadziecia sze lat.
Miaa te skr jak aksamit, bya ubrana w czerwie i pachniaa perfumami.
Kryy o niej rwnie pogoski, e jest mielsza niby wypadao.
Do diaba - jkna w gbi duszy - ta kobieta jest wspaniaa.
	Uraona, znw wpatrzya si w swoje nakrycie, nie zwracajc uwagi na wszystkie serwowane dania, a do deseru, ktry spaaszowaa z dziecic zachannoci.
	Dermot obserwowa j z nieznacznym umiechem na ustach.
Bdzie z niej maa dziwka - pomyla, lecz zamiast tego powiedzia:
	- Widz, e lubisz czekolad, Lily.
	Spojrzaa na niego z ukosa.
Sdzia, e zajty Margaret Donoghue, nawet jej nie zauwaa, a teraz aowaa, e nie pamitaa o tym, by dzioba deser od niechcenia niczym moda dama, jak powinna si okaza.
	- Zjadam tylko dlatego, e si nudziam - odpara, patrzc mu w oczy.
I znowu wydawao si, e chon j arocznie, tak jak ona pochona sodycze.
	- C, jeli si nudzia, to moja wina.
Prosz o wybaczenie.
- potem znw odwrci si do swojej towarzyszki, pozostawiajc Lily rozmow ze starym generaem po lewej, ktry by, jak pomylaa zrozpaczona, jeszcze bardziej nudny ni ona sama.
	Uraona, znowu wpatrzya si w swj talerz, ponc wciekoci na Dermota Hathawaya.
	Przypomniaa sobie, jak matka mwia, e jest on bogatym kawalerem i e wszystkie kobiety uganiay si za nim, ale to go tylko czynio jeszcze bardziej intrygujcym.
	Dziobaa jak przystao na dam ser przyprawiony czbrem, od czasu do czasu zerkajc ukradkiem w jego stron, oceniajc rozwj jego rozmowy z Margaret Donoghue i zastanawiajc si, jak to jest, e chocia w ogle sienie dotknli, w niewytumaczalny sposb wygldaj tak, jak gdyby si nieustannie dotykali.
	Z drugiej strony - stwierdzia z gwatownym dreszczykiem emocji - mogoby by zabawne, gdyby dotkn ci przystojny Dermot Hathaway.
Mogoby nawet by zabawne polubi mczyzn takiego jak on.
Sta si t, ktra w kocu go usidli.
Wpatrzya si w talerz, oczyma duszy widzc siebie, jak kroczy przez naw kocioa, caa janiejca w biaym ksicym atasie, zupenie tak jak jej kuzynka Kate, ktra wysza za m w ubiegym roku.
Tyle e na ni czeka zuchway Dermot Hathaway.
	Wyobrazia sobie, jak ludzie by gadali, nie mogc si nadziwi, e moda Lily Molyneux robi tak dobr parti, skoro inne kobiety prboway go usidli od z gr dziesiciu lat.
Znowu zowia spojrzenie Finna z drugiego kraca pokoju i zarumienia si, majc nadziej, e chopak nie potrafi czyta w jej mylach.
	Gdy kolacja dobiega koca, matka podniosa si i poprowadzia panie do salonu, zostawiajc mczyzn z ich porto, cygarami i mskimi opowieciami.
	Dermot wsta grzecznie, eby j przepuci, ale Lily ledwo obdarzya go spojrzeniem.
Jednake pniej, gdy w tym salonie serwowano francuskiego szampana, kaw z Brazylii i herbat z Chin, wraz z cukierkami i owocami w cukrze pudrze, znalaza sposb, by usi blisko niego.
A gdy potem ojciec zada od niej, by zagraa na pianinie i zapiewaa dla goci, to wanie dla Dermota zachowaa swe uwodzicielskie spojrzenia spod dugich rzs, piewajc sodk francusk pioseneczk miosn.
	Stojc na baczno u drzwi salonu, Finn zamkn oczy, wyobraajc sobie, e Lily piewa wanie dla niego.
	Potem przysza kolej na Ciel.
Pozwolono jej zosta do pna, z tej szczeglnej okazji, cho nie pozwolono uczestniczy w kolacji, gdy matka uznaa, e nie byoby adnie posadzi kogokolwiek z goci przy dziewicioletnim dziecku.
- Lily te jest dzieckiem i to ju wystarczy na jeden wieczr - powiedziaa stanowczo.
	Ciel wdrapaa si na taboret przy fortepianie, zaprezentowaa zbyt dziarskie wykonanie uproszczonej etiudy Chopina - i czym prdzej zlaza z niego, wracajc na miejsce przy radosnym aplauzie.
	- Lily - powiedziaa gonym szeptem, tak e Dermot usysza - kim jest ten mczyzna, do ktrego robia oko?
	Dermot odwrci si, by na ni spojrze, a Ciel wpatrywaa si w niego z zachcajcym umiechem.
	- Myl, e jest to przystojny mody lokaj - rzek.
A potem rozemia si, gdy gorcy rumieniec upokorzenia obla twarz Lily, ktra od wrcia si i pierzchna, z Ciel depczc jej -jak zawsze - po pitach.
Finn popieszy za nimi, ale Ciel odwrcia si ku niemu, kadc
	palec na ustach.
	- Nie, Finnie - wyszeptaa.
- Nie tutaj.
Tu nie moesz.
Cofn si.
Nawet maa Ciel to rozumiaa.
Oczywicie, nie mg
	przebywa z Lily.
By chopakiem Paddiego OKeeffe i zna swoje miejsce.

	18.
	W miar, jak zbliay si jej siedemnaste urodziny, Lily spdzaa wicej czasu w Dublinie, kupujc wraz z matk i Ciel na ulicy Grafion koronkowe poczochy, atasowe pantofelki i dugie, biae, skrzane rkawiczki, potrzebne na jej podwjny debiut: w Dublinie i w Londynie.
	Pani Simms, ktra w Dublinie bya tym, kim s projektanci mody w Paryu, szya sukni na prezentacj Lily i z p tuzina innych strojw balowych, w odcieniach kremowym, cytrynowym, rowym, chodnego bkitu i szmaragdowej zieleni.
Jedynie na prezentacj zamwiono bia sukni z obcisym stanikiem z ksicego atasu i szerok spdnic, tak nieskalan!
dziewicz, jak suknia lubna.
Tyle e -jak rzeka Ciel, tracc dech z zazdroci - dwa razy fajniejsza.
	Matka wysaa Lily czym prdzej do Londynu, by pozowaa tam do portretu, i na ca seri proszonych herbatek, a potem by powrt do Ardnavamy.
Wielki Dom znw wypeniali przyjaciele, ogie hucza w kominkach i wydawano kolacje dla mnstwa osb.
Jak zwykle odbywaa dugie przejadki z Finnem przez las lub wzdu play
	- Czy nigdy ci mnie nie brak, gdy jest tam, w wielkim miecie?
- zapyta Finn markotnie ktrego ranka.
	Przywizali konie i szli wanie przez zaciszn len polan.
Lily kopna rozmoke zmierzwione licie otaczajce pie drzewa, zastanawiajc si nad tym.
To prawda, nie odczuwaa jego braku: bya na to po prostu zbyt zajta; a poza tym Finn nalea do jej ycia w Ardnavamie.
Jednake nie mogaby znie tego, by go zrani.
	- Oczywicie, e myl o tobie czasami - odpara.
- Ale tam jest tyle rzeczy do robienia: zakupy, przymiarki strojw, obiady i herbatki.
Nie moesz w aden sposb zrozumie, jak tam jest.
	- To prawda - powiedzia gorzko - skoro nigdy nie byem w miecie.
Utknem w Ardnavamie.
	- Czasami te bym tego chciaa - przyznaa - gdy zbyt czsto musz siedzie do pna w noc, do zbyt wielu osb si umiecha i cigle z kim prowadzi rozmow.
Jest tam mnstwo majtnych wdw, ktre zadaj pytania i peno matek z gotowymi do eniaczki synami, ktre naradzaj si z moj mam.
Och, to s cae rejestry, Finnie, rejestry ludzi, ktrych mona zaprosi i tych, ktrych zaprasza nie naley.
	- Jak mnie.
	Patrzya na niego poirytowana.
	- Nic na to nie mog poradzi.
Ale to nie przeszkadza nam by przyjacimi.
	- Tak jest.
To znaczy, gdy sobie o mnie przypominasz.
- Finn jednym susem znalaz si znw na koniu.
	- Och, ty nigdy nie zrozumiesz - wrzasna.
	- Ty te nie - odparowa i oddalajc si galopem, zostawi j, patrzc w oszoomieniu w lad za nim.
	Siedemnaste urodziny Lily wypady w przeddzie porannego przy jcia u namiestnika krlewskiego, ktre oznaczao pocztek sezonu, jej rodzice wic wydali wspaniay urodzinowy bal w swym domu na Fitzwilliam Square.
Zmontowano markiz w zielono-biae pasy, by chroni goci od sotnej pogody, a na frontowych stopniach i w poprzek chodnika rozoono czerwony dywan.
Lokaje mieli na sobie zielon liberi i upudrowane peruki, szampan by rowy, a ogromny dom rozkwita jak ogrd w powodzi kremowych cieplarnianych lilii.
	Pokojwka matki zasznurowaa Lily w ciasny gorset, a potem po moga jej zaoy kremow sukni tak, by nie zburzy starannie upitych wosw.
Strzepujc delikatn, zot koronk, ktra okrywaa suto marszczon atasow spdnic, wydaa okrzyk podziwu - tak cudownie wygldaa panienka.
	Lily obracaa si to w jedn, to w drug stron, stojc przed wysokim lustrem, a lady Molyneux, ktra j obserwowaa, umiechna si z odrobin alu, uwiadamiajc sobie, e jej trzpiotowata, maa dziewczynka nagle staa si mod kobiet.
	- Czasami zapominam, jaka jeste liczna - powiedziaa i pochylia si, by j ucaowa.
- To dla ciebie cudowne chwile, moje kochanie.
Debiut to co, o czym dziewczyna nigdy nie zapomni: suknie, i przyjcia, i wraenia.
To pocztek cakowicie nowego ycia, gdy tak wiele jeszcze jest przed tob, a dziecistwo ju mino.
Ciesz si tym wszystkim, Lily.
Nastpnym wielkim wydarzeniem bdzie twj lub.
Ciel w sukience ze sztywnej bkitnej tafty - take uszytej przez pani Simms - siedziaa na ku, przygldajc si z zazdroci Lily.
Aksamitna szarfa i atasowe baletki, wszystko w kolorze bkitnym jak oczy Ciel, dopeniay stroju.
Matka wpia jej we wosy kwiat i zapytaa radonie:
	- Czy nie jestem szczliw kobiet, majc dwie tak wspaniae crki?
Dzi wieczorem cay Dublin bdzie o nas mwi.
	- Tylko dlatego, e jeste taka pikna, mamusiu - wyszeptaa Lily, obejmujc j.
	Lord Molyneux sta tyem do kominka w salonie, podtrzymujc poy fraka i grzejc sobie plecy w oczekiwaniu na panie.
William, niespokojny, tkwi przy oknie.
Wolaby, eby go tu nie byo, ale - tak jak jego siostra - musia uczestniczy w spotkaniach towarzyskich tego sezonu.
	Lord Molyneux umiechn si, gdy weszy, dumny ze swych kobiet.
Kiedy Lily z wysoko uniesion gow, majestatycznie suna w jego stron, przypomnia sobie scenki z dziecistwa swej crki.
Wpatrywa si w ni w milczeniu, pamitajc j jako czarnowose niemowl o nie bieskich oczach; jako berbecia z rozczochranymi wosami; jako maego zucha na swym pierwszym kucyku i jako trzpiotowatego podlotka.
A teraz jego najdrosza dziewczynka miaa siedemnacie lat i bya skoczon piknoci.
	Z sali balowej dobiegy dwiki muzyki, wycign wic ku niej rk.
	- Czy mog mie zaszczyt poprosi o ten taniec, lady Lily?
- zapyta oficjalnie, jak naley.
	Unoszc swj tren ze zotej koronki, Lily umiechna si i spojrzaa ojcu w oczy.
	- Bdzie mi niezmiernie mio, sir - odrzeka.
Wtedy porwa j ze miechem w ramiona, i zaczli kry w walcu dookoa salonu.
	- Prosz do taca teraz, bo z pewnoci nie bd mia szans do pcha si do ciebie, gdy zjawi si twoi gocie - powiedzia, kiedy muzyka zamilka.
- A chciaem ci powiedzie, e jeste pikna i e bdziesz krlow swego balu.
	- A ty jeste najprzystojniejszym i najdroszym ojcem dziewczyny, ktra wituje urodziny - wyszeptaa, opasujc go ramionami.
	- Chodcie tu wszyscy.
Noro, dzieci - Lord Molyneux skinieniem rki kaza rodzinie podej.
Wzi z pobliskiego stou kwadratowe pudeko z niebieskiego zamszu i wrczy je Lily.
- Pora da Lily prezent.
	Lily wzia pudeko w obie rce.
Spojrzaa na nie, a potem podniosa wzrok na nich.
	- Prawie nie miem tego otworzy - powiedziaa z oczami byszczcymi z podniecenia.
	- Och, na mio bosk, otwrz, Lily - krzykna niecierpliwie Ciel.
	- Umr, jeli nie zobacz, co to takiego.
	Lily zamiaa si i wawo otworzya pudeko, a potem spojrzaa na naszyjnik z diamentow podwjn kokardk, zwan "wzem mioci".
	- Och, papciu - tylko tyle zdoaa wyszepta.
	Diamenty zaiskrzyy si wstg wiata, gdy lord Molyneux zapina naszyjnik wok szyi Lily.
Podwjne wygicie "wza mioci" dopasowao si idealnie do zagbienia w jej modej, mietankowej szyi, on za rzek:
	- Sam go wybieraem.
Chciaem starannie wyszuka podarunek od powiedni dla mojej drogiej crki na jej siedemnaste urodziny.
	- Och!
i udao ci si - wykrzykna impulsywnie Ciel.
- Jest cudowny.
	- Czuj si dzisiejszego wieczoru jak krlowa - westchna Lily.
- Dzikuj ci, papciu i tobie te, kochana mamusiu.
To naprawd najcudowniejszy wieczr w moim yciu.
	- Oczywicie, dopki nie wyjdziesz za m - odpar ojciec.
Jego wzrok spochmurnia na myl o utracie crki, a widzc to, lady Molyneux szybko przypomniaa mu, e gocie powinni zjawi si lada moment.
	Na ulicy zebra si tum, by oglda nadjedajce damy w atasach, satynach, futrach i klejnotach, a niektrzy taczyli przy muzyce, ktra jak powiew wiatru wymykaa si na zamglony plac.
Godzin pniej wielki dom ttni miechem i wrzaw.
Krysztaowe yrandole janiay jak tcze tysicem wiec, pyn rowy szampan, a wszystkowiedzce siwowose wdowy, w swoich ciemnych koronkowych sukniach z mnstwem sznurw pere i diamentw, kiway z aprobat gowami, gdy Lily w tacu mijaa je w ramionach jednego po drugim oczarowanych modych mczyzn.
- Jest na najlepszej drodze do wietnego zampjcia
	- mwiy ze znawstwem.
- Taka pikno, i to z jej rodowodem.
	- Czy nie jest cudowna?
- rzeka Ciel, taczc z bratem.
- Dzi wieczorem jestem tak bardzo z niej dumna; a ty, czy nie jeste, Williamie?
- Nadepna mu na nog, a si skrzywi.
- To twoja wina - powiedziaa.
- Umiem taczy lepiej od ciebie, cho mam dopiero dziesi lat.
	- Masz suszno - przyzna ponuro.
- I nadal bdziesz taczya lepiej ni ja, gdy bdziesz miaa dwadziecia lat.
Nie cierpi taczy.
	- Bardziej ni jedzi na koniu?
Jej buzia mapeczki rozjania si szelmowsko, a on zamia si wesoo.
	- Wiesz co.
Ciel?
- powiedzia.
- Kiedy przyjdzie pora na twj debiut, bdziesz tak samo wspaniaa jak Lily.
Potrzsna gow.
	- Nikt na caym wiecie nigdy nie bdzie tak pikny, jak ona.
Lily posaa w ich kierunku umiech, wirujc obok w ramionach swego partnera.
Policzki miaa zarowione, jej wysoko upite czarne wosy lniy, a diamentowy naszyjnik rzuca drogocenne byski: namacalny dowd mioci i powaania, jakimi jej ukochany papcio obdarza sw starsz crk.
	- Nie wiedziaam, e on jest zaproszony - szepna do Ciel, gdy wrd innych modych mczyzn dostrzega Dermota Hathawaya.
	- Masz na myli tego, z ktrym prbowaa flirtowa na przyjciu?
- spytaa niewinnie Ciel.
	Lily rzucia jej miadce spojrzenie.
	- Ale masz pami.
Ciel.
Nigdy nie zapominasz.
A jeli ju, to nie te rzeczy, o ktrych powinna zapomnie.
	Dermot zastpi jej drog przy nastpnym tacu.
	- Wiem, e to nie jest przyjte - powiedzia bez umiechu - ale to by jedyny sposb, by poprosi do taca dziewczyn wieczoru.
	- Doprawdy?
- powiedziaa, odrzucajc w ty gow i miao patrzc mu w oczy.
- Ale jestem pewna, e ma pan jak tam "dziewczyn wieczoru" w kady kolejny dzie tygodnia.
	- By moe - zgodzi si, trzymajc j bliej siebie, ni ktokolwiek trzyma j kiedykolwiek przedtem.
	Serce Lily walio tak mocno, e pomylaa, i on na pewno to syszy.
Przez tkanin sukni czua na swej kibici ciepo jego rki odzianej w bia rkawiczk, jej piersi uciskaa jego pier, a gdy w ostatniej figurze taca zamaszycie wyprowadzi J na skraj parkietu, z trudem chwytaa oddech.
	Siwowose damy siedzce na zoconych krzesach wzdu ciany spoglday na nich z dezaprobat, ale Lily nie dbaa o to.
Bya w sidmym niebie z ekscytacji i z poczucia swej kobiecej potgi.
Popatrzya na niego kokieteryjnie spod dugich czarnych rzs.
	- Pozwalam ci raz jeszcze zastpi mi drog - rzeka, obracajc w palcach swj pozacany oweczek, gdy udawaa, e sprawdza karnecik z tacami.
Skrelia jakie nazwisko i wpisaa na to miejsce jego.
	- A wic nasz taniec sprawi ci tyle przyjemnoci, co deser czekoladowy, Lily?
- Jego kpicy gos pieszczotliwie wypowiedzia jej imi, a ona w rodku zadraa.
	- Och, do diaba z czekolad.
- Wyda wargi.
- Czy nigdy tego nie zapomnisz?
	- Mgbym - powiedzia tonem zastanowienia.
- Ale myl, e lepiej, jeli znowu wpiszesz do swego karneciku nazwisko tego modego czowieka.
Chyba sobie przypominam, e jestem ju umwiony do tego walca.
	Gorcy rumieniec pali policzki Lily, gdy przygldaa si, jak on taczy.
Kobieta, z ktr przyszed, musiaa mie co najmniej dwadziecia sze lat, pomylaa wzgardliwie.
"Do diaba z nim.
Och, do diaba z nim" - wymamrotaa pod nosem, piorunujc wzrokiem modego mczyzn, ktry z nadziej stan przed ni.
	- To mj taniec, jak sdz, Lily?
- zapyta, zaskoczony.
	- Co?
Och, tak.
Do licha, tak jest.
	Dermot nie poprosi jej po raz drugi do taca ani nie usiad blisko przy kolacji.
Lily bawia si tak dobrze, e prawie o nim zapomniaa, ale od czasu do czasu rzucaa w jego stron tskne spojrzenie, a Dermot nie omieszka zauway jej zachowania.
	Bal zakoczy si o drugiej w nocy, a Lily wstaa ju o sidmej, by przygotowa si na przyjcie u namiestnika krlewskiego, nastpnego za dnia zostaa przedstawiona w salonie dam.
Ubrana w biay atas, wygldaa po krlewsku, cho nieco blado.
Wspaniale sobie radzia z dugim trenem, skadajc zamaszyste, dworskie ukony.
Miaa czaple pira we wosach i diamentowy naszyjnik - wszyscy obecni byli zgodni, e Lily Molyneux jest porywajca, e zostanie jedn z najwikszych piknoci w Irlandii i e zrobienie cudownej partii ma zapewnione, ju teraz bowiem byli w niej zakochani wszyscy modzi mczyni stanu wolnego.
	Pniej pojechaa do Londynu na prezentacj na krlewskim dworze tudzie na kolejn rund przyj - i znowu wesoa, pena kokieterii Lily odniosa olbrzymi sukces.
Lord Molyneux promienia z dumy z powodu swej licznej crki, a wdowy w obydwu ju teraz krajach przepowiaday jego crce wspaniay maria.
	Ciel tsknie ledzia to wszystko w oczekiwaniu na swoj kolej, cho wiedziaa, e nigdy nie bdzie tak triumfowa jak Lily.
A William sumiennie uczestniczy w kadej kolacji i kadym balu ze swoj popularn siostr, sztywny i skrpowany, tsknicy do chwili, gdy znw znajdzie si w Ardnavamie wraz ze swoimi ksikami i jak najwicej czasu po wici obserwowaniu ptactwa.
	A gdy w kocu wrcili do Ardnavamy, by spdzi tam spokojne tygodnie lata, jedynym wspomnieniem, ktre wryo si w umys Lily, by gorcy wzrok Dermota Hathawaya, jego rka w jej talii, ciaa przy cinite do siebie.
I gryzca drwina, gdy zostawia j, eby zataczy z inn.
	- Ktrego dnia ka mu za to zapaci - przysiga, gdy znw si poczua bezpieczna w Ardnavamie.
I wtedy wanie postanowia, e polubi Dermota Hathawaya.

	19.
	Dermot by stuprocentowym mczyzn.
Tak jak ojciec Lily, uprawia sporty, a jako zdolny przedsibiorca zainteresowa si rozwijaniem w Ameryce przemysu, kolei elaznych i linii parostatkw.
Interesy czsto rzucay go daleko od Irlandii, ale jesieni zawsze wraca tu na polowania.
Wysoki, mocno zbudowany, przystojny w ten zmysowy, cielesny sposb, jaki wydaje si, e odpowiada kobietom, by rwnie bardzo lubiany wrd mczyzn.
	- Fajny go - zwykli go okrela jego rwienicy - mimo e troch oglda si za kobietami.
	W rzeczywistoci Dermot oglda si za nimi znacznie bardziej ni "troch", a wie gosia, e w promieniu pidziesiciu metrw od niego adna kobieta nie czua si bezpieczna, cznie z niektrymi onami jego przyjaci.
	A poniewa by w ogle jedynym mczyzn, ktry robi wraenie, e pozostaje obojtny na dziewczc pikno i zalotne gierki Lily - a przy tym w ogle jedynym, ktry osadzi j na miejscu - wic, naturalnie, okaza si wanie tym, ktrego zapragna.
Wszyscy inni, przystojni i modzi synowie przyjaci jej rodzicw, wspaniale utytuowani, lordowie, diukowie a nawet, jak mwiono, pewien ksi, zniknli z jej wiadomoci, jak gdyby w ogle nie istnieli.
Ona chciaa Dermota Harthawaya i powzia kroki, aby go zdoby.
	Lily zwariowaa na jego punkcie.
Nie moga myle o nikim innym.
Poprzez swoich przyjaci zdobywaa dokadne informacje, na ktre przy jcia i tace bdzie zaproszony, po czym za wszelk cen staraa si w nich uczestniczy, zawsze prezentujc si w swj najbardziej olniewajcy sposb, zawsze istna moda dama, zawsze w towarzystwie albo matki, albo pani domu, w ktrym gocia.
Podczas oficjalnych kolacji rzadko sadzano j obok Dermota, jako czowieka o wiele od niej starszego.
By wytrawnym rozmwc i gawdziarzem, daleko bardziej elokwentnym ni biedny chopak, ktry przez cay tydzie ukada sobie, co po wie licznej Lily Molyneux, gdy ju zdoa przekona pani domu, by go przy Lily posadzia.
Niepotrzebnie jednak ama sobie gow; ona swe zalotne spojrzenia przesyaa ponad stoem tylko Dermotowi.
Gdy za mieli za sob ju trzecie przyjcie, w ktrym brali udzia obydwoje, a on jeszcze nie prosi jej do taca, Lily poprosia jego.
	Zdawaa sobie spraw z tego, e tak nie wypada, ale ju o to wcale nie dbaa.
Wiedziaa, e wyglda piknie w sukni z cytrynowego jedwabiu o powiewnej, tiulowej spdnicy.
Poprawia czarne, poyskliwe loki i zwilya jzykiem czerwone wargi, po czym skierowaa si poprzez tum ku niemu i pooya do na jego ramieniu.
Nawet si nie zarumienia, mwic:
	- Sir Dermot, na moim przyjciu zastpie mi drog, uwaam wic za cakiem waciwe odwzajemni si tym samym i prosi ci o taniec.
	Dermot spojrza na ni, kontemplujc jej urod, modo i zwodniczo niewinne szafirowe oczy.
Zna setki kobiet i wiedzia, co w trawie piszczy, gdy mia z nimi do czynienia; umiechn si wic uprzejmie.
	- Czemu by nie?
- zapyta.
	Dreszcz przebieg wzdu krgosupa Lily, gdy Dermot popatrzy na ni.
W jego oczach dostrzega tak znajomo rzeczy, jakiej nigdy dotd nie spotkaa we wzroku innego mczyzny.
Byo to palce, badawcze spojrzenie, ktre wprawiao j w oszoomienie, a zarazem w stan podniecenia.
Nawet Finn, z tym jego bagalnym, penym uwielbienia wzrokiem, nigdy na ni w ten sposb nie patrzy.
	- Taniec przed kolacj, lady Lily - powiedzia z lekkim, konwencjonalnym ukonem.
A potem odwrci si i odszed, by odtaczy swj nastpny taniec z pani domu.
	Lily spojrzaa w swj karnecik.
Zobaczya, e wykreli nazwisko chopca, ktry mia j poprowadzi na kolacj, i wpisa na to miejsce wasne.
Jej nastrj podnis si niczym wiey suflet.
Nie czua adnej litoci dla spostponowanego modego czowieka.
Dermot Hathaway poprowadzi j na kolacj.
	Dermot nie by w gruncie rzeczy zainteresowany jedzeniem kolacji z dziewczyn tak mod jak Lily, nawet tak pikn.
Robi to tylko po to, by dotkn kobiet, o ktr naprawd zabiega.
Chodzio mu o pewn atrakcyjn, dowiadczon} seksown matk, takie kobiety wanie lubi.
Do tej pory opieraa si jego awansom, ale wiedzia, e jest nim zainteresowana i wiedzia te, e najlepszym sposobem zwrcenia na siebie uwagi kobiety jest udawa obojtno.
By szczeglnie biegy w wykorzystywaniu jednej kobiety jako broni do zdobycia drugiej, a dzisiejszego wieczoru broni t okazaa si wspaniaa, moda Lily Molyneux.
	Poczu, jak Lily zadraa, gdy obj j ramionami, proszc do taca.
Spojrza na ni drwico i powiedzia:
	- Czy ci jest zimno, moja droga?
- A Lily pomylaa, e umrze z wraenia, gdy po mistrzowsku porwa j do walca.
Bya cudown tancerk, pen wdziku, pewn siebie; odsuna si od niego, prbujc skoncentrowa si na muzyce, a nie na jego bliskoci.
	- Obawiam si, e sprawie mi nieco kopotu - powiedziaa, gdy muzyka przestaa gra, a on uj jej rami, by zaprowadzi j do bufetu.
Trzeba byo dugo tumaczy, eby przekona mczyzn, ktry sdzi, e poprowadzi mnie do kolacji, i cakowicie zapomniaam, e ju wczeniej obiecaam to tobie.
Obawiam si teraz, e straciam przyjaciela.
	Wzruszy obojtnie ramionami.
	- Nic nie szkodzi.
Masz tysice innych.
Mwi si, e jeste najpopularniejsz dziewczyn sezonu.
Spucia skromnie wzrok.
	- Och, to wszystko bezsensowne plotki.
A poza tym, to takie dziecinne.
Teraz mam ju to wszystko za sob.
	- Ach, doprawdy - odpar ozible.
	Znowu zagryza usta, spogldajc niespokojnie na niego.
Ale Dermot nie mia si z niej.
W gruncie rzeczy nawet na ni nie patrzy.
Jego wzrok zwar si ze wzrokiem matki stojcej samotnie przy drzwiach do jadalni.
Lily patrzya to na ni, to na niego, z ustami otwartymi w konsternacji, lecz w tym momencie, tak szybko, jakby nic si nie stao, Dermot poprowadzi j do stou.
	- Moemy wic przyj, e skoro wszystkie dziecinne sprawy masz ju poza sob, nie bdziesz wicej apczywie zajada deseru?
- zapyta, spogldajc na sal z niezliczonymi stoami bufetu, przeadowanymi zotymi tacami z rowym ososiem i koralowymi homarami, z pomaraczowymi krewetkami i lnicymi ostrygami; oraz srebrnymi tacami z baantami, bekasami, i baranin w przyprawach, a take krysztaowymi rogami obfitoci penymi owocw, drcych, kolorowych galaretek i misternie skomponowanych sodyczy z waty cukrowej, czekolady i kremu.
	Lily pocieka linka na ten widok.
Umieraa z godu i czua, e mogaby spaaszowa mnstwo potraw.
Mimo to odezwaa si bardzo znudzonym gosem, niczym dorosa osoba:
	- Chciaabym kieliszek szampana.
	Dermot przywoa lokaja, roznoszcego napoje, a potem opar si okciami o st, patrzc, jak szybko Lily wychyla szampana.
Powiedziaa, e chciaaby jeszcze, wic lokaj postawi przed ni na stole drugi kieliszek.
	- Czy to w zastpstwie czekolady?
- zapyta Dermot, znuony na myl, e ma si zajmowa mod dziewczyn, ktra upara si, by si upi.
	Lily ze zoci haaliwie postawia kieliszek na stole, a wino rozlao si na boki.
	- O Jezu, Dermocie Hathaway - wykrzykna gniewnie - dlaczeg to poprosie mnie do kolacji, skoro mnie nienawidzisz?
	Unis brwi, zaskoczony.
A wic jednak ta pikna, sodka ksiniczka z bajki miaa jeszcze inn stron charakteru.
	- Moja droga Lily - rzek - poprosiem ci do kolacji, poniewa jeste zdecydowanie najpikniejsz kobiet na tej sali.
	Powiedziao jej to ju ze stu mczyzn, ale tym razem zdoaa wypowiedzie tylko nerwowe "Och".
	- Jestem pewien, e twj ojciec moe spodziewa si dla ciebie bardzo udanego maestwa - rzek mikkim gosem.
- Kady mczyzna byby dumny z posiadania takiej kobiety, jak ty.
	- Och - wyrzeka ponownie Lily.
Jej usta rozchyliy si, a oczy rozszerzyy ze zdumienia.
A ju mylaa, e przegrywa batali o pozyskanie jego uwagi, zwaszcza gdy zobaczya, jak tamta kobieta i Dermot cieraj si spojrzeniami niczym gladiatorzy w czasie walki.
Pomylaa, e moe dziki temu, i zachowuje si w sposb bardziej dorosy, pijc szampana i tak dalej, a moe przez to, e udaje rezerw - zwrcia wreszcie na siebie jego uwag.
Teraz on ju wie, e i ona jest kobiet.
	- Wezm ci co do jedzenia - powiedzia.
- Wiem z dowiadczenia, e dwa kieliszki szampana, moda dziewczyna i pusty odek nie stanowi waciwej kompozycji.
	Patrzya przeraona za nim, mylc, jak - mimo wszystko - jest on uprzejmy i troskliwy.
Aczkolwiek yczyaby sobie, by przesta j nazywa "mod dziewczyn" w chwili, gdy czua si rwnie doros, jak ta kobieta, z ktr akurat rozmawia.
To ta sama, uwiadomia sobie za zdronie, ktra uprzednio patrzya na niego tak zaborczo.
Nie dziao si midzy nimi nic takiego, po prostu kilka krtkich sw z czystej grzecznoci - bya tego pewna - i zaraz Dermot powrci z lokajem, nioscym tac z jedzeniem.
	- O Jezu - powiedziaa popdliwie.
- Jestem tak godna, e moga bym zje konia z kopytami.
Jego wyraziste ciemne oczy wdroway nieustannie po sali, i sam ledwo tkn swoje jedzenie, ale Lily nawet tego nie zauwaya.
Jzyk i psychiczne hamulce dziewczyny rozluniy si przy trzecim kieliszku szampana, ktry upara si wypi, i paplaa wesoo o Ardnavamie i koniach do polowania.
	Jego oczy spoczy na niej przez chwil i powiedzia z iskierk zainteresowania:
	- Syszaem, e jeste znakomit amazonk, Lily.
Prawie tak dobr, jak twj ojciec.
	- Czy to papcio ci o tym mwi?
- zapytaa z oywieniem.
	- Myl, e twj brat.
	- Och, William - wzruszya mietankowymi ramionami, podcigajc ku grze atasowy stanik, poniewa zelizn si niebezpiecznie z piersi.
- Nie ma z niego poytku na koniu.
I nigdy nie bdzie.
	- Wydaj u siebie przyjcie z okazji polowania podczas weekendu w nastpnym tygodniu - powiedzia niespodziewanie.
- Twoi rodzice zostali zaproszeni.
Czemu nie miaaby przyjecha wraz z nimi?
Moe ci si spodoba.
	Jej ogromne niebieskie oczy rozbysy podnieceniem i triumfem.
	- Och.
Jestem pewna, e tak.
	W sali balowej znowu zabrzmiaa muzyka i Lily ujrzaa, e chopiec, ktremu obiecaa nastpny taniec, stoi przy drzwiach i rozglda si za ni.
	- Och, do licha, do licha - wymamrotaa, gdy podszed, aby j po prosi.
	- Dzikuj za twe mie towarzystwo, Lily - Dermot uj j za rk, ale zamiast ukoni si, jak wypadao, podnis j do swych ust, a Lily poczua, e cay wiat eksploduje tysicem gwiazd, gdy drenie podniecenia przebiego od jego ust ku jej piersiom i ldwiom.
Spojrzenie jego gorcych ciemnych oczu przez kilka chwil parzyo jej oczy, po czym - zoywszy ukon - oddali si.
	Po paru minutach dostrzega go, pogronego w rozmowie z pikn blondynk.
A pniej nie widziaa go ju przez reszt wieczoru.
	O pnocy, oszoomiona szampanem i z pulsujcym blem gowy, powiedziaa dobranoc pani domu i mozolnie, powoli wesza po krtych georgiaskich schodach do swego pokoju na pitrze.
Lampy byy zapalone i pokojwka czekaa, by pomc jej zdj sukni i rozwiesi ubranie.
Lily obmya twarz lodowato zimn wod z dzbanka i pooya sobie kompres na gow, by zmniejszy rwcy bl.
Zrzucia reszt swych fataaszkw i przyodziaa flanelow koszul nocn.
Mamusia obstawaa przy tym, by nosia ciep nocn bielizn, gdy, mimo ognia huczcego w kadym palenisku, irlandzkie dwory zawsze pozostaway zimne.
	Gwatownym ruchem otworzya okno i wystawia gow na zewntrz, gboko wdychajc zimne powietrze.
Potem, poczuwszy si lepiej, od wrcia si do przytulnego ognia i wyja may, oprawny w skr tomik wierszy Lorda Byrona.
Przerzucia w nim strony, lecz w rzeczywistoci mylaa o Dermocie.
Po prostu nie moga o nim zapomnie i odrzucia ksik z jkiem rozpaczy.
Ten mczyzna mia j przeladowa przez reszt jej dni; wiedziaa o tym i ju.
Przypomniaa sobie, e nie widziaa go od kolacji.
Moe zachorowa?
Moe by sam w swoim pokoju, od dzielonym tylko korytarzem od jej pokoju?
Moe czu si chory i osamotniony, nie majc nikogo, kto by si o niego zatroszczy?
Spojrzaa na tomik wierszy.
Czy moe by lepszy pretekst ni zanie mu ksik, na wypadek, jeli nie moe zasn?
	Niewiele mylc, narzucia na siebie dugi, niebieski weniany szlafrok, schwycia tomik wierszy i otworzya drzwi.
Korytarz mia przynajmniej dwadziecia metrw dugoci, a wiece w wiszcych na cianach kinkietach rzucay tajemnicze cienie.
Spogldaa bojaliwie na boki.
Dwiki muzyki i miechu sabo docieray w gr schodw, ale suba nadal bya zajta na dole, tak e na grze panowa zupeny spokj.
	Cicho zamkna drzwi za sob.
Wiedziaa, e pokj Dermota lea po drugiej stronie korytarza, o czworo drzwi dalej, poniewa ju wczeniej zatroszczya si, by to sprawdzi i teraz zerkna bojaliwie do tyu, pukajc do drzwi i zastanawiajc si, co by zrobia, gdyby j przy apano pukajc do drzwi pokoju mczyzny w rodku nocy.
Nie byo odpowiedzi, wic zapukaa ponownie.
Nagle usyszaa kroki na schodach.
Rzucia sposzone spojrzenie wzdu korytarza w kierunku swego pokoju, lecz nie miaa ju czasu, by go dopa.
Otworzya drzwi pokoju Dermota, wesza do rodka i szybko je zamkna.
Opara si o nie, z za mknitymi oczami i wci tukcym si sercem.
A potem otwara oczy i ujrzaa Dermota.
	Sta koo ka i spoglda na ni.
Nie mia na sobie koszuli, tak e dostrzega ciemne, skrcone wosy na jego szerokiej piersi, a nastpnie - na jego skotowanym ku - blondynk, wycignit i nag niczym skandaliczna "Olimpia" Maneta.
	Tomik wierszy, ktry trzymaa, upad z guchym oskotem na podog.
	- Och - wydyszaa.
- Och, och...
- A potem odwrcia si i ucieka za drzwi, nie dbajc o to, czy kto j zobaczy.
	Odgos ich drwicego miechu bieg za ni korytarzem, a ona zatkaa rkami uszy, by nie sysze, podczas gdy w pamici miaa rozbawiony wzrok lecej tam nagiej kobiety, ktra nie dbaa o to, kto j widzi w ku Dermota Hathawaya.
I ten dziwny bysk zrozumienia w oczach Dermota, gdy obserwowa j, patrzc na nich.
	Wpada do swego pokoju i zatrzasna za sob drzwi.
Z jej oczu popyny zy, gdy rzucia si na ko.
	- Jezu.
Do diaba, do diaba, do diaba - ryczaa, walc zacinitymi piciami w poduszk.
Wiedziaa ju, e nigdy nie zapomni tej sceny.
A take ich okrutnego miechu i wyrazu oczu Dermota.
Nigdy, nigdy, nigdy.

	20.
	W przeddzie planowanego wyjazdu do zamku Hathaway na polowanie, lord Molyneux dosta ataku podagry.
Lady Nora powiedziaa, e musi zosta z nim w domu, poniewa gdy by chory, zachowywa si jak rozjuszony niedwied, tak e tylko ona moga stawi mu czoo, no i e wizyta w zamku Hathaway musi zosta odwoana.
Lily czua si przybita.
Pomimo tego, co si wydarzyo, rozpaczliwie pragna znw zobaczy Dermota, ale matka stanowczo powiedziaa nie.
Jednake gdy nadsaa si i tupna nog, mwic papciowi, jak gorco chciaa ujrze sawny zamek i jak si czuje teraz zawiedziona, zgodzi si wreszcie, aby pojechaa.
Miaa wzi jako przyzwoitk swoj star niani, a Finn pojecha przodem z komi.
	Zamek Hathaway przyczai si zowrogo na szczycie wzgrza u wybrzey oceanu w hrabstwie Clare.
Od wschodu zwrcony by ku rwninom i dolinom, gdzie, przez cae stulecia, wojowniczy Hathawayowie wypatrywali zbliajcych si wrogw.
	Zachodni fasad zamek zwraca si w stron oceanu, tak e sztormowe fale Atlantyku przewalay si ponad, i wokoo, i jak mwili nie ktrzy gocie - przez ciany zamku, wyjc jak duch potpiony, gdy szalay zimowe wichury.
	Ledwie Lily wysiada z powozu, ju aowaa swojego przyjazdu, ale po prostu nie potrafia si powstrzyma.
Cigno j do Dermota Hathawaya tak, jak ososia cignie wiosn do skoku.
Oszalaa na jego punkcie.
Wypenia jej myli, czy to na jawie, czy we nie.
Rni si od modych mczyzn, ktrych znaa, mia w sobie powab czego nieznanego.
A take zakazanego.
	Sza za lokajem poprzez kamienne korytarze i sklepione przejcia, zwracajc uwag na przepikne perskie dywany i zbroje stojce w sieniach oraz na dawn bro bitewn - topory, miecze i maczugi - wystawione w kufrach przykrytych szkem.
Jej pokj, do ktrego wchodzio si przez skrzypice gotyckie drzwi, by ogromny i mia widok na ocean.
	Podczas kiedy niania rozpakowywaa jej bagae, Lily otworzya na ocie okno i wsuchiwaa si w szum fal, rozbijajcych si o skay, i obserwowaa czarne chmury, gromadzce si na wietrznym niebie.
Pogoda na jutrzejsze polowanie nie zapowiadaa si zbyt obiecujco, splota wic palce, modlc si, by sztorm si oddali, poniewa tak strasznie pragna popisa si przed Dermotem Hathawayem swymi umiejtnociami jedzieckimi.
	Sztorm rozpta si o smej, akurat gdy dwadziecioro goci zbierao si na drinka przed kolacj.
Ogie hucza w ogromnych kamiennych paleniskach na obu kracach wielkiej sali o podwjnej wysokoci, wzdu ktrej rozmieszczono piecyki na wgiel drzewny, by dostarczy wicej ciepa, gdy atlantyckie wiatry odbijay si echem w kominach, miotajc w okna cae niebiosa deszczu.
	Gocie, siedzcy grupkami na sofach lub stojcy w pobliu ognia, gwarzyli o tym jak "peen ywiow" jest zamek Hathaway, i rozwaali szans jutrzejszego polowania.
	- Obawiam si, e nie s dobre - powiedzia im Dermot.
- Jednak jestem pewien, e jeli nawet bdziemy skazani na pobyt w domu, potrafimy si jako zabawi.
To znaczy do czasu, gdy sztorm ustanie.
	Dygoczc w chodzie zamku, Lily miaa na sobie sukni z ciemnorubinowego aksamitu pod sam szyj i opit w talii, z dugimi rkawami i fadzist spdnic.
Bya najmodsz z obecnych tam osb i czua si beznadziejnie nie na miejscu bez swych rodzicw.
Oczywicie do chwili, w ktrej okazao si, e przy kolacji siedzi po prawicy Dermota i gdy rzek:
	- Wygldasz tak licznie, jak Dama z Shalott.
	Humor jej si poprawi, ale znw szybko przygas, kiedy Dermot odwrci si i podczas gdy serwowano kolejne dwa dania on rozmawia jedynie z kobiet po swej lewej stronie, na ni zupenie nie zwracajc uwagi.
Miaa ochot si rozpaka, tak bya zwariowana na jego punkcie, ale wiedziaa, e pacz niewiele jej pomoe.
Musiaa wybra gr bardziej inteligentn, by pokona swoje rywalki.
Ostatecznie, rzeka do siebie z determinacj, jest tutaj w okrelonym celu: chce zowi Dermota Hathawaya.
Sprztn go sprzed nosw tych drapienych starszych kobiet i zrobi z niego uczciwego mczyzn.
Uczyni go "mem Lily Molyneux".
	Po kolacji Dermot przyszed i usiad przy niej na sofie.
Czua ciepo jego ciaa i chwytaa w nozdrza lekki, unoszcy si zapach wody koloskiej.
Spod cikich powiek znw patrzy na niw ten osobliwy sposb, tak jakby na caym wiecie ona bya t jedyn, z ktr pragn zosta.
A przecie wiedziaa, e tak nie jest.
Jeszcze nie.
	- A wic, Lily Molyneux - powiedzia agodnie.
- O czym mylisz?
	- Mylaam o tym, jak niegrzeczny si okazae, nie rozmawiajc ze mn przy kolacji - odpara cierpko.
	- Masz racj.
- Przysun si bliej i szepn: - I wyznam, e nie byo atwo nie zwraca uwagi na tak mod pikno.
Ale jeste nie bezpieczn dziewczyn, Lily.
O wiele za pikn, pontn, i mod na to, by j zostawi sam z takim mczyzn jak ja.
- A potem, z drwicym umiechem oddali si, by zorganizowa gr w bryda.
	Lily nie znosia gry w karty i nie chciaa by czwart do bryda.
Wiedziaa, e gra potrwa cae godziny, wic, zostawiona sama sobie, powiedziaa dobranoc i nadsana odpyna do swego pokoju.
Pomagajc jej si rozebra, stara niania trajkotaa o tym, jak zimny jest zamek, i jak ona nie znosi penego grozy wycia wiatru, i jak ciemny i ponury korytarz wiedzie do jej pokoju, i jak daleko ley ten pokj od pokoju Lily - ale Lily prawie jej nie syszaa.
Bya zbyt pochonita zastanawianiem si, co waciwie Dermot rozumia przez "niebezpieczna".
	Niania pocaowaa Lily na dobranoc i odesza do wasnej kwatery, a Lily skulia si, dygoczc, pod pierzyn.
Skostniae stopy miaa przycinite do kamiennego termoforu owinitego w kawaek czerwonej flaneli i wpatrywaa si w arzcy si torf rozwaajc, co mogaby zrobi, by utrzyma uwag Dermota przez czas duszy ni dwie minuty.
Zapadajc w sen przy dwikach nieustannie wyjcego wiatru, przypomniaa sobie, e Dermot uwaa, i jest pikna - i pontna.
Jedyn rzecz, jaka mu si w niej nie podoba, stanowi to, e jest za moda.
Postanowia zatem, e wrcz zmusi si do tego, aby szybko wydorole.
W rzeczy samej, zrobi to natychmiast.
	Nastpnego ranka Dermot wsta, ubra si i zszed na d do stajni jeszcze przed witem, by zajrze do niespokojnych koni.
Przyglda si badawczo szarym niebiosom, wypatrujc przeomu w pogodzie.
"Bdzie mokro, panie, i lisko, nawet jeli powrci pogoda" - ostrzegali go.
Dermot jako niecierpliwy, aktywny czowiek, zapalony do swego ulubionego sportu, szybko wic zadecydowa, e mczyni pojad na po lowanie, ale kobiety pozostan na miejscu.
	Rozoszczona Lily przygldaa si, jak odjedaj.
Pozbawiona sposobnoci pokazania, jak nieustraszona potrafi by na koniu, siedziaa w salonie, przysuchujc si plotkom innych zaproszonych pa i z markotnym brakiem zainteresowania odpowiadajc na uprzejme pytania do tyczce jej debiutu i wsplnych przyjaci.
Popoudnie spdzia w bibliotece, przegldajc ksiki, ktrych chyba nie otwierano przez stulecia.
Czsto zerkaa przez okno, by zobaczy, czy mczyni powracaj z polowania.
Ale popoudnie mino i wci ich nie byo.
W zym nastroju powrcia do swego pokoju.
Oparszy si okciami o kamienn krawd okna, wpatrywaa si w dal, w odlege, oowianoszare morze, rozmylajc o Dermocie.
	Usyszaa kogo na korytarzu, wic - majc nadziej, e to on - podbiega do drzwi i wyjrzaa na zewntrz.
Maleka pokojwka, majca nie wicej ni trzynacie lat, w sukience w niebieskie paski i biaym, lnianym fartuszku, take patrzya na ni.
Niosa ogromny, emaliowany dzban z gorc wod.
Lily zapytaa, dokd go niesie.
	- Jake to, dla sir Dermota, ..
nie pani - odrzeka niespokojnie.
	- Dla sir Dermota?
Ktry to jego pokj?
	- Pokj pana jest w wiey, ..
nie pani - wskazaa na koniec korytarza.
	Nie zastanawiajc si, Lily wyrwaa jej dzban.
Powiedziaa szybko:
	- To dla ciebie za cikie.
Sama go wezm.
	- Och, ale...
nie pani, tego nie moecie - wykrzykna dziewczynka - to moja praca.
- Ale zdecydowana Lily ruszya ju zamaszycie przez korytarz, rozchlapujc wok wod z dzbanka na bezcenne dywany.
Opanowao j uczucie ciekawoci, jak te wyglda pokj Dermota i jaki klucz do osobowoci swego lokatora moe zawiera - nic nie mogo jej powstrzyma - musi si tego dowiedzie.
	Drzwi byy dwukrotnie wysze od niej i tak cikie jak z oowiu.
Nie zapukaa, po prostu pchna je ostronie i zajrzaa do rodka.
Jej bkitne oczy zaokrgliy si ze zdumienia, gdy ujrzaa stosy jedwabnych kobiercw, ktre pokryway podog, tuziny kobiercw, rzuconych jeden na drugi niczym gruba i mikka kodra z szalonego patchworku;
	a take wysokie okna, pysznice si ciemnoliwkowym aksamitem oraz obszerne, rzebione oe z brokatowym baldachimem w kolorze soczystego rubinu, zakoczonym zotymi frdzlami.
Na oe cinito narzut z wilczego futra, a na potnym stole przy jednej ze cian staa otwarta butelka whisky.
	Pokj by pusty i wydaa westchnienie ulgi, e jej szpiegowski wypad ujdzie nie zauwaony.
Mikkie kobierce tumiy jej kroki, gdy na czubkach palcw przesza przez pokj.
Drzwi do ubieralni nagle szeroko si rozwary.
Sta w nich Dermot pnagi, ze szklank whisky uniesion do ust.
Wpatrywaa si, jak krlik zahipnotyzowany przez wa, w jego nag pier, w ldwie, do ktrych mokre bryczesy jedzieckie, jakie wci jeszcze mia na sobie, przylegay cile niczym druga skra, w masywne ramiona i potne uda.
Pomylaa, e chyba zemdleje od jego mskiego zapachu, na ktry skadaa si wo potu, wody koloskiej i whisky.
	Dermot take wpatrywa si w ni bez umiechu.
Mia za sob du gie i cikie caodzienne polowanie, droga bya zdradliwa, a przeklty wiatr smaga ich po twarzach i porywa zapach, tak e psy gocze traciy orientacj.
Lodowate zimno i wiatr kazay im czsto przystawa, aby pocign po yku z piersiwki; poza wczesnym niadaniem, nie jad nic, a przez cay dzie pi w rwnym tempie.
Upi si wic, a whisky trafiajc do pustego odka, rozpeza si po jego yach jak pynny ogie.
	Nic nie mwi, obserwujc Lily, ktra mierzya go wzrokiem od stp do gw.
Zauway, e jej bkitne oczy pociemniay i wiedzia ju, co dziewczyna czuje.
Umiech czai si w kcikach ust Dermota.
Ta maa suka palia si do niego, widzia to.
Wyj dzbanek z jej niespokojnych palcw i odstawi go na umywalk.
A potem wzi j w ramiona i pocaowa.
	Jego usta paliy jej wargi, a pocaunek by zbyt gwatowny, ale Lily chciaa jeszcze.
Mimo wszystko nie jest mu obojtna.
Kocha j.
Tona w ramionach Dermota, zatracajc si w nowo poznanej przyjemnoci.
	Przesun donie w d jej plecw, a potem wzdu poladkw, przy ciskajc przywrci jej jasno mylenia.
Opara mu rce na piersiach, odpychajc go, lecz Dermot tylko j podnis i cisn na ko.
	- Nie - krzykna przeraona.
- Och, nie...
Nie miaam zamiaru tu przyj, przyniosam ci tylko wod...
- Zelizna si z ka na podog, a on si pchn j znw na kobierzec.
	- Chcesz by jak ta kobieta, z ktr mnie widziaa - wyszepta.
- Pewnie, e chcesz; zauwayem, w jaki sposb patrzya na ni, zazdroszczc jej nagoci, zazdroszczc, e bya ze mn...
ty maa suko, napraszaa si o to ju od dawna.
Teraz bdziesz to miaa.
Och, i bdziesz to uwielbia; takie jak ty zawsze to uwielbiaj.
Umiem je rozpozna na mil, zwszy nawet, wyczu ich dz...
	Przytoczona jego ciarem, gdy zmaga si z jej sukni, wydaa przeraliwy krzyk.
Zamia si.
	- Nie ma tu nikogo, kto by ci usysza - rzek.
- To moja wiea z koci soniowej.
Nikt tu nie przychodzi, nawet suba, jeli nie zostanie wezwana.
Jestemy tylko ty i ja, Lily, ty i ja...
	Pochyli si i ugryz j w pier, a ona krzykna ponownie, tym razem z blu.
O Boe, o Boe, co ja tu robi - pomylaa w szalonym popochu, kiedy kolanem rozsun jej nogi.
Odrzuci fady spdnicy, a gdy ciga z niej bielizn, zacza paka.
	- Nie...
och nie, prosz, zostaw.
Jeli mnie kochasz, zostaw - wyszeptaa.
	- Kocha?
- Zamia si znowu, zwalajc si na ni.
O Boe, pomylaa Lily, przypominajc sobie, jak chichotaa obserwujc konie i psy na stajennym podwrku...
O Boe, to jest o wiele, wiele gorsze i to nie powinno si sta.
To bya najgorsza rzecz, jak moga kiedykolwiek zrobi.
	Krzyczaa z blu i strachu, wci walczc z nim, gdy si w ni wchodzi.
Dermot umiechn si.
Ta maa uprzykrzona cnotka w kocu do staa to, co miao nastpi.
Odrzuci gow w ty, jczc i twarz mu wykrzywi paroksyzm spenienia.
A Lily leaa pod nim nieruchoma, jak nieywa.
	Podnis si i poszed znw do ubieralni.
Gdy wrci, mia na sobie jedwabny szlafrok, a jego wosy byy gadko przyczesane.
Nala sobie kolejn szklank whisky i usiad na krawdzi ka.
Popatrzy z namysem na Lily.
Leaa twarz w d, gboko spazmatycznie szlochajc, jakby si miaa udawi.
Westchn, czujc wyrzuty sumienia.
Gdyby nie by tak pijany, a ona tak prowokujca, nawet by jej nie dotkn.
Ale i przysza do jego pokoju akurat w niewaciwym momencie i ofiarowaa si niewaciwemu mczynie.
Teraz musi pozby si jej std i upewni si, e nikt si nigdy nie dowie.
A szczeglnie jej ojciec.
	- Wstawaj, Lily - rzek po chwili.
Ale ona tylko odwrcia si twarz do mikkiego, jedwabnego wschodniego kobierca i zakaa.
	- Wstawaj, powiedziaem.
	Gos mia cichy, ale bya w nim nuta pogrki i Lily spojrzaa na z obaw.
Podszed do niej i ujwszy j za rk, postawi na nogi.
Zawisa na nim, wic posadzi j na krawdzi ka i przytkn jej szklank do ust, si wlewajc dziewczynie do garda whisky.
	Zacisna usta, gdy tylko trunek spyn arem w jej wntrznoci, a on rzek z rozdranieniem:
	- Na mio bosk, nie choruj mi tu.
Posuchaj.
Nie zejdziesz dzisiaj wieczorem na kolacj.
Pozostaniesz w swoim pokoju, a ja ka ci zanie tac z jedzeniem.
Lily tylko wpatrywaa si w niego.
Oczy miaa szeroko rozwarte w szoku.
Zachowywa si tak, jakby nic zego si nie dziao, jakby to wszystko byo rzecz normaln...
	Zacza histerycznie krzycze, a on wymierzy jej mocny policzek.
Gowa odskoczya Lily do tyu i na policzku zapona czerwona prga.
Gapia si na niego, milczc w osupieniu.
	- Podejdmy do tego uczciwie - powiedzia.
- Jeste bardzo mdr mod kobiet.
Te niewinne, bkitne oczy kryj tysice nikomu nieznanych grzeszkw, a ten bdzie po prostu jeszcze jednym z nich.
Wiedziaa, po co tu przysza.
Polowaa na mnie tygodniami, dopraszajc si, ebym ci tkn.
Nie moesz temu zaprzeczy.
	- To nieprawda - wykrzykna zszokowana.
- Ja tylko chciaam...
	- Poflirtowa ze mn, Lily?
Och, daj spokj, wiesz, e to nieprawda.
Masz, czego chciaa, i ja chwilowo te.
Na tym wszystko si koczy.
Jutro pojedziesz do domu i ju nigdy wicej si nie spotkamy.
	Lily tak naprawd nie wiedziaa nic o sprawach seksu, ale rozumiaa dostatecznie duo, by zdawa sobie spraw z tego, e to co si stao, ludzie robi po lubie - i obecnie maestwo byo dla niej jedynym rozwizaniem i jedynym ratunkiem.
	- Ale musisz mnie polubi - wykrzykna.
Jego rka wyrwaa si znowu i tym razem chwyci j za gardo.
Twarz mia sin z gniewu.
	- Jeli taka bya twoja gierka, moja droga Lily, to bardzo si mylisz.
I jeli mylisz, e uda ci si pojecha do domu krzyczc "gwat", to pozwl si powiadomi, e jeli kiedykolwiek o tym komu powiesz - komukolwiek - to wwczas ci zabij, Lily Molyneux.
	Wzi j pod rk i cign, potykajc si, przez pokj.
Otworzy drzwi i rozejrza si w jedn i drug stron po korytarzu.
Korytarz by pusty.
Lily upada nagle jak koda u jego stp.
Podnis j i powlk do jej pokoju, i niecierpliwie rzuci na ko.
	- Poczyni przygotowania, eby moga wyjecha jutro - powiedzia, patrzc na ni z brutaln obojtnoci.
- Moesz przekaza rodzicom moje przeprosiny i powiedzie im, e pogoda jest nazbyt za, eby polowa, i e dostaa gorczki.
	Wyszed za drzwi nie rzuciwszy na ni wzrokiem, a Lily leaa na ku, patrzc w lad za nim, zbyt oszoomiona, by zdoby si choby na pacz.
	Po jakim czasie wstaa i zwloka z siebie ubranie.
Spojrzaa przeraona na poplamion krwi garderob.
Niania nie moe tego zobaczy, nie moe si dowiedzie.
Nikt i nigdy nie moe wiedzie.
Ona ukryje wszelkie lady.
Bdzie kama i udawa, nawet przed sam sob, e nic si nie stao - i wtedy, w cudowny sposb, wszystko znw wrci do normy.
Na pewno.
Musi.
Musi.
	Jej ciao pulsowao blem i draa z szoku.
Woya ciepy, weniany szlafrok i zadzwonia po gorc wod.
Czekaa, dygoczc, zbyt odrtwiaa by paka, a pokojwka napeni wann stojc naprzeciwko ognia, po czym zanurzya si w wodzie, modlc si, by gorca woda zmya z niej doznanie i zapach, i wszystkie bezlitosne wiadectwa obecnoci ciaa Dermota Hathawaya, tak eby staa si znowu czysta.
Ale nawet ona, przy caej swej naiwnoci, wiedziaa e to nie jest moliwe.
Nigdy ju nie bdzie taka sama.
	Cho dotd nie syszaa nawet sowa gwat, domylaa si, e spotkaa j najgorsza rzecz, jaka moe spotka kobiet.
Byo to co nie do pomylenia.
Co takiego, o czym nigdy si nie wspomina w kulturalnym towarzystwie, a nawet w krgu rodziny.
	Pomylaa z rozpacz, e nigdy nie bdzie moga powiedzie o tym swej matce ani ojcu.
A Dermot Hathaway nie uczyni z niej uczciwej kobiety.
Teraz nienawidzia go rwnie arliwie, jak przedtem uwielbiaa.
A przy tym obawiaa si Dermota.
Zadraa, przypomniawszy sobie jego grob, e j zabije.
Chciaa si tylko std wydosta, pojecha do domu, do Ardnavamy, gdzie poczuje si bezpieczna.
	Nie oczekiwana, przybya do domu nastpnego dnia, przedzierajc si przez jedn z najsroszych burz na przestrzeni dziesiciu lat, a matka natychmiast wykrzykna, jak blado Lily wyglda.
Przyoya rk do czoa crki, i posaa j prosto do ka.
Zastanawiaa si, czy nie posa po lekarza, ale przeraona Lily powiedziaa, e nie chce widzie doktora i szlochajc pobiega do swego pokoju.
	Matka patrzya za ni z niepokojem, po czym posaa na gr star niani, by si ni zaja.
Udaa si do domowej apteczki, gdzie trzymaa butelki swych wasnych lekarstw i piguek, ktre dawaa swoim dzierawcom, gdy chorowali, przyrzdzia miksturk i sama zaniosa j crce.
	Lily siedziaa w ku w koszuli nocnej z biaej baweny ze stjk.
Oczy miaa pociemniae od cierpienia, a twarz tak bia jak jej nocna koszulka - i lady Nora westchna zmartwiona.
	- Jeli jutro nie poczujesz si lepiej, pol po doktora OMalleya - rzeka stanowczo, wlewajc yeczk lekarstwo do ust Lily jak samiczka ptaka karmica swe pisklta.
- Pamitam zamek Hathaway z dawnych czasw; gdy dmie atlantycki wicher, nic nie jest w stanie zapobiec przewiewaniu tych starych murw na wylot.
Absolutnie nie powinnam ci bya pozwoli jecha.
- Och, gdyby tylko nie pozwolia, mamusiu!
-jkna Lily, a zy znw popyny z jej ju spuchnitych oczu.
	- Kochana Lily, co z tob jest?
Powiedz mamusi, jak si czujesz.
- Otoczya j ramionami, a Lily wtulia si w kojce objcia.
Nie chciaa ju nigdy rozstawa si ze sw mamusi.
	Strapiona Ciel patrzya na to z aweczki w wykuszu okna.
Po wyjciu matki podbiega i siada na brzegu ka.
Lily spojrzaa na ni i nagle z oczu popyny jej strumienie ez.
Rzucaa si po ku, walc piciami w poduszki i wpychajc w usta przecierado, by stumi krzyki.
Ciel patrzya na ni wytrzeszczonymi oczami, przeraona.
zy wspczucia napyny jej do oczu, a usta znieruchomiay w wyrazie strapienia.
	- Lily.
Och, Lily.
Co ci jest?
Co si stao?
	Lily zaprzestaa tuczenia i krzyku.
Usiada i popatrzya na swoj ukochan siostrzyczk.
Ciel bya jedyn osob, ktrej zawsze wszystko mwia.
Pomijajc Finna, ale to co innego.
I w kadym razie na pewno nie mogaby mu o tym powiedzie.
Ale Ciel bya tak moda i tak niewinna - zupenie jak ona sama nie dalej ni wczoraj.
Z drugiej strony jednak, jeli komu tego nie powie, pknie chyba z przepeniajcej j odrazy.
	cisna kurczowo rce swej siostry i kilkoma krtkimi, szeptanymi sowami opowiedziaa jej, co si wydarzyo.
Niewinno Ciel zabarwiona bya wiedz yciow.
Widziaa kopulujce zwierzta, cho nigdy nie odniosa tego faktu do ludzi, a ogiera pokrywajcego klacz na podwrku stajennym trudno porwna z tym, co zdarzyo si Lily.
	- Och, nigdy o tym nie powiem, Lily, nigdy - obiecaa przeraona.
- Ale ty wyzdrowiejesz, prawda?
Ju jest po wszystkim i jeli adna z nas nigdy nic nie powie, to nikt si nigdy nie dowie.
A ty po prostu wrcisz do tego, co byo przedtem.
Wszyscy ci kochaj, Lily.
Absolutnie wszyscy.
Ja na pewno ci kocham.
	Pocaowaa j - a poczucie winy i grozy nieco ustpiy, gdy Lily pomylaa sobie, czy Ciel nie ma racji.
Moe za par tygodni to si po prostu wytrze z jej pamici, tak jak powiadaj, e wszystko zaciera si z biegiem czasu.
I potem moe znw bdzie lubian, mod debiutantk.
Jednak tym razem ju bardziej serio potraktuje tych modych mczyzn, ktrzy si za ni uganiali.
Szybko wybierze jednego z nich i zrobi wiet n parti, jak wszyscy jej przepowiadaj.
Jej lub stanie si wydarzeniem roku, a potem ju zawsze bdzie szczliwa.
Porzuci przyjcia, tace i flirty, i zacznie pdzi spokojne ycie u boku swego miego, modego ma w ktrym z ich wspaniaych domw.
Bd mie dzieci, a ona stanie si przykadn matk, tak jak jej rodzona kochana mamusia.
	Nawet gdy ukadaa sobie tak przekonujco plany na przyszo, w gbi serca wiedziaa, e ju nigdy nie bdzie t prostoduszn, niewinn dziewczyn co dawniej.
	Miesic min spokojnie.
Lily wiele czasu spdzaa w ku i z rzadka decydowaa si zej na d.
Zatroskany papcio zjawi si, by j zobaczy.
Udao jej si umiechn blado i powiedziaa mu, i myli, e to szalecze ycie towarzyskie dao si jej we znaki i e jest chora z wyczerpania.
	- Musisz wic wypoczywa, kochana dziewczynko - rzek czule, gaszczc jej wt rk i caujc blady policzek.
No i posa do Londynu po ksiki i gry, by j rozweseli; kaza do jej pokoju zanie kwiaty i poleci onie zwraca uwag na to, eby podsuwa Lily wszelkie przy smaki, jakie mogyby zaostrzy jej apetyt.
	Gdy Lily wreszcie znw znalaza si na dole, snua si niemrawo tu i tam, polegujc na wielkiej kanapie przed kominkiem w bibliotece, udajc e czyta, gdy tymczasem wpatrywaa si strapiona w arzce si wgle.
W kocu zanioso j znw do stajni, a oczy Finna OKeeffe rozbysy na jej widok.
Radosny umiech rozla si na jego twarzy.
	- Martwiem si o ciebie - rzek.
- Powiedziano mi, e jeste chora, ale nikt nie wiedzia na co.
Czy ju czujesz si lepiej?
	By jej przyjacielem.
Wydawa si tak prostoduszny, tak normalny, tak dobrze znany i nie wymagajcy, i Lily wiedziaa, e nigdy by jej nie zrobi przykroci.
Pomylaa, jak bardzo skomplikowao si jej ycie i po raz pierwszy w yciu zapragna sta si zwyk wiejsk dziewczyn, tak eby moga ju zawsze zosta z Finnem.
	- Zrbmy sobie przejadk - powiedziaa, mylc, e zdoa cofn wskazwki zegara i zapomnie o tym, co si stao.
	Ko pod ni wydawa si jej jak lejcy aksamit, gdy siedzc na oklep galopowaa wzdu wybrzea.
Wiatr szarpa jej wosy, soce migotao ponad falami, a zoty piasek wyttyskiwa z cichym odgosem spod koskich kopyt.
Ostatecznie ycie byo przyjemne.
Finn dotrzymywa jej kroku i rzucaa na bok ku niemu spojrzenia, miejc si wesoo.
Byli modzi i pikni, i beztroscy niczym wiatr, i szaleczo szczliwi w swoim towarzystwie.
	Przy kracu dugiego pasma play popucili koniom cugle i spogldali bez tchu na siebie, miejc si z samej radoci, jak dawa im ostry galop i cudowny dzie, a take przebywanie ze sob.
	- Och, Lily, tak bardzo ci kocham - wykrztusi gwatownie Finn.
- Kocham ci, i zawsze bd kocha.
- Spojrza na ni zuchwale.
- No.
A wic powiedziaem to - rzek z westchnieniem ulgi.
Umiech znikn z oczu Lily rwnie szybko jak soce za chmur.
Wiedziaa, e j kocha, ale nie w ten sposb, nie tak jak mczyni "kochaj" kobiety.
	- Miae by moim przyjacielem - krzykna z gniewem.
- Och, och, do diaba.
Do piekielnego diaba, teraz to wszystko popsue!
- wyruszya w drog powrotn wzdu brzegu, zostawiajc go patrzcego smutno w lad za ni.
	Znalazszy si znw na dziedzicu stajennym, zeskoczya szybko z konia i pobiega, szlochajc, do Wielkiego Domu.
Daniel OKeeffe spojrza gniewnie na modszego brata, gdy ten wjeda truchtem na dziedziniec.
	- Czy to ty zeli lady Lily?
- zapyta, zatroskany, e Finn moe znowu wystawi na niebezpieczestwo swoj prac.
- Czy ty nigdy nie nauczysz si, chopaku, gdzie jest twe miejsce?
	- No, gdzie niby jest?
Moje miejsce?
- szare oczy Finna ciskay gromy gniewu na brata, ale w rzeczywistoci to na siebie by zy.
	- Wiesz, gdzie ono jest, to pewna.
I ja te wiem.
- Daniel rzek tylko tyle.
A Finn pomyla z gorycz, e brat ma racj.
	Stara niania bya przy niej, odkd Lily si urodzia.
Teraz penia funkcj pokojwki modej damy i nic nie uchodzio jej uwagi.
Min kolejny miesic, a oznaki zwykej saboci, ktrych wypatrywaa, wci si nie pokazyway.
Przygldaa si stropiona Lily, gdy ta wychodzia z kpieli, po czym ogarna przenikliwym spojrzeniem jej szczupe ciao, zawijajc j w ogromny, puszysty biay rcznik.
	- Myl, e trzeba si w kocu spotka z doktorem, lady Lily - powiedziaa, nacierajc wawo jej plecy.
- Co z tob chyba jest nie tak i lepiej bdzie dowiedzie si, co to takiego.
	- Nie!
- Lily wyrwaa jej rcznik.
Pobiega do swej ubieralni i za trzasna drzwi, a staruszka patrzya smutno za ni, potrzsajc gow.
Przeraona twarz Lily tylko potwierdzia jej najgorsze obawy.
Nie pozostawao nic innego, jak powiadomi jej matk.
	Lady Nora bya w swoim buduarze, pracujc nad gobelinem.
Czasami mylaa, e raduje si tymi spokojnymi tygodniami, spdzanymi tylko z rodzin, bardziej ni wielkim koowrotem towarzyskim, jaki zabiera jej reszt roku.
Ardnavama leaa na uboczu i ycie w tym miejscu wydawao si tak atwe do przewidzenia i niezmcone, e niewiele mogo zakci jej spokj.
	Zdziwia si, gdy niania zapukaa do drzwi i powiedziaa jej, eby lepiej porozmawiaa ze sw crk, "gdy co jest nie tak jak powinno by, janie pani" - rzeka.
Lady Nora spytaa, co ma przez to rozumie, a kiedy niania odrzeka jej, poblada wstrznita.
	- Musi by chora - wykrztusia, z trudem apic powietrze, poniewa wszystko inne nie miecio si w gowie.
I, przybita zmartwieniem, sprowadzia doktora OMalleya.
	Lily leaa na ku jak przeraone jagni przeznaczone na rze, podczas gdy doktor OMalley dokona krtkich ogldzin.
Zada kilka pyta, ale ona odwrcia gow, nie chcc odpowiada, i to niania udzielaa mu wyjanie.
Podejrzewa, co mogo si sta, ale pacjentka nie zamierzaa nic mu powiedzie, tak e dopiero wykonanie rnych testw pozwolio mu potwierdzi ich najgorsze obawy.
	Lady Nora siedziaa sama w buduarze, rozmylajc w chaotycznym oszoomieniu o swej crce i zastanawiajc si, jak ta przeraajca rzecz moga si w ogle wydarzy.
Czy nie bya dobr matk?
Czy nie kochaa swej crki?
Nie martwia si o ni?
Czy niedostatecznie j chronia?
Bya pewna, e crka znajdowaa si pod opiek przyzwoitki w kadym z miejsc, w ktrych przebywaa - i pilnowaa, by stykaa si tylko z odpowiednimi ludmi.
Nie przychodzi jej do gowy nikt, absolutnie nikt, kto by mg wykorzysta jej pikn, mod crk w tak bestialski sposb.
	Dreszcz zgrozy porazi jej serce na myl, co powie jej m, kiedy si o tym dowie.
Przycisna rk do piersi w miejscu, gdzie czua bl, krzywic si, kiedy si nasili.
Z pobiela twarz przywoaa dzwonkiem pokojwk, by przyniosa jej szklank wody, a potem zoya gow na licznym stoliku do robtek kobiecych i zapakaa.
	Moda pokojwka, trzymajc na tacy dzbanek wody, stana w drzwiach z ustami otwartymi w szoku.
Trzsa si na progu, niepewna czy ma wej, czy te wyj.
	- Wasza lordowska mo - odezwaa si grzecznie - pani si pewno nie czuje dobrze, psze pani?
Czy mam znw woa doktora?
	Lady Nora podniosa si szybko.
Osuszya oczy malek lnian chusteczk oblamowan koronk i wyprostowaa plecy.
Damom nie wypadao okazywa swych uczu wobec suby i pomylaa ze znueniem, e za kilka minut usyszy o tym ju caa kuchnia.
Rka jej draa, gdy nalewaa szklank wody, a potem pia.
	- To by silny bl w piersiach - powiedziaa zatroskanej dziewczynie.
- Ju zaraz poczuj si dobrze; dzikuj ci, Mollie.
	Po kilku minutach ruszya korytarzem do pokoju Lily.
Jej crka siedziaa przy oknie, wpatrujc si w zlewane deszczem ogrody na zewntrz.
Nie odwrcia gowy, by spojrze, cho wiedziaa, e jest tu jej matka.
- Lily, kochanie - rzeka agodnie lady Nora.
- Wiesz, co powiedzia doktor?
- Lily zwiesia gow i nic nie odrzeka.
- Czy czujesz si lepiej?
- zapytaa, ale Lily nadal nie odpowiadaa.
Lady Nora westchna.
Smutek ogarn jej serce, gdy patrzya na swoj ukochan dziewczynk.
	- Musisz mi powiedzie, co si stao, Lily - rzeka.
- Obiecuj, e nie bd gniewa si na ciebie.
Ale musz wiedzie, kim jest ten chopiec, po to, eby twj ojciec mg rozwiza sytuacj.
	- Papcio?
- zszokowane oczy Lily napotkay jej wzrok.
- Chodzi ci o to, e powiesz papciowi?
- Dwie jaskrawe plamy czerwieni wystpiy na jej blade policzki, gdy zdaa sobie spraw, e ojciec si dowie.
- Jak moesz tak mwi, mamusiu?
- wykrzykna zrozpaczona.
- Jak moesz mu to powiedzie?
	Jej matka potrzsna gow.
	- Prawda jest w Bogu, Lily - odrzeka powoli.
- Nie wiem, jak zdoam mu to powiedzie.
Wiem tylko, e musz i po to, by ci pomc, musz zna prawd.
	- I co wtedy stanie si ze mn?
	- No, jak to; wtedy bdziesz musiaa polubi tego chopca, Lily.
Cichy lub, duga podr za granic...
przedwczenie narodzone dziecko.
Jako sprbujemy zachowa wszystko w tajemnicy.
	Twarz Lily zblada by jeszcze bardziej, gdyby to byo moliwe.
Po czua si niedobrze na myl o Dermocie Hathawayu.
Ojciec doprowadzi do tego, by go polubia, ale Dermot powiedzia, e wczeniej j zabije.
I zreszt wolaaby raczej umrze, ni polubi t besti.
	Patrzya w milczeniu przez okno, a lady Lily westchna.
	- Bagam ci, dziecko - powiedziaa mikko.
- Powiedz swej mamusi, a obiecuj zrobi wszystko, co w mojej mocy, aby ci pomc.
Wiesz, jak bardzo ci kocham.
	Lily potrzsna gow, patrzc na nieustpliwy niczym jej nocne zy deszcz.
	- Nie mog, mamusiu - rzeka zrezygnowana.
I nic wicej nie chciaa powiedzie.
	Lord Molyneux siedzia w bibliotece, palc cygaro i czytajc swoj gazet.
Lady Nora zagbia si ze znueniem w fotelu naprzeciwko niego, a on spojrza na on zdziwiony.
	- Wygldasz na zmczon, moja droga - powiedzia z byskiem za niepokojenia.
- Mylaem, e przebywanie w Ardnavamie bdzie dla ciebie prawdziwym wypoczynkiem, ale przypuszczam, e w zwizku z chorob Lily jest to tylko zmartwienie.
	Bl znowu szarpn jej sercem, ale nie zwrcia na to uwagi.
Nie moga unikn tego, co musiaa powiedzie mowi - i nie uchylia si od tej powinnoci.
Bya spokojna, opanowana i mwia zwile.
	Nic nie powiedzia.
Jego oczy, bkitne jak oczy Lily, wpatryway si w on, jak gdyby postradaa rozum.
Augusts Molyneux by potnym mczyzn, ale gdy zerwa si na rwne nogi w ogromnej furii, wydawao si, e jest olbrzymem.
Lady Nora przyoya rk do piersi, pragnc umrze, zanim jej ukochany m powali j na ziemi za to, e zamaa mu serce i powiedziaa o zbkanej crce.
	Jego twarz zrobia si fioletowa, potem szara, po czym zdawao si, e nogi odmawiaj mu posuszestwa i znw zapad si w swj fotel.
	- Droga Noro - powiedzia.
- To musi by jaka pomyka.
To nie jest prawd, to niemoliwe.
- Jego oczy napotkay z baganiem wzrok ony i pomylaa, e si rozpacze.
- Nie Lily - szepn.
	- To prawda, Augucie - powiedziaa - cho pragnabym z caego serca, aby tak nie byo.
	Podnis si znowu i poszed do okna, za ktrym zmierzchao, spogldajc przez nie, tak jak Lily, na rozmoky pejza, podczas gdy ona po piesznie powiedziaa mu o rozwizaniu, o jakim mwia ju crce: szybki lub, duga podr za granic, przedwczesne narodziny...
	- Bdziesz musia porozmawia z rodzicami.
Wszystko mona urzdzi, Augucie.
Niechby tylko Lily powiedziaa mi, kto to jest.
Nie odwracajc gowy, rzek:
	- Przylij mi tu Lily.
	Lady Nora podniosa si i podesza do drzwi.
Spojrzaa na stropiona.
	- Musisz by dla niej agodny, Augucie - powiedziaa.
- Pamitaj o stanie dziewczyny.
	- Wielki Boe, Noro - rykn w miertelnej udrce.
- Jak mog w ogle o tym zapomnie?
	Gdy matka powiedziaa jej, e ma zej na d, by porozmawia z ojcem w bibliotece, Lily pobiega na poszukiwanie Ciel.
Znalaza siostr w dziecinnym pokoju wycignit przed poncym kominkiem.
Ciel czy taa, a wok niej leay psy.
	- Jak moesz tak tu sobie wygodnie lee?
- zapytaa, bliska ez - podczas gdy mnie wzywaj, bym zobaczya si z papciem, a ja wiem, e on mnie zabije.
	Wielkie szare oczy Ciel wypenio wspczucie, gdy podbiega do swej siostry.
	- Och, Lily, Lily.
Co mu powiesz?
- Nic!
- Oczy Lily bysny pogard, gdy pomylaa o Dermocie.
- Wcale nie powiem i nikt mnie nigdy nie zmusi.
Wpierw si sama zabij.
	- Nie.
Nie.
Och, Lily, prosz, nie.
Ja ci kocham.
Ja ci pomog.
I moe papa porzuci gniew, gdy ju przywyknie do tej myli.
	- Och, Ciel - powiedziaa Lily z desperackim pumiechem, widzc naiwno swojej siostrzyczki.
- Ty zawsze bya niemdr optymistk.
	Umya twarz, rozczesaa czarne pukle i zwizaa je z tyu row wstk.
Woya star row sukienk i przetara czubki zaboconych bucikw ocierajc je o swe weniane poczochy.
Potem, nie mogc ju duej odwleka tej chwili, zesza powoli na d stawi czoo ojcu i przeznaczeniu.
	Ciel zbiega na d po schodach, jak zawsze depczc jej po pitach, ale nawet ona nie omielia si tym razem wej do biblioteki, gdy Lily zapukaa, a papcio zawoa "Prosz".
Podkradszy si bliej, przyoya ucho do drzwi, eby sucha.
	Lord Molyneux sta przy oknie, patrzc na zewntrz i nie odwrci si, by spojrze na Lily.
Nie mg dopuci do tego, aby ujrzaa jego cierpienie.
Odezwa si:
	- Co masz mi do powiedzenia, Lily?
	Jego gos by peen rezerwy, bezosobowy, jak gdyby zwalnia z pracy suc i jeli Lily miaa jak iskierk nadziei, teraz przepada jak kamie na dnie stawu.
	- Bardzo mi przykro, najdroszy papciu - wyszeptaa, zwieszajc gow.
Zabocone brzowe butki wystaway jej spod przykrtkiej bawenianej sukienki i z przygnbieniem pomylaa, e trzeba byo je zmieni.
	- Przykro?
I to ma wystarczy?
Czy to, e ci przykro, zwalnia ci od twych obowizkw wzgldem rodziny?
Twego nazwiska?
Twej po zycji w yciu?
Czy to, e ci przykro usunie nasz hab?
	Odwrci si gwatownie i stan z rkami zacinitymi za plecami, wpatrujc si w ni, jakby z trudem mg uwierzy, e to ona jest wanie jego ukochan crk.
	- Daem ci wszystko, Lily - powiedzia, a ona widziaa, jak gniew wzbiera w nim niczym para w gotujcym czajniku.
- Wszystko, czego kiedykolwiek zapragna.
A ty tak mnie zawioda.
	- Och nie, papciu, nie zawiodam ci...
to byo...
to byo...
- Nie moga w ogle myle - i zwiesia gow, znowu milczc.
	- To byo co?
- zapyta.
- Kim ty jeste, Lily?
Wieniaczk, ktra nie ma rozumu w gowie?
Baa!
Nawet wiejskie kobiety maj zasady moralne.
- Przemierza podog, hamujc furi, ktra wci w nim wrzaa.
Splt mocno rce, a ona zastanawiaa si, przeraona, czy chce j uderzy.
	- Twoja droga matka pomylaa o wyjciu z tej sytuacji - powiedzia w kocu.
- Powiesz mi nazwisko tego ajdaka i, cho dla mnie przyzna si, e moja crka nielepsza jest od fldry ulicznej oznacza upokorzenie, porozmawiam z ojcem chopca.
Zamierzam dopilnowa, by polubi ci niezwocznie.
Czy to jest jasne, Lily?
	Wpatrywaa si w milczeniu w swoje buty, on za rzek gniewnie:
	- Wydaje si, e jest tylko jedno "ale" w tym planie.
Twoja matka powiada mi, e nie chciaa wyzna jej nazwiska chopaka.
Ale wyznasz je mnie, Lily, i wyjdziesz za m w przecigu tygodnia.
Czy to jasne?
	Lily w dalszym cigu wpatrywaa si w swe buty, nic nie mwic.
Powiedziaa sobie, e nigdy nie zmusz jej do polubienia Dermota, przenigdy.
Bya zupenie powana mwic, e prdzej si zabije.
Nienawidzia Dermota.
On by besti.
Z dreszczem strachu wspomniaa, jak bardzo si go baa.
	Ojciec powiedzia ostrzegawczo:
	- Lily, daj ci dokadnie minut, by powiedziaa mi jego nazwisko.
Jeli tego nie zrobisz, spakujesz swoje rzeczy i natychmiast opucisz ten dom.
	Poderwaa do gry gow i gapia si na przeraona.
Odpowiedzia jej nieugitym wzrokiem, a potem wyj zoty kopertowy zegarek z kieszeni kamizelki.
Otworzy go z trzaskiem i pocz odlicza sekundy.
	Lily desperacko szukaa dla siebie jakiego sposobu ratunku.
Moe powinna po prostu skama, moe powinna poda mu nazwisko ktregokolwiek z setki chopcw, ktrzy tak bardzo pragnli j polubi zaledwie kilka tygodni temu?
Ale to nie zaatwi sprawy - i wiedziaa o tym.
Papcio porozmawia z rodzin chopca, a oni bd ni gardzi jako kamczuch i fldr, tak jak gardzi ni wasna rodzina.
Nie.
Musi istnie inny sposb, musi znale si kto stojcy na tyle niej od nich w hierarchii spoecznej, e jej ojcu nawet nie przyni si zmusi j do maestwa.
Nazwisko przyszo jej do gowy niczym promyk nadziei z niebios.
	- To by Finn OKeeffe - powiedziaa.
	Za drzwiami biblioteki Ciel przycisna rk do ust, by powstrzyma krzyk, ktrego omal nie wydaa.
Nadal z uchem przy drzwiach, usyszaa, jak ojciec mwi powoli, ze strasznym, guchym gniewem w gosie.
	- Powiedziaa, e kto to by, Lily?
	- Finn.
Finn OKeeffe, stajenny.
- Wielki Boe.
- Ryk gniewu ojca da si chyba sysze a w stajniach, a Ciel odskoczya przeraona od drzwi.
- Ja go zabij - wykrzykn ojciec.
- Zabij podego sukinsyna...
	Ciel nie czekaa, a usyszy wicej.
Tak szybko, jak tylko moga, przebiega przez korytarz, przez zielone, rypsowe drzwi, przez pomieszczenie kredensowe, wydostaa si tylnymi drzwiami i na skrty pobiega do stajni.
Deszcz bi w ni, a psy rozbryzgiway koo niej boto, ale ona tego nawet nie zauwaya.
Musiaa dotrze do Finna, zanim zrobi to jej ojciec.
	Z powodu deszczu w stajni panowa spokj i tylko jeden mody chopak by na subie.
Ciel wskoczya na swego konika i popdzia, na oklep, przez brukowany dziedziniec, pod ukiem bramy i dalej drk, ktra wioda do chaty OKeeffew.
	Drzwi otworzy Daniel.
Zdziwiony spojrza na ni.
Rude loki miaa przylepione do czaszki, oczy ze zgrozy wyszy jej z orbit, a twarz bya popielata.
	- Ciel?
- wykrzykn.
- Czy w Wielkim Domu stao si nieszczcie?
	Ciel potrzsna gow; zacza paka.
	- Och, nie.
Nie.
To Lily.
Bdzie miaa dziecko i powiedziaa papciowi, e to Finn, a teraz on tu jedzie, eby go zabi.
Musisz ucieka, Finn - zawoaa.
- Papcio mwi serio.
Szed wanie po pistolet.
Musisz ucieka natychmiast.
	Daniel rzuci si na modszego brata, siny z gniewu.
	- Czy to prawda?
- zawy, chwytajc brata za gardo.
- e niby masz by ojcem dziecka panny Lily?
	Finnowi wydao si, e sztylet blu przeszywa jego serce, pozostawiajc ran, ktra nigdy si nie zagoi.
Jego kochana, pikna, doskonaa Lily, zdradzia go.
Skamaa i narobia sobie kopotu z jednym ze swoich gachw, a teraz on ma za to zgin.
	- To wcale nieprawda!
- wykrzykn, odpychajc brata i apic Ciel, gotw j zabi za to, co powiedziaa.
W rzeczywistoci jednak chcia zabi Lily.
Chcia zadusi j goymi rkoma.
	- Gdyby to bya prawda - powiedzia, puszczajc Ciel - z ochot ponisbym kar.
Ale to nieprawda, bracie.
To dziecko nic a nic nie jest moje!
	- Och, Finn, Finn, prosz, jed szybko - naglia Ciel.
- Papcio na pewno bdzie tu lada chwila.
	- Jak Lily moga mi to zrobi?
- wykrzykn.
	- Nie wiem - powiedziaa bezradnie.
- Wiem tylko, e musisz pdzi.
	- Boe, ratuj nas - zawy Daniel w szalestwie.
- Dziecko ma racj.
Musimy przez to ucieka.
Musimy rzuci ocean midzy nas a gniew jego lordowskiej moci, bo na pewno nigdy nie przestanie ci szuka.
- Zapawszy go za kurtk, wypchn brata na zewntrz.
- Powiedz naszemu ojcu, emy odeszli - tylko tyle rzek Ciel, gdy obydwaj rzucili si do ucieczki.
Przeskoczyli nad ywopotem i pobiegli na przeaj przez pola do lasu.
	Ciel patrzya, dopki nie zniknli jej z oczu, a potem wskoczya z po wrotem na konika.
Obierajc drog przez pola, tak by nie spotka ojca jadcego tu, eby zabi Finna, popdzia z powrotem do Wielkiego Domu.

	21.
	Lord Molyneux nie znalaz Finna, ale wszyscy na kilka kilometrw wok wiedzieli, e jedzi i szuka go ze swoj dubeltwk.
Wiedzieli, e robi to, aby go zabi i wiedzieli dlaczego.
Wie rozniosa si dokoa jak nieokieznany poar i kady, poczynajc od suby poprzez chopakw stajennych, do rolnikw i rybakw oraz ich on wiedzia, e Lily Molyneux twierdzi, i Finn OKeeffejest ojcem dziecka, ktre ona nosi.
I nikt z nich w to nie uwierzy.
	- Finn OKeeffe uwielbia t dziewczyn - mwiono.
- Zabiby kadego, kto by j tkn.
Ale Finn, przy caym samochwalstwie, zna swe miejsce.
Nigdy, przenigdy nie byby a tak szalony, by wykorzysta crk jego lordowskiej moci, eby nie wiem jak wariowa za ni.
	Szemrali gniewnie na jej temat w knajpie, gdy Paddy OKeeffe, ktry zosta wyrzucony z chaty, gdzie si urodzi i spdzi cay swj ywot, topi smutek w whisky.
Na t whisky nie byo go sta, poniewa nie mia ju pracy ani dwch wspaniaych synw, by si nim opiekowali na stare lata.
	Nikt si nie zdziwi, gdy w kilka dni pniej Paddy OKeeffe wsta i powdrowa, by zaszy si w miejscu, gdzie nikt go nie zna i nikt nie sysza, e mia on syna imieniem Finn.
Dopiero po paru miesicach okazao si, e jego ciao znaleziono przy skraju gocica w Westport, wiele kilometrw std.
	Lily nie wierzya wasnym uszom, gdy ojciec obwieci jej obcym i zimnym jak ld gosem, e ma opuci dom i nigdy nie wraca.
- Pojedziesz do swej ciotki Mallow w Cork City - powiedzia jej, zwrcony do niej plecami, patrzc przez okno, tak e nie musia spoglda na pikn twarz crki.
	- Zostaniesz umieszczona na pierwszym statku pyncym do Bo stonu, a z Bostonu pojedziesz do dalekiej krewnej, pewnej naszej kuzynki zamieszkaej w Nowej Anglii.
Wanie w tej chwili pakuje si twoje bagae.
Wemiesz tyle, ile da si zmieci w dwch kufrach, oraz pidziesit funtw.
Twoja kuzynka bdzie si tob opiekowa a do rozwizania.
- Zajkn si przy tym sowie, po czym zamilk do chwili, pki nie odzyska panowania nad sob.
- A potem pjdziesz przez ycie wasn drog.
Ale jedno jest pewne, Lily.
Jedno jest cakiem pewne - powtrzy bezlitonie.
- Nigdy nie powrcisz do Ardnavamy.
	Lily wci jeszcze nie wierzya, gdy ujrzaa swoje dwa popiesznie spakowane kufry, czekajce w holu; nie wierzya, gdy jej matka i siostra rzuciy si z paczem do stp ojca, bagajc go, by ustpi, a on nie chcia.
Nie wierzya, gdy wszystkie zasony zostay zacignite, a lustra pokryte czarn krep, jak w domu aoby.
Nie wierzya w smutek i przeraenie na twarzy matki, ani w bagalne krzyki Ciel, gdy ojciec si odciga matk i gdy zamyka jna klucz, by nie widziaa, jak wyjeda jej crka.
	Lord Molyneux zamkn si w bibliotece, trzsc si rk nalewajc sobie whisky, podczas gdy koa toczyy si po wirze, unoszc jego ukochan crk, dziecko z marze, daleko od niego na zawsze.
Potem zoy gow w rkach i zaka.
	Subie zabroniono przyglda si wyjazdowi Lily, zgromadzili si wic wszyscy w kuchni.
Lamentujce kobiety narzuciy sobie fartuchy na gow, a mczyni stali z ponurymi minami i milczeli.
	William by poza domem, w szkole i tylko Ciel widziaa odjazd Lily.
Wymkna si przez okno swej sypialni i spucia si po drzewie na d.
Biega jak oszalaa podjazdem w lad za powozem, wykrzykujc imi siostry, bagajc wonic, by si zatrzyma.
Rzuci spojrzenie do tyu, zauway j, po czym zaci batem konie, aobnie przystrojone czarnymi pirami, ponaglajc je do szybszego biegu.
	- Lily - wrzasna Ciel ze zamanym sercem.
- Och, Lily.
Wr.
Prosz, wr.
- Ale Lily jej nie syszaa.
	Wszyscy na kilka kilometrw wok wiedzieli, co si dzieje i ustawili si wzdu drogi, patrzc na wiaroomn Lily.
Znali j i kochali przez cae swe ycie, lecz teraz w ich zawzitych, pozbawionych wyrazu twarzach i w kamiennym wzroku bya pogarda dla niej.
	- Wszystko skoczy si dobrze - mwia do siebie z dreniem Lily.
- Papcio lada chwila przyjedzie tu za mn.
Re na jej ekstrawaganckim somkowym kapelusiku podskoczyy, gdy hardym gestem uniosa wysoko podbrdek, spogldajc na wszystkich, eby sobie nie myleli, e si boi.
- Papcio nigdy by mnie nie odesa...
nigdy...
on mnie tylko straszy, pki si nie opamitam, albo on si nie opamita...
	Ale powz dotar ju do zakrtu drogi, a jej ojciec wci nie nadjeda.
Nawet z tej odlegoci moga sysze wyjce psy i desperacko spojrzaa do tyu, wypatrujc ojca.
Ale Ardnavama staa milczca i po zamykana.
A jej ukochany papcio nie przyby konno na ratunek swojej "kochanej dziewczynce".
	Odrzucajc w ty gow, Lily zawya take wielkim lamentem blu jak przeraone psy.
Teraz wiedziaa ju bowiem, e to prawda.
Zostaa wyrzucona z raju.
Ju nigdy nie wrci do domu, do Ardnavamy.
	Maudie
	Popatrzyam na moich dwoje modych suchaczy i ujrzaam zy w oczach Shannon.
Wiedziaam, o czym myli.
	- Masz racj, czujc dla niej lito - powiedziaam.
- Zostaa zgwacona przez mczyzn bez skrupuw, seksualnego awanturnika, ktry powinien wiedzie, e ona jest inna od dobrze mu znanych, dowiadczonych kobiet.
Bya po prostu niemdrym dzieciakiem, ktry nie wiedzia co robi.
Przez to cae jej ycie ulego zmianie i nie zostao ani ladu po radosnej, modej dziewczynie.
	Westchnam z alu nad ni, odepchnam psy i wstaam, wygadzajc pognieciony szyfon swej spdnicy.
	- Pora spa, moi drodzy - zawoaam.
- A jutro po kolacji opowiem wam, co wydarzyo si potem.

	22. Maudie
	Ardnavama
Nastpnego wieczora woyam szafirow sukni od Diora o kokieteryjnej dugoci do kolan, ze miaym dekoltem i z trzepoczcymi pirami marabuta, ktre, przerzucone nad ramionami, maskoway moj chud pier.
Woyam ogromne szafiry mamusi, chyboczce si u mych uszu i byam zaskoczona, gdy Eddie zapewni mnie, e gdybym miaa je sprzeda, mogabym przey reszt ycia w wielkim stylu, korzystajc z tego, co bym za nie dostaa.
Shannon za powiedziaa mi, ile prawdziwego szyku mam w sobie i jak wci adne s moje nogi i e moje perfumy wydaj si jej przedziwnie znajome.
	- To "LHeure Bleu" Guerlaina, najdrosze dziecko - powiedziaam, gdy mnie zapytaa.
Ostatni krzyk mody, kiedy byam smarkul.
No i "Jicky" i "Shalimar".
Ale "LHeure Bleu" - co za nieprzyzwoita nazwa - zawsze pozostaway moimi ulubionymi perfumami.
Moe dlatego, e korzystaam z tego, co ta nazwa znaczya, o wiele czciej, niby naleao.
	Eddie si rozemia.
	- Prosz powiedzie nam, co ona znaczya, Maudie - zachci mnie.
	- No c, oczywicie nazw t wymylili grzeszni Francuzi.
Miaa ona oznacza bkitny zmrok, por, gdy mczyni zabawiali si u swych kochanek po wyjciu z pracy, a przed powrotem do czekajcych w domu on.
Nie sdz, by Francuzi byli jedynymi, ktrzy o tym myleli, lecz na pewno tylko oni nadali tak nazw perfumom.
	- Czuj si przy pani tak niepozorna, Maudie - poskarya si Shannon - w mojej czarnej sukienczynie.
	- I w diamentowym naszyjniku Lily - rzekam.
	- Tata powiedzia, e jest to "w pewnym sensie pamitka rodzinna" - przytoczya wiernie jego sowa.
- I e powinnam j zachowa.
	- Oczywicie, e powinna, droga dziewczynko - powiedziaam.
- To trop o podstawowym znaczeniu.
- Staraam si wyglda tajemniczo i Edward umiechn si do mnie, nalewajc do kieliszkw szampana.
	- Wiem, wiem - zamia si.
- Ale bdziemy musieli poczeka, by dowiedzie si, dlaczego tak jest.
	- Och, mj drogi, obawiam si, e znacie ju moje numery, jak po wiadacie wy, mili Amerykanie.
- Pocignam yczek szampana z lekkim westchnieniem zadowolenia.
- Drogi chopcze, czy zechciaby nala kieliszek dla Brygidy?
Ona uwielbia ten trunek i potrafi odrni dobre gatunki od byle jakich.
Mnstwo razy piymy razem kieliszek szampana po przyjciu.
Nie wiem doprawdy, jak ci dzikowa, drogi Edwardzie, za tak frajd.
A przy tym musiae jecha po niego szmat drogi a do Galway.
	- To dla mnie przyjemno, prosz pani.
Zwrciam si ku Shannon.
	- Nie o to chodzi, ebym trzymaa was na rozarzonych wglach - powiedziaam jej.
- Musicie po prostu pozna ca histori, wszystkie jej ukryte warstwy, aby nabraa sensu.
Cho sama nie jestem pewna, droga dziewczynko, w jaki sposb pomoe ci to odkry, kto zabi twojego ojca, lecz jestem przekonana, e prawda zawsze ukrywa si pod wieloma rnymi zasonami.
Musisz podnosi jedn zason za drug, za nim poznasz sedno sprawy.
Tak wic po kolacji dalej bdziemy mwi o Lily i o przeszoci.
	Brygida, okrga i schludna jak spod igy, w swej najlepszej czarnej sukience, z biaymi skarpetkami do kostek i w bucikach na obcasach dobrych do dreptania, spona rumiecem, gdy Edward wznis toast na jej cze.
	- Zdrowie Brygidy, najlepszej kucharki po tej stronie Atlantyku.
Brygidy, ktra krluje w kuchni i bez ktrej Ardnavama nie byaby tym, czym jest.
	- O to, to - zgodziam si.
- Zdrowie mej kochanej Brygidy, bez ktrej nigdy nie byabym t gupi star kobiet, jak jestem.
	- Za to mog wypi - rzeka figlarnie, wychylajc swego szampana jednym dugim haustem.
	- Naucz si lepszych manier, kobieto, dobrze?
- zbesztaam j.
- Masz sczy zocisty nektar i nie pieszy si przy tym.
	- Nie wtedy, gdy mam woy homary do rondla - parskna, kierujc si w stron kuchni.
	- Uwaaj, eby nie przewrcia si teraz na tych gupich wysokich obcasach.
Jeste na nie za stara - wrzasnam za ni, nie zwaajc na fakt, e ja sama mam na nogach swoje srebrne szpilki.
- Biedna droga staruszka nigdy nie miaa mocnej gowy - dodaam - lecz miem twierdzi, e homary nie bd przez to gorsze - dodaam.
- Dorzu jeszcze jedno polano do ognia, Edwardzie, mj chopcze; a ty, Shannon, nastaw pyt na gramofon.
Ja tylko przygotuj pieskom ich kolacj i ju bdziemy gotowi, by zasi do naszego ososia, wdzonego domowym sposobem, a potem do homarw...
	- Lily za na deser - dokoczy za mnie Edward, a ja si rozemiaam.
Shannon przegldaa ca stert zakurzonych pyt dawnego typu, na 78 obrotw.
Jedn z nich pooya na starowieckim gramofonie i przez owietlony lamp pokj popyny nuty koncertu skrzypcowego Brahmsa.
Nagle wydaa mi si smutna i opuszczona, a Eddie podszed i stan przy niej.
Uj jej do i ucisn wspczujco.
	- O czym mylisz?
- zapyta.
	- O tym, jak bardzo mj ojciec cieszyby si, gdyby spotka was oboje - rzeka.
- jak bardzo byabym szczliwa, gdyby mg widzie Ardnavam.
- Och, ale twj ojciec naprawd pozna Ardnawam - wyrzuciam z siebie.
- Miaam ci opowiedzie wszystko w swoim czasie, ale pomylaam sobie, e moe ci pocieszy wiadomo, e on tu by i e pozna to stare gniazdo.
Na ca histori musisz jednak jeszcze poczeka, a przyjdzie waciwy moment.
	Oszoomiona Shannon opada na fotel obok dalmatyczyka, ktry z pomrukiem niezadowolenia przesun si, robic dla niej miejsce.
	Popatrzyam z niepokojem na jej blad, adn twarz.
Moe zachowaam si jak stara wariatka, mwic to, ale biedna dziewczyna bya tak smutna, e po prostu chciaam, by wiedziaa, e jej ojciec przyjecha kiedy tutaj.
Powiedziaam jej szybko, e spotkaam go osobicie, tylko ten jeden raz, i e wyda mi si wspaniaym czowiekiem.
Mia w sobie prawo i si.
I dlatego wanie uwierzyam jej bez zastrzee, gdy opowiedziaa mi t histori.
	- Czowiek tego pokroju radzi sobie w yciu niezalenie od tego, co ono przynosi - powiedziaam z przekonaniem.
- Myl, e wszyscy z nas, jak tu siedzimy, jestemy zgodni co do tego, e twj ojciec nie zabi si sam.
I myl, e wszyscy - tu objam spojrzeniem Edwarda - jestemy zgodni w tym, e trzeba dowiedzie si, kto to zrobi.
	Po kolacji udalimy si, jak zwykle, do salonu.
Edward pogrzeba w ogniu, ktry buchn wesoym pomieniem, a ja usadowiam si na mojej ulubionej kanapie.
Jeden z psw umoci si wygodnie obok mnie, ja za oparam nogi na obitym tkanin stoeczku i rozpoczam nastpny epizod swego opowiadania.
	- Ciotka Mallow z Cork City bya energiczn, nie majc zudze kobiet - powiedziaam.
- Ubog krewn, zapraszan od czasu do czasu do Wielkiego Domu, przy okazji wit Boego Narodzenia i Wielkanocy;
	osob sadzan na szarym kocu, zajt robieniem na drutach i dyskretnie trzymajc si nieco na zewntrz rodzinnego krgu.
Znaa swoje miejsce i wiedziaa, czego si od niej oczekuje.
Jeli domylaa si, dlaczego przy sano do niej Lily z poleceniem umieszczenia jej na S/S "Hibernia", statku wyruszajcym w rejs do Bostonu jeszcze tego wieczoru, bya za mdra, eby gono o to zapyta.
Albo eby pozwoli sobie na scen litoci, kiedy egnaa si, skadajc popiesznie causa na policzku, a potem patrzya, jak to dziecko wchodzi wolno po trapie na pokad parostatku.
	Lily miaa blad twarz, gdy podchodzia ku relingowi, wypatrujc ciotki w toczcym si dumie na dole.
Kobieta znikna jej ju z oczu, wracajc czym prdzej do swoich drobnych przyjemnoci i do pokojw, ktre zajmowaa w szacownym pensjonacie, opacanym za ni z dobroci serca przez jej drogiego kuzyna, lorda Molyneux.
	Stary szeciomasztowy, okuty elazem parowiec wiz z Cork adunek najlepszego tutejszego masa, bekonu oraz irlandzkiej whisky, a po nadto adowni pen obdartych imigrantw.
Gdy sfatygowany statek wydosta si z Cobh i ospale przesuwa si po niespokojnych zielonych falach osawionego Kanau w.
Jerzego, Lily leaa na wskiej koi, przy cinita do pokostowanych belek, w dusznej, maej kabinie z jedynym iluminatorem w mosinym obramowaniu.
Nastpnego dnia uderzy w nich z ca sw si atlantycki sztorm.
Lily czua si zbyt chora, by pomyle nawet, co si z ni dzieje, lecz po paru dniach przywyka ju do tego rytmicznego podrzucania, tak e usiada na swej maej koi i obrzucia spojrzeniem otoczenie.
	Ogromne szarozielone fale przesuway si za iluminatorem, lecz ona nie czua lku.
Woya swj stary rybacki sweter i bryczesy, dugie wosy wepchna pod aksamitn czapk i odwanie wysza na pokad.
W pobliu dziobu statku byo troch miejsca, gdzie moga si schowa przed ludzkimi oczyma i wrd najsroszych poryww sztormu spdzaa tam samotnie cae godziny, obserwujc przelizgujce si obok zielone fale, suchajc krzyku mew, a take stukania i pobrzkiwania takielunku na wietrze - i starajc si nie myle o swej przyszoci, ani o przeszoci.
A tylko o teraniejszoci, o chwili, ktr wanie przeywa.
Poniewa tylko tyle bya w stanie wytrzyma.
	Wysoko w swym orlim gniedzie nie syszaa penych strachu krzykw, jakie wydawali nieszczni irlandzcy imigranci, stoczeni w adowni niczym bydo, zdajcy ku nowemu wiatu, ku bogactwom i powodzeniu, ktre - jak kady z nich marzy - czekay po drugiej stronie oceanu.
Nie moga usysze, jak mczyni w adowni woaj o pomoc dla chorych, o poywienie i wod, ani jak pacz kobiety i kwil dzieci.
Nie moga te wiedzie, e pod nimi wszystkimi, w gorcych wntrznociach statku Finn i Daniel OKeeffeowie rzucaj szuflami cae stosy wgla w zionce arem szczki kotw, odpracowujc sw podr do Ameryki.
Pnadzy i czarni niczym grnicy, to przeklinali, to modlili si, gdy nieustanne sztormy groziy przewrceniem statku do gry dnem.
	Byo jeszcze kilku innych pasaerw, lecz poniewa Lily pozostawaa w swej kabinie i nie odzywaa si do nikogo, natychmiast staa si tematem rozmw caego statku.
Przez pokady krya szeptem plotka o tajemniczej, wyniosej modej arystokratce, ktra nigdy nie przyczaa si do innych pasaerw, nawet przy posiku.
Mowa o tym przenikna w d, a do klasy dla najuboszych, gdzie wrd brudu i chorb yczono jej mk piekielnych z powodu jej utytuowania, rzekomo wyniosego sposobu bycia i jej bogatej rodziny.
Wie ta dotara jeszcze niej, a do parzcej arem maszynowni, gdzie Daniel z osupieniem usysza o piknej i tajemniczej lady Lily Molyneux.
	Gdy mu to powiedziano, zdoa utrzyma jzyk za zbami, lecz znalazszy si potem sam w maszynowni, wykrzykn z gniewem:
	- Sowo daj, ona nas ciga!
Bdzie nas przeladowa do koca ycia!
- W gbi pamici Da skrywa swe wasne wspomnienia o Lily, ktre byy mu drogie: wspomnienie jej czarujcych umiechw, szafirowych oczu, subtelnej krzywizny smukej, modej szyi i gorcych, po wczystych spojrze, do ktrych skrycie tskni.
	Oczywicie, jej w ogle na nim nie zaleao.
Finn i Lily znali si jak yse konie od maego i byo rzecz jak najbardziej naturaln, e gdy do roli - Finn musia si w niej zakocha.
Szczera mio bowiem, taka jak jego, nie uznaje wysokich murw ani granic, ktre ich rozdzielay.
Tylko ludzie pokroju Lily znali reguy gry i potrafili je omija, gdy tego chcieli.
	Jednake Da wiedzia, e dziecko, ktre ona nosi w sobie, nie jest dzieckiem jego brata - i pochyli swe potne ramiona nad gr wgla, adujc go, szufla po szufli, do rozpalonego pieca, ocierajc pot z czoa usmolon rk i dziwic si zbiegowi okolicznoci, ktry sprowadzi Lily dokadnie na ten wanie statek, tak jakby bya w tym rka Opatrznoci.
Pomyla o Finnie picym w ciemnym kcie, i niewiadomym tego, e sprawczyni wszystkich jego kopotw znajduje si w zasigu kilku metrw od niego.
Domyla si, e rodzina wysaa Lily do Ameryki, by tam urodzia dziecko - i szybko uzna, e najlepiej si stanie, jeli brat o niczym si nie dowie.
Bo gdyby si dowiedzia, z pewnoci by j zabi.
	Pilnowa wic, by Finn pracowa ciko i trzyma go z dala od innych palaczy i od marynarzy.
Nie sprawio mu to trudnoci, bo Finn nie by ju tak towarzyski i rozmowny, jak kiedy.
Pracowa w milczeniu, z twarz zastyg w wyrazie goryczy, a jego zaczerwienione oczy spoglday obojtnie z usmolonej wglem twarzy.
	Na pokad nie wpuszczano ich nigdy, a poniewa Finn rzadko rozmawia z kimkolwiek, mg nie usysze plotek na temat Lily.
Podr postpowaa wolno, kady z dni nieubaganie nastpujcy za innym w kieracie brudnej harwki wrd przekltego aru i mczcego snu wypenionego zmorami.
	Znajdowali si w odlegoci szedziesiciu kilometrw od Nantucket, gdy wiatry sztormowe zaczy wia nie na arty.
Kapitan z niepokojem odczytywa barometr.
By to czowiek z pidziesicioletnim dowiadczeniem, jeli chodzi o podre morskie i dobrze wiedzia, co si szykuje.
	Poleciwszy pierwszemu oficerowi powiedzie pasaerom, e maj pozosta na swoich miejscach i e mog si spodziewa burzliwej pogody, uszczelni luki statku, pasaerw najtaszej klasy zaryglowa w ich adowni i posa na d ludzi, by zabezpieczyli paki z zabranym z Cork masem, bekonem i whisky, eby adunek nie przemieszcza si niebezpiecznie pod wpywem kolejnych uderze, na jakie mia by wkrtce naraony.
	Lily gapia si przez iluminator na cae gry szarych fal.
Pod ich wpywem maa "Hibernia" draa i plsaa, belki trzeszczay, gotowe rozpa si, a kufry Lily przesuway si z jednej strony na drug tak, jakby yy wasnym yciem.
Statek z wolna zanurkowa w zagbieniu, po czym silny podmuch wiatru cisn go o kolejn cian wody.
"Hibernia" pia si do gry coraz bardziej, a wydawao si, e staje dba.
Lily przywara rozpaczliwie do krawdzi swojej koi, patrzc przeraona, jak jej kufry wal z trzaskiem o cian kajuty.
Ogromna fala przewalia si nad statkiem, spychajc "Hiberni" w d i nagy strumie lodowatej wody zagrzmia po schodach wiodcych pod pokad, zalewajc statek.
	Zafascynowana Lily wpatrywaa si w wod, przepywajc pod jej drzwiami.
Zacza si modli.
Nie wiedziaa, czy modli si o przeycie, czy o mier, lecz jeli ju miaa umrze, nie chciaa umiera samotnie w swej kajucie.
	Dobrna przez zalane wod korytarze do schodkw prowadzcych w gr na pokad, spogldajc ze zgroz na ogromne fale: wcieke, po tne potwory utworzone z wody, gotowe wcign j w otcha.
Wyobrazia sobie, e opada w d przez zielonkawe miazmaty, e jej dugie czarne wosy unosz si za ni, a znieruchomiae oczy wpatruj si w wiecz n nico, gdy puca napeniaj si wod.
Czujc w sercu pustk, poja, e nic j nie obchodzi.
Nie obchodzi j ju nic wicej.
	Potem wiatr raptownie usta, a fale lnice niczym szko przesuway si obok, w tej nagej ciszy wygldajc jeszcze bardziej gronie.
Pene strachu krzyki ubogich imigrantw przenikny z adowni na gr i Lily uwiadomia sobie ze zgroz, e kto ich tam zaryglowa.
Gdyby "Hibernia" tona, nie mogliby dosta si do szalup, ani choby przeskoczy nad burt i stara si ratowa.
Uwizieni, tam na dole, wszyscy byli skazani na zagad.
	Wbiega po schodach na mostek kapitaski, a kapitan odwrci si i spojrza na ni.
	- W waszej adowni zamknite s kobiety i dzieci - wyrzucia z siebie.
- Jeli mamy i na dno, musi ich pan uwolni, by tak, jak caa reszta, stawili czoo najgorszemu.
	Siwobrody kapitan popatrzy na ni gniewnie.
- Dobry Boe - zagrzmia.
- Czy nie mam do na gowie i bez nieuytecznej, dobroczynnej damulki, ktra w czasie sztormu paraduje mi po pokadach?
- Rzuci jej piorunujce spojrzenie, po czym zmik nieco, widzc, e jest taka moda.
- Jeli teraz ich wypuszcz, wpadn w panik i wielu znajdzie si za burt, zginie bez potrzeby.
Kiedy poczuj, e niebezpieczestwo jest bliskie, zostan wypuszczeni, by stan twarz w twarz ze swym Stwrc.
Jestem kapitanem na statkach ju od pidziesiciu lat - doda z zawzitoci, a jeszcze nigdy adnego nie straciem i tak szybko nie zrezygnuj z walki.
	Lily poja, e kapitan ma racj, i poprosia o wybaczenie.
Rozemia si.
	- Ma pani charakter - rzek - i to mi si podoba.
Powiem pani, jak si sprawy maj: jeli ten sztorm utrzyma si jeszcze przez godzin, znajdziemy si na skaach w rejonie Nantucket i wtedy wszyscy umrzemy.
Jeli sztorm ustanie, moe bdziemy mie szczcie i zdrymjemy midzy skaami do cieniny Nantucket.
Tak czy inaczej, "Hibernia" stracia ster, kiedy przed chwil uderzylimy o mielizn, nie mam wic na nic wpywu.
Prosz tu zosta - doda uprzejmie, wiadom, e jest sama - jeli zaley pani na towarzystwie.
	Lily skulia si w kcie, objwszy ramionami kolana i przygldaa si, lecz ju si nie modlia.
Niebo na zewntrz zrobio si znw czarne niczym noc.
Wiatr zacz wy i lun deszcz.
Gigantyczne fale przepyway przez statek, ktry szarpany wiatrem - zsun si z mielizny i podryfowa bezradnie w czer nocy.
	Na dole, w maszynowni, mechanicy i palacze czekali bezczynnie, podczas gdy wielkie pomienie w kotach opady.
	- Sdz, emy teraz zdani na ask burzy - rzek gwny mechanik, zapalajc papierosa.
- No, posuchajcie tylko, jak te irlandzkie sukinsyny wyj tam w adowni.
Zarzygani jak winie i tak przeraeni, jak by jechali do rzeni.
	- To adne sukinsyny - odszczekn mu Finn.
- Maj matki i ojcw akurat tak samo, jakty.
Aczy ty by si nie zarzyga i nie przestraszy, wsadzony do cuchncej adowni, ze swymi dziemi, ktrymi musisz si zajmowa?
	- No tak, tak, myl, e mogoby si tak sta - powiedzia mechanik pojednawczym tonem.
- Zapomniaem, e i ty jest Irlandczykiem.
Co ci powiem; przyda nam si chyba flaszka tej dobrej irlandzkiej whisky, co j mamy w adowni, by uspokoi nerwy.
	Moi koledzy z pokadu powiedzieli, e jedna z pak pka i jest otwarta, moe bymy zaserwowali sobie jeden lub dwa dobre drinki, zanim cay ten przeklty towar pjdzie na dno.
I najpewniej my razem z nim.
	Wyruszy zuchowato na poszukiwanie butelki, a Daniel pospnie popatrzy na Finna.
	- Finn, czy statek znw nie nabiera takiego przechyu, jak przedtem?
- zapyta, prbujc oceni ich szans.
Finn wzruszy ramionami.
	- Co mnie to obchodzi?
Czy tak, czy siak - jaka przyszo nas czeka?
Jestemy tak samo bezradni, jak te biedne stworzenia uwizione w adowni.
- Jego gniewny wzrok spotka si ze wzrokiem brata.
- Czy cho raz pomylae.
Da, co moglibymy robi, gdy dostaniemy si do Bostonu?
- Wpatrywa si bezradnie w czubki swych starych, pknitych butw.
- Jestemy dwjk ciemnych wiejskich chopakw z Irlandii, bez pienidzy w kieszeni i bez adnych widokw.
Musimy wyskoczy ze statku i wkra si nielegalnie do Ameryki, bez dokumentw i bez przyjaci, ktrzy by na nas czekali.
Trzeba nam byo zosta na miejscu, w Irlandii, i tam umrze, zamiast przejecha ca t drog na przekltym przez Boga statku, ktry jest nie lepszy od starej rybackiej krypy w czasie sztormu.
	Da z desperacj potrzsn gow.
Wiedzia, e jego brat ma racj.
Mechanik powrci, trzymajc cztery butelki irlandzkiej whisky.
	- Wlejcie to w siebie - zarechota, wrczajc im po butelce.
- Za pewniam, e poczujecie si jak nowo narodzeni, jeszcze nim dojdziecie do poowy.
	Przykucnli na ziemi przy gasncym arze kotw, z rozkosz pocigajc whisky.
Wkrtce doczyli do nich inni.
Patrzc na mczyzn, umazanych pyem wglowym i potem, z oczyma i ustami w czerwonych obwdkach, Da myla, e przypominaj krg diabelskich stworw.
Whisky skoczya si, wic wysano kogo po now porcj.
Rozmawiali na temat kapitana i uznali, e to porzdny chop i e jeli kto jest w stanie ich ocali, to tylko on, cho przy zamanym sterze na dobr spraw "Hiberni" mona spisa na straty.
	- Pomijajc jaki cud - rzek Finn, a jzyk mu si plta.
	- To pasaerowie zejd najpierw, jeli ma by tak, e zdarz si cuda - zamrucza niewyranie mechanik.
- A pierwsz bdzie nowa ulubienica kapitana.
Paraduje w swoich bryczesach, taka bezczelna.
Powiadaj, e to dama, lecz w yciu nie widziaem damy, ktra by tak wygldaa.
	- Ach, damy - rzek Finn w zadumie.
- Posuchaj mnie, chopak:
	damy nie cakiem s tym, za co sieje uwaa.
Nie myl tak jak ty, czyja.
	- Ani, chwaa Bogu, nie wygldaj tak jak ty, czy ja - doda kto wrd miechu.
- O, nie.
To jest dama jak prawdziwa dama - cign dalej mechanik z pijackim uporem.
	Poprzez opary whisky sowa te dotary do wiadomoci Daniela.
Wos zjey mu si na gowie, poniewa zwszy niebezpieczestwo.
Przykadajc do do ust mechanika, gwatownie rzek:
	- Zamknij si, ty durny sukinsynu!
Mechanik odepchn go.
	- Kogo nazywasz sukinsynem?
- wrzasn ze zoci.
- Trzymaj pici przy sobie, ty przeklty irlandzki gnojku, bo przekonamy si, kto jest sukinsynem, a kto nie.
	Finn czym prdzej skoczy pomidzy nich.
	- No, popatrzcie na siebie, wy hysiowate czorty.
Czy za mao nam martwi si o statek, co lada chwila zatonie, e jeszcze si obaj musicie bi?
Poza tym, jeli usyszy to kapitan, kae was obu zaku w kajdany i wsadzi do aresztu, gdy tylko si dostaniemy do Ameryki.
	- Jeli si tam dostaniemy, rzecz jasna - rzek kwano mechanik, odrzucajc do tyu gow i znowu ostro cignc z butelki.
	- Id na gr zobaczy, co si dzieje - powiedzia Finn.
- Jeli mam umrze, to przynajmniej nie bd umiera tu, uwiziony w tej norze z wglem i z kup bijcych si pijakw.
	Potykajc si pod wpywem alkoholu, podcign swe brudne portki, wypad z kotowni, po czym przedosta si krconymi metalowymi schodkami i poprzez galerie do elaznych drzwi wiodcych na pokad bagaowy.
Zaniepokojony Daniel poszed za nim.
	- Nie moesz i tam na gr, Finn - rzek.
- To nie jest dozwolone.
Zobacz tylko, w jakim jeste stanie.
Co powiedz pasaerowie, gdy zobacz takiego dzikusa?
	- Mam tyle samo prawa, by umiera na pokadzie, co kady inny pasaer - odparowa Finn.
	Daniel zastanowi si nad tym, co mwi brat.
	- Masz racj - uzna zdecydowanie.
- Czy nie mwi si, e w naszych ostatnich chwilach Bg wszystkich ludzi zrwnuje ze sob?
- Ruszy za bratem schodami ku wejciu na pokad akurat w chwili, gdy statek dozna kolejnego potnego wstrzsu.
Rozleg si straszliwy zgrzyt, wcieky haas, a potem, wraz z ostatnim wstrzsem wszystko ucicho.
	- Statek ju nie yje - rzek Daniel penym grozy szeptem.
Finn wpatrywa si w niego, po czym ze szczytu schodw spojrza w panujc na zewntrz ciemno.
Fale zaamyway si o powalony statek, a wiatr znienacka znw zacz jcze, zacinajc we deszczem.
	- Na dole w tej adowni s kobiety i dzieci - powiedzia, nagle trzewiejc.
- Mj Boe, Da, co z nimi bdzie?
Musimy im pomc.
	- Jak?
- Po raz drugi w swym yciu Daniel czu si absolutnie bez silny.
- Co moemy zrobi?
Wsadzi ich za burt do szalup?
Na takie morze?
No jake, przecie nie wytrzymaj nawet dwch minut.
Nie, lepiej zostawmy to kapitanowi.
I Bogu.
	Patrzyli bezradnie na szalejcy sztorm.
Statek stka niczym zbolae zwierz.
Oni za potrzsajc gowami, udali si znw do maszynowni szuka pociechy w butelce whisky.
	Godziny wloky si, a "Hibernia" nadal unosia si na wodzie.
Wresz cie duga noc, o ktrej kady myla, e bdzie jego ostatni, dobiega koca, a wraz z ni i sztorm.
Statek dryfowa w cienin Nantucket, lecz kapitan wiedzia, e to nie koniec ich kopotw.
Znajdowali si na nie bezpiecznych wodach, penych ska, tak e spodziewajc si najgorszego, poleci wypuci imigrantw na swobod.
	Dwie godziny pniej dryfowali w martwej ciszy.
W milczeniu pezy ku nim zway mgy i kapitan rzuci wzrokiem na znuon Lily, wci skulon w kcie.
	- Gdy mga si podniesie - rzek krzepicym tonem - wypucimy w powietrze race.
Powinni nas zauway w Nantucket, a wtedy wyl odzie.
Moe by pani pewna, e znajdzie si ju na pierwszej z nich.
	Lily w tej chwili nie pamitaa o wasnych problemach.
Mylaa o imigrantach z dolnych pokadw, zzibnitych, przemoczonych i wystraszonych, nie majcych pojcia, co si dzieje.
Wiedziaa, e byy wrd nich kobiety i dzieci, poprosia wic kapitana, aby zechcia posa im na d jedzenie i mleko.
Kiwn gow.
	- Dopilnuj, eby to zrobiono - obieca.
	Czujc si znienacka wyczerpana, pokonaa z trudem korytarz, wracajc do swej kajuty i pooya si na wilgotnej koi, przypatrujc si, jak jej somkowy kapelusz z rami unosi si obok na wodzie i rozmylajc, co si z ni stanie.
	W maszynowni na dole puste butelki po whisky, ktre wraz z koysaniem statku turlay si tam i z powrotem, teraz si zgromadziy w jednym kcie.
Finn ledzi je czujnym okiem.
Zastanawia si mglicie, czy to dzieo jego wyobrani, czy te ruch statku usta.
Tak, by gotw przysic, e usta.
Jego oczy spotkay wzrok Daniela i rzek:
	- Chodmy na gr, Da i zobaczmy, co si dzieje.
	- Szkoda twego oddechu i zachodu - rzek kwano mechanik.
- tak wypuszcz ci ostatniego, nawet po tych z najuboszej klasy.
Najpierw id kobiety i dzieci.
Takie jest prawo na morzu.
- Pocign kolejny haust whisky i czkn gono.
- Jasne, ulubiona moda dama naszego kapitana bdzie sprowadzona na brzeg z parad i przy rozwinitych wszystkich flagach.
Na pewno to si jej spodoba, tej lady Lily Finn podnis gow.
	- Lady Lily?
- powtrzy.
	- On gada bzdury - rzek z desperacj Daniel, chwytajc Finna za rk i odcigajc go.
- To tylko stary pijaczyna, Finnie; czy nie wiesz
	o tym?
	- To lady Lily Molyneux - powtrzy mechanik uroczystym tonem.
- Crka hrabiego, nie byle kto.
Cho dla mnie wyglda jak chopak...
Finn rzuci si na Daniela, a jego oczy pony.
	- Czy wiedziae?
Wiedziae, e Lily jest na tym statku?
	- Dopiero teraz.
Kiedy on o tym powiedzia - skama Daniel.
- To tylko pech, nic wicej, Finnie.
Lily nie ma ju nic wsplnego z nami.
Daj temu spokj.
	Finn pchn go daleko od siebie i pobieg ku schodkom.
	- Gdzie idziesz?
- krzykn Da, przytrzymujc go.
	- Gdzie id?
- Wzrok Finna buchn na ogniem.
- Id j zabi, rzecz jasna.
- Odepchn brata i pokona krcone elazne schody, galerie i drzwi, jeszcze nim Daniel zdoa si podnie z podogi.
	Lily staa przy swym otwartym kufrze.
Pidziesit funtw, ktre dostaa, leao na wierzchu, ona za zapinaa na szyi swj naszyjnik.
Nagle o cian trzasny otwarte drzwi, a ona wytrzeszczya oczy na widok czarnego od wgla, oszalaego mczyzny, ktry stan przed ni.
Poznaaby te oczy zawsze.
	- Finn?
- wyszeptaa, na poy radonie, a na poy ze zdumieniem.
Nie pomylaa, jak ani dlaczego znalaz si tutaj; wiedziaa tylko, e teraz wszystko ju bdzie dobrze.
- Och, Finn - rzeka bez tchu.
- Dziki Bogu!
Przyszede, eby mnie uratowa.
	- Uratowa ci?
Ty kamliwa maa suko.
Nie przyszedem, eby ci uratowa.
- Jego silne donie znalazy si na jej gardle.
Unis j i po trzsa tak dugo, a oczy jej wyszy z orbit, a twarz zrobia si sina.
- Ty mnie zniszczya, Lily Molyneux - wycedzi przez zacinite zby, cay czas ni potrzsajc.
- Okpia mnie, upada nisko jak ulicznica.
Och, Boe - i przede wszystkim za to chc ci zabi.
Jak moga, ty suko?
Jak moga.
	Daniel skoczy na niego od strony drzwi.
	- Durny sukinsynu - zarycza.
- Chcesz, eby ona zrobia z ciebie take morderc?
- Oderwa rce Finna od jej szyi i Lily pada na skraj koi, dawic si i dostajc mdoci.
	- Lepiej si std wyniemy szybko, nim ci przez ni zakuj w kajdany - wrzasn Da, odcigajc go.
- Szlag by to trafi, rusz swe dupsko.
	Finn strzsn go z siebie.
Stan w gronej postawie nad Lily.
	- auj, e ci nie zabiem - rzek z zawzitoci.
- Ale bdziesz ya, po to, by aowa tego, co mi zrobia, Lily.
Kln si na Boga, e poaujesz.
- Gwatownym ruchem wycign rk i zerwa jej z szyi diamenty.
	- Bior je, eby sobie wynagrodzi to, co zrobia.
- Chwyci zote monety lece na wierzchu w kufrze.
- pienidze te.
Aleja wrc, Lily.
Obiecuj ci to.
Ktrego dnia znw si zjawi, by odebra reszt tego, co jeste mi winna.
- warkn cicho, tak e tylko ona syszaa: - To, co mwia, e ju dostaem.
- Po czym wybieg za bratem z kajuty.
	Lily znw pada na koj.
Wiedziaa, e Finn naprawd chcia j zabi: ujrzaa to w jego oczach, usyszaa w penym goryczy gosie, wyczua w gniewnym ucisku doni na swoim gardle.
Potrzsna gow, nie mogc uwierzy.
	- Och, Finn, nie miaam pojcia, e papcio tak si na ciebie rozgniewa - wyszeptaa chrapliwie.
- W ogle nie pomylaam, e bdzie chcia zrobi ci krzywd.
Mylaam, e tylko na mnie si pogniewa.
A teraz patrz, co narobiam.
- I pooya si na swej wilgotnej koi twarz w d, opakujc swe przewinienia.
	W godzin pniej zaniepokojony kapitan robi przegld statku.
Byli przyczepieni do rafy mocno niczym morski miczak, przy nieruchomym morzu i z poamanymi masztami, bez steru i z ziejcym otworem w rd okrciu.
Mieli dwudziestostopniowy przechy na lew burt, nabierali mocno wody i cho wyczerpywali j tak szybko, jak tylko si dao, wyranie przegrywali bitw.
	Mga nie podniosa si i kapitan wiedzia, e jeli teraz wystrzeli swe cenne race, szans na to, e zostan zauwaeni, bd bliskie zeru.
Pomyla o dwustu dwudziestu imigrantach w najuboszej klasie, a take o innych pasaerach i o zaodze.
On sam odpowiada za ich bez pieczestwo i wiedzia, e nie moe ju zwleka.
Musi wystrzeli race i podj ryzyko.
Jeli jego sygnay SOS pozostan bez odpowiedzi, stoczy tylu pasaerw, ilu zdoa zmieci, do czterech odzi ratunkowych i wyle ich w t mg, ku skalistym wybrzeom, modlc si, by dotarli w bezpieczne miejsce.
	Pierwsza raca zabarwia mg na rowo i kapitan przebieg wzrokiem niebo w poszukiwaniu wiata wysanego mu w odpowiedzi.
Wystrzeli nastpn rac, i jeszcze jedn, lecz wci nie byo odzewu, wic z cikim sercem wyda rozkaz spuszczenia szalup.
	Lily udaa si w lad za reszt pasaerw na pokad.
Stracia ju wszystkich, na kim jej zaleao, cznie z Finnem.
Teraz nie obchodzio jej, czy straci ycie.
Zawahaa si, przepuszczajc innych przodem.
Zrezygnowaa z walki.
Teraz niech Bg decyduje, czy ona ma y, czy umiera.
	Popieszya za marynarzami, ktrzy pdzili po schodkach na pokady najniszej klasy.
Popychali brutalnie ku relingom ubogich irlandzkich imigrantw.
	- Przygotujcie si do skoku!
- wrzeszczeli, przepychajc ich nad burt do odzi ratunkowych, hutajcych si w dole.
	Pierwsza d szybko wypenia si kobietami i dziemi, i z czwrk silnych mczyzn przy wiosach odpyna, koyszc si, w mg.
	- Mdlcie si za nich - rzek z gorycz mody Irlandczyk, ktry przedtem pomaga zaadowa szalup - bo na pewno bdzie im to po trzebne.
- Stojca obok jego ona przeegnaa siebie i swoje przeraone dzieci, skulone i uczepione jej obszarpanej spdnicy.
	Statek raptownie osiad gbiej w wodzie, ciskajc ich wszystkich na deski przechylonych pokadw.
Przeraona Lily zapaa reling, spogldajc w d ku ostatniej odzi.
Bya ju prawie pena.
Rzucia wzrokiem na modego mczyzn, ktry pomaga adowa.
Sta obok niej, patrzc desperacko w d na swoj on i dzieci siedzce w szalupie, oni za, zdjci panik, spogldali w gr ku niemu.
Zostao ju tylko jedno miejsce, przeznaczone dla Lily.
Ta popatrzya na mod on, wyobraajc j sobie jako wdow z szecioma gbami do wykarmienia, samotn w nowym dla niej miejscu, nie znajc nikogo, nie majc niczego, gdy jej m utonie, a ona straci wszelk nadziej.
	- Jaki z nich poytek bez niego?
- krzykna z gorycz do kapitana.
- Jak sobie dadz rad bez ma i ojca?
To wszystko jedno, czy uton teraz, czy umr z godu, gdy dotr do Bostonu.
Jego miejsce jest przy nich, tam w odzi.
	Mody czowiek popatrzy tsknie na on, a potem znw na Lily.
	- Sowo daj, nie mog wam na to pozwoli, panienko - rzek cicho.
	- Nie masz wyboru - odrzeka Lily.
- Ja nie pyn.
Kapitan wiedzia, e naprawd tak myli.
Wpatrywa si znuony we mg, mwic do siebie, e z ni jest tylko kopot.
I wtedy, niczym gwiazd z niebios, ujrza odpowied - zielon rac.
Nareszcie pomoc bya blisko.
Kaza mczynie skaka.
	- Niech was Bg bogosawi, panienko.
Nigdy was nie zapomnimy - wykrzykn mody czowiek.
Przez uamek sekundy jego oszalae bkitne oczy patrzyy na Lily, po czym wyskoczy w ciemno w lad za innymi.
	Nagle "Hibernia" ja trz si niczym zwierz w agonii.
Drgaa i podskakiwaa, a belki piszczay, rozupujc si - i statek j powoli zsuwa si do przechyu.
Lily usyszaa, jak kapitan wydaje ostrzegawczy okrzyk, lecz wwczas ju zwalio j z ng i suna bezradnie ku krawdzi.
Signa rk ku relingowi, lecz byo za pno.
Wypada za burt w mroczn otcha.
	Lodowate wody zamkny si nad jej gow.
Fale wcigay j coraz niej i niej, i rozsadzao jej puca.
Poja, e wreszcie umiera.
Los podstpem pozbawi Finna tej przyjemnoci.
W taki wanie sposb miao si dokona.
T o bya przeznaczona jej okrutna kara.

	23.
	Nantucket, 1883
	Ned Sheridan by w pierwszej odzi ratunkowej, pync po wzburzonym morzu i wypatrujc we mgle sygnaw wietlnych, ktre do prowadziyby ich do toncego statku.
W tyle plsay na falach inne odzie, poszukujc rozbitkw w wietle lamp wielorybniczych umieszczonych wysoko na dziobach, a pyncy w nich ratownicy wrzasnli przeraeni, gdy ujrzeli, jak "Hibernia" nagle przechyla si ostro, ciskajc ludzi w morze.
	Ned zawiza sobie lin wok pasa i skoczy za nimi w lodowat wod.
Lily wynurzya si na powierzchni nie opodal niego, po czym natychmiast znw si zanurzya, zalana kolejn fal.
Schwyci j, gdy tylko pojawia si po raz drugi, a pozostali mczyni wycignli ich na burt.
Zoyli Lily w okrnicy i wpatrywali si w ni peni niepokoju.
	- To moda dziewczyna - rzekli, potrzsajc gowami, poniewa sdzili, e ju nie yje, lecz Ned obrci j na brzuch i pocz uderzeniami wytacza wod z jej puc.
Po kilku minutach Lily zacza kaszle i prycha lin, wrcili wic popiesznie na morze, by ratowa pozostaych.
Ludzie na szkunerach wiosowali ju wzdu statku, czekajc chwili, w ktrej opuci go kapitan, tak by mogli potraktowa wrak jako swj up.
Kapitan sta przy relingu, podczas gdy oni rozwijali lin z manilskich konopi, i przyglda si, jak czonkowie jego zaogi rzucaj si tumnie ku tej gwarancji bezpieczestwa, niczym mapy kurczowo czepiajc si rozkoysanej liny, klnc i wrzeszczc, gdy nurzali si w lodowatym oceanie.
On jednak nie mia zamiaru oddawa swego statku w czyje rce; zamierza siedzie tam, dopki mga si nie podniesie, a potem dopilnowa odnotowania go do portu.
	Kobiety i dzieci, chorzy i starcy zostali zabrani do domw ludzi w miecie, mczyni za - zakwaterowani w Gmachu Pantheonu bd te w Gmachu Synw Trzewoci i zaopatrzeni w suche ubrania, koce i gorce poywienie.
	Ned zabra opatulon w koc Lily do wasnego domu przy ulicy Gwnej.
Za nim podaa moda Irlandka z niemowlciem w ramionach, podczas gdy szstka jej drobnych dzieci jechaa w wzku, popychanym przez silnego wyrostka.
Gono lamentowaa, e rozdzielono j z mem, a jej dzieci haaliwie zawodziy wraz z ni.
	Alice Sheridan czekaa u drzwi.
Bya to kobieta niska, szczupa, o bladej twarzy, ubrana skromnie w stylu swych kwakierskich przodkw.
Prostota kocioa metodystw ju dawno temu wywara agodzcy wpyw na surowo kwakrw z Nantucket, lecz Alice Sheridan wci wyznawaa te same zasady dzielenia si i dawania, i tak jak inne kobiety w miecie, ochoczo otwara przed rozbitkami swj dom i serce.
	Gdy zobaczya, e nadchodz, popiesznie przywoaa crki, siedemnastoletni Abigail i dziesicioletni Betsy, aby przyniosy wicej kocw z kufrw i przejrzay szafy z bielizn w poszukiwaniu wszelkich dziecicych ubra, jakie da si znale.
"Bo dzisiejszego wieczoru bdziemy mie peny dom", powiedziaa, liczc obszarpane, paczce dzieci.
Wyja niemowl z ramion zmczonej matki, popdzajc j do rodka, a w lad za ni weszy inne dzieci.
Dopiero gdy Ned pooy swj owinity w koc toboek na pleciony dywan przed trzaskajcym ogniem kuchennym, zauwaya Lily.
	Zapanowaa cisza, gdy wszyscy si w ni wpatrywali.
Dugie czarne wosy Lily cigny si przemoczon mas wzdu jej plecw.
Jej twarz i rce byy posiniae z zimna, a na biaej szyi widniay okropne siniaki.
Ned spoglda na jej delikatn budow, ciemne, rwne brwi, i dugie, wywinite rzsy ocieniajce policzki jak idealne pksiyce.
Dostrzeg jej pikno, blado, i cakowity bezruch, i pomyla, e si spni.
Ju nie ya.
	- Patrzcie, to ledwo moda dziewczyna - wykrzykna jego matka, a zy wspczucia napyny jej do oczu.
	- To ta pani, ktra daa swe miejsce w odzi memu mowi.
Uratowaa ycie mego ma - wykrzykna moda matka, rozpoznajc j.
- A teraz biedactwo stracia wasne.
- znw zacza paka, a za ni gonym chrem jej dzieci.
	- Uciszcie te lamenty - powiedziaa stanowczo Alice Sheridan.
- Dziewczyna jeszcze nie umara, a nie byoby niczyjej winy, gdyby dokonaa ywota.
Zkatastrof okrtu jest tak, jak z mioci i wojn: "wszystko moe si zdarzy" i po prostu robisz to, co trzeba.
	Podczas gdy starsza crka, Abigail, zanurzaa drce si dzieciaki w cynowej wannie z gorc wod, Ned pobieg po lekarza.
Oddech Lily by pytki; czasami wydawao si, e cakiem usta, a wtedy oni sami wstrzymywali oddech z niepokojem, pki nie dao si sysze nike, spazmatyczne westchnienie i wiedzieli, e cigle jeszcze jest z nimi.
	Lekarz przyby szybko.
Zmierzy Lily puls, osucha jej serce i klatk piersiow, i pokrci gow na widok sinych ladw na szyi.
Powiedzia, e cierpi na skutek szoku i dugiego przebywania w wodzie i e mona si spodziewa tej nocy ataku gorczki.
Trudno przewidzie, jak dugo moe si ona utrzymywa: jedn noc, dwie...
nawet tydzie.
Jeli gorczka opadnie wystarczajco szybko, powinna przey.
- Jeli nie powiedzia, podnoszc ramiona w gecie beznadziei - no c, wiemy ju, e jest dziewitnastu zmarych i tuzin zaginionych.
To cud, e nie wicej.
	Ned zosta na noc wysany na poddasze, a Lily w jego ku otoczono zewszd mosinymi ogrzewaczami i termoforami.
Ogie hucza w palenisku, poniewa niezalenie od gorczki doktor ostrzeg, e w pokoju musi panowa staa temperatura.
Alice czuwaa przy chorej.
	We wczesnych godzinach rannych, nie mogc zapomnie o Lily, Ned opuci swoje ko na poddaszu i zszed na d.
Jego matka drzemaa lekko na krzele przy ogniu, a on przemkn ukradkiem przez cay pokj i spojrza na pic pikno w swym ku.
Gdy si tak przyglda, jej ociae powieki drgny i oczy si otworzyy.
	Bya tak moda, i tak liczna, i tak miertelnie chora, e serce Neda podskoczyo w piersiach z blu i mioci.
Chcia otoczy j opiekuczo ramionami i powiedzie, e nigdy nie pozwoli, by j spotkao co zego, e ju zawsze bdzie si o ni troszczy i pielgnowa.
Ale wwczas jej oczy si zamkny i znalaza si na powrt w swym mrocznym wiecie.
	Nastpnego ranka mga ustpia i mona byo z wybrzea wyranie widzie "Hiberni", osadzon na mielinie.
Jej kapitan cigle by na pokadzie, a oba statki gotowe ograbi wrak czekay obok.
Ned i jego ojciec zobaczyli, e przechy "Hibernii" jest jeszcze bardziej ostry ni uprzednio i wiedzieli ju, e okrt jest stracony i nie da si go odnotowa.
	Kapitan poleci zabra adunek, tak e nim zapada noc, poowa obcienia statku bya usunita i "Hibernia" swobodnie uniosa si na wodzie.
owcy wrakw ruszyli szybko przed siebie, by zabra co jeszcze si da, nim statek przekrci si kilem do gry i pjdzie na dno.
	Tego wieczoru Ned wrci do domu z dwoma poplamionymi wod kuframi Lily ze skry w kolorze burgunda i z intrygujc wiadomoci, e jest to lady Molyneux, liczca sobie lat siedemnacie i jadca z wizyt do krewnej w Nowej Anglii.
	Jego dwie siostry spojrzay na siebie nawzajem, wydajc ciche okrzyki zdumienia.
"Lady Lily!"
 - wykrzykny przejte.
Wydawao im si rzecz wtpliw, by w ogle kiedykolwiek przedtem widziano jak "lady" na wyspie Nantucket.
	Podobnie jak ich brat, jasnowose i niebieskookie, byy adne spokojn urod oraz skromne, wychowane w domu, gdzie uczono, e tym, co liczy si w yciu, s proste wartoci: mio do Boga i mio do blinich.
"Dzieli si, troszczy si i dawa" - to dewiza ich rodzicw i naturalnie staa si tym samym rwnie dla nich, cho nie przeszkadzao im to spoglda zazdrosnym wzrokiem na kufry Lily i zastanawia si, co te mog zawiera.
	- Lady z pewnoci musi mie jakie adne rzeczy - powiedziaa nieco zazdronie maa Betsy, wygadzajc swoj brzow wenian spdniczk i wyobraajc sobie, e jest ona z atasu lub jedwabiu i tak lekka, jak promie ksiyca, nie za gruba i na tyle cika, by nie przepuszcza zimowych wiatrw Nantucket.
	Gorczka Lily szalaa nadal, skaczc w gr, to znw spadajc i raz zostawiajc j w dreszczach, a raz oblewajc potem.
Betsy i Abigail wymieniay si ze sw matk, siedzc cicho przy ku ze wzrokiem niespokojnie wbitym w Lily.
Kiedy sztorm dobieg koca, Ned z blem serca musia wrci do Bostonu.
	Ned mia dwadziecia trzy lata; by szczupy, mody, bardzo muskularny i przystojny ze swymi gstymi somkowymi wosami, ktre zsuway si niczym jedwab na jasnoniebieskie oczy.
Mia silnie zarysowane szczki i gadko si goli.
	Kiedy ukoczy szko, uciek, by szuka szczcia w teatrze.
Pracowa jako barman w pewnym barze w Bostonie, chcc zarobi tyle pienidzy, ile trzeba, by dosta si do Nowego Jorku, gdy ktrego wieczoru wkroczy tam mczyzna, wygldajcy jak posta z dramatu.
Owinity by w obszerny czarny paszcz i mia na sobie fadzist jedwabn koszul, szaroperowy jedwabny krawat i szerokoskrzydy czarny kapelusz.
Stukn o lad srebrnym kocem trzcinowej laski i melodyjnym gosem zada brandy.
	Twarz Neda si rozjania.
Wiedzia, e to musi by aktor, skoro tak wyglda i ma taki gos.
Poda mu brandy i peen szacunku zapyta go, kim jest.
	Byo to pytanie, ktrego de Lowry nie znosi.
Rzuci na Neda piorunujce spojrzenie, cigajc gronie krzaczaste czarne brwi.
	- Mody czowieku - odpar zimno - powiniene wiedzie, kim ja jestem.
	Ned przeprosi go pokornie, wyjaniajc, e dopiero co opuci col lege i e jego celem jest zosta aktorem.
- Tak sawnym, jak pan - doda, przebiegle ryzykujc domys.
	De Lowry z zainteresowaniem bada wzrokiem modego barmana.
Wraenie byo korzystne: z tak twarz i budow, Ned nie musia udawa.
Wida byo, e jest mody, ufny, i nieroztropny w sensie zaradnoci yciowej - i to wanie znakomicie odpowiadao starszemu mczynie.
Od razu zaoferowa mu prac.
	- Oczywicie, paca jest prawie adna, drogi chopcze - zagrzmia - ale daj ci nieocenion sposobno nauki kunsztu aktorskiego wprost od mistrza.
	Ned uzna to za odpowied na wszystkie swoje mody.
Jeszcze tego wieczoru zrezygnowa z pracy i sta si czonkiem "Synnych Wdrownych Aktorw de Lowryego".
Nareszcie by aktorem.
Dostawa do za grania wszystko, od roli chopca okrtowego do francuskiego arystokraty, a take wystpowa jako totumfacki de Lowrych, przynoszc im dzbany mocnego porteru i butelki whisky.
By take uyteczny w zaatwianiu kredytu w barach i kawiarniach, gdzie jego wygld niewinitka dziaa skuteczniej ni cwana zuchowato de Lowryego.
	Grupa "Synnych Wdrownych Aktorw de Lowryego" wystpowaa w lodowato zimnych i zapchlonych salach byle jakich miasteczek, a Jakub de Lowry, ktrego prawdziwe nazwisko brzmiao Jakub Leech, wikszo sztuk napisa sam, przy niezgrabnej pomocy swej ony, ja snowosej i przekwitej Saszy Orw.
Byy to gwnie kostiumowe melodramaty, w ktrych chodzio o to, by w korzystny sposb pokaza starzejc si, ciasno skrpowan gorsetem posta de Lowryego.
Ze swoimi skrzcymi si ciemnymi oczami, wypomadowanymi czarnymi wosami, podkrconym wsem, ubrany w obcise bryczesy, wysokie buty i fadziste jedwabne koszule, wyglda cakiem niele.
W zawych romansach Sasza prezentowaa swe piersiaste wdziki w caej okazaoci.
Wystpujc w powiewnych szyfonach pozwalaa sobie pokazywa troch wicej ciaa, niby naleao, tote widzowie siedzieli na skraju krzese w oczekiwaniu na jeszcze mielsze gesty.
	Maonkowie de Lowry niejeden raz byli zatrzymywani pod zarzutem obrazy moralnoci, ale zawsze udawao im si opuci miasto.
	ycie czonkw grupy "Synnych Wdrownych Aktorw de Lowryego" upywao albo na scenie, albo w pocigach, albo w trakcie ucieczki.
Przed wierzycielami, rozczarowanymi wacicielami teatrw, rozdranionymi widzami, szefami barw, sklepw i restauracji.
Mwili midzy sob, e ktrego dnia Jakubowi zabraknie miast, w ktrych jeszcze nie syszano o nim i o jego "synnej" reputacji, i e wszyscy pozostan bez pracy.
Na razie jednak pracowali i w ostatecznym rozrachunku zawsze dostawali zapat, cho niezbyt du.
	Ned by w sidmym niebie tylko dlatego, e przebywa w pobliu sceny i w zakopotanie wprawia go zawodowy cynizm jego kolegw-aktorw.
Szczeglnie za niewinna Jeanette Foyle.
Dni jej niewinnoci ju dawno miny, a widnca uroda bya wiadectwem przebyych rozczarowa.
Zagarna go do swego ka.
Tylko dziki modoci ijoie de vivre Ned by w stanie wystpowa na scenie, usugiwa de Lowryemu i dogadza Jeanette, ktra po kilku tygodniach znalaza sobie nowego kochanka.
Ned powici wic znowu cay swj czas na nauk kunsztu aktorskiego.
Od tej pory postpowa zgodnie z rad swego kolegi Harrisona Robbinsa, by ycie seksualne realizowa poza krgiem aktorw i w ten sposb zaoszczdzi sobie wielu zmartwie.
"Poniewa, stary przyjacielu, wzgardzona kobieta jest istnym demonem" - ostrzega go Harrison, ktry wedug Neda powinien si na tym zna.
Harrison mia trzydzieci dwa lata, smag cer i wsy.
Kobiety na widowni szalay za nim.
By take zapamitaym karciarzem, umiarkowanie pijcym, kiepskim aktorem i dobrym kompanem.
Przy tym on i Ned zostali przy jacimi.
Albo "towarzyszami broni", jak to nazywa Harrison, poniewa praca z de Lowryami bya nieustajc walk: walczyli o dostanie przyzwoitej roli, poniewa de Lowry upiera si, by gra wszystkie najwaniejsze postacie, nie zwaajc na swj wiek; walczyli o dostanie nowych kostiumw i o to, by mie do czasu na nauk tekstu kadej nowej "sztuki", ktr de Lowry wymyli sobie w cigu nocy; walczyli te o zapat.
	Ktrej nocy w sali barowej w Worcester Ned opowiedzia swemu przyjacielowi o Lily.
	- Jest to najpikniejsza dziewczyna, jak kiedykolwiek widziaem.
Czy potrafisz wyobrazi sobie jaki powd, dla ktrego tak cudowna, moda dziewczyna jak ona - majca jeszcze wszystko do przeycia - miaaby umrze, Harry?
	Harry potrzsn gow.
	- Zapomnij o niej, Ned, ja ci to radz.
- Wyglda na to, e ona narobi ci kopotu.
	- Nie potrafi o niej zapomnie.
- Ned przypomnia sobie jej szafirowe oczy, pene usta i to, jak czu j w swych ramionach.
- Musz do niej wrci - powiedzia, podnoszc si ze stoka barowego.
	Harrison chwyci go za rami.
	- O nie, mylisz si, masz dzi wieczorem wystp, i obowizek wobec nas wszystkich.
Nie moesz ucieka po prostu dlatego, e jaka tam dziewczyna - najzupeniej obca, ktr tylko przypadkiem wyratowae z morza - mogaby umrze.
Poza tym ona nie potrzebuje usychajcego z mioci romantycznego modzieca, ktry traci czas u jej oa.
Uwierz mi, kobiety nie lubi, by je oglda, kiedy s chore.
Od to do czasu, gdy bdzie w swej najlepszej formie.
	Ned Sheridan mia dopiero dwadziecia trzy lata, lecz w jego yciu byo ju kilka kobiet.
A niektre z nich nawet kocha.
Nadal pamita swoj pierwsz prawdziw mio oraz pierwsz w yciu dziewczyn, z ktr si kocha.
Przypomnia sobie pene drenia wyczerpanie, jakie odczuwa namitnie romansujc z Jeanette i czyste uczucie mioci do crki profesora w Brown.
Nigdy jeszcze nie doznawa tej ogarniajcej serce i trawicej go arliwej mioci - i wiedzia, e nigdy nie dozna jej po raz drugi.
	Westchn.
Harrison mia suszno, nie mg zawie zespou.
Zdawa sobie spraw, e nie zna Lily, ale to nie powstrzymao go od nie ustannego mylenia o niej i powiedzia sobie, e pewnego dnia, gdy bdzie sawnym aktorem, osignie bogactwo i powodzenie, a wtedy poda jej na zotej tacy cay wiat.
	W domu przy ulicy Gwnej panowa spokj.
Promie styczniowego soca kad wietliste plamki na zielono-biaej kodrze zrobionej przed ponad stu laty przez babci Alice Sheridan, dotykajc swym ciepem twarz Lily.
Otworzya oczy i wpatrujc si w przejrzyste, bkitne zimowe niebo, ktre rysowao si w lnicych wielotaflowych oknach, zastanawiaa si, gdzie jest.
	Zaintrygowana, rozejrzaa si po pokoju.
ciany byy jednolicie biae; widziaa grube belki stropowe i drewniane podogi, wielobarwny
gagankowy dywan i fotel bujany.
Na serwantce sta model statku wielorybniczego w butelce, a nad nim wisia haftowany napis w ramie z ciemnego drewna.
	Przypominao to pokj, ktry kiedy widziaa we nie; pamitaa go, a jednak nie znaa.
Popatrzya na swoj prost bawenian koszul nocn i na rce bezsilnie lece na kodrze i zadaa sobie pytanie, czyby kochany papcio wysa j mimo wszystko do szkoy.
A wtedy ujrzaa swoje dwa kufry, troch zdeformowane po morskiej kpieli, stojce w kcie i koszmarne wypadki z przeszoci rozbysy w jej wiadomoci.
	Wpatrywaa si w przepastne cedrowe kufry, przypominajc sobie, jak przeraone pokojwki napychay je wszystkim, co im wpado w rce.
Co nie zmiecio si do rodka, ojciec poleci spali.
Jej konie do polowania z goczymi zostay sprzedane, a kuce z Connemara zesano do innego hrabstwa - ojciec bowiem nigdy by nie skrzywdzi konia - i jedynie ukochanym psom Lily pozwolono zosta, poniewa Ciel rzucia si z kaniem papciowi do ng, argumentujc, e naleay rwnie do niej.
	W tych kufrach byo wszystko, co pozostao z jej przeszoci.
Z wyjtkiem jednej rzeczy.
Dziecka.
Przesuna domi po niezaprzeczalnej krgoci swego brzucha, wiedzc, e przez cay czas ono tam jest, czerpic z niej ycie niczym pasoyt i wiedziaa, e nigdy nie bdzie zdolna spojrze w jego twarz.
	Zepchna okrycia, spucia nogi i prbowaa niepewnie stan.
Kolana pod ni zadray i opada z powrotem, wydajc jk na wspomnienie katastrofy, Finna, ktry prbowa wydrze z niej ycie, lodowatej wody zamykajcej si nad jej gow, i tego, jak pograa si coraz gbiej, wiedzc, e umiera.
	- I powinnam bya!
- wykrzykna aonie.
- Powinnam bya umrze za moje grzechy.
- Rzuciwszy si na chodn pcienn poduszk, zapakaa za utracon przeszoci i z obawy przed przyszoci.
	Alice Sheridan wesza szybko po schodach na gr.
Usiada na krawdzi ka i otoczya ramionami Lily.
	- Ju dobrze - powiedziaa, poklepujc j uspokajajco po plecach, tak jak klepaa swoje dzieci, kiedy te okazyway si nieposuszne.
- Jeste teraz bezpieczna, a ja ci obiecuj, e wszystko skoczy si dobrze.
Zajmiemy si tob.
Moesz zosta z nami tak dugo, jak zechcesz.
Bdziesz dla mnie jedn z moich crek.
	Nie moga powiedzie nic bardziej pocieszajcego.
Lily przestaa szlocha i spod rzs spojrzaa na ni z nadziej.
Nie wiedziaa, kim jest Alice, lecz byy to pierwsze ciepe sowa, jakie usyszaa od chwili, gdy zostaa wygnana.
	Potem potrzsna aonie gow.
	- Nie - zaszlochaa.
- Gdy si dowiecie o mojej nikczemnoci, te nie bdziecie mnie chcieli.
Wyrzucicie mnie tak samo, jak moja wasna rodzina.
	- Drogie dziecko!
- wykrzykna wstrznita pani Sheridan.
- Oczywicie, e ci nie wyrzuc.
I jeste o wiele za moda na to, eby by nikczemn.
	Lily patrzya na ni.
Zobaczya szczup kobiet o penej sodyczy twarzy, ubran z prostot i o doniach zaczerwienionych od pracy.
Brzowe oczy pani Sheridan przepeniao wspczucie, ale Lily wiedziaa, e gdy powie jej prawd, ta odele j precz z bezpiecznego schronienia.
	Pani Sheridan strzepna poduszki i uoya j znw w ku.
	- Chorowaa tak bardzo, e obawialimy si, i moemy ci straci - powiedziaa.
- Ale Bg odesa ci nam i nie pozwolimy ci odej tak szybko.
Musisz wypi troch rosou i w mgnieniu oka zaczniesz zdrowie.
	Ros przyniosa maa, jasnowosa dziewczynka, ktra przygldaa si Lily ciekawie i powiedziaa, e nazywa si Betsy Sheridan, ma dziesi lat, i e zabroniono jej mwi ju wicej.
	Jako nastpna odwiedzia j siedemnastoletnia Abigail, blondynka o delikatnej" cerze, jasnooka jak jej siostra; przysza z niemiaym umiechem, aby zabra z powrotem tac.
	- Tak si cieszymy, e czujesz si ju lepiej, droga Lily - zapewnia gorco, oczy Lily za zamgliy si zami, gdy pomylaa ze zdumieniem, dlaczego tych najzupeniej obcych ludzi miaoby obchodzi, czy ona yje, czy umara, skoro jej rodzonego ojca to nie obchodzi.
	Leaa nie pic przez ca noc i mylaa, co ma im powiedzie.
Sheridanowie znali tylko jej nazwisko i wiedzieli, e jechaa do swej kuzynki w Nowej Anglii, u ktrej miaa zamieszka.
Moga wic zmyli dowoln histori, a oni jej uwierz.
Spdzia noc budujc opowiadanie o swej przeszoci po to, by Sheridanowie nie wyrzucili jej ze swego spokojnego, maego raju.
	Gdy nastpnego ranka pani Sheridan przysza ze niadaniem na tacy, Lily rzeka pokornym tonem:
	- Nie mam jak odwdziczy si wam za ca wasz dobro i musz wytumaczy, dlaczego.
- Pani Sheridan usiada na skraju ka, by jej wysucha, a ona rzeka:
	- Widzi pani, ja wyszam modo za m.
Miaam dopiero siedemnacie lat, a on by onierzem w armii krlowej, niewiele starszy ode mnie, i tak przystojny, dobry, i agodny...
Tu zawahaa si, jak gdyby nawet mwienie o nim sprawiao jej bl, a potem cigna dalej smutnym gosem.
	- Bylimy w sobie zakochani, ale mj ojciec - bardzo utytuowany i bogaty, mia ogromne posiadoci ziemskie i wspaniae domy, mj mody kapitan za nie mia niczego.
Ojciec powiedzia mi, e wyszabym za m poniej mego stanu i nie wyrazi zgody na lub.
Ale, pani Sheridan, mio nie zwaa na podobne sprawy.
Teraz wiem, e to byo niewaciwe, ale wtedy ucieklimy i wzilimy lub, i czulimy si tacy szczliwi.
A gdy stwierdziam, e...
gdy stwierdziam, e spodziewam si dziecka, poczuam pewno, e moja rodzina bdzie si cieszy razem z nami i znw nas powita u domowego ogniska.
Ale tak si nie stao.
Oni za mknli przede mn swe serca.
A kiedy miesic pniej mj ukochany, mody m zgin w wypadku, nie chcieli nawet przyj na jego pogrzeb.
	Wpatrzya si aonie w Alice Sheridan.
	- Nie chcieli mie wicej nic wsplnego ze mn ani z jego dzieckiem.
Nic mi nie zostao, tylko odrobina pienidzy i te dwa kufry z moimi rzeczami.
Sama wic pani widzi, pani Sheridan, e nie istnieje adna "krewna" w Nowej Anglii.
To bya po prostu bajeczka.
I dlatego podrowaam samotnie, bez przyzwoitki na tym sfatygowanym, starym statku handlowym.
Zmierzaam do Ameryki, jak caa reszta biednych irlandzkich imigrantw, majc nadziej, e w Nowym Kraju znajd dla siebie lepsze ycie.
	Zwiesia gow.
	- Gdyby nie wzgld na dziecko, m mj nie podjby nowego za dania wojskowego.
Miao ono przynie wicej pienidzy, ale musia wyjecha za granic.
I wanie podczas tej podry zosta zabity.
Widzi wic pani, e to wszystko z winy dziecka.
Przez nie mj m zgin.
Nie chc dziecka, ktre nosz - powiedziaa gwatownie.
- Raczej umr, ni spojrz na nie.
- chocia kamaa mwic o tym, co si wydarzyo, na temat dziecka mwia prawd.
Nie mogaby znie spogldania na dziecko czowieka, ktry zrujnowa jej idealne ycie.
	Alice zdruzgotana, potrzsna gow.
Potem rzeka pocieszajcym tonem:
	- Zapamitaj tylko jedno, moja droga.
Za kadym razem, gdy rodzi si dziecko, ma miejsce cud; i w jaki sposb mio si rodzi wraz z dzieckiem.
	Otoczya j ramionami, a Lily zoya gow na jej ramieniu.
Po raz pierwszy odkd zostaa wypdzona, miaa okazj zazna ciepa pyncego z kontaktu z czowiekiem i uczucia, zaszlochaa wic z ulg.
Skoro ona nie moga umrze, to cho dziecko znajdzie szczliwy dom u Sheridanw.
Nareszcie si uwolni od Dermota Hathawaya.
	Serce w niej zamaro, gdy pomylaa o Finnie i Danielu i kiedy Obediah Sheridan przyszed jej powiedzie, e utono wiele kobiet i dzieci.
	- Ludzie z naszego miasta zorganizowali zbirk pienidzy dla tych, co przeyli - powiedzia - i w kilka dni pniej uratowani odpynli do Bostonu, by rozpocz nowe ycie.
Westchn, ze smutkiem rozwaajc ich trudn sytuacj.
Przynajmniej mieli jedzenie w odku i przyzwoite ciepe ubrania zamiast swych ndznych achmanw.
I troch pienidzy w kieszeni, eby od czego zacz.
	Ale Lily nie syszaa go.
Wyobraaa sobie, jak lodowato zimne, zielone fale zamykaj si nad gow Finna, widzc go pograjcego si gbiej, coraz gbiej, z martwymi szarymi oczyma, ktre szeroko otwarte patrz w nico.
Wiedziaa jednak, e Finn potrafi pywa jak foka.
A take, e jest silny.
On i Daniel wypywali w gb zatoki niezalenie od pogody, by zowi ryby na kolacj, a on wywraca si z dk wicej razy, ni warto byo pamita.
Po prostu nie mg umrze.
Nie jej przyjaciel.
Nie jej przystojny, peen brawury Finn.

	24. Maudie
	Ardnawama
	Byam zmczona, a skoro bohaterowie mojej opowieci mieli wanie rozpocz nowe ycie w Nowym Kraju, wydao mi si rzecz stosown zostawi tego wieczoru histori Lily w tym miejscu.
Wiele lat mino od czasu, gdy przebywaam w towarzystwie modych ludzi, ich energia budzia moje zdumienie.
Ca noc spdzali na rozmowie, chwytali jedn lub dwie godziny snu - i ju byli na dworze, na porannej przejadce galopem, zupenie tak, jak Finn i Lily.
Pomijajc fakt, e Eddie nie umie jedzi konno.
Shannon zabraa si do uczenia go, no i jest bardzo zadowolona z faktu, e ma nad nim jak przewag.
	No, ale prosz: mwi tak, jakby Shannon i Eddie zakochali si w sobie.
Zastanawiam si, co mogo sprawi, e taki pomys przyszed mi do gowy?
Przypuszczam, e po prostu sobie marz.
Cho byoby to mie.
Pooyam si do ka i opadam z ulg na poduszki, przysuchujc si odgosom nocy na wsi.
Mieszczuchy zazwyczaj narzekaj, e wiejskie noce s zbyt ciche, lecz zawsze s tu jakie pohukujce sowy i szczekajce lisy, rce konie i wiatr wzdychajcy wrd gazi.
Czasami robi si z tego kakofonia.
	Nie mogam spa, a gdy si obudziam, pada deszcz.
Poranne powietrze wpadajce przez okno byo zimne, a morze gino we mgle.
Z niepokojem pomylaam o swych rach i wstaam z ka, by rzuci na nie okiem, lecz stwierdziam, e nogi mi si trzs jak galareta.
Znienacka zrobiam si saba niczym rebitko, wic znw opadam na poduszki.
Po kilku minutach byam zmuszona przyzna, e czuj si dziwnie: serce mi walio, w gowie wirowao, a rce si trzsy.
	Nerwowo nacisnam guzik dzwonka umieszczony obok ka i po kilku chwilach usyszaam Brygid popiesznie wchodzc po schodach, a potem szybki trucht na korytarzu.
Jej wellingtony na goych deskach wydaj odgosy zabawnego klepania, zawsze wic wiem, kiedy to ona nadchodzi, lecz z drugiej strony kto inny mgby to by w obecnych czasach?
	- Przesadzia pani z tym - rzeka piorunujc mnie wzrokiem, a ja opadam potulnie na poduszki, czujc si znowu dzieckiem.
- Za duo balowania i za duo siedzenia po nocach.
Czy nigdy pani nie pojmie, e jest star kobiet i nie zacznie postpowa tak, jak trzeba w tym wieku?
	Nigdy nie zachowywaam si stosownie do wieku, o czym ona wie, i nie zamierzam zaczyna tego teraz, lecz widziaam wyraz zmartwienia w jej brzowych oczach i wiedziaam, e ta stara pannica kocha mnie tak, jak ja j kocham.
Co my bymy zrobiy bez siebie nawzajem?
Serce we mnie dry na sam myl o tym.
Jedna dla drugiej jest lin ratownicz, jedna dla drugiej - ogniwem czcym z przeszoci i naszymi wspomnieniami.
A gdy si jest w moim wieku, ma si wicej przeszoci ni przyszoci.
Przesiadujemy w zimowy wieczr przed kuchennym kominkiem, wrd psw i kotw, pijc za swoje zdrowie szklaneczk whisky, by uchroni si przed zimnem i by podsyca wspomnienia, gdy rozmawiamy na temat "pamitasz, kiedy..." Brygida zna wszystkie moje wspomnienia tak gruntownie, jak ja znam jej.
Cho musz wyzna, e moje s bardziej pasjonujce.
	Oczywicie to ona bya ostoj, kiedy przed kilku laty odkryam ten guzek w swej piersi, a lekarz powiedzia, e trzeba go usun.
Pojechaam do domu, rozebraam si i zaczam si wpatrywa w swoje odbicie w lustrze, w te dwie okrge rzeczy, przez cay czas mae, lecz nadal jdrne i adne.
Piersi zawsze stanowi przedmiot kobiecej dumy, s symbolem kobiecoci, potencjalnej karmicielki niemowlt i rdem przyjemnoci wikszej, nibym kiedykolwiek moga si do niej przyzna przy ludziach.
Wyznaj, e ogarna mnie lito dla samej siebie.
	Zbiegam wtedy po schodach do kuchni, do Brygidy, a ona wyczytaa z mej twarzy, e potwierdziy si najgorsze przypuszczenia i przylgnymy do siebie, paczc.
	- Musisz by silna, Maudie - rzeka do mnie, a ja wiedziaam, jak bardzo jest poruszona, skoro zwraca si do mnie po imieniu, a nie bez osobowo lub przez "pani", ktrego uywa, kiedy jest na mnie wcieka.
I skoro okazuje mi te otwarcie przywizanie, czego nie robimy nigdy.
Powiedziaam jej, e zamierzaj to wyci.
	- Masz serce lwa, Maudie.
Bdziesz zdrowa - rzeka z arem.
A potem dodaa: - Czy nie ma innego sposobu?
	- Nawietlanie i chemioterapia - odpowiedziaam.
- Pidziesit procent szansy.
Wypadn mi wosy, przez cay czas bd jak obity pies i zbyt saba, by dosi konia.
	- Moesz sama wybiera?
- Skinam gow.
Zastanawiaa si chwil.
- Nigdy nie miaam zaufania do noa - to wszystko, co wreszcie powiedziaa.
	Tak wic wybraam chemi.
Nawet wwczas nie wyleczyli mnie z mojej prnoci.
Pojechaam do Londynu, do jednej z tych osb, ktre zw "najlepszymi stylistami" i zamwiam sobie najbardziej wyzywajc rud peruk, dug i kdzierzaw - wygldaam w niej jak Ann-Margaret.
No i kupiam tuzin jedwabnych nocnych koszul i puszystych peniuarw oraz kilka setek ksiek, tak ebym przez cay czas moga uwaa, e jest tak, jak kiedy byam ma dziewczynk, ktra zachorowaa.
Wszyscy moi przyjaciele przyjedali do mnie, i to codziennie.
Nawet w te dni, gdy nie czuam si na siach spotka si z nimi, gromadzili si w pobliu, tak jak zawsze to robilimy jeden dla drugiego.
Po prawie dwch latach miaam tego powyej uszu, czujc si jak na mkach piekielnych.
Mog was jednak zapewni, e absolutnie nie chciaam umiera.
Do diaba, nie!
Chciaam znowu dosi szalonego Malachy, a poza tym nic nie byo w stanie zabra mnie z Ardnavamy tak atwo.
	Gdy powiedziano mi, e nastpia remisja, udaam si wprost do Dublina i kupiam sobie ca gr jedwabnej bielizny, co wprawio w zdumienie sprzedawczynie u Browna Thomasa.
	- Ot to - rzekam im, patrzc z satysfakcj, jak podsumowuj mj ogromny rachunek.
- Teraz czuj si lepiej.
A wracajc do mojego deszczowego poranka.
Brygida zatrzymaa mnie w ku i przespaam cay dzie, lecz nie zgodziam si zrezygnowa ze spotkania wieczorem z moj publicznoci.
	Woyam sw najlepsz nocn koszul-z atasem, ktry jest moim ulubionym materiaem na strj nocny, row, gdy ten kolor schlebia bladej skrze, a w kadym razie podoba mi si to, e tak piknie kci si on z moimi szkaratnymi wosami.
Dodaam do tego municie rowej szminki i odrobin perfum, i spiam na ramionach swoj star gronostajow pelerynk.
Gdy potem oba mode stworzenia przestpiy razem progi mojej sypialni, wygldaam, jakbym miaa wyj do nocnego klubu.
	Byli ju po kolacji zjedzonej wsplnie - zgodnie z moim poleceniem - przy wietle wiec, poniewa ostatecznie nieco blasku wiec nigdy nie zaszkodzi urodzie dziewczyny, no i przyznaj, e staram si rozwin kady najlejszy cie romansu midzy moimi "dziemi".
Wydali si oniemieleni tym, e le w ku, a zauwayam, e podchodzc ku mnie, trzymali si za rce.
"Oho" - pomylaam, lecz nie rzekam nic.
Dogadywanie nigdy nie robi dobrze pocztkom romansu; wszystko wtedy jest takie na serio...
	Przepdziam dalmatyczyki, aby zrobi dla nich miejsce w kracu mojego duego oa z baldachimem.
Shannon usiada po turecku, patrzc na mnie wyranie z niepokojem i poczuam si wzruszona widzc, e j obchodz.
W miar, jak mija dzie za dniem, lubiam j coraz bardziej i teraz aowaam, e nie poznaam jej ojca lepiej.
Jeden krtki, przelotny kontakt z tak dynamicznym czowiekiem, to za mao.
	Eddie przycign bliej stary fotel.
Uoy na nim w poprzek sw dug posta i przerzuci nogi nad porcz.
Porusza si tak, jak przystao na aktora: kady ruch jest naturalny, niewymuszony i peen swoistego mskiego wdziku.
Lubi take jego poczucie humoru.
	- Uwielbiam pani strj, Maudie - rzek z szerokim umiechem, a ja dumnie pogadziam gronostaje.
Czuj si w nich zawsze jak w futerku z krlika, pomimo e swego czasu kosztoway fortun.
Rzecz jasna wtedy, kiedy jeszcze nosio si futra.
	- Dzikuj - powiedziaam, poniewa mamusia nauczya mnie, eby zawsze grzecznie przyj komplement, zamiast zbywa go czym w rodzaju "Och, ten stary ciuch?",
 jak robi to wiele dziewczt.
	- Dzi, moi drodzy - rzekam - nasi bohaterowie rozpoczynaj nowe ycie, tak e pjdziemy za kadym z nich, by zobaczy, jak sobie daj rad.
Zacznijmy od Daniela i Finna, ktrzy s w Bostonie.
	Boston, 1883
	Stycze w Bostonie by przejmujco zimny, ale w ndznych slumsach Pnocnej Dzielnicy wydawa si jeszcze zimniejszy.
Wskie kocie by byy liskie od warstwy lodowatego niegu z deszczem, kiedy Daniel OKeeffe przygnbiony przemierza drog powrotn ku malekiej piwnicy bez okien, w ktrej mieszkali.
	Drewniane chaty opieray si o rozsypujce si ceglane domy, ktre kiedy naleay do lepiej sytuowanych kupcw Bostonu.
Rzecz jasna, zanim jeszcze przyszli Irlandczycy, toczc si blisko nabrzey, gdzie wysiedli ze swych dek, w kadym zauku i szparze, ktra dawaa im schronienie.
Imigranci przybyli w takiej liczbie, e zacni obywatele Bo stonu zmuszeni byli wynie si ze swych domw do Beacon Hill lub Back Bay, by znale tam czystsze i zdrowe powietrze, z dala od irlandzkich woni ubstwa, i chorb, i rozpaczy.
	Nikt jednak nie czu si bardziej zrozpaczony ni Daniel, gdy tak schodzi wolno po poamanych stopniach, ktre prowadziy do jego nowego "domu" - ciemnej i wilgotnej piwnicy.
Byo tam pusto, pomijajc sterty somy i kawaki workowej tkaniny rozpostartej na pododze w charakterze ek oraz drewnian pak, ktra suya jako st, przy czym w rodku panowa prawie taki sam chd, jak na zewntrz.
	Pchniciem zamkn za sob wte drzwi, majc nadziej odci tym ostry pnocny wiatr, ktry zapowiada w niedugim czasie nieg gboki na stop.
Finna nie byo w domu, zapali wic jedn wiec i podzikowa Bogu za chwil zwoki.
Oznaczao to cho tyle, e jeszcze nie zaraz musi mu powiedzie o tym, e zgosio si ponad stu innych mczyzn chtnych do tej samej pracy, jak on mia nadziej dosta w brygadzie robt drogowych.
Skwapliwie przepycha si do przodu w nadziei, e jego muskularna budowa przycignie uwag brygadzisty, ale znalazo si tam mnstwo innych muskularnych Irlandczykw i dziesiciu z nich wybrano szybko, nim zdoa zwrci na siebie uwag.
	Niskie sklepienie piwnicy zmuszao go do staego schylania gowy.
Daniel otoczy domi pomie wiecy, aby je ogrza.
W brzuchu zaburczao mu gniewnie z godu.
Miny ju dwadziecia cztery godziny, odkd jad po raz ostatni, jeli jedzeniem daoby si nazwa postny, mazisty gulasz za par centw w knajpie na rogu.
Kilka kolejnych centw przynioso pocieszenie w postaci yka whisky, ktra pobudzia krew do szybszego krenia i na chwil odegnaa zimno.
	Wte przepierzenie oddzielao ich komrk od ssiedniej, gdzie w jednej izbie, nie wikszej ni ich wasna, mieszkaa caa rodzina zoona z ma, jego ony i szstki dzieci, ktrym pacili swe komorne w wysokoci dolara tygodniowo.
Da mg sysze dzieciarni wrzeszczc i tukc si, i porywcz matk drc si na nich, ale tak ju do tego przywyk, e prawie niczego nie sysza.
Cay budynek -jak wszystkie na tej ulicy - wypeniony by takimi malutkimi norami, w ktrych due rodziny walczyy o zachowanie swej godnoci i normalnoci na powierzchni omiu metrw kwadratowych.
Zastanawia si, jak wiele z nich gorzko auje, e nie moe cofn wskazwek zegara i zamieni tej strasznej nowego rodzaju ndzy na star, znajom bied w Irlandii.
	Popatrzy na stert somy w rogu, wiedzc, e pod spodem ley fortuna, ktra mogaby cakowicie zmieni ich ycie.
Przez ile to nocy obserwowa Finna, jak szpera w swej kryjwce i wyciga diamentowy naszyjnik Lily Molyneux, i przesuwa go przez palce.
Daniel zauway jak klejnoty, niczym ludzie, wydaway si traci swj blask pod warstw brudu.
Sucha Finna, ktry powtarza z jadem jak to, gdyby j kiedykolwiek zobaczy raz jeszcze, owinie tene sam sznur bezuytecznych diamentw do koa piknej, biaej szyi Lily i udusi j.
Poniewa diamentowy naszyjnik okaza si dla nich rwnie bezwartociowy jak tania imitacja z masy.
	Zaraz gdy przyjechali, Finn z zapaem przemierzy ca drog do wytwornej czci miasta, by znale eleganckiego jubilera.
Ubrany w swoje sztruksowe portki, szorstk tweedow marynark i czyst koszul, z wenianym szalikiem obwizanym wok szyi - wszystko to darowane biednym irlandzkim uchodcom z litociwego serca przez mieszkacw Nantucket - czu si na tyle wspaniay, e mgby sprosta wszystkiemu, a do chwili gdy przekroczy prg wycielonego pluszem sklepu jubilerskiego.
	Kiedy wytworni sprzedawcy w swych porannych ubraniach utkwili w nim wzrok, zapada cisza.
Przygldali mu si z takim przeraeniem, e a spojrza na siebie, by sprawdzi, czy wszystko jest w porzdku, czy przypadkiem nie zostawi przez nieuwag rozpitego rozporka.
Wszystko jednak wygldao tak jak trzeba, zdejmujc wic z uszanowaniem czapk, podszed ostronie do lnicej oszklonej witryny.
	Wesoym tonem powiedzia "dzie dobry" i z umiechem rozejrza si, oczekujc odpowiedzi, lecz nic nie usysza.
Umiech znik z jego twarzy, gdy dwch spord sprzedawcw otoczyo go szybko, kady po jednej stronie.
	- Nie chcemy tu takich jak ty, ktrzy ebrz.
Wyno si natychmiast, zanim wezwiemy policj.
	Penym nienawici pchniciem wyrzucili go na zewntrz na chodnik i dla pewnoci zamknli za nim na klucz przeszklone drzwi.
	Groba zawoania glin dwiczaa mu w uszach jak dzwony na trwog, gdy wraca, zbiegajc ze wzgrza.
Zbyt pno zda sobie spraw z tego, e, oczywicie, takich ludzi jak on nie wpuszcza si do wytwornych sklepw i dzikowa Bogu, e nie pokaza im naszyjnika, poniewa z pewnoci pomyleliby, e go ukrad, a wtedy niewtpliwie kazaliby go aresztowa.
	- Ale ty go ukrade - rzek nieustpliwie Daniel, gdy tamtego popoudnia Finn opowiada mu ca histori.
- I Bg widzi, e to prawda.
	- Nie, to nie jest prawda - odparowa gwatownie Finn.
- Ona jest nam to winna.
O tak, i jeszcze wicej.
- I natychmiast wyszed znowu do miejscowego lombardu, wiedzc, e tu otrzyma mniej pienidzy, ale w kocu co dostanie.
Powiedzia sobie, e pniej, gdy znajdzie prac i sam osignie wspaniay sukces, bdzie mg odzyska naszyjnik.
Wwczas, zwaywszy jego nowo nabyte powszechne powaanie, nikt nawet nie pomyli, by zapyta go, skd ma tak cenn sztuk biuterii.
Ale waciciel lombardu popatrzy na podejrzliwie, a potem rzek, e nie przyjmuje rzeczy tak drogich jak ta.
Gdyby gliny przyszy tu myszkowa, kosztowaoby go to wicej, ni warte jest jego ycie.
	- Niech no znajd u mnie co takiego - przestrzeg Finna - a skocz w wizieniu, razem z tob.
	I tak naszyjnik zosta wrzucony pod som, rwnie bezuyteczny jak pusta butelka po whisky: mona go wywlec i paka nad nim po kilku drinkach.
A teraz, po szeciu tygodniach od przyjazdu, wszystkie pienidze, jakie otrzymali w datku, zostay ju wydane.
	Daniel popatrzy w gr, syszc dwik podkutych wiekami butw na lodowatych stopniach: to wszed brat.
Jego przystojna, moda twarz bya cignita z zimna i pokryta kilkudniowym czarnym zarostem, lecz w jego szarych oczach widnia promienny umiech, do piersi za przyciska kilka owinitych w papier pakunkw.
	- Spjrz na to, Da - wykrzykn, rzucajc pakunki na drewniane pudo.
Zatar rce i tak jak Daniel, potrzyma je przy wiecy, by je ogrza.
- Znajdziesz tam wiey bochenek - nic z tych wczorajszych odpadw, comy mieli.
I najlepsze irlandzkie maso, oraz wier kilo niemieckiej kiebasy z delikatesw na ulicy Pnocnej.
- Sign do wntrza swej marynarki i wycign butelk irlandzkiej whisky, po czym umieci j na pudle.
- To ci rozgrzeje, stary brachu - powiedzia szczerzc zby, gdy Daniel gapi si w osupieniu to na niego, to na whisky, i znw na niego.
- A zanim zapytasz, ju ci opowiadam.
Wymieniem dzi na dolary dwa z angielskich suwerenw Lily.
Przykucn obok drewnianej paki, opowiadajc Danowi, co si wydarzyo.
	- Wszedem do kocioa witego Stefana, by schroni si przed zimnem i sprawdzi, czy ten stary wity Jegomo na grze pokae mi jakie rozwizanie dla nas, skoro widzi wicej ni my sami.
Ale nic si nie dziao, a zakrystian spoglda na mnie krzywo, bo byem ju tam tak dugo.
No to wyszedem i jaki czas chodziem po ulicach, a potem po wdrowaem na wzgrze.
- Podekscytowany, patrzy na Daniela, promieniejc na twarzy.
- I znalazem si przed bankiem.
Nagle pomylaem: "Mam te pidziesit suwerenw zawizane wok pasa, po co je trzyma, aden z nich dla mnie poytek, no to czemu by nie poprosi w banku, miao jak trzeba, eby je zamienili na dolary".
	Otworzywszy whisky, pocign yk i poda butelk Danielowi.
	- Zrobili to w ogle bez pytania.
I czy wiesz, ile dostaem za te dwa mae zote suwereny?
	Daniel pokrci gow, a Finn wyszczerzy do zby w triumfalnym umiechu.
	- Dziesi calutkich jankeskich dolarw stary, oto ile za nie dostaem.
- Wpatrywa si w podnieceniu w oczy brata.
Czy wiesz, ile mam zawizane wok pasa, chopaku?
Znaczy si, ile to warte?
Tyle co dwiecie czterdzieci dolarw.
Fortun, Da.
Ca cholern fortun.
	Daniel gapi si na niego oniemiay.
Pracujcy mczyzna mia szczcie, jeli zarobi dziesi dolarw tygodniowo, eby mc mieszka, wyywi i ubra siebie samego, swoj on i liczne dzieci.
A oni posiadali suwereny warte dwiecie czterdzieci dolarw.
- Moglibymy za to y dwa lata i cztery miesice - obliczy szybko Da, nagle podniecony tak samo, jak jego brat.
Podnis butelk do ust i pocign duy yk.
Ulga i whisky sprawiy, e poczu sabo w nogach, pocign wic kolejny yk, by doj do siebie.
	- Uratowae nas, bracie - wykrzykn z zachwytem.
- Uratowae nas od ndzy, bo ja znw nie dostaem dzi roboty i przysigam ci, e byem u kresu si, wysyajc do piekie Lily Molyneux razem z tob.
- Oczy zaszy mu mg, gdy pomyla o rodzinnym kraju.
- No tak, i chciaem wraca do domu, Finn - doda ponuro.
- Chciaem by na powrt w Connemara, w lasach, polujc na baanty, bekasy i kuropatwy.
W Bo stonie chodziem po ulicach, ale ich nie widziaem.
Widziaem tylko siebie, jak cign ososia z rzeki w tym spokojnym rewirze pod wierzbami; ty wiesz, o ktrym miejscu mwi?
	Finn wzruszy ramionami.
Mia w kieszeniach pienidze i czu si innym czowiekiem.
Gotw by wzi si za bary z ca Pnocn Dzielnic, i z miastem Boston - i z ca Ameryk te, jeli zajdzie potrzeba.
Zamkn uszy na pene alu wspomnienia brata o Ardnavamie i powiedzia niecierpliwie.
	- Ty zapominasz, e bylimy biedni jak pierwszy lepszy Irlandczyk.
I e za jedno niewaciwe spojrzenie czy sowo jego lordowska mo mg ci da na powrt do sprztania koskiego gwna.
- Poklepa si po kieszeni i rzek pewny siebie: Mamy teraz w kieszeniach wicej pienidzy, bracie, ni mielibymy kiedykolwiek w Connemara.
To jest to, o czym mwi "zota okazja".
Te suwereny s zote i to jest nasza okazja.
	- Co ci powiem - wykrzykn, ogarnity podnieceniem pyncym z nowo zdobytego bogactwa.
- Uczcimy to, Da.
Pjdziemy do kafejki Wocha i najemy si tyle, ile nasze brzuchy zdoaj wytrzyma.
A potem pjdziemy do knajpy.
	Da kiwn gow na zgod.
Dwign si na nogi i, ju gotw i, zawiza swj cienki szalik na szyi w pogotowiu, lecz Finn rzek:
	- Poczekaj chwil, cign z gry Roryego, by poszed z nami.
Ruszy pdem po schodach prowadzcych w gb kamienicy i nie zatrzymujc si, przebieg przez trzy kondygnacje, po czym ciko zaomota w drewniane drzwi.
Zapada cisza, gdy rodzina wewntrz zastyga w bezruchu.
Takie pukanie mogo oznacza tylko kopot z policj.
	- W porzdku, to tylko ja, Finn - zawoa, a drzwi natychmiast stany otworem i mody zuch wyszczerzy do zby w powitalnym umiechu.
	Rory 0Donovan by modszy od Finna o rok: mia szesnacie lat i mieszka tu z owdowia matk, brami i siostrami, ca sidemk w dwch mikroskopijnych pokoikach.
Okna zabito deskami dla ochrony przed zimnem, wic w izbach - tak jak piwnicy Finna - zawsze panowaa ciemno, nadajc cerze Roryego woskow blado, znamionujc imigranta.
Rory by chudy, o sabowitym wygldzie, z ramionami i nogami jak patyki, byszczcymi ciemnymi oczami, mczy go suchy kaszel, ktry niekiedy wstrzsa jego wt postaci tak straszliwie, e mgby go rozerwa, jak myla Finn.
	Zszedszy dopiero co ze statku, ktry przywiz jego i Dana z Nantucket, z mizern liczb ofiarowanych mu przez wyspiarzy monet po brzkujcych jedna o drug w kieszeni, Finn zatrzyma si, eby spyta chopca, czy wie, gdzie mona znale tani kwater.
Rory skierowa ich do piwnicy, a tam klepicy bied dzierawcy zgodzili si za sum jednego dolara tygodniowo podzieli sw piwnic na dwie czci i jedn poow podnaj chopcom OKeeffe.

	Finn i Rory od razu zostali przyjacimi, teraz wic Finn otoczy rk ramiona Roryego i zaprosi go, by towarzyszy im do Wocha.
- Miaem ut szczcia, chopaku - doda, szczerzc zby.
- Ja ci to opowiem potem nad gorcym posikiem.
	Rory poszed po czapk i szalik, a Finn szybko skorzysta z okazji, by wsun w rk pani ODonovan dwa dolary, przykazujc jej nie myle o zwrocie, bo tam, skd pochodz owe pienidze, jest ich o wiele wicej.
Patrzya za nim z wdzicznoci, kiedy wraz z Rorym zbiega gono po rozupujcych si schodach, ktre cuchny kapust, uryn i niewysowionym brudem i ndz.
Za te dwa dolary zapaci to, co winna jest "w ksidze" sklepu spoywczego, tak e dostanie nowy kredyt i jeli bdzie rozwana - wyywi rodzin przez kolejny tydzie.
	- To dopiero zuch, ten mody Finn OKeeffe - rzeka do gromadzcych si przy niej dzieci.
- Daleko zajdzie, to pewne.
	Woska kafejka bya oddalona dobry kawaek drogi, na Ward Eight, ale tego wieczoru nawet nie zwrcili uwagi na odlego ani na zimno, miejc si i rozmawiajc w podnieceniu, z czapkami nisko nasunitymi na oczy i policzkami wcinitymi w szaliki przed zimnym wiatrem.
Wok wirowao nieco patkw niegu, ale jako nie wydawao si to teraz mie znaczenie jak przedtem, a Finn po raz pierwszy w yciu czu t uderzajc do gowy wolno czowieka zamonego.
	- To mi si podoba, chopie - zarechota, poklepujc Dana w plecy i szeroko umiechajc si do Roryego.
- Podoba mi si, e mam fors.
Dziki temu facet czuje si wspaniale.
O tak, i jeszcze co wicej.
Tak jakby nic nie mogo ci dotkn; jeste bezpieczny od wszystkich nie szcz i cierpie tego wiata.
Poklepa zote suwereny przywizane pod marynark w skrzanej sakiewce do pasa i westchn z zadowoleniem.
Moe i nie bd musia zabi Lily Molyneux powiedzia, mrugajc do Dana - i obydwaj zamiali si, jakby to by najlepszy dowcip wiata, podczas gdy Rory patrzy na nich ogupiaym wzrokiem.
	- Opowiem ci o tym, gdy bdziesz ju na to do dorosy - obieca mu Finn z kolejnym mrugniciem, gdy wtoczyli si do zaparowanej maej kafejki z wejciem od ulicy.
Uderzajcy do gowy zapach zi, korzeni i pieczonych da sprawi, e linka napyna im do ust, zamwili wic karafk ostrego czerwonego wina i wypili je, jedzc plastry salami i marynowane zielone oliwki w oczekiwaniu na posiek.
A kiedy przyniesiono pmiski pieczonego kurczaka i przyprawionej czbrem polenty, zamilkli, skupiajc si najedzeniu tak, jakby to bya jedyna rzecz na wiecie, jaka si liczya.
Skoczyli w rekordowym tempie i Finn z zadowoleniem wycign si w krzele.
Zamwi wicej wina i wicej jedzenia dla swych przyjaci i pomyla, e ycie nigdy jeszcze nie wydawao mu si tak dobre.
	Jego myli powrciy, jak zwykle, do Lily i znw zacz si zastanawia, co si z ni stao.
Nie byo jej nazwiska na licie uratowanych, wywieszonej w Gmachu Synw Trzewoci w Nantucket, ale przecie nazwiska lady Lily nie umieszczono by przy zwykych miertelnikach.
Tak czy inaczej skoczyaby raczej wraz z ludmi z jej wasnego wiatka.
Zaduma si nad tym, co opowiedzia mu jeden z eglarzy, e widzia j, jak wpadaa do morza.
Powiedzia sobie, e to nie moga by Lily, e tego rodzaju rzeczy nie zdarzaj si dziewczynom takim jak ona;
	zawsze u jej boku znajdzie si jaki biedny gupiec, gotowy j chroni.
By przekonany, e Lily ocalaa.
Po prostu wiedzia o tym.
Czu to w swym sercu.
	Po parnym gorcu maej kafejki, zib panujcy na zewntrz rbn w nich ostrym ciosem.
Ich oddechy zawisy na powietrzu, a podbite wiekami buty zaomotay po czarnym lodzie.
lizgajc si na kocich bach, klli na czym wiat stoi.
	- Za zimno na nieg - powiedzia Rory, gdy mrocy krew w yach wiatr wista na wylot przez jego cienk marynark.
To bya jego druga zima w Bostonie, i wiedzia, jak to jest.
Pniej, gdy temperatura wzronie o kresk lub dwie, moe sypn porzdny nieg, cae tony tego diabelstwa.
Z przygnbieniem pomyla o swych piciu braciach i siostrach, z ktrych wszyscy potrzebowali nowych butw, i wiedzia, e po prostu gdzie musi dosta prac.
Wszystko jedno gdzie.
Robiby wszystko, co trzeba.
	Bdziesz pracowa z nami, chopie - powiedzia Daniel, w odpowiedzi na jego nieme mody, idc w szybkim tempie przez oblodzone ulice jakby w ogle nie czu zimna.
pieszc obok niego, Rory zapyta z oywieniem, co ma na myli.
	- Otworzymy biznes z tymi pienidzmi - zahucza Da z powag.
- Prawda, Finn?
- Przystan i wpatrywa si w pytajcy wyraz ich twarzy, po czym si zamia.
- No, zastanwcie si tylko, chopaki, czego ludzie najbardziej potrzebuj?
No jak to, jedzenia i picia, oczywicie.
A zaraz po tym ubrania.
Portek, spdnic, paszczy, butw.
Z naszymi pienidzmi otworzymy sklep, chopcy, a potem jedno jest pewne.
Nigdy nie bdziemy godowa.
Nie z naszym wasnym sklepem.
	- Mylisz, e starczy nam na to pienidzy, Da?
- zapyta Finn z oywieniem.
	- Na pewno, ale pomwi z brygadzist.
On mi jasno wyoy, co robi.
- Czule poklepa Finna po plecach.
- To wszystko dziki twojemu szybko mylcemu bratu - powiedzia, zapominajc, e zawsze oskara Finna o to, e ograbi Lily, a jego okazaa, przystojna twarz rozbysa
szerokim umiechem, gdy pomyla podekscytowany o pienidzach, ktre umoliwi im nowy start w ycie.
	Stojc przy szynkwasie Baru Bradyego Finn rzek:
	- To wspaniay kraj, znaczy si Ameryka.
Daj ci pi razy wicej dolarw ni masz suwerenw, forsa jakby ronie na drzewach.
- Peen szczcia, obrzuci spojrzeniem zadymion sal.
Jak zwykle, bya ciasno wypeniona obszarpanymi mczyznami i zawinitymi w czarne szale kobietami, siedzcymi nad jedn jedyn szklank, na jak z trudem ci ludzie mogli sobie pozwoli, gdy przynajmniej tu w barze byo ciepo, a towarzystwo innych odwracao ich myli od wasnej niedoli.
I byo tu tysic razy lepiej ni w ciemnych, lodowatych norach, ktre nazywali domem.
	- Moe zamiast tego trzeba nam otworzy bar - powiedzia Finn do Daniela.
- To pewne, e nigdy nie brakoby nam klientw.
	- W Pnocnej Dzielnicy s a trzy bary na kady kwarta zabudowy - zareplikowa Da - i to wszystkie pene ludzi, ktrym zostao tylko tyle, by kupi sobie jednego drinka.
Jedyne pienidze, jakie tu si wydaje, to resztki, ktre pozostay ludziom po nakarmieniu i odzianiu ich rodzin.
Nie, chopaku - powtrzy.
- To sklep przynosi fors; jestem o tym przekonany.
	Rory wykrztusi swoj whisky i zacz kaszle.
Kaszel zmieni si w charczenie, a twarz mu poczerwieniaa.
	- Najlepiej we brandy, Rory - podsun Finn, gdy chopiec powoli odzyskiwa swj oddech.
	Rory przygnbiony zwiesi gow.
	- Mj tata umar z picia.
A matka zawsze mwia, e gdybym mia wda si w niego, przybije mi gwodziami stopy do podogi prdzej, ni mnie puci do baru.
	- I tu te miaa kobieta suszno - odezwa si tonem akceptacji Finn.
- Nie bd zatrudnia adnych pijakw.
Mrugn do swego przyjaciela, objwszy go krzepico ramieniem.
- Tylko pomyl, Rory - powiedzia, a twarz mu janiaa zachwytem siedemnastolatka, gdy tak rozwaa ich nagy awans yciowy - pewnego dnia ty, ja i Da bdziemy bogatymi ludmi.
	- Znaczy si, jestecie przy forsie?
- zapyta Jack Brady, waciciel baru, opierajc si z zainteresowaniem o pokiereszowany drewniany szynkwas, razem z klientami toczcymi si wok, by usysze, komu si udao w tej Ameryce.
	- Tak jest - odrzek Da ze skromn min.
- Ja i mj brat.
Weszlimy w posiadanie niezej sumki i bdziemy zakada biznes.
Przyjemny may sklepik, ktrego, mamy nadziej, wszyscy bdziecie klientami, po niewa chcemy wam zaoferowa najlepsze ceny w Pnocnej Dzielnicy.
	- Dwiecie czterdzieci dolarw - wykrzykn z dum Finn.
W sali zapada cisza, gdy poklepywa wybrzuszenie widoczne spod marynarki.
- Ja i mj brat chcielibymy zafundowa kademu z was, rodacy, kieliszek najlepszej irlandzkiej whisky, jak Brad ma na pce.
Aby to uczci.
No i ebycie nie zapomnieli braci OKeeffe z Connemara, gdy na drugi raz bdziecie robi zakupy.
	Czterdzieci par oczu spoczo na nich z niedowierzaniem, gdy Brad rozdawa dokoa szklanki i wzniesiono toast za godny pozazdroszczenia szczliwy traf OKeeffew.
Dwiecie czterdzieci dolarw byo to wicej, ni ktokolwiek z nich zarobi przez cae swe ycie i wicej, ni kto kolwiek z nich w ogle umia sobie wyobrazi w postaci jednej wielkiej kupy pienidzy.
Z owacj wychylono whisky, a potem kto zacz gra "Irlandzkiego Wdrowca" na akordeonie, a znw kto inny na skrzypcach, a potem na kobzach i fujarkach i zanim mona byo si spostrzec, ju Bar Bradyego hucza pieni.
Dziki Danielowi i Finnowi whisky nadal si laa, a Brad umiecha si uszczliwiony z powodu swej nie spodziewanej dobrej passy, cho powiedzia tonem ostrzeenia do Dana:
	- Lepiej nie przepuszczajcie tego wszystkiego w cigu jednej nocy na trunek, stary druhu, bo nigdy nie bdziecie mie swego wymarzonego sklepu.
	Rory skoczy whisky i powiedzia:
	- Musz wraca, Da.
Moja matka bdzie si zastanawia, co si ze mn stao.
	Da rozmyla jeszcze nad sowami Bradyego.
Wiedzia, e waciciel baru ma racj i wiedzia, e - gdy on si upije - pienidze przepyn im przez palce, zmieniajc si w jedn wielk, cudown bib, jeli czego z tym nie zrobi.
Trci okciem Finna i szeptem powiedzia, aby da Roryemu suwereny.
	- Wemiesz ze sob nasze pienidze do domu, chopie, tak, ebymy ich wszystkich nie przepucili - rzek.
- Daj to do schowania swej matce i zobaczymy si jutro rano.
	Finn poszpera pod marynark i poda Roryemu skrzan sakiewk z suwerenami.
Klepn go w plecy i zamwi butelk przyzwoitej brandy.
	- We to dla matki, Rory - powiedzia.
- Bdzie na podordziu, gdy zimowy chd przyniesie choroby i gorczk.
I niech ci Bg bogosawi, mj stary.
Jeste moim najlepszym na wiecie przyjacielem, rzecz jasna, poza moim bratem Danem.
I nie zapomnij powiedzie matce o swej nowej robocie z OKeeffeami.
Odwrci si znw w stron baru, pobrzkujc w doni pozostaymi monetami.
Rzucajc je na szynkwas, powiedzia wspaniaomylnie:
	- To twoje, Brady, na wszystko, co da si jeszcze za to kupi, by moi przyjaciele bawili si dalej.
	Rozleg si kolejny toast, a muzyka staa si jeszcze goniejsza i piewy jeszcze bardziej wrzaskliwe, gdy podnosili szklanki i wlewali do garde whisky niosc im ciepo i zapomnienie, zatracajc si w zachwycie i uroku nowo odkrytego bogactwa OKeeffew.
- O tak, Ameryka jest mimo wszystko cudownym miejscem - mwili sobie, a w sercach rosa im nadzieja, bo skoro jednemu z ich rodakw powiodo si, to z pewnoci oni te mieli na to szans.
	Rory nie by pijany.
Wepchn skrzan sakiewk zawierajc cenne suwereny braci OKeeffe do kieszeni swej marynarki i przez podchmielon cib utorowa sobie drog na dwr.
Drzwi koyszcym ruchem zamkny si za nim i znw przytoczya go rzeczywisto ndznych, cuchncych ulic Pnocnej Dzielnicy.
Z tym, e teraz okrywa je biay koc.
	nieg wirowa mu wok gowy, on za unis twarz wprost na za dymk, wystawiajc jzyk, by chwyta zimne krysztaki niegu, gdy lizgajc si po kocich bach wraca do ponurej izby.
Tam bdzie si gnit "na waleta" wraz z siostrami i brami w barogu ze somy, ktry suy im za ka, niczym miot zmarznitych, wygodniaych szczeniakw na wiejskim podwrku.
	nieg stumi kroki mczyzny, ktry poda za nim, tak e Rory odwrci si zaskoczony, gdy poczu cik do na swym ramieniu.
Paska tweedowa czapka mczyzny nasunita bya nisko na oczy, a kdzierzawa czarna broda skrywaa doln cz twarzy.
	- Co chcecie?
- zapyta Rory, lecz w jego gosie zabrzmia strach, gdy widzc bysk w oczach faceta i pak w jego rku dokadnie zrozumia, czego ten mczyzna chce.
Cios trafi go w bok gowy i Rory upad, nie wydawszy z siebie gosu.
	Rzuciwszy szybkie spojrzenie ponad ramieniem, mczyzna uklk nad Rorym i zmarznitymi palcami gmera mu pod marynark, dopki nie znalaz cennej sakiewki, wci jeszcze ciepej od ciaa.
Podnis si i przez sekund popatrzy na chopca u swych stp, ktrego krew broczya ju nieg.
Wyraz rozpaczy i udrki przebieg mu po twarzy.
	- Przykro mi, chopaku - powiedzia cicho - ale potrzebuj tego dla mej przymierajcej z godu rodziny.
- A potem umkn, polizgnwszy si przy rogu na lodzie, biegnc i biegnc jak mg najdalej od Pnocnej Dzielnicy i od swego nieszczsnego czynu.

	25.
	Rory Donovan nigdy ju po tym ciosie w gow nie powrci do penej formy.
Mwi zacinajc si, powczy nogami po schodach i potyka si o kocie by.
Lodowaty wiatr pogorszy jego kaszel i Rory sta si jeszcze wtlejszy.
Matka z rozpacz krcia gow nad swym najstarszym synem.
On by tym jedynym, ktry mg pracowa, by zdoby poywienie dla jej dzieci i nie wiedziaa, co robi.
	- Ach, gdyby Finn OKeeffe zatrzyma wtedy przy sobie swe pienidze!
- westchna.
- Nikt by si nie omieli napa na niego i na tego wielkiego faceta, Daniela, tak jak to zrobili z moim synem.
- A Finn i Daniel rwnie aowali tego po tysice razy, na powrt siedzc w swej ciemnej piwnicy.
	W snach Finn cigle przeywa to uderzajce do gowy uczucie podniecenia, jakie wywouje posiadanie pienidzy.
Znowu dotyka zotych monet i widzia, jak magicznie zmieniaj si w dolary, w tak wiele dolarw, e ledwo mg je policzy.
Ale w surowym, zimnym wietle dnia stawa w obliczu rzeczywistego faktu, i przy yciu utrzymywaa ich wymuszona dobroczynno mieszkacw Bostonu, ktrzy nienawidzili Irlandczykw za to, e sprowadzili do ich czystego, kwitncego miasta ndz i choroby.
Jednake niemowlta i dzieci musiay by karmione, wic bogaci bostoczycy zatrudniali w swych domach irlandzkie kobiety jako suce, a mczyzn jako robotnikw przy nowo wznoszonych budowlach.
A z kolei ci bez adnej pracy dostawali troch jedzenia tak, e nie umierali.
	Ilekro Finn lub Daniel znajdowali jednodniowe zatrudnienie, czy to rozadowujc przy nabrzeu worki wgla lub mki, czy machajc kilofem na skalistych wzgrzach, czy te wrzucajc szuflami wypeniacz w muliste mielizny Back Bay, dzielili swj lichy zarobek na dwie czci, jedn poow oddajc matce Roryego.
	- Nie bdziecie cierpie, pani Donovan - powiedzia jej Da burkliwie.
- Mj brat i ja zajmiemy si wami, bez strachu.
- I westchn gboko, poniewa nie wiedzia, jak do licha dotrzyma tej obietnicy.
	W pewien deszczowy poranek w kwietniu Finn przechodzi wanie koo gmachu gminy, gdy sposzy si ko cigncy wytworny may dwu koowy kabriolet.
Finn rozejrza si na znajomy dwik galopu koskich kopyt i gdy ko si z nim zrwna, chopak instynktownie uchwyci z caej siy wodze, a jego nogi znalazy si zatrwaajco blisko k, gdy zwierz wci tuko kopytami, cignc go za sob przez boto.
Potem ko za trzyma si; stan dba, przebierajc nogami w powietrzu, a on wiedzia ju, e go pokona.
	Za chwil byo ju po wszystkim i Finn umiechn si szeroko, zadowolony z siebie, przytrzymujc za wodze nerwowego konia.
Ten wywrci oczami, zara i zatupota, lecz Finn szybko go uspokoi.
	Kabrioletem powozia Beatrice James, ona Comeliusa Jamesa, jednego z najbogatszych ludzi w Bostonie.
Zmierzya swego zbawc wzrokiem od stp do gw, krzywic si na widok jego postrzpionej marynarki, ktr nosi nie korzystajc z komfortu koszuli, gdy ta dawno si rozpada - i na szalik zawizany na goej szyi.
Spojrzaa na jego zabocone spodnie, stare popkane buty wypchane gazet dla ochrony od zimna, dziko poskrcan, czarn brod i w jego szare wygodniae oczy, po czym wzruszya z dyzgustem ramionami.
	Zarazem jednak spostrzega jego miae obycie z koniem i powiedziaa sobie, e ostatecznie ten mody chuligan wanie zapobieg bardzo przykremu wypadkowi.
Odezwaa si z wdzicznoci: - Musz wam podzikowa za uratowanie mnie, mody czowieku.
	Finn wzruszy ramionami.
	- To nic takiego, psze pani - odpar, spogldajc na ni.
Bya wysoka, o wygldzie arystokratki, a cho jej ubranie odznaczao si prostot, wiedzia, e musiao duo kosztowa.
May powozik to drogie cacko, Finn pomyla wic z nadziej, e powinna da jednego lub dwa dolary nagrody.
	Przesun ze znawstwem rk po ciele nerwowej klaczki, patrzc, czy nie odniosa adnych obrae, przypominajc sobie stajnie w Ardnavamie.
Westchn tsknie; niemal jeszcze czu sodki zapach siana i odczuwa si dobrego konia ciskanego udami.
	Ko zadra nerwowo pod jego doni, rzek wic ostrzegawczo:
	- Teraz to mog pani powiedzie, psze pani, e ta moda klaczka jest za bardzo spita, aby chodzi przy dyszlu.
	- Ale mj wonica sam j wybra - odpara Beatrice, zirytowana jego zarozumiaoci.
- Powiedzia, e bdzie to dla mnie wietny ko do powoziku.
	- No to wanie okazao si, e si omyli, psze pani.
Ona jest dla pani za szybka i za nerwowa.
Nawet z klapkami przy oczach bdzie nie bezpieczna.
Bardziej nadaje si na tor wycigowy ni na ulic.
	Beatrice wiedziaa, e Finn ma racj i wzdrygna si na myl o swym losie, gdyby powz si przewrci.
Wyja z portmonetki dolara i podaa mu go, a on schowa go szybko do kieszeni.
Ona za rzeka:
	- Dostaniesz kolejnego dolara, mj zuchu, jeli odwieziesz mnie do domu.
- Wyjwszy biay bilecik wizytowy z wytoczonym nazwiskiem i adresem, wrczya mu go.
Finn gapi si na bilecik, a ona wstrz nita zdaa sobie spraw z tego, e oczywicie on nie umie czyta i szybko powiedziaa mu, by j zabra na Louisburgh Square.
	Finn zwinnym susem znalaz si na miejscu wonicy i wawym kusem ruszyli w drog.
Pod jego rk ko sprawowa si idealnie i Beatrice pomylaa, jak dobre s wyroki Opatrznoci, ktra postawia na jej drodze tego modego irlandzkiego chuligana.
	Finn cicho gwizdn ze zdumienia, kiedy wjecha na podwrze po oone na tyach rezydencji przy Louisburgh Square.
Cztery konie wychyliy dociekliwie by znad drzwiczek stajennych, w wozowni za znajdoway si dwa wspaniae powozy, a take eleganckie kryte sanie, uywane w czasie, gdy ld i nieg czyni ulice nieprzejezdnymi dla ruchu koowego.
Zeskoczy lekko z kabrioletu, po czym podsun swoj otpion brudem rk, by pomc wysi pani James.
Marszczc swj nos z odraz, zignorowaa ten fakt i zesza na ziemi sama.
	Jego twarz oblaa si czerwieni, gdy przypomnia sobie tamten dzie, dawno temu, na podwrzu stajennym w Ardnavamie, gdy brat zmy z niego brud i smrd.
	- Przepraszam, pani James - powiedzia gniewnym tonem - ale trudno jest by tak czystym, jak by si chciao, gdy si jest tak biednym jak ja.
	Odwrcia si, by znw spojrze na niego.
Zwrci si do niej jej nazwiskiem, zdaa wic sobie spraw, e musia je przeczyta na bileciku, ktry mu daa.
	- A wic jednak potrafisz czyta - powiedziaa zaskoczona.
	- O tak, umiem czyta.
A take pisa.
Pracowaem przy koniach przez cae moje ycie.
Lord Molyneux zawsze mwi, e jestem najlepszym jedcem, jakiego w ogle widzia, i to ja nauczyem modego lorda Williama jedzi konno, cho wszyscy mwili, e to si nikomu nie uda.
Pracowaem dla lorda jako stajenny, psze pani, a mj brat pracowa w majtku jako naganiacz i gajowy, dopki nie przybylimy tutaj, aby rozpocz nowe ycie.
	- Miasto takie jak Boston, to raczej mao odpowiednie miejsce, by stajenny i naganiacz znaleli sobie waciwe zajcie - powiedziaa uszczypliwie.
	- Nie, psze pani, nie jest odpowiednie - przytakn uprzejmie Finn.
- Ale nasz statek si rozbi.
Zaton koo Nantucket i zabrano nas do Bostonu.
Wegetujemy tu, bo nie mamy pienidzy, by pojecha gdzie indziej.
Beatrice James wygadzia na swych wiotkich przegubach szare rkawiczki z kolej skrki, rzucajc jeszcze raz dugie, krytyczne spojrzenie na swego wybawc.
Ten chopak na pewno wiedzia, jak obchodzi si z komi.
Lord William, o ktrym wspomnia, oraz ta wielka posiado w Irlandii.
Oczywicie, kady to wie, e Irlandczycy s zbzikowani na punkcie koni, a ona dopiero co miaa pierwszorzdny dowd na to, e ten rzeczywicie jest dobry przy koniach, tak jak to utrzymuje.
A poza tym okaza wyjtkow odwag.
	- Poczekaj tu - rzeka, podajc mu jeszcze jednego dolara, ktrego obiecaa wczeniej.
- Pomwi z moim mem i zobaczymy, co da si zrobi.
	Finn schowa dolara do kieszeni.
Zabrzcza obiema monetami, a jego nastrj poprawi si nagle.
	- O Jezusie - powiedzia sobie.
- Alem tu dobrze trafi.
- Podbieg do pompy porodku podwrza i umy rce i twarz lodowato zimn wod.
Przetar czubki butw o tyy nogawek swoich spodni, cign czapk i przygadzi wosy.
Na nowo zawiza swj szalik i zakry marynark nag pier, po czym w napiciu przemierza tam i z powrotem stajenny dziedziniec, lustrujc konie, ktre przewiesiy swe by ponad drzwiami stajni.
	Comelius James w milczeniu obserwowa go ze stopni domu.
By niszy od swej ony i starszy, o siwych wosach i bystrych brzowych oczach.
Jego rodzina pochodzia z Anglii i nie zawsze wiodo im si dobrze.
Oczywicie, nigdy nie zaznali takiej biedy jak Irlandczycy, zawsze byli kulturalni i mieszkali w starych domach penych ksiek i obrazw, no i naturalnie wszyscy si wyksztacili.
James wzbogaci si dziki bystremu wynalezieniu opatentowanego przeze urzdzenia, ktre stosowano w przdzalniach Massachusetts.
A gdy sta si ju w miar bo gaty, polubi Beatrice, ktrej rodzice naleeli do elity Bostonu, po czym zebra te wszystkie bogactwa i wykorzysta je, by samemu zarobi miliony na nowojorskim rynku papierw wartociowych.
	Comelius i Beatrice James byli bogobojnymi prezbiterianami, ktrzy w niedziel regularnie uczszczali do kocioa, i modlili si co rano i wieczr w swym domu za rodzin i sub.
Pan James szczyci si tym, e jest miosiernym czowiekiem, i przez wzgld na sw on chcia nawet zaangaowa tego chopaka, ktry zaryzykowa yciem, aby j uratowa.
	Oczywicie to Irlandczyk, James nie uwierzy wic w to, co tamten opowiedzia o swej pracy stajennego w jakiej posiadoci ziemskiej w Irlandii, gdy kady wiedzia, e Irlandczyk zalenie od okolicznoci potrafi owin prawd w barwn tkanin kamstwa.
Kiedy jednak przyjrza si temu chopakowi przy koniach, zmieni zdanie.
Byo dla niego oczywiste, e chopak wie, co robi, i co wicej, e go to obchodzi.
Mg przy okazji stwierdzi, e on przemawia do zwierzt.
	- Mody czowieku - zawoa, a Finn cay zamieni si w such, zrywajc czapk z gowy i skwapliwie wpatrujc si we szeroko otwartymi oczami.
	- Mody czowieku, jestem Comelius James - mwi ten, podchodzc do Finna.
- Moja ona opowiedziaa mi, co si wydarzyo i jestem wdziczny za to, co zrobie, aby jej pomc.
- Zaoywszy rce za plecy, koysa si w przd i ty na pitach, lustrujc Finna przenikliwymi br zowymi oczami.
- Jeste jeszcze modszy, ni mylaem - powiedzia, prbujc zgadn - szesnacie, siedemnacie?
	- Mam prawie osiemnacie, prosz pana - odpar niespokojnie Finn.
Pan James kiwn gow.
	- Cakiem wystarczajco.
A wic proponuj ci stanowisko chopca stajennego.
Bdziesz odpowiada za dogldanie powozw, aby byy czyste, i dopilnujesz, by konie miay opiek i codzienne wiczenia.
Czy to jasne?
	Twarz Finna promieniaa radoci.
	- Och tak, prosz pana.
Tak, oczywicie, e jasne, prosz pana.
- Wycign sw zmarznit rk.
- I niech Bg pana bogosawi, sir, za danie mi tej szansy.
Nie zawiod pana, tego moe pan by pewien.
	Comelius zmuszony by umiechn si, gdy potrzsn rk chopaka.
Podoba mu si jego entuzjazm tak samo, jak jego obchodzenie si z komi.
	- A co z zapat, prosz pana?
- zapyta Finn, wracajc do sedna sprawy.
	- Twoja zapata?
Ach, tak.
Na pocztek dwanacie tygodniowo, a po trzech miesicach podwyka, jeli bdziesz si dobrze spisywa.
	- Dwanacie dolarw, prosz pana?
- powiedzia Finn, majc ochot odtaczy gig z radoci.
	- I twoje posiki, oczywicie - doda pan James, zmierzajc z po wrotem ku domowi.
- Moesz zacz ju jutro.
	- Tak, prosz pana.
Tak, prosz pana, szanowny panie!
- odkrzykn Finn.
- Bd tutaj, prosz pana, o wicie bd.
Moe pan na mnie liczy.
- A potem pobieg do domu opowiedzie Danowi i Roryemu dobr nowin.
	Da wierzy, e teraz, gdy w ich losie nastpi zwrot, on te dostanie jak prac.
- Tak to jest z losem, Finnie - powiedzia z przekonaniem.
- Kiedy ci sprzyja, to sprzyja ci naprawd.
	Gd przywid Dana w miejsce jak najbardziej logiczne: do sklepu spoywczego Corrigana na Hanover Street.
Krci si na zewntrz, z rkami w kieszeniach spodni i ramionami zgarbionymi dla ochrony przed wiatrem, zerkajc tsknie przez okno na pene po brzegi beczuki mki i worki kartofli, na skrzynki z herbat i pudeka z kapust i cebul.
Za kadym otwarciem drzwi wo gotowanej szynki doprowadzaa go prawie do szalestwa i zaj si zbieraniem rozrzuconych gbw i lici kapusty spod drewnianych kozw przed frontem sklepu.
Wycign z kieszeni szmat i wypolerowa okno, umiechajc si przez szyb do zachmurzonej twarzy Corrigana.
Przez cay tydzie, dzie w dzie, by przed sklepem Micka Corrigana, gwidc wesoo, zbierajc mieci, otwierajc drzwi przed klientami, zdejmujc przed nimi czapk z umiechem i z miym "dzie dobry".
Cho nigdy przedtem okno Micka nie byo bardziej czyste, ten niejeden raz zirytowany kaza Danowi "zabiera si std", a Da za kadym razem po prostu odwzajemnia jego ze spojrzenie umiechem.
	- Spokojnie, ja tylko pomagam, panie Corrigan - odpowiada uprzejmie.
	Po paru tygodniach widok chudej modej twarzy Dana i jego wygodniaych oczu tsknie wlepionych w plasterek szynki zmusi Micka do zaproszenia go do rodka.
A znalazszy si ju wewntrz.
Da przemwi.
Opowiedzia Mickowi histori swego ycia, pomijajc przyczyn opuszczenia Irlandii i nie wspominajc nazwiska Molyneux - i ju wkrtce Corrigan by zawojowany.
	Corrigan robi si coraz starszy i pomyla sobie, e zasuy ju na to, by sobie nieco pofolgowa.
Jeli zatrudni Dana, nie bdzie musia zamyka sklepu, kiedy w poudnie wychodzi do baru spotka si z przy jacimi, no i sklep mgby by duej otwarty wieczorem.
Da zapaci sam sobie dziki tym dodatkowo uzyskanym pienidzom.
	- Dam ci robot pomocnika - zwrci si wspaniaomylnie do Dana - za sze dolarw tygodniowo.
I znik na wszelkie artykuy spoywcze, jakie kupujesz.
	- Siedem - powiedzia twardo Da.
	- Zaatwione!
	Ucisnli sobie rce i Da zosta pomocnikiem Corrigana w "Corner Stor" na Hanover Street, gdzie sprzedawa wszystko, od grochu do guzikw i od bekonu do butw, pracujc przez sze i p dnia na tydzie za siedem dolarw i tanie artykuy spoywcze.
Ale nie by ju jednym z bezrobotnych i czu si tak, jakby wanie podbi cay wiat.
	Kupi sobie na kredyt u Micka now koszul i spodnie, za co miano mu potrca z cotygodniowej wypaty dolara i pidziesit centw.
Kaza si ostrzyc w zakadzie fryzjerskim Flynna i wzi kpiel w ani publicznej; elegancki, czysty, i modzieczy, stan za sfatygowanym kontuarem Corrigana.
Jak na ironi pracowa w cudzym sklepie, pod czas gdy tak atwo mona byo mie wasny, tote kipia ze zoci.
Da cay pon ambicj, wyobraajc sobie, jak stoi jako waciciel za swymi wasnymi lnicymi ladami i obserwuje przypyw pienidzy.
	Przez cay czas nie przestawaa go zdumiewa prostota tej zasady, sprzedajesz taniej od swych konkurentw i proponujesz ludziom towary, jakie chc, po godziwej cenie, a oni pac ci swoimi pienidzmi.
To nie mogo zawie, patrzy wic sfrustrowany, jak dolary i centy pyny do kieszeni starego Corrigana nie za do jego, wiedzc, e nic nie moe na to poradzi.
	W nowej pracy Finna jedynym problemem okaza si dla naczelny stangret, Skellem.
By on potny i mia donony gos, a gdy si upi, stawa si skonny do zaczepki i ktni.
Chodzi wtedy tu i tam, wykrzykujc polecenia i okadajc Finna piciami, kiedy uwaa, e ten nie wykonuje ich w odpowiednim tempie, a przy tym cigle sarka na chopaka.
Sam nie pracowa, z wyjtkiem woenia pana Jamesa do jego biura i z powrotem, oraz woenia pani popoudniami na jej rne towarzyskie spotkania tam i z powrotem, a czasami wieczorem do domw ich przyjaci.
Zawsze przedtem my sobie usta rodkiem czyszczcym o silnym zapachu i u mit, by usun ze swego oddechu wszelki lad trunku.
Finn zdawa sobie spraw, e Skellem jest dla niego zagroeniem i nie wiedzia, co ma z tym robi.
	Finn dumny by ze swej pracy.
Lubi, jak powozy byszczay, gdy je wypolerowa, szczeglnym staraniem za otacza zawsze may kabriolet pani James, na ktrego koach nigdy nie byo ladu bota, gdy opuszczaa dom.
Znw pracowa przy koniach to taka rado, e wykonywaby t robot prawie za darmo.
Ale gdy po miesicu Skellem zorientowa si, e to wanie za rad Finna sprzedano ma, rozbrykan Thoroughbred ("Rasow"), ktra omale nie spowodowaa wypadku, jego pijacki gniew doszed do wrzenia.
	By on potnym, krpym mczyzn, zbudowanym -jakby powiedzia Padraig OKeeffe - "jak ceglany wychodek".
Zapa Finna za konierz i obrci go.
Zbliywszy sw twarz do twarzy Finna, zapyta:
	- A c to za irlandzki sukinsynek, co skary za moimi plecami do szefa, no?
	Finn spojrza na niego z niepokojem.
Wiedzia, e pan James ma do Skellema zaufanie i e da mu posuch, jeli Skellem powie, e Finn nie wykonuje swej roboty naleycie.
Skellem mia nad nim cakowit wadz i Finn zwin si pod jego uchwytem, marzc o tym, by rbn pijanego sukinsyna pici w nos, ale wiedzc te, e nie moe tego zrobi.
	- Nie wiem, o czym pan mwi, panie Skellem - odpar wykrtnie.
Skellem pchn go znowu o mur stajni, przygwadajc cik ap.
	Przysun sw twarz tak blisko, e Finnowi zakrcio si w gowie od
	kwanego odoru alkoholu w jego oddechu.
	- Oe ty, cholerny may gnojku - szepn, zadajc wcieky cios pici w brzuch Finna.
- Ja ci naucz wsadza nos w moj robot.
Wyniesiesz si z moich stajni, jak tylko pomwi z szefem; nie myl, e tak nie bdzie.
- I wadowa Finnowi kolejny cios zdolny zgruchota ebra.
	Jak czowiekowi, ktry tonie, Finnowi przemkno przed oczyma jego ycie: ujrza si znowu bez grosza i bez pracy; zebra wic wszystkie siy i wymierzy w mciw twarz Skellema taki cios, ktry wydawao si, wychodzi a spod ziemi.
Skellem pad na ziemi jak oguszony, a Finn spoglda na niego.
Potem za odwrci gow i gwatownie zwymiotowa w kcie.
	Kuchark u pastwa Jamesw bya Irlandka, ktra miaa sabo do modego Finna OKeeffea.
Obserwowaa wszystko ze schodw, przy cignita podobnie jak inni sucy, dwikiem podniesionych gosw.
Niezwocznie udaa si do swej pani i opowiedziaa jej, co zobaczya.
	- I myl, e ju pora, aby kto o tym pani powiedzia, psze pani, zanim Skellem zabije was oboje, e jest to stary pijak i nie powinno mu si powierza powozw.
Nikt z nas nie chcia nic mwi, ale nie bd patrze, jak on si pastwi nad tym dobrym chopakiem, i to nawet za cen mojej wasnej posady.
	Beatrice James ze zdumieniem wpatrywaa si w swoj kuchark.
Pani Dwyer pracowaa u niej przez trzy lata.
Zwykle znaa swoje miejsce i tego wanie od niej oczekiwano, tak e teraz pani James poja od razu, e to, co mwi ta kobieta, jest z pewnoci powane.
Wysaa szefa suby i kilku sucych, by zajli si Skellemem i poprosia pani Dwyer, by kazaa Finnowi zaczeka w kuchni, dopki pan nie wrci do domu.
	Skellema zaniesiono do jego kwatery nad stajni i posano po lekarza.
Finn przycupn na taborecie, wpatrujc si w ogie pod kuchni, podczas gdy kucharka czstowaa go filiankami gorcej herbaty i zbywajcymi kawakami ciasta.
Brzuch bola go tak bardzo, e pomyla, i ma porozrywane wntrznoci, a w gowie mu si krcio i czu, e omdlewa, cho nie by pewien, czy jest to spowodowane ciosami Skellema, czy te strachem przed tym, co ma nastpi.
	Przyszed lekarz, eby go zbada i powiedzia, e skoro wymiotowa krwi, powinien natychmiast uda si do szpitala.
	- A jeli nie, to wtpi, czy przeyjesz - powiedzia zniecierpliwiony, e musi si zajmowa bijatyk irlandzkich robotnikw.
Jego zdaniem, jeli nic nie warci imigranci chcieli si pozabija w bjce, trzeba byo im na to pozwoli.
	Finn siedzia ponuro zgarbiony nad kubkiem herbaty, czekajc na powrt pana Jamesa jak na cicie.
Kiedy wreszcie wezwano go do gabinetu, by ju pogodzony z tym, e zostanie wylany i e bdzie mia szczcie, jeli nie pol go do wizienia za poturbowanie stangreta.
	Pan James siedzia za wielkim biurkiem i wpatrywa si w Finna surowym wzrokiem sponad czubkw swych pokularw w rogowej oprawie.
	- Lepiej powiedz mi prawd o caej tej sprawie - zacz rozwanym tonem.
	- To nie Finn zawini - rzeka pani Dwyer, skadajc wojowniczo rce na swych pulchnych, przyodzianych w fartuch piersiach.
- Dobry z niego chopak i dobry pracownik, a stary Skellem to nic tylko pijak.
Powiedziaam ju przedtem pani, a teraz powiadam to panu, sir.
I tylko auj, e nie odezwaam si wczeniej, bo nie musiaabym ju za kadym razem, gdy pastwo wyjedali, martwi si, czy nie wrcicie do domu na noszach.
	- Dzikuj za wasz trosk, pani Dwyer - odpar sucho.
- A teraz chciabym usysze, co Finn ma do powiedzenia.
	- Wiedziaem, e mog straci prac za zrobienie tego, prosz pana, ale po prostu nie mogem si powstrzyma - powiedzia z przygnbieniem Finn.
- Skellem przeklina mnie i zorzeczy.
Zamierza panu na kama na mj temat, e nie robi wszystkiego jak naley.
By zy, e ostrzegem pastwa, e ta klaczka, ktr on kupi, jest zbyt niebezpieczna dla pani.
Chcia, eby mnie za to zwolni, no i teraz ma to, czego chcia.
- Finn przestpowa nerwowo z nogi na nog, ciskajc kurczowo czapk w rkach, z rumiecem wstydu na policzkach i wyrazem po nurego rozczarowania w oczach.
- Po prostu chciaem najpierw powiedzie swoje i tylko dlatego zaczekaem.
	Pan James odezwa si surowo:
	- Nie bd w swym domu tolerowa alkoholu, a z pewnoci nie wrd suby.
Zwolniem ju Skellema i daj ci jego prac, OKeeffe, za t sam pensj.
Dwadziecia pi dolarw tygodniowo - musisz naj nowego czowieka, by wykonywa obowizki chopca stajennego.
- Da rk znak, by odeszli.
- Moecie teraz i i tylko zapamitajcie: nigdy wicej bijatyk.
	Pani Dwyer rozpromienia si, a na jej ranej buzi rozlao si zadowolenie.
	- Prawy jest z pana czek, prosz pana - rzeka swojemu pracodawcy.
A Finn by uszczliwiony, kiedy dzikowa panu Jamesowi.
	- Akurat znam jednego chopaka, prosz pana, co moe przej prac stajennego - doda, mylc o Rorym.
	Wlokc si obolay w drodze powrotnej przez eleganckie, owietlone gazowymi latarniami ulice dzielnicy Beacon Hill do Dzielnicy Pnocnej, wyobraa sobie, w jakie podniecenie wpadnie Rory, gdy on powie mu, e ma dla niego posad za dwanacie dolarw tygodniowo plus posiki.
	- Jasne, e to jest warte jednego ciosu, albo i dwch - rzek do siebie z tryumfalnym umiechem od ucha do ucha, gdy udawa si na poszukiwanie Daniela, by oznajmi mu dobre nowiny.

	26.
	Lily czua si tak, jakby ya we nie.
Nantucket niewzruszenie trwa w objciach lodowatej zimy, a ona miesicami trzsa si z zimna przy ogniu w saloniku Sheridanw.
Nie wiedziaa, co zrobi po urodzeniu dziecka, nie miaa bowiem pienidzy.
Nigdy nie musiaa myle o sobie, nigdy te nie zastanawiaa si, czy podj prac.
	Abigail Sheridan opowiedziaa jej o irlandzkich pokojwkach w Bostonie.
	- Bogate kobiety bostoskie lubi je - rzeka do Lily.
- Mwi, e s z nich bardzo dobre suce i biedactwa pracuj przez cay boy dzie bez jednego sowa skargi.
	Ale Lily nie zamierzaa zosta niczyj suc.
Sam pomys by miechu wart.
Powiedziaa sobie, e musi wymyli jeszcze co innego, co by moga robi, lecz odkrya ze zdumieniem, e nic nie potrafi robi ani jednej uytecznej rzeczy.
Nie umiaa gotowa, szy ani sprzta.
mwia po francusku i wiele czytaa, umiaa te troch gra na pianinie, ale przez swe gupie wybryki przy wielu kolejnych guwernantkach, miaa w edukacji wielkie braki.
Bya obyta towarzysko i dosy dobrze ubrana, ale aden z tych powierzchownych walorw nie mia adnego znaczenia, gdyby przyszo si stara o posad guwernantki lub opiekunki do dzieci, albo nawet - tu wzdrygna si na sam myl - o posad kucharki.
	Na razie dobro Alice Sheridan owina j w tymczasowy kokon poczucia bezpieczestwa, tak e odrzucaa od siebie wszystkie myli dotyczce przyszoci.
ya tylko dniem dzisiejszym, w miar jak jeden pospny szary miesic przechodzi w drugi pospny szary miesic.
Jedynym jasnym punktem na horyzoncie by dla niej Ned.
Ku zdumieniu rodziny zacz nagle przyjeda do domu tak czsto, jak tylko mg.
	- Oczywicie, on przyjeda, eby zobaczy Lily - szepna do matki Abigail i umiechny si jak spiskowcy, rzucajc spojrzenie na Lily, ktra z szeroko otwartymi oczyma przysuchiwaa si opowieciom Neda o wdrownym yciu.
Alice Sheridan pomylaa, jakie to byoby szczliwe rozwizanie, gdyby jej syn zapomnia o swych szalonych pomysach, eby zosta aktorem, a zamiast tego wrci do domu i polubi Lily.
Wwczas dziecko miaoby ojca, a Lily pokochaaby je tak jak dobra matka, zamiast yczy mu mierci.
Ned przejby za od ojca sklep z artykuami gospodarczymi, tak jak tego zawsze chcia Obediah.
Wydaa z siebie ciche westchnienie ukontentowania.
To byo takie znakomite wyjcie z sytuacji.
	Nadszed marzec, a wraz z nim pysznice si bkitem niebo i nie pewny blask soneczny wczesnej wiosny - i po raz pierwszy Lily poczua si wystarczajco silna, aby zaryzykowa wyjcie na dwr.
Sza przez miasto wsparta na ramieniu Neda, a on przedstawia j dumnie kademu, poczynajc od waciciela "Sklepw Zwizkowych", gdzie przystanli, by kupi cukier i mk, a po starego Billa Clarka, samozwaczego wonego sdowego w miecie i sprzedawcy gazet, no i wszystkim ssiadom i przyjacioom Sheridanw.
Syszeli o niej wszyscy i wszyscy jej dobrze yczyli, a Lily pomylaa, e moe Nantucket nie jest w kocu takim zym miejscem.
	Pojechali kolejk do Surfside i spacerowali rami w rami wzdu play, a Lily opowiedziaa mu o Ardnavamie.
mwia mu w rozpaczy o swym ojcu, o tym jak bardzo mocno go kochaa, i jak bya zdruzgotana, gdy j wyrzuci, cho naturalnie Ned sdzi, e stao si to z powodu jej ucieczki z modym kapitanem.
	cisn jej do ze wspczuciem i powiedzia:
	- Teraz masz mnie, eby znale oparcie, Lily.
Ja ci zawsze pomog.
- Spojrza na ni z tsknot, a ona umiechna si, odczytujc wyraz jego oczu.
- Powinna pomyle o tym, by zosta aktork- powiedzia.
- Ludzie bd ustawia si w kolejce, aby tylko zobaczy ci na scenie.
Spojrzaa na niego ze zdziwieniem.
Syszaa o aktorkach wszystko i wiedziaa, e nie jest to szanowana profesja.
Szczeglnie za wystawanie na scenie, by gapili si na ciebie okropni jak dzikie zwierzta mczyni, majc w gowie tylko jedno.
Ale ilekro Ned wraca do domu, wspomina o tym od nowa, upikszajc swj pomys a do stwierdzenia, e byliby na scenie partnerami: on jako Romeo, a Lilyjako Julia.
- Staniemy si "legend teatru" - obwieci tryumfalnie, widzc ju ich na scenie, jak ze wspaniaymi ukonami przyjmuj huczne oklaski.
A gdy zwrcia uwag, e ona nie potrafi gra, umiechn si tylko i powiedzia, e jest to bez znaczenia.
	- Z twoj urod publiczno bdzie zadowolona choby tylko patrzc na ciebie - rzek.
Lily umiechna si do niego z wdzicznoci.
Teraz przynajmniej ma prawdziwego przyjaciela i wielbiciela.
	Z kadym mijajcym miesicem Lily czua, jak ronie w niej dziecko.
Czsto budzio j po nocach kopaniem, a ona wtedy gono jczaa z rozpaczy.
Gdy Ned odwiedzi j w maju, narzekaa, e czuje si zmczona.
Nie chciaa wyj na dwr mimo ciepego i sonecznego dnia i chocia byoby to dla jej zdrowe.
	- Czy nie rozumiesz?
- wykrzykna, gdy usiowa j agodnie na koni.
- Nie chc rzeczy, ktre s dla mnie zdrowe.
Nie chc niczego poza tym, aby nie mie tego dziecka.
	Uklk i uj jej rce w swoje donie.
	- Lily - rzek - nic nie mwiem przedtem, poniewa mylaem, e mnie po prostu wymiejesz i powiesz, e jestem gupcem, i e si w ogle nawzajem nie znamy.
Ale gdy leaa w moim ku, rozpalona gorczk i bliska mierci, lubowaem, e ci na to nie pozwol.
Przyrzekem opiekowa si tob.
Zakochaem si w tobie ju owej pierwszej nocy i od tamtej pory nie jestem w stanie wyrzuci ci ze swych myli.
	Prbowaa uwolni swe donie, ale on cisn je mocniej.
	- Posuchaj - powiedzia.
- Na Wschodzie, gdzie ludzie znaj si na takich sprawach, wierz, e gdy uratujesz komu ycie, stajesz si odpowiedzialny za jego dusz.
To oznacza, e ja odpowiadam za ciebie, Lily, i e zawsze tak bdzie.
Wiem, e jestem jeszcze mody i nie mam ci nic do zaoferowania poza moj mioci.
Ale pewnego dnia zostan synnym aktorem i prosz ci, aby dzielia ze mn ycie.
Przy rzekam by dobrym ojcem dla twego dziecka i przyrzekam opiekowa si tob.
	To byo proste wyjcie z sytuacji i Lily odczua pokus.
Ale jeli polubi Neda, nie uwolni si od dziecka.
A wiedziaa, e nigdy nie zmusi si, by spojrze w twarz dziecka, ktre zrujnowao jej ycie.
	- Powiedz chocia "by moe" - baga Ned - a wrc do Lowryego jako czowiek szczliwy.
	- Moe pniej; przemyl to - odpara.
Otoczy j ramionami i pocaowa mocno.
	- Ach, jake ja ci kocham, Lily Molyneux - powiedzia z umiechem penym triumfu.
- nigdy o tym nie zapominaj - doda.
	Puci si w tan po pododze, trzymajc w ramionach niewidzialn partnerk, a Lily si zamiaa.
	- Widzisz - zawoa od drzwi, peen szczcia - jestem jedynym, ktry potrafi nakoni ci do miechu!
- A kiedy znikn w sieni, jeszcze syszaa go, jak piewa, a potem wykrzykuje wesoo sowa poegnania rodzinie, zanim oddali si pdem, by zapa prom parowy w drodze powrotnej do New Bedford.
	Dwa tygodnie pniej Lily zbudzia si w rodku nocy i wiedziaa ju, e ta straszna rzecz wanie si dzieje.
Wezwaa czym prdzej pani Sheridan, ktra owina si popiesznie w weniany szlafrok i zjawia si natychmiast.
	- Nie bdzie tak le - rzeka na pocztku mnie do siebie Lily.
- Naprawd nie jest a tak le.
Potrafi to wytrzyma.
- Ale godziny wloky si, a ble staway si coraz gorsze i coraz czstsze, ona za wrzeszczaa ze zoci, yczc sobie, by dziecko umaro, a ona wraz z nim.
Wresz cie po czternastu dugich godzinach dziecko si narodzio.
Lily leaa bezwadnie, a gdy usyszaa, e ono pacze, zasonia rkami uszy pena przeraenia.
A wic dziecko naprawd tu byo.
	Pani Sheridan owina noworodka w mikki koc i wycigna go ku Lily, by go moga zobaczy.
	- To chopiec, Lily - powiedziaa, a jej gos przepeniony by zdumieniem nad cudem narodzin - i taki przystojny may mczyzna, o wosach tak czarnych jak twoje.
	Lily zamkna oczy mocno, aby go nie widzie, i jeszcze silniej przy cisna donie do uszu, aby go nie sysze, a gdy pani Sheridan chciaa pooy przy niej dziecko, odepchna je.
	Lekarz powiedzia, e zdenerwowanie le wpynie na pokarm Lily, ale okazao si, e w ogle nie miaa dla dziecka pokarmu.
- To tak, jakby tego sama chciaa - powiedziaa z przygnbieniem pani Sheridan, podajc dziecku butelk.
	- Lepiej jej wicej nie niepokoi - przestrzeg lekarz.
- Po prostu trzymajcie dziecko z dala od niej, dopki si nie opamita.
	Lily leaa w ku z twarz odwrcon do ciany, nie rozmawiajc z nikim.
Teraz, gdy dziecko opucio jej ciao, wiedziaa, e musi wyjecha tak szybko, jak tylko si da.
I z tego powodu musi je i nabiera si tak, aby moga uciec.
	Wci nie chcc oglda swego dziecka, pozostawaa w ku przez dwa tygodnie, wmuszajc w siebie poywne posiki przygotowywane dla niej przez zatroskanych Sheridanw.
Znaa rozkad kursw statku na ld stay, lecz nie miaa pienidzy, by si tam dosta, ani - gdy ju to zrobi - nie miaa gdzie si uda.
	Gony pacz dziecka nis si po caym domu i pani Sheridan, cho nic jej nie mwia, jednak spogldaa na ni z nadziej.
Lily wiedziaa, i tamta myli, e ona wkrtce dojdzie do siebie i zaopiekuje si swoim dzieckiem.
	Lily postanowia pojecha do Bostonu.
Byo to najblisze z duych miast i Sheridanowie nigdy jej tam nie znajd, a teraz wiedziaa te, skd wzi pienidze.
Odczekaa, a wszyscy znaleli si w kach, po czym ukradkiem otworzya swe kufry.
Wpatrywaa si w sterty bezuytecznych jedwabnych i atasowych sukni, ktre jak gdyby naleay do innej dziewczyny sprzed stu lat, po czym zapakowaa do wiklinowego koszyka kilka sztuk najbardziej praktycznych rzeczy.
Znalaza swj cenny zestaw srebrnych szczotek do wosw, wepchnity na dno kufra - a wraz ze szczotkami, oprawione w srebrn ram z monogramem - zdjcie rodziny, skupionej na stopniach Wielkiego Domu.
Zbliya je do lampy, spogldajc na wszystkich oczyma penymi ez.
Pamitaa dzie, w ktrym zrobiono to zdjcie, tak jakby to byo wczoraj.
	Ona i Ciel miay wtedy uda si wanie na przejadk ma dwukk.
Papcio i mamusia przyszli, by im pomacha, gdy nagle wypad na dwr William ze swym nowym sprztem fotograficznym, potykajc si o statyw i tajemnicze czarne pudeko.
Rozstawienie wszystkiego zabrao mu cae wieki, a i nawet wtedy trzyma gow pod prostoktem czarnej tkaniny i marudzi tak dugo, a rozelony papcio krzykn ze zniecierpliwieniem, eby ju wreszcie skoczy!
I - o Boe, ale tak - czy to nie Finn trzyma eb kucyka, taki elegancki w swej pasiastej kamizelce stajennego i w brzowych bryczesach.
Czua niemal ciepo porannego soca na plecach i rk papcia ciskajcego jej do i prawie syszaa, jak kucyk chrupie jabko, ktre da mu Finn, by powstrzyma go przed niecierpliwym plsaniem tam i tu, podczas gdy William robi zdjcie.
	Umiecia ostronie fotografi w swym wiklinowym koszyku wraz ze srebrnymi szczotkami, ktre - bya tego pewna - sprzeda za znaczn sum.
Po dostaniu si do Bostonu rozway, co ma robi.
Z pewnoci jednak nie zamierza zosta pokojwk.
Nie ona, Lily Molyneux.
	Wiedziaa, e Alice Sheridan pienidze, zaoszczdzone na cotygodniowym gospodarowaniu, trzyma w starym brzowym imbryku na pce w kredensie, "do wykorzystania w nagej potrzebie".
Mwic sobie, e to wanie jest naga potrzeba, Lily wyja z imbryka pi dolarw i napisaa kilka sw, zawiadamiajc, e bardzo jej przykro, ale to by jedyny sposb.
Obiecaa odesa pienidze najszybciej jak zdoa i napisaa, e przyle te pienidze na alimenty dla "tego dziecka", i e ma nadziej, i zaopiekuj si nim i obdarz mioci, czego ona w ogle nie potrafia.
Podzikowaa za yczliwo i napisaa, e nigdy ich nie zapomni.
	Tego ranka przed witem, gdy dom, a nawet wrzaskliwe niemowl pogrone byo jeszcze we nie, wzia swj wiklinowy kosz i wymkna si cicho po schodach w d i na zewntrz przez frontowe drzwi, ktrych nigdy nie zamykano na klucz, po czym na drcych nogach popieszya poprzez pice miasto na nabrzee.
	By tam statek wyruszajcy do Bostonu wraz z odpywem o wicie, rozstaa si wic z trzema spord swych piciu dolarw, eby zapaci za przejazd, a reszt dobrze schowaa znw do kieszeni.
Gdy przygldaa si, jak wyspa znika w wirujcej porannej mgiece, miaa wiadomo, e oto wreszcie zamkn si pewien rozdzia w jej yciu i teraz moe si zacz nowy.
I z pewnoci, pomylaa, ten adn miar nie moe by gorszy.

	27. Maudie
	Ardnavarna
	Widziaam, e Eddie sucha moich rewelacji na temat przeszoci zafascynowany.
Obrzuci spojrzeniem Shannon, siedzc przy nim na kanapie.
Ryy kot zamrucza na jej podoku, a ona machinalnie po gaskaa jego mikk sier.
Wygldaa sodko, bezbronnie i bardzo modo, a ja wiedziaam, o czym Eddie myli: e Lily musiaa wyglda tak samo.
	Eddie wiedzia, e Shannon szuka prawdy o swoim ojcu i e ma na dziej, i opowie o przeszoci jej rodziny pozwoli znale t prawd - widziaam te, jak bardzo auje, e nie moe Shannon w tym pomc.
	- Moe powinienem opowiedzie ci co wicej o przeszoci Neda - zapyta -jeli mylisz, e to pomoe dowiedzie si prawdy o Lily.
Nadstawiymy uszu.
	- Och, prosz - powiedziaa Shanon - Umieram z chci dowiedzenia si o nim czego wicej; on wydaje si taki...
taki w niej zakochany, i taki czuy.
	- Moe i tak, tego nie wiem.
Ale by mody, naiwny i szala za ni.
Rka Eddiego przesuna si wzdu oparcia kanapy za ramiona Shannon i dostrzegam, e ich oczy spotykaj si ze sob w dugim, intymnym spojrzeniu.
Byo to jedno z tych spojrze, ktrych nie powinien widzie nikt inny, odwrciam si wic i dooyam kolejne polano do kominka.
	- Lepiej id z tym dalej - powiedziaam ywo.
Eddie zamia si; wiedzia, co mam na myli.
	- Opowiem wam t histori, tak jak opowiedzia mi j mj dziadek - rzek swoim piknym, gbokim gosem aktora, ktry musia by tak bardzo podobny do gosu Neda.
Ten gos w jaki sposb znowu przywoa przeszo do ycia.
	Aktorzy de Lowryego grali wanie w New Jersey, kiedy Jakub de Lowry rzek Nedowi ze zoci:
	- Zostajesz albo odchodzisz!
- Jego krzaczaste czarne brwi tworzyy lini prost, gdy tak rzuca Nedowi piorunujce spojrzenia.
- Jak mog wystawi udane przedstawienie, kiedy jeden z moich aktorw jest tak obkany z mioci, e nie moe skoncentrowa si na tym, co robi?
Na mio bosk, chopaku, mao masz kobiet w kadym miecie, w ktrym gramy?
	Wyrzuciby go z miejsca, gdyby nie wiedzia, e publiczno go lubi.
Ned dostawa najwicej braw ze wszystkich, wicej ni on i Sasza, i to nie tylko za sam wygld.
Ned Sheridan mia talent.
	Jakub wyglda na mczyzn szedziesicioletniego.
By zmczony podrowaniem, ale nie widzia innego wyjcia w sytuacji, gdy jego trupa brna od katastrofy finansowej w jednym tygodniu - do katastrofy w drugim.
Czsto rozmyla, jak przyjemnie byoby wycofa si i osi w adnym maym domku na urwiskach nad rzek Hudson, gdzie - jak wiedzia - wiele gwiazd ma swoje domy.
Ale jak to zrobi?
Na tym polega problem.
Nie byo forsy w kasie i nie zanosio si, by wkrtce co si zmienio.
	Siedzc przed upstrzonym plamami lustrem w zimnym pokoju taniego pensjonatu w New Jersey, Jakub w zamyleniu oglda swj profil, obracajc si to w lewo, to w prawo i przechylajc w ty gow, by nie widzie obwisego podbrdka ponad wysokim konierzem.
	- Starzejesz si, Jakubie - odezwaa si Sasza z ka, gdzie leaa wtulona w gniazdko pulchnych satynowych poduszek, ktre zawsze podroway razem z ni.
Tak jak Jakub, nie bya pikna, miaa jednak prezencj i tak jak on - wiedziaa, jak si korzystnie pokaza.
Tyle e z kadym rokiem stawao si to coraz trudniejsze.
Bya modsza od ma, zbliaa si dopiero do pidziesitki, ale i ona tsknie rozmylaa o wygodnym domku z rami u drzwi i moe z kotem zwinitym w kbek przy kominku.
Czsto rozmawiali o tym, by si wycofa, bez koca obmylajc sposoby zdobycia dostatecznej sumy, lecz zawsze za leao to od angay w nastpnym miesicu, a potem w jeszcze nastpnym, a kady miesic by zawsze tak samo skromny jak ten miniony.
Dopiero w ostatnich czasach, gdy w ich trupie pojawi si mody Ned Sheridan, ludzie zaczynali nadstawia uszu.
	- Powiniene da Nedowi co wikszego -powiedziaa niespodziewanie Sasza.
- Pozwl mu zagra gwn rol.
	Jakub wykona gwatowny obrt i zdumiony patrzy na ni szeroko otwartymi oczyma.
Powiedzia gniewnie:
	- Ja zawsze gram gwne role.
Moja publiczno oczekuje tego.
	- Nie, wcale ju tego nie oczekuje.
- Sasza zapalia papierosa i w zimne powietrze wypucia idealnie zgrabne kko dymu.
Moszczc si gbiej w poduszkach, powiedziaa z okruciestwem:
	- Spjrzmy prawdzie w oczy, Jakubie: to na Neda w jego trykotach patrzy publiczno, nie na ciebie.
Jeeli jeszcze tego nie zauway: ma on w sobie co, co przyciga ich oczy jak magnes.
- Przygadzia swe nastroszone jasnoblond wosy i ziewna.
To nie tylko ciebie dotyczy, Jakubie, ale take mnie.
Mczyni patrz na Neda zamiast na moje cycki.
A wiesz, co to oznacza, Jakubie?
Oznacza, e osign on poziom gwiazdora.
	Jakub postanowi nie zwaa na jej kpiny na temat starzenia si, a za to skoncentrowa si na nowych mylach, jakie wpady mu do gowy.
Widzia ju kad z yjcych gwiazd sceny i potrafi rozpozna talent.
Wiedzia, e s szczciarzami, majc Neda.
Groba, e go wyrzuci, bya z jego strony fanfaronad, zdawa sobie bowiem spraw, e tego chopca wziby kady kierownik artystyczny, ktry ma oczy na swym miejscu i choby poow mzgu.
	Bez wtpienia Ned mia talent i urod, ale by take naiwny.
"Wieniak", jak go przezwaa Sasza, gdy po raz pierwszy zobaczya jego pe n entuzjazmu twarz i grzeczny sposb bycia.
Oczywicie, by wyksztaconym wieniakiem, ale pozosta naiwny w sprawach yciowych.
Neda wci jeszcze zalepia urok teatru, zbyt krtko obraca si w tych krgach, by w jego duszy zagocio poczucie realizmu i rozczarowanie.
	- Potrzebuje waciwego pokierowania, jeli ma si sta gwiazd powiedziaa Sasza, ziewajc - a pracujc z nami, nie osignie tego nigdy,
Jakubie, nie musisz si wic obawia, e odejdzie i pozostawi nas wasnemu losowi.
	Jakub zamyli si nad tym, co powiedziaa i nagle spostrzeg, e otwiera si przed nim nowy, atwiejszy wiat, w ktrym zrezygnuje z roli starzejcego si kierownika artystycznego, wlokcego za sob tabun le opaconych artystw.
Jeli chodzi o swoj prac, Ned Sheridan polega na nim.
Wierzy w kade sowo, jakie ten wypowiedzia, a Jakub wypowiedzia ich wiele, darzc Neda wspaniaymi opowieciami o teatrach, w ktrych nigdy nie gra i rzucajc nazwiskami gwiazd i dyrektorw synnych teatrw, co do znajomoci z ktrymi pretendowa.
Ned Sheridan w wiecie teatru nie zna nikogo innego.
I Ned Sheridan wierzy mu.
	Jakub odwoa swj wystp planowany na nastpny wieczr i zaproponowa Nedowi, by go zastpi.
	- Zrobi ci to dobrze, mj drogi chopcze - powiedzia, przyjacielskim gestem obejmujc Neda.
- Mam pewn spraw do zaatwienia w Nowym Jorku.
Skadano mi oferty na moje usugi...
- Machn nie dbale cygarem, sprawiajc takie wraenie, jakby tuzin dyrektorw nowojorskich teatrw ustawiao si do niego w kolejce.
Po czym westchn i powiedzia: - Jake auj, e nie mog by znowu w twoim wieku, Ned.
Jest tam tyle wspaniaych rl, idealnych dla modego, przystojnego amanta, jak ty.
- Ned wyczekujco spojrza na niego, a Jakub w zadumie strzepn popi ze swego cygara marki "Double Corona".
- Oczywicie, do tego potrzebne s koneksje.
I naturalnie, po tych wszystkich latach, ja mam takie koneksje.
	Wpatrywa si w Neda spokojnym wzrokiem.
Jego ciemne oczy byy nieprzeniknione, a Ned nawet przez chwil nie pomyla, dlaczego majc swoje "koneksje", Jakub wci gra w kiepskich teatrzykach po rnych dziurach.
To wielka okazja i musi z niej skorzysta.
	- Czy naprawd myli pan, e mam jak szans w Nowym Jorku, panie de Lowry?
- zapyta z oywieniem.
	- To by oznaczao opuszczenie naszego zespou, mj chopcze - nachmurzy si Jakub.
- Czy nie byem dobrym pracodawc?
I twoim dobrym przyjacielem?
Czy Jakub de Lowry nie nauczy ci tego wszystkiego, co umiesz?
- Wyrzuci rce ku grze i wykrzykn dramatycznym gosem: - A teraz chcesz mnie opuci.
	- Och, nie.
Nie, sir, nie chc!
- Ned bagaby de Lowryego na kolanach o najmniejsz choby szans skorzystania z jednej z jego "koneksji".
- Ale sam pan powiedzia, e jest tak duo dobrych rl dla mczyzn w moim wieku.
A ja po prostu wiem, e mam talent i chciabym go sprawdzi.
Wszystko, czego mi potrzeba, to kolejny krok.
	- Gdybym mia ci umoliwi ten krok, to wwczas naturalnie spodziewabym si jakiej rekompensaty za moj strat - powiedzia Jakub, krcc cygaro midzy palcami i patrzc w zamyleniu w przestrze.
- Oczywicie, musi by jaki odpowiedni sposb.
Zawsze jest...
	- Co pan zechce, sir - zaofiarowa si Ned i zdawao mu si, e jaskrawe wiata przysuny si do bliej.
	- A wic mam idealne rozwizanie - powiedzia szybko Jakub.
- Zostan twoim impresariem.
Pokieruj twoj karier, drogi chopcze, a z moimi koneksjami i ze swoim talentem zajdziesz daleko.
Na sam szczyt, nie wtpi w to.
I wierz mi, jest to najlepsze miejsce, w jakim mona si znale - doda z wan min, tak jakby doskonale wiedzia, co si czuje bdc u szczytu sawy.
	- Pozostaje tylko sprawa mojego wynagrodzenia, oczywicie.
No wic, niech pomyl...
- Ponownie obrci cygaro; wiedzia dokadnie, ile to bdzie kosztowa Neda Sheridana i widzia ju wiejsk posiado z rami i z kotem, Lambs Club, inauguracyjne wieczory...
Ned Sheridan stanie si dla niego rdem sukcesu, po raz pierwszy w yciu.
- Oczywicie, jako twj meneder mgbym da wicej, ale sdz, e zwaywszy na nasz przyja, pidziesit procent bdzie na miejscu.
	- Zgoda!
- Ned chwyci do Jakuba i potrzsn ni z entuzjazmem.
- Kiedy jedziemy do Nowego Jorku?
	- Ty nie jedziesz, drogi chopcze.
Ty wyjdziesz na deski zagra moj rol - gwn rol - podczas gdy ja pojad do Nowego Jorku i porozmawiam z moimi przyjacimi w twoim imieniu.
	Jakub wyjecha nastpnego ranka, ubrany w swj olniewajcy najlepszy strj - szare spodnie w drobniutkie prki i czarn popelinow marynark, zazielenion ze staroci na szwach.
Woy falist jedwabn chust zawizan na szyi, obszern czarn peleryn i czarny kapelusz z szerokim rondem, a w rku trzyma zakoczon srebrem trzcinow lask.
	Kaza Nedowi przysic, e zachowa sekret i nie powiedzia Saszy, po co jedzie do Nowego Jorku.
Patrzya jak odjeda, zastanawiajc si, co on waciwie zamierza, poniewa chytry stary sukinsyn co zamierza, ju to wiedziaa.
Zauwaya rwnie, e mody Ned Sheridan kipia z podniecenia, a bya pewna, e nie jest to spowodowane tylko tym, e ma dzi zamiast Jakuba gra gwn rol.
Westchna, wydobywajc si ze swego gniazda poduszek i zacza przygotowywa si do przedstawienia.
Cokolwiek Jakub planowa, miaa niezomn nadziej, e mu si powiedzie, poniewa ona robia si ju za stara na to wszystko.
	Tego wieczoru Ned da z siebie wszystko w roli francuskiego hrabiego zakochanego w umierajcej kurtyzanie.
Bya to jakubowa wersja Damy Kameliowej, a szczupa widownia przyja j za dobr monet, woajc o bis.
	Sasza patrzya na nich oszoomiona.
Latami nie syszaa woania o bis, a ostatnio bya zadowolona mogc zej ze sceny bez suchania tych okropnych wyzwisk rzucanych pod ich adresem przez wychodzcych widzw.
Ponad byszczcymi wiatami rampy Ned wpatrywa si w tych kilka tuzinw oklaskujcych go ludzi i odczuwa w uderzajcy do gowy przypyw mocy i radoci, jaki tylko sukces da moe.
Powiedzia sobie w podnieceniu, e dziki pomocy Jakuba niedugo wystpi przed widowni zoon z kilkuset ludzi i wprost nie mg si doczeka po wrotu Jakuba z pomylnymi wiadomociami.
	"Znajomoci" Jakuba w nowojorskim wiecie teatru wyglday tak:
	on zna ludzi, i owszem, ale oni nie chcieli zna jego.
Pomimo to udao mu si - posugujc si podobiznami Neda, jakie ciska w doniach i wasnym tupetem - utorowa sobie drog do biura synnego dyrektora teatru, Charliego Dillinghama, ktry akurat przypadkiem rozdziela role do nowej sztuki, a w niej akurat przypadkiem bya rola dla przystojnego modego amanta.
Dillingham poleci Jakubowi przysa Neda na przesuchanie.
	- Ale lepiej, eby naprawd okaza si tak przystojny, jak jego po dobizna - rzek, postukujc palcem w portret Neda gestem przestrogi.
	- On jest wicej ni tylko przystojny - odpar z przekonaniem Jakub.
- Mj podopieczny ma talent, panie Dillingham.
Ten rodzaj talentu, ktry przyciga widzw.
Ned Sheridan przycignie do paskiego teatru tumy, panie Dillingham, nie ma tu mowy o jakiej pomyce.
	Nastpnego dnia Ned i Jakub razem pojechali do Nowego Jorku.
I Ned - z odkryt gow, przystojny, miay - wkroczy do biura Dillin ghama tak, jakby wchodzi do siebie.
Opowiedzia Dillinghamowi, ja kim jest dobrym aktorem - a udowodni to podczas przesucha, jakie odbyy si pniej w Teatrze przy Pitej Alei.
Nie zwracajc uwagi na Jakuba, ktry usilnie go namawia do powtrzenia roli z poprzedniego wieczoru, z Damy kameliowej w blasku wiec napisanej przez Jakuba, przeczyta na chybi trafi tekst z rkopisu, jaki wrczy mu Dillin gham.
	By to lekki utwr; nie zawiera adnych podtekstw ani gbokich myli.
Mia dostarczy czystej rozrywki i Dillingham wiedzia, e Ned Sheridan jest tu waciw osob do roli modego amanta.
Kobiety bd go uwielbia za jego urod, krytycy za nie powiedz na jego temat zego sowa.
Jednake Dillingham jako twardy czowiek nie da si ze sob targowa.
Sto dolarw tygodniowo to suma bardzo odlega od piciuset dolarw, na ktre liczy Jakub, zrozumia wic, e musi jeszcze poczeka na swj domek otoczony rami.
Poprosi od razu o wypacenie tygodniowej pensji z gry i z szerokim gestem wrczy Nedowi pidziesit dolarw.
	- Nie wydaj ich nierozwanie, drogi chopcze - ostrzeg.
- T sztuk wystawi si nie wczeniej ni za miesic i nie ma adnej gwarancji co do tego, jak dugo bdzie grana.
Wypata za jeden tydzie moe si okaza ca sum, jak dostaniesz.
	Ned mia wszystko w nosie.
Szed Broadwayem, ulic marze i jego wasne marzenia te miay si urzeczywistni.
Uda si wprost do sklepu jubilera i wszystko wyda na pikny ametystowy piercionek dla Lily.
Moe to za szybko, ale gdy tylko bdzie mg wrci do Nantucket, znw j poprosi, by zostaa jego on i tym razem przypiecztuje to zarczynowym piercionkiem.
	Przepracowa swe ostatnie dwa tygodnie z aktorami Lowryego, grajc gwne role, Jakub bowiem stwierdzi, e bdzie to dla niego dobrym wiczeniem.
Rzeczywistym powodem okazao si to, e wiadomo o Nedzie rozniosa si wok i nareszcie wystpowali przy penej widowni, Jakub za zastanawia si z szarpniciem alu, czy jednak nie popeni bdu, wysyajc swego protegowanego do Nowego Jorku.
	- On i tak by odszed - rzeka Sasza ze wzruszeniem ramion.
- Nigdy nie potrzeba wiele czasu, by aktor zorientowa si, e zdobywa przewag.
Czy nie mwiam ci, e ten chopiec ma talent?
	- To tylko pocztek - rzek Jakub, palc peen szczcia swe cygaro "Double Corona".
Ned Sheridan kupi nam nasz domek na wsi oraz wstp dla nas do krgu nowojorskich aktorw.
- Pidziesit procent!
- zamia si.
- I ten chopiec ani przez chwil w ogle tego nie zakwestionowa.
	Sasza rzucia mowi lekcewace spojrzenie.
	- Zakwestionuje, Jakubie - obiecaa.
- Dosy rycho zakwestionuje.
	Dwa tygodnie pniej Jakub i Sasza odprowadzili Neda na dworzec kolejowy, uprzedzajc go, e w miecie jest peno zodziei i nacigaczy oraz przykazujc, by znalaz sobie szanowany pensjonat i by pilnowa pienidzy.
W chwili, gdy pocig rusza, na peron wpad pdem Harrison Robbins, ciskajc w doni walizk.
Pocig ju jecha, wic podbieg do niego, cisn walizk do rodka, po czym sam da susa w lad za ni.
Przejedajc obok de Lowrych, obrci si, by im pomacha.
	- Po prostu odchodz, Jakubie - wrzasn, miejc si ze zdumienia na ich twarzach.
- Nie mgbym przecie pozwoli, by mj przyjaciel todzib wyjecha na Broadway samotnie - wyjani Nedowi.
- Byoby to tak, jak gdyby niewinnego baranka posa na rze.
- Opar si i zaoy rce, i wyszczerzy zby w umiechu.
- Mam powyej uszu de Lowryego - rzek.
- I mam powyej uszu drugorzdnych sztuk i trzeciorzdnych teatrw.
Jestem aktorem.
Potrafi taczy i potrafi piewa.
Mog si zmierzy z nimi wszystkimi, grajc rol gupca bd sodkiego uwodziciela - i poprbuj szczcia w Nowym Jorku wraz z tob, Ned.
Poza tym znam kapitaln wacicielk pensjonatu.
Najlepsz piecze niedzieln poda tobie, a ja si bd dugo zajada, ona za macierzyskim okiem spojrzy na nas obu.
Uwierz mi, Ned, to okae si o wiele lepsze ni kiepskie kwatery, do ktrych przywyklimy.
Zostao mi przy duszy trzysta pidziesit dolcw i jeli nie znajd posady zanim mi si skocz, przysigam, e zostan komiwojaerem.
Tym razem to wz albo przewz, mj may.
Oto do czego dochodzi, gdy jeste aktorem przez wier wieku, gdy masz dopiero trzydzieci trzy lata - i jeszcze nie zdoae si wybi.
	Ned przechyli si ku niemu i ucisn mu do.
Powiedzia: - Dzikuj ci, Harry, e jedziesz ze mn.
I jest to wz albo przewz dla nas obu.
Jeli zrobi plajt, wracam do Nantucket, eby przej interes mojego taty i oeni si z Lily.
	- A jeli ci si uda?
Ned zamia si szeroko.
	Wtedy rwnie oeni si z Lily.
	Wiedziaem o tym.
Posuchaj gosu dowiadczonej osoby, synu.
Zapomnij o niej.
Jest setka piknych dziewczt z rewii, ktre tylko marz o tym, by je widziano u boku modego i przystojnego amanta z ostatniego przeboju na Broadwayu, "Czowiek dnia jutrzejszego".
To ty jeste czowiekiem dnia jutrzejszego, Ned.
Lily natomiast jest przeszoci.
Mwi ci, zapomnij o niej.
	- Gdyby j zna, nie powiedziaby tego - rzek z uporem Ned.
- Nikt, kto j spotyka, nie potrafi ju o niej zapomnie nigdy.
	Harry zapali krtkie cygaro i przypatrywa si zmieniajcej si za oknem scenerii.
	- Mam tylko nadziej, e nie bdziesz marnowa si, yjc wspomnieniami - rzek z trosk.
	Pensjonat mieci si na Zachodniej Czterdziestej, a jego wacicielka, Eileen Malone, uwanie przyjrzaa si dwm modym mczyznom, dzwonicym do jej domu.
	- To znowu pan, panie Robbins - wykrzykna.
- Nie widziaam pana ze sto lat!
A kim jest pana przyjaciel?
	- Mj przyjaciel to w najbliszym czasie wielka gwiazda Broadwayu - rzek Harry, przedstawiajc Neda.
- Rozpoczyna wanie prby do jednej z gwnych rl, pani Malone.
Przyznaj, e nie do gwnej roli, bo na ten zaszczyt jest jeszcze troch za mody.
Lecz rola "pierwszego naiwnego" to cakiem dobry pocztek, zwaszcza gdy si pracuje ze synnym Charliem Dillmghamem i nie wtpi, e z tego miejsca dojdzie do jeszcze wikszych i lepszych rl.
	Pani Malone popatrzya na przystojnego i penego zapau jasnowosego modzieca o wyrazistych jasnobkitnych oczach i pomylaa, e Harry zapewne ma racj.
Jeli tak, to ona musi zosta karmicielk dla tego przystojniaka.
Pokazaa im pokoje, oni za z gry opacili komorne i Harry oznajmi Nedowi, e zabiera go gdzie na niadanie.
	- Moe jeszcze nie sta nas na zjedzenie obiadu w tym lokalu - rzek, wkraczajc majestatycznie do kawiarni dla mczyzn w pooonej od strony Broadwayu czci U Delmonico - lecz za ogln kwot czterdziestu centw moesz si tu posili jajkami na mikko, grzankami i kaw.
Dodaj jeszcze dziesitk na napiwek - i oto w sumie za pidziesit centw moesz siedzie wraz ze znakomitociami wiata teatru, czytajc recenzje w porannych gazetach zupenie tak samo, jak oni.
I gdy si rozgldaj, moesz podchwyci ich wzrok i z umiechem skin gow - i ju wkrtce zaczn myle, e musz ci zna.
- Unis ramiona, wzruszajc nimi z egzaltacj i wywrci oczy ku niebu.
- A wtedy, drogi chopcze, moesz ich poprosi o prac.
	- Czy to naprawd skutkuje?
- zapyta Ned, rozgldajc si dokoa z oywieniem, by sprawdzi, co to za sawne twarze kryj si za rozoonymi w grze egzemplarzami "New York Herald" i "Tribune".
	- Mam doprawdy nadziej, e tak - odrzek Harry, zamawiajc dla obu jajka na mikko i grzanki.
- Nawet jeli nie poskutkuje, bdziesz przynajmniej mg wymienia od niechcenia ich nazwiska w rozmowie z innymi.
Wiesz, co w tym rodzaju: "Kiedy dzi rano jadem z Erlangerem niadanie U Delmonico, wspomniaem mwic z Lillie Langtry i Davidem Belasco, e moim zdaniem Ned Sheridan nada si doskonale do gwnej roli"...
	Ned odrzuci gow do tyu i gono si rozemia.
W caej sali nagle opuszczono gazety w d i spocz na nim dociekliwy wzrok tuzina par oczu.
	- Widzisz?
- rzek tryumfujco Harry.
- Ju dziaa!
Ned rozemia si znowu, lecz Harry zdy zauway, e jedna lub dwie z tych gazet pozostay w dole i e twarze dwch spord czytajcych mczyzn przybray wyraz zastanowienia.
Pomys okaza si nie zy.
Ned Sheridan zosta ju zauwaony.
- Bdziesz si mia znacznie lepiej ze mn w charakterze twego impresaria, zamiast z tym starym kiepskim aktorem, Jakubem - stwier dzi, odkrawajc czubek jajka.
	- Ale on zdoby dla mnie rol - zaprotestowa Ned.
Stwa tygodniowo to pi razy wicej, ni kiedykolwiek zarobiem.
	- Tylko dlatego, e de Lowry nie paci ci tyle, ile trzeba.
W ogle adnemu ze swych aktorw nie paci ile trzeba.
A wic ile da od ciebie za przysug?
Dziesi, pitnacie procent?
	- Pidziesit.
- Gdy zbaraniay wzrok Harryego napotka jego wzrok, Ned szybko doda: - Zasuguje na to; bez niego nie byoby angau.
	- Zafajdany, pody kanciarzyna - rzek z wolna Harry, zostawiajc jajko w spokoju.
- Ned, ty jeste na Broadwayu jak niemowl.
Dziesi procent to byoby a nadto przy tak niskiej gay.
Agenci, impresariowie - wzruszy ramionami - dostaj od dziesiciu do gra dwudziestu piciu i to wtedy, gdy rzeczywicie stworz gwiazd.
- Rzuci Nedowi podejrzliwe spojrzenie.
- Czy podpisywae z nim kontrakt?
- Ned pokrci przeczco gow.
- Dobrze.
To znaczy, e nic ci nie zobowizuje do pacenia mu choby centa.
Do diaba z komedi!
- rzek nagle, trzasnwszy pici w st i znw opuszczono gazety, by si im przyjrze.
- Ja bd twoim impresario, Nedzie Sheridan, bo w przeciwnym wypadku przez wszystkie wieczory w swym yciu bdziesz pracowa na zodzieja, jakim jest Jakub de Lowry.
	- To sprawa honoru " powiedzia z uporem Ned.
- Tak si umwilimy.
	- No dobrze, wic pa Jakubowi jego pidziesitk przez okres wystawiania sztuki.
Ale potem to ja si tob zaopiekuj.
Zgoda?
	- Zgoda - odrzek Ned uspokojony i pomyla, e nie zdy jeszcze postawi nogi na scenie Teatru przy Pitej Alei, a ju ma problemy.
	Prby zaczynay si nastpnego ranka i po niespiesznym niadaniu U Delmonico on i Harry okoo jedenastej poszli spacerkiem do teatru.
Pan Dillingham i reszta obsady zgromadzili si ju na scenie, wic Ned popdzi przez przyciemnion widowni, by do nich doczy.
	- Dzikuj, panie Sheridan, e by pan tak dobry uraczy nas askawie swym towarzystwem - odezwa si zjadliwie pan Dillingham.
- Tyle e kaza pan moim aktorom czeka pitnacie minut.
Na przyszo przyj dzie pan punktualnie albo rozejrz si za kim nowym do drugoplanowej roli.
	Mamroczc pene zaenowania sowa przeprosin, Ned zaj swe miejsce na scenie.
Nauczy si ju na pami wasnej kwestii, a take innych osb, nie potrzebowa wic tekstu, otworzy go jednak jak inni,
	gdy dyrektor ich przepytywa.
By to dugi, trudny dzie prb, podobnie jak wszystkie nastpne dni przygotowujce do premiery.
	- Niesamowite, jak rezerwuj miejsca - oznajmi Nedowi Harry, wertujc w dzie gazety przy niadaniu, jak zwykle, U Delmonico.
- Pisze si, e to nie jest za sztuka; nic nadzwyczajnego, ale nieza.
I po patrz tutaj, Ned, gdzie napisano:
	Uwaajcie na sekretn bro Dillinghama: na przystojnego modego aktora w roli Marcusa Jareda, tytuowego Czowieka dnia jutrzejszego.
	Wsik Harryego wyranie a zjey si z przejcia.
	- To pierwsza wzmianka o tobie na szpaltach powiconych Broadwayowi, synu, a bynajmniej nie ostatnia.
	Ned by zdenerwowany.
Ucharakteryzowa si i przywdzia kostium o kilka godzin za wczenie, krci si wic za kulisami, mamroczc swoj kwesti, a palce mia zacinite na pudeeczku z ametystowym piercionkiem, ktry kupi dla Lily.
	Nic nie powiedzia ani jej, ani rodzinie o swojej wielkiej szansie na wypadek, gdyby miaa si zakoczy fiaskiem i postanowi sobie, e wwczas by to rzuci; wrciby do Nantucket i polubi Lily - a moe powinien wanie to zrobi, poniewa byo jasne jak soce, e nie pamita ju ani jednego wiersza.
	Widzowie premierowego przedstawienia wchodzili ju szeregiem na swe miejsca i Ned sysza, jak miej si i paplaj jak gdyby nic zego si nie dziao.
Przybliy si ku niemu rozpromieniony Harry.
	- Dillingham zaprosi na parter sawne osobistoci - rzek rozradowany.
- Kady, kto si liczy, dzisiejszego wieczoru jest tutaj.
Masz to gotowe, Ned.
Po prostu wyjd tam i poka, co potrafisz.
Och, a przy okazji:
	tam z przodu na widowni jest Jakub i Sasza.
Wydaem polecenie, eby nie wpuszczono go za kulisy wczeniej ni po przedstawieniu, czy dobrze?
	Ned przygnbiony skin gow.
Wrci do swej garderoby i usiad zgarbiony przed lustrem, mylc o tym, e zaraz wyjdzie na gupca wobec najznakomitszych saw Nowego Jorku i najsurowszych krytykw Broadwayu.
Wiedzia ju, e jest skoczony.
	Goniec teatralny wrzasn: "Pi minut!",
 wic poszed stan za kulisami.
Ju pierwsza kwestia naleaa do niego, a on nawet za cen ycia nie umia przypomnie sobie tekstu.
Wygadzi swe wypomadowane jasne wosy i obcign marynark.
Kurtyna posza w gr przy grzecznym szmerze aprobaty - i jakim cudem udao mu si wkroczy na scen.
Usysza, jak skd dochodzi jego wasny gos, mwicy sowa:
"No wic, gdzie podziewaj si wszyscy?
Mylaem, e mielimy spotka si o trzeciej..." Oto niespodziewanie nie musia sobie niczego przypomina, gdy gra bya jego drug natur.
	Wybuchy entuzjastyczne oklaski, gdy na scenie pojawia si gwiazda, Marion Javits, potem znw oklaski dla Maxwella Dunlapa - i nagle wszystko ju toczyo si takim rytmem, ktry oznacza, e dobry zesp aktorski pracuje w zgrany sposb.
	Przy kwestiach Neda publiczno miaa si tam, gdzie naleao, a on z wdzicznoci patrzy na widowni, czekajc a miech wyganie, by mc mwi dalej.
I oto pierwszy akt dobieg ju koca i znw rozlegy si oklaski.
Porzdne, krzepice oklaski.
	Aktorzy zniknli w swych garderobach i on zrobi to samo.
Harry ju czeka na niego.
	- Dobrze ci idzie, synu - rzek z entuzjazmem.
- miej si, jakby mieli t rol przewiczon.
No i zwracaj na ciebie uwag, Ned.
	Drugi akt min mu jak we nie, a gdy ju opada kurtyna, cay teatr rozbrzmiewa oklaskami.
Marion Javits wytwornie poruszya ramionami.
	- To sycha tych z darmowymi biletami.
Naprawd liczy si opinia grnego balkonu.
A take wieczr jutrzejszy, gdy przyjdzie publiczno, ktra zapacia za bilety.
	Kaniaa si widowni w pojedynk i to samo robi Maxwell.
Potem kilkakrotnie wychodzili razem.
A pniej dali znak Nedowi, by wyszed na scen - i Harry lekko pchn go omielajcym gestem.
Ned kania si, wsuchujc si w fal silniejszych oklaskw, ktre byy specjalnie dla niego.
Podnisszy wzrok, posa z wdzicznoci promienny umiech ludziom, ktrym si podoba.
	Po przedstawieniu odbyo si U Delmonico przyjcie z okazji premiery i tym razem, gdy wkroczy do rodka, kelnerzy umiechali si z powaaniem i mwili:
	- Gratulacje szanownemu panu, panie Sheridan.
Ju si roznioso, e sztuka ma powodzenie.
	Jakub wymachiwa swym cygarem z wan min, tak jak tylko on potrafi to robi, Sasza za, w czarnej kreacji, ktra odsaniaa mnstwo ciaa, wycisna Nedowi na policzku dugi i wilgotny pocaunek, i jednym tchem wyszeptaa mu do ucha:
	- Bye wietny.
Ale przecie ja zawsze wiedziaam, e potrafisz.
Niezliczony tum piknych kobiet skada na jego policzkach pocaunki, znaczcy ludzie teatru, ktrych nazwiska a do dzisiaj tylko sysza, gdy wymieniano je z respektem, teraz patrzyli na niego z aprobat i gratulowali mu jego aktorstwa.
	- To nie byo aktorstwo - rzek Harryemu oszoomiony Ned.
- Dzi na scenie ja naprawd staem si Marcusem Jaredem.
	Harry dobrze wiedzia, co ten chce powiedzie, lecz pomyla z alem, e w cigu tylu lat swej pracy aktora on sam ani razu nie dozna tego na scenie.
Wiedzia, e Ned ma wyjtkowy talent i wiedzia te, e zasuguje na wszystko, co najlepsze, nie zamierza zatem pozwoli, by de Lowry doprowadzi go do ruiny.
	Osaczy Jakuba przy barze i da znak kelnerowi, by poda mu jeszcze jeden kieliszek.
	- Jeszcze troch szampana, Jakubie?
-zapyta ze skrywanym umiechem.
De Lowry obrzuci go podejrzliwym wzrokiem.
	- A co ty tu robisz?
- zapyta.
- Nie sdziem, e bdziesz mia czelno...
po opuszczeniu mnie w taki sposb.
	- Gadam o kontraktach - rzek Harry, napierajc jeszcze bardziej.
Opar jedn rk o cian, zamykajc Jakuba w potrzasku midzy barem a sob.
- Ned powiada mi, e nie podpisa z tob adnego kontraktu.
	- Och, ale podpisze.
Mam to nawet tutaj, do podpisania przez niego jeszcze dzisiaj.
To proste pisemko, zwyka formalno.
	Poklepa si po kieszeni zawierajcej dokument, a Harry przytrzyma mu rk.
	- Nie fatyguj si, eby mi to pokaza - rzek ozible.
- Ned orientuje si, w jaki sposb prbowae go oskuba.
Ma w sobie wicej z dentelmena ni ja, przeto zgodzi si dotrzyma transakcji i wypaca ci pidziesit procent swej gay przez okres wystawiania tej sztuki.
A potem masz to z gowy.
	- Wygadujesz bzdury - achn si Jakub.
- Pewnie, e on podpisze.
Ja zdobyem anga dla tego chopca, moe nie?
	Nachylajc si jeszcze bardziej ku Jakubowi, Harry chwyci go za klap marynarki.
	- No pewnie, zdobye.
A potem powiedziae mu, e bdzie go to kosztowa poow jego zarobku.
Nie dziesi ani pitnacie, ani nawet nie dwadziecia pi procent.
Okazae si zachanny, Jakubie.
	Przytknwszy twarz jeszcze bliej, wyszepta z pogrk:
	- Jeste tylko tanim starym zodziejem i wiesz o tym.
Zao si, e "prosty kontrakcik" w twojej kieszeni, gotowy do podpisu przez Neda skutecznie go uziemia po reszt jego dni paceniem pidziesiciu lub nawet szedziesiciu procent panu J.
de Lowryemu.
- Wyszczerzy zby; po oblanej purpur twarzy Jakuba pozna, e ma racj.
	- Zapomnij o tym, Jakubie - rzek, wypuszczajc go.
- Odzierae ze skry zbyt wielu aktorw przez zbyt dugie lata.
Trzymaj si z dala od Neda albo dopilnuj, eby si znalaz w wizieniu za tysic i jeden drobnych oszustw popenianych jak kraj dugi i szeroki.
Bd ci w kady poniedziaek przesya telegraficznie twoje pidziesit procent przez cay czas wystawiania sztuki.
Nie zawracaj sobie gowy potwierdzaniem odbioru i "nie szukaj nas, my sami ci znajdziemy".
- Z pogrk w poegnalnym spojrzeniu Hary oddali si powolnym krokiem, by ratowa Neda przed gganiem modych kobiet, ktre go otaczay.
	Pierwsze wydania porannych gazet przynis uskrzydlony radoci Dillingham.
	- Spodobao si!
- wrzasn wrd nerwowej ciszy, ktra nagle za pada i natychmiast rozlegy si wiwaty.
	Zabawna, czarujca, aczkolwiek powierzchowna.
Aktorstwo przemawia goniej nili sowa - pisali krytycy.
- Szczeglnie za nowa twarz na Broadwayu, Ned Sheridan, rwnie przystojny i umiejcy porusza struny waszych serc, co szybko zauwaya wikszo kobiet na widowni.
Nie znaczy to, e pan Sheridan nie jest wietnym aktorem.
Przeciwnie.
Sposb opanowania przeze niewielkiej roli kae mu si wyrnia na scenie pord wietnych aktorw.
Warto uwanie obserwowa jego karier.
	Harry wyciska go, a w lad za nim - pan Dillingham.
Marion Javits pocaowaa go nadsana - opinie na jego temat byy dusze i pochlebniejsze ni o niej - lecz jej partner na scenie, Maxwell, okaza si bardziej wspaniaomylny.
	- To bya diabelnie dobra gra - rzek.
- Wykorzystaj j jak najlepiej, bo daj ci na to moje sowo, e ta sztuka nie utrzyma si duej ni przez miesic.
	Mia racj.
Sztuka istotnie zesza ze sceny po miesicu, lecz Dillin gham wyprawi j wwczas w tras teatraln- i tym razem nazwisko Neda na plakatach umieszczono wraz z nazwiskami dwjki gwiazd.
Ned pisa do Lily z kadego miasta, do jakiego trafia w cigu owego tygodnia, lecz wiedzia, e na trasie nie moe spodziewa si adnej odpowiedzi, piercionek za spoczywa w jego kieszeni tak dugo, a pod koniec czerwca ar lata nakaza zamkn teatry i Ned mg znowu pojecha do domu.
	Wykupi lilie ze wszystkich kwiaciarni na Broadwayu i popdzi do rdmiecia, eby zdy na statek "egluga Fali River".
Przez p nocy wasa si po pokadach, nie bdc w stanie spa, tak bardzo myla o Lily.
Zszed na ld w Fali River - i snu si po gorcym i wietrznym peronie stacji kolejowej, pki pocig nie zawiz go do Myrick, a tam znowu snu si po stacji, pki kolejny pocig nie zawiz go do New Bedford.
Gdy wreszcie wszed na pokad parostatku z koem opatkowym pyncego do Nantucket, by ju odrtwiay ze zmczenia, a lilie smutno opaday, jednak kiedy minli latarniowiec Cross Rip, Ned wiedzia, e prawie jest w domu.
	Oddycha chodnym, sonym morskim powietrzem, a wiat teatru, zmczenie i napicie minionych miesicy stopniowo jakby saby i zostaway za nim.
pieszc z nabrzea w gr ulicy Gwnej, by wreszcie odnale Lily, czu si nie tym samym czowiekiem.
	Matka i siostry podbiegy do drzwi, eby go przywita, przystajc na widok wymownych lilii kurczowo trzymanych w objciach.
Gdzie w gbi domu zapakao niemowl, a on z niepokojem wpatrywa si w ich przy gnbione twarze.
W obawie przed najgorszym, serce przestao mu bi.
	- Lily umara - powiedzia, wodzc wzrokiem od jednej do drugiej.
	- Nie, synu.
O nie, ona nie umara - rzeka mu matka.
- Ale odesza, Ned.
Ucieka po przyjciu na wiat chopca.
Poprosia nas, by si nim opiekowa.
I ju jej nigdy nie zobaczymy, moesz by tego pewien.
	Ned rzuci swj bukiet na ziemi.
Wpad do kuchni i wpatrywa si w niemowl o czerwonej twarzyczce, wrzeszczce w koszu wyplatanym z wikliny.
Po chwili odezwa si kojcym tonem:
	- No nie martw si, synu.
Odnajdziemy j.
Obiecuj ci to.
A kiedy to zrobimy, ju nigdy nie pozwolimy jej odej.

	28. Maudie
	Ardnavama
	Brygida nie spuszczaa ze mnie jastrzbiego wzroku, jednak dzisiaj czuj si lepiej, pomimo siedzenia do pnej nocy.
Kiedy byam maa, mamusia mawiaa, e ca sw tygodniow energi zuywam na raz, po czym saniam si jak widncy kwiatek, a ona musi wtedy na cay dzie pooy mnie do ka, ebym dosza do siebie.
Powinnicie czasem tego sprbowa.
Dugi, leniwy dzie, z dala od telefonu, telewizji i gazet, drzemka, czytanie i pogryzanie maego co nieco: czekolady, kurczaka na zimno, albo chleba prosto z pieca, posmarowanego masem mietankowym.
Nawet dobra gorca owsianka te dziaa, cho moe tu bdziecie potrzebowali Brygidy, by j wam przyrzdzia.
Mog owiadczy wam, moi drodzy, e jeden leniwy dzie w ku, z cackaniem si ze sob, daje tyle samo, co tydzie spdzony w jednym z tych drogich nowych orodkw kuracyjnych.
	Kiedy wybraam si tam z moj przyjacik, Molly Arundel.
Byo koszmarnie.
Przede wszystkim - same kobiety.
Poza tym morzyli nas godem i kazali je listki saaty oraz co, co nazywali rosoem, a co byo - jak powiedziaam Molly - kurzym gnatem wymoczonym w wodzie.
Chwytali nas w potrzask kpieli botnych i urzdze do wypocenia si, tak bymy nie mogy robi im kopotu i wykrada si do wiejskiego pubu na yk "G T", na kanapki z szynk i by rzuci okiem na mczyzn.
A ci krzepcy Szwedzi bezlitonie okadali nas piciami na stoach do masau.
	"Maudie i Molly, Straszne Bliniaczki" - tak nas nazywano, gdy staymy si przyczyn wielu kopotw, wci narzekajc i wci wymykajc si poza teren w paszczach kpielowych.
Czy wiecie, e zabieraj tam ubrania, zupenie tak, jak robi si w wizieniu?
A mog wam powiedzie, e jest to kompletna wsypa, gdy czowiek pokazuje si w miejscowym pubie, odziany w swj frotowy szlafrok koloru ultramaryny.
	Brak mi starej Molly.
To bya, wiecie, moja szczeglnie bliska przy jacika.
Przyjaniymy si jako dziewczynki i razem jedziymy do tuzina rnych szk, poniewa adna z nas nie bya - wedug sw mamusi - "przyklejank", co miao znaczy, e nigdy nie trzymaymy si niczego duej ni przez kilka tygodni.
Oczywicie, dotyczyo to rwnie mczyzn, szczeglnie w przypadku Molly.
I wiecie, to mczyzna doprowadzi j do mierci.
	Ot Molly, w odrnieniu ode mnie, bya swojego czasu piknoci: ciemnowos, zielonook!
czarujc wowymi ruchami.
Jedzia konno jak mczyzna, palia jak lokomotywa i przeklinaa jak szewc - a przy tym najbardziej kobieca wrd kobiet, jakie w ogle poznaam.
Oczywicie, pomijajc mamusi, bo mamusia ze sw zabawn twarzyczk obuziaka w spdnicy bya nieskoczenie kobieca.
	W kadym razie Molly wychodzia za m trzy razy i trzy razy owdowiaa, a przy tym lubia to, co nazywaa "zabaw na dworze", tak wic chocia osigna ju podeszy wiek, kiedy poznaa tego faceta, i mimo swego upodobania do dinu z tonikiem i do czarnych oliwek, bya w dobrej formie i wci jeszcze adna.
Na obu skroniach miaa w swych ciemnych wosach srebrne pasemko.
"To po prostu, eby mczyni wiedzieli, e nie jestem taka moda, na jak wygldam" - powiedziaa mi.
Daa sobie te zrobi dobry lifting twarzy tudzie biustu, poniewa mieszkaa wwczas w Palm Beach, a wiecie, jak tam jest.
	I to tam wanie go spotkaa.
W Palm Beach.
Na jednym z tych balw dobroczynnych, ktre oni urzdzaj chyba co wieczr, aby mie dokd woy te cudowne modne kreacje, na jakie widocznie wszyscy sobie mog pozwoli.
Naturalnie, Molly miaa tyle pienidzy, co kady z nich, by moe nawet wicej.
Jej ojciec czerpa dochody ze stali, a mog wam powiedzie, e powiodo mu si w tym lepiej nili mojej mamusi.
Jeli pamitacie, mamusia stracia w czasie wojny cay swj kapita, ulokowany w niemieckiej stali, natomiast ojciec Molly zarabia grub fors na uzbrojeniu.
Dokadniej mwic, na opancerzeniu czogw, cho po tem przeszed do rzeczy wikszych, lepszych i bardziej nowoczesnych, tak wic stara Molly miaa dosy pienidzy, by robi, na co miaa ochot.
A miaa ochot si zabawia.
	Ale znowu odbiegam od tematu.
Ona miaa szedziesit pi lat, a on trzydzieci i by przystojnym blondynem, mczyzn prosto z reklam Ralpha Laurena.
Wosy gadko zaczesane do tyu, silnie zarysowana szczka, szczupa figura i para okularw w rogowej oprawie, ktre miay mu nadawa "mylcy" wygld.
Prawd jest, e bez nich prezentowa si nieco mdo i czsto si zastanawiaam, czy mia je na nosie rwnie podczas...
no, wiecie.
Jednak nigdy nie zapytaam o to Molly, poniewa mogaby pomyle, e sobie z niego artuj, a ona szalaa za nim.
Widziaam to.
Widziaby to nawet lepy na jedno oko.
Wprowadzi si do niej, a ona kupowaa mu wszelkie eleganckie ubrania, jakich zapragn, a wreszcie wyglda tak, jakby wyszed spomidzy lnicych kart urnala md.
Chodzi z ni wszdzie: na wszystkie obiady czy kolacje - i na tace.
	Zadzwonia tu do mnie, do Ardnavamy, i rzeka:
	- Maudie, ty po prostu musisz go pozna.
On jest taki cudowny!
Poleciaam wic tam i zamieszkaam wraz z nimi w willi Molly nad brzegiem morza.
By to jeden z tych okazaych amerykaskich domw:
	nowoczesny, odrobin w stylu rdziemnomorskim, z posmakiem tropikw, z basenami o wykadzinie z kolorowych kamieni, pooonymi wrd zdumiewajco zielonych trawnikw z tropikalnymi lianami i z t okropn klimatyzacj.
	- Na mio bosk, Molly, wycz to!
- mwiam zawsze, nawet jeli temperatura na zewntrz osigaa 85 stopni w skali Fahrenheita.
- Nie ma nic zego w odrobinie uczciwego potu.
To robi dobrze na pory!
	W kadym razie, ona i ten facet wikszo czasu spdzali w ku.
Oczywicie, w przerwach midzy przyjciami i kolacjami.
W zaciszu domowym spotykaam ich bardzo rzadko.
Zapytaam Molly, jak mam go oceni, skoro prawie go nie widuj.
- Kochana Maudie, nie jeste tu po to, by ocenia - odrzeka zdziwiona.
- Jeste tu, by podziwia.
	Bya rozanielona faktem, e ona - wesoa szedziesiciopiciolatka - potrafi sprawi, e ten przystojny modzik dokonuje w ku cudw ambicji.
Ale c, oczywicie to wanie j zabio.
Byli ze sob w ku, a ona dostaa ataku serca i tak si skoczyo.
	- Czy mona odej w lepszy sposb, kochana Molly?
- wypowiedziaam nadjej trumn podczas pogrzebu.
Ach, ona kochaa ycie, ta moja przyjacika Molly!
I czy nie cieszya si nim do samiutkiego koca?
	A wracajc do rzeczy.
Nazajutrz po moim dniu leniuchowania w ku, wstaam rano znowu promienna jak soce; zabraam Shannon, konie i psy - i udaymy si na dug przejadk po grach.
O Jezu, jak ja dobrze si czuam.
Jak nie ta sama kobieta!
Deszcz si ju rozszed i powietrze pachniao tak, jakby byo wyprane i teraz scho; tak jak pach nie pranie rozwieszone na sznurku.
	- Jak ci si ukada z Eddiem?
- zapytaam Shannon, kiedy przystanymy, by konie mogy si napi z lodowato zimnego grskiego strumienia.
	- wietnie - odrzeka ostronie.
Sprowokowaam j do spojrzenia na mnie i umiechna si szeroko.
- On jest naprawd miy teraz, gdy mam okazj bliej go pozna - powiedziaa, rumienic si sposzona.
- No wic, ja zawsze pochwalam rumienienie si - wicej kobiet powinno to robi; to takie wdziczne!
	Tego wieczoru po kolacji znw zebralimy si wok kominka.
Miaam na sobie taftow sukni w kolorze szmaragdowej zieleni, dug i uroczyst, kupion w 1974 roku na wielki bal w Palm Beach, na ktry poszam z drog star Molly.
Zaraz, co to by za projektant?
Ach, tak:
	Bili Blass.
Amerykascy projektanci mody maj takie wyczucie stylu, jeli chodzi o uroczyst okazj!
	Shannon bya w czarnych jedwabnych spodniach i w biaej jedwabnej bluzce, ubrana bardzo prosto i skromnie a do przesady, lecz z jej modoci i smuk figur nawet morderstwo uszoby jej na sucho.
O mj Boe, nie s to chyba sowa, ktrych mona by uy, prawda?
Eddie natomiast woy dinsy i marynark, zawiza take krawat -jak zwykle wyglda na niewiarygodnie przystojnego.
Trudno mi uwierzy, jak bardzo jestem wyrniona przez los, skoro moje oczy - wieczr po wieczorze - mog si delektowa widokiem dwojga tak cudownych modych stworze.
	amaam sobie gow nad decyzj, od ktrego miejsca rozpocz opowiadanie.
Wreszcie postanowiam cign dalej histori Lily.
	Boston
	Dzielnica Pnocna pieka si w gorcych promieniach lipcowego soca.
Na zamieconych ulicach obszarpane dzieci gray w berka, ich matki za, obserwujc je, siedziay wyzute z si na schodkach przed drzwiami.
W rodku, w ich norach byo jeszcze gorcej ni na zewntrz, a poza tym wiedziay, e ta pogoda sprzyja rozwijaniu si zarazkw chorb, trzymay wic swoje potomstwo na dworze, majc nadziej, e "bardziej wiee" powietrze uchroni je przed epidemi, jaka rokrocznie grasowaa latem w domach czynszowych.
	Lily czua na sobie ich nieprzyjazny wzrok, kontemplujcy kady szczeg jej jedwabnej spdnicy i biaej batystowej bluzki, ktra na po cztku tego rana bya taka wiea i szeleszczca, a teraz przykleia si ju do niej niczym druga skra.
Zacisnwszy zby, mozolnie posuwaa si dalej, kurczowo trzymajc swj wiklinowy kosz podrny i nerwowo rozgldajc si dookoa w obawie, e lada chwila moe zosta na padnita.
W powietrzu wisia przyprawiajcy o mdoci smrd ciekw, przypieszya wic kroku, obierajc kierunek z dala od nabrzey i wszech ogarniajcej ndzy.
	Pospny umiech przemkn po jej twarzy, gdy ta myl przysza jej do gowy.
Przecie ona jest tak samo uboga jak tamci, nawet jeszcze ubosza.
W kieszeni zostao jej dokadnie dwadziecia pi centw i nie miaa wprawdzie pojcia, co mona za to kupi, lecz domylaa si, e nie byoby tego duo.
Szybko potrzebowaa pienidzy, szukaa wic lombardu, gdzie mogaby zastawi swoje srebrne szczotki do wosw.
W gardle jej zascho, a soce palio j prosto w gow i zaczynaa ju z kadym kolejnym krokiem czu si coraz sabsza.
	Przystana i opara si ze znueniem o cian domu, a moda kobieta, ktra przygldaa si jej siedzc na schodkach, rzeka:
	- Pewno jest wam niedobrze, panienko?
	Lily popatrzya na ni.
Kobieta bya moda, wymizerowana i wygldaa na rwnie zmczon, jak czua si Lily.
Nadbiegy jej dzieci, gromadzc si u jej kolan i wybauszajc oczy na zamonie wygldajc obc pani.
	Lily opada na schodek obok kobiety.
	- Jestem po prostu osabiona - rzeka z westchnieniem.
- Czy nie szkodzi, jeli posiedz tu przez chwil?
	- A siedcie sobie - odpowiedziaa kobieta - lecz jelicie chora, to idcie tu niedaleko, do kocioa witego Stefana; oni wam pomog.
Lily pokrcia gow.
- To nie koci mi jest potrzebny, tylko lombard.
Zostao mi przy duszy jedynie dwadziecia pi centw.
Kobieta wzruszya ramionami.
	- No to macie wicej nili my wszyscy.
Lily patrzya szeroko rozwartymi oczami na ni, potem za na jej liczne dzieci.
	- Ale gdzie jest wasz m?
	- Poszed.
Szuka pracy.
On i tysic innych chtnych na jedn robot.
Gos kobiety by rzeczowy.
Nie czuo si w nim jakiejkolwiek emocji, nawet rozgoryczenia.
	- Jest jeden, co ma lombard na Hudson Street - podsuna.
- Moe on wam pomoe.
	Lily podzikowaa jej i powiedziaa, e musi i swoj drog.
Zrobia kilka krokw, mylc o swych kosztownych srebrnych szczotkach i o tym, ile przynios pienidzy - dwadziecia, a moe nawet trzydzieci dolarw - po czym szybko zawrcia i wcisna swoich dwadziecia pi centw w do kobiety.
	- Potrzebujecie ich bardziej ni ja - rzeka, czym prdzej uciekajc przed podzikowaniami.
	Waciciel lombardu przyglda si jej przez mosin kratk swojego okienka.
Pikne szczotki do wosw z penowartociowego srebra, ozdobne lusterko od kompletu i grzebie byy zachwycajce.
Raz jeszcze popatrzy na dziewczyn.
Jej twarz bya rwnie biaa, jak jej bluzka i miaa w sobie ten sam wyraz rozpaczy, jaki ju widzia tyle razy przed tem, poniewa w ogle do jego sklepu nie przychodzi nikt, kto by nie by zrozpaczony.
"Ostatnia deska ratunku" - tak mwiono o nim z gorycz.
Ale ta dziewczyna wydawaa si inna.
Szczotki za byy warte nie zej sumki.
	Lily opada na drewniane krzeso stojce przy kontuarze i cisna bolc gow domi, czekajc na decyzj waciciela lombardu.
Jeli nie da jej pienidzy, nie bdzie wiedziaa, co robi.
	Waciciel lombardu popatrzy na ni niepewnie, majc nadziej, e nie jest chora.
Jeszcze mu tylko brakowao w sklepie chorej kobiety!
Czym prdzej przynis jej szklank wody i przyglda si jej, gdy pia.
Musia si pozby tej dziewczyny, zanim si przewrci.
	- Wie pani co?
- rzek szybko.
- Dam pani za to wszystko pi dolarw.
I prosz pamita, musi mi pani zwrci pienidze w przecigu szeciu tygodni - cho wiedzia, e ona nigdy ju nie wrci.
Zna pasera, ktry natychmiast zabierze to wszystko za trzydzieci lub czterdzieci dolcw.
	- Bior je i dzikuj panu - wykrzykna z wdzicznoci Lily.
Gdy odlicza pienidze do jej wycignitej rki, spojrzaa na niego, pena lepszej nadziei.
	- Potrzebuj pracy - powiedziaa skwapliwie.
- Czy moe mi pan powiedzie, dokd powinnam pj?
	Schowa srebrne szczotki pod lad i rzuci jej obojtne spojrzenie.
	- Tam, gdzie zawsze id takie jak pani - rzek lekcewaco.
- Do Agencji Zatrudnienia Irlandzkich Sucych, tam na Tremont.
- Lily zrobio si sabo na myl o tym, ale pi dolarw to znacznie mniej, ni spodziewaa si dosta za szczotki do wosw i wiedziaa, e nie wystarczy ich na dugo.
	Pani Richardson z Agencji Zatrudnienia Irlandzkich Sucych sama te bya kiedy guwernantk - a do chwili, gdy odkrya, e bardziej dochodowym zajciem jest sprzedawanie ubogich Irlandek bogatym mieszkacom Bostonu.
Irlandzkie kobiety dobrze nadaway si na suce: byy porzdne, czyste, uczciwe i dobrze si prowadziy.
Pracoway ciko i szczyciy si tym, co robi, a robiy to dobrze, jako e ich matki nauczyy je gotowa, pra i sprzta.
I kada z nich miaa z tuzin braci i sistr, zdobyy wic dowiadczenie w zajmowaniu si dziemi.
Nieogrzewane pokoiki na poddaszu, w ktrych mieszkay, byy i tak lepsze ni jakiekolwiek mieszkanie w Pnocnej Dzielnicy, tak wic za pokj z wyywieniem plus pi dolarw miesicznie pracoway przez siedem dni w tygodniu, proszc o wychodne jedynie na msz w niedziel.
	Z wasnych przey w przeszoci pani Richardson znaa utrapienia pynce z przebywania w charakterze sucej w zamonym domu - i umiaa te rozpozna klas, gdy miaa z ni doczynienia.
Obejrzaa Lily z gry na d, a dziewczyna bez mrugnicia powiek miao odwzajemnia jej wzrok.
Pani Robertson rzeka wic sucho:
	- Pierwsz rzecz, jakiej musisz si nauczy, jest to, e suca nie spoglda pracodawczyni prosto w twarz tak, jakby byy sobie rwne.
Suca spuszcza gow i mwi: "Tak, prosz pani; dobrze, prosz pani" - i zawsze o tym pamita.
	- Tak, prosz pani - powiedziaa szybko Lily, spuszczajc wzrok.
Irlandzkie dziewczta pani Richardson zawsze miay szorstkie, czerwone rce i mwiy wyranym dialektem, ale moda kobieta stojca po przeciwnej stronie jej biurka nie miaa adnej z tych oznak przynalenoci.
	- Nie wygldasz na zbyt siln - rzeka krytycznym tonem.
	- Och, ale jestem silna!
- zawoaa niespokojnie Lily, wyprostowujc si i zdobywajc na dziarski umiech.
- To tylko dlatego, e musiaam przej taki kawa drogi w upale.
Jestem jednak rwnie silna, jak kada inna dziewczyna.
	Pani Richardson opara si o biurko, z domi splecionymi przed sob.
	- Czy mog zapyta, jaka waciwie jest twoja przeszo, moja droga?
- rzeka z nieco wiksz sympati.
Ale Lily potrzsna tylko gow i cicho powiedziaa:
	- Jak wszyscy inni, opuciam swj dom w Irlandii, by rozpocz nowe ycie.
Mj m zmar w czasie podry przez ocean.
Jestem zupenie sama.
	- Czy s jakie dzieci?
	- Nie.
O, nie.
Nie ma adnych dzieci - odrzeka kategorycznie Lily.
	- Mam posad w bardzo eleganckim domu na Beacon Hill.
Przy Chestaut Street.
- Zajrzaa do swego spisu.
- Potrzebuj od zaraz sucej do wszystkiego.
Miaam zamiar wysa im kogo innego, ale to wspaniay dom i bdzie odpowiedni dla takiej dziewczyny, jak ty.
Uposaenie wynosi pi dolarw miesicznie, a do tego ubranie subowe, pokj i wyywienie.
I naturalnie pensja za pierwszy miesic pacona jest mnie, jako prowizja za porednictwo.
	Wrczya Lily kartk z zapisanym adresem i kazaa jej pomwi z intendentk, pani Janssen.
	- I jeszcze jedna sprawa - dodaa, znw ogldajc Lily z gry na d - lepiej, eby tam nie sza, majc na sobie to ubranie.
Suce nie nosz jedwabnych rzeczy, tak e pani Janssen bdzie mylaa, e jeste jak zadzierajc nosa dziewuch, ktra zasuya na swj los.
	Twarz Lily spona rumiecem poczucia winy, a pani Richardson dodaa agodnie:
	- Nie mwi, e jest tak naprawd, moja droga.
To oczywiste, e po prostu popada w ubstwo, lecz jeli chcesz pracowa jako panna suca, to musisz te wyglda jak panna suca.
Na kocu Court Street jest sklep z uywanymi rzeczami.
Kupuj tam i sprzedaj.
Proponuj ci, eby si tam pofatygowaa, zanim poprosisz o posad.
	Trzymajc kurczowo kart, ktra miaa poprowadzi j w przyszo, Lily zesza znuonym krokiem z powrotem po schodach i wysza na Tremont.
Do sklepu z uywan odzie by szmat drogi.
Bolay j plecy, nogi i gowa, lecz kobieta siedzca w zakurzonym sklepie okazaa si mia.
	Ledwie rzuciwszy okiem na poblad twarz Lily, w popiechu przy niosa krzeso.
	- Sid sobie, moja droga - rzeka uprzejmie - i odzipnij.
Nigdy nie wiadomo, co w Bostonie jest gorsze: upa latem, czy przejmujcy chd zim.
- Podaa Lily szklank lemoniady i rzeka: - A wic, czym mog ci suy?
	Gdy Lily wyjania jej sw kopotliw sytuacj, skina gow.
	- A co jeszcze masz do sprzedania?
- zapytaa.
- Oprcz tego, co na twoim grzbiecie.
	Lily zacza z zapaem grzeba w swym koszu podrnym, a wycigna paszcz z futrzanym przybraniem, swj futrzany akiecik, dwa inne akiety z aksamitu, pow wenian spdnic i futrzan mufk.
arliwie rzeka:
	- To wszystko jest najlepszego gatunku.
Kobieta twierdzco skina gow.
	- To wida, moja droga.
Wezm to i jeszcze tamto - wybraa aksamitne akiety oraz futerko i mufk.
- Ale ten paszcz i t porzdn wenian spdnic lepiej sobie zatrzymaj.
Kiedy nadejdzie stycze, uwierz mi, e bdziesz z nich zadowolona.
- Popatrzya z rozwag na stosik adnych ubra, uwiadamiajc sobie, e moe dosta bardzo korzystn cen za ich odsprzedanie, szczeglnie za futerko.
- Mog ci zaproponowa dwadziecia dolarw, moja droga, za cao.
A ponadto dam ci za przyzwoit cen sukni odpowiedni na spotkanie z pracodawc.
	Lily prawie zemdlaa ze szczcia.
Cae dwadziecia dolarw plus pi dolarw za szczotki do wosw.
A przecie tego ranka zostao jej ostatnich dwadziecia pi centw.
Kupcowa wyniosa sukni z szarej baweny, z dugimi rkawami i z zapiciem wysoko pod szyj - po czym zaprowadzia Lily na zaplecze, by j przymierzya.
Lily bya zbyt szczupa i suknia zwisaa z niej luno, lecz kobieta rzeka wesoo:
	- W niektrych z tych domw na Beacon Hill dobrze si jada i bd pewna, e przybierzesz na wadze.
A poza tym ta suknia to dobry nabytek.
Kobieta, do ktrej naleaa, umara, tak wic jest prawie nie noszona.
	Lily cierpa skra na myl o noszeniu sukni po jakiej zmarej kobiecie.
Miaa ochot zedrze j z siebie, ale wiedziaa, e nie moe tego zrobi.
Poczua ukucie blu na wspomnienie zakupw robionych z mamusi u pani Simms w Dublinie i tego wraenia, jakie dawa dotyk chodnego, mikkiego atasu i jedwabiu na jej skrze.
Teraz nosia ubranie po zmarej - i ze wstydu zwiesia gow, zastanawiajc si, co powiedziaaby matka, gdyby moga j zobaczy.
	- Bdziesz te potrzebowa pary butw mocniejszych od tych, ktre teraz masz na nogach - rzeka jej kupcowa i wyniosa obuwie z twardej czarnej skry.
- No i szala na chodne dni.
	Lily zasznurowaa buty, czujc si w nich okropnie.
Owina szalem ramiona i ze smutkiem spojrzaa na swe odbicie w lustrze.
Wygldaa dokadnie tak samo, jak moda kobieta o pustych oczach, napotkana na ulicy tego ranka.
Pozbawiona swych wdzicznych fataaszkw, staa si ubog irlandzk wieniaczk, tak sam, jak inne.
	- To wszystko bdzie kosztowa trzy dolary - rzeka dziarsko kupcowa.
Lily wrczya jej pienidze, po czym kupcowa yczya jej powodzenia, ona za wolnym krokiem wysza na zewntrz, na Court Street, ju jako inna kobieta.
	Zmczona, wspinaa si z trudem stromymi, uroczymi uliczkami Beacon Hill.
Domy byy tu due i dobrze utrzymane; wok rosy drzewa i latarnie gazowe owietlay ulice.
Panowaa atmosfera dostatku i pewnoci siebie, ktra wiadczya o rzetelnych dochodach i wyksztaconych ludziach yjcych na drugim kocu wiata daleko od slumsw Dzielnicy Pnocnej.
Wchodzc po schodach domu przy Chesmut Street i dzwonic do drzwi frontowych, Lily powiedziaa sobie ze znueniem, e przynajmniej jest tu adnie.
	Drzwi otworzy gwny lokaj w biaym lnianym akiecie.
Wyraz przeraenia przemkn przez jego twarz, gdy mierzy Lily wzrokiem z gry na d, a ona si zarumienia.
Zadzierajc podbrdek do gry, rzeka:
	- Zechciejcie powiedzie pani Janssen, e przysza Lily Molyneux, by si z ni zobaczy.
	Grubiasko chwyci j za konierz i sprowadzi po schodach w d.
	- A za kogo ty si uwaasz, e dzwonisz mi do drzwi frontowych i pytasz o gospodyni.
Gdyby ci pani przypadkiem zobaczya, zabraaby posad pani Janssen, a i mnie te.
Ze zoci popchn j w stron stromego cigu schodw do sutereny.
- Tam jest miejsce dla takich jak ty, maa, i nie zapominaj o tym.
I nigdy ju nie ycz sobie widzie twojej twarzy w gwnym holu.
	Lily zbiega schodami piwnicznymi ku wejciu dla suby.
Odwrcia si jeszcze i spojrzaa na niego.
Lokaj zdy wyj chusteczk do nosa i teraz wyciera sobie palce z grymasem niesmaku na twarzy, jak gdyby przed chwil dotyka czego brudnego.
Zawrza w niej gniew i odczua pokus, by cofn si i powiedzie mu, kim ona waciwie jest, lecz wwczas przypomniaa sobie, e nie jest ju t osob.
Jest tym, za kogo on j uwaa: suc i mniej ni zerem.
	Na jej pukanie drzwi otworzya pogodna i moda irlandzka dziewczyna.
Czarne wosy miaa na wp ukryte pod czepkiem i nosia bawenian sukienk w niebieskie pasy oraz suty i czysty biay fartuch.
	- Mam widzie si z pani Janssen w sprawie pracy - powiedziaa Lily z policzkami wci poncymi ze wstydu i z gniewu.
Dziewczyna umiechna si szeroko.
	- No prosz - rzeka - to musi by nowa suca od wszystkiego, na ktr czekalimy.
Ja jestem Kathleen.
A ty?
	- Lily.
- Spojrzaa niespokojnie na dziewczyn.
- Nigdy tego przed tem nie robiam.
Jaka to jest praca sucej?
	- Na pewno nie taka za.
Masz dach nad gow i porzdne jedzenie w odku.
Pani Janssen jest starym tyranem, ale mwi si, e wszystkie gospodynie zadzieraj nosa.
I, rzecz jasna, nie jest ze starego kraju.
To Szwedka i uwaa si za lepsz od nas.
I ma racj, bo ona jest szefow, a my wszyscy pracujemy dla niej.
	Powioda Lily ciemnym korytarzem do pokoju dla suby i powiedziaa:
	- Pani domu jest tak wyniosa i wana, e ledwie si odwaysz na ni spojrze.
Uwaaj, by nie wchodzi pani w drog i nie narazi si pani Janssen, a bdzie z tob w porzdku.
Jest nas czwrka - dodaa.
- Ja pracuj w kuchni, a jest jeszcze pokojwka i suca od grnego pitra; te maj najlepsz prac.
A ty bdziesz "od wszystkiego", co oznacza, e musisz robi brudn robot po innych, szorujc rondle, podogi i schody i pomagajc w praniu.
To cika praca - dodaa ze wspczujcym westchnieniem.
	Serce w Lily zamaro, gdy patrzya, jak Kathleen wyrusza na poszukiwanie pani Janssen.
Przedtem wyobraaa sobie sam siebie, jak wnosi tace z herbat, wyciera kurze, moe ukada w wazonach kwiaty, nie za szoruje schody.
Wrcia Kathleen.
	- Teraz ona sama chce ci widzie - rzeka, wiodc Lily do salonu gospodyni.
	Pani Janssen bya siwowosa i czerwona na twarzy, a jej przenikliwe spojrzenie powiedziao Lily, e si jej nie spodobaa.
	- A co te ta kobieta z agencji myli, e robi najlepszego, przysyajc mi takie wte stworzenie jak ty!
- wykrzykna zirytowana.
- Majc w Bostonie tak hurm Irlandczykw, na pewno mogaby wystpi z czym lepszym!
	Lily skurczya si pod jej zym spojrzeniem.
Nie umiaa nic na to odpowiedzie, a pani Janssen rzeka ponuro:
	- Gdybymy nie byli w nagej potrzebie, od razu odesaabym ci do niej z powrotem, ale teraz lepiej zacznij natychmiast.
Dzi wieczorem jest kolacja na trzydzieci osb i kucharka potrzebuje pomocy, skd tylko si da.
I lepiej, eby porzdnie przykadaa si do pracy, maa, jeli nie chcesz zosta wyrzucona na zbity eb.
	Lily wspomniaa sowa przestrogi ze strony pani Richardson i, z akuratnie spuszczonymi oczyma, zaszemraa:
- Tak, prosz pani.
Dzikuj, prosz pani - po czym podya za Kathleen znw na korytarz i w gr po niezliczonych cigach nagich drewnianych schodw - a na strych znajdujcy si pod mansardowym dachem.
	Aczkolwiek malutkie mansardowe okienka byy otwarte na ca szeroko, poddasze pulsowao zapierajcym dech gorcem, co kazao im ciko i spazmatycznie apa powietrze.
	- W nocy te tu nie lepiej - rzeka Kathleen, wachlujc si chustk.
- Gorc zbiera si na grze i tutaj ju zostaje.
A zim bdziesz lizga si po lodzie.
Sycha wtedy, jak ogrzewanie parowe sapie gdzie tam na dole, ale nawet jeden podmuch tu nie dochodzi.
- Westchna, ocierajc czoo.
Wyglda na to, e nigdy nie wyjdziemy na swoje - powiedziaa, z rezygnacj przyjmujc swj los.
	Pod dachem mansardowym byo pi prowizorycznie wydzielonych pokoikw dla suby i pokj Lily nie rni si od pozostaych: kostropata drewniana podoga, czarne elazne ko, sosnowy nocny stolik z tani miednic i dzbankiem, a nad tym prostoktne lustro bez ramy.
Staa te sfatygowana komoda, a na cianie wisia mosiny wieszak.
	- Przynajmniej jest tu materac - rzeka Kathleen, spogldajc na pochmurn twarz Lily - cho czasami zdaje mi si, e wypchali go wirem, taki guzowaty.
A zreszt nie miewamy tu za duo czasu na spanie.
Ale lepiej si popiesz, inaczej kucharka wypruje z ciebie flaki.
	Kucharka staa przy odrapanym sosnowym stole, zajta mieszaniem czego w misce.
Bya to kobieta zwalista i ciemnowosa, o krzepkich rkach, tustych policzkach i zgorzkniaym wyrazie twarzy.
	- A gdzie to si podziewaa?
- zwrcia si do Kathleen, szorstkim szturchacem odsuwajc na bok mod dziewczyn, ktra staa przy stole i obieraa ziemniaki.
Dziewczyna nie przerwaa obierania, ale po policzkach potoczyy jej si zy blu.
Nie moga mie wicej ni trzynacie lat i Lily pomylaa, e dziewczynka wyglda na zbyt przestraszon na to, by choby na chwil oderwa wzrok od swego zajcia.
	- A kime ty jeste?
- zapytaa kucharka.
I, podobnie jak pani Janssen, z irytacj wywrcia oczami ku niebu, kiedy Lily odrzeka, e jest now "do wszystkiego".
- O mj Boe, to co nam przyl nastpnym razem?
Moe staruch dobr na zomowisko.
No ju, zakadaj fartuch, dziewczyno, jest cay zlew brudnych garnkw i patelni.
A ty, Kathleen, moesz wysmarowa masem formy do sufletu - i popiesz si z tym.
	Popoudnie zmienio si w wieczr, a kucharka zrzucaa na Lily, Kathleen i na dziewczynk, ktrej byo na imi Teresa, jedn robot za drug.
Pokojwka i suca z grnego pitra, wygldajce wspaniale w swych czarnych "popoudniowych" sukniach, organdynowych fartuszkach z falbankami i w czepeczkach, wpaday i wypaday to na filiank herbaty, to na ploteczki, pniej za posano Lily pdem na gr z herbat na tacy, by zaniosa piastunce od dzieci.
	Wrciwszy do kuchni, Lily zostaa znw postawiona do roboty przy czyszczeniu warzyw.
Przechodzia od jednego zadania do drugiego po grona w transie, wyczerpana, a gdy wreszcie podano kolacj, kucharka rzeka z westchnieniem ulgi:
	- Dziki Bogu, kolejne przyjcie mamy za sob.
- Po czym ruszya w stron swego pokoju, zostawiajc im posprztanie wszystkiego.
	Usiady przy kuchennym stole i pochaniay zimny pasztet, kromki chleba z masem i kubki gorcego kakao apczywie niczym aroczne zwierztka.
Pozmyway naczynia, wyszoroway st i zamioty podog, a potem, o wp do drugiej w nocy, gdy wszystko byo znw czyste i posprztane, a kucharka od dawna spaa ju, chrapic w swoim pokoju, wspiy si ze znueniem po ponurych, kuchennych schodach na swj upalny stryszek.
	Lily zasna nieprzytomnym snem cakowitego wyczerpania, w bogiej niewiadomoci gorca, obolaych plecw i wszelkich problemw.
Nastpnego ranka obudzono j wraz z ptakami i kazano si pieszy.
Dano jej sukienk z niebieskiego perkalu i ogromny fartuch, ktry owin j ca, a kiedy popiesznie zjada niadanie zoone z chleba i herbaty wysano j przed dom, by wyszorowaa schody frontowe.
Gdy tak niosa swoje cikie blaszane wiadro z wod i wielkie szczotki do szorowania po schodach dla suby, odwracaa ze wstydu twarz.
Opada na kolana i zacza szorowa, a zy wpaday jej do mydlin.
Jej serce ogarna nienawi i gniew.
Wanie dowiadywaa si, e dla Wszechmocnego istniej bardziej wyrafinowane metody karania za niegodziwo ni tylko nieskomplikowana mier.
	Mimo pogodnej przyjani, okazywanej jej przez Kathleen, Lily czua si osamotniona.
Bya odmienna i dziewczta wiedziay o tym: miaa cichy i kulturalny gos, nie uywaa - tak jak one - wyranego irlandzkiego dialektu; nosia bielizn z delikatnego lnu, o czym wiedziay, bo oglday jej rzeczy wiszce na sznurze obok ich ubra; no i nie bya przyzwyczajona do cikiej pracy - nawet lepy na jedno oko mg to zauway.
Pomimo to, Lily bardzo si staraa; pamitaa, by za kadym razem spuszcza oczy i by pilnowa "swojego miejsca".
W czasie, gdy inne dziewczta udaway si w niedziel na msz, ona sama spacerowaa po skwerze miejskim, czujc si bardziej samotna ni kiedykolwiek.
Noc za leaa w swym niewygodnym ku, nie mogc zasn z gorca, i z tsknot mylaa o domu.
Jednake staraa si nigdy nie myle o dziecku i o Dermocie Hathawayu.
Tak rozpaczliwie pragna uwolni si od nich, za to wszystko, co jej uczynili.
	Dni wloky si w kieracie szorowania, zamiatania, polerowania i obierania.
Jej rce byy ju tak samo czerwone i spkane, jak rce Kathleen czy Teresy, a ycie wydawao si osadzone w rutynie nie koczcych si obrzydych prac.
	Pewnego niedzielnego poranka, w kilka tygodni pniej, pani Janssen wezwaa Lily do swego gabinetu.
Zapach rostbefu nis si ku grze z kuchni, Lily za, zwizawszy sobie wosy, podya zaniepokojona do gospodyni, zachodzc w gow, czego ta od niej chce.
Stana, trzymajc rce za plecami i spucia wzrok w oczekiwaniu.
	Pani Janssen wpatrywaa si w ni surowo.
	- Zwrcono moj uwag, e nie uczestniczysz we mszy niedzielnej z innymi dziewcztami - rzeka zimnym tonem.
	- Nie uczestnicz, prosz pani - odrzeka Lily.
Oczy pani Janssen rozbysy gniewem.
	- Wiesz o tym, e dziewczta dostaj wychodne tylko po to, by pj do kocioa.
A poniewa ty wolisz nie chodzi, przeto nie przysuguje ci ten sam przywilej, co innym.
Od tej pory w niedziel bdziesz przez cay dzie do dyspozycji.
	Lily otwara szeroko oczy, zdumiona tak niesprawiedliwoci.
	- Och, ale...
- zacza mwi.
	- Ale co?
- z oczu pani Janssen biy w ni pomienie.
- Czyby miaa czelno sprzeciwia mi si, dziewczyno?
	Lily gwatownym ruchem uniosa podbrdek i spojrzaa tamtej ze zoci prosto w twarz.
	- O Jezu, prosz pani, sprzeciwiam si!
- krzykna, tupic nog.
- To mj wolny czas i pani o tym wie, a przy tym jest go bardzo mao.
	Czerwona twarz gospodyni staa si purpurowa z wciekoci i ze zdumienia, e kto pozwala sobie z ni dyskutowa.
	- No wiesz, ty may irlandzki kocmouchu - krzykna, walc pici w biurko.
- Jeszcze nigdy w yciu nie syszaam takiego jzyka.
Spakujesz swoje manatki i wyniesiesz si std natychmiast.
A twoja pensja bdzie skonfiskowana.
Nie pozwl, ebym kiedykolwiek znw zobaczya ci tutaj w pobliu, bo inaczej nal na ciebie policj.
	Bya to czcza pogrka, lecz Lily nie wiedziaa o tym i przeraona umkna z pokoju.
Jej dawna porywczo kosztowaa j wanie posad, a teraz w dodatku wisiaa nad ni groba kopotw z policj.
	Pdem wbiega po schodach na poddasze i zacza wrzuca swoje rzeczy do wiklinowego kosza podrnego w obawie, e gdyby szybko nie odesza, pani Janssen posaaby po policj.
Za Lily popieszya Kathleen.
	- Ta stara zwariowaa - rzeka ze wspczuciem.
- Ale suchaj, Lily, w zeszym tygodniu spotkaam na mszy pokojwk pana Adamsa, a ona mi powiedziaa, e potrzebuj jakiej dziewczyny.
To pikny dom na Mount Vemon.
Czemu miaaby tam nie sprbowa?
Moe bdziesz mie szczcie.
	Lily podzikowaa jej serdecznie.
Pokonaa strome krcone schody przeskakujc po dwa stopnie naraz i najszybciej, jak tylko moga, pobiega ulic Chestnut.
Agencja zabraa jej zarobek za pierwszy miesic, pani Janssen za zatrzymaa pienidze za drugi.
Przez dwa miesice, siedem dni na tydzie i osiemnacie godzin dziennie Lily szorowaa wic i czycia za darmo.
	Nalecy do Adamsa dom by jednym z najwikszych i najstarszych na Mount Vemon.
Jeszcze dyszc po swej oszalaej ucieczce, Lily tym razem udaa si piwnicznymi schodami do wejcia dla suby.
Znowu maa irlandzka suca wpucia j do rodka i zaprowadzia do gospodyni, pani Hoolihan.
Ta szybko popatrzya na ni od gry do dou i rzeka obojtnie:
	- Nadasz si.
Moesz zaczyna od razu.
	Lily z wdzicznoci popiesznie wysza, doznajc ulgi, e tamta nie zapytaa o jej poprzednie miejsce zatrudnienia.
Musiaaby skama znowu, jej ycie i tak stao si ju zdumiewajcym splotem kamstw.
Teraz chwilami miaa wraenie, e kamstwa staj si prawd.
	Maa suca, Emer, mwia ciszonym gosem, pokazujc Lily jej pokj.
	- Wszystkich razem jest nas sze - rzeka.
- Ja jestem "do wszystkiego", a ty bdziesz od kuchni.
Pani Hoolihan i kucharka, pani Bennett, to krlowe tego gospodarstwa - dodaa z rozgoryczeniem.
- Maj swoje wasne bawialnie i prawie nic nie robi.
Pan Adams jest kawalerem.
To starszy dentelmen i wiele podruje za granic.
Teraz, a do padziernika, przebywa we Francji, nie ma wic roboty z przyjmowaniem goci i one si nie przejmuj.
To takie jak ja czy ty maj wykonywa ca t prac dokoa.
No, ale jednak jadamy do syta i jest przy tym troch pienidzy, a ja mam nadziej, e kiedy sama zostan kuchark, a moe piastunk do dzieci.
- Westchna znowu.
- To jest naprawd spokojny dom.
	Lily pamitaa o tym, by mie spuszczony wzrok i zachowywa si z uszanowaniem.
Dostaa ju nauczk i bya zdecydowana utrzyma swoj posad, musiaa bowiem zwrci pani Sheridan pi dolarw, ktre jej zabraa, i musiaa te wysya pienidze na opacenie utrzymania dziecka.
Na szczcie jednak gospodyni domu bya, jak si zdaje, zupenie obojtna, a kucharka przyjania si z gospodyni, spdzay wic cay czas razem, zamykajc si w bawialni pani Hoolihan.
Pokojwka i suca z grnego pitra zadzieray nosa i ograniczay si do wasnego towarzystwa, szczebioczca za ploteczki buzia maej Emer dziaaa Lily na nerwy.
	Ktrej bezsennej nocy leaa w ku, czujc jak zwykle rozpacz na myl o przeszoci i o wstydzie, jakim okrya sw rodzin.
Owadno ni poczucie wasnej nikczemnoci.
Po raz tysiczny aowaa, e w ogle spotkaa Dermota i przeklinaa swoj pewn siebie, zuchowat gupot.
Pogrona w smutku, zastanawiaa si, czy Ciel myli o niej czasami.
postanowia napisa do niej.
Nie wiedziaa, czy w ogle siostra dostanie ten list, ale Ciel lubia odbiera poczt, tak e istniaa jaka szansa.
	P nocy przesiedziaa, piszc list, a nazajutrz rano poprosia pani Hoolihan o pozwolenie wyjcia na dziesi minut.
Wrczajc swj list na poczcie, pomylaa, e jest on niby mocna konopna lina rzucona na ratunek marynarzom z toncego okrtu.
Tylko jej siostra moga j ocali przed utoniciem w samotnoci.

	29. Maudie
	Ardnavama
	Gdy opowiadam histori Lily, wracaj do mnie moje wasne wspomnienia o tym, jak mi si yo jako dziecku w Wielkim Domu.
Pamitajcie, e mieszkaam tam tylko do czasu, gdy osignam dwanacie lat, no i e byo to miejsce ponure, tylko my troje pltalimy si tam jak Marek po piekle.
Ale za czasw Lily by to, jak wiecie, istny paac, wiecz nie peen przybyszw i goci, krewnych i przyjaci, a take miejsce zjazdw strzeleckich i wdkarskich, potacwek gwiazdkowych i balw z okazji polowania.
	Jednak do czasu, gdy przysza kolej na mnie, wielu z przyjaci i rwienikw rodziny Molyneux stracio ju swoich synw w rnych wojnach.
I do owego czasu wikszo z nich stracia majtek, a niemao take swe wielkie domy.
Ci za, ktrzy je zachowali, nadal mieszkali w rozpadajcych si starych dworach, w ktrych zim na poy zamarzali.
Wilgo wypeza na eleganckie georgiaskie tapety, a w pokojach rozstawiano soiki po demie, eby apa deszcz sczcy si przez dziury w dachu.
	Pamitam te lodowate salony w czasie, gdy wyjedalimy gdzie z wizyt.
Pani domu siedziaa wtedy w futrze, podajc whisky w rkawiczkach na doniach, podczas gdy jej m nadaremnie szturcha tlcy si na kominku torf gigantycznym elaznym pogrzebaczem, a wiatr z gwizdem wpada w ogromny komin tak, e cig unosi rogi dywanu i sprawia, i cikie stare brokatowe kotary powieway.
	- Ale dlaczego oni tam zostawali?
- spytaa Shannon.
	- To proste.
Nie mieli dokd si uda.
Ich wielkie domy czsto byy oddane w zastaw hipoteczny bez reszty, po dwakro i po trzykro, po mimo e dyrektorzy ich bankw starali si jak mogli, by utrzyma je w wytyczonych granicach budetu.
Sowo "budet" jednak obce jest naturze Irlandczyka, a ich nigdy nie uczono y w inny sposb, tak wic w dalszym cigu robili to, co dawniej.
Zawsze w stajni byo kilka dobrych koni, a na kredensie stay butelki ginu, whisky i sherry; rzeka dostarczaa wieych ososi, jezioro - pstrgw, lasy za i pola baantw, bekasw i zajcy, tak e nigdy nie zaznawano godu.
Suba nigdy nie upominaa si o pensj, a miejscowi sklepikarze otwierali dla nich kredyt dokadnie tak, jak robili to zawsze; tyle e teraz kredyt przeciga si na lata, nawet jeli co miesic przedstawiano rachunki.
Od czasu do czasu jeden lub dwa fanty dawane na poczet kredytu zadowalay kupcw i ycie toczyo si niemal normalnym rytmem, z przyjciami i balami z okazji polowa.
	A moe takie doprowadzenie do ubstwa byo kar Bo na arystokracj ziemiask za straszne czyny, jakich niektrzy dopucili si wobec swoich dzierawcw?
Westchnam.
Na Irlandi zawsze spaday plagi ndzy i niepokojw.
I bez wtpienia plaga Anglikw.
	Ale jak zwykle, oddalam si od tematu, a postanowiam wam tylko powiedzie, e chocia w czasach, gdy byam dziewczynk.
Wielki Dom robi pospne wraenie, to nie dlatego, aby brako nam pienidzy.
Po prostu kamienna gotycka sie wysoka niczym katedra sprawiaa, e piskliwy gosik dziecka odbija si echem.
Zawieraa te ze sto miejsc, w ktrych moglimy si chowa, kiedy bawilimy si ca grup.
Czasami si za stanawiam, czy aby na pewno znalelimy wszystkich, ktrzy kiedy ukryli si przy zabawie w chowanego i te wszystkie "ledzie" pozamykane w przepastnych kredensach.
Kto wie?
Moe pewnego dnia otworzymy jakie drzwi i zobaczymy doskonale zachowan dwjk dzieci w odwitnych ubrankach, niczym Jasia i Magosi.
Mimo to w stary dom ttni yciem i uciech, nawet jeli by tak wciekle zimny, i ebymy nie wiem ile podrowali, powrt do domu zawsze stanowi przyjemno.
	Jednake - jak to rzekam Shannon i Eddiemu - odkd Lily opucia Wielki Dom, nic ju nie byo takie, jak przedtem.
Najpierw jednak opowiem wam, co woyam na siebie tego wieczoru do naszych pokolacyjnych opowieci.
Myl, e wygld kobiety jest rzecz istotn.
Moecie to nazwa prnoci, jeli chcecie, lecz -jak wiecie - sukienki s moj namitnoci i tamtego wieczoru miaam model Chanel z 1952 roku, dug sukni morskiego koloru z jedwabnego derseju, ktry zawsze przylega tak cile, e noszenie bielizny staje si niemoliwoci.
Ale to ju inna historia.
A na wypadek, gdyby wam to zaprztao gow - to owszem, owego wieczoru miaam na sobie bielizn: te cudowne jedwabne reformy, jakie sprzedaje si w Ameryce, a ktre nie pokazuj tego, o czym si mwi "linia majtek".
Oczywicie wtedy, w roku 1952, jeszczemy takich rzeczy nie mieli.
	No dobrze.
Oto, co opowiedziaam Shannon i Eddiemu tamtego wieczoru.
	Ardnavama
	Kiedy dziesicioletnia Ciel Molyneux patrzya, jak Lily wywo z Ardnavamy karet zaprzon w czarne konie takie, jak u karawanu, bez najmniejszego cienia wtpliwoci wiedziaa, e oto i jej ycie zmienia si na gorsze.
	Ojciec zaryglowa si w swoich pokojach, a matka nie opuszczaa ka.
William przebywa na Uniwersytecie w Oksfordzie i nikt nie za troszczy si o now guwernantk dla Ciel, ktra - pozostawiona samej sobie - wczya si na swym kucyku po caej posiadoci, z psami Lily biegncymi przy nodze.
zy bez koca pyny jej po twarzy, gdy tak opakiwaa swoj siostr, poniewa byo jej rwnie ciko, jak gdyby Lily nie ya.
A nawet ciej, bo gdyby Lily umara, pochowano by j otoczon mioci - w Ardnawamie.
	Gdy w kilka tygodni pniej ojciec wyoni si wreszcie ze swej samotni, przejta zgroz Ciel patrzya na jego wyblad twarz, martwe oczy, siwiejce wosy i przygarbione barki.
W przecigu kilku tygodni jej dumny, krzepki ojciec sta si starcem!
Przygnbiona, krya w lad za nim po domu tak, jak za ni chodziy psy Lily, lecz on odzywa si z rzadka.
A kiedy ona prbowaa nawiza z nim rozmow, odwraca twarz, jakby nie by w stanie znie jej widoku.
	Czujc si zagubiona, szukaa pociechy u matki, przeto lady Nora podja prb wyrwania si z letargu, by zadouczyni potrzebom crki.
Swojej jedynej crki, jak uwiadomia sobie z gorycz.
Jej m za chowywa si teraz jak czowiek obcy.
Nie umiecha si, by maomwny i wpada we wcieko z najbardziej bahych powodw: a to przy niadaniu kawa okazaa si za zimna, a to wino przelano w niewaciwy sposb, a to e znowu w domu jest za gorco albo za zimno, czy te suba wyglda niechlujnie.
Niezalenie od tego, jak bardzo si staraa prowadzi dom tak, jakby wszystko byo po staremu, niczego nie robia dobrze.
Ciel obserwowaa, jak papcio bez powodu pieni si ze zoci na matk - i nie wiedziaa, co pocz.
	Gdy otrzymali straszn wiadomo o zatoniciu "Hibernii" i usyszeli, e nazwisko Lily nie znalazo si na licie ocalaych, papcio na tychmiast wyjecha do Londynu.
Zamiast w ich miejskim domu, zatrzyma si w swoim klubie, grajc w karty i chodzc z przyjacimi na wycigi konne.
Nie przywdzia aoby i zakaza odprawia naboestwo aobne.
Wszyscy uznali go za czowieka nieczuego, o sercu z kamienia, jednak Ciel czua ponad wszelk wtpliwo, e poza t zimn fasad ojciec cierpia tak bardzo, jak ona i matka.
	Lady Nora znw powrcia do ka, ju ostatecznie zaamana, Ciel za pobiega po kucyka i pojechaa na nim wzdu play.
Wpatrywaa si w rozbijajce si zielone fale, widzc w wyobrani, jak pod ich lodowatym ciarem tonie jej siostra - i na gos krzyczaa z alu.
To nie moe by prawd - pakaa - po prostu nie moe.
Lada chwila Lily pokae si, jadc konno drk wrd ska, a psy pobiegn j po wita, szczekajc jak oszalae.
A za ni pogna Finn OKeeffe, tak samo jak zawsze.
	Matka spdzaa dnie w ku, a ojciec przebywa w Londynie i wydawao si, e Ciel nie obchodzi ju nikogo.
Pragnaby, eby matka wyznaczya dla niej now guwernantk, wtedy przynajmniej miaaby z kim porozmawia; jednake lady Nora nie wychodzia ze swego zaciemnionego pokoju.
Doktor przychodzi i odchodzi, a suba rozmawiaa najcichszym szeptem, podczas gdy Ciel snua si z pokoju do pokoju, lub jedzia na swym kucyku milami po bagnach, niekiedy wracajc dopiero po zapadniciu zmroku.
Nikt nie zapyta jej z gniewem, gdzie bya i dla czego przebywaa poza domem a tak dugo, doprowadzajc wszystkich prawie do szalestwa z niepokoju.
Nikt nie zwraca uwagi na to, e jej wosy s spltane, a sukienka brudna, ani na to, e teraz jada kolacj samotnie w ogromnej, lodowato zimnej jadalni przy wielkim stole, przy ktrym mogo zasi trzydzieci osb.
Idc do ka, miaa zwyczaj zaglda tsknie do pokoju mamusi po to tylko, by stwierdzi, e ju pi pod dziaaniem mikstury, ktr da jej lekarz.
Miaa te zwyczaj zaglda smutno do wntrza przytulnej kuchni, gdzie suce spoyway kolacj, plotkujc i miejc si wesoo.
Za gldaa rwnie do biblioteki, gdzie niegdy papcio zwyk wypala swe poobiednie cygaro.
Teraz byo tam zimno i pusto - i takie te stao si jej ycie, gdy umara Lily.
	Nieoczekiwanie matk unieruchomi artretyzm.
Stwierdzia z westchnieniem, e wilgotny klimat przesta jej suy - i nie ruszya si ju z ka.
Nie dawaa sobie te rady z prowadzeniem domu i wszdzie zbiera si kurz.
Gdy za brat Ciel powrci nareszcie z Oksfordu na wakacje, ta rzucia si na niego ze zami uniesienia i smutku zarazem.
	William trzyma w ucisku kajc siostrzyczk, przecierajc swe zasnute mg okulary i sam ledwo powstrzymywa zy.
	- Bylimy kiedy tacy szczliwi - kaa Ciel.
A teraz spjrz tylko na papcia.
I na mamusi.
Spjrz na nas i powiedz mi, czy w ogle kiedy bdziemy znw tacy sami?
	Miesice cigny si pene nudy.
Ojciec wcale nie przyjeda do domu, William wrci do Oksfordu, a jedyn przyjemnoci Ciel pozostaa samotna jazda konno przez las lub po niegocinnych grach.
W czasie niewiele duszym ni jeden rok, szczliwa, figlarna dziewczynka przeistoczya si w samotne dziecko o smutnej buzi.
	Na srebrnej tacy, stojcej na okrgym mahoniowym stole o nogach w formie szponw w samym rodku sieni, caymi miesicami leaa gra listw, tak jak wszystko w Wielkim Domu - zbierajc na sobie kurz w oczekiwaniu na powrt lorda Molyneux.
Pewnego ranka Ciel przechodzia przez hol jak zwykle, z psami przy nodze, gdy znienacka po pododze przemkna mysz.
W mgnieniu oka psy rzuciy si za ni, wpadajc na st i wyrzucajc w powietrze tac z listami, ktre sfruny na posadzk.
Ciel z gniewem chwycia psy za obroe.
Mysz znika pod deskami dbowej podogi, ona za pomylaa z westchnieniem, e nie byoby sensu mwi o tym mamusi, gdy wygldao na to, e obchodzi j ju tylko kolejna mocna dawka rodka przeciwblowego, ktry zapisa jej lekarz.
	Podniosa z ziemi listy, leniwie spogldajc na kady z nich i z wyteniem wpatrujc si w kremow kopert, na ktrej widniao jej imi.
Na kocu wiata umiaaby rozpozna due i wyrane litery pisane rk Lily - i miaa wraenie, e serce skacze jej do garda, po czym znowu opada gdzie gboko, ku trzewiom.
Chwycia list oburcz, przyciskajc go do piersi i tulc go tak, jakby to wanie bya jej siostra.
Drca z radoci, wiedziaa, e ten cenny list oznacza, i Lily yje.
	Wbiega po schodach przeskakujc po dwa stopnie naraz i popdzia korytarzem do swego pokoju.
Zamkna drzwi na klucz i wesza na ko Lily, z psami usadowionymi wok niej - po czym rozdara kopert.
Rce jej si trzsy, gdy wygadziwszy zoone kartki, zacza czyta.
	Najdrosza Ciel,
	Jeli w ogle otrzymasz ten list, bd najszczliwsz dziewczyn w Bostonie.
Przez cay czas myl o tobie, moja droga siostrzyczko.
Tak mi ciebie brakuje i och, jak bardzo mi brak ukochanej mamusi, cho z kolei boj si pomyle o papciu takim, jakiego widziaam po raz ostatni.
Och, Ciel, jak on mg by taki okrutny?
Jak mg pomyle, e to, co si zdarzyo, stao si z winy jego kochanej crki.
Czy byam naprawd a tak nikczemna.
Ciel, eby zrzuci win na Finna?
Myl o tym, co zrobiam i wprost nie pojmuj.
Nie pomylaam o skutkach: sdziam po prostu, e papcio nie skae mnie na polubienie Finna, cho Bg widzi, e byoby to lepsze, ni polubi tego przeraajcego D.H.
Ciel, jak ci si zdaje?
Finn i Daniel byli na "Hibernii", gdzie pracowali jako palacze.
Ciel, on mnie tak bardzo nienawidzi, e o may wos mnie nie zabi.
A wcale bym si nie martwia, gdyby to zrobi.
Zamiast tego, zabra mi naszyjnik i pienidze - i powiedzia, e mu si to ode mnie naley.
Myl, e mia racj.
	Lily pisaa o katastrofie statku i opowiedziaa Ciel o Sheridanach i o dziecku.
Stwierdzia, e nie bya w stanie nawet spojrze na nie, wic zostawia je, by spokojnie roso pod opiek Sheridanw.
Dodaa jeszcze, e obecnie pracuje w Bostonie u pewnego profesora Harvardu...
	jako suca, najdrosza Ciel.
O. jake nisko upadaj moni!
Widz teraz ycie od drugiej strony tej strasznej zielonej kurtyny.
Jeli w ogle otrzymasz ten list, bo nie mog mie takiej pewnoci, to chc tylko, eby pamitaa, e przez cay czas myl o tobie.
Och, Ciel, jake mi ciebie brak i jak mi brak Ardnavamy!
Jestem grzesznikiem wypdzonym z raju, bez adnej nadziei na przebaczenie.
Gdybym tylko moga cofn wskazwki zegara, gdybym tylko...
najdrosza malutka Ciel...
	Ciel przeczytaa ten list ze sto razy; przycisna go do ust i ucaowaa; podsuna go psom Lily tak, by mogy zwszy jej zapach, a one zaszczekay radonie, merdajc ogonami.
	Zerwaa si z ka i pobiega korytarzem, by pomylne nowiny przekaza matce, lecz kiedy otworzya drzwi, zawahaa si chwil.
Przy pomniaa sobie, jak ten smutny, cichy i ciemny pokj wypeniony by kiedy kwiatami, wiatem i woni pudru i perfum, nie za kwanym odorem lekw i choroby.
Oszoomiona morfin, ktra utrzymywaa w ryzach jej straszny bl, matka byaby zbyt zdezorientowana, by poj, e Lily znowu jest wrd ywych.
W owym czasie matka niekiedy uwaaa nawet Ciel za Lily, mylc, e ta jest jeszcze dzieckiem, karcia j wic za zjedanie ze schodw na tacach od herbaty i mwia jej, e nie wolno w dugim korytarzu toczy kuli, grajc w krgle.
Biedna matka, trwaa nieustannie zamknita w pmroku przeszoci, tak wic Ciel, wpychajc cenny list od Lily do kieszeni, podkrada si do ka i zoya peen smutku pocaunek na jej upionej twarzy.
	Zwina si w kbek w fotelu przy ku matki, a wierne psy umociy si u jej stp, agodnie pochrapujc przy wietle poncego kominka.
Ona za mylaa o licie, ktry chciaa napisa do Lily jeszcze tego samego popoudnia.
	Nie miaa jednak czasu na pisanie do Lily ani tego popoudnia, ani jeszcze przez dugi czas potem, poniewa kiedy Ciel siedziaa tam, czuwajc, jej matka znienacka otworzya oczy.
Zakopotana, spogldaa na Ciel.
	- Lily, kochanie - rzeka sabym gosem - tak bardzo boli mnie gowa.
Czy mogaby pj do mojego skadziku, w ktrym trzymam lekarstwa i przynie mi kilka tych piguek?
Wiesz, o ktrych myl, kochanie; takie biae.
- Przyciskajc donie do obydwu skroni, stkna.
- Popiesz si, drogie dziecko, ten bl jest bardzo silny.
	Ciel niespokojnie badaa j wzrokiem.
Wiedziaa, e lekarz da matce na jej ble morfin i ostrzeg, e nie wolno jej bra adnych innych piguek.
Nagle lady Nora usiada na ku.
Jej plecy wygiy si w uk i z jkiem zacza si sania na wszystkie strony.
Po czym opada na poduszki i leaa nieruchomo.
	Wystraszona Ciel z caych si wykrzykna jej imi.
Oczy matki byy szeroko otwarte, a jej liczna twarz wykrzywiona w przeraajcym grymasie.
Ciel gono krzykna raz jeszcze i rzuciwszy w panice ostatnie spojrzenie, pobiega po pomoc.
	Gospodyni i suba tumnie wbiegli po schodach w lad za ni.
Skupili si wok wielkiego oa, wpatrujc si w lady Nor, wstrzymujc przeraone oddechy i potrzsajc gowami na widok jej wykrzywionej twarzy.
	- Obawiam si, e tkna j apopleksja - odezwaa si ze wspczuciem gospodyni do Ciel.
- Natychmiast pol chopaka po doktora.
	Gospodyni zostaa przy Ciel, reszta za suby zesza z powrotem na d.
Peni niepokoju stali w sieni, rozmawiajc cichymi gosami, egnajc si krzyem i mruczc modlitwy w intencji wyzdrowienia swej pani, cho zobaczywszy j, nikt nie robi sobie wiele nadziei.
	- Jeli pani odejdzie, to bdzie najlepsze uwolnienie od cierpie - mwili jedno do drugiego - bo nie jest ju t sam kobiet, odkd nikczemna Lily zostaa precz wysana z domu.
	Lekarz przyby i pokrci gow.
	- Obawiam si, e musimy spodziewa si najgorszego, droga dziewczynko - rzek do Ciel, poklepujc j pocieszajcym gestem po ramieniu.
	Natychmiast wysano depesze, by cign z Anglii do domu lorda Molyneux i Williama.
W oczekiwaniu na ich powrt, Ciel siedziaa przy ku matki na buduarowym krzeseku z rowym aksamitnym obiciem, paczc nad okrutnym losem, ktry zamieni sodk twarz ukochanej mamusi w przeraajc mask.
Dalmatyczyki leay cicho u jej stp z bami rozpaszczonymi midzy przednimi apami i z niespokojnie pooonymi po sobie uszami, jak gdyby wyczuway zbliajc si mier.
	Przyby Lord Molyneux i tym razem zy pyny mu ju z oczu bez obawy, e kto je zobaczy.
Z oddaniem siedzia u boku ony, sypiajc na maym elaznym ku.
Nikt nie wiedzia, co takiego rzek swej onie w czasie tych dugich dni i nocy czuwania, ale przechodzc obok jej drzwi mona byo sysze cichy szmer jego gosu.
Ciel i William z gorycz zastanawiali si, czy moe mwi matce, e to z jego winy ona teraz umiera.
Wiedzieli, e gdyby nie wypdzi Lily w tak nieczuy sposb, lady Nora nie doprowadziaby si do takiego stanu.
Teraz nie miaa ju po co y, tak wic musiaa umrze.
	W kilka dni pniej, kiedy soce ju wstao, lord Molyneux spojrza na on i pomyla, e sta si cud.
Jej wykrzywiona twarz wygadzia si i wygldaa tak samo, jak dawniej.
Nawet cie umiechu bka si wok warg.
	- Noro!
- wykrzykn radonie lord Molyneux, chwytajc jej do w swe rce.
Po zimnym dotyku pozna, e jego ony ju tu nie ma.
Umara tak samo cicho i dyskretnie, jak ya.
	Ozdobion srebrnymi uchwytami mahoniow trumn lady Nory umieszczono na odkrytym wzku, na kobiercu skomponowanym przez dzierawcw z mchu i kwiatw.
Konie z czarnymi piropuszami, te same, ktre wywiozy jej crk na wygnanie, cigny j teraz przez mcy w szarej mgle kapuniaczek na miejsce jej ostatecznego spoczynku.
Ciel i William szli razem z ojcem za trumn.
Mieli na sobie czarne aobne ubrania i nieli pki ulubionych lilii swej matki, zerwanych z cieplarni przez naczelnego ogrodnika.
	Papcio kroczy powoli.
Wspiera si ciko na swej lasce, a wieniacy krcili na jego widok gowami, formujc szereg za rodzin.
Liczni przyjaciele przybyli caymi tumami, by po raz ostatni da wyraz swojego szacunku, tak e maa rodzinna kaplica wypeniona bya po brzegi, dzierawcy za stali na zewntrz, suchajc naboestwa, egnajc si i zanoszc wasne modlitwy.
	Kiedy trumn wniesiono do rodzinnego grobowca, gdzie pochowano ju cae pokolenia rodu Molyneux i gdy wielkie, zgrzytajce kamienne wrota pchnito na miejsce i zaryglowano.
Ciel rzucia si na ziemi z paczem.
Kopaa nogami i bbnia piciami o wir tak dugo, a za czy krwawi - i krzyczaa.
Lord Molyneux spoglda na ni bezradnie, a William podskoczy i podnis siostr.
Otrzepa j z ziemi i poprowadzi krt ciek wrd ociekajcych deszczem drzew i wilgotnych paproci z powrotem do ich pustego domu.
	Lord Molyneux pozosta w Ardnavamie, lecz nie by to ju ten papcio, ktrego pamitaa Lily.
Stpa niepewnie, a chodzi podpierajc si lask, ktr specjalnie dla niego wyrzebi z leszczynowego drewna jeden z dzierawcw.
I nabra zwyczaju wczenia si po z rzadka zabudowanej wsi oraz po rozproszonych zagrodach wiejskich i chatach rybackich, wsuwajc dociekliwie gow w drzwi domostw swoich dzierawcw i zapytujc, jak im si wiedzie.
Nieoczekiwanie ojcowski i dobroczynny, kademu z mczyzn ofiarowa wini i krow jako prezent z okazji Wielkanocy.
Przed zim zamwi pooenie nowej strzechy na kadym dachu i wyda polecenie, aby domki pomalowano na jasne, wesoe kolory: koralowy i niebieski, cytrynowy i zielony.
	Dotyczyo to wszystkich domkw z wyjtkiem chaty Padraiga OKeeffea.
Na tle wieo oywionego barwami krajobrazu ta wyrniaa si niczym szara blizna, a lord Molyneux przyby i popatrzy na ni, po czym poleci, by zburzono j a do fundamentw, kamie po kamieniu.
Kamienie rozkaza wrzuci do morza, by nikt inny nie mg ich powtrnie wykorzysta.
Nakaza, eby ziemia, na ktrej przedtem sta domek OKeeffew, zostaa zaorana, po czym obsadzona jeynami, dzikimi rami i tarnin po to, by nikt nie mg tu wicej postawi stopy, ani hodowa podw rolnych, ani te zbudowa domu.
Bezlitonie wytrzebi OKeeffew ze swego wiata, obwiniajc ich o wszystkie swe problemy, wieniacy za mieli mu to za ze.
	Lord Molyneux z gorycz spojrza w twarz swej jedynej crki, tak naprawd widzc j po raz pierwszy od wielu miesicy.
Jej rozczochrane rude wosy wymagay grzebienia, sukienka wygldaa tak, jakby bya noszona przez tydzie; Ciel miaa brud za paznokciami i goe nogi.
Opuci gow ze wstydu, e oto jego dziecko znalazo si przez jego zaniedbanie w takim stanie - i poleci, aby natychmiast wyjechaa do pewnej szkoy w Paryu, gdzie personel przywyk ju zajmowa si nieokieznanymi dziemi i gdzie, na co liczy z caej duszy, zdejm z jego barkw ciar odpowiedzialnoci za Ciel i przemieni jego zaniedban ma crk w dam.
	Ciel pakaa przez cay czas jadc pocigiem z Londynu.
Pakaa pync promem do Cherbourga.
I pakaa w pocigu do Parya.
Jednak kiedy wieziono j poprzez pikne, wiosenne miasto, otara ju oczy i zacza bacznie si przyglda.
Niebo byo bkitne i kasztanowce stay okryte kwiatami, ulice kipiay ruchem, a w powietrzu unosi si strzp muzyki.
	Szko obejrzaa sobie uwanie.
By to pikny, biay budynek przy cichej ulicy nie opodal Ogrodu Luksemburskiego.
Korytarze pachniay past woskow, a w sypialni wzdu cian ustawiono wskie, biae ka, a w kadym z nich leaa dziecica lalka.
Nauczyciele byli umiechnici i mili - i Ciel raptownie poczua si uwolniona.
Po raz pierwszy w yciu cieszya si, e znajduje si z dala od Ardnavamy.
	Zjada kolacj zoon z zupy i chleba z masem, i napia si gorcej czekolady z szerokiej i paskiej filianki, a tej nocy zwina si w kbek w swoim wasnym wskim i biaym ku, zadowolona z towarzystwa innych dziewczynek.
Nim posza spa, wyja list od Lily, pognieciony wskutek nieustajcego czytania - i przeczytaa go raz jeszcze.
Jutro - przyrzeka sobie - napisze do siostry i opowie o wszystkich tych strasznych rzeczach, ktre wydarzyy si od jej wyjazdu.
I o tym, e Ardnavama ju nigdy nie bdzie taka sama, jak kiedy.

	30.
	Boston
	Rezydencja Johna Portera Adamsa bya wspanialsza od tej, ktr Lily dopiero co opucia.
Zaprojektowany przez wybitnego architekta, Charlesa Bulfincha, pikny dom miejski z ukiem w fasadzie nalea do najokazalszych budynkw przy ulicy Mount Vemon.
Mieci dziesitki pokojw wypenionych wszelkiego rodzaju skarbami, poniewa pan Adams nie tylko pochodzi z jednej z najbogatszych starych rodzin Bo stonu, ale by te profesorem literatury europejskiej w Harvardzie i wielkim kolekcjonerem.
Wiksz cz roku spdza w podrach i zawsze powraca do domu z obrazami, ksikami i rzadkimi manuskryptami, a take z figurkami z porcelany i staroytnymi poskami czy paskorzebami.
A zwaywszy, e dom i tak by ju peen odziedziczonych skarbw rodzinnych, kady pokj pka w szwach.
	Kiedy Lily zacza tam pracowa, pan Adams od dawna podrowa po Europie, lecz moda pokojwka o rozlazym wygldzie powiedziaa jej, e jest on kawalerem i "dentelmenem", i e jest tak pochonity swoimi ksikami i prac, e z rzadka tylko zauwaa ich obecno.
	- To atwa praca - rzeka, leniwie przecigajc palcem po kurzu na stole w holu, gdy oprowadzaa Lily po domu.
Jedyne, co trzeba robi, to z grubsza posprzta dom, zanim on wrci, a i tak nigdy nie widzi rnicy.
	Pokj Lily dostaa taki sam, jak poprzednio, na poddaszu; a i praca nie rnia si od poprzedniej: szorowanie, zamiatanie, mycie.
Zawzita, przechodzia od jednej czynnoci do drugiej, chocia zauwaya, e wszyscy pozostali sprawiali wraenie, jakby mieli mnstwo wolnego czasu.
Gospodyni, pani Hoolihan, kadego przedpoudnia punktualnie o jedenastej wkadaa paszcz i kapelusz.
Rzucaa wtedy kilka polece pod adresem Lily i Emer i mwia im, e idzie na msz, po czym znikaa na kilka godzin.
	- Wcale nie na msz idzie - powiedziaa Emer do Lily - tylko do baru.
- I Lily wiedziaa, e tamta ma racj, poniewa pani Hoolihan wracaa pniej po poudniu czerwona na twarzy i agresywna, mocno trzymajc torb z brzowego papieru.
	- To gin - szepna Emer, chichoczc, gdy gospodyni chwiejnym krokiem udaa si do swego pokoju i zatrzasna drzwi.
Wieczorami czsto doczaa do niej kucharka i wtedy sycha byo pobrzkiwanie kieliszkw i stumiony miech, a potem kucharka zaczynaa gono piewa.
	Emer zatykaa sobie uszy.
	- Ona zawsze piewa, kiedy jest pijana - rzeka do Lily.
- zawsze s to pieni religijne.
- A skoro nie byo nikogo, kto by je zatrzyma, i ona, i inne suce wymykay si, by spotka si z przyjacimi, zostawiajc Lily sam w tym duym domu.
	Kiedy zdarzyo si to po raz pierwszy, Lily usiada w kuchni, wsuchujc si w tykanie ciennego zegara i obserwujc, jak wskazwki przeskakuj z jednej sekundy na drug, i z jednej minuty na nastpn minut.
Gdy nie moga ju tego duej znie, pobiega z kuchni po schodach w gr do frontowego holu.
Rozejrzaa si dokoa.
Po lewej rce miaa obszern jadalni z yrandolami, a po prawej bibliotek pana Adamsa.
Eleganckie szerokie schody prowadziy do ogromnego salonu na pitrze, a dalej znajdowa si salon muzyczny z piknym fortepianem Steinwaya, gdzie, jak mwia jej Emer, ich pracodawca czsto do pnej nocy grywa melancholijne etiudy Chopina.
	Jednak to biblioteka bya miejscem, ktre Lily lubia najbardziej.
Wysokie okna, zawieszone kotarami ze zotego adamaszku, wychodziy na ogrd od tyu i na Mount Vemon od frontu.
Trzy ciany zastawiono pkami penymi oprawnych w skr ksiek, a zamknite na klucz gablotki zawieray cenne iluminowane rkopisy z okresu redniowiecza.
Ujte w ramy rysunki Leonarda da Vinci zebrano razem na cianie obitej jedwabiem w kolorze brzu, a wspaniay japoski parawan sta tu obok siedemnastowiecznego gobelinu z Aubusson.
Znajdoway si tu dziesitki maych szklanych gablotek wypenionych kuriozami i skarbami:
	kolekcj malekich puzderek z szylkretu, srebra, porcelany i zota; byy tu monety staroytnych Rzymian, i prehistoryczne krzemienne groty strza, skamieliny, wyroby rzemiosa, i tysice innych fascynujcych rzeczy, ktre Lily moga podziwia.
	Kiedy wesza do wntrza pokoju i zamkna oczy, wdychajc zapach starej skry z lekkim posmakiem dymu cygarowego pomylaa, e rwnie dobrze mogaby si znajdowa znw w domu, w gabinecie papcia w Ardnavamie.
Uszczliwiona, bkaa si tu i tam, badajc wzrokiem zbiory swego pracodawcy.
Zasiada w jego fotelu z zielonej skry za wielkim biurkiem, rozgldajc si po zakurzonym pokoju i wyobraajc sobie, e to ona jest wacicielk tego miejsca.
Udawaa, e znowu jest prawdziw Lily Molyneux i e to bogate otoczenie prawnie do niej naley - a potem z westchnieniem znw powrcia na ziemi i do rzeczywistoci.
	Z biblioteki pobiega na gr po szerokich, okazaych schodach i rozwara na ocie wielkie dwuskrzydowe drzwi prowadzce do wspaniaego salonu.
Kurz lea wszdzie, nawet na klawiszach otwartego fortepianu Steinwaya w salonie muzycznym, wic niecierpliwie stara go rogiem swojego fartucha.
Przebiega delikatnie palcami po klawiszach, lecz instrument by bardzo rozstrojony, pomylaa wic z gniewem, co powiedziaby pan Adams, gdyby wrci i zasta swj pikny dom w takim stanie.
Zapewne zwolniby wszystkie suce, a wtedy pani Hooli han, ktra jest temu winna, rzdziaby si na Mount Vemon niczym pijana krlowa.
	Lily wiedziaa, jak wyglda waciwie prowadzone gospodarstwo domowe; przez cae ycie otoczona bya sub; przygldaa si, jak matka wydaje polecenia gospodyni i przysuchiwaa si, jak omawia tygodniowy jadospis z kuchark.
Towarzyszya matce w drodze do oran erii, by poinstruowa ogrodnika w sprawie kwiatw do ozdoby domu i owocw na st, no i widziaa, e matka nie spuszcza czujnego oka z modych, roztrzepanych panien sucych, w Ardnavamie wszystko szo jak w zegarku, a przecie posiado bya dziesi razy wiksza od domu pana Adamsa.
	Lily postanowia, e sama wysprzta bibliotek.
Zdja swoje sztywne czarne trzewiki, by nie pobrudzi jasnych dywanw.
Ich mikki dotyk sprawia przyjemno bosym stopom i suna po pokoju, wyobraajc sobie, e naley do niej.
Odkurzya pieczoowicie wszystkie ozdoby i przetara do poysku szklane gablotki z eksponatami, umiechajc si z zadowoleniem, gdy ujrzaa, e ich zawarto ukazuje si jakby z wiksz ostroci.
Wdrapaa si na krzeso i strzepaa potne kotary, i zwinnie przechylaa si to tu, to tam na mahoniowych stopniach biblioteki, by poodkurza ksiki.
	Pokojwka zamiaa si na jej widok.
	- Po co ta strata czasu?
- spytaa z wynios min.
- Przecie akurat dzi rano pani Hoolihan dostaa kartk od pana Adamsa, gdzie byo na pisane, e przeduy swoj podr bezterminowo i eby nie spodziewa si jego powrotu jeszcze przez kilka miesicy.
- Umiechna si do Lily od ucha do ucha, wkadajc swj paszcz i kapelusz.
- A myszy tacuj, kiedy szefa nie czuj - sparafrazowaa porzekado, wynoszc si za drzwi.
	Pani Hoolihan wraz z kuchark dyskutoway tego wieczoru nad butelk dinu na temat pilnie pracujcej sucej od kuchni i doszy do wniosku, e teraz, gdy pan jest poza domem, szkoda chyba traci godziwych pienidzy na dwie pokojwki, ktre i tak nic nie robi, skoro jest przecie Lily, chtna i umiejca robi to wszystko.
	- Zaoszczdzimy dwie pensje - rzeka z przekonaniem pani Hoolihan - a to bdzie oznacza dodatkowe pienidze do naszej kieszeni, moja droga.
	Sucym od pomieszcze na grze polecono si spakowa ju na stpnego dnia, Lily za awansowaa na pokojwk.
	- Bdziesz z tego miaa o dwa dolary miesicznie wicej - rzeka pani Hoolihan wielkopaskim tonem do Lily i dostaniesz do noszenia pikny strj subowy.
Jako dziewczyna od pokojw, moesz uwaa si za wybrank losu, poniewa jeste bardzo moda.
I zapamitaj sobie:
	spodziewam si, e bdziesz pilnie pracowa, nie jak tamte inne leniwe mae fldry.
	- Tak jest, pani Hoolihan - odpowiedziaa Lily z oczyma spuszczonymi na znak szacunku, lecz w duszy umiechaa si, poniewa oznaczao to, e teraz ma swobod poruszania si po domu, gdzie tylko zechce.
Moga wypoycza sobie ksiki albo gra na fortepianie.
Dom nalea do niej.
	Jednake gospodyni nie zatrudnia nikogo w zastpstwie Lily, tak e do caej roboty zostay tylko ona i Emer.
Nadal majc na sobie sukienk z niebieskiego perkalu i fartuch, Lily zamiataa, mya i odkurzaa po mieszczenia na grze, i na dole, pani Hoolihan za przywaszczaa sobie pensje dwch sucych.
	- Wydaje to na gin - rzeka Emer, gdy przyglday si pustym butelkom, pitrzcym si w kredensie w sieni.
- A kucharka te kradnie.
Jest w zmowie z wacicielem spoywczego i z rzenikiem.
Oni daj jej rachunki za rzeczy, ktrych w ogle nie zamawiaa, a ona zatrzymuje pienidze dla siebie i oddaje im dol.
- Westchna, mylc o swych spkanych rkach i obolaych stopach.
- Gdybym tak okropnie nie po trzebowaa pracy, prbowaabym szczcia gdzie indziej - powiedziaa z przygnbieniem.
	- Te bym tak zrobia - zgodzia si z ni Lily.
Wiedziaa, e ju nigdy wicej nie przyjaby pracy pokojwki.
Z kadym mijajcym dniem powtarzaa sobie, e ta sytuacja nie moe potrwa zbyt dugo.
Nie urodzia si po to, by komu usugiwa; kiedy bya dam - i tak czy inaczej, pewnego dnia stanie si ni znowu.
Znw zacznie nosi jedwabne suknie i nigdy nie zajrzy nawet do kuchni.
Nie wiedziaa, w jaki sposb do tego dojdzie, lecz wiedziaa, e tego dokona.
Za kad cen.
Wic zaciskaa tylko zby i pracowaa dalej.
	Pewnego popoudnia odkurzaa wanie hol, gdy rozleg si dzwonek u drzwi.
Wytarszy popiesznie fartuchem rce, pobiega, by otworzy, z zaskoczeniem spogldajc na stojcego w progu wysokiego mczyzn z brod i na dorokarza, ktry wyadowywa na chodnik stosik bagau.
	- Dzie dobry - rzek mczyzna, mijajc j i wchodzc do holu, a potem po schodach na gr.
	- Dzie dobry, szanowny panie Adams - zawoaa w lad za nim Lily, natychmiast pojmujc, kto to taki.
Miaa wtpliwoci, czy w ogle j zauway, a co dopiero usysza i zbiega do sutereny, by powiedzie Emer, aby ostrzega pani Hoolihan i kuchark.
Po czym popdzia schodami dla suby na gr i szybko przebraa si w czarn sukni pokojwki z organdynowym czepeczkiem i fartuszkiem.
	Cichy dom raptownie nabra ycia.
wiata pony w kadym po koju, a dziki Lily wikszo z nich lnia czystoci.
Pani Hoolihan znw zrobia si stateczna, a kucharka z powrotem znalaza si w kuchni.
Pan Adams wrci do domu.
	John Porter Adams nie by czowiekiem towarzyskim.
Nie znosi przyj, a szczeglnie nudnych kolacji, podczas ktrych chtne do swatania majtne bostoskie wdowy sadowiy go zawsze obok jakiej gotowej do zamcia modej kobiety, ktra na pewno miaa "wpa mu w oko".
Mia czterdzieci dziewi lat i do tej pory ich starania koczyy si fiaskiem.
Wiedzia, e kobieta wniosaby tylko zamt w idealne ycie, ktre sam sobie stworzy: wiat sztuki, ksiek i podry, oraz niekrpujce towarzystwo bliskich przyjaci.
Posiada znakomicie zaopatrzon piwnic z winami i swobod robienia tego, na co mia ochot.
Od kokieteryjnych rozmwek z kobietami wola rozmow z ludmi uczonymi, a poza tym wiedzia, e kobieta zburzy rytm jego ycia.
	By to czowiek rozmiowany w swojej pracy, a jego wykady na Harvardzie na temat siedemnastowiecznej literatury europejskiej stay si atrakcj jego roku.
Uzyska stopie doktora nauk klasycznych na Uniwersytecie w Oksfordzie, a przy tym by lingwist, biegle wadajcym jzykiem francuskim, woskim, hiszpaskim i niemieckim, w rwnym stopniu, co staroytn grek i acin.
	Porter Adamsowie byli star bostosk rodzin, opywajc w bo gactwa, a wikszo tego John odziedziczy jako ostatni yjcy mski potomek rodu, kiedy mia zaledwie dwadziecia trzy lata.
Mia przyjemn aparycj: wysoki i lekko przygarbiony, z ciemnymi oczyma jak z obrazw Van Dycka i z wosami, ktre mu posiwiay tu przed dwudziest szst rocznic urodzin.
Nie by wybredny: ubrania nosi dobre, ale przy padkowo zestawione.
Wkada dziwaczne skarpetki i nie dobrane do siebie marynarki i spodnie.
Potrafi okrci szalik niedbale wok szyi i wyj na dwr prosto w zamie nien, zapominajc o woeniu paszcza.
Nigdy nie mg znale spinek do konierzyka wieczorowej koszuli ani spinek do mankietw i nie potrafi zrobi wza przy krawacie.
Musiaa to zawsze robi za niego jedna ze sucych i za kadym razem myla sobie, e naprawd powinien zatrudni lokaja, ale z kolei lokaj chciaby zapewne jako go "uporzdkowa", on za by czowiekiem, ktry wprost nienawidzi "uporzdkowania".
	Nie chcia mie powozu z komi, bo wszdzie chodzi pieszo, czsto zapominajc o tym, e ma dziurawe buty, a do chwili, kiedy niemal spaday mu z ng.
Pod koniec dnia najbardziej lubi spoy prosty posiek, a potem usi w bibliotece, przy otwartym latem oknie, a przed ogniem trzaskajcym na kominku zim, z nosem zagbionym w dobrej ksice i z kieliszkiem doskonaego porto na stoliku obok.
Ilekro ogarnia go smtny nastrj, wchodzi po schodach na gr i zasiada w ciemnoci, grajc na fortepianie.
Instrument mia cudowny dwik, a spokojne sonaty i etiudy, ktre John lubi najbardziej, otaczay go atmosfer rozkosznej samotnoci.
Sam dla siebie stanowi idealne towarzystwo i nie potrzebowa nikogo.
By niezdecydowany, uczony, subtelny i niezupenie z tego wiata.
	Oprcz pani Hoolihan, suby w ogle nawet nie zauwaa i Lily bardzo szybko nauczya si nie oczekiwa po nim, by j pozdrawia, przechodzc koo niej, kiedy robia co w domu.
Nigdy jej nawet nie widzia.
Stanowia po prostu cz otoczenia, niczym jaki mebel, a znacznie mniej interesujc ni ksika czy obraz.
	W najblisz sobot wieczorem miao si odby w domu "przyjci" z okazji powrotu pana Adamsa.
Zaprosi on szeciu swoich kolegw z Harvardu - i kucharka bya w gorczce przygotowa.
Pani Hoolihan fruwaa w swej eleganckiej sukni z czarnego jedwabiu, strojc wane miny i co dwie minuty kontrolujc Lily, ktra nakrywaa do stou.
	- Ja wiem, gdzie postawi kieliszki, pani Hoolihan - rzeka zniecierpliwiona Lily w momencie, gdy gospodyni przestawiaa je ju po raz trzeci, zostawiajc na nich odciski palcw, tak e Lily westchna i myl, e teraz bdzie musiaa raz jeszcze wytrze je do poysku.
	- Skd moesz wiedzie, jak nakry do stou, skoro jeste tylko suc od kuchni?
- zapytaa pani Hoolihan.
	Po kilku kieliszkach zawsze stawaa si agresywna, Lily wic rzeka agodnym tonem:
	- No jake, przecie pracowaam w Wielkim Domu w Connemara pani Hoolihan.
Uczyam si od samego szefa suby.
	- Doprawdy?
- zapytaa pani Hoolihan, na ktrej zrobio to wraenie, oddalajc si do kuchni, by dopilnowa kucharki.
Pan Adams by zwolennikiem zwyczajnego jedzenia.
	- Nic wymylnego i nic byle jakiego - tymi sowami wyda polecenie kucharce, szykowaa wic zup z homara, pieczon sol, baanta z rusztu, lody cytrynowe i budy czekoladowy.
Pan Adams sam wybra wina i przela je do karafek, a teraz niecierpliwie wzywa kogo, kto by przyszed znale jego spinki do konierzyka i mankietw i zawiza mu krawat.
	- On nie wie, e nie mamy ju sucej "z gry" - rzeka z westchnieniem Emer.
- A ona bya jedyn osob, ktra potrafia zawiza mu krawat.
	- Ja pjd - powiedziaa miao Lily.
Papcio czsto pozwala pomc sobie przy wizaniu krawata, kiedy przebiera si do kolacji, tak e dobrze wiedziaa, jak si to robi.
	Pobiega na gr, martwic si myl o tysic i jednym drobiazgi o ktre naley si jeszcze zatroszczy, majc nadziej, e Emer bdzie pamita o rozpaleniu w kominkach i zapaleniu wiec.
Dom pachnie sodko ca mas kwiatw, ktre sama kupia i poukadaa w ogromnych wazonach, wywoujc tym gone gderanie pani Hoolihan na temat nie potrzebnego wydatku.
	- Pan nie jest przyzwyczajony do kwiatw - zrzdzia.
- A co wicej, nie obchodz go.
	Lily popieszya do gotowalni pana Adamsa i wzia puzderko ze spinkami z miejsca, w ktrym je zawsze trzymano, to jest na komodzie.
	- Oto one, prosz pana - powiedziaa.
- Pozwoli pan, e pomog je panu zaoy.
	Stan na baczno jak may chopiec, mruczc zawi melodyjk i patrzc ponad jej gow w przestrze, podczas gdy zapinaa na jego gorsie spinki ze zota i onyksu.
	- I spinki do mankietw, prosz pana - dodaa, a on posusznie wycign przed siebie rce.
- A teraz krawat, prosz pana.
Gdyby pan tylko mg usi przed lustrem, uatwioby to spraw.
	Spojrza w lustro i dopiero teraz j zobaczy.
	- Ty nie jeste ta sama, co zwykle - rzek, zaskoczony.
	- Nie, prosz pana, nie jestem.
Ja jestem Lily, nowa pokojwka.
- Stanwszy za nim, jednym pocigniciem uoya krawat na waciwym miejscu i sprawdzia to w lustrze.
- Myl, e tak powinno by dobrze, prosz pana.
	Obrzuci krawat krtkim spojrzeniem i powiedzia:
	- Tak, wietnie, naprawd wietnie.
Dzikuj ci - i oddali si, przez cay czas pomrukujc sw bezgon melodyjk.
	Kiedy Lily czym prdzej wracaa, od strony kuchni dobieg j gos kucharki piewajcej pie "Skaa wiekw".
Sama kucharka, czerwona na twarzy, koysaa si nad paleniskiem.
Obok niej stao na stole p butelki ginu, a Emer pucia do Lily oko i zrobia znaczc min.
	- Zajmuje si tym ju od godziny - szepna z emfaz.
Zmartwiona Lily skina gow.
Jeli kucharka pokiebasi co z kolacj, wszyscy bd mieli kopoty i mog straci prac.
Pobiega do po koju pani Hoolihan i zapukaa, lecz nie usyszaa odpowiedzi.
Zapukaa jeszcze raz, ale gospodyni wci nie dawaa znaku ycia, z westchnieniem pobiega wic z powrotem do kuchni.
	Wdziczna niebu, odnotowaa, e kucharka przynajmniej sprawia wraenie, jakby nadal wiedziaa, co robi: zupa bya gotowa, sol do pieczenia - zgrabnie pozwijana w mae krki, tylko je woy do pieca, baant za ju si piek na ruszcie.
Przystawki z dziczyzny byy przygotowane, warzywa si gotoway, a porcje budyniu gustownie rozmieszczono na srebrnej tacy.
	Lily splota palce; przy odrobinie szczcia i bez dalszego picia by moe uda im si przebrn przez t kolacj.
	Odezwa si dzwonek przy drzwiach i Lily, rzucajc niespokojne spojrzenie w stron Emer, pobiega otworzy.
Wygadzia fartuszek, poprawia wosy porzdnie zaczesane pod biay czepeczek i umiechna si grzecznie do dwch panw, czekajcych na stopniach wejciowych.
	- Dobry wieczr panom - rzeka, odbierajc od nich paszcze, po czym wprowadzia ich po schodach do salonu, gdzie czeka na nich gospodarz.
Wkrtce potem przybyli inni gocie, a wtedy podaa im szampana pamitajc, by nie patrze im prosto w twarz, cho nie powstrzymao jej to od apczywego przysuchiwania si ich rozmowie na temat niedawnych podry jej pracodawcy po Woszech.
	Oznajmia, e podano kolacj, i kiedy oni z zapaem zajadali penymi ykami zup z homara, staa w milczeniu przy kredensie modlc si, by danie rybne byo gotowe na czas.
Pozbieraa talerze i wysaa je rcz n wind na d, wydajc westchnienie ulgi, gdy punktualnie, jak w ze garku pojawia si ryba.
	Wiedziaa, jak naley j poda, wic przechodzia dyskretnie od jednej osoby do nastpnej, podsuwajc pmisek.
Nikt nawet nie spojrza na ni; kadli po prostu swoje porcje na talerze i dalej prowadzili konwersacj.
Lily za wrcia na swe miejsce przy kredensie, gdzie stana ze spuszczonymi oczyma, przysuchujc si rozmowie na temat podry, sztuki, ksiek i plotek uniwersyteckich.
Tak bardzo przypominao jej to wieczory, jakie pamitaa z wasnego domu, e oczy jej wypeniy si zami nostalgii i alu.
Otara je dyskretnie palcami, ale nikt na ni nie patrzy i nikt nie zwraca uwagi.
	Zebraa talerze i rczn wind posaa je na d, lecz tym razem na gr wjecha tylko pmisek przystawek z dziczyzny i sosjerka, napeniona po brzegi sosem.
Postawia to na kredensie i niecierpliwie oczekiwaa na baanta.
Po kilku minutach szarpna za sznur, dajc zna do kuchni, by przysali potraw na gr, ale nadal nic si nie dziao.
	Zegar cyka kolejne minuty.
Pan Adams rzuci na ni dziwne spojrzenie i znowu poda dokoa stou karafk z czerwonym winem.
Ogarnita panik, Lily szarpna za sznur raz jeszcze, lecz nadal nic si nie dziao.
	W holu rozlego si cikie stpanie i drzwi jadalni otworzyy si na ocie.
Staa w nich kucharka, szkaratna na twarzy, kurczowo trzymajc ogromny pmisek z baantami.
Z tyu za ni Lily ujrzaa wiercc si ma Emer z wyrazem przeraenia na twarzy - i wiedziaa, e ma spodziewa si najgorszego.
Stawiajc z namysem jedn stop przed drug i mruczc Skal wiekw, kucharka pomaszerowaa chwiejnie w stron stou.
Wyraz agodnego zdumienia przebieg przez twarz jej pracodawcy, gdy popatrzy na ni.
	- Pomylaam, e ja sama poka go panu - rzeka, trzymajc tryumfujco pmisek w grze.
	Owia go podmuch przesiknitego ginem oddechu, taca zachwiaa si i przechylia, a Lily penym grozy wzrokiem ledzia baanta, ktry powoli zsun si na sam krawd srebrnego pmiska, zmierzajc ku podokowi pana Adamsa.
	Daa susa i zapaa pmisek w ostatniej chwili, pan Adams za i jego zdumieni gocie przygldali si, jak kucharka chwiejnym krokiem wytacza si z pokoju.
Z holu doszy gone dwiki "Skay wiekw", piewanej zaamujcym si kontraltem, a on rzek ogldnie:
	- Bardzo przepraszam, panowie.
Miejmy nadziej, e to uchybienie ze strony mojej kucharki w niczym nie pomniejsza znakomitej jakoci jej da.
	Rozmowa zostaa podjta w miejscu, w ktrym j przerwano, i Lily zacza szybko obsugiwa goci.
Wywizywaa si ze swego zadania idealnie, jednake w rodku jej wrzao.
Pijana kucharka i gospodyni prawdopodobnie bd j kosztowa utrat pracy i mwia do siebie z gniewem, e to nie jest w porzdku.
One nie zasugiway na to, eby pracowa u tak przy zwoitego czowieka jak pan Adams.
A poza tym wiedziaa, e ograbiaj go na wszelkie moliwe sposoby.
Gniewna, wrcia dumnym krokiem do kuchni.
	- Jezusie, Emer!
- wykrzykna, z trzaskiem zamykajc drzwi.
- Kucharka jest durn star pijaczk.
A my moemy mwi o szczciu, jeli rano bdziemy mie jeszcze prac.
	Emer skoczya zmywanie i zmczona powloka si do ka, zostawiajc Lily sam.
Drzwi kuchenne zostay otwarte, syszaa wic miechy goci i tubalne mskie gosy - i w jaki sposb nie czua si tak bez reszty osamotniona.
	Kucharka i pani Hoolihan miay nad ni wadz i wiedziaa, e na zajutrz wykorzystaj to, poniewa po tym, co si zdarzyo, bd zbyt zawstydzone, eby patrze jej w twarz.
Z pewnoci zwolni j i Emer.
W Bostonie sucych byo na pczki, wic jeszcze tego samego popoudnia najm na ich miejsce kogo innego.
Dosza do wniosku, e pozostaje jej zrobi tylko jedno,
	Nastpnego ranka zapukaa do drzwi gabinetu pana Adamsa i zapytaa, czy moe z nim porozmawia.
Patrzya mu prosto w oczy, a pan Adams wpatrywa si w ni tak, jakby j widzia pierwszy raz.
Ale nie, przecie widzi j po raz drugi.
	- Ty jeste t, ktra zawizaa mi krawat - rzek, przypomniawszy sobie.
	- Tak jest, prosz pana.
Jestem Lily.
Skin gow.
	- Ale czy nie byo jeszcze dwch innych pokojwek?
- zapyta zdezorientowany.
	- Byy, prosz pana.
- Na chwil Lily niemal stracia zimn krew.
Przecie moe j zwolni za to, co wanie zamierza mu powiedzie, lecz jeli on jej nie zwolni, pani Hoolihan zrobi to na pewno.
Nie miaa nic do stracenia, szybko wic opowiedziaa mu o zwolnieniu obydwu sucych i o tym, jak gospodyni i kucharka przywaszczyy sobie pensje tamtych, i o "umowie", jak kucharka miaa z kupcami i dostawcami, a take o codziennych wyjciach pani Hoolihan do baru i o ich wieczornych butelkach dinu.
	- Widzia pan na wasne oczy, w jakim stanie bya kucharka wczoraj wieczorem, prosz pana - rzeka na koniec.
	John Adams przechyli w ty gow i zamia si wesoo.
	- To tylko dziki twemu szybkiemu refleksowi cay pmisek nie wyldowa na moim podoku.
Jak to dobrze, Lily, e jeste moda i szybkonoga.
Westchn, mylc o wstrzsie, jaki to by wywoao w jego statecznym domostwie.
Z nadziej popatrzy na ni.
	- Powiadasz, e jeste Irlandk, a nie sysz akcentu w twojej mowie - obraca midzy palcami srebrny n do listw i obserwowa j.
	- Odebraam wyksztacenie w klasztorze, prosz pana - odrzeka Lily, ponic si jak wieo rozkwita lilia.
- Straciam rodzin podczas podry przez ocean - opowiadaa mu szybko.
Statek zaton u wybrzey Nantucket i wszyscy si utopili.
	By wstrznity.
	- Tak bardzo mi przykro.
- A potem szybko przeszed do sprawy.
- Zwolni pani Hoolihan i kuchark.
Ty, Lily, zostajesz na jej miejsce mianowana gospodyni, z wynagrodzeniem pidziesiciu dolarw miesicznie, i ty wynajmiesz now kuchark oraz tyle sucych, ile potrzeba do naleytego poprowadzenia domu.
Mog mie do ciebie zaufanie, prawda, Lily?
	Umiechn si do niej, a ona zarumienia si z tryumfu.
	- Oczywicie, e tak, prosz pana - rzeka.
	Wymaszerowaa pewnym siebie krokiem z pokoju, olniona wizj pidziesiciu dolarw miesicznie.
To cay majtek, a wiedziaa na pewno, e to dziesi dolarw wicej, ni paci pani Hoolihan.
Bdzie co miesic posyaa dwadziecia pi dolarw Sheridanom na potrzeby dziecka i jeszcze zostanie jej drugie dwadziecia pi dla niej samej.
Moga wyrzuci szar bawenian sukni po zmarej i brzydkie, twarde czarne trzewiki.
Moga sobie kupi porzdne ubranie, dobre mydo francuskie, moe nawet jak wod kolosk.
I miaa dosta prawdziwy wasny pokj, z prawdziw azienk, ktr miaa dzieli tylko z now kuchark, wyznaczon osobicie przez siebie.
Nie bdzie ju szorowaa schodw.
Poczua si niemal tak, jakby zostaa pani tego domu.
Zwaszcza e pan Adams jest kawalerem.
Ta myl, jak wizja przyszych korzyci, zapada jej w umys, podczas gdy wracaa popiesznie do kuchni, gdzie listonosz wanie dorcza porann poczt.
	A wrd poczty, na samym wierzchu, znajdowa si list zaadresowany do niej.
Gruby, pkaty list od Ciel.

	31.
	Pracodawca Dana, Mick Corrigan, by kawalerem, ale - jak wielokrotnie mwi Danowi, kiedy handel szed wolno, a on zaczyna snu wspomnienia - to nie znaczyo bynajmniej, e nigdy nie mia ukochanej.
	- Mj bd polega na tym, e zostawiem j w Cork i wyldowaem tu sam, by sprbowa urzdzi dla nas nowe ycie - rzek z cikim, bolesnym westchnieniem.
- Och, Danielu, mj chopcze, ona bya taka moda!
- miaa dopiero osiemnacie lat - i taka pikna, jak zachd soca nad Zatok Bantry.
Czy nie przetrzymaem podry na jednej z pierwszych "pywajcych trumien" pyncych do Ameryki, podczas gdy po zostali umierali na tyfus?
I czy moja ukochana nie miaa pecha, e zostawszy w domu, umara akurat na t sam chorob?
	Mick by po szedziesitce.
Mia mizerne siwe wosy, kaprawe oczy i wyblak blad cer po czterdziestu latach ycia w czynszowych kamienicach.
Da uwaa go za mao wiarygodnego bohatera modzieczej namitnoci, lecz Mick nadal zapala codziennie wieczk u witego Stefana, eby uczci pami swej utraconej mioci.
I bez koca opowiada swoj histori kademu, kto tylko chcia sucha.
	Mick ze smutkiem pokrci gow, pilnie odmierzajc mk do maych torebek z brzowego papieru, po czym skrcajc je pokrzywionymi palcami, by zapiecztowa.
	- A ironia losu jest w tym, e ja, przymierajcy godem facet z Irlandii, zrobiem dobry interes na sprzeday ywnoci innym przymierajcym godem Irlandczykom.
- zy zamgliy jego wyblake oczy.
- Czasami, Danielu, zadaj sobie pytanie, czy to si nigdy nie skoczy?
	- I wanie dlatego, kiedy codziennie widziaem twoj wygodnia twarz przed sklepem, miae w sobie co, co przypominao mi siebie samego.
I rzecz jasna, wszystko to znw wrcio do mnie - rzek ponuro.
Wciskajc na gow swj spaszczony beret, chwyci lask i pokutyka do drzwi.
- Wrc o drugiej - zawoa, kierujc si tak, jak kadego ranka o tej porze do Baru Hegarty na rogu ulicy Pnocnej, gdzie spotyka swych najbliszych przyjaci i bez koca opowiada wspomnienia "z dawnych dni" nad dzbankiem lub nawet dwoma.
	Da podnis cierk i zacz powoli polerowa sfatygowan sosnow lad.
Uzupeni zawarto beczek z cukrem, herbat i kartoflami, ustawi piramid szorstkich, pachncych karbolem kostek myda, policzy wieczki i uoy od nowa drewno opaowe.
Uporzdkowa skromn wystaw: skrzynki kapusty, marchwi i cebuli, rozmieszczone na stelau przed sklepem, a prcz tego obsuy kilku klientw, zaznaczajc ich kredyt w powszechnie znanym rejestrze Micka, poniewa z nadejciem pitku tym, ktrzy nie spacili swojego kredytu, wstrzymywano go do czasu uregulowania rachunku.
	A przez cay ten czas Da myla, e powinien robi to na wasny rachunek.
Sfrustrowany, spiorunowa wciekym spojrzeniem mczyzn, ktry wszed do sklepu, niosc na plecach tornister.
	- Nie kupujemy od komiwojaerw - rzek twardo, gdy mczyzna zoy tornister na pododze i znuony opar si o kontuar.
	- Chodzi mi o szklank wody - odpar.
Wyjwszy czerwon chustk do nosa, wytar spocone czoo.
- Szedem przez ca noc i ju po prostu padam.
Wydaem ostatniego pensa na "okazyjny interes" i teraz nie mam nawet najedzenie.
	Da przynis mu szklank wody i rzek zaciekawiony.
	- No i co to by za okazyjny interes, ktry tak szybko wpdza was do grobu dla ndzarzy?
	Mczyzna pochyli si i otworzy tornister.
Wyj stalowy kieszonkowy zegarek i pooy go na ladzie pomidzy nimi.
	- A dwiecie sztuk tego kupiem!
- powiedzia ponuro.
- Ze skadu celnego.
Sprzedawali skonfiskowane towary za psi grosz, wic po mylaem, e dorwaem okazj.
Zapaciem po pidziesit centw od sztuki, sto dolarw za cao.
Wyobraaem sobie, e bd sprzedawa je po par dolarw do sklepw, ale si przeliczyem.
Nikt nie chce kupowa.
Wpakowaem w ten plan wasne pienidze, a take pienidze brata mojej ony i teraz nie mog nawet pokaza si znowu w domu z obawy, e on zabije mnie za to, i wszystko straciem.
	Popatrzy z nadziej na Dana.
- Pewno nie zaley wam na kupieniu jednego dla siebie, prawda?
Da wpatrywa si w niego w zamyleniu.
W gowie dwiczay mu
	liczby ze znakiem dolara niczym dzwonienie kasy sklepowej, a rzek
	szybko:
	- Zrobi co wicej.
Ca parti zdejm wam z gowy za pidziesit dolcw.
	- Pidziesit dolcw?
- oburzony mczyzna spiorunowa go wzrokiem.
- Czybym wam dopiero co nie powiedzia, e zapaciem za nie stw?
	Da obojtnie wzruszy ramionami.
Odwrci si i zacz wyciera z kurzu pki.
	- Przyjmujecie albo nie - powiedzia.
- Przynajmniej tak moecie oblicza wasze straty wraz z on, zamiast mrze tutaj z godu na ulicach Dzielnicy Pnocnej.
	Mczyzna wycign do.
	- Przyjmuj - rzek.
Da si zawaha.
	- Na pienidze bdziecie musieli zaczeka do pniejszej godziny dzi wieczr, ale eby przyklepa interes, prosz, oto cztery dolary za datku.
- Mczyzna skwapliwie schowa cztery dolary do kieszeni i cisn tornister na lad.
Powiedziawszy Danowi, e po reszt pienidzy wrci tego wieczoru o sidmej, wyszed wawo za drzwi, kierujc si do najbliszego baru, by zamwi sobie due ciemne piwo oraz duszon baranin z kartoflami i cebul.
	Widzc jego wesoo, Da pomyla z niepokojem, czy przypadkiem nie da si wanie nabra.
Podnis zegarek z lady i przyoy go do ucha.
Zegarek zatyka gono i Da odetchn z ulg.
Wziwszy monet, podway i otworzy ty zegarka, i popatrzy na mae zbki i kka, koyszce si szybko tu i tam dokoa - tym razem wic si umiechn.
Umia rozpozna dobr okazj, widzc j przed sob.
	Czekajc na powrt Micka Corrigana obmyli sobie plan.
Nie mia pidziesiciu dolarw przy duszy tak samo, jak kady inny mieszkaniec Dzielnicy Pnocnej, lecz wiedzia, jak je zdoby.
Kiedy Corrigan wrci punktualnie o drugiej, Da powiedzia mu, e ma co pilnego do zaatwienia, musi wic wyj na godzin.
Zdjwszy biay fartuch sprzedawcy, woy marynark i uadzi swe rude kdziory za pomoc odrobiny wody.
Potem zarzuci na barki tornister i rano ruszy w kierunku Prince Street.
	Jak na ironi czowiek, ktrego mia zamiar odwiedzi na Prince Street, rwnie by wacicielem sklepu spoywczego.
Thomas Keany zosta obwoany irlandzkim "szefem" Pnocnej Dzielnicy i potg w tutejszym rodowisku politycznym.
Otworzy swj sklep dwadziecia pi lat temu i rozwin go tak, e sta si najwikszym obiektem handlowym w tej okolicy.
Mae pomieszczenie na tyach magazynu z czerwonej cegy suyo mu za polityczn siedzib, gdzie imigranci mogli przyj w kadej chwili, by skorzysta z jego porady.
By on wysokim, rubasznym mczyzn o ciemnych, falistych wosach i sumiastych wsach, Irlandczycy za powierzali mu swoje sekrety.
Przychodzili do niego ze swymi problemami, wiedzc, e mog liczy na jego pomoc, w zamian prosi ich o lojalno oraz o ich gosy w lokalnych wyborach.
	Da zastuka do drzwi i poproszono go, by wszed.
Keany zajty by rozmow z dwoma innymi mczyznami, wic Da zrzuci swj ciki tornister na podog i sta z zaoonymi rkami, cierpliwie czekajc, a tamci skocz dyskutowa.
Keany wymieni ucisk doni z mczyznami i skierowa sw uwag na Daniela.
	- W czym mog ci pomc, chopcze?
- zapyta jowialnie.
Da wyj z tornistra zegarek kieszonkowy i z zapaem rozpocz opowie o tym, jak nadarzya mu si okazja kupi je tanio.
	- To stal - powiedzia z tryumfem.
- Tylko pidziesit dolarw.
A on sam zapaci za nie sto.
	Keany w milczeniu siedzia za swym wielkim biurkiem, patrzc na ponad zoonymi domi.
	- Okazja jest okazj tylko wtedy, kiedy sta ci na to, eby zapaci - zaznaczy.
	- Tak jest - przyzna powanie Daniel.
- Ale ja jestem czowiekiem ubogim i dlatego wanie przychodz po pomoc do pana.
	- Opowiedz mi o sobie - zaproponowa Keany, znowu sadowic si w krzele, by posucha.
A Da opowiedzia mu histori katastrofy statku oraz ich walki o przetrwanie, po czym wyjani, co ma zamiar zrobi z zegarkami.
	- Zostan wdrownym kupcem, chodzcym od miasta do miasta z tornistrem na plecach i bd odsprzedawa zegarki z zyskiem, bez adnych kosztw biecych pominwszy wasne zelwki - tak, bym zarobi dostatecznie duo, eby odkupi od Corrigana jego sklep - powiedzia.
	- A czy Corrigan chce go sprzeda?
	Da pewny siebie pokaza w umiechu zby.
	- Teraz jeszcze nie chce.
Ale zechce.
Kiedy ja go przekonam i dam mu pozna si moich pienidzy.
	- Nawet jeli bdziesz sprzedawa z porzdnym zyskiem, nie zarobisz tyle, eby zapaci Corriganowi za sklep - zaznaczy Keany.
- No to przyjd do pana, eby dosta poyczk tej reszty - rzek tryumfujco Da.
	Keany rozemia si rubasznie.
Plan tego chopaka mia w sobie tyle dziur, co poczocha ubogiej kobiety, lecz spodoba mu si ten zuchway zapa i wiara w siebie.
	- Poycz ci osobicie tych pidziesit dolarw - powiedzia, sigajc do kieszeni - poniewa takiego gadania od dawna nie zdarzyo mi si sysze.
A jeli ci si z tym powiedzie, moesz przyj do mnie w sprawie poyczki na zakup sklepu Corrigana.
Jeli Corrigan zechce go sprzeda - rozemia si znowu, grzmocc gono pici o biurko.
Do licha, chopcze, po co, na Boga, tak przedsibiorczy i zotousty facet jak ty chce zosta wacicielem sklepu na rogu ulicy?
Powiniene zajmowa si polityk.
	Da schowa do kieszeni pidziesit dolarw i ucisn Keanyemu rk.
	- To nie ja, prosz pana - rzek.
- To mj brat Finn ma kwalifikacje potrzebne do tej zabawy.
Aleja nie zostan na dugo wacicielem sklepu na rogu.
Rozpoczn od tego sklepu, potem wezm inny, i jeszcze inny.
Bd mie ich ca sie, w Bostonie i Filadelfii, Pittsburghu, Chicago.
.. - Jego bkitne oczy wpatryway si w przyszo tak, jakby ju widzia ten acuch sklepw, cigncy si w nieskoczono przez ca Ameryk, a Keany z podziwem pokrci gow.
	- Jeste czowiekiem dalekowzrocznym i ycz ci powodzenia.
Ale teraz lepiej zacznij ju sprzedawa te zegarki, eby mg mi odda moich pidziesit dolarw.
	- Dobrze, prosz pana!
- Da podnis swj tornister i ruszy ku drzwiom.
Zawaha si, po czym wykona obrt i wrci.
Wyj jeden zegarek i pooy go na biurku przed Keanym.
	- To dla pana, prosz pana - rzek peen wdzicznoci.
- W prezencie.
I obiecuj panu, e pewnego dnia Da OKeeffe wymieni panu ten zegarek na inny, ze szczerego zota.
	Ruszy z powrotem przez pokj i wyszed, zamykajc za sob drzwi.
Chwil go nie byo, po czym znowu je otworzy.
	- I ka zrobi na nim napis - doda uroczycie: - "Dla Thomasa Keanyego, z podzikowaniami od Daniela OKeeffea".
- Potakujc sobie tak, jakby byo to ju faktem dokonanym, poklepa si po kieszeni z pidziesicioma dolarami, zarzuci na barki swj plecak i ruszy za maszycie do sklepu Corrigana, by zoy mu wypowiedzenie.
Od jutra mia by pierwszym OKeeffe, ktry zostanie wdrownym kupcem.
	Nastpnego ranka Finn patrzy, jak jego brat oddala si pewnym krokiem, w czapce zawadiacko spoczywajcej na rudych kdziorach, a jego dugie nogi szybko migaj.
Pomyla z niepokojem, e nastaa ju prawie zima i nie jest to dla Dana odpowiednia pora na zmian zawodu i przeksztacenie si w podrnika.
A przenikliwe zimno nie byo dobre rwnie dla Roryego.
Kaszla jak cae stado chorych psw, a byy takie dni, kiedy zdawao si, e ledwie ma si i noga za nog.
	Pomimo to, udawao mu si pracowa przez cay czas, tak wic po wozy Jamesa stay wyczyszczone na wysoki poysk, a konie oporzdzone.
Kiedy Finn wkada swj szary paszcz z powiewajc pelerynk i szary cylinder z wywinitym rondem i wiz pana Jamesa do jego biura lub na stacj kolejow, by zdy na pocig do Nowego Jorku, wiedzia, e w caym Bostonie nie ma nikogo o lepszej prezencji.
	Z kadym mijajcym tygodniem Rory by coraz bardziej chory.
Finn powiedzia mu, e powinien lee w ku, lecz w domu panowa jeszcze wikszy chd ni na dziedzicu stajni, a poza tym Rory zanadto ba si, e straci prac.
Zatem Finn zostawia go siedzcego przy ogniu w siodlarni, czyszczcego wdzida i glansujcego czci skrzane, a sam wykonywa prace Roryego tak jak swoje.
Wprawdzie codziennie przychodzi do pracy wczeniej, a wychodzi pniej, lecz robota bya zrobiona, on za pewien, e pan James nie ma powodu do narzeka na Roryego.
	Nadeszo Boe Narodzenie, nie przynoszc ani jednego sowa od Dana, lecz Finn spodziewa si, e ju lada dzie moe go ujrze, jak idzie ulic z kieszeniami wypchanymi zarobkiem.
W Wigili Boego Narodzenia Finn i Rory zostali zaproszeni do domu pastwa Jamesw na piewanie kold, po czym kady z nich dosta w prezencie koszyk peen jedzenia i po pi dolarw premii gotwk.
Z sercem przepenionym wdzicznoci za hojno swych chlebodawcw, Finn rozglda si po ozdobionym girlandami holu, widzc, jak mieszka zamony Bostoczyk - i w jego sercu rozgorzaa ambicja.
Nagle przestao mu wystarcza to, e jest najbardziej szykownym wonic w Bostonie.
Zapragn dokadnie takiego samego domu jak ten.
Zapragn sta si czowiekiem bogatym, nawet gdyby mia umrze, osignwszy to.
I w tej porze pokoju i dobrej woli - serce spalao mu pragnienie zemsty na rodzinie Molyneux.
	Tymczasem jednak oprcz marze mia tylko sw posad oraz nor w Pnocnej Dzielnicy, liczc dwa na dwa i p metra, ktra niewiele rnia si od nor, w jakich yli jego przodkowie.
	Dzie Sylwestrowy przynis zamie nien, ktra z dnia na dzie zatara rysy miasta.
Nastpnego ranka Finn i Rory przedzierali si przez zaspy po kolana, mijajc nierozpoznawalne, bo pokryte biel punkty orientacyjne.
Rory kaszla tak dugo, a robi si czerwony na twarzy i zatrzymywali si kilkanacie razy, eby mg zapa oddech.
Na przemian trzso go zimno i poci si od gorczki, wic Finn owin go w kraciast narzut kosk i usadzi przed poncym kominkiem w siodlarni.
Popdzi poprosi kuchark o kubek gorcego kakao i nakoni Roryego do wypicia go, po czym zdj z siebie marynark i przystpi do uporania si z robot Roryego, a take ze swoj wasn.
	Tydzie za tygodniem Rory robi si coraz bardziej wymizerowany i chudy, nieustannie dygocc, mimo ciepej marynarki, darowanej mu przez Finna.
Finn w rozpaczy proponowa mu poow wasnych zarobkw, niechby tylko zechcia zosta w domu i wydobrze, lecz Rory dumnie odmwi.
	- Nie mog bra od ciebie pienidzy, a poza tym boj si, e strac robot i nigdy ju jej nie odzyskam.
	Nadszed wreszcie dzie, gdy Rory nie mg ju podoa dalekiej drodze do Louisburgh Square.
Lea na swym somianym wyrku, a wok niego zebrali si w milczeniu bracia i siostry oraz matka, ktra uczepiwszy si jego rki, pakaa.
Strapiony Finn uda si do pracy, lecz nie potrafi o nim zapomnie i tego wieczoru wrci tam pdem po schodach, bojc si, e moe ju jest za pno.
Oczy Roryego lniy niczym dwie jasne gwiazdy, gdy umiecha si do Finna.
	- Nie martw si, jeli pan James bdzie potrzebowa nowego stajennego - powiedzia.
- Po prostu rozejrz si za innym zajciem, kiedy wyzdrowiej.
Na wiosn.
	Finn siedzia przy nim przez ca noc.
Rory nie kaszla i nie rzuca si ani nie krci tak jak zwykle, pomyla wic z nadziej, e to na pewno jest dobry znak.
Tu przed witem Rory si przebudzi i wycign ku niemu rk.
	- Dobry z ciebie przyjaciel - wyszepta.
I to byy jego ostatnie sowa.
Finn paka po przyjacielu, lecz do pracy przyszed punktualnie jak zwykle, poniewa za bardzo si ba, e straci sw posad.
Oczekiwa ju z przygotowanym powozem, gdy dokadnie o smej, jak zawsze, pan James zszed po frontowych schodach.
	- Dzie dobry, OKeeffe - rzek pan James, wsiadajc do powozu.
Spojrza bystro na Finna, zauwaajc jego zaczerwienione oczy i cignit twarz.
- Czy co si dzieje?
- zapyta.
	Finn mia gow zwieszon, eby ukry swj bl, kiedy opowiada o Rorym, po czym zapyta, czy mgby dosta jedn lub dwie godziny wolnego na pogrzeb.
Pan James skin gow.
	- Moesz powiedzie jego rodzinie, e ja pokryj niezbdne wydatki - rzek.
- A teraz ruszaj, bo si spni.
	Pogrzeb Roryego odby si w zimnie, ale dziki hojnoci pana Jamesa, Rory mia przynajmniej porzdn sosnow trumn i znalaz si te wieniec z iglastych gazi, by go rzuci na grb.
Finn wraz z pitk innych przyjaci wzi trumn na ramiona i ponis j do kocioa witego Stefana, gdzie odprawiono msz.
Potem za szed za ni, wiezion na wzku ndznymi, zamarznitymi ulicami na cmentarz, zadajc sobie gorzkie pytanie, dlaczego jego przyjaciel musia umrze.
Zmwi za niego modlitw i zmwi te modlitw za siebie.
	- Boe - modli si w milczeniu - musz wydosta si z Pnocnej Dzielnicy, bo inaczej ona zmarnuje take mnie.
Musz.
Na pewno jest jakie wyjcie, prosz, dopom mi, Boe.
A ju nigdy wicej o nic Ci nie poprosz.
	Comelius James by spostrzegawczym mczyzn.
W cigu ostatnich kilku miesicy zauway, e Rory pokazywa si rzadko, a Finn pracowa godzinami, coraz duej i duej - i teraz ju pozna przyczyn.
Rozmawia na temat Finna z on i oboje uznali, e ten chopak zasuguje na co lepszego.
	- Moesz to nazwa eksperymentem socjalnym - rzek Comelius do swej ony.
- Wygra czy przegra, to ju jego sprawa, ale w obydwu wypadkach na pewno bdzie to interesujce.
- Zawoa Finna do swego gabinetu i Finn stan przed nim, obracajc nerwowo czapk w rkach i majc nadziej, e nie zostanie zaraz zwolniony z pracy.
	- Obserwowaem ci, OKeeffe - rzek spokojnie.
- zauwayem, e postpowae w myl przypowieci o dobrym Samarytaninie.
To, co zrobie dla swego przyjaciela, byo rzecz szlachetn, uczynkiem do brego serca.
- Tu przerwa, a Finn spojrza na niego peen niepokoju, zastanawiajc si, co teraz nastpi.
	- Taki czowiek zasuguje na nagrod - doda pan James.
Finn rozjani si cay.
Obieca ju pani Donovan, e bdzie si nimi opiekowa, i mogoby mu si przyda nieco dodatkowych pienidzy.
	Pan James przemierza gabinet, trzymajc rce za plecami.
	- Jeste pojtnym modym czowiekiem - rzek, patrzc na w za myleniu, a nadzieje Finna rosy, jako e widzia ju, jak jego nagroda staje si wiksza.
- Ale czowiekiem, ktremu brak wyksztacenia - mwi dalej pan James, a nadzieje Finna pady znowu.
- A jednak wydaje mi si, e posiadasz instynkt i bystro, ktre mogyby suy czemu lepszemu ni tylko dogldanie koni.
	Roztrzsaem cechy twojego charakteru, OKeeffe, i uwaam, e jest z ciebie czowiek prawy, solidny, pilny i zdolny do prawdziwej przyjani.
Pani James i ja rozmawialimy na twj temat bardzo dugo.
Postanowiem da ci sposobno, by si rozwin.
Jeli bdziesz chcia zgodzi si na to, proponuj ci prac w moich biurach w Nowym Jorku i okazj opanowania pracy w finansach.
	- Pracy w finansach?
- rzek Finn, a w gowie wci jeszcze dzwoniy mu magiczne sowa "Nowy Jork".
	- Pan nakaza nam wspomaga naszych braci - powiedzia pan James - ty za spenie jego yczenia.
Teraz ja jestem gotw pomc tobie, Finnie OKeeffe, by zosta kim wicej ni chopcem stajennym i wonic.
Czy si zgadzasz?
	Czy si zgadzam?
Zdumiony Finn pomyla o swej gorcej modlitwie podczas pogrzebu Roryego.
Pomyla o Gwiazdce, piewaniu kold w holu i o swym lubowaniu, e pewnego dnia bdzie posiada rezydencj dokadnie tak, jak ta.
Pomyla o swojej zemcie na rodzie Molyneux, wyobraajc sobie twarz Lily, jeli kiedy zobaczy ona t znakomito, ktr mia niedugo si sta.
	- Zgadzam si - odrzek, promieniejc.
	Finn nie mia nigdy niczego nowego, a na pewno jeszcze nigdy w yciu nie posiada garnituru.
Z pidziesicioma dolarami zaliczki od pana Jamesa, ktre paliy mu kiesze niczym ywy ogie, uda si do miejscowego sklepu z galanteri!
powiedzia ekspedientowi, e potrzebne mu jest wszystko, "od nowych kalesonw do nowych butw".
	Wybra to, co wedug jego wyobrae powinien w Nowym Jorku nosi dobrze ustawiony mody czowiek: dwie biae batystowe koszule z czterema celuloidowymi konierzykami, ktre -jak zapewni go sprzedawca - oszczdzaj prania; dalej - garnitur ze sztywnej czarnej sery i fular w stonowanym szarym kolorze.
Kupi wielkie i mocne czarne buty, wyczyszczone do lustrzanego poysku i - co byo odrobin ekstrawagancji, lecz nie potrafi sobie tego odmwi - spinki do mankietw, zrobione z macicy perowej, i dobran do tego szpil.
Teraz potrzebowa ju tylko kapelusza; a waciwie musia sprawi sobie dwa!
Melonik o wywinitym rondzie na zim i somkow panam na lato.
	Z zadowoleniem wpatrywa si w nowego Finna OKeeffe, ktrego widzia w lustrze.
Cae wyposaenie kosztowao go zawrotn sum dwudziestu piciu dolarw i ta ilo pienidzy, ktr wanie wyda, olepia go.
By to majtek, ale pensja w wysokoci dwudziestu dolarw tygodniowo, jak mu obiecano sprawia, e wszystko, co zapaci, wydao mu si garstk - i w wielkopaskim stylu rzuci pienidze na lad.
Ekspedient zawin jego pozostae rzeczy w pakiet i Finn uda si pewnym krokiem ze sklepu na Hanover Street i do sklepu Micka Corrigana.
	Jedyny kopot by w tym, e Da nie przyjecha jeszcze ze swych podry.
Obieca powrci za kilka miesicy.
"Z zyskiem w kieszeni" - powiedzia.
Ale mino ju sze miesicy i Finn si martwi.
	Kiedy kroczy zbiegajcymi si ze sob uliczkami Pnocnej Dzielnicy, wszystkie gowy odwracay si, by popatrzy na przystojnego irlandzkiego faceta o ciemnych wosach, ktry wyglda tak, jakby wygra milion.
Tum maych chopcw bieg obok niego, chichoczc, robic niegrzeczne uwagi, ale on tylko wyszczerzy w umiechu zby i yczliwie cisn im gar monet, przypominajc sobie, e on jeszcze nie tak dawno temu szukaby ich w rynsztoku.
	Mick Corrigan w zdumieniu wodzi za nim wzrokiem.
	- Czy moliwe, e to ty, Finn OKeeffe?
- zapyta, bacznie przygldajc mu si z bliska.
- Oczywista, teraz widz, e tak.
Przy tym ubrany jak polityk.
A wic czyby twj brat dorobi si majtku, tak jak zapowiada?
	Finn potrzsn gow, wyjaniajc, na czym polega jego szczliwy traf.
	- Napisz do pana list z moim adresem tak, eby Da wiedzia, gdzie mnie znale, kiedy wrci.
	- Kiedy Da wrci!
- Corrigan pokrci gow i wyda aobne westchnienie.
- To nie bya pora, by rzuci sw robot i zosta domokrc - rzek, krcc gow.
- Na pewno dugo jeszcze nie dostaniesz od niego wieci.
	Martwic si o Dana bardziej ni przedtem, Finn uda si do matki Roryego, eby si poegna.
Da jej nieco pienidzy i powiedzia, e zawsze bdzie si ni opiekowa.
yczya mu powodzenia, a on skierowa si w stron stacji, by wsi do pocigu do Nowego Jorku.
	Pogoda w Nowym Jorku bya zbyt upalna, jak na t por roku; ar soneczny la si z bezchmurnego nieba.
Finn wyszed na ulic Wschodni Czterdziest Trzeci przed Wielkim Dworcem Centralnym, ciskajc w rkach pakunek z bielizn i skarpetkami, zapasowymi konierzykami i z koszul na zmian.
Czu, e si dusi w swym cikim garniturze, lecz jego krok by dziarski, gdy wyrusza na poszukiwanie pokoju do wynajcia.
Ju sama myl o prawdziwym wasnym pokoju moga uderzy do gowy - i szeroko si umiechn, widzc, e jeden po drugim domy miay w oknach szyld z napisem: WOLNE POKOJE.
Wybrawszy pewien dom o skromnym wygldzie, pocign za dzwonek.
Kobieta, ktra otworzya drzwi, spojrzaa na niego gronie, on za miao powiedzia:
	- Dobry dzie, prosz pani.
Rzecz jasna, jestem w sprawie wynajcia pokoju.
	Cofna si o krok i gniewnie wskazaa palcem szyld w oknie.
	- Czy nie umiesz czyta, ty ciemny czowiecze?
- zawoaa ze zoci, po czym zatrzasna mu drzwi przed nosem.
	Finn wpatrywa si w szyld.
Byo na nim napisane: WOLNE POKOJE, a poniej: NIE PRZYJMUJE SI AKTORW, PSW, IRLANDCZYKW.
Ruszy wic dalej t ulic, potem nastpn i jeszcze nastpn, lecz gdziekolwiek si znalaz, widzia taki sam szyld.
Nikt nie chcia Irlandczykw, ktrych otaczaa za sawa z powodu picia i bjek, a w tym wyliczeniu znajdowali si jeszcze niej ni psy.
W poszukiwaniu pociechy wstpi zatem na Dolnym Broadwayu do baru, ktry nosi krzepic nazw Baru
	Murphyego.
	- W tej okolicy uda ci si, chopie - powiedzia Murphy, gdy Finn nad szklank mocnego porteru wyjania mu, jakie ma zmartwienie.
- Tu bd przyjmowa kadego.
Irlandczyka, Wocha, yda, Niemca czy kogo ze starych Amerykanw, dopki jest w stanie opaci komorne z gry.
Sprbuj u Eileen Malone na Zachodniej Czterdziestej, w pobliu Bryant Park.
	Eileen Malone popatrzya na przystojnego, modego Irlandczyka, ktry sta na schodkach wejciowych jej domu, porzdny i spywajcy potem w swym staromodnym, cikim czarnym garniturze i w meloniku.
Przesuwaa po nim wzrok powoli do gry i potem znowu powoli na d.
A potem zacza si mia.
	Finn przestpowa skrpowany z nogi na nog.
	- Moe mi pani powie, co jest tak mieszne?
- zapyta, czerwony na twarzy z gorca i zakopotania.
Czu si ugotowany, ale nie chcia zdejmowa marynarki, by nie zepsu swojego eleganckiego, nowego wcielenia jako przedstawiciela wolnego zawodu.
	- Moe pan tylko popatrzy na ten komplet - hukna miechem Eileen.
- Nie powie mi pan, e z takim wygldem jest pan aktorem?
Chyba e aktorem ubranym do roli Irlandczyka.
	Finn rzuci jej wcieke spojrzenie.
Odwrci si i ruszy w d po
	schodach.
	- Nic pan nie wskra w tym miecie, jeli nie zna si na artach - zawoaa w lad za nim.
- A poza tym, na tej ulicy jestem jedyn wacicielk pensjonatu Irlandk.
	Niechtnie przybliy si znowu i wszed za ni do holu, po czym na drugie pitro schodami pokrytymi brzowym linoleum.
	- Utrzymuj dom w czystoci - zaznaczya Eileen i oczekuj tego samego od moich lokatorw.
Chocia panu nie mam w tym wzgldzie niczego do zarzucenia - dodaa szybko, gdy Finn znowu spiorunowa j wzrokiem.
	Popatrzy na pokj.
Byo tam okno z widokiem na czubki drzew rosncych w parku.
	- ko ma materac z koskiego wosia - rzeka z dum Eileen.
- Nie ma tu adnej somy, mody czowieku.
U Eileen Malone dostaje pan tylko to, co najlepsze.
	Kocami palcw Fiim pomaca uwanie ko; wyprbowa szuflady kredensu i popatrzy w tanie lustro na swoj zdumion twarz.
Spostrzeg mosine koki wieszakw wzdu ciany oraz drewniane krzeso o pionowym oparciu, pluszowym siedzeniu i brzegach obszytych chwocikami.
Twarde jak kamie, byo to jednak prawdziwe krzeso i miao mu suy do siadania.
	- Jest tu lampa gazowa - rzeka Eileen.
- Poza tym na dole w holu jest ubikacja i azienka, do wsplnego uytku.
W zamyleniu zmierzya go wzrokiem.
Od chwili, gdy tu wszed, nie wyrzek ani jednego sowa, a sdzc po wyrazie jego twarzy, mogoby si wydawa, e odkry wanie raj.
	- Wezm go - powiedzia Finn ochoczo, ona za westchna.
Wiedziaa, e ma do czynienia z todziobem ju od chwili, kiedy zobaczya jego garnitur.
	Litujc si nad nim, rzeka z sarkazmem:
	- Powiedziane, jak na prawdziwego Irlandczyka przystao.
Tyle e pan powinien najpierw zapyta mnie o cen.
Wyj z kieszeni dwadziecia dolarw.
	- Ile?
- zapyta, tasujc banknoty skwapliwymi palcami.
	- Ma pan szczcie, e jestem uczciw kobiet - powiedziaa po wanym tonem.
- Kada inna wacicielka pensjonatu na Broadwayu po prostu podwoiaby cen.
Naley si pi dolarw tygodniowo.
Patne z gry, regularnie w kady pitek.
	Finn odliczy pienidze do jej wycignitej doni, ona za rzeka:
	- Za dodatkowe dwa dolary tygodniowo daj posiek wieczorny.
A ja jestem dobr kuchark - dodaa, na dowd poklepujc si po obfitych biodrach.
Finn szybko da jej dodatkowe dwa dolary, a ona schowaa je do kieszeni i podesza do drzwi:
	- Kolacja jest szsta trzydzieci, co do minuty - zawoaa.
- Wikszo mych lokatorw to aktorzy i musz by w teatrze na sidm trzydzieci.
Ci co pracuj, oczywista.
Zamkna za sob drzwi, a Finn z dum rozejrza si po swym po koju.
Zdj marynark i powiesi j na oparciu krzesa, przystajc, by podziwia wszystko wzrokiem posiadacza.
Odsun siatkow zason i przyjrza si widokowi parku.
Zdjwszy z ng buty, ustawi je przy ku, po czym powiesi kapelusz na mosinym koku.
Rozwin pakunek w brzowym papierze i odoy swoje nowe rzeczy do szuflady kredensu.
Udawszy si na d do azienki w holu, umy sobie rce i twarz wod pync z kranu, po czym wytar si czystym rcznikiem z biaego lnu.
Obejrza prysznic, wielk bia wann i klozet.
Znw powdrowa do swego pokoju, rozebra si, zapali sw czarodziejsk lamp gazow, po czym ostronie uoy si na ku.
Mikka poduszka wspieraa jego gow, a czysta pociel z biaej baweny chodzia mu ciao.
Przez kilka chwil lea cakowicie nieruchomo, chonc to wszystko, a potem zacz si mia.
	Czu si jak dziecko, ktre pierwszy raz weszo do sklepu z zabawkami.
Nigdy przedtem nie mia wasnego pokoju; nigdy nie mia okna, a co dopiero widoku z okna!
Nigdy nie posiada prawdziwego ka czy kredensu, nie mia nawet mosinego koka w cianie.
A ju na pewno nigdy przedtem nie korzysta z azienki i wieego, czystego rcznika, eby si wytrze.
Nareszcie zostawi za sob dawny wiat somianych siennikw na goych klepiskach, z drewnian pak suc za st i zjedn wieczk, eby co dostrzec - i teraz czu si niczym krl.
	- Da, ty staruchu - wyrzek na gos, wci si miejc.
- Gdyby tylko mg teraz zobaczy swojego brata, nigdy by w to nie uwierzy.
No i podaje mi si gotowan kolacj punktualnie o szstej trzydzieci.
- Wci jeszcze umiecha si, kiedy zasn.
	Eileen Malone cieszya si saw wrd borykajcych si z yciem przedstawicieli zawodu aktorskiego.
Wiedzieli oni, e jej dom jest czysty, a jedzenie, ktre gotuje proste, ale smaczne i podawane w szczodrych ilociach.
	- Nikogo nie bd morzy godem - mawiaa czsto, wydajc hoj nie porcje kartofli puree, kapusty i kotletw, a w niedziel jej ulubionego rostbefu.
- Nie w sytuacji, gdy moja rodzina i moi rodacy pomarli z tego powodu - dodawaa wtedy ze wzruszeniem, przygldajc si, jak jej zadowoleni pensjonariusze zmiataj wszystko z talerzy.
	Kiedy m jej umar w siedem lat po lubie, Eileen stwierdzia, e oto jest tym rzadkim zjawiskiem, jakie stanowi bezdzietna irlandzka wdowa, nie posiadajca synw, ktrzy by mogli si o ni zatroszczy na staro.
Wiedziaa, e musi sama zarobi na ycie.
Pozbierawszy si, sprzedaa swj may domek, a za oszczdnoci poczone z poyczk bankow kupia dom wikszy i pooony bliej Broadwayu, gdzie wiedziaa, e zawsze bdzie moga mie tuzin wypenionych pokojw.
	ycie nioso ze sob take niemie momenty.
Wydobycie pienidzy od aktorw to nieatwa sprawa i z tego wanie powodu wikszo wacicielek pensjonatw przepdzaa ich.
Eileen krya jednak w sercu sabo do przystojnych mczyzn, a poza tym dostarczali jej nieustannej rozrywki swymi opowieciami.
Znaa wszystkie najnowsze ploteczki Broadwayu i sprawiali, e czua si tak, jakby naleaa do ich wiata.
Miaa czterdzieci lat, bya dobrze zabezpieczona materialnie i gotowa matkowa.
	Przypuszczaa, e to naiwno spodobaa jej si w Finnie na rwni z jego urod, poniewa nawet w tym garniturze wyglda na bardzo przy stojnego modzieca.
Co w sobie mia, jaki wyostrzony, natarczywy gd - nie gd jedzenia, lecz samego ycia - co uderzyo j w serce jak motem.
	- Ja rozpoznaj talent instynktownie - miaa czsto zwyczaj oznajmia, rozgldajc si przenikliwym wzrokiem po swych pensjonariuszach, jedzcych przy stole kolacj.
Czy nie przepowiedziaam powodzenia mojemu lokatorowi, Nedowi Sheridanowi?
I czy nie miaam racji?
Czy nie jest akurat w tym momencie w objedzie z cieszc si powodzeniem sztuk?
A uwierzcie mi, e to jest tylko pocztek.
Temu modziecowi pisany jest wielki sukces.
A kiedy wrci, znw tu si zjawi, eby mieszka u pani Malone.
Nigdzie wicej nie pjdzie.
	Pensjonariusze wpatrywali si wwczas w pani Malone z nadziej, e jej przenikliwy wzrok przeznaczy ich do kariery tak, jak uczyni to z Nedem, lecz jedynie Finn wyzwoli w niej to samo uczucie.
Nie Maria Venturi, moda aktorka z drugiego pitra od podwrza, ktra od trzech tygodni zalegaa z komornym i ktra z nadejciem najbliszego pitku znajdzie si na ulicy, jeli nie zapaci.
I nie siostry Marquand, Francuzki i kokietki, ktre wystpoway w rewiach, wierzgajc nogami i pokazujc wicej, ni powinny - cho te przynajmniej paciy komorne w terminie.
I nikt inny spord pozostaych: przyszych dramaturgw, wodewilistw i aktorw, wiecznie yjcych na krawdzi "sukcesu", nkajcych swymi wizytami w dzie biura impresariw, a w nocy - bary na Broadwayu, cykajcymi pienidze po trochu i wci liczcych na t szczliw odmian losu.
	- Pan OKeeffe jest inny - rzeka swoim pensjonariuszom, przedstawiajc go, kiedy punktualnie o szstej trzydzieci zjawi si na kolacj.
- Pan OKeeffe bdzie zajmowa si sprawami pieninymi.
- Syszc magiczne sowo "pienidze", podnieli wzrok z zainteresowaniem,
ona za posadzia Finna na honorowym miejscu po swej prawej stronie, w zaiste bezpiecznej odlegoci od Francuzek, ktre z miejsca flirtoway z kadym mczyzn, choby nawet starym lub mao atrakcyjnym.
"Ale czy wszyscy nie flirtuj?"
 - zapytaa niewinnie Corinne Marquand, kiedy Eileen ostrzegaa j przed tym.
Teraz jasnowosa, adna Corinne wlepia wzrok w Finna, Eileen za obserwowaa, jak maa, wymizerowana suca stawia przed kadym z pensjonariuszy peny po brzegi talerz zupy.
	- A co waciwie oznaczaj "sprawy pienine"?
- zapytaa Corinne, lc w kierunku Finna czarujcy umiech.
- To brzmi tak masculine.
	- Chodzi o zajmowanie si papierami wartociowymi i akcjami - wyjani Finn, odwzajemniajc jej umiech.
- Mam pracowa w biurze maklerskim James i Spka.
	Wszyscy syszeli ju o tym biurze, patrzyli wic na niego z szacunkiem, zastanawiajc si, ile tam zarobi.
	- A co pan tam bdzie robi, panie OKeeffe?
- zapytaa Eileen.
	- Mam si uczy tej pracy, psz pani.
Pan James bdzie wicej czasu spdza w Nowym Jorku i to on sam ma mnie uczy.
- Teraz ju nawet Eileen zaniemwia pod wraeniem tego, co usyszaa, a Finn po stanowi lepiej nie mwi im, e jest on tylko wieo awansowanym stajennym i wonic, ktremu z dobroci serca pan James da okazj po lepszenia swej pozycji.
I lepiej nie zrobi mu zawodu, rzek ponuro sam do siebie.
To bya dla niego szansa, a z gorzkiego dowiadczenia wiedzia, e takie okazje si nie powtarzaj.
	Po kolacji wrci do swego pokoju.
Rozebra si i starannie rozwiesi ubranie na mosinych wieszakach, po czym zgasi lamp gazow.
Z gow spoczywajc na poduszce z kaczego pierza, czujc na skrze dotyk czystej bawenianej pocieli - zapad w sen tak spokojnie, jakby wstpi do nieba.
I nie ni o Nowym Jorku ani o Eileen Malone, ani o Co rinne Marquand, ani nawet o panu Jamesie i biurze maklerskim, gdzie nazajutrz mia rozpocz nowe ycie.
ni o Lily, tak samo jak zawsze.
	O wicie by ju na nogach i o szstej trzydzieci zjad niadanie, przyrzdzone przez ma suc "do wszystkiego", imieniem Peggy.
Nikt jeszcze si nie pokaza, nie wyczajc pani Malone - i gdy Peggy postawia przed nim ogromny talerz siekanej woowiny, zabra si z za paem do jedzenia i zapyta, gdzie si wszyscy podziali.
	- Aktorzy maj inny plan dnia ni tacy jak my - poinformowaa go.
- Pracuj wieczorami; znaczy si, jeli maj prac.
	Dolaa mu kawy i opara si o serwantk, przygldajc si, jak on je.
Peggy bya rudowos i piegowat irlandzk dziewczyn, crk imigrantw.
Rozpaczliwie chuda, miaa zapadnite oczy i skr tak przezroczyst, jak zbierane mleko.
Eileen Malone przyrzeka jej rodzinie, e bdzie ywi Peggy, a take paci jej pi dolarw miesicznie i dawa pokj, ktry waciwie skurczy si do trjktnej przestrzeni na poddaszu, wydzielonej z najtaszego pokoju w caym domu, zajmowanego przez pann Venturi.
	Jednake cho Peggy bya biednym stworzeniem, miaa znacznie wicej ni Finn wiadomoci o yciu miejskim: znaa zwyczaje pracy aktorw i aktorek, nazwy najnowszych sztuk i komedii muzycznych oraz kto w nich wystpowa, a take ceny biletw oraz nazwy i pooenie wszystkich teatrw.
	- Chciaabym zosta pewnego dnia aktork - rzeka tsknie, znw napeniajc mu filiank.
	- No c, ycz ci powodzenia, Peggy - powiedzia Finn, podnoszc si zadowolony od stou.
Mia peny odek, a przed sob wspaniay dzie.
- Czy moesz pokaza mi drog na Wali Street?
- zapyta.
	Spojrzaa na niego z powtpiewaniem.
	- Chyba nie myli pan i tam piechot?
To okropny szmat drogi.
	- Nic nie szkodzi.
- Finn wzruszy ramionami.
Czy nie mia swoich piknych, nowych butw, w ktrych mg chodzi?
I czy nie wiecio soce?
A poza tym mia zamiar oszczdza na czym si tylko da.
Peggy powiedziaa mu, w ktr stron ma i, wic wziwszy laseczk ze stojaka w holu, wywin ni mynka i tanecznym krokiem zbieg po schodach na ulic.
	Soce grzao i wilgo, nietypowa dla tej pory roku, unosia si ku grze.
Wali Street za leaa dalej, ni Finn przypuszcza.
Kiedy wresz cie dotar do gwnych drzwi "Jamesa i Spki", lnicych szkem i mahoniem niczym wrota paacu, by czerwony na twarzy i spocony z gorca, nowe buty uwieray go i denerwowa si, bo zgubi drog i ju dziesi minut si spni.
	Portier w cylindrze na gowie popatrzy na podejrzliwie, by to jednak Irlandczyk i gdy Finn wyjani mu, kim jest, yczy powodzenia i wprowadzi go do rodka.
	Wysoka sala miaa posadzk z marmuru.
W grze migotay wiata kandelabrw, pomimo e wiato soneczne kolorowymi smugami za gldao do wntrza przez witraowe okna.
Wzdu sal rozstawiono byszczce biurka z wierzchu pokryte rubinowoczerwon skr.
Na kadym biurku znajdowaa si mosina lampa z zielonym kloszem - i przy kadym siedzia mody czowiek w fartuchu w drobne prki.
	Kierownik biura, usadowiony przy wielkim biurku na samym przedzie, mia wybrylantynowane wosy, okulary, elegancki czarny garnitur i papierowo biae rce.
Wyglda tak, jakby nigdy nie oglda wiata dziennego i jakby cae ycie spdzi zagrzebany w biurze.
	Z wyrazem niesmaku na twarzy zmierzy Finna, gdy ten wyjani mu, kim jest.
	- To nie jest dobry pocztek - rzek kierownik biura, rzucajc spojrzenie na wielki, okrgy zegar wiszcy na cianie, ktry pokazywa za kwadrans sm.
- Na przyszo bdzie pan siedzia przy biurku o sidmej trzydzieci.
	Zaprowadzi Finna do gabinetu pana Jamesa.
Tam oszoomiony Finn zapatrzy si na wschodnie dywany i dbow boazeri pokrywajc ciany, na ktrych wisiay portrety mczyzn o surowym wygldzie.
	- Witaj, mj chopcze.
Witaj - pan James serdecznie uciska mu rk.
	- OKeeffe jest moim osobistym protegowanym - rzek szefowi biura.
- Prosz da mu biurko przed moimi drzwiami, obok mego sekretarza.
Prosz przedstawi go caemu personelowi i powiedzie wszystkim, e oczekuj od nich wsppracy w uczeniu pana OKeeffe naszej profesji.
	- Przez pierwszych kilka tygodni trzeba tylko, eby si przyglda
	- powiedzia Finnowi pan James.
- Przechadzaj si tu i tam, przypatruj si wszystkiemu.
Bd ciekawy, zadawaj pytania.
A jeli czego nie bdziesz rozumia, przychod z tym do mnie.
	Finn usiad niespokojnie przy swym biurku, czekajc, by kto mu powiedzia, co ma robi, lecz szef biura znikn, a wszyscy pozostali mieli gowy pochylone nad ogromnymi rejestrami.
	Pamitajc instrukcje pana Jamesa, wsta i zacz przechadza si po sali, patrzc to w lewo, to w prawo na kade mijane biurko, lecz nikt nawet nie spojrza w jego kierunku.
A w kadym razie urzdnicy nie spogldali na, kiedy koo nich przechodzi, on jednak wiedzia, e go obserwuj.
Wyczuwa na plecach ich wzrok.
A potem usysza szepty i szmer stumionego miechu.
	Obrci si na picie i obj ich srogim spojrzeniem, lecz wszystkie gowy pracowicie pochylay si znw nad rejestrami, odwrci si wic za kopotany.
Zacz powoli i dalej i wtedy znowu usysza to parsknicie.
	Zawrza w nim jego irlandzki temperament.
Wpychajc gniewnie rce do kieszeni, ruszy przez sal zowrbnym krokiem.
Jeszcze jeden chichot, a zada cios pici w nos, kademu z nich z osobna.
Zmierzy si z ca band, taki ma zamiar, i pokae im, gdzie raki zimuj.
"Jezusie, chopaku" - przestrzeg sam siebie - "pamitaj, e masz jeden plus w po rwnaniu z tymi ndznymi urzdnikami.
Jeste protegowanym pana Jamesa i nie ma znaczenia, kim bye przedtem.
To jest twoja wielka szansa!
Trzymaj pici w kieszeniach i zrb wreszcie uytek z gowy".
	Obrci si na picie i stan przed nimi.
	- Przecign to wasze stado, wy ndzne sukinsyny, ziemiste na gbie - rzek cichym szeptem, penym pogrki.
- Zapamitajcie sobie jedno.
Ja tu jestem na osobiste zaproszenie pana Jamesa, a wy nie.
- Gowy a podskoczyy im do gry i ze zdumieniem wlepili w niego wzrok.
Finn za, rano pogwizdujc, podszed do najbliszego biurka i powiedzia urzdnikowi, by dokadnie wytumaczy mu, co wanie robi.
	Incydent ten zrelacjonowa panu Jamesowi jego sekretarz, z kolei pan James wieczorem przy kolacji opowiedzia wszystko onie.
	- Chopiec wszed tam, majc na sobie aobny garnitur, przyciskajc do piersi melonik i wygldajc kropka w kropk jak irlandzki wieniak - rzek, umiechajc si.
- A ja wrzuciem go, tak jak sta, prosto w jaskini lww.
"Wz albo przewz", pomylaem.
Potraktowali go po wielkomiejsku z gry, a pierwsz rzecz, jak on zrobi, byo danie im do zrozumienia, e niezalenie od tego, czy jest todziobem, czy nie, ma nad nimi przewag, poniewa jest moim osobistym protegowanym.
Ot to wanie mam na myli, mwic o bystroci.
Zakonotuj, sobie moje sowa: to bardzo zdolny mody czowiek i zrobimy z niego zarwno dentelmena, jak i bankiera.
	Od tej pory Finn bra zawsze tramwaj konny do Wali Street i co rano by przy biurku ju przed sidm.
Wiedzia, e wszystko, czym dysponuje, to umiejtno czytania i pisania oraz jego inteligencja, natomiast inni pracownicy s wyksztaceni.
Kiedy jednak min pierwszy tydzie, potem drugi, a potem trzeci ku swemu zaskoczeniu zrozumia, e w wiecie pienidza jego kwalifikacje s wszystkim, czego tu potrzeba.
Oczywicie, jeli si ma odpowiedniego opiekuna.
	- Pienidze s wane - powiedzia pan James, osobicie wrczajc mu czek z wynagrodzeniem za ten pierwszy, wyczerpujcy miesic.
- To oczywiste, e pienidze, ktre wanie zarobie, mona wymieni na towary tej samej wartoci.
Jednake, a kad nacisk na tym jednake, OKeeffe, jak sam widziae w cigu tych kilku minionych tygodni, pie nidz moe take wytwarza pienidz.
Kady dolar moe dalej dla ciebie zarabia pienidze.
Nie musisz niczego produkowa.
Nie musisz niczego tworzy.
A im wicej gromadzisz pienidzy, tym wicej pienidzy zarabiasz.
Otworzyem dla ciebie konto w banku James i Spka i proponuj, eby przela na nie z tego czeku tyle, ile tylko zdoasz, tak by uzyska odsetki, a potem pomylimy, jak je korzystnie zainwestowa.
	Finn pomyla, e prezentowana przez pana Jamesa filozofia zdobywania majtku jest jeszcze prostsza ni zamiary jego brata Daniela co do sklepu, jednak jeli szo o jego pienidze, mia wobec nich inne plany.
Szybko nauczy si, e jeli ma zamiar bra udzia w tej grze, bdzie musia wyglda tak jak zawodnicy - tyle e lepiej.
Wybra si do najbardziej eleganckich krawcw na Manhattanie i dobitnie oznajmi, e jest osobistym protegowanym pana Comeliusa Jamesa i e yczy sobie, by wzito z niego miar na dwa pikne garnitury.
	- Oddaj si w wasze rce - rzek wielkopaskim tonem, zagbiajc si w krzeso, podczas gdy unieni ekspedienci uwijali si nad nim, pokazujc prbki samodziaw i tkanin koszulowych, jedwabne krawaty i chusteczki do nosa, jedwabne skarpetki i delikatne skrzane buty, paszcze i wytworne kapelusze.
Wzili z niego miar na wszystko, on za powiedzia im, e jeden garnitur i sze koszul chce mie w przecigu tygodnia i nie ma mowy, absolutnie nie moe czeka duej.
Apodyktycznym tonem oznajmi e zapaci czterdzieci dolarw gotwk, a na reszt wemie kredyt, oni za rzekli, e s zaszczyceni, majc w nim staego klienta.
I z samopoczuciem takim, jakby ju posiada milion do larw, do ktrego zdobycia - jak wiedzia - by na najlepszej drodze, Finn pewnym krokiem wyszed ze sklepu.
	Uda si na Broadway do fryzjera, gdzie zosta przyzwoicie ostrzyony i elegancko ogolony, po czym, dyskretnie pachnc wod kolosk, z gadkim uczesaniem i nienagannym wsem skierowa swe kroki do U Delmonica, gdzie dla uczczenia dnia zafundowa sobie drinka.
Po czym ruszy w drog powrotn do pensjonatu Eileen.
	Jaki dentelmen czeka na pana w saloniku - oznajmia mu z po wag Peggy.
- Nie byam pewna, czy mam go wpuci, czy nie, bo wyglda na podejrzanego typa, ale powiedzia, e jest pana bratem.
	W drzwiach ju sta Daniel, wypeniajc je swoim potnym ciaem, a oczy Finna na skutek szoku omal nie wyszy mu z orbit.
Oto patrzy na dzikusa: dugie, kdzierzawe rude wosy Dana zleway si z jego bujn brod, kryjc mu twarz do poowy; od pozbawionej konierzyka koszuli dawno ju odprysny guziki, a stara tweedowa marynarka miaa na okciach dziury.
Zniszczone sztruksowe spodnie utrzymyway si na swym miejscu dziki parze jaskrawych, nowych szelek w kolorze szkaratu, na szyi za z fasonem zawizana bya szkaratna apaszka.
Jednake bkitne oczy, rzucajce byski spod krzaczastych, rudych brwi naprawd naleay do Dana!
	- No, popatrz tylko na siebie - rzek Da, ogarniajc swojego brata wzrokiem.
- Ale z ciebie prawdziwy miastowy panek.
- Uciskali si z entuzjazmem, po czym nawzajem sprawdzali swj wygld z odlegoci wycignitej rki.
	- Naprawd ci si wiedzie - powiedzia z dum Da.
- Poznaj to po stroju.
	- To jest do niczego - odpar Finn.
- Ale dopiero co byem u krawcw najlepszych na cay Nowy Jork i zamwiem dwa nowe garnitury.
Robione na miar - dorzuci z dum.
- Martwiem si o ciebie, Da.
	Da tylko si rozemia.
Poklepujc pkate kieszenie, rzek:
	- Czy nie powiedziaem ci, e wrc do domu z zyskiem w kieszeni.
Prosz, oto on, Finnie!
- Rzucajc ostrone spojrzenie za siebie, przy soni usta doni i szepn: - Siedemset dwadziecia trzy dolary i szedziesit pi centw, bracie.
Oto ile mam w kieszeni.
Odejmij od tego pidziesit, ktre jestem winien Keanyemu, a nie ma ju wicej adnych kosztw, prcz podeszew, wyywienia i noclegw.
	- Och, przyznam, e sprzedawanie zegarkw kieszonkowych wsiowym prostakom byo najpierw cikim zajciem, lecz potem przyszed umiech szczcia.
Znalazem si wanie w Karolinie Poudniowej, kiedy w jakim hrabstwie natrafiem na jarmark, ustawiem si wic i wycignem jeden z tych zegarkw.
Zaczem mwi o moim zegarku kieszonkowym, o tym, jaki jest dobry, jaki ma precyzyjny mechanizm i jak wspaniale chodzi.
Zebra si tumek ludzi, a wrd nich pewien mody facet, po ktrym byo wida, e interesuje go to bardziej ni innych.
Podzwania monetami w kieszeniach i widziaem po jego oczach, e pragnie mie ten zegarek.
Tak e mwiem waciwie dla niego, bo po mylaem sobie, e przynajmniej ten jeden uda mi si sprzeda.
	- Powiedziaem, e w tym znakomitym zegarku nigdy si nic nie ze psuje, poniewa jest wyprodukowany w Szwajcarii.
- Zaintrygowany, spojrza na Finna.
- Nie wiem, moe sprawia to wzmianka o "mad in Switzerland", a moe to, e otworzyem kopert zegarka, eby pokaza im, jak to dziaa.
Tum si powikszy i podawano sobie zegarek z rk do rk, dziwujc si tym wszystkim maym zbkom i kkom, ktre robiy do kadnie to, co zbki i kka maj robi.
"Tu w rodku s drogie kamienie" - powiedziaem im miertelnie powanym tonem.
- "Rubiny i diamenty".
Tu wskazaem na mae czerwone i biae czstki, ktre ledwo mona zobaczy.
"Nie sta was na to, eby mie cho jeden taki", powiedziaem, "tym czasem ja je oddaj za trzy dolary i pidziesit centw".
	Rude kdziory Dana a nastroszyy si z przejcia, gdy chwyci Finna za rami i rzek:
	- Ten mody facet powiedzia, e wemie zegarek i da mi swoje trzy pidziesit.
A potem jeszcze jeden facet, i jeszcze jeden - i nim si zorientowaem, ju podniosa si o nie wrzawa.
Siedemdziesit zegarkw sprzedaem w czasie krtszym ni trzeba, by wskazwki przesuny si z godziny dwunastej na pitnacie po.
I Finnie, pojem te, e odkryem tajemnic: nastaw si w zachwalaniu towaru na tego jednego faceta, ktry moe by chtny, a wtedy na dziewidziesit dziewi procent masz pewno, e kupi.
A gdy tylko on kupi, inni wyobraaj sobie, e tamtemu trafia si wyjtkowa okazja.
Wtedy im powiedz, e akurat masz przypadkiem przy sobie jeszcze kilka sztuk, ale trzymasz je na jarmark w innym hrabstwie.
Ledwie pomyl, e oni nie mog kupi, a ju zaraz strasznie chc to mie.
	- Szedem od jarmarku w jednym hrabstwie do jarmarku w drugim hrabstwie, a sprzedaem wszystkie zegarki.
Zarobiem trzysta pidziesit dolarw, ale to byo za mao, wiedziaem wic, e bd musia jeszcze co sprzedawa.
Spaem wanie w stogu siana, tak jak zwykle, kiedy usyszaem szeleszczcy odgos.
Byo ciemno i przesuwajce si chmury zasaniay ksiyc.
Mwi ci, bracie; baem si okropnie.
Po mylaem, e na pewno kto mnie ledzi, kto kto wiedzia, e mam w kieszeni pienidze, a teraz id, eby mi je ukra.
	Pokrci gow z wyrazem wstydu na twarzy.
	- Musz wyzna.
Finnie, e dostaem straszliwego napadu wciekoci.
Czerwona mga przesonia mi oczy, gdy pomylaem, ile mnie kosztowao, by wlec si tak zim w niegu, a na wiosn w deszczu, pic byle jak i jedzc tak mao, jak tylko mogem, by zaoszczdzi jak najwicej - i rzekem do siebie: "O Jezusie, niech mnie diabli, jeli pozwol im zabra moje pienidze".
	"Wyacie, wy ndzne sukinsyny" - zawyem, chwytajc moj lask.
"Pokacie swe gby, a Da OKeeffe zajmie si t zgraj".
	Twarz rozjania mu si nagle w szelmowskim szerokim umiechu.
	- I jak mylisz, co wylazo, gramolc si ze somy?
Po prostu najmniejszy facet, jakiego w yciu widziae - i to wszystko.
Cay ubrany na czarno, z siw brod i jaskrawoczerwonym nosem, w jednej rce trzyma flaszk gorzay, a w drugiej star torb kramarza.
	- Czka ze strachu i od alkoholu, i wznis rce ku grze, wylewajc przy tym poow butelki, po czym powiedzia: "Niech pan do mnie nie strzela, panie OKeeffe.
Jestem sobie zwykym wdrownym kupcem, ktry szuka w stogu siana miejsca na spoczynek nocny, tak samo jak pan".
	- Tak wic oczywicie rozemiaem si, ucisnlimy sobie rce, a on podzieli si ze mn zawartoci swojej butelki i opowiedzielimy sobie nawzajem swoj histori.
Wyzna mi, e pochodzi z Rosji, ma siedemdziesit lat, i e przez cae swe ycie by wdrownym kupcem, tak e ju jest tym zmczony.
	- "Prowadziem przyzwoite ycie", powiedzia, "i nie jestem nic winien ani mczynie, ani kobiecie.
Akurat dzisiaj wieczorem postanowiem porzuci to wszystko i wrci do Chicago, do swej rodziny.
Musz najpierw jednak sprzeda trzysta par czerwonych szelek, ktre - na swoje wieczne utrapienie - kupiem tanio, bo po dwadziecia pi centw, od pewnego faceta yda w Nowym Jorku.
A to moe mi zaj reszt ycia, bo one nie id, chopcze.
Po prostu nie id".
	- Po raz kolejny pocignlimy z butelki - rzek Da - a dla mnie byo to dokadnie to samo, co z zegarkami kieszonkowymi.
Przed oczyma miaem wszystkich tych ludzi spotykanych na jarmarkach w rnych hrabstwach, jak stoj i przygldaj mi si, a kady z nich bez wyjtku - z kciukami zaczepionymi o szelki.
	Napilimy si raz jeszcze i kramarz pokaza mi czerwone szelki.
Byy one szersze ni zwykle bywaj, z klamerkami, ktre w wietle ksiyca byszczay jak zoto - i oczyma duszy zobaczyem wszystkich tych prostakw, jak stoj z kciukami zaczepionymi o nie, a w gowie znowu, tak jak przedtem, postukiway mi te dobre, poczciwe symbole dolarw.
"Uwolni was od nich za cen, jakcie zapacili" - wyrzuciem z siebie szybko, niby wystrza.
"W takim razie ju jutro moecie wraca do swej rodziny.
Nie mog patrze, jak taki stary facet jak wy pi byle gdzie, jeli macie ko i on, do ktrej mona wrci".
	- "Zrobione" - on na to, i to jeszcze szybciej ni ja.
No wic ucisnlimy sobie donie i zapaciem mu gotwk siedemdziesit pi dolarw za ca parti.
On i ja skoczylimy butelk, a nastpnego rana yczylimy sobie nawzajem wszystkiego dobrego i kady ruszy w swoj drog.
	Spojrza rozpromieniony na Finna, zakadajc kciuki za swoje wasne szkaratne szelki.
	- No a teraz dwustu dziewidziesiciu dziewiciu farmerw w Ameryce puszy si par najlepszych szkaratnych szelek o zotych klamerkach, nadzwyczajnej szerokoci i nadzwyczajnej jakoci.
I czy dokadnie w tej chwili nie mam w kieszeni ich dziewidziesiciu dziewiciu centw za kad par?
- Jego miech zagrzmia po caym domu tak, e stoownicy, schodzcy na d na kolacj, przystanli, by przyjrze si wielkiemu rudowosemu zabijace, majcemu na sobie par szkaratnych szelek, ktry rozmawia z Finnem OKeeffe.
	- Panie OKeeffe - wykrzykna Eileen Malone, pieszc by przepdzi niechlujnego nieznajomego, ktry swoj osob zastawi korytarz wejciowy.
	- To wanie ja, psze pani - rzek Da, wykonujc w ty zwrot z dwornym ukonem.
Cofna si o krok, przyciskajc nerwowo do do serca, on za odezwa si grzecznie:
	- Przepraszam za niechlujny wygld, psze pani, lecz przez siedem miesicy byem w drodze.
Przyjechaem tu z Bostonu, eby odwiedzi mojego brata, Finna.
Eileen rzucia niepewne spojrzenie na Finna, ten za z nowo nabyt ogad rzek:
	- Pani Malone, pozwoli pani sobie przedstawi mojego brata.
Oto Daniel OKeeffe.
Bdzie potrzebowa pokoju na noc, jak rwnie kpieli, jeli pani sdzi, e to moliwe.
	Eileen zmika pod dziaaniem umiechu Finna.
Spostrzega jego przycite wosy i wsy wieo doprowadzone do porzdku i znw po mylaa, jak bardzo jest on przystojny i e, kto wie, pod ca t mas rudych kudw jego brat ostatecznie nie jest taki zy.
	- Czy pokj tylko na jedn noc?
- zapytaa.
	- Oczywicie, e tak, szanowna pani Malone - odrzek Da.
- Jutro ruszam z powrotem do Bostonu, by kupi dla siebie sklep.
- Pewnym siebie gestem poklepa si po kieszeniach, spogldajc na pensjonariuszy, ktrzy zgromadzili si w drzwiach jadalni i suchali.
- A po kolacji postawi kademu z was drinka, eby to uczci - powiedzia gono i w tej samej chwili wybuchy okrzyki zadowolenia.
	Eileen wysaa go, eby umy przed kolacj rce i niczym zawstydzony uczniak - zrobi, co mu kazano.
Przy stole daa mu drugie co do wanoci miejsce, po swej lewej stronie, podczas gdy Finna miaa po prawej, potem za pozwolia sobie nawet uda si razem z nimi do Baru OHagena.
Po to, eby witowa pomylno OKeeffw.

	33. Maudie
	Ardnavama
	By pikny, rzeki poranek z powiewem wiatru, a poniewa i tak musiaam si uda do sklepw w Galway, pomylaam sobie, e po prosz Shannon i Eddiego, by pojechali wraz ze mn.
Jest tam cudowna, stara ksigarnia, wypeniona wszelkiego rodzaju dawnymi skarbami na rwni z nowociami i pomylaam, e moe chcieliby troche je powertowa w czasie, gdy ja bd zajmowa si sprawunkami.
	Zdyli ju wybra si na spacer i teraz wracali, powoli zmierzajc ku mnie przez trawnik.
Trawa jest teraz wysoka prawie do pasa, z porozrzucanymi wszdzie dzikimi irysami i bawatkami, wyglda wic w swej bujnej zieleni jak ka.
Wiecie, niebieskie kwiaty rosn na naszej glebie zdumiewajco bujnie; powinnicie widzie te hortensje w kolorach turkusowym i purpurowym, z ca gam porednich odcieni.
A ywopoty wzdu naszych drg i drek rodz cae mnstwo kwiatw rowych i czerwonych, tak egzotycznych, niby z jakiej dungli.
Dodajcie do tego rododendrony w porze ich kwitnienia, moje bzy, i naturalnie moje ukochane re - i macie istny raj.
To byo jednym z powodw, e mamusia tak bardzo kochaa ogrd.
	Ale do rzeczy.
Oto miaam ich tutaj, dwie mode istoty, nie idce co prawda ze sob za rk, lecz gowami prawie stykali si w czasie rozmowy.
Zobaczyam, e twarz Shannon rozjania zainteresowanie i...
i co jeszcze?
Podziw?
Moe uwielbienie?
Trudno to byo okreli, lecz z pewnoci widziaam zainteresowanie i ywiam nadziej co do reszty.
Zachowuj si jak stara, wcibska swatka, lecz doprawdy, lubi ich oboje tak bardzo, a przy tym tak niezwykle "pasuj" do siebie, jak by powiedziaa mamusia.
	Moje psy wloky si im przy nodze z tym rozkochanym, po psiemu oddanym wyrazem pyskw.
Gdyby tych dwoje pozostao tu duej, daj gow, e te piekielne zwierzaki wyniosyby si z mojego ka na ko Shannon.
I tylko dla niej dopuciabym do tak wiaroomnej z ich strony manifestacji uwielbienia.
	Zawoaam ku nim, e jad do miasta i czy chc wybra si ze mn.
Zgodnie uznali, e oczywicie chc.
	- Ja bd prowadzi - doda Eddie, ale nie chciaam o tym sysze.
	- Prowadzenie to moja sprawa - powiedziaam stanowczo.
- Chodcie ze mn.
- I zabraam ich nie opodal do garaw, gdzie w dawnych czasach znajdowa schronienie chyba z tuzin eleganckich maszyn, czyszczonych do poysku przez zwariowanego na punkcie samochodw chopaka, ktry peni funkcje pomocnika i wykonywa ca czarn robot.
	Gdy byam jeszcze dzieckiem, jedzilimy w wielkim stylu ulubion pokazow jaskrawot lagond papcia - dug, nisko zawieszon, dokadnie tak, jak w powieci Michaela Arlena "Zielony kapelusz".
T ksik wszyscy wtedy czytali i podejrzewam, e drogi, poczciwy papcio musia z niej czerpa natchnienie, poniewa wiernie naladowa jej dziarskiego, modego bohatera, jedc lagond po caej Europie z po czuciem, e jest tak atrakcyjny jak kierowca wycigowy.
	Mamusia te miaa wasny samochd - naturalnie, czerwony; przy naszym kolorze wosw, zawsze pocigaa nas czerwie.
By to bugatti, z tak wyduonym przodem, e gdy siedziaam z tyu, z trudem widziaam znajdujc si na masce ozdob.
To szybkie urzdzenie mamusia prowadzia tak, jakby dosiadaa konia, wykrzykujc do sowa zachty,
kiedy zbyt szybko braa zakrt.
A dziw bierze, e nigdy nie prbowaa przeskoczy w nim picioszlabanowej przeszkody.
	Mielimy jeszcze dwa inne, mniej lubiane i bardziej pospolite samochody, o zwyczajnej jednolicie czarnej karoserii, no i bya ozdoba caej kolekcji, rolls-royce silver ghost, samochd-marzenie, ktrym my wszyscy wybieralimy si w podre po kontynencie, cigajc zachwycone tumy wszdzie tam, gdziemy si znaleli.
Ta maszyna to naprawd gwiazda i papcio nigdy nie dopuszcza do niej szofera, chyba e chodzio tylko o przetarcie jej do poysku.
To byo jego ukochane dziecko, jego duma i rado - i nie zgadza si nawet, by prowadzia go mamusia.
Wydaje mi si, e nigdy nie wyjedalimy do Francji w mniej ni trzy samochody: oczywicie, z silver rollsem, ktry suy do podrowania ca rodzin- prowadzi go papcio, z lagond, prowadzon przez szofera i z czerwonym bugatti, w ktrym jechaa mamusia.
	A jeszcze pniej dostalimy daimlera, co w rodzaju "rezerwy", bo inne samochody starzay si, lecz nie moglimy wrcz znie myli o rezygnacji z nich.
I ten wanie wz pokazaam Shannon i Eddiemu.
Jest on mniej wicej z 1937 roku, jak sdz, z brezentowym dachem, ktry zsuwa si, skadajc w harmonijk jak przy dziecinnym wzeczku, z dug mask, szerokimi wysuwanymi progami, z kwadratow szyb ochronn w mosinej oprawie i z wielkimi mosinymi reflektorami, sterczcymi na przedzie niczym dwoje ogromnych, szeroko otwartych oczu.
Ma kolor lnicej czerni jak w kartach piki, z obiciami z czerwonej skry - i zawsze by to mj samochd.
	Na jego widok dreszcz zachwytu przej Eddiego i Shannon.
Obejrzeli daimlera dokadnie i ze zdumieniem stwierdzili, e nadal jest w idealnym stanie.
Opowiedziaam im wic o mechaniku z Oughterard, ktrego ulubion czynnoci byo utrzymywanie wozu w dobrej formie.
Po prostu tak bardzo kocha ten stary samochd.
	Z cichym pogwizdywaniem maszyny wyruszylimy przez podjazd wzdu przecinki i, minwszy wejcie do Wielkiego Domu, pod gr wijc si i pokryt koleinami drk, ktra prowadzi do szosy.
Eddie skrzywi si, kiedy samochd podskoczy sprycie na koleinach, a ja si rozemiaam.
	- aden problem - wrzasnam do tyu ku nim.
- Ten wz pokonuje t drk ju duej, ni yjecie na wiecie, no i wychodzi z tego bez szwanku.
	Dach samochodu mielimy spuszczony, a dzie by to soneczny, to znw pochmurny tak, jak si tutaj zawsze zdarza.
Wygldao na to, e moi gocie ciesz si powoln jazd, rozgldajc si po okolicy i podziwiajc jej dziko; tak wic aby si nie znuyli - poniewa do Galway jest kawaek drogi, zwaszcza gdy si jedzie starym samochodem - zaczam im snu dalszy cig mojej opowieci.
Och, a zanim o tym zapomn: nie miaam wtedy na sobie mych bryczesw i kurtki.
Boe mj, co to, to nie;
	mamusia nigdy by na to nie pozwolia.
Czowiek zawsze co na siebie wkada, by pojecha do miasta na zakupy, ubraam si wic w trawiast ziele; bya to dosy duga spdnica i dobrany do niej sweter, jako e w samochodzie mogo si zrobi zimno, no i jak rzekam - wia wiatr.
Do tego woyam buty do golfa i wesoy turbanik o gbszym odcieniu zieleni, spod ktrego moje rude loczki tylko troszk wyglday na przedzie.
Wszystko w stylu lat czterdziestych.
Istotnie, wydaje mi si nawet, e pamitam, jak Betty Grabie na filmach w czasie wojny nosia co w tym rodzaju.
Och, i czy nie byo to zabawne, kiedy, jak pamitam...
- ale znowu odchodz od tematu.
W kadym razie, jeli sobie dobrze przypominam, te ubrania nie miay na sobie adnego nazwiska projektanta, a tylko metk sklepu "B T" z Dublina i byy cakiem nowe.
Z 1985 roku, jak sdz.
Wszystkie oprcz kapelusza.
Ten pochodzi z Parya.
Madame Simonetta, rok 1939.
	Co do Shannon, ubraa si w kremowy sweter Arana, kupiony tutaj na miejscu, i w letni kwiecist spdnic, do dug, rozkoysan i noszon wraz z kowbojskimi butami.
Mnie ta kombinacja wydawaa si dosy dziwna, lecz na niej jakim cudem wygldaa dobrze.
Eddie naturalnie by we wszechobecnym drelichu.
Tak wic si prezentowalimy, rozpierajc si na siedzeniach z czerwonej skry w lnicym, czarnym wozie z mosinymi reflektorami niczym dwoje szeroko otwartych oczu, kiedy toczylimy si szos Connemary, na og po niewaciwej stronie, eby unikn wybojw i jak zwykle rozmawialimy na temat Lily.
	Boston
	Nieznana dotd sprysto bya w krokach Johna Adamsa, kiedy popiesznie szed ulic Mount Vemon w stron domu.
W jego wygldzie rwnie pojawio si co nowego.
Znikny le dopasowane do siebie ubrania i znoszone buty; teraz kadego ranka jego gospodyni wykadaa mu przygotowane ubranie, by wic tak elegancki, jak naleaoby tego oczekiwa po nieprzytomnym, uczonym profesorze siedemnasto wiecznej literatury francuskiej.
	Nie potrafiby dokadnie okreli, w ktrym momencie zacz za uwaa sw gospodyni, ani nie umiaby dokadnie wskaza powodu, z jakiego tak si stao.
Lily zajmowaa si prowadzeniem jego gospodarstwa domowego ju od ponad roku, przypuszcza wic, e musiao to nastpowa stopniowo.
Bya najbardziej dyskretn i usuwajc si w cie spord suby, a mimo to zawsze wiedzia, kiedy znajduje si w pobliu.
Moe to ledwo wyczuwalny pikantny zapach francuskiej wody koloskiej, lub sodkie fioki parmeskie, ktre przypinaa sobie u ramienia, a moe - pomyla z poczuciem winy - szelest, jaki przy chodzeniu wydaway taftowe halki, noszone przez ni pod sukni.
A on, ktry nigdy przedtem nie zauwaa damskich fataaszkw, teraz wiedzia, e mgby dokadnie opisa te suknie.
	Wmwi w siebie, e oczywicie jest tak wycznie dlatego, e tak bardzo rni si one od zwyczajowych ubra gospodyni w nieokrelonym szarym kolorze.
Zim Lily nosia mikkie jedwabiste aksamity w gbokim odcieniu lila r lub nasyconej zieleni.
Natomiast przy cieplejszej pogodzie wkadaa lejsz jedwabn taft szafirowego koloru, przez co bkit jej oczu wydawa si ciemniejszy, albo w jakim innym odcieniu, ktry przywodzi mu na myl wiosenne bzy.
	Oczywicie, jej suknie byy dyskretne: zapite wysoko pod szyj, z dugimi, obcisymi rkawami; jednak mczyzna nie mg nie zauway, jak ta wanie prostota zachwycajco podkrela jej smuk sylwetk i jak soczyste barwy wydobywaj kremowy kolor skry i rumieniec pokrywajcy jej policzki odcieniem dzikiej ry.
Nie mg zaprzeczy, e wdziczny sposb, w jaki czesaa swe lnice czarne wosy, cigajc je z tyu w grecki wze, akcentowa czyste rysy jej profilu i klasyczn dugo szyi.
	- Czarujcy!
- wykrzykn na cay gos, zamaszycie kroczc pod gr, jacy przechodnie za zatrzymali si, by mu si przyjrze z umiechem.
Kroczy dalej, nieczuy na nic, pochonity tylko swymi mylami.
	- Czy to naprawd ty, Johnie Porter Adamsie?
- pyta sam siebie.
- To ty mwisz "czarowny" o profilu kobiety, zamiast myle o greckim posgu?
Czy to naprawd ty przypominasz sobie zmysowy szelest jedwabnych halek kobiety, nie za chodn, malowan scen z jakiego obrazu pdzla Gainsborougha?
- Przystan, by rozway t spraw, niewiadom wybuchw miechu mijajcych go przechodniw, gdy tak wpatrywa si w swoje buty teraz ju elegancko wyczyszczone i bez adnych dziur - mylc o swej dyskretnej, usuwajcej si w cie gospodyni.
	Lily moga uchodzi za wzr pord suby.
Bya opanowana i skromna, i dobrze speniaa swoje zadania, tak e jego zagracony, peen kurzu dom jak gdyby obudzi si do ycia pod dotkniciem jej smukych biaych doni.
W zadziwieniu pokrci gow.
Znw nie potrafi powiedzie, dlaczego tak si dzieje.
Moe sprawiy to wazony ze wieymi kwiatami, stojce w kadym pokoju?
Nawet zim byy tu cieplarniane re i lilie - jej imienniczki, wysokie, blade i czyste.
John Adams wiedzia o tym, e obecnie zatrudnia mniej suby, a jednak prowadzenie domu kosztowao go mniej ni kiedykolwiek przedtem, sam dom za byszcza, iskrzy si i wieci czystoci.
Posiki dostawa dokadnie takie, jakie lubi:
	proste, a przy tym smaczne.
Co wieczr aksamitna bonurka i ozdobione monogramami pantofle przygotowane, czekay ju na niego, a suca czym prdzej szykowaa mu kpiel.
Karafka wytrawnego sherry jego ulubionej marki, Manzanilla, staa ju na stole w bibliotece, a co najwaniejsze, w domu bya Lily, ktra go witaa.
	John Adams ochoczo pokonywa drog na wzgrze.
Poniewa szczyci si tym, e jest czowiekiem prawdomwnym, musia przyzna, i powodem jego popiechu staa si wiadomo, e Lily czeka na niego.
Postanowi, e tego wieczoru poprosi j, by przed kolacj wypia z nim kieliszek sherry.
	Lily musiaa sysze, e on nadchodzi, poniewa otworzya drzwi, jeszcze nim dotar do szczytu schodw wejciowych.
	- Dobry wieczr panu - powiedziaa z przesadnie unionym umiechem.
- Pozwoli pan, e wezm pana kapelusz i szalik, cho trudno mi uwierzy, eby byy panu potrzebne w tak pikny wiosenny dzie.
	- Czy byo adnie?
- zapyta, rozpromieniony.
- Obawiam si, e nie zwrciem uwagi na pogod.
- Zrobi to jednak teraz.
Okna jego domu otwarte na ocie, wpuszczay wieczorne powietrze; lekki wietrzyk marszczy firanki, a zapachy dochodzce z ogrodu czyy si z zapachem kwiatw w wazonach, stojcych na stole w przedpokoju, z woni fiokw Lily oraz jej perfum.
- Jak zachwycajco wyglda dzi dom - zawoa z entuzjazmem, umiechajc si do niej.
- To wszystko jest twoim dzieem, Lily.
	- Dzikuj panu, panie Adams - odrzeka, spuszczajc z udan po kor oczy.
- To bardzo uprzejmie z pana strony, e pan tak mwi.
	Moda suca przywitaa go dygniciem, po czym pomkna na gr, by przygotowa kpiel, on za, zanim zdy si rozmyli, powiedzia szybko:
	- Czy byaby na tyle dobra, eby przyczy si do mnie na kieliszek sherry dzi wieczr, Lily?
Ja...
jest par spraw, ktre chciabym z tob omwi.
	Lily zawahaa si i przez pen udrki chwil myla, e mu odmwi.
Po czym odrzeka:
	- Oczywicie, prosz pana.
To prawdziwy zaszczyt dla mnie.
	- A wic za p godziny - rzek szybko.
- W bibliotece.
Pogadzi sw krtk brdk w stylu van Dycka, wpatrujc si w Lily zamylony, pki mu nie przypomniaa, e kpiel pewnie ju gotowa.
	- Och - powiedzia, drgnwszy.
- Oczywicie.
Tak, oczywicie, pewnie jest gotowa.
- Wbieg na schody, przeskakujc po dwa stopnie naraz, niczym may chopiec, a na podecie odwrci si i popatrzy na ni.
Obserwowaa go z umiechem, on za pokaza wszystkie zby, reszt schodw pokonujc biegiem.
Aczkolwiek by dojrzaym profesorem, liczcym sobie pidziesitk, w jaki dziwny sposb czu si dzi wieczorem prawie jak chopiec.
	Dwadziecia minut pniej, gdy si ju wykpa i zmieni ubranie, przemierza bibliotek wzdu i wszerz.
	- Nareszcie jeste - wykrzykn z ulg, kiedy punktualnie po p godzinie Lily zastukaa do drzwi.
Podesza ku niemu, szeleszczc fadami bkitnej atasowej spdnicy, a on westchn, uszczliwiony.
- Czy ju ci mwiem, jak bardzo jestem zadowolony, e nie ubierasz si na szaro?
- zapyta, podajc jej kieliszek z rnitego krysztau, napeniony jego ulubion sherry.
- Kiedy widz ci w bkicie i fiolecie, rozjania mi to cay dom.
- Skin gow, na poy pod wasnym adresem.
- Tak, tak.
Rozjaniasz moje ycie, Lily.
	- Dzikuj panu.
Zawsze lubiam wyraziste kolory, nawet wtedy, gdy byam jeszcze dzieckiem.
	- A gdzie to byo?
- spyta zaintrygowany.
	- Mieszkalimy w Connemara, prosz pana.
Umiechna si do swoich myli.
- Moe wanie dlatego lubiam ywe kolory.
Tamtejszy krajobraz jest taki przygaszony; chmury i mga nadaj wszystkiemu kolor srebra.
	- Czyby soce nigdy nie wiecio?
- zapyta zdziwiony.
Lily rozemiaa si, a on rzek do siebie, e jest to z pewnoci najmilszy dwik, jaki kiedykolwiek syszano w jego wielkim, starym domu.
	- Och, niekiedy soce wieci, prosz pana - zapewnia go.
- W nie ktre dni niebo miewao tak ywy kolor, jak moja niebieska suknia, a morze byo turkusowe i zielone.
Jedzilimy wtedy na naszych kucach wzdu samej granicy fal i w ogle nie chcielimy, by ten dzie si skoczy, ani eby cokolwiek si zmienio.
- Przerwaa, po czym rzeka: - Ale naturalnie, zmienio si wszystko.
- Podesza do otwartego okna, wychodzcego na ogrd, a on sta obok niej podczas, gdy mu opowiadaa o swojej modszej siostrze.
Ciel, ktra chodzia do szkoy w Paryu.
	- Ciel!
- wykrzykn.
- Co za urocze imiona wybiera dla crek twoja matka!
	Lily spucia wzrok na kieliszek z sherry.
	- Moja matka nie yje, prosz pana - powiedziaa.
	- Ach tak, rzeczywicie.
Teraz sobie przypominam; mwia mi, e stracia rodzin w drodze tutaj.
Utonli, czy nie?
Tak bardzo mi przykro, Lily; to byo nietaktowne z mojej strony przypomnie ci o tym.
	- Wcale nie, prosz pana.
- Wstaa i powiedziaa energicznie: - Myl, panie Adams, e kolacja jest ju gotowa.
Bardzo panu dzikuj za sherry.
By pan taki przemiy, e mnie zaprosi.
	Odrzuci w ty gow i si zamia.
	- Nikt przez cae ycie nie nazwa jeszcze Johna Adamsa "przemiym"-rzek.
	Lily umiechna si do niego.
	- W takim razie najwidoczniej nie obraca si pan we waciwych krgach, prosz pana - odpara z cieniem swej dawnej kokieterii.
	Przyglda si, kiedy przechodzia przez pokj, mylc o tym, ile ma w sobie wdziku: jest taka prostolinijna, taka wysmuka, taka kobieca.
	- Lily - zawoa, a ona odwrcia si, stojc ju w drzwiach.
	- Sucham pana, panie Adams!
	- Czy zechciaaby jutro wieczr znw przyczy si do mnie na sherry?
Nasza pogawdka sprawia mi tyle radoci.
	Teraz ju jej umiech zdawa si wypywa z gbi serca, rozwietlajc twarz.
	- Oczywicie, prosz pana - powiedziaa.
- Z najwiksz przyjemnoci.
	Wsplne wypijanie kieliszka sherry przed kolacj niebawem przeistoczyo si w may rytua.
Kolacj przesuwano ju zawsze o p godziny, a to stao si dla niego kulminacj caego dnia.
Wiosna coraz bardziej zbliaa si ku latu i ten jeden raz John Adams nie planowa adnego wyjazdu do Europy.
	- Mam tak wiele roboty nad ksik, ktr pisz - wytumaczy Lily.
- Zabrao mi to ju dwa lata i obawiam si, e jeli jej nie skocz, moje rodowisko bdzie mnie miao za dyletanta,
	- Jestem cakowicie pewna, e absolutnie nikt nie mgby tak pana okreli, prosz pana - rzeka oburzona Lily.
- Jest pan oddany swej pracy i wszyscy to widz.
	Wygldao na to, e posiada prawdziwie kobiecy talent wynajdowania najwaciwszych sw ukojenia i John Adams doda to do rosncej listy jej zalet.
	- A moe po kolacji przyszaby do biblioteki wypi ze mn kaw, Lily?
- zaproponowa.
- Niekiedy wieczr jest taki samotny, a ja ceni sobie twoje towarzystwo.
Lily spojrzaa na swego pracodawc.
Mogaby go opisa sowami "czowiek o dystyngowanym wygldzie", majc na myli jego srebrzyste wosy i spiczast brdk, oraz mie piwne oczy kryjce si za okularami w rogowej oprawie.
Nigdy nie rozmawiaa z nikim innym ni jej pracodawca, zachowujc dystans pomidzy sob a kuchark i dwiema modymi sucymi, lecz zajmowao j tysic i jeden drobiazgw, ktre skaday si na prowadzenie domu tak duego, jak ten, nadal bya rwnie samotna jak wtedy, gdy dopiero przybya do Bostonu.
Syszaa ju, e John Adams jest geniuszem w swojej dziedzinie i wiedziaa, e rozmowa z nim moe okaza si stymulujca dla jej umysu.
	- Och, byabym tym zachwycona, prosz pana - odrzeka z przekonaniem.
	Manuskrypt zaniedbany lea na jego biurku, a cay stos nowych nie przeczytanych ksiek spoczywa na stole, za to pokolacyjne rozmowy w bibliotece stay si co wieczornym punktem programu, wyczekiwanym przez oboje.
Lily mwia troch o swym domu i dziecistwie, a wycigaa go na rozmow o jego podrach, o sztuce, ksikach i pracy.
	- To s trzy mioci mojego ycia - powiedzia jej - najwiksza pociecha dla mczyzny.
Lily si rozemiaa.
	- Mj ojciec zawsze powiada, e tym wanie jest dla mczyzny jego ona, prosz pana.
Popatrzy na ni.
	- Lily, czy mogaby mi zrobi przyjemno i nie mwi do mnie "prosz pana", kiedy jestemy sami ze sob?
Ciesz si tym wyjtkowym towarzystwem czarujcej i wyksztaconej modej kobiety i nie ma adnego powodu, dla ktrego miaaby zawsze zwraca si do mnie "prosz pana".
	Pokaza jej swoje zbiory i wszystkie skarby, przewracajc kruche karty pitnastowiecznej ksigi z modlitwami odmawianymi o okrelonych porach, malowanej przewitujcymi farbami wodnymi i zotem; bya tam rwnie niezwykle rzadka biblia gotycka oraz rkopisy perskie i chiskie.
Obszernie mwi na swj ulubiony temat - o siedemnastowiecznej literaturze francuskiej, a ona poprosia, by poleci jej do przeczytania jakie ksiki tak, eby moga rozumie wszystkie uwagi, jakie wygasza.
Tak wic zredagowa dla niej list lektur, po czym co tydzie zadawa pytania dotyczce tego, co przeczytaa, traktujc j niczym uczennic.
	Lato przeszo w jesie, a jesie w zim, lecz pan Adams nie podejmowa ju swoich kolegw, jak zwyk to robi przedtem.
Wola towarzystwo swej gospodyni.
	- Na pewno poznae jak kobiet, John - powiedzieli mu artem.
I byli zdumieni, gdy si rozemia i wzruszy ramionami.
- Czy to moe by prawda?
-pytali si nawzajem.
-Czyby jaka kobieta usidlia wreszcie starego Portera Adamsa?
Ajeli tak, to c to za jedna?
- Nikt z nich nie pamita, aby kiedykolwiek widzia go z jak dam.
	Nastpnego roku w pierwszy dzie wiosny, kiedy zbliay si dwudzieste pierwsze urodziny Lily, pan Adams niespokojnie oczekiwa na ni w bibliotece.
Umiechn si z ulg, gdy usysza jej delikatne stukanie do drzwi.
Kiedy sza ku niemu, pomyla, jak Lily piknie wyglda i z ukuciem alu zada sobie pytanie, czy jeszcze kiedy zobaczy j tak wchodzc do jego biblioteki.
Albowiem istniaa moliwo, e po tym, co musi jej oznajmi, ona nie zechce ju przychodzi.
	- Chod tutaj, Lily - rzek.
Kiedy podesza bliej, Adams patrzc jej w oczy, powiedzia: - Wcigu tych minionych miesicy zacza znaczy dla mnie bardzo wiele.
Wiem, e jestem o wiele lat starszy od ciebie, ale wszak czujemy si ze sob dobrze, czy nie?
Pomylaem, Lily, e byoby to bardzo mie rozwizanie, gdyby zgodzia si wyj za mnie.
	Gapia si na niego, pod wpywem wstrzsu szeroko otwarszy oczy, doda wic szybko:
	- Widz, e moja propozycja zaskoczya ci, lecz ja nie jestem mczyzn, ktry potrafi okazywa swoje uczucia.
Prosz ci, aby zostaa moj on, Lily.
Nie oczekuj od ciebie odpowiedzi ju teraz, lecz prosz, przemyl to sobie, nie piesz si...
	Lily odwrcia si i spojrzaa na niego.
	- Bardzo panu dzikuj, panie Adams.
Zastanowi si nad tym - rzeka i wychodzc, cicho zamkna drzwi.
	Idc spokojnym krokiem, tak jakby nic si nie wydarzyo, Lily przesza przez hol do tylnej czci domu.
Rozejrzaa si po przyjemnie urzdzonym i wygodnym maym saloniku i po nieduej sypialni: pomieszczeniach, ktre przez ponad dwa lata nazywaa swoim domem.
	Opada na obite bkitnym brokatem krzeso przy kominku i opara stopy na kilimkowym podnku.
Rzucia spojrzenie na stojcy obok st ze stosem ksiek, ktre stanowiy jej "lektur obowizkow" do prywatnego kursu literatury u pana Adamsa - i na stanowic jej skarb rodzinn fotografi w srebrnej ramie.
	- O Jezu!
- wykrzykna, zrywajc si na rwne nogi i poruszona, przemierzaa swj pokoik.
Dlaczego musia si posun do tego, eby wszystko zepsu, proszc j o rk?
Byo tak mio, tak kulturalnie i przy jemnie.
Tak bezpiecznie.
Woya wiele pracy, aby osign swoj po zycj; woya wiele wysiku w to, aby przeszo zostawi za sob.
Wikszo pienidzy, jakie zarabiaa, szo do Sheridanw na utrzymanie dziecka, chocia nigdy nie napisaa, gdzie przebywa, ani od kogo po chodz pienidze.
Nie chciaa mie adnej stycznoci z nimi ani ze sw przeszoci.
	Znw pomylaa o propozycji maestwa, jak jej zoy pan Adams.
Moga zosta pani Johnow Porter Adams, pikn i mod maonk jednego z najbogatszych i najznakomitszych mczyzn w Bostonie.
Przez chwil zastanawiaa si nad tym, jak to by byo, gdyby za niego wysza - i chciao jej si paka.
Mia tyle lat, e mgby uchodzi za jej ojca.
Och, a ona jeszcze tak bardzo moda - wbrew temu, co si wydarzyo - nadal miaa w sercu nadziej, e gdzie z oddali kto przyjdzie jej na ratunek.
	Rzucia si na ko i zacza tak paka, jak nie pakaa ju od dawna.
W kadym razie nie pakaa tak od czasu, gdy otrzymaa list Ciel ze straszn wiadomoci, e mamusia nie yje.
A pniej otara zy i po wiedziaa sobie, e ma nie by tak idiotk i e istnieje moliwo - no, cie moliwoci - i gdy zostanie ju pani Porter Adams, papcio wybaczy swej marnotrawnej crce i pozwoli jej powrci do rodzinnej Ardnavamy.
	Przez tydzie unikaa pana Adamsa i posyaa mu do usugiwania ma pokojwk, bo czua lk przed jego rozarzonym wzrokiem, ktrym j ledzi w oczekiwaniu na odpowied.
Noc po nocy mijaa jej na bezsennoci i rozmylaniu o tym, jak by si czua w roli jego ony.
Byaby pani tego domu, zamiast tylko gospodyni.
Miaaby wadz pync z posiadania pienidzy i pozycji w spoeczestwie.
Mogaby z tym ponurym domem robi, co by jej si tylko podobao, mogaby podejmowa goci i wydawa przyjcia.
Byoby prawie tak samo, jak za dawnych czasw.
	Nastpnego wieczora udaa si do biblioteki.
Zastukaa do drzwi i po czekaa, a zawoa: "Prosz wej".
Siedzia za biurkiem, przy najdalszym oknie z widokiem na ogrd.
Zerwa si niespokojnie na nogi, ona za przesza przez cay pokj i stana przed nim, z uniesion dumnie gow i wyprostowanymi plecami.
	- Sucham ci, Lily?
- rzek.
	- Przyjmuj pana propozycj, panie Adams - powiedziaa opanowanym tonem.
- Bd bardzo szczliwa, mogc zosta pana on.
	lub odby si bez rozgosu w dwa tygodnie pniej, w licznym kociku przy Park Street.
Panna moda miaa na sobie dopasowany do figury akiet z ciemnoniebieskiego jedwabnego derseju oraz kloszow spdnic z kremowego jedwabiu.
Jej somkowy kapelusz przybrany by jedwabnymi kwiatami, a przy tym miaa pk fiokw u pasa oraz du szpil z szafirw i diamentw - lubny prezent od ma - u szyi.
Nie zaproszono adnych goci, a w charakterze wiadkw wystpiy dwie obce osoby, wzite z ulicy.
Lily draa rka, gdy skadaa swj podpis na akcie zawarcia maestwa.
Bya tak blada i wygldaa na tak zdenerwowan, e jej wieo polubiony m otoczy j krzepicym ramieniem.
	- Zrobia ze mnie najszczliwszego czowieka na wiecie - rzek, kiedy wyjedali w sw dwutygodniow podr polubn do Vermont.
	Stary Zajazd Kolonialny by prosty, lecz uroczy; mia portyk z biaymi kolumienkami i cienist werand z widokiem na ogrody i na rwc, wsk rzeczk.
Wok panowaa cisza, dochodziy tu tylko odgosy wsi:
	szmer rzeki, piew ptakw, beczenie owiec i ryk krw, a od czasu do czasu szczeknicie dokazujcego psa.
Jeli nawet waciciele zajazdu byli zaskoczeni rzucajc si w oczy rnic wieku midzy pann mod a panem modym, nie dali tego pozna po sobie, prowadzc ich do dwupokojowego apartamentu, ktry zosta wczeniej zarezerwowany.
	John Adams zostawi Lily w jej pokoju sam, by przebraa si do kolacji, a ona siada na ku okrytym bia kap, mylc ze zgroz o nocy polubnej.
Ogarna j panika i przej dreszcz strachu na wspomnienie brutalnego Dermota Hathawaya.
Wiedziaa, czego od niej oczekiwano tej nocy i wiedziaa, e nie potrafi przez to przej.
To wszystko okazao si straszn pomyk.
Nie powinna wychodzi za niego.
Po raz kolejny po prostu nie pomylaa, a teraz ju byo za pno.
	Zadaa sobie pytanie, czy zniosaby to atwiej, gdyby jej m by modym czowiekiem - i przyszed jej na myl Finn: smagy, peen ycia, przystojny, patrzcy na ni tym swoim godnym wzrokiem.
Ale John jest stary.
Wosy ma siwe, donie blade, a ciao...
wzdrygna si, nie mogc dalej myle o tym.
On jest dentelmenem - przypomniaa sobie;
	wszystko bdzie w porzdku.
I wtedy wrcio do niej wspomnienie tamtej Lily, siedemnastoletniej gwiazdy w roku jej debiutu, ktrej bez cienia wtpliwoci przepowiadano dobre zampjcie.
Moga wyj za kogo tylko chciaa spord tuzina przystojnych modych mczyzn, a teraz, w wieku dwudziestu jeden lat, oto na co jej przyszo.
	Rozbolaa j gowa, podbiega wic do okna i otworzya je szeroko, napeniajc puca chodnym wieczornym powietrzem.
Rzeka sobie, e oto wanie polubia jednego z najznakomitszych mczyzn w Bostonie, czowieka, ktry jest inteligentny, kulturalny i bogaty.
Przypomniaa sobie, e ona sama bdzie jedn z najwikszych dam Bostonu, znw stanie si podpor towarzystwa, ju wreszcie nie obciona swoj grzeszn przeszoci, zacznie urzdza przyjcia oraz herbatki dla pa, a moe nawet wyda wielki bal.
Jej wieo polubiony m uwielbia podrowa, wic ona bdzie mu towarzyszya: kupi sobie cudowne stroje paryskich domw mody: Wortha, Paquina i Doucet.
Po czym moda pani Adams olni cay Boston sw urod, bystroci i wdzikiem.
I kto wie, moe papcio wreszcie jej wybaczy.
	Starajc si ze wszystkich si mie przed oczyma duszy wizj swojej wietlanej przyszoci, przebraa si do kolacji, woya sukni w zielonym, stonowanym kolorze z przylegajcego do ciaa jedwabnego mulinu, z szerokim wyciciem pod szyj, ktre obnaao jej ramiona.
Zawizaa szarf z fioletowej satyny i wsuna za ni u pasa pczek fiokw.
Zaczesaa wosy do gry i podpia je maymi perowymi szpilkami, a gdy do drzwi zapuka jej m, uniosa podbrdek, wzia gboki oddech i po wiedziaa, e ju jest gotowa.
	Byli jedynymi gomi w biao wykadanej jadalni i Lily nic nie jada.
Patrzya w milczeniu przez okno na coraz bardziej ciemniejcy widok drzew i k, wsuchujc si w dwik szemrania rzeki i w trele pnowieczornych ptakw, a tymczasem jej m nala szampana, ktrego ona jednak nie wypia.
	John nie by gupcem.
Wiedzia, e Lily jest zdenerwowana i sdzi, e j rozumie.
Nie mia jednak adnego dowiadczenia, jeli chodzi o zagadkowe zachowania kobiet, nie wiedzia wic, co ma robi.
	- Moe skosztujesz tych lodw, moja droga?
- zapyta z nadziej w gosie.
- Powiadaj, e to wyrb wasny.
	Lily spojrzaa na niego, a jej szafirowe oczy kipiay gniewem.
	- Na mio bosk, nie traktuj mnie jak dziecko!
- warkna.
Popatrzy na ni zaskoczony.
	- Przepraszam.
Pomylaem sobie tylko, e moe lody by ci smakoway.
	- No wic nie smakuj.
- Odwrcia gow i znw markotnie patrzya na ogrd.
	- Musisz by bardzo zmczona, Lily - powiedzia agodnie, a ona zwrcia si ku niemu, znowu piorunujc go wzrokiem.
Umiechn si, unoszc do w gecie protestu.
- nie, nic jeszcze nie mw, ale ja nie traktuj ci jak dziecko.
Zachowuj si tylko w taki sposb, w jaki moim zdaniem powinien postpowa troskliwy nowoeniec w podobnych okolicznociach.
Sign nad stoem, uj jej do i rzek mikko: - Lily, myl, e rozumiem, co w tym momencie przeywasz - zastanawiasz si, czy dobrze zrobia wychodzc za mczyzn a tyle starszego od ciebie.
I drcz ci obawy zwizane z naszym miodowym miesicem.
	Chc ci zapewni, e nie bd ci niepokoi.
Masz swj wasny pokj i pozostanie on twoim tak dugo, pki sama nie zechcesz zaprosi mnie, bym go z tob podzieli.
	Lily ujrzaa wyraz szczeroci na jego twarzy i zawstydzona, rzeka:
	- Jeste niewtpliwie najmilszym mczyzn, jakiego kiedykolwiek znaam.
To tylko przez to, e nawet nie miaam jeszcze czasu przyzwyczai si do nazywania ci "Johnem", zamiast "panem Adamsem".
To wszystko zdarzyo si tak szybko.
	Umiechn si z ulg.
	- Nie potrzebowaa zbyt wiele czasu, by przej od mwienia Janie panie" do mwienia "panie Adams".
Okoo tygodnia, jeli dobrze pamitam.
Bd wic y peen nadziei.
	Lily wiedziaa, e to co mu rzeka, jest prawd i e jest on zdecydowanie najmilszym mczyzn, a ona miaa wielkie szczcie, zostajc jego on.
Pena wstydu z powodu swego wybuchu, podniosa jego do i przycisna j sobie do policzka.
	- Czy nie bdziesz mia nic przeciwko temu, jeli teraz pjd?
- zapytaa cichym gosem.
- Masz racj: czuj si zmczona...
	Odprowadzi j do schodw, skadajc na jej policzku lekki pocaunek.
	- Dobrych snw, kochanie - rzek, przygldajc si, jak znuonym krokiem wchodzi po szerokich schodach.
I pomyla, e jego wieo polubiona ona wyglda w swej powiewnej zielonej sukni tak piknie i delikatnie jak nimfa wodna.
Potem za wyszed na werand, by wypali cygaro, suchajc dochodzcego z lasu pohukiwania sowy pomykwki i mylc z ukontentowaniem, jakim jest szczliwym czowiekiem.
	Lily rozpia z tuzin maych guziczkw, pozwalajc mikkiej sukni zsun si z niej na podog.
Podesza do okna i opara si rkoma o parapet, wpatrujc si tsknie w aksamitn ciemno.
	To powinna by najcudowniejsza noc w jej yciu: lub odbyby si w rodzinnej kaplicy, a Wielki Dom, podobnie jak wszystkie dwory w okolicy, wypenialiby gocie weselni.
Papcio poprowadziby j przez rodek kocioa, dumny ze swej piknej i modej crki w dziewiczo biaej koronkowej sukni, urodziwy mody czowiek, ktry w jej snach zawsze chyba przybiera rysy twarzy Finna OKeeffea, oczekiwaby na ni przy otarzu.
Byaby tam wzbijajca si w niebo muzyka organowa i cudowne kwiaty.
Ciel wystpowaaby jako jej jedyna druhna, a matka wylewaaby zy radoci.
Potem za odbyby si wspaniay bal, a pniej, noc, ona i jej uroczy mody maonek wziliby si za rce i miejc si, popatrzyliby na siebie porozumiewawczo, po czym wymknliby si do swego pokoju, by po dugim oczekiwaniu by nareszcie tylko ze sob.
Znajomy zapach dymu z cygara Johna unis si a do jej okna i Lily pomylaa o tym, co przed noc polubn powiedziaaby jej matka.
"Musisz zawsze pamita o swojej powinnoci" - rzekaby z przekonaniem, i Lily wiedziaa, e miaaby suszno.
	Woya now nocn koszul z biaej satyny i z setk razy rozczesaa dugie czarne wosy, przypominajc sobie liczne srebrne szczotki, ktre dawno temu oddaa w zastaw.
Teraz, gdyby tylko chciaa, mogaby znowu kupi srebrne szczotki, i to tyle, ile by jej si ywnie podobao.
Ale nie chciaa szczotek.
Nie chciaa niczego poza jednym: eby ju mie t noc za sob.
	Przesza przez uroczy may salonik do sypialni swojego ma.
Przykrcia pomie lampy, wsuna si do wielkiego oa z baldachimem i nacigna na siebie przykrycie a po brod.
Zamkna oczy i czekaa.
	John skoczy pali cygaro.
Zwleka jeszcze moment, napawajc si chodnym powietrzem nocy, a potem z westchnieniem zadowolenia raz jeszcze powiedzia sobie, e jest bardzo szczliwym czowiekiem.
Ju przedtem myla, e jego ycie jest doskonae, lecz dopiero teraz, gdy mia Lily u boku, poczu, e nie brakuje mu zupenie niczego.
yczy dobrej nocy gospodarzom i uda si po schodach na gr do swego po koju.
Rozebra si po ciemku, mylc, jak rozkoszne zapachy dochodz przez otwarte okna z ogrodu.
Po chwili wyczu jeszcze inny zapach:
	znajomy sodko-ostry zapach perfum Lily.
	Obrci si, by zobaczy j lec w jego ku i pokrci z umiechem gow.
	- Czyby to bya prawda?
- szepn, siadajc przy niej.
Odwrci jej rk wntrzem doni do gry i skada na niej delikatne pocaunki, po czym wyszepta: - Czy jeste tego pewna.
Lily?
Chciaem, eby miaa czas...
	- Jestem pewna - odpara mnie.
	Pooy si obok niej, a ona wycigna do niego rce, biorc go w ramiona.
Jkn i przycign j do siebie, drc, po czym spokojnie leeli razem.
Pogadzi jej wosy i ucaowa twarz; przesun rk po mikkiej, gadkiej skrze jej ramion i nagich plecw, a Lily przywara do niego mocno w obawie, e gdyby tego nie zrobia, mogaby si rozmyli i uciec.
	Kiedy John kocha j czule i agodnie, wszystko dziao si tak zupenie inaczej ni z Dermotem Hathawayem, e Lily nie moga poj, czego si obawiaa.
John by peen sodyczy i delikatnoci, i wiedziaa, ile dla niego to znaczy, chocia dla niej znaczyo mniej ni zero.
Pamitaa, e to jej "powinno", cz transakcji, cena za zostanie pani Porter Adamsow, poniewa moga ofiarowa mowi tylko swe ciao.
	Miesic miodowy spdzili przyjemnie; chodzili na dugie spacery po okolicy, lub prnowali nad rzek; czytali i jedli smakowite kolacje, tylko oni w caej jadalni, jako jedyni gocie.
W ostatni wieczr przed powrotem do domu John powiedzia jej, e chce wyda przyjcie, by przedstawi j elicie Bostonu.
	- Ostatecznie, jeste przecie teraz skoligacona z wikszoci tych ludzi - rzek.
- A ja nie mog si doczeka, by pokaza ci wszystkim tym starym perszeronom, ktre przez trzydzieci lat staray si poeni mnie ze swymi wnuczkami i siostrzenicami.
	Zaproszenia wydrukowano i dorczono przez posaca, a podekscytowana Lily rzucia si w wir przygotowa.
Jeszcze przed lubem zwolnia kuchark i suce, a zatrudnia nowy personel, poniewa nie chciaa mie w swym domu nikogo, kto by pamita czasy, kiedy bya tam tylko gospodyni.
	Zaplanowaa bufet z jadospisem, ktry jej zdaniem powinien przypa do gustu wytwornym gociom.
Mia by oczywicie szampan i tuzin rozmaitych zimnych da, poniewa wieczr zapowiada si bardzo upalny.
Wydobya z mrokw zapomnienia rodzinne srebra Adamsw i polecia wypolerowa ogromne pmiski i kandelabry, a w wielkiej jadalni poustawia stoy przeznaczone na bufet.
Wynaja kwartet smyczkowy, by dyskretnie gra w kcie salonu muzycznego, a take zatrudnia kwiaciarza, by cay dom przemieni w kwiecist altan.
aowaa, e nie moga pojecha przedtem na zakupy do Parya, lecz postanowia, e woy swj strj weselny, gdy byy to najadniejsze rzeczy, jakie posiadaa.
A potem John otworzy wielki sejf, umieszczony za sekretarzykiem w bibliotece; pokaza jej pamitki rodzinne: diamenty i szmaragdy, rubiny i szafiry - i powiedzia, e teraz wszystko to naley do niej.
	Powiedzie, e bostoskie panie z towarzystwa byy oszoomione podaniem do publicznej wiadomoci maestwa Johna Portera Adamsa, to stanowczo za mao.
	- Ale co to za jedna?
- wypytyway si z podnieceniem nad filian kami herbaty.
- Mwi si, e jest cudzoziemk.
Musia j pozna w czasie swych podry, poniewa tutaj nikt w miecie nie przypomina sobie, by kiedykolwiek j widzia.
I odwrotn poczt przesay przyjcie za proszenia, z trudem utrzymujc na wodzy swoj ciekawo a do wieczoru przyjcia.
	Lily mylaa z tryumfem, e dom wyglda jak istne marzenie, gdy przechadzaa si po nim, sprawdzajc, czy wszystko jest na swoim miejscu.
Okazae schody przeistoczyy si w ran pergol, a na stopniach stao rzdem dwunastu lokajw w ciemnobkitnych jedwabnych liberiach.
Wszdzie byo peno kwiatw, a z salonu muzycznego dolatyway agodne tony koncertu Mozarta, ulubionego przez jej ma.
Stoy bufetu stanowiy cudowny widok, wszystkie w wieym, biaym adamaszku, ze smukymi bukietami lilii w srebrnych wazonach i z rodowymi srebrami.
John nala szampana i unoszc swj kieliszek, wygosi toast.
	- Zdrowie mojej ony, najpikniejszej kobiety Bostonu - rzek z powag, poniewa naprawd tak myla.
	- I zdrowie najbardziej dystyngowanego mczyzny w Bostonie - odrzeka, odwzajemniajc mu si umiechem, poniewa i ona naprawd tak mylaa.
	Da si sysze odgos powozu na ulicy - i Lily spojrzaa podekscytowana na Johna.
	- Och!
Oto i oni!
- wykrzykna, a on rozemia si, widzc, jak biegnie stan u szczytu schodw, aby wita goci.
W swym obcisym bkitnym staniku i koyszcej si kremowej spdnicy wygldaa tak modo i czarujco!
We wosach miaa kwiaty, zaoya te kolczyki z diamentw i szafirw, ktrych nie oglda od czasu mierci swej matki.
	Najemny gwny lokaj szeroko otworzy drzwi, a Lily stropiona patrzya, jak wchodzi po schodach trzymajc srebrn tac z biaym biletem wizytowym.
	- Z prob o przyjcie od pani Brattle White, prosz pani - powiedzia.
	Lily podniosa kart i przeczytaa.
Ekscytacja znika z jej twarzy i w milczeniu podaa bilecik mowi.
	- "Pani Brattle White wyraa al, e na skutek nieprzewidzianych okolicznoci nie bdzie miaa moliwoci wzi udziau w dzisiejszym przyjciu" - odczyta gono John.
Nic nie szkodzi, Lily - rzek pocieszajco.
- Droga staruszka zapewne zapaa jakie letnie przezibienie.
Ostatecznie wiesz, e jest ju po siedemdziesitce.
	Nastpny powz zatrzyma si i znw gwny lokaj przynis im kart wizytow.
Byo na niej napisane to samo.
	- "Pani Jamesowa Adams wyraa al..." - przeczyta John zakopotany.
- Ale ona przecie jest moj ciotk!
- wykrzykn.
- Przez cae lata zabiegaa o to, bym si oeni.
Co to si dzieje?
Czy spada na Boston jaka epidemia, a ja o niczym nie wiem?
	Przed domem zatrzymywa si powz za powozem, lecz to nie gocie przybywali, a tylko mae biae bileciki z wydrukowanymi nazwiskami i rcznie pisanymi wyrazami alu.
	Lokaje trwali niewzruszenie na schodach, a najty gwny lokaj przemierza hol; muzyka graa, a w jadalni szampan i jedzenie czekay w caej swej kosztownej glorii.
	Lily wyprostowaa si, zadara podbrdek do gry i, przywoawszy na pomoc ca sw godno, udaa si po schodach na gr do pokoju.
Stana tam przy oknie, obserwujc procesj wytwornych powozw, posuwajcych si wzdu ulicy Mount Vemon.
I za kadym razem stangret wysiada i wstpowa na schody, by na srebrnej tacy zoy wizytwk.
Ach, te wszystkie "pene alu panie" - pomylaa z gorycz Lily, spogldajc prawdzie w oczy.
Przez swoje maestwo bya skoligacona z kad z rodzin dobrej bostoskiej inteligencji.
I adna z tych rodzin nie chciaa jej zaakceptowa.
Lily wiedziaa, e w tym domu ju wicej nie przygotuje adnego przyjcia.
Nikt nigdy tu nie przyjdzie.
	Jeszcze tego samego wieczoru John dowiedzia si prawdy od swojej ciotki.
Okazao si, e par z ust, i to wanie w dzie przyjcia, pucia jego bya kucharka, obecnie pracujca u pani Brattle White.
	- To Irlandka, tak samo jak ja - powiedziaa swej nowej chlebodawczyni.
- A przy tym bya kiedy jego gospodyni.
Ale wylaa nas wszystkich, gdy postanowia wyj za niego i poprawi sw sytuacj.
No, ona zawsze zadzieraa nosa.
Kto by sobie pomyla, e to prawdziwa dama, a nie irlandzka suca, jak wszystkie inne.
	Nazajutrz rano pastwo Adamsowie wyjechali czym prdzej na dalszy cig "miodowego miesica" za granic, zostawiajc za sob atmosfer skandalu, ktra nie chciaa si rozej.

	54. Maudie
	Ardnavama
	Gdy ju zrobiam zakupy w Galway, a Shannon i Eddie skoczyli buszowa po ksigarni Kennyego oraz nabyli laski z leszczynowego drewna i wspaniale kolorowe pledy z moheru, przy czym chwaa Bogu nie kupili niczego, co by miao na sobie godo Irlandii - udalimy si na lunch.
Nad kuflami guinessa i talerzami wdzonego ososia z poywnym sodowym chlebem nie tak dobrym co prawda, jak wypieki Brygidy, ale przecie tak dzieje si ze wszystkim - rozmawialimy na temat Lily.
Eddie powiedzia, e on uwaa, i bya zacita i samolubna, cho miaa zalety, ktre to wyrwnyway.
Shannon za stwierdzia, e jest jej al Lily, poniewa w gruncie rzeczy bya tylko moda, rozpieszczona i do niemdra, i to naprawd nie ze swojej winy.
	- Ale oskarenie Finna O Keeffe a na pewno byo jej win- stwierdziam.
	- Masz wyran sabo do Lily - powiedzia jej Eddie.
	- Nieprawda - odpara Shannon.
- Poza tym, gdyby Finn i Da zostali w Ardnavamie, skoczyliby na tym, od czego rozpoczli, czyli jako stajenny i naganiacz.
A spjrzcie tylko, co si im przytrafio.
	- Ach - rzekam znowu, tym razem tajemniczym tonem.
- Nie usyszelicie jeszcze wszystkiego.
Widzicie, e postacie mojej opowieci s ju poustawiane i powizane ze sob w jaki subtelny sposb, tak e jedno ycie niemal styka si z drugim - lecz nie do koca.
Jeszcze nie.
	Rozemiali si ze mnie.
	- Wiemy, wiemy!
- zawoali zgodnie.
- Musimy zaczeka.
"Wszystko w stosownym czasie".
	- Teraz jest najbardziej stosowny czas - powiedziaam z oywieniem, odsuwajc talerz i z wpraw wychylajc swojego guinessa.
- A bdziemy ledzi dalsze losy Dana.
	Boston
	Da OKeeffe poszed do fryzjera i da sobie obci krtko gste, kdzierzawe rude wosy, krzaczast za brod ostrzyg na "baranka".
Zanim poszed odwiedzi Thomasa Keanyego, kupi sobie nowe ubranie.
Znowu czysty i schludny, majc przy sobie pienidze, czu si u szczytu szczcia, gdy duymi krokami szed wzdu Prince Street, pozdrawiajc po drodze z tuzin rnych znajomych.
	Szef dzielnicy poprosi go, by usiad, dokadnie badajc gocia wzrokiem, odnotowujc nowe ubranie i pewny siebie umiech, a take nie znany przedtem wyraz twarzy czowieka dowiadczonego.
	- No i c, OKeeffe?
- zapyta.
- Czy przyszede zwrci mi moich pidziesit dolarw?
	- Wanie, prosz pana.
- Da pooy pienidze na stole.
- Ale jeszcze bez tego zotego zegarka, ktry panu obiecaem.
- Keany nie rusza pidziesitki, ktra leaa pomidzy nimi na stole.
	- Wic z tego rozumiem, e twoje przedsiwzicie nie miao powodzenia?
	- Wanie miao, prosz pana.
- I Da opowiedzia mu dokadnie, jak bardzo pomylne okazao si to przedsiwzicie, a Keany sucha wszystkiego z uwag.
- Zarobiem siedemset dwadziecia trzy dolary i szedziesit pi centw, panie Keany - zakoczy Da z tryumfem.
- Kupiem sobie nowe spodnie i marynark, ostrzygem si i pidziesit dolarw daem przyjacice naszej rodziny, biednej pani Donovan.
Odliczajc jeszcze pidziesit zwrconych panu, zostaj mi dokadnie szeset trzy dolary.
A tego wystarczy a nadto, eby kupi stary sklepik Corrigana.
Jestem pewien, e sprzeda go za pi stw.
	Keany skin gow z namysem i powiedzia:
	- Powiedz mi, chopcze, na jakiej podstawie mylisz, e potrafisz ze sklepu Corrigana wydoby wicej ni on sam?
	- Dodam mu szyku, prosz pana.
Pomaluj wszystko i zrobi tak, e bdzie wyglda wieo i czysto.
Kupi lepszy towar i zaoferuj wikszy wybr.
	- I bdziesz bra za to wicej?
	- No tak, bd musz dorzuci troszk do ceny, na pokrycie zwikszonych wydatkw...
Keany pokiwa gow.
	- I wanie w tym miejscu twj plan rozpada si na kawaki.
Sklep Corrigana jest w najbiedniejszym rejonie Bostonu.
Tamtejsi ludzie ledwo maj po dwa pitaki, stukajce jeden o drugi i liczy si dla nich kady cent, ktry dodajesz do ceny gwki cebuli.
Sklep Corrigana to jest groszowy interes w groszowej dzielnicy i nigdy nie bdzie inaczej.
Te biedne kobiety rzuc okiem na twoje fantazyjnie pomalowane ciany i na dodatkowy cent w cenie cebuli, no i pjd za rg do drugiego sklepu, bo tam bdzie taniej.
Jedyna rzecz, jaka ma dla nich znaczenie, to cena.
Absolutnie nic poza tym.
	Da wpatrywa si w niego ponuro.
Wspaniae sny o elegancko po malowanym sklepie z porzdnie uoonym towarem ulotniy si, zobaczy natomiast znw, jak wdruje szerokim gocicem z tornistrem do mokrcy na plecach, a zrobi si tak stary, jak may facecik, od ktrego kupi szelki.
Wyobrazi sobie, e ma siedemdziesit lat, nadal sypia w stogu siana z flaszk gorzaki dla ochrony przed chodem nocy, zamiast z niez kobiet na puchowym posaniu.
	Wyj z kieszeni wszystkie pienidze, pooy je na biurku obok pidziesiciu dolarw Keanyego i rzek przygnbiony:
	- No to mam do wyboru.
Doczeka staroci jak Corrigan, sprzedajc cukier w porcjach po dwa centy kobietom, ktrych na to nie sta, albo wykoczy si jako czek podrujcy, majc na stare lata tylko towarzystwo butelki.
Keany postukiwa zdecydowanie palcami w swe drewniane biurko.
	- Siedz za tym biurkiem ju dwadziecia pi lat, synu, i miaem tu ludzi wszelkiego rodzaju, ktrzy przychodzili do mnie po rad lub poyczk, lub eby im pomc w uporzdkowaniu rnych spraw.
Widziaem faceta zrozpaczonego cen trumny dla dziecka; i starych ludzi, ktrzy w kieszeniach nie mieli ju nic i nie mogli zim znale schronienia na noc; i widziaem rodziny potrzebujce dachu nad gow.
Przy chodzili do mnie mczyni, tak jak i ty to zrobie, po pienidze, eby ustawi si w biznesie - i przyznaj, e zdarzay mi si pomyki.
Ale nie byo ich tak wiele.
W tych warunkach czowiek staje si naprawd dobrym znawc charakterw.
	Znw rozpar si w krzele; zoywszy palce, zamylony spoglda ponad nimi na Dana.
	- Da, chopcze, czy ty w ogle mylae, by wspi si o stopie lub dwa wyej?
- zapyta.
- Robi dalej interesy w handlu obwonym, w bardziej eleganckiej dzielnicy, gdzie na ywno wydaje si nieze pienidze, i to cae ich mnstwo.
Przypadkiem wiem, e oddawany jest wanie w dzieraw sklep na rogu Clarendon Street; uprzedzam, e to tylko may lokal, ale pooenie ma piekielnie dobre.
Wikszo kucharek na Beacon Hill to Irlandki i na pewno bd staymi klientkami irlandzkiego sklepikarza.
Tak urodziwy i przedsibiorczy mody go jak ty mgby si tam mie znakomicie.
	Da popatrzy z powtpiewaniem.
Clarendon Street to obce terytorium, miejsce dla lepszych goci i dla snobw.
A on sw miao przedsibiorcy zyska, prowadzc transakcje z wiejskimi prostakami i nie by pewien, czy ju jest gotw stawi czoo znakomitym damom Bostonu.
	- Nie wiem, co si jada w bogatych domach - rzek peen wtpliwoci.
	- Nie wiedziae te, kto zechce kupi zegarki kieszonkowe albo szelki - podkreli Keany.
- Ale miae do oleju w gowie, by si tego wywiedzie.
Czynsz dzierawny od tej nieruchomoci wynosi dwiecie pidziesit za rok.
	Da popatrzy na swoje szeset dolarw.
Mgby za nie kupi sklep Corrigana i styl ycia Corrigana; wiedzia, e w ten sposb nie straciby pienidzy, ale te by si nie dorobi.
Albo te mgby podj ryzyko rocznej dzierawy eleganckiego sklepu, przy czym wystarczyoby mu jeszcze na urzdzenie go i zaopatrzenie, a gdyby mia szczcie, mgby na tym zrobi pienidze.
Prawdziwe pienidze.
	- Dzikuj panu za rad, szanowny panie Keany.
Wezm t dzieraw - powiedzia szybko, eby si nie rozmyli.
	- Jeli jeste takim facetem, za jakiego ci uwaam, nie bdziesz aowa tej decyzji - rzek Keany, ciskajc mu do.
- Widziaem wielu ludzi, ktrzy przychodzili do mnie z niezymi planami biznesu, a jedynym sabym punktem by ich wasny charakter.
O ciebie mog si zaoy, Da, mj chopcze.
Ale pamitaj, tylko ty moesz w tym osign sukces.
	Keany przygotowa umow dzierawn i Da pewn rk podpisa j swym nazwiskiem, po czym zapaci umwione dwiecie pidziesit dolarw.
odek cisn mu si bolenie, gdy obserwowa swe pienidze, jak znikaj u prawnika w sejfie, i przypomnia sobie wszystkie te przejmujce zimnem do szpiku koci samotne noce spdzane w drodze i cay trud perswadowania, jaki woy w gromadzenie wszystkich tych dolarw.
Powiadajc sobie, e nie mona si ju wycofa, uda si na dokadne ogldziny swej nowej siedziby.
Keany mia racj: sklep posiada znakomite pooenie, z jednym oknem wychodzcym na Clarendon, a drugim na Boylston i z wejciem pooonym ukonie midzy nimi, u szczytu dwch szerokich kamiennych stopni.
Byo to kwadratowe po mieszczenie liczce sze na sze metrw, z mniejszym magazynem na tyach.
Znajdowaa si tam maleka sie i ciemne, wskie schody, prowadzce do dwch pokojw na grze; te pokoje - miay dla niego sta si nowym domem.
	- Tylko jeden rok, mj may Danie - rzek do siebie z powag, stojc na rodku swego sklepu.
- To wszystko, co dostae.
A pod koniec tego czasu pienidze albo ci si zwrc, albo utracisz wszystko.
	Chodzi po obsadzonych drzewami ulicach Beacon Hill i Back Bay, odnotowujc eleganckie domy z czerwonej cegy, latarnie gazowe i atmosfer spokoju wrd drzew.
Wszdzie tu miao si przyjemne poczucie wolnego czasu, tak jak gdyby ju samo mylenie o popiechu byo w zym gucie i zauway, e nawet konie zaprzone do wytwornych lnicych powozw mijay go, czapic statecznym krokiem.
	Zdobywszy si na odwag, podszed ku wejciu dla handlarzy w jednej z rezydencji i poprosi o rozmow z kuchark.
Powiedzia jej, e wanie otwiera nowy sklep spoywczy na rogu Clarendon i zapyta, co chciaaby kupowa u niego, po czym starannie zanotowa sobie jej od powied.
Powtrzy t czynno w jakim tuzinie domw i zapisa wszystko, czego si dowiedzia.
	Wyposay swj sklep w mahoniowe pki i oszklone szafki z mosinymi uchwytami.
Wypolerowa mahoniow lad na wysoki poysk i doda jeszcze par krzese z gitego drewna dla klientw, by mogli sobie spocz przy skadaniu zamwienia.
Kaza front sklepu pomalowa na gbok czerwie, w kolorze dobrego wina bordeaux, a szyld z mosinymi literami gosi U Daniela i to samo wymalowa zot farb na kadym z okien, dopisujc poniej "Artykuy spoywcze wysokiej klasy, rwnie w handlu obwonym".
	Kupiwszy stary wz dostawczy, kaza go pomalowa w tych samych co sklep wytwornych kolorach czerwieni i zota i umieci po bokach ozdobny napis zotymi literami U Daniela, a za dziesi dolcw tygodniowo zatrudni w charakterze pomocnika w magazynie i dorczyciela modego mczyzn Dwyera, ktry mia bkitne irlandzkie oczy i szecioosobow rodzin na utrzymaniu.
On sam wczesnym rankiem robi objazd targowisk, spotykajc si z dostawcami i hurtownikami, poszukujc w kadym asortymencie tylko najlepszych towarw.
I okrelenie "Prosto ze wsi" wykorzysta w ulotce reklamowej, ktr rozesa, zawiadamiajc o otwarciu sklepu wspaniaymi, ciemnoczerwonymi literami, pomimo i kolorowy tusz kosztowa majtek, i na misistym drogim papierze, tak aby nie mona go byo nie zauway.
Tuzinowi krostowatych irlandzkich dzieciakw, arliwie pragncych zarobi par centw, kaza dorczy ulotk do kuchni we wszystkich rezydencjach i w kadej z bostoskich gazet i pism zamieci rzucajce si w oczy ogoszenia.
	Nastpnego dnia wczesnym rankiem Da, elegancki w swym biaym lnianym kitlu, stojc na chodniku bada wzrokiem posiadacza okna wystawowe swego sklepu.
Rozwin markizy w czerwono-biae pasy, podla dwa identyczne drzewka laurowe ustawione w schludnych skrzynkach, po jednym z kadej strony schodw; dokadnie przyjrza si wieym owocom i warzywom wyoonym w maych drewnianych skrzynkach na pokrytych zielonym filcem kozach, gdzie kada figa i kada brzoskwinia owinite byy w bia bibuk niczym cenny upominek.
Torebki ze wieymi ziarnami kawy, pudeka z chisk herbat i soje z laskami wanilii, szafranem i cynamonem napeniay sklep mi woni, podobnie jak wielka miedziana misa pena wieych kwiatw, stojca na kontuarze obok ogromnej mosinej maszyny liczcej, ktra kosztowaa go niez sumk.
Ale przecie wszystko go kosztowao.
Ruszy do dziea z hasem "dla najlepszych - wycznie najlepsze", ktra miaa si sta jego myl przewodni.
	Ufnie czeka za lad pojawienia si tych wspaniaych ludzi, ktrzy mieli by sta klientel sklepu, stworzonego specjalnie na ich potrzeby.
Nie musia czeka dugo.
Kucharki, z ktrymi rozmawia w bogatych domach Beacon Hill, pierwsze stawiy si w sklepie.
Zauwayy po par centw odjtych to tu, to tam od ceny produktu, a take znaczniejszy rabat na "specjay inauguracyjne" i z dowiadczeniem pokiway aprobujco gowami, gdy dotykajc kurczakw o misistych piersiach i soczystych gruszek, sprawdzay ich jako.
Obejrzay badawczo wielkie, brzowo nakrapiane jaja, jeszcze z przylepionymi kawaeczkami somy, zniesione tego samego dnia rano na wiejskiej fermie, oraz modziutkie warzywa i wie zielenin.
I kupoway.
May bordowy wz Daniela z jabkowitym kucem i z powocym nim modym Dwyerem bez ustanku toczy si truchtem w jedn i drug stron po wytwornych ulicach, dostarczajc zamwione towary.
	Kiedy pod koniec pierwszego dnia Daniel podliczy swe wpywy, mia w kasie ponad sto dolarw, wicej, niby przyj przez tydzie u Corrigana.
A pod koniec tego pierwszego tygodnia jego wpywy wynosiy ju czterysta pitnacie dolarw i trzydzieci pi centw i z satysfakcj pomyla, e uczyni waciwy krok.
Jego klienci - kucharki i szefowie kuchni z miejskich rezydencji - reprezentowali si nabywcz bardzo bogatych gospodarstw domowych, wymagajcych "tego, co najlepsze", a przy tym lubili grzecznego, skorego do artw, rudowosego modego Irlandczyka, ktry zawsze znalaz chwilk czasu, by si z nimi przywita.
	Da obliczy sobie, e za rok odzyska pienidze, ktre zainwestowa, i bdzie mg odda Keanyemu poyczk wzit na wz dostawczy i kuca.
Jego mara wynosia dwadziecia procent i wiedzia, e dziki pilnej pracy i starannemu ustalaniu cen, jego sklep zapewni mu dostatnie ycie, o cae niebo lepsze ni u Corrigana.
Ale to za mao, nie uczyni go to czowiekiem bogatym.
	Pod koniec roku poszed do Keanyego, zwrci mu jego poyczk i wrczy zoty zegarek kieszonkowy.
	- Jest na nim napis, dokadnie tak, jak obiecaem - powiedzia z dum.
	- Dla Thomasa Keanyego, z podzikowaniami od Daniela OKeeffea - przeczyta Keany.
- To bardzo pikny prezent, Da, i jestem ci za niego wdziczny, chocia nie trzeba byo dzikowa.
Ciko zapracowae na to, co masz.
	- Wanie dlatego tu przyszedem, panie Keany - wykrzykn Da, entuzjastycznie walc sw wielk pici w biurko Keanyego.
- Gdy ju czowiek ma peny odek, panie Keany, przychodzi mu apetyt na co wicej.
Na sukces.
Wadz.
Bogactwo.
Na samym pocztku powiedziaem, e chc czego wicej ni jeden sklep i teraz, gdy mam ju na to recept, chc si rozbudowa.
Chc mie drugi sklep, w Back Bay.
A potem trzeci, w Nowym Jorku.
Zajmowanie si obecnym sklepem powierz mojemu pomocnikowi, Dwyerowi, i w Back Bay otworz nowy, ktry poprowadz sam.
A potem, kiedy bdzie ju dziaa idealnie, znajd par modych irlandzkich sprzedawcw, by prowadzili go za mnie.
Wtedy po jad do Nowego Jorku i zrobi tam to samo...
	- Zacznijmy od Back Bay - powiedzia praktyczny Keany.
- Ale pamitaj, dwa sklepy oznaczaj dwa razy tyle roboty, Danie OKeeffe.
	- Mam energi i si za tuzin chopa - wykrzykn Da zgodnie z prawd.
	Sklep w Back Bay zosta otwarty z szumn reklam i ju niebawem widziao si dwa bordowo-zote wozy dostawcze, sunce co bardziej eleganckimi ulicami miasta, a tygodniowy przychd Dana wynosi przecitnie ponad tysic dolarw, zamiast czterystu.
Znw te symbole dolara podzwaniay mu w gowie niczym maszyna liczca i wiedzia, e jego teoria okazaa si suszna.
Oczekiwa jednak stosownej chwili.
Kiedy ju spaci wszystkie dugi i bdzie mia w banku pienidze, wybierze si do Nowego Jorku i pogada z Finnem, poniewa w gowie dojrzewao mu jeszcze kilka innych pomysw.
	Tymczasem co niedziela wybiera si na przechadzk z pewn bardzo mi mod dziewczyn, suc w wielkim domu przy Mount Vernon Street, ktr kiedy pozna w kociele witego Stefana.
Bya ciemnowosa i adniutka, o ranych policzkach i szarych oczach, i pochodzia z hrabstwa Wexford.
Widywa j raz na tydzie, w dzie, kiedy miaa wychodne, i oczekiwa na to prawie tak bardzo, jak na podliczanie tygodniowego przychodu w sobotni wieczr.
Reszt wolnych chwil, jakie zostaway mu po pracy, spdza w biurze Okrgu Szstego, pomagajc Keanyemu w jego zoonych sprawach organizacji politycznej.
	Gdy do Ameryki zaczli napywa pierwsi irlandzcy imigranci, utworzyli waciwy tylko im system miejscowego zarzdzania, pocztkowo majcego na celu po prostu pomaga imigrantom w problemach, z jakimi si stykali w nowym kraju.
Z upywem lat system ten rozwin si tam, gdzie Irlandczycy, skupieni w wielkich miastach jak Boston i Nowy Jork, Pittsburgh i Chicago, zdominowali parti demokratyczn na szczeblu lokalnym.
Zamieszkane przez imigrantw dzielnice tych miast po dzielono na okrgi, a kady okrg mia swego szefa.
W Okrgu Szstym zosta nim Thomas Keany, lecz w Bostonie mieszkali te inni wpywowi ludzie, mianowicie George McGahy, ktry prowadzi Okrg Sidmy, i Martin Lomasney, wszechpotny szef Okrgu smego.
Byli to zdecydowani faceci, ktrzy ciko pracowali na rzecz swoich ubogich wyborcw, i wszyscy w zamian spodziewali si "lojalnoci", co oznaczao oddanie gosw, kiedy nadchodzi czas wybra ludzi, ktrych oni osobicie ju wyznaczyli do ubiegania si o wejcie do lokalnej rady, do stanowych organw ustawodawczych i do Kongresu.
	Pocztkowo Da pracowa dla Keanyego jako agitator.
Do niego naleao obchodzenie w krg barw i gromadzenie wyborcw, kiedy wybierano delegatw na zebrania mianujce kandydatw.
Zadaniem "agitatora" byo te niedopuszczanie na mityngi ludzi, ktrzy wypowiadali by si przeciwko kandydaturom jego szefa.
Mao kto decydowa si na dyskusj z potnym, muskularnym Danem OKeeffe, a ci, ktrzy prbowali, poznali si jego pici.
	Jednake Keany szybko poj, e Da jest za dobry do tego rodzaju roboty.
	- Kto taki jak ty, z wasnym biznesem i o twoim wygldzie: potny, solidny, budzcy zaufanie, moe otrzyma gosy - powiedzia mu.
- Czowiek z twoj swad i talentem mwienia waciwych rzeczy we waciwym czasie i waciwym ludziom...
och, nie myl, e tego nie zauwayem - doda z byskiem w oczach.
- A chc przez to powiedzie, Da, e jeste urodzonym politykiem.
Podnosz ci na wyszy stopie.
Moesz zacz od przemawiania na rzecz moich kandydatw w lokalnych wyborach.
	Od tej pory mona byo czsto zobaczy Dana na rogach ulic, jak nakania ludzi do gosowania na kandydata Okrgu Szstego.
Wrcia mu caa dawna przebojowo, nabyta przy sprzedawaniu zegarkw i szelek i wygasza najlepsze przemwienia w okolicy, co przyznawali wszyscy.
	- Na ciebie, modziecze, gosowalibymy w kadej chwili - zawoaa do niego jaka kobieta, a szczeg ten nie uszed uwagi szefa okrgu.
	W cigu nastpnych paru lat Da poznawa zarwno wszelkie korzystne strony, jak i puapki polityki.
Pracowa dla Keanyego z zamiowania, rozszerzajc swe kontakty na wiele irlandzkich stowarzysze i organizacji, a take na koci.
By modym czowiekiem, o ktrym nieatwo si zapominao, a dziki swemu niebotycznemu wzrostowi i silnej budowie ciaa robi wraenie silnego mczyzny, na ktrym mona polega.
Czowieka, ktry zawsze dotrzymuje sowa.
Ludzie wic lubili go i mieli do zaufanie.
	Da sta si postaci znan w Dzielnicy Pnocnej.
Pozdrawiano go na kadej ulicy i serdecznie witano w kadym barze, ale niejako tgiego pijaka - cho potrafi wysuszy dzbanek lub nawet dwa, dotrzymujc kroku najlepszym, jak przystao na Irlandczyka - tylko jako kogo chtnego do ciskania ludziom doni: czowieka, ktry przynosi umiech i promie nadziei tym wszystkim, ktrych spotyka.
Przy tym nigdy nie uwaa si za osob zbyt wan do wykonania jakiej pracy; z rwn ochot zamiata podog sali zebra i pomaga organizowa piknik Stowarzyszenia Katolickich Sierot czy te bra udzia w pogrzebie kogo z tutejszych i dopilnowywa, by wdowa po nim uzyskaa jak pomoc, co uczestniczy w balach maskowych, kwestach lub maszerowa w po chodzie z okazji Dnia witego Patryka.
	- Twoje dwa sklepy zapewniaj ci niezy poziom ycia - powiedzia kiedy Keany pn noc, kiedy wikszo ludzi dawno ju leaa w kach, a oni jeszcze siedzieli w jego biurze.
- A jednak zdaje si, e wikszo czasu spdzasz tutaj, w siedzibie naszego okrgu.
Powiedziaem to, gdy ci poznaem, Da, i powiem to raz jeszcze: jeste urodzonym politykiem i proponuj, eby si ubiega o stanowisko.
	- Ubiega si o stanowisko?
- Wyraz twarzy Dana szybko si zmie ni z zaskoczonego na peen zainteresowania.
To prawda, e polityka stopniowo zajmowaa coraz waniejsze miejsce w jego yciu, a on to uwielbia: lubi pracowa z ludmi, zmieniajc ich ycie na lepsze, nawet jeli chodzio tylko o drobiazgi.
I z ca pewnoci chcia, by jego rodacy zyskali rwnouprawnienie w Ameryce, tym kraju imigrantw.
Ale ubieganie si o stanowisko...
no, to ju byo co innego.
	- Ja nie mylaem tylko o lokalnej radzie - rzek Keany, zapalajc cygaro i spoza dymu bacznie obserwujc reakcj Dana.
- Senat stanu Massachusetts, oto, o czym myl.
	Senator Da OKeeffe.
Na myl o tym Danowi zaszumiao z podniecenia w gowie, lecz rzek ostronie:
	- Mam swoje interesy i musz myle o prowadzeniu ich.
Nie mog tak po prostu odej w dal i zostawi moje sklepy.
A poza tym jestem za mody.
Mam dopiero dwadziecia osiem lat.
	- Nauczye si ju, jak czyni ludzi odpowiedzialnymi za cudze dobro.
Masz dobrych zastpcw, ktrzy prowadz sklepy, i moesz to nadal rozszerza, dokadnie tak, jak planowae.
A w obecnej epoce modo zyskuje przewag.
Nie przeocz sposobnoci, Da.
Jeste do kadnie takim typem modego czowieka, jakiego nam trzeba.
	Da oddali si, eby to sobie przemyle.
Wdrowa po swym maym saloniku nad sklepem, aujc, e nie ma tu Finna, by z nim pogada.
Tylko Finn mg mu poradzi, co ma robi.
Nastpnego ranka po wiedzia Keanyemu, e wyjeda do Nowego Jorku, eby porozmawia z bratem, a w cigu paru dni poinformuje go o swojej decyzji.
	- Zrb to - nakania go wytwornie odziany Finn, siedzc przy obfitej kolacji U Sherryego.
- Zazdroszcz ci takich moliwoci.
	- Ale co bdzie z moimi sklepami?
Planowaem otwarcie nastpnego, akurat tutaj, w Nowym Jorku.
	- Jeste mzgiem, ktry nadzoruje przedsiwzicie od zewntrz - przypomnia mu Finn.
- Jak powiada mj szef, niechaj twoje pienidze zarabiaj na ciebie.
Zainwestuj w kolejne sklepy wedug tej samej zasady, do kadego z nich wyznacz dobrego kierownika i dalej pjdzie samo.
Rwnie atwo moesz mie tuzin sklepw, nie tylko dwa, teraz, gdy ju wiesz, jak to si robi.
	Da wrci do Bostonu i powiedzia Keanyemu, e chce zosta jego kandydatem na senatora stanowego.
Za rad Keanyego znw zacz wygasza przemwienia na rogach ulic, lecz tym razem - na swoj rzecz, cigajc wiksze tumy, ni widziano kiedykolwiek przedtem.
Maszerowa na czele pochodw, przy akompaniamencie orkiestr dtych, ktre gromko gray irlandzkie melodie, i wrd wybuchw fajerwerkw.
Da takie przedstawienie, jakiego nie widziano nigdy przedtem, a ludziom si to ogromnie podobao i tumnie zjawiali si, by go zobaczy.
	- Wiem, e jestem mody - krzycza, z kciukami zaczepionymi o swe sztandarowe czerwone szelki, z czarnym melonikiem zsunitym w ty gowy i stopami pewnie rozstawionymi na skrzynce po mydle, ktra suya mu za trybun.
- Ale przeszedem przez to wszystko, co i wy.
Przez kad zniewag, kade ponienie.
Ndz i gd.
Ja wiem, jak to smakuje.
I wiem te, jak wam pomc.
Nie chc patrze, jak si was zmiata pod dywanik Senatu wraz z reszt mieci ani wyrzuca do pojemnika na mieci, ebycie tam zgnili.
To dla was bd pracowa.
Bd pracowa dla nas wszystkich.
Kady gram energii wo w walk o minimaln pac dla kadego mczyzny.
A dla kobiet, ktre przez cay boy dzie wykonuj niewolnicz robot na rzecz bogatych pracodawcw, wywalcz limit godzin zatrudnienia, tak by nikt was ju wicej nie eksploatowa.
I stan na gowie, eby zlikwidowa wasz harwk w pocie czoa.
Wszystko, co macie zrobi, to zaufa Danowi OKeeffe i da mi swoje gosy.
	Danowi jednak byy potrzebne nie tylko gosy okolicznych wyborcw; potrzebowa te poparcia innych znaczcych politykw okrgu.
Majc przy boku Keanyego, rusza w obchd, proszc ich o pomoc, a wreszcie Keany zdoa przecign na ich stron potnego Lomasneya.
	Finn wrci do Bostonu, aby spdzi wraz z bratem te decydujce, ostatnie dni, poprzedzajce wybory i by tam, kiedy ogoszono wyniki.
Poparcie Lomasneya przechylio szal zwycistwa na stron Dana, ktry zosta wybrany najmodszym senatorem stanu Massachusetts.
Finn maszerowa dumnie u boku brata, dzielc jego tryumf, gdy dziarsko szli przez slumsy w Dzielnicy Pnocnej, ktre niegdy dostarczyy im ndznego przytuliska w przeraliwie zimnej norze bez okien, kiedy przybyli do Bostonu przed omiu laty
	- Osiem lat Kto by w to w ogle uwierzy, Finn?
- rzek Da, a w oczach zalniy mu zy wdzicznoci, gdy wspomnia przeszo.
- Ty, chopak stajenny z Ardnavamy, obecnie bogaty biznesmen.
I ja, naganiacz, waciciel dwch sklepw i pienidzy w banku; senator, reprezentujcy wasnych ludzi.
Tylko w tak wielkim kraju jak Ameryka mog si zici podobne marzenia.
	Pi lat pracy u Comeliusa Jamesa w Nowym Jorku uczynio Finna dandysem, jeli nie zupenym dentelmenem.
Corinne Marquand leaa w jego ku wsparta na okciu, obserwujc go, gdy si ubiera do wyjcia wieczorem tam, dokd jej nie zaprosi, mimo e wanie skoczyli si kocha.
Mia najwytworniejszy strj wieczorowy, jaki mona byo znale w Nowym Jorku.
Wszystko w najlepszym gatunku, od koszuli, butw, czarnego paszcza z aksamitnym konierzem i szalika z biaego jedwabiu, po autentyczne pery w zapinkach koszuli i zrobione z penego zota i diamentw spinki u mankietw, kupione u Tiffanyego za szczodr gwiazdkow premi, ktr Finn -jak to sobie powiedzia - cholernie susznie zarobi, pracujc od dwunastu do czternastu godzin dziennie.
	Nadal mieszka u Eileen Malone, poniewa pacenie za apartament dziesi razy droej ni tu byoby marnowaniem pienidzy, a poza tym pokoju potrzebowa tylko do spania; co rano o szstej trzydzieci by w biurze, cay wieczr spdza na miecie i zawsze znalaza si jaka adna aktorka z wasnym mieszkaniem, uszczliwiona, gdy moga wzi go do ka i troszczy si o niego.
Corinne to po prostu historia przeduana z przyzwyczajenia, ktra od czasu do czasu obojgu uprzyjemniaa ycie.
Nic powanego.
	Finn nie by prny na punkcie swojego wygldu, ale tamtego pierwszego tygodnia w Nowym Jorku dosta bolesn nauczk, kiedy wszyscy miali si z jego taniego garnituru i celuloidowego konierzyka.
Teraz zawsze ubiera si w najlepsze stroje i stwierdzi, e jest to rzecz momentalnie budzca szacunek; portierzy, ktrym kiedy zazdrociby pracy, teraz rzucali si otwiera przed nim drzwi; kelnerzy zginali si i szastali nogami, a pikne kobiety say w jego stron spojrzenia pene uwielbienia.
A co najwaniejsze, przyjaciele Comeliusa Jamesa traktowali go jeli nie jako kogo im rwnego - w oczach rodowiska Wali Street mia przecie dwie ujemne cechy: by Irlandczykiem i katolikiem - to przynajmniej z penym rezerwy szacunkiem.
Comelius udowodni swej onie i przyjacioom, e mona nauczy krow fruwania, a niewyksztacony irlandzki todzib sta si teraz rzutkim biznesmenem, ktremu udao si kilka zgrabnych, mistrzowskich wrcz posuni.
	Finn okaza si niezastpiony w technice "szybkiej sprzeday".
Poyczajc, a nastpnie sprzedajc akcje, by je potem zwrci w okrelonym momencie w przyszoci, liczy na to, e jeszcze przed nadejciem terminu zwrotu ich cena spadnie.
Gdy tak si dziao, mg odkupi tak akcj po niszej cenie, zwrci j wierzycielowi, a zysk zatrzyma dla siebie.
	Byo to hazardowe tour deforce, a Finn przyswoi sobie t metod tak swobodnie, jak oddychanie.
Niemale potrafi wywszy nowy kapita akcyjny, od ktrego pachniao sukcesem, i nigdy jeszcze nie zdarzyo mu si obstawi niewaciwie.
Mimo to nie mgby si nazwa czowiekiem szczliwym i nie wiedzia, dlaczego tak jest.
	Corinne leniwie ziewna.
Finn w roli kochanka by fantastycznie peen energii i niczego nie pragnaby bardziej, ni przytuli si do jego szczupego ciaa i przespa cay wieczr.
A pniej, po lekkiej kolacji i jednym lub dwch kieliszkach wina, znowu si kocha tak zachwycajco.
Z Finnem jednak nigdy to nie byo moliwe: y jednoczenie kilkoma yciami i -jak podejrzewaa - mia kilka kobiet, natomiast "prawdziwy" Finn pozostawa tajemnic.
Dla Corinne nie miao to jednak znaczenia, tracia gow z podania ju od samego patrzenia na niego.
	- Jeste bardzo elegant, mon cher - powiedziaa z zachwytem, pod czas gdy on zapina marynark.
	Finn narzuci na ramiona swj paszcz z aksamitnym konierzem i po dzikowa jej umiechem.
	- Wychodz do opery - rzek, skadajc czuy pocaunek na jej rozczochranej jasnowosej gwce.
- I tobie zawdziczam, e jestem spniony.
- Owin sobie wok szyi dugi szalik z biaego jedwabiu, strzepn py z cylindra i szybko skierowa si ku drzwiom.
Przystan, umiechajc si do niej, nagiej i adniutkiej, lecej w jego ku.
	- Corinne - odezwa si.
	- Mhmm?
- obrcia si na boku i umiechna w jego stron.
	- Jeste pikna.
Dziki.
	Jej liczny miech bieg za nim trelami po schodach okrytych byszczcym brzowym linoleum, a on zamacha rk ku Eileen Malone, ktra staa u drzwi do jadalni.
	- Dzi znw pan nie bdzie z nami na kolacji, panie OKeeffe?
- zapytaa.
	- Moe jutro, pani Malone - odkrzykn wesoo, kierujc si do drzwi.
	Przywoujc dorok, Finn przypomnia sobie pierwszy dzie w Nowym Jorku, gdy szed piechot a do Wali Street, cay spocony i czu w stopach ywy ogie przez sztywne, nowe buty.
Niezalenie od tego, ile pienidzy by zarobi, czy jak dalece by popularny bd dobrze ubrany, nigdy nie mia zapomnie, jak bardzo si wstydzi, gdy sysza drwicy miech tamtych.
To jeszcze co wicej, rzek do siebie, gdy dwukka podwioza go pod gmach Metropolitan Opera.
Pitno slumsw nie opuci go nigdy.
Ndza i ciemnota byy niczym rana, ktra si nie goi, a pami o tysicznych upokorzeniach, urazach i ponieniach, wci wywoywaa jego gniew i jtrzya.
Zarobienie pienidzy, caego mnstwa pienidzy, wicej, ni mgby sobie nawet wyobrazi, to jedyna rzecz, ktra moe pewnego dnia zdoaaby zaleczy t ran.
Ale by tak si stao, on musiaby sta si bogatszy ni ojciec Lily.
	By to jego pierwszy pobyt w operze, na przedstawieniu "Cyrulika Sewilskiego" Rossiniego, w wykonaniu woskiego zespou na gocinnych wystpach z mediolaskiej La Scali, i byszczce foyer z szerokimi marmurowymi schodami przywoao mu wspomnienie witecznych wieczorw w Ardnavamie.
Ale wtedy zamiast nienagannego stroju wieczorowego on, jako lokaj, mia na sobie aksamitn liberi i pudrowan peruk, tak jak tutejsi lokaje, ustawieni teraz rzdem na schodach.
Wtedy podawa kieliszki szampana, zamiast je wychyla, i ledzi liczn Lily wzrokiem zazdrosnego jastrzbia, zamiast by otaczanym przez kobiety, wspaniae w koronkach i atasach, lnice od klejnotw, i witajce go jak dawno nie widzianego przyjaciela.
	W poyskliwych wosach miay pira i kwiaty, w ich oczach Finn rozpoznawa bysk podania, a ich perfumy uderzay do gowy jak szampan.
Kobiety nigdy nie miay stanowi problemu dla Finna.
On jednak wci przechowywa w mylach, tak dokadny niby z jakiej fotografii, wizerunek Lily, kiedy umiecha si do niego lekcewaco, szturchajc go szpicrut i kac mu, nagiemu, taczy jak niedwied dlajej maej siostrzyczki.
	- Tu jeste, mj chopcze!
- Comelius James zbliy si ku niemu utorowawszy sobie drog przez tum, majc przy boku sw on Beatrice, olniewajco wytworn w czarnej aksamitnej sukni i diamentowej tiarze.
Na premier stawiy si same znakomitoci z elity towarzyskiej, a Comelius James, chocia by skromnym czowiekiem, zna wikszo tych osb.
	- Czowiek na moim stanowisku spotyka si z wieloma ludmi - powiedzia Finnowi z powag.
- Z ludmi, ktrzy odziedziczyli majtek rodzinny i ze mietank towarzysk starej gwardii; z ludmi, ktrzy nie dawno si dorobili, z potentatami od kolei elaznych i parostatkw oraz z przedsibiorcami biznesu.
Wszyscy oni musz lokowa pienidze, mj chopcze, a kogo takiego jak ja darz zaufaniem, poniewa nigdy nie staram si okaza bogatszym, czy bardziej wytwornym, czy te waniejszym od nich.
Przynosz mi swoje pienidze, poniewa wiedz, e jestem bogobojnym czowiekiem z nosem do wynajdowania dobrych lokat, tak jak i ty nim jeste.
	Odprowadzi Finna na bok, w spokojne miejsce, i rzek: Jest co, o czym ci chciaem powiedzie, drogi chopcze.
Beatrice i ja rozmawialimy ze sob na ten temat i obydwoje zgodnie przyznalimy, e nasz "niewielki eksperyment" okaza si wicej ni pomylny.
Jeste cennym nabytkiem dla Jamesa i Spki i w niewiele ponad pi lat przeobrazie si z ciemnego chopaka w modego czowieka, ktry odnosi sukcesy i jest przyjmowany w towarzystwie.
Sdzimy, e zasugujesz na nagrod.
Nabyem dla ciebie miejsce na Giedzie Nowojorskiej.
Pojutrze staniesz si czonkiem jednej z najbardziej elitarnych instytucji handlowych w naszym kraju.
Nie mam syna, ktry mgby odziedziczy po mnie Firm, wic kiedy si wycofam z dziaalnoci, a ty dalej bdziesz pilnie pracowa, planuj, e zajmiesz moje miejsce jako prezes Jamesa i Spki.
	Finn wlepi w niego zdumiony wzrok.
Pokrci gow z niedowierzaniem i powiedzia:
	- Prosz pana, nie zasuguj na taki zaszczyt.
	- Istotnie, teraz jeszcze nie.
Musisz dopiero mi udowodni, e na to zasuye.
- Comelius ojcowskim gestem poklepa go po ramieniu.
- Miejsce na Giedzie to tylko pocztek.
	- Jestem panu gboko wdziczny, sir - rzek Finn.
- Postaram si nie sprawi panu zawodu.
	Nazajutrz rano wynaj bajecznie drogi jednoosobowy apartament w Pitej Alei przy Czterdziestej Drugiej ulicy, na ktry go nie byo sta, ale kto by si przejmowa?
Pewnego dnia mia zosta prezesem Firmy James i Spka i wystarczyo mu tylko powoa si na to.
Spiarni zapcha szampanem i kawiorem, szaf -jeszcze wiksz iloci doskonaych ubra, a ko - piknymi kobietami.
Nareszcie Finn OKeeffe wspi si wysoko w spoecznej hierarchii, na jaki czas wykrelajc ze swej pamici przeszo.
Ale czy by czowiekiem szczliwym?
Pokrci gow, zakopotany.
Nie umia na to odpowiedzie.

	35.
	Nowy Jork
	osiem lat po odejciu od Jakuba de Lowryego, Ned Sheridan mia ju liczce siew wiecie teatru nazwisko, cho rwnie czsto bawi poza miastem, co i w miecie, podrujc jak Ameryka duga i szeroka.
Mia rwnie wystpy w Kanadzie i z p tuzina wyjazdw do Europy, by gra tam w swym ulubionym miecie, Londynie, gdzie witano go niemal z takim samym uniesieniem, jak jego sceniczn partnerk, Viol Allen, subteln pikno w typie, jaki Anglicy uwielbiaj.
Zabiegali o niego wszyscy waniejsi dyrektorzy teatrw i co tydzie wysyano mu kilka scenariuszy nowych sztuk.
	Wynaj icie paacowy apartament na rogu Pitej Alei i Trzydziestej smej ulicy, po czym wyposay go we wspaniae sprzty, obrazy i ksiki.
Mieszka tam ze sodk i uwielbiajc go dziewczyn imieniem Mary Ann Lee, ktr on nazywa Lucky - Szczliw, poniewa od momentu, w ktrym pozna j pewnego ciemnego, deszczowego wieczoru przed czterema laty w Baltimore, mia fenomenalnie szczliw pass.
Droga jego kariery prowadzia od roli zwykego amanta do pozycji gwiazdora, ktrego nazwisko pojawiao si owietlone na teatralnych namiotach od Nowego Jorku a po San Francisco.
	Lucky Lee miaa dwadziecia dwa lata i tak samo, jak Ned, zawsze pragna zosta aktork, ju od czasw, gdy bya ma dziewczynk w Milwaukee.
Jej wujek mia teatr we krwi; jego matka, Argentynka, bya kiedy tancerk.
Wuj zabiera wic sw siostrzeniczk i ogldaa kade przedstawienie, z jakim tylko przyjedano do miasta.
	Kiedy miaa trzynacie lat, wujek zmar i od tej pory nie chodzia ju do teatru, lecz ma Mary Ann pochon ten wyimaginowany wiat.
Kiedy tylko skoczya szesnacie lat, ucieka z domu z dwudziestoma dolarami i garci drobnych w torebce i wstpia do kierowanej przez Georgea Tylera trupy "Miss Philadelphia", tukcej si po kraju z przedstawieniami, ledwo wicej koniec z kocem, a zawsze tylko o jeden krok od finansowej katastrofy.
	Zostaa przygarnita przez zesp rewiowy dziki swej adnej buzi i jeszcze adniejszym nogom, ktrymi potrafia wymachiwa tak dobrze, jak wszyscy.
W pewien premierowy wieczr zesp "Miss Philadelphia" nie mia pienidzy - nie zostao ju nic, ani jeden cent - gdy znienacka stwierdzono, e kto zapomnia o kupieniu czarnych lakierkw dla tancerzy rewiowych.
George Tyler bynajmniej nie by dyrektorem, ktrego by zrazi byle przejciowy brak pienidzy i nigdy nie zbywao mu na wietnych pomysach, natychmiast wic posa kogo na drug stron drogi do waciciela miejscowego zakadu pogrzebowego.
Dobito targu na kilka par odpowiednich rozmiarw czarnych lakierkw, uywanych w tej profesji.
I podczas premiery artyci rewii taczyli w obuwiu dla nieboszczykw.
	Wkrtce Mary Ann przekonaa si, e taki wanie jest show-business: zawsze na krawdzi wielkiego sukcesu lub kompletnej klapy, a raczej rzadko porodku.
	Kiedy wreszcie rewia "Miss Philadelphia" zwina si, czy te - cile mwic - "pada", Mary Ann znalaza kolejn prac w podobnej grupie objazdowej i przez jaki czas znajdowaa sporadyczne zatrudnienie.
	Miaa dopiero osiemnacie lat, kiedy widowisko, w ktrym si pokazywaa, zwinito nieoczekiwanie w Baltimore, kierownictwo za natychmiast wyjechao z miasta, nie spacajc swych dugw i zostawiajc artystw bez pienidzy.
Miaa przy duszy pi dolarw, kilka par zdartych pantofli do taca i par ubra.
Byo to za mao, eby si dosta do Nowego Jorku, znalaza wic prac kelnerki w najokazalszym hotelu w tym miecie, podajc porann kaw i jajka podrujcym zamonym dentelmenom.
Pewnego ranka wparadowa tam Harrison Robbins, zamwi dwa jajka sadzone, bekon i grzanki i rozsiad si, eby przeczyta gazet.
	Mary Ann rozpoznaa go natychmiast; owego tygodnia jego zdjcie byo we wszystkich miejscowych gazetach, widnia na nim wraz ze swym podopiecznym, przystojnym i bardzo sawnym aktorem Nedem Sheridanem, wiedziaa wic, e jeli kto mgby zaatwi jej prac, to wanie on.
	- Szanowny pan mi wybaczy - rzeka, przystajc z wahaniem przy jego stoliku i mocno trzymajc oburcz imbryk z kaw.
	Harrison podnis wzrok znad gazety, rejestrujc fakt, e jest adna, i umiechn si uprzejmie.
	- Napij si herbaty, dzikuj - powiedzia, mylc sobie, e kelnerka o chabrowych oczach, czarnych wosach i niemiaym umiechu zasuguje przynajmniej na dolara napiwku.
	- Szanowny panie Robbins - powiedziaa w nagym popiechu.
- Jestem aktork.
No, w tej chwili waciwie tylko artystk rewiow.
Osiadam tu jak na mielinie, kiedy widowisko, w ktrym wystpowaam, zrobio klap, a kierownik wyjecha, nie zapaciwszy nam.
	- To bardzo niedobrze - odrzek Harry ze wspczuciem - ale tak ju jest w show-businessie.
Albo jest wietnie, albo fatalnie.
	- Potrzebuj pracy, prosz pana, i mylaam sobie wanie, e moe pan by co mia?
Cokolwiek.
Mwi serio, bd pracowa choby za kulisami, prasujc kostiumy, albo...
albo wszystko jedno co...
	Gos jej si zaama, a Harrison wyda westchnienie, zapytujc sam siebie, dlaczego mode dziewczta w ogle nie mog poj, e nawet, gdy ma si talent - wiat teatru jest zdaniem si na los, ktry czciej bywa przegrany ni wygrany.
Mimo e bya adna, on mgby si zaoy, e nie miaa adnego przygotowania, adnego dowiadczenia ani talentu, jej atutem staa si uroda i z tego te powodu pracowaa jako artystka rewiowa w trzeciorzdnym widowisku, ktre nawet nie zapewniao utrzymania.
A jednak on sam mia za sob zbyt wiele trudnych lat bez zarobku, by teraz zachowa si nieuprzejmie, a poza tym dziewczyna wydawaa si adniutka i zdecydowanie mia.
	- Przyjd dzi po poudniu do mnie do teatru.
Okoo drugiej trzydzieci - rzek, wracajc do swej gazety.
- Co dla ciebie znajd, cho moe nic tak dobrze patnego, jak praca kelnerki.
	Nie miao to adnego znaczenia: Mary Ann byaby gotowa pj dokdkolwiek, i w kadej chwili, byleby tylko znw znale si w pobliu sceny, zamiast co rano podawa kaw i soki.
	Tego dnia deszcz la jak z cebra; w cigu dziesiciu minut, kiedy sza do teatru, buty jej przemoky, a cienki paszcz przesik na wylot.
Powiedziaa portierowi za kulisami, e ma umwione spotkanie z panem Robbinsem, wic zostaa wysana na poszukiwanie go do garderoby pana Sheridana.
	Delikatnie zastukaa do drzwi i cudowny, gboki gos powiedzia:
	"Prosz wej!",
 nadajc tym prozaicznym sowom brzmienie bogate w tre niczym wiersz.
Otworzya drzwi i stana, kapic wod na pluszowy czerwony dywan Neda Sheridana, zupenie niezdolna wykrztusi z sie bie choby sowo, poniewa patrzya w oczy najprzystojniejszego mczyzny, jakiego w yciu widziaa.
	- Wyglda pani jak przemoczone koci - powiedzia rozbawiony.
- Kim, na Boga, pani jest?
	- Mary Ann Lee, prosz pana - odrzeka, desperacko starajc si otrzsn wosy z deszczu i spryskujc go wod.
	Akurat wtedy wpad do garderoby Harrison Robbins, powiewajc nad gow depesz.
	- Przebilimy si, Ned!
- wrzasn peen radoci.
Frohman idzie na to!
Cae toumee szekspirowskie.
Jak wam si podoba, Hamlet i Krl Lear.
Najwysza gaa, z tuzin najlepszych teatrw w caym kraju.
Najbardziej znany scenograf, i kostiumy wykonane w Mediolanie, i sam moesz wybra sobie obsad.
Na Boga, chopcze, mamy wszystko, czegomy chcieli.
Wreszcie ci si udao od pocztku do koca.
	Ned popatrzy na Mary Ann i wyjani:
	- Zawsze si mwio, e nie mgbym gra Szekspira.
Teraz dostaem szans, eby si sprawdzi.
Moe to dlatego, e dopiero co przeszo mi drog mae, na wp utopione czarnowose koci i przynioso mi szczcie.
	- Ona ma nadziej, e dostanie prac - rzek Harry ze miechem.
	- Ju j ma - odpar Ned - jako moja maskotka.
Dokadnie od tej chwili "Lucky" dostaje pensj.
No i jedzie z nami w szekspirowskie to umee.
- Znowu popatrzy na ni, ale ju bardziej uwanie, i doda, mylc o Lily: - Poza tym przypomina mi pani dziewczyn, ktr znaem kiedy, dawno temu - i z melancholijnym, nieznacznym drgnieniem ramion po dy z powrotem na prb, tak jakby ju zapomnia o Mary Ann.
	Tak wic Lucky zostaa przygarnita przez zesp Sheridana; dano jej posad pomocnicy garderobianej, a od czasu do czasu statystowanie na scenie - i stopniowo podczas tych dugich, samotnych wieczorw spdzanych na prbach w Filadelfii, a potem w drodze, Ned Sheridan stwierdzi, e cignie go do niej.
Nie tylko dlatego, e przypominaa mu jego irlandzk Lily, bo Lucky bya przy tym sodka, niemiaa i pena uwielbienia - i niewiele czasu upyno, gdy stali si kochankami.
	Tournee szekspirowskie odnioso niebyway sukces, Ned z przystojnego artysty grajcego w lekkich komediach, sta si aktorem dramatycznym.
Po zakoczonej tryumfem premierze na Broadwayu bilety do ich teatru rozchwytywano; sprzedawano je nawet po trzy dolary za spektakl, co wwczas stanowio niesychan sum.
I grali przy wypenionej widowni a do chwili zamknicia teatru na lato.
	Lucky wprowadzia si do nowego apartamentu, kupionego przez Neda i zrezygnowaa ze swych aktorskich ambicji po to, by gra rol jego kochanki.
Bya osob niemia, lecz na Broadwayu wszyscy wok j znali i wiedzieli, e jest kochank Neda.
Nie prosi jej o rk, cho spodziewa si, e kiedy w przyszoci to zrobi; ilekro jednak chcia si owiadczy, zawsze powiada sobie: "Nie teraz; mgby jeszcze ktrego dnia odnale Lily".
	Czsto spotyka syna Lily: ciemnowosego i ponurego chopca, ktry w ogle jej nie przypomina i ktry nigdy nie sili si na to, eby dla kogo by miy.
Jednak Ned nigdy nie odnalaz Lily, pomimo e przez ponad rok zaraz po jej odejciu zatrudnia prywatnego detektywa.
Lily znikna bez ladu; mijao ju osiem lat od czasu, gdy wyjechaa i teraz jedynym znakiem ycia, jaki dawaa, by czek z banku, opiewajcy na tysic dolarw, ktry co roku otrzymywaa jego matka na koszty wychowania chopca.
Za kadym razem czek wysyany by z innego miasta, z miejsc tak od siebie odlegych jak St.
Louis i Chicago.
	Ned i Lucky yli ze sob ju od czterech lat.
Tego wanie wieczoru miaa si odby kolejna wielka premiera, wystawiali najzupeniej now sztuk.
Prby, jakie odbywali po drodze, nie obyy si bez kopotw.
Aktorka grajca gwn rol kobiec odesza, a na jej miejsce dopiero tydzie temu przyjto pen temperamentu i porywcz, nikomu nie znan Juliet Scott, i teraz Ned, podajc na generaln prb kostiumow, po spnie zastanawia si, czyjego dobra passa ju si nie skoczya.
Po raz pierwszy w yciu nie cieszy si na wieczr premierowy, i cokolwiek by Harrison mu mwi, przeczucie czego zego spowio chmurami cay ten dzie.
	Pomimo i czuo si, e jest wiosna, z okazaymi, puszystymi pkami na kasztanach i z zapachem bzw w powietrzu, Lily Adams zaywajc popoudniowej przejadki powozem po uroczych ulicach Back Bay i Beacon Hill, miaa na sobie paszcz ze zotych soboli.
Kosztowny powozik polakierowany by na jej ulubiony odcie fioletu i wycieany jasnoszarym zamszem, a stangret odziany w liberi w tym samym srebrnoszarym kolorze.
	W kade popoudnie, czy to deszcz, nieg, czy soce, Lily udawaa si na t sam przejadk.
W kade popoudnie, zanim wyruszya, wsuwaa wiey bukiecik fiokw swym koniom za uprz oraz przyozdabiaa nimi kapelusz stangreta i fioki nosia rwnie sama, przypite do futerka diamentowym pksiycem.
Jedzili przez godzin, mijajc wszystkie wspaniae domy Bostonu, do ktrych nigdy jej nie zapraszano.
Nieznaczny czarujcy pumiech rozjania twarz Lily, lecz oczy miotay ognie nieugaszonego gniewu, gdy tak wodzia wzrokiem z lewa na prawo, sprawiajc na pozr wraenie kobiety, ktra jedzie na umwione spotkanie, podczas gdy w rzeczywistoci nie miaa absolutnie dokd si uda.
	Najtrudniejsze byy miesice jesienne i zimowe, gdy jej ma po chaniay wykady i koleeskie spotkania.
Nawet kiedy zostawa w domu, zawsze zagbia si w ksikach.
Od czasu do czasu zdarzao mu si zaprasza na kolacj odwiedzajcych Boston uczonych z zagranicy.
Nie wiedzieli o tym, e Lily "nie jest przyjmowana w towarzystwie" i przez jeden wieczr moga wtedy odgrywa rol penej gracji, modej pani domu, majc na sobie kosztown sukni i doskona biuteri.
Ale nigdy w towarzystwie nie byo innych kobiet, pniej wic zostawiaa ich w bibliotece z porto i cygarami - i z interesujc rozmow, w ktrej tak bardzo pragnaby uczestniczy.
	Kadej zimy dochodzia z nudw niemal do obdu.
Ponury nastrj ogarnia j w padzierniku i nie opuszcza a do czerwca, kiedy to wyjedali, by cae lato spdzi w Europie.
	W Bostonie mieszkaa od omiu lat, z czego sze spdzia jako pani Porter Adamsowa, a kady rok by bardziej samotny od poprzedniego.
Wysza za m za czowieka wyksztaconego, zajtego wasnymi sprawami, ktry zakada, e jest jej dobrze we dwoje, tak jak jemu yo si dobrze samemu i e jest idealnie szczliwa, gdy siedzc zim przy kominku, niestrudzenie kartkuje ksik lub haftuje kolejn dekoracyjn poduszk do jadalni, dokadnie tak samo, jak kiedy zwyka to robi jej matka.
Tyle e jej matka i papcio byli w sobie zakochani.
	Podczas tych dugich zim ya listami od siostry i w odpowiedzi pisaa ich cae stosy, skrupulatnie opowiadajc o yciu penym rozrywek i wesooci, przyjaci i znajomych.
O yciu, ktre nie istniao.
Jedyn rzecz prawdziw w jej listach do Ciel byo to, e wysza za m za bogatego, dobrego i starszego mczyzn, e mieli pikny dom w naj bardziej wytwornej dzielnicy Bostonu i e przez swe maestwo spowinowacia si z najlepszymi starymi rodzinami w kraju.
	Cho oczywicie, droga Ciel - napisaa snobistycznym tonem - to, co Amerykanie maj na myli, mwic "stary", bynajmniej nie odpowiada naszemu rozumieniu tego sowa.
Oni mwi o trzech lub czterech pokoleniach, my natomiast o kilku stuleciach.
Nie napisaa jednak, e dobre stare rodziny nie odzywaj si do niej.
	Za kadym razem, gdy wyjedali do Europy, Lily robia plany i knua intrygi, eby jako spotka si z siostr, jednak a dotd bez powodzenia.
Zawsze jedzili do Woch i do Francji, lecz wtedy Ciel ju wracaa na lato do Ardnavamy, a lord Molyneux nigdy nie pozwala jej spdzi wakacji gdzie indziej.
	Podczas kadego lata spdzanego we Woszech Lily stawaa si nie t sam kobiet.
Pod gorcym toskaskim socem znw rozkwitaa w niej modo; pia mode czerwone wino, jada pene witamin zielone oliwki i pomidory zrywane na polach oraz chleb wypiekany przez wiejskiego piekarza w wielkim piecu i wycigany na dugiej drewnianej opacie.
Nosia bluzki gboko wycite pod szyj i cienkie kretonowe spdnice, ktre jeszcze podkasywaa, gdy wspinaa si na zielone, poronite tymiankiem pagrki.
Rozpuciwszy swe dugie wosy, przechadzaa si boso po chodnych marmurowych tarasach czternastowiecznych willi i suna w gondoli po weneckich kanaach pod bajecznymi mostami.
Kpaa si w chodnej zielonej wodzie jeziora Garda i jeziora Como, i na ocienionych markizami tarasach kafejek w samotnoci sczya gorzk kaw z maych filianeczek, wygldajc na powiewn pikno w zwykej biaej woalce z wielkim ocieniajcym twarz somkowym kapeluszem przybranym, jak zwykle, jej ulubionymi fiokami.
Jednak zawsze bya kim z zewntrz, kto tsknie obserwuje odbywajc si obok promenad.
W czasie tych letnich podry do Europy stawaa si znowu dziewczyn, natomiast jej miy maonek robi wraenie jeszcze starszego.
Wydawa si bardziej nieobecny, zaabsorbowany swymi poszukiwaniami rzadkich oryginalnych wyda i rkopisw, podczas gdy ona szukaa ycia.
Krew pulsowaa jej w yach jak czerwone woskie wino i cho bya zbyt wylkniona, eby pozwoli sobie chociaby na flirt, jej wzrok od czasu do czasu zatrzymywa si z namysem na jakim przystojnym modziecu o oliwkowej cerze.
Zadawaa sobie pytanie, kto to taki, co by powiedzia, gdyby odezwaa si do niego, co by zrobi, gdyby mu rzeka: "Jestem osamotniona.
Pom mi".
	Jej m nie nalea do namitnych mczyzn i Lily cieszya si z tego;
	bya jednak moda, miaa dopiero dwadziecia sze lat, pikna i - mczyni podziwiali j tak jak zawsze.
A ona tak bardzo pragna by kochan.
	Naturalnie nigdy jednak nie odzywaa si do przystojnych modych Wochw i z nadejciem padziernika wracaa do Bostonu.
I znowu rozpoczynaa swoje popoudniowe przejadki powozem, starajc si da otoczeniu do zrozumienia; e nie obchodzi jej to, co myl.
A w nocy leaa nie pic i mylc bez koca o popenionych bdach, ktre przy wiody j do tego pozacanego wizienia.
Gdy przez kotary zaglda wit, zapadaa wreszcie w sen i zawsze nia jej si wtedy Ardnavama.
By to wci ten sam, od dawna znany sen, w ktrym wystpowaa jako uwielbiana i pieszczona maa ksiniczka, stanowica orodek kochajcej rodziny, majca swe kuce i psy, i przejadki wzdu play z Finnem OKeeffe.
I tylko w tych snach znowu czua si szczliwa.
	Byo to w czasie drugiego roku trwania jej maestwa, gdy do jej domu zgosia si moda kobieta starajca si o posad sucej do wszystkiego.
Lily nie zatrudniaa gospodyni; sama wiedziaa znakomicie, jak prowadzi wasne gospodarstwo domowe, rozmow wic z kandydatk na sub odbywaa osobicie.
	Kobieta czekaa w pokoju dla suby, tu obok kuchni, stojc zdenerwowana w kcie pooonym najbliej drzwi, tak jakby si spodziewaa, e wylej j za drzwi za to, e miaa czelno postawi sw nie godn stop w tak znakomitym domu.
Jej fartuch by w miar czysty, lecz wywiechtana i sprana suknia mia nijaki szary kolor znamionujcy ndz, a cienki weniany szal, ktry zawizaa sobie wok ramion, trzyma si kupy dziki misternej pltaninie starannych szww.
Lily wiedziaa, e nie mg on da adnej ochrony przed zimnem i chocia trzewiki kobiety byy pieczoowicie wypucowane, daaby gow za to, e maj dziury.
Czua, e serce rozpywa jej si z litoci i ju wiedziaa, e da kobiecie t prac, pomimo e nie wygldaa ona na tak siln, by mc udwign cikie wiadro z cynkowej blachy.
	- Jestem silna, pani, i pracowita - powiedziaa niespokojnie kobieta, czytajc w jej mylach.
Nie spodziewaa si, e bdzie rozmawia z pani domu.
Sucym nie zdarzao si to nigdy, zawsze spotykay si tylko z gospodyni, miaa wic oczy przez cay czas spuszczone, wpatrujc si w czubki swych znoszonych butw.
	- Jeli rozumiem, nie chciaaby mieszka tu na miejscu - rzeka agodnie Lily.
- Z jakiego powodu?
	- Mam siedmioro dzieciakw do dogldania, pani.
	- A czy masz ma?
	- Mam ma jak trza.
A on ma prac.
Dwanacie dolarw tygodniowo przynosi do domu, ale daleko si z tym nie zajdzie, gdy ma si siedem gb do nakarmienia.
Najstarszy ma dopiero dziesi lat, a jest gazeciarzem.
Ale nie ma adnego z tych najlepszych rogw, no wic zarabia tylko dwa dolary na tydzie.
I tak bardzo si stara.
- Po czym dodaa z gorycz: - Oczywicie, pani nie rozumie pewnie takich rzeczy, prosz pani.
	Podniosa wzrok na Lily i jej oczy rozwary si szeroko.
Podesza jeden krok bliej, gapic si na ni z otwartymi ustami.
	- Nie mog uwierzy - wykrzykna.
- To ona!
Pani we wasnej osobie.
Ta sama, co ocalia mego ma na "Hibernii".
- Upadszy na kolana, uchwycia rbek sukni Lily i ucaowaa go z wdzicznoci, tak jakby miaa do czynienia z samym papieem.
- Mylaam, e pani nie yje - pakaa.
- Ja byam z pani u Sheridanw.
Zw mnie Mary Dwyer.
"Nie przetrzyma nocy" - powiedzieli nam, gdy wysyali nas statkiem do Bostonu.
A ja wiedziaam, e nigdy nie podzikuj pani za to, co pani uczynia.
Ale zapaliam za pani dusz wieczk u witego Stefana, prosz pani.
I zawsze od tej pory mylaam o pani w modlitwie.
A teraz sta si cud.
	Lily wpatrywaa si w ni, ogarnita groz.
W pierwszej chwili po mylaa, e tamta musiaa wiedzie o dziecku, lecz zaraz potem poja, i ta kobieta nie moga mie wiadomoci, e ona bya wwczas w ciy.
Nikt o tym nie wiedzia, nawet Sheridanowie, zanim sama im tego nie powiedziaa.
Westchna z ulg.
Nie byo obawy, e John co wykryje.
Pamitaa za to swoj walk o przetrwanie i ubieganie si o prac.
Kobieta wzruszya j.
	- Nie chc, eby bya u mnie suc w kuchni - powiedziaa.
Kobieta spojrzaa rozczarowana i wstaa powoli.
Czerwona na twarzy i pena godnoci, rzeka:
- Przepraszam, pani; moe i nie powinnam mwi tego, com powiedziaa.
Nie zamierzaam by zuchwaa, chciaam tylko podzikowa pani.
	- Zamiast tego chc, eby zostaa moj osobist pokojwk - po wiedziaa Lily.
- Bdziesz mie w swej pieczy mj apartament, zajmowa si moj odzie i towarzyszy mi, kiedy wyjedam na zakupy.
Dam ci strj subowy, a ze wzgldu na twoj szczegln sytuacj i fakt, e nie zamieszkasz tutaj i nie skorzystasz z pokoju i wyywienia, bd ci wypaca dodatkowe pienidze.
- Zawahaa si, rozdarta dylematem.
Chciaa pomc tej kobiecie, lecz wiedziaa, e nie moe paci jej wicej, ni zarabia jej m, bo inaczej ten czowiek straciby twarz.
Rzeka:
	- Bd ci pacia dziesi dolarw tygodniowo.
	Kobieta gapia si na ni oczyma wielkimi jak spodki.
Uwaaaby si za szczciar, zarabiajc pi dolarw miesicznie za szorowanie podg.
Nie wiedziaa, co powiedzie, wic splota swe spkane rce, z trudem powstrzymujc zy wdzicznoci.
	- Pan nasz z pewnoci pobogosawi pani za jej zacne serce, pani, i za jej miosierdzie - powiedziaa, gdy wreszcie udao jej si przemwi.
	Lily wzruszya ramionami.
Nie sdzia, eby Pan okazywa jej szczeglne wzgldy.
	- Bdziesz si do mnie zwraca "pani Adams" lub "prosz pani" - rzeka, dajc jej dwadziecia dolarw zaliczki na poczet jej pensji i polecajc, by rozpocza od jutra.
	Lily tyle potrzebowaa osobistej pokojwki, co i kuchmistrza od bankietw, lecz przynajmniej uczynia co dla swojej rodaczki i teraz czua si dobrze.
John by bardzo bogaty, ona moga wic pomaga innym.
A kto potrzebowa pomocy bardziej od jej wasnego narodu?
Im bardziej o tym mylaa, tym bardziej podoba jej si ten pomys, zacza wic snu plany, jak zyska poparcie ma.
	Tego wieczoru woya ulubion przez Johna aksamitn sukni w kolorze ciemnego bkitu i wiszce kolczyki z szafirami, nalece kiedy do jego babki.
Polecia kucharce przygotowa potrawy, ktre smakoway mu najbardziej, i po przyjemnej kolacji przymilaniem przekonaa ma, by co roku ofiarowa dziesi tysicy dolarw na pomoc dla jej przymierajcych godem rodaczek.
Pienidze dzielono pomidzy irlandzkie okrgi i szefowi kadego z nich przesyano czek z yczeniem, e nazwisko Adamsw ma nie by wzmiankowane i e pani Adams szczeglnie prosi, by pomoc otrzymay irlandzkie kobiety.
	Tych corocznych dziesi tysicy ju od czterech lat przynosio wsparcie wielu cierpicym ndz kobietom.
W tym czasie za Mary Dwyer przeistoczya si w doskona pokojwk damy.
Jej m po wozi furgonem dostawczym sklepu Daniela na Clarendon Street i uwaali si za ludzi, ktrym si powiodo.
Wynajli lepszy dom na peryferiach dzielnicy slumsw, a dziki Lily ich dzieci byy porzdnie nakarmione i ciepo odziane zim, no i wszystkie - prcz najmodszego - chodziy do szkoy.
	Jednak czas nadal pyn opieszale i mimo e w to wiosenne popoudnie w drzewach kryy soki ywotne, Lily czua si tak, jakby w jej yach krew ju wysychaa.
	Tego samego rana, gdy Ned Sheridan pospnie rozmyla nad widokami swojej premiery, Lily wyczytaa jego nazwisko na powiconej teatrowi szpalcie w "Boston Herald".
NED SHERIDAN REZYGNUJE Z SZEK SPIRA NA RZECZ DRAMATU WSPӣCZESNEGO - gosi tytu.
Gazeta zadraa Lily w doniach tak, e a jej m podnis na ni wzrok i zapyta, czy dobrze si czuje, ona jednak prawie go nie syszaa.
Bya zbyt pochonita czytaniem o tym, jak wielkim aktorem jest Ned, o jego godnym najwyszych pochwa Hamlecie i tragicznym Learze.
"Gwiazda nad gwiazdy" - tak o nim pisano w artykule - "a przy tym czowiek odwany, skoro podejmuje ryzyko gry w nowej sztuce jakiego nieznanego, modego autora".
	Lily przypomniaa sobie, jak jej powiedzia wtedy, kiedy prosi j o rk, e pewnego dnia zostanie gwiazdorem.
Ona za odmwia, poniewa oznaczaoby to zatrzymanie przy sobie dziecka.
	Pomylaa z tsknot, jak jego ycie musi by pene i szczliwe w po rwnaniu z jej samotn egzystencj i ju wiedziaa, e adna sia na ziemi nie jest w stanie powstrzyma jej od spotkania si z Nedem.
	- Wybieram si na zakupy, John - odezwaa si.
	- Czego sobie tylko yczysz, Lily.
	- Do Nowego Jorku - dokoczya.
	- Nowego Jorku?
- powtrzy za ni zdumiony.
	- Jest tam nowa projektantka, jaka kobieta z Londynu, ostatnia nowo.
.. poza tym, odmiana dobrze mi zrobi.
Czuj si znudzona...
	Momentalnie stara si jej okaza zrozumienie, czujc si winny z po wodu wasnego zaabsorbowania.
	- Naturalnie, pojedziemy do Nowego Jorku.
Zatrzymamy si tam na kilka dni i bdziesz moga robi, co zechcesz.
Moe w przyszym tygodniu lub w jeszcze nastpnym.
	- Wybieram si ju teraz, John.
Dzisiaj.
I pojad sama.
Nie sprawiaoby ci przyjemnoci wczenie si po sklepach i pracowniach krawieckich.
Poza tym, odmiana dobrze mi zrobi.
Bd cakowicie bezpieczna, zatrzymam si w najlepszym hotelu.
- I zanim miaby czas powiedzie "nie", Lily dodaa: - No i przywioz ci jaki prezent.
	W dwie godziny pniej Lily jechaa pocigiem do Nowego Jorku, sama jedna.
Wzia apartament w hotelu Fifth Avenue i poprosia o przy sanie sucej do rozpakowania jej rzeczy.
Nastpnie skorzystaa z dugiej kpieli w perfumowanej wodzie i ubraa si tak starannie, jakby sza na spotkanie z kochankiem, wkadajc jedwabne poczochy, pantofle na wysokich obcasach i sukni z czarnej koronki o gbokim i szerokim wyciciu pod szyj i z dugimi, obcisymi rkawami.
Pokojwka pozapinaa tuziny malekich, obleczonych satyn guziczkw i z podziwem wpatrywaa si w odbicie Lily w lustrze, gdy ta zaczesywaa do gry swe czarne loki, wpinajc w nie tu i wdzie brylantowe gwiazdki.
Dodaa do tego dugie brylantowe kolczyki, lecz zrezygnowaa z naszyjnika.
Narzucia na siebie czarn aksamitn peleryn suto obrbion futrem z czarnego lisa, sprawdzia w lustrze swj wygld, po czym wzia dorok na Broadway.
	W teatralnym foyer zgromadzi si tum haaliwie zachowujcych si, rozemianych, kosztownie odzianych ludzi, umiechna si wic, czujc si znw w swoim ywiole.
Ludzie za obracali gowy, by z za chwytem popatrze na samotn pikn kobiet.
Oczywicie, biletw nie byo.
"Nie na premierowy wieczr Neda Sheridana" - powiedziano jej.
	Nie zbita tym z tropu, przedostaa si do wejcia dla aktorw.
Portier przyjrza si jej dokadnie, po czym zdj czapk z gowy i wsta.
	- W czym mog pani pomc, prosz pani?
zapyta z szacunkiem.
	- Przyszam, eby zobaczy si z panem Sheridanem.
Pokrci z powtpiewaniem gow.
	- Pan Sheridan z nikim si nie widuje, prosz pani, w kadym razie nie w czasie premierowych wieczorw.
Nie wczeniej ni po przedstawieniu.
	- Ze mn si zobaczy - rzeka pewna siebie.
- Prosz mu powiedzie, e jest tutaj Lily Molyneux.
	- Dobrze, prosz pani.
- Nadal krcc gow z powtpiewaniem, portier otworzy pchniciem cikie czarne drzwi i znik wewntrz, po zostawiajc j na chodniku, drc z zimna i przejcia.
	Na pukanie do drzwi garderoby Neda odezwa si Harrison Robbins.
Gdy mczyzna powiedzia mu naglcym szeptem, e Lily Molyneux chce wanie zobaczy si z panem Sheridanem, w popiechu wyszed z pokoju i szybko zamkn za sob drzwi.
	- Lily Molyneux?
- powtrzy z niedowierzaniem, pomimo i zawsze spodziewa si, e ktrego dnia ona wrci.
I zgodnie z jego wyobraeniem o Lily jako o "kopocie", pojawia si w jak najgorszym momencie, w wieczr premiery, dwadziecia minut przed wejciem Neda na scen.
	- Powiedz jej, e pan Sheridan nie moe nikogo widzie przed spektaklem.
- Zaraz jednak uwiadomi sobie, e Lily nie naley do osb, ktre by "nie" z ust portiera uznay za odpowied.
- Sam jej to powiem - rzek, ruszajc zdecydowanym krokiem wzdu obskurnego korytarza.
	Lily obrcia si na picie, z umiechem rozjaniajcym jej twarz.
	- Och - rzeka rozczarowana.
- Pan nie jest Nedem.
Podesza ku niemu i Harrison ju wiedzia, dlaczego Ned uleg jej urokowi.
Cho w teatralnym wiatku roio si od piknoci, Lily moga swobodnie uchodzi za najliczniejsz kobiet, jak widzia w yciu.
W uniesieniu jej gowy, w pytajcym wyrazie wielkich oczu i w pumiechu jej warg by jaki pocigajcy kobiecy wdzik.
Nawet mikki gos brzmia jak muzyka.
	- Miaam nadziej, e zobacz Neda - rzeka, kurczowo zaciskajc futerko pod szyj.
	Bez wtpienia stanowia tak powany problem, jak to wczeniej przy puszcza Harrison, a nawet jeszcze powaniejszy - i wiedzia, e w aden sposb nie moe temu zaradzi.
Nie mg nie dopuci jej do Neda, a wiedzia, e kiedy Ned j zobaczy, biedny frajer bdzie ju stracony.
Pogrony w mioci do panny Lily Molyneux.
Na nowo.
	- Ned nie moe z nikim rozmawia przed spektaklem - powiedzia.
- Pani to rozumie, prawda?
Ma bardzo trudn rol.
Trzeba mu koncentracji, a pani tylko by go rozpraszaa.
	- Jestem dawn przyjacik - rzeka szybko.
- Ale naturalnie nie bd mu przeszkadza.
Chciaabym zobaczy t sztuk, lecz nie ma ju biletw.
	- Przynajmniej to mog dla pani zaatwi.
- Odprowadzi j z po wrotem do foyer i poleci bileterowi, by posadzi j w loy C, jako jego osobistego gocia.
Powiedzia Lily, e po spektaklu przyjdzie po ni i czym prdzej wrci do garderoby Neda.
	Finna OKeeffe zatrzymano w biurze do pna i przez to spni si do teatru.
W rodowisku finansjery pojawiy si jakie problemy, przebkiwano o zaniedbaniach bankowych i o kryzysie, on za - w przeciwiestwie do wielu innych osb w jego zawodzie, ktre twierdziy, e to tylko panikarstwo i e nie ma si czym martwi - przej si tak wiadomoci.
Zosta do pna specjalnie po to, by porozmawia z Comeliusem Jamesem o niepokojcej informacji, otrzymanej od kolegi pracujcego w jednym z wielkich bankw, ktra dotyczya pogosek o niewypacalnoci pewnej powanej spki, lecz nie wydawao si, eby na Comeliusie zrobio to wiksze wraenie.
	- To dzieje si co kilka lat, Finnie - powiedzia ze spokojem.
- Wszyscy wpadaj w panik, rynek przez kilka tygodni wariuje, akcje upadaj i kady przepowiada koniec wiata.
A potem nagle wszystko znowu wraca do normy i wszyscy rozgarnici faceci, ktrzy dokonali zakupw na podupadajcym rynku, teraz odsprzedaj po cenach inflacyjnych i robi kas.
Przeciganie tego to dobry fortel.
	Ale Finn nadal mia niemie przeczucie, e sprawy nie stoj dobrze.
Gdy Jessic Tyrone, z ktr by umwiony na ten wieczr, zabiera z jej rodzinnej rezydencji na Pitej Alei, wci jeszcze myla o tym, usprawiedliwi wic swoje spnienie.
	- Rozumiem, chopcze - rzek ojciec dziewczyny.
By to Irlandczyk rodem z hrabstwa Kilkenny, ktry doszed do bogactwa przed pitnastu laty, natrafiwszy na rop naftow po tym, jak p ycia spdzi na grzebaniu po pustyniach i skaach.
Teraz zbudowa sobie na Pitej Alei wspania rezydencj z pitnastoma marmurowymi azienkami.
Mia trzy crki w wieku stosownym do zampjcia i spoglda nader askawym okiem na modego Finna OKeeffea.
	Jessica miaa jasne wosy i bya cakiem adna, cho nie olniewajco pikna.
Stanowia jednak "dobr parti", jej ojcu za podobao si to, e Finn by Irlandczykiem, przystojnym mczyzn i e bardzo dobrze radzi sobie w dziedzinie, do ktrej dotychczas przebio si tylko nie wielu jego rodakw.
W zamknitym, ciasnym wiecie Wali Street i bankowoci.
Podobao mu si rwnie to, e Finn zrobi karier dziki swej gowie, nie za uporowi i cikiej pracy fizycznej.
	Widownia bya pogrona w ciemnoci i pierwszy akt ju si zdy rozpocz, kiedy Finn wprowadzi Jessic do loy, by doczy do grupy jej przyjaci.
Wszyscy, oprcz Finna, utkwili oczy w gwiedzie wieczoru, Nedzie Sheridanie, ktrego hipnotyzujcy gos wypenia wielki teatr.
	Finn nie mg skupi si na sztuce; nieustannie myla o tym, co powiedzia mu Comelius i e powinien tamtemu wierzy, jednake co w gbi serca nakazywao sprzeciw.
Wiedzia, e bdzie to oznacza postpienie wbrew zasadom Comeliusa i wbrew radzie, ktrej tamten wanie mu udzieli, lecz by zdecydowany zaryzykowa i pj za gosem przeczucia.
W ten wanie sposb dziaa zawsze i nigdy jeszcze si nie pomyli.
Jutro spuci akcje pewnych spek, o ktrych wszyscy - poza nim - myleli, e s wypacalne.
Jeli by si myli, on straci klientw, jego Firm za bdzie to kosztowa majtek: a przecie Comelius dopiero co zada sobie specjalny trud, by mu powiedzie, e si myli.
Gdyby jednak mia racj, wtedy ocaliby majtek ich obu.
	Wydawao si, e sztuka nie ma koca, wic kiedy wreszcie kurtyna spada po raz ostatni, Finn z ulg bi brawo.
Widzowie podnieli si jak jeden m, by zrobi Nedowi owacj na stojco.
Jessica szepna mu co na temat, jak wspaniay jest Ned, a on uprzejmie potakn gow, cho z dialogw nie sysza ani jednego sowa.
	Pomyla, e widzowie nigdy nie przestan klaska, by mg ju pj do domu.
Jego wzrok niestrudzenie bdzi po widowni, a z byskiem zainteresowania zatrzyma si, by spocz na samotnej kobiecie w loy naprzeciwko.
Bya nieco ukryta w cieniu, lecz jej profil, dumny sposb noszenia gowy i krzywizna dugiej szyi miay w sobie co niesamowicie znajomego.
Wzruszy ramionami: po prostu o jedn pikn kobiet wicej; w Nowym Jorku byo ich peno.
A poniewa lubi pikne kobiety, wic j obserwowa.
W chwili, gdy narzucaa na ramiona przybran futrem peleryn i odwrcia si, przelotnie ujrza jej twarz.
	To bya twarz, ktr tak dokadnie zna ze swoich snw, swych zawiedzionych nadziei i wspomnie.
Powiedzia sobie, e to nie jest moliwe, e to tylko zudzenie wywoane gr wiata.
Mia przed oczami swoje marzenie.
Swoj mio.
Swj koszmar senny.
Mia przed oczami Lily.
	- Wszystko w porzdku?
- zapytaa troskliwie Jessica.
	Finn patrzy na ni nie widzcym wzrokiem, jak gdyby ju zapomnia, e ona w ogle istnieje.
Po czym przypomnia sobie, e mieli i na kolacj do Sherryego.
Szybko poprosi Jessik, eby posza ze swymi przyjacimi, poniewa on musi wrci do biura, by zaj si czym nie cierpicym zwoki.
	Przez tum wypeniajcy okryte czerwonymi dywanami schody przecisn si na d, do foyer, rozgldajc si gorczkowo dokoa.
Pochwyci biletera i, wciskajc mu w do dziesi dolarw, poprosi go, by szybko si zorientowa, kim bya dama siedzca samotnie w loy C i czy kto wie, dokd si udaa, czowiek jednak wrci z informacj, e do staa ona miejsce w loy w ostatniej chwili i e nikt jej nie zna.
	Finn zacisn pi i trzasn ni o wasn do.
Mg przysic, e to bya Lily; wiedzia o tym.
Mia j w swym sercu, w gowie, w trzewiach i wiedzia, e to ona, w taki sam sposb, jak wiedzia o tamtych papierach wartociowych.
Wyszed na ulic, w chd nocy, z rkami w kieszeniach, ramionami przygarbionymi dla ochrony przed wiatrem i obserwowa oddalajcy si tum ludzi, majc nadziej, e moe j zobaczy, lecz niebawem nikogo ju nie byo, a on zosta sam na omiatanym wichrem chodniku.
Poszed piechot do U Delmonico i zafundowa sobie szklank whisky w barze.
Twarz mia blad i, spit, tak e barman, ktry dobrze go zna, powiedzia zatroskany.
	- Czy czuje si pan dobrze, panie OKeeffe?
Wyglda pan na czowieka, ktry przed chwil zobaczy ducha.
	Pene udrki szare oczy Finna napotkay jego wzrok.
	- Masz racj, Mack - rzek z gorycz.
- Masz wiele racji.
Tylko e to nie by duch, lecz diabe.

	36.
	Harrison Robbins otworzy drzwi garderoby, lecz Lily pooya ostrzegawczo palec na ustach i przez chwil staa nieruchomo, obserwujc Neda.
Zmczony, zapadnity w krzeso siedzia przed lustrem.
Obok niego staa Lucky, umiechajc si z ulg na myl, e t straszn premier maj ju za sob i e znw by to kolejny wielki sukces.
	Ned podnis gow i spojrza w lustro i spostrzeg Lily w czarnej koronkowej sukni, w czarnej pelerynie z lisim futrem narzuconej na zgrabne ramiona i z diamentami migoczcymi w wietle, ktre lniy prawie tak samo, jak zy w jej bkitnych oczach.
Nie wyrzek ani sowa.
Od wrci si od lustra i wlepi w ni wzrok.
Harrison ujrza, jak ich oczy cz si ze sob i miao si wraenie, e w pokoju nie ma nikogo innego, tylko Lily i Ned.
	Rzuci spojrzenie na Lucky i z wyrazu jej twarzy mg wyczyta to, o czym mylaa: e w cigu czterech wsplnie spdzonych lat Ned nigdy nie popatrzy na ni w taki wanie sposb.
Tak, jakby nie istnia dla niego nikt inny, adna inna kobieta na caym wiecie.
Bliska ez, Lucky przyoya do do drcych warg, a Harrison poczu gwatowny przypyw litoci dla niej.
Wiedzia, rwnie dobrze jak ona, e dla niej wszystko si skoczyo.
	Ned uj do Lily.
Podnis j do ust i pocaowa.
Zatrzyma obie jej rce w swoich i sta patrzc na ni, przejty zdumieniem.
	- Wrcia - odezwa si, a jego pikny gos zaama si z przejcia.
	- Musiaam ci zobaczy - odrzeka po prostu Lily.
Nie spojrzawszy ani na Harrisona, ani na Lucky, Ned zdj ze stojaka paszcz i rzuci go sobie na ramiona.
Garderobiany podbieg ku niemu z jego biaym szalikiem i z kapeluszem, on za otoczy Lily ramieniem i wyszli z garderoby bez jednego sowa wytumaczenia czy spojrzenia za siebie.
	Lucky, wci z doni na drcych wargach i z nieprzytomnym wyrazem oczu, patrzya, jak odchodz.
Wczeniej w swej bladorowej jedwabnej sukni wygldaa tak adnie, pena podniecenia i oywiona, lecz teraz, gdy jej twarz zupenie stracia barw, wydawaa si przegrana i chora.
	Harrison odezwa si szybko:
	- To przyjacika z bardzo dawnych lat.
Rodzina Neda zna j od lat, lecz dotychczas bya...
bya w podry.
Sdz, e Ned nie wiedzia nawet, czy ona zmara, czy yje.
Przypuszczam, e jest tak bardzo przejty spotkaniem jej znowu, i najzwyczajniej w wiecie zapomnia o tobie, o mnie i o przyjciu z okazji premiery.
- Wzi nalecy do Lucky akiecik z szynszyli i pomg go jej zaoy.
Pod wpywem wstrzsu zrobia si sztywna, tak e musia zgina jej rce w okciach, chcc by woya je do rkaww.
	Pjdziemy teraz do "Sherryego" - powiedzia, dodajc z przekonaniem: - Przypuszczam, e Ned doczy do nas, jeli ju tam nie jest.
	Ale Neda nie byo na przyjciu i nie pojawi si take potem.
W istocie na Broadwayu mwio si, e to po raz pierwszy wielki aktor nie uczestniczy w przyjciu z okazji premiery, a byo to tym bardziej dziwne, e sztuka odniosa tak niebyway sukces.
	Harrison podawa z p tuzina rnych powodw.
e Ned pad ofiar silnego blu gowy, e rozbolao go gardo i obawia si, e straci gos, czy e by zmczony.
Prosi kadego o zrozumienie i obieca urzdzi nastpnego wieczoru jeszcze jedno przyjcie.
Jednak nikt mu jako nie wierzy i zaczy si szerzy pogoski o awanturze midzy Harrisonem Robbinsem i Nedem; o walce z autorem; o ktni z dyrekcj; wresz cie o zerwaniu z Lucky, majcej wygld kobiety, ktra obudzia si ze zego snu i stwierdzia, e dalej ni to samo.
	Ned i Lily przywarli do siebie w wiozcej ich dwukce, miejc si, paczc, i mamroczc: "Nigdy nie mylaem...
Nie mog w to uwierzy.
.. Jak jest cudownie...
Ale jestem zadowolona, ale szczliwa..." Nie musieli koczy wypowiadanych zda, wystarczyo im patrze na wzajem na swe twarze, by wiedzie, jak bardzo s szczliwi, mogc oglda si znowu.
Znalazszy si z powrotem w swym apartamencie hotelu Fifth Avenue, Lily strzsna z siebie przybran lisami peleryn i stana, umiechajc si do Neda.
	- Nie przypominam sobie, eby tak wygldaa - wykrzykn.
- Bya blad, na wp utopion i porzucon istot.
A teraz prosz tylko patrze.
- Pokrci gow, podziwiajc jej wygld w czarnych koronkach i diamentach.
- Staa si wielk dam.
Lily si zamiaa.
	- Nigdy nie byam niskiego stanu - przypomniaa mu.
	- Musisz mi o wszystkim opowiedzie.
- Znw j chwyci za rce i podprowadzi do kanapy.
	Zamwi szampana i, ruchem doni odesawszy kelnera, sam otworzy butelk i nala jej kieliszek.
	- Wznosz toast - powiedzia, z umiechem patrzc w jej liczne oczy - za powrt zbkanej owieczki, za moj ukochan Lily, moj przysz on.
	Lily z westchnieniem odstawia kieliszek.
	- Myl, e lepiej bdzie, Ned, jeli ci powiem, e jestem matk.
- Wpatrywa si w ni z niedowierzaniem, a ona opowiadaa mu o Johnie i o swoim yciu.
	- Umieram z nudw - wykrzykna porywczo.
- Och, Ned - rzucia mu si w ramiona, wylewajc z oczu zy, tumione przez cae lata desperacji - krew w yach mi wysycha, bo jestem miertelnie godna modoci, ycia, muzyki i miechu.
Moje ycie skurczyo si do zera.
Jestem jeszcze moda.
Potrzeba mi ludzi, mioci, wrae.
Co mam pocz?
	Ned otuli Lily ramionami, trzymajc j w ucisku tak mocno, e wiedziaa, i nigdy ju nie pozwoli jej odej.
	- Ja ci pomog, Lily - obieca, caujc jej pachnce wosy i delikatne, wilgotne policzki.
Znajd jaki sposb.
Ty wiesz, e zawsze bd si tob opiekowa.
- Jej skra pachniaa fiokami, a usta poddaway si mikko jego pocaunkom i caa tajaa w jego objciach niczym nieg w socu.
On za rozebra j i kocha z tym penym drenia, arliwym uwielbieniem mczyzny, ktry wreszcie odnalaz kobiet swych marze.
I cay paniczny lk, jaki Lily niegdy odczuwaa, opuci j, a rany zostawione w jej sercu przez Dermota Hathawaya zaczy si goi pod czuymi po caunkami i penym mioci dotykiem Neda.
	Dopiero pniej, gdy czuwajc, leaa w jego objciach, powrcio poczucie winy i zy, gdy uwiadomia sobie, e jej m jest dobrym czowiekiem, ktry j ubstwia, ona za dopuszcza si wobec niego oszustwa.
Ale i tym razem, tak jak zawsze, najpierw co robia, a dopiero pniej aowaa.
	Mimo to nie moga si zdecydowa na powrt do Bostonu w terminie, w ktrym wczeniej przyrzeka, e wrci; odoya wyjazd raz, a potem jeszcze jeden raz, zawiadamiajc ma, e spotkaa dawnych przy jaci i dobrze si bawi.
John pomyla o tym, jak bardzo jest zawsze pochonity sw prac i jak le traktowali Lily jego krewni i przyjaciele.
Umiechn si wic pobaliwie w taki sam sposb, jak kiedy robi to ojciec Lily i powiedzia jej, eby nie pieszya si z powrotem.
	Ned wprowadzi si do apartamentu w hotelu Fifth Avenue tu obok Lily, Lucky za spakowaa swe manatki i wyniosa si z jego mieszkania.
Gdy Harrison powiadomi go, e odesza, Nedem bolenie szarpno poczucie winy i poleci tamtemu upewni si, czy Lucky ma adne mieszkanie i wystarczajc ilo pienidzy.
Ale Lucky bya samotna, a jej nadzieje i marzenia o zostaniu on Neda przepady.
Wasnych przyjaci nie miaa: wszystkich, ktrych znaa, znaa poprzez Neda.
Do nie dawna jej ycie krcio si wok niego, jego przyzwyczaje, potrzeb, pragnie i pracy.
Bez Neda nie zostao jej nic.
	Kilka miesicy pniej ciao Lucky wyowiono z East River.
Musiaa si utopi ju kilka dni temu, ale nikt nie zgosi jej zaginicia ani nie dopytywa, gdzie moe si znajdowa.
W ogle nikt nie odczu jej braku.
Zidentyfikowano j wreszcie na podstawie metki kunierza na akieciku z szynszyli, jaki miaa na sobie, a ten lad doprowadzi do Neda, ktry kupi akiecik dla Lucky.
Harry zidentyfikowa ciao, Ned za zosta po raz pierwszy dotknity znamieniem skandalu, gdy w tytuach podrzdnych gazet pojawia si wiadomo: KOCHANK AKTORA ZNALEZIONO UTOPION W EAST RIVER.
	Ned zapaka za swoim biednym maym "przybkanym czarnym kotkiem, przynoszcym szczcie", ktry przypomina mu Lily.
Opowiedzia Lily o tym, co si wydarzyo i powiedzia, jak gorzko boleje nad mierci Lucky.
Jednake niczego przecie jej nie obiecywa, a teraz mia Lily i tylko ona si liczya.
Lily za z przeraeniem dowiedziaa si, e staa si przyczyn mierci tej dziewczyny i aowaa, e w ogle udaa si w tamten wieczr do teatru, poniewa cho uwielbiaa by z Nedem, wiedziaa, e go nie kocha.
A w kadym razie nie w taki sposb, w jaki kochaa go Lucky.
	Kiedy Finn OKeeffe zobaczy w teatrze Lily, zapomnia zupenie o swoich podejrzeniach, co do pewnej powanej spki pastwowej, jak i o niepokojcych pogoskach na temat bankructwa banku.
Nie wyzby si akcji, ktre jego klienci ulokowali w tej spce, nie zabra te z owego banku pienidzy ani wasnych, ani nalecych do klientw ani w ogle adnych, pienidzy Jamesa i Spki.
Tydzie pniej, wrd aosnego wycia ze strony inwestorw owa Firma zbankrutowaa, a jednoczenie bank zamkn swe podwoje, tak e jego klienci stracili mas pienidzy i ten sam los spotka Jamesa i Spk.
Comelius powiedzia pospnym tonem:
- Trzeba ci byo postpi zgodnie z wasnym przekonaniem, chopcze, nie za sucha mnie.
	- Miaem taki zamiar - rzek Finn, markotnie patrzc za okno, z domi wepchnitymi gboko w kieszenie i ze schylon gow.
	- Wic czemu tego nie zrobie?
Czy z mojego powodu?
- Comelius westchn gboko, aujc swych sw.
- Moliwe, e jestem ju za stary.
Finnie.
Trac swj zmys, swoje wyczucie rynku.
Moliwe, e po winienem przekaza ster w rce modszego pokolenia.
	Finn odwrci si od okna i spojrza na niego.
Comelius oferowa mu niesychan okazj.
Gdyby Comelius odszed, on staby si najmodszym szefem biura maklerskiego na Wali Street.
Zaledwie przed kilkoma tygodniami czuby si u szczytu szczcia.
Stwierdziby z tryumfem, e niczego ju nie moe od ycia oczekiwa, e zrealizowa swoje ambicje, a teraz zostaje mu ju tylko zarabia coraz wicej i wicej pienidzy.
Dzi jednak nie czu niczego.
To wysokie stanowisko proponowano mu wycznie dlatego, e zaniedba zrobienia tego, o czym wiedzia, e po winien by zrobi, a Comelius bra win na siebie.
	A tymczasem akurat w tej chwili stanowisko nic go nie obchodzio.
Mg i chcia tylko myle o odnalezieniu Lily.
Chocia co ma zrobi, kiedy j odnajdzie - tego jeszcze nie wiedzia.
Kocha si z ni?
Polubi?
Zabi?
	Powiedzia Comeliusowi, e tamten nie ma si za co wini.
Odpowiedzialno za straty spada tylko na niego, a Comelius nie powinien myle o odejciu teraz, gdy jest pod wozem.
	- Paska kariera na Wali Street bya duga i zgodna z nakazami honoru - doda.
- Nie moe pan odej teraz, kiedy sprawy le stoj.
Musi pan odej stojc u szczytu, tam, gdzie pan zawsze by i gdzie jest pana miejsce.
	Comelius wiedzia, e kade sowo Finna pyno prosto z serca.
Umiechn si do po ojcowsku.
Finn okaza si czym wicej ni tylko zawodowym i spoecznym eksperymentem; tkwice w nim moliwoci wykorzysta z nawizk, nie tracc przy tej okazji swoich wartoci.
Tak wic Comelius przyzna mu racj, e bdzie lepiej, jeli nadal zostanie, i w jeszcze wikszym stopniu traktowa Finna jak wasne dziecko, nie tylko jak zdolnego, modego pracownika, ktremu kiedy da szans.
	Finn wynaj prywatnego detektywa do ledzenia Lily.
By to krpy i czerwony na twarzy mczyzna o wygldzie konspiratora, ktry mia dobre rekomendacje, jeli chodzi o umiejtno, z jak w pikantnych sprawach rozwodowych odszukiwa zabkanych mw lub ony.
Jedynym tropem pozosta teatr, w ktrym Finn j zobaczy, lecz detektywowi wystarczyo to z powodzeniem i nie upyno wiele czasu, gdy powrci z informacj, e kobieta, o ktr chodzi, jest on Johna Portera Adamsa, mieszka w Bostonie i jest now kochank Neda Sheridana.
Podruje ona tam i z powrotem midzy Bostonem i Nowym Jorkiem, wicej czasu spdzajc z Nedem ni ze swym uczonym mem z wyszych sfer w ich wspaniaym domu na ulicy Mount Vemon.
	Finn wypaci mczynie jego honorarium.
By w biurze sam, myla o Lily w ramionach aktora i jcza na gos.
Nastpnie pomyla o mu Lily nie podejrzewajcym niczego i wiedzia ju, e pozostaa jak dawniej egoistk.
Do diaba z tym; ona bya kobiet jego myli, dziewczyn jego serca i ran jego trzewi.
	Imi Lily wyryo si w jego sercu i tak ju miao zosta a do dnia jego mierci.
Nie oznaczao to jednak, e nie zamierza zemci si na niej.
Potrzeba mu czasu.
Musia to zaplanowa starannie.
Przede wszystkim potrzebowa wicej pienidzy.
Musia by bardziej bogaty ni John Porter Adams.
Bardziej bogaty ni Lily.
A wtedy wykona swj ruch.
	Senator stanowy Da OKeeffe by zaskoczony, widzc swego brata w Bostonie, poniewa obydwaj jako ludzie zajci, wiodc skomplikowane ycie, niewiele mieli czasu na rodzinne spotkania.
Jeli Finn pracowa czternacie godzin na dob, to Da pene dwadziecia cztery godziny.
Dni robocze spdza w Senacie Stanowym i dokada do tego jeszcze kilka godzin, przyjmujc swych wyborcw.
Ilekro znalaz troch wolnego czasu, wpada niespodziewanie do jednego ze swych sklepw, by skontrolowa, jak si go prowadzi, i do tej pory nie mia si na co uskara.
W miar, jak rosa jego sawa, interesy kwity.
Otworzy sze kolejnych sklepw w rnych miastach, pierwsze dwa - w Nowym Jorku.
W czasie, gdy powinien spa, rozmyla o polityce i interesach, a czsto najlepsze pomysy przychodziy mu do gowy nad szklan k whisky w Telegraph hm lub zaraz po tym, gdy koczy si kocha z wyjtkowo pocigajc sprzedawczyni papierosw w jednym z pokoikw na pitrze, specjalnie pozostawionym do tego celu.
	Da by ostrony.
Nigdy nie uprawia hazardu, cho w gospodzie bya nielegalna ruletka, nigdy te nie zaleca si jawnie do adnej z dziewczt, gdy i tak pocigaa je uroda, irlandzka wymowno i cay zasb zajmujcych opowieci Dana.
	- To jest tak - powiedzia Finnowi, ktry ostrzega go, by mia si na bacznoci, bo jako senator stanowy mg sta si atwym celem.
- Jestem facetem, ktry lubi wypi kieliszek i facetem, ktry lubi kobiety.
Mj problem polega na tym, e wszystkie dziewczta, z ktrymi spotykam si towarzysko, s to "porzdne" dziewczta.
Pochodz z dobrych katolickich rodzin i wszystkie chc wyj za m.
Nie jestem jeszcze gotw wkroczy na ciek wiodc do otarza.
Jaki wic wybr Pan pozostawia takiemu facetowi jak ja, mskiemu i bdcemu u szczytu kariery?
Ale co ci powiem, Finnie: ka mi wybiera midzy kobiet a polityk, a w kadym wypadku wybior polityk.
Uszczliw mnie najbardziej czarujc bab w Bostonie, a potem powiedz, e jest spotkanie liderw partyjnych gdzie w Pokestown - to bd na tym spotkaniu.
Kobiety mog bra i mog zostawia.
A kiedy nadejdzie taki dzie i taka kobieta, ktrej nie potrafi zostawi, oeni si z ni.
	Rzuci Finnowi spojrzenie spiskowca.
	- I powiem ci jeszcze co, bracie.
Co, co trzymaem w sekrecie, ale skoro tu jeste, mog zdradzi tajemnic: zamierzam ubiega si o krzeso w Kongresie.
- Rozemia si na widok zdumionej twarzy Finna.
- Twj brach wstpuje w zawody o kandydatur z ramienia demokratw do Izby Reprezentantw.
Kto by o tym pomyla?
W Izbie Senatu Stanowego nazywaj mnie "cudowny chopak".
Czasami myl sobie, e moe nasz poczciwy tata mwi prawd i e wywodzimy si od wielkiego krla Briana Boru.
Bo inaczej skd mielibymy tak gow?
- Wyszczerzy zby w umiechu.
- Ale bd potrzebowa twojej pomocy, Finn.
Kadej pomocy, jak zdoam uzyska.
Czy poprzesz mnie, bracie?
	- Popr ci - obieca Finn.
Przyjecha do Bostonu, eby cho przelotnie ujrze Lily, poniewa nie mg ju duej wytrzyma.
Pracowa dwa razy tyle, co przedtem, rzucajc si w pogo za pienidzmi.
Myla o niewielu rzeczach poza postawionym sobie celem, a kiedy robi w pracy przerw na rozrywk po to, by zachowa zdrowie psychiczne, ju nie towarzyszy do opery ukochanym creczkom bogatych nowojorczykw.
Zamiast tego, w tanich barach na Broadwayu wyszukiwa sobie wesoe, beztroskie dziewczta z rewii i tancerki, ktrym bieda nie bya obca i ktre wanie dlatego gorco chciay po prostu balowa, kocha si i na chwil zapomnie o swoich kopotach.
Tak samo jak on.
	Finn przejecha przez Beacon Hill i ulic Mount Vemon w jedn i w drug stron, obserwujc wszystko.
Dom, w ktrym mieszkaa Lily, by bardzo okazay, a on pomyla o chwili, gdy widzia j na "Hibernii" ostatni raz, kiedy nie posiadaa nic poza ubraniem oraz pidziesicioma zotymi suwerenami i diamentowym naszyjnikiem z podwjn kokardk, ktry jej ukrad.
Zacisn palce w kieszeni, poczu zimny dotyk kamieni, rwnie twardych i promiennych, jak sama Lily.
	Gdy tak si przyglda, drzwi otworzyy si i wyszed z nich mczyzna.
Przez minut lub dwie sta na schodach, mruc oczy przed silnym blaskiem sonecznym i Finn spostrzeg, e czowiek w jest w podeszym wieku.
Ubrany by dobrze, lecz niezupenie w tym samym pieczoowicie eleganckim stylu, w jakim nosi si Finn, a mimo to w jaki sposb, przy caym swego rodzaju niedbalstwie, widoczne byy znamiona zamonoci.
	Finn czeka.
Zegarek tyka dugie nudne godziny, lecz czarno malowane drzwi frontowe wci si nie otwieray.
Poudnie przyszo i mino, potem za godzina pierwsza i druga.
Tu przed trzeci przed dom zajecha fioletowy powz i punkt trzecia lnice czarne drzwi frontowe otworzyy si znowu, a w soneczny blask wynurzya si Lily.
	Finn utkwi w niej wzrok niczym jastrzb w swojej ofierze.
Wygldaa dokadnie tak, jak j zapamita: wysoka, smuka, jak zawsze pena wdziku.
Ju sam sposb, w jaki obrcia gow, uniosa podbrdek i wygadzia spdnic napeni jego myli tysicem wspomnie.
Wyraz zachwytu na jej twarzy, gdy klepaa dwjk jabkowitych koni, dajc im po kostce cukru i -jake charakterystyczne dla Lily!
- wsuwajc w ich uprz bukiecik fiokw, wywoa jego umiech.
Przez chwil staa, spogldajc tu i tam po pustej ulicy, a potem z gbokim westchnieniem wsiada do kabrioletu i przejechaa ulic obok niego.
	Finn posuwa si w lad za ni, zachowujc bezpieczn odlego.
Podjechaa przed sklep jubilera na Boylston i p godziny pniej wysza stamtd z ma paczuszk.
Ruchem rki przywoaa stangreta i pieszo ruszya ulic, spogldajc na witryny sklepw z nieznacznym umiechem.
Zastanowio go to, e nie wygldaa jak nieszczliwa ona, wpltana w udrki romansu z innym mczyzn.
Lily wydawaa si kobiet szczliw.
	Nastpnie z powrotem wsiada do powozu i pojechaa ulicami Beacon Hill do domu.
	Kiedy wchodzia po schodach, drzwi zostay otwarte przez pokojwk, a potem si zamkny.
Raz jeszcze Finn zosta na zewntrz.
Wykluczony z jej ycia, tak jak dziao si zawsze.
	Przez kilka dni pozosta w Bostonie, pomagajc Danowi w planowaniu jego kampanii i omawiajc finansowanie nowych sklepw, ktre Da zamierza otworzy w Chicago.
	Da opowiedzia mu o jeszcze jednym nowym przedsiwziciu.
	- Finn, chopie, nigdy nie zapomn, jak zaraz po przyjedzie tutaj zobaczyem te mae irlandzkie dzieciaki, tumnie wypeniajce ulice, wczce si bezradnie za swymi matkami, przemarznite zim i ugotowane z gorca latem, bez szansy na ucieczk z nawiedzanych chorobami slumsw Dzielnicy Pnocnej.
Teraz planuj zdziaa co w tej sprawie.
Zebraem pienidze i buduj Obz Letni Dana OKeeffea dla Katolickich Dzieci.
	- Nie jest to nic wicej ni zwyczajne drewniane chaupy stojce na wybrzeach jeziora, lecz to pikne miejsce, w samym sercu wiejskiego krajobrazu.
Otoczone jest gospodarstwami rolnymi, wic te biedne dzieciaki naykaj si wieego powietrza, i dziki temu przetrwaj zim.
Bd mie dobre jedzenie w swych wzdtych brzuszkach, bo wszystkie one maj brzuchy wzdte z niedoywienia.
Nakarmimy ich smacznymi i wieymi brzowymi jajami, zniesionymi tego samego ranka na fermie, oraz warzywami, owocami.
Jasne, e dziki pienidzom, ktre ze braem, bd mogy je nawet ciasto.
- Tu przerwa i popatrzy na Finna, widzc, e zrobi na nim wraenie.
	- I jest to posunicie inteligentne, mj stary - powiedzia.
- Dzielnica Pnocna nie jest ju zamieszkana wycznie przez Irlandczykw, bo s tam teraz wszystkie narodowoci.
Wosi, Polacy, Niemcy, kogo tylko chcesz.
S tu wszyscy imigranci.
Nie robi tego wic tylko dla dzieci irlandzkich, lecz dla dzieci wszystkich narodowoci.
	Pod wraeniem tego, co usysza, Finn patrzy na brata.
Podziwia nie tylko jego oddanie i szczytn motywacj przy tworzeniu obozu letniego, lecz rwnie bystro jego mylenia.
Udostpniajc obz wszystkim rodzinom katolickim, Da zdobdzie sympati borykajcych si z yciem rodzicw-imigrantw w Bostonie, tak e z ca pewnoci od dadz swe gosy na niego.
W- ten sposb czynic dobro, Da zdobywa zarazem dla siebie miejsce w Kongresie.
	Finn nic nie powiedzia Danowi o Lily i ju nie poszed ledzi jej po raz drugi, poniewa nie dowierza sobie samemu, czy nie zachowa si jak gupiec.
Wrci natomiast do Nowego Jorku i rzuci si w wir pracy, oddajc si robieniu majtku.
Majtek bowiem by jedyn rzecz, ktra uczyniaby go kim rwnym Lily.

	37.
	Wrciwszy do Ardnavamy, Ciel ya listami od Lily.
Szczeglnie za teraz, gdy pene byy wieej emocji i wszystkie opowiaday o jej nowym, ruchliwym yciu, kursowaniu midzy Bostonem a Nowym Jorkiem, o chodzeniu do teatrw i na przyjcia - i o kupowaniu nowych strojw.
I byy te pene Neda Sheridana, przystojnego modego aktora, ktrego po dugim czasie zupenie przypadkiem spotkaa w Nowym Jorku.
W rzeczywistoci Ciel uznaa za rzecz niezmiernie dziwn, e listy Lily mwiy czciej o Nedzie i Nowym Jorku ni ojej mu i o Bostonie.
	Ciel miaa dwadziecia lat.
Jej siedemnaste urodziny i rok debiutu przeszy nie zauwaone przez ojca.
Nie byo adnych uroczystoci, portretu, adnych przyj.
Ani diamentowego naszyjnika.
Miaa wtpliwoci, czy ojciec w ogle o tym sobie przypomnia, tak gboko tkwi w swoim wasnym wiecie.
Poczynajc od chwili, gdy w wieku szesnastu lat opucia parysk szko, ukry j w Ardnavamie, on tymczasem spdza wikszo czasu w Londynie, drzemic caymi popoudniami na obitych czerwon skr awach w Izbie Lordw, bd grajc w swym klubie w karty.
	Ciel byo przykro, e nie chodzi na wszystkie te cudowne przyjcia w Londynie i nie przeywa tego rodzaju przyjemnoci, jakich dowiadczaj jej przyjaciki, lecz nie dziao si jeszcze najgorzej, poniewa teraz chocia William wrci do domu, kierujc posiadoci w zastpstwie ojca.
No i miaa swoje psy i konie, a kiedy nastawa
sezon owiecki, wszyscy zjedali si do swoich dworw na bale i kolacje poczone z tacami.
Od czasu do czasu robia wypady pocigiem do Dublina po zakup nowych strojw, obciajc ich kosztami ojca, a w rezultacie zawsze elegancko si ubieraa, czy to na polowanie, czy te na proszony obiad.
W rozmowie z Williamem przyznaa z umiechem od ucha do ucha, e byo kilku takich modych ludzi, ktrzy chyba lubili jej towarzystwo.
	William wyj nos z ksiki i popatrzy na sw siostrzyczk uwanie po raz pierwszy od caych wiekw.
Mieszkali w tym samym domu i razem jadali posiki, lecz jemu zbytnio zaprztay gow inne powane sprawy, takie jak zamienie ksiyca lub zwyczaj wdrwki gsi kanadyjskiej, by mg prowadzi grzeczn rozmow lub sucha dziewczcego gadania Ciel, tak wic prawie nigdy nie "widzia" jej naprawd.
Bya po prostu na miejscu, tak samo jak dalmatyczyki, plczc si pod nogami i najczciej zawadzajc.
	- Ciel, jeste prawie tak samo wysoka, jak ja - rzek zaskoczony.
	- Wysza - sprecyzowaa.
- Przy tym mam dobr figur.
William nie by znawc dziewczt, ale pomyla, e jego siostra jest cakiem adna.
	- adna z ciebie pikno - powiedzia uczciwie - ale jeste nieza.
Zamiaa si gromko, a zadray krokwie.
	- No c, to wtpliwy komplement, jeli nim w ogle jest.
Ale masz racj, nie jestem pikna.
Nie w taki sposb, jak Lily.
Mimo to nie wydaje si, eby mczyznom to przeszkadzao.
Myl nawet, e cakiem mnie lubi.
Posza przejrze si w lustrze o ozdobnej, zoconej ramie, wiszcym nad kominkiem.
Swoje rude wosy, dugie i krcone, zazwyczaj zwizywaa z tyu wstk, poniewa nie zadawaa sobie trudu, by zrobi z nimi co wicej.
A bya ich taka masa, przy tym tak lnice i pene ycia, e miao si wraenie, i tworz nimb wok jej drobnej, trjktnej twarzyczki.
Za swoje due, w olepiajco niebieskim kolorze z ciemnymi rzsami oczy dzikowaa niebiosom, poniewa nie cierpiaaby tego bladookiego wygldu, jaki nadaj twarzy rye rzsy.
Szyj miaa dug, uszy przylegajce, nos prosty, a usta za due.
Jej cera bya adna, ale piegowata i z irytacj pomylaa, e wyglda przez to jak rudo nakrapiany dalmatyczyk.
Nie ulegao jednak wtpliwoci, e cieszya si powodzeniem u mczyzn.
Przychodzili do niej, by opowiada o swoich sekretach, i o tym, w kim si kochaj, a niekiedy wyznawali jej sw mio.
	Nigdy by nie mylaa, e do tego dojdzie, lecz teraz marzya o wyrwaniu si z Ardnavamy.
Od kiedy wyjechaa std Lily, ten dom sta si wizieniem, penym zych wspomnie.
Miejscem, z ktrego naley uciec, chocia jedynym sposobem ucieczki, jaki widziaa przed sob, byo zampjcie.
Oczywicie, gdyby ojciec w ogle pozwoli jej wyj za m, poniewa wygldao na to, e jest zdecydowany trzyma j w za mkniciu - "z dala od drogi za", jak powiedzia - tak, by nie posza grzesznymi ladami swej siostry.
A jeli maestwo byo jedynym sposobem ucieczki, to widocznie nie spotkaa jeszcze odpowiedniego mczyzny, bo nie kochaa nikogo.
Kochaa ycie, a ono wydawao si przechodzi obok niej.
	W pewien ponury padziernikowy pitek, cay mokry od deszczu i mgy, ojciec nieoczekiwanie powrci z Londynu i poinformowa ich, e na stpnego ranka wszyscy wyjedaj na polowanie.
Ciel i William z niepokojem popatrzyli po sobie.
Ojciec by saby i pochylony ku ziemi, nie polowa ju caymi latami - lecz teraz otaczaa go aura stanowczoci, jakiej adne z nich nie pamitao od dawna.
	- Mam robot, ojcze - powiedzia szybko William, z nadziej, e mu si uda wykrci.
	- Nie przyjmuj adnych tumacze - odrzek lord Molyneux.
- Pojedziecie ze mn oboje.
	Nastpnego dnia zjawi si w stajni z samego rana, gdy Ciel i William w pospnym nastroju jedli jeszcze niadanie i tylko chrupanie grzanek przerywao cisz.
	- Nie bdzie a tak le - pocieszaa Williama Ciel, kiedy kroczyli potem w stron stajni.
- Zawsze moesz powiedzie, e ko ci okula i wymkn si wczeniej.
Ja potwierdz twoje sowa.
	- William!
- rykn znienacka ojciec, na powrt odnajdujc swj rozkazujcy sposb bycia.
- Czemu do diaba nie opiekujesz si komi jak trzeba?
Powierzam ci je i co znajduj, wracajc?
Pegeen ma obola pcin, a Black Lad kaszle.
Cholera, chopcze, czy niczego nie potrafisz zrobi dobrze?
	Jak burza przeszed si po stajniach, badawczo ogldajc konie i za decydowa, e William pojedzie na silnie zbudowanym, krtkonogim koniu o nerwowym usposobieniu, a on sam dosidzie masywnego kasztana do polowa, na ktrym zwykle jedzia Ciel.
Wiedziaa z dowiadczenia, e kasztana trudno prowadzi; odznacza si ognistym temperamentem i skonnoci do przejmowania kierownictwa.
	- Uwaaj, papciu - ostrzega go Ciel, gdy dosiad poirytowane zwierz.
- On lubi czasem ponie.
	- Nie bd mieszna - odrzek pogardliwie, kiedy kusem wyjedali z dziedzica w alej, zmierzajc ku miejscu zbirki na terenie ssiedniej posiadoci.
- Nigdy jeszcze aden ko mnie nie ponis i na pewno nie pozwol na to rwnie temu.
	W powietrzu byo peno mgy, przypominajcej falujcy deszcz i tak mikkiej jak jedwab, przez to widoczno zmniejszya si do stu metrw.
William rzuci niepewne spojrzenie na grzski grunt; poj, e jazda bdzie zdradliwa i westchn.
Nienawidzi koni, nienawidzi polowania i nienawidzi zabijania jakichkolwiek ywych stworze, lecz wiedzia, e ojcu to sprawia wielk przyjemno, wyprostowa wic ramiona i stara si siedzie prawidowo, w taki sposb, jak nauczy go Finn ju tyle lat temu.
	Ciel rzucia wstecz spojrzenie na brata i umiechna si zachcajco.
Po tylu latach wci jeszcze wyglda na koniu nieporadnie, a gdy kusowali dug, wijc si drog przez teren parku do rezydencji ich ssiada, zauwaya, jak bardzo ochoczo jedzie ojciec, tak jakby istotnie po raz pierwszy od lat nie mg si doczeka polowania.
	Gdy przyjechali, byo ju tam ponad dwadziecia osb, krccych si bezadnie wok domu.
Pijc na rozgrzewk strzemiennego, rozmawiano o zej pogodzie i o mikkoci gruntu.
Mistrz polowania zad w rg i z okrzykami emocji, przy wtrze szczekania psw, wszyscy rozpierzchli si po polach.
	Rg zabrzmia znowu; psy zapay trop, puszczono si wic przed siebie galopem.
Lord Molyneux by na samym przedzie, niskie kamienne murki przeskakujc jak dwudziestolatek, za nim za z zapaem galopowaa Ciel.
William zatrzyma si, by wytrze mg z okularw, a jego ko nerwowo zara.
	- No dobrze ju, dobrze - powiedzia William zniecierpliwiony, za dajc sobie pytanie, dlaczego w ogle kto moe chcie jedzi konno.
Czapa samotnie w tyle za innymi, dziwic si na widok swego ojca hen, w oddali, i nieustraszonej Ciel na jej swawolnym koniku myliwskim.
	Ujrza, jak kto usiuje przeskoczy rw; z tej odlegoci nie mg dostrzec, kto to taki, lecz widzia, e ko narowi si, a mczyzna daje nura w przd nad jego gow.
	- O Jezu!
- krzykn William, modlc si, aby to nie by jego ojciec.
Dgn konia obcasami i puci si pdem na przeaj przez botniste pole akurat w chwili, gdy pozbawiony jedca ko odwrci si i ruszy prosto na niego.
William uskoczy w lewo, chronic si pod drzewem, lecz tamten ko nadal zblia si ku niemu.
I wtedy jego wasny ko stan dba, zrzucajc go w ty, tak e padajc na ziemi, William trzasn gow o gruby konar.
	Ciel nie umiaa powiedzie, co kazao si jej odwrci akurat w tym momencie; moe po prostu od dawna wyksztacony instynkt pilnowania brata, kiedy siedzia na koniu.
Widziaa, jak doszo do wypadku i wrzasna w stron ojca, e William spad.
	- Musia spa - rzuci jej ojciec.
	Ciel zobaczya, e biegn do Williama wieniacy, ktrzy stali w alei i si przygldali.
Gdy szybko podjechaa, cofnli si i stanli z pochylonymi gowami, nie majc odwagi spojrze na ni.
	- William!
- wrzasna, rzucajc si w boto u jego boku.
Lea na plecach.
Oczy mia zamknite; jego okrge okulary w srebrnej oprawce nadal tkwiy mu na nosie, a na prawej skroni, w miejscu, w ktre trafia ga, by wielki, szkaradny siniec.
Mikkie boto zmniejszyo si upadku, lecz nie miao to adnego znaczenia: zanim uderzy o ziemi, William ju nie y.
	Pozostali jedcy zobaczyli, e co nie jest w porzdku i czym prdzej zawrcili ku nim.
Wyjli z zawiasw drzwi wejciowe najbliszej chaty i umiecili na nich Williama.
Lord Molyneux siedzia na swym koniu, kierujc wszystkimi poczynaniami.
Martwym, pozbawionym emocji gosem poleci, by syna odniesiono do Ardnavamy.
	Po twarzy Ciel pyny zy, kiedy wioda ku domowi t smutn procesj, a co kilka chwil spogldaa na Williama, przykrytego kosk der k, niesionego przez wieniakw z tyu za ni.
	- Nigdy nie powinnam mu bya pozwoli wsi na tego konia.
To wszystko moja wina - rzeka.
Wwczas spojrzaa na ojca, ktry jecha obok niej wyprostowany, z surowym wyrazem twarzy - i uwiadomia sobie, e to on jest winien temu, i w ogle zmusza Williama do zostania jedcem.
I tylko potrzsna gow, paczc z alu za bratem.
	Pogrzeb odby si nastpnego tygodnia, w zimowy dzie ciemny i surowy, z deszczem przechodzcym w nieg.
Kiedy ciao Williama zoono w rodzinnym grobowcu, a cikie kamienne wrota zasunito ju na miejsce i zaryglowano, Ciel przypomniaa sobie pogrzeb matki i Williama, ktry podnosi j ze wiru alejki.
Przypomniaa sobie, jak osusza jej zy, otrzepywa paszcz i przez ca drog do domu trzyma za rk.
I zapakaa za swoim agodnym, kochajcym bratem.
	Napisaa do Lily dugi list, podajc jej te straszne nowiny.
	Papcio trzyma si a do koca pogrzebu - pisaa.
- lecz teraz jest w opakanym stanie.
Siedzi w bibliotece, gapic si w cian, nic nie mwi i wyglda tak, jakby mia sto lat, przygarbiony, z trzscymi si rkami, cho ani razu nie widziaam, by uroni cho jedn z.
No ale przecie to nigdy nie byo w jego stylu, czy nie?
	Marz, by przyjecha do ciebie i zobaczy ci.
Lily, ale tylko ja zostaam do opieki nad papciem - napisaa.
- Nie masz pojcia, jak niewypowiedzianie smutne jest teraz ycie w Ardnavamie.
 biedny, kochany William, ktry niczego innego nie chcia, jak tylko y sobie w spokoju, dogldajc ziemi, troszczc si o swych ludzi, suc Bogu i krajowi na swj wasny peen prostoty sposb - ten kochany William opuci nas.
Och, Lily, dlaczego tak si dzieje, e dobrzy ludzie naprawd umieraj modo?

	38.
	Finn by w gmachu Giedy jeszcze przed otwarciem i siedzia tam rwnie, gdy zamykano, reszt czasu za spdza w biurze, pomijajc niezbdne minimum na sen, tak by znw funkcjonowa, gdy otwieray si rynki wiatowe.
	- On ma obsesj na punkcie giedy - powiedzia onie Comelius James.
- O niczym innym nie myli.
By moe stara si zrekompensowa klsk, do jakiej doszo, kiedy pad bank, a jeli tak, to robi to z powodzeniem, poniewa zyska ju z nawizk wszystko, co spka wtedy stracia.
Intuicyjnie wybiera dobre transakcje, tak e wydaje si, i pienidze wrcz pyn do jego nadstawionych rk.
I ma si wraenie, e on tego tylko chce.
Pienidzy, pienidzy, pienidzy.
Utraci zdolno cieszenia si yciem.
- Nie zapominaj, jaki by ubogi - przypomniaa mu.
- Czowiek o takiej przeszoci zawsze myli, e szczcie moe kupi tylko za pienidze.
	Finn wzi urlop, eby pomc Danowi w jego kampanii wyborczej w Bostonie, nie chodzi jednak ledzi Lily.
Mimo to wiedzia o kadym jej kroku.
Prywatny detektyw, ktrego zatrudnia, zdy ju si dorobi niezej sumki, pilnujc codziennie piknej i wiaroomnej pani Lily Adams, ktra oszukiwaa swego niewiadomego rzeczy ma, przekonana, e jest tak pochonity prac, i nie przyapie jej nigdy.
I miaa racj, poniewa John wrcz wydawa si wdziczny, e Lily czuje si zadowolona, majc nowe, interesujce j sprawy i przyjaci w Nowym Jorku.
I oczywicie mia do niej zaufanie.
	Gdy znajdowaa si w Nowym Jorku, Lily szumiaa z przejcia jak szampan, bywajc tu i tam na kolacjach i przyjciach, gdzie pokazywaa si u boku przystojnego, sawnego gwiazdora Broadwayu, lecz w gbi duszy gryzo j poczucie winy.
A poza tym wiedziaa z ca pewnoci, e wprawdzie bardzo lubi Neda, ale nie jest w nim zakochana.
A w kadym razie, e nie jest zakochana do szalestwa, namitnie - tak, jak zawsze tego pragna.
Wszystko byo zbyt uoone, zbyt atwe do przewidzenia.
Brakowao jej ekscytacji.
	Ktrej nocy, gdy ju skoczyli si kocha, odrzucia pociel i skoczya nago ku oknu.
Odsuna kotar ze zotego brokatu, wpatrujc si niestrudzenie w ciemno.
	- Co si stao?
- zapyta Ned, opierajc si o poduszki i zapalajc jedno z tych egipskich mocnych cygar, jakie ostatnio zacz pali.
	Lily zmarszczya nos, czujc przenikliwy, sodkawy zapach tytoniu.
	- Czy musisz je pali?
- rzeka z irytacj.
- Wiesz, e tego nie znosz.
	- Nie, wcale tak nie jest.
Zawsze mi mwisz, jak to przyjemnie pachnie.
	- Kiedy to powiedziaam?
- zapytaa zapalczywie.
- No, powiedz
	mi, kiedy, Nedzie Sheridan.
	- Och, ze dwie godziny temu, jak sdz.
Gdy zjedlimy kolacj w restauracji.
Chyba sobie przypominam, e nawet raz pocigna.
Lily tupna nog ze zoci.
	- O Jezu - rzeka - czy ty zawsze musisz mie racj?
Czy w ogle musimy ze sob walczy?
	- Ale ja nie chc walczy z tob, Lily - powiedzia zdumiony.
- Kocham ci.
Przecie wiesz o tym.
	Odrzucia w ty swe dugie czarne wosy i cisna mu piorunujce spojrzenie.
	- No tak, ale...
- Przerwaa i znowu odwrcia si w stron okna.
Miaa zamiar powiedzie "ale to takie nudne".
I bya to prawda.
Nudzia si i w gruncie rzeczy cieszya si, e Ned nazajutrz wyjeda, zabierajc sw trup w tras na drugi koniec Ameryki.
Prosi j ju, by rzucia Johna i pojechaa razem z nim, by mieszkaa z nim i wysza za niego.
On zaatwiby wszystko, wiedziaa o tym.
Ned byby zadowolony choby z okruchw jej mioci.
Nawet gdy bra j w posiadanie, uwielbienie, jakie ywi dla niej, kazao mu obchodzi si z ni delikatnie niczym z porcelanow lalk, ktra mogaby si stuc; a tymczasem to, czego ona pragna na prawd.
.. Znw nie dokoczya swej myli, tym razem jednak dlatego, e nie wiedziaa, czego chce.
Wiedziaa tylko, e to nie jest to.
	Nastpnego ranka odprowadzia Neda na dworzec kolejowy.
Aktor mia swj prywatny wagon, a w nim sypialni z bkitnym dywanem i mosinym kiem, azienk wyoon mahoniowym drewnem i salonik z czerwonym pluszem, w peni wyposaony, z fotelami i rolinami w doniczkach.
	- Miejsca jest tu a nadto dla nas dwojga - zaproponowa Ned z na dziej, ale ona si tylko zamiaa, pokrcia przeczco gow i pocaowaa go na poegnanie.
	Cofn si w lad za ni po schodkach na peron, odwlekajc moment rozstania, a ona popatrzya na smutno, przechylajc gow na bok.
	- Bd tskni za tob, Ned, kochanie - powiedziaa mu, mylc o tym, e jest gupia, bo istotnie powinna opuci Johna i jecha razem z nim.
	- Ani w poowie nie tak bardzo, jak ja za tob - odpar Ned, po czym wskoczy z powrotem do wagonu, bo pocig wypuci par, sapn gniewnie, zagwizda, a potem ze stukotem k ruszy z peronu.
Wychyli si z okna przygldajc si, lecz Lily nie pozostaa, by macha mu rk.
Odwrcia si i zdecydowanym krokiem odesza z peronu, a take z jego ycia.
Jeszcze jeden raz.
	Nastpnego tygodnia Comelius James wrci do biura po obfitym lunchu zjedzonym w towarzystwie pewnego starego przyjaciela i kolegi po fachu, ktry poprzedniego roku przeszed na emerytur.
	- Powiniene tego zakosztowa, Comeliusie - powiedzia mu przy jaciel.
- Popatrz na mnie.
Popatrz, jak ciesz si yciem.
Nauczyem si gra w golfa i w tenisa ziemnego.
W czasie weekendu pywam aglwk w Newport wraz z synem i nareszcie mam czas dla swych wnukw.
	- Co w tym jest - odrzek w zadumie Comelius.
- Jedyny problem w tym, e ja nie mam syna, ani nawet crki, nie mwic ju o tak rozkosznych wnucztach, jak twoje.
Ale pani James robi si nieco sabowita; powiadaj, e to artretyzm, usztywnienie staww i tak dalej.
Moe bdzie czua si lepiej w bardziej suchym klimacie.
Siedzc przy biurku, pokrci gow, mylc o lodowatych bostoskich zimach ze niegiem i deszczem, kiedy to przez cae miesice Beatrice nie moga wyj choby krokiem za prg.
Westchnienie alu przeszo w spazm, gdy zaskoczy go nagy bl w klatce piersiowej.
Mwic sobie, e musia za duo zje i wypi w czasie lunchu, wezwa swego sekretarza i poprosi go o przyniesienie szklanki wody.
	Kiedy sekretarz powrci z karafk i szklank na srebrnej tacy, gowa Comeliusa spoczywaa na oprawnej w skr ksidze biecej, ktra leaa przed nim na biurku.
	- Panie James, sir!
- krzykn mczyzna.
Postawi tac, szybko znalaz si przy szefie i podnis go, lecz wtedy poj, e jest ju za pno.
Comelius James nie y.
	Pogrzeb odby si w Bostonie, lecz Beatrice nie moga w nim uczestniczy, mokra pogoda bowiem pogbia jej artretyzm tak, e nie bya w stanie chodzi; ba, nawet na wzku inwalidzkim nie moga siedzie duej ni przez pi minut, inaczej bl stawa si nie do zniesienia.
Przed zamkniciem trumny pocaowaa ma na poegnanie i z okna swojej sypialni, wychodzcego na Louisburgh Square obserwowaa, jak z frontowych schodw znosz trumn aobnicy, na ktrych czele sta protegowany jej ma, Finn OKeeffe.
	Pniej odbya si w domu stypa, zoona z sherry dla pa i rozgrzewajcej whisky dla panw, oraz z maych porcji tortu i zwykych biszkoptw.
Finna poproszono, aby zosta jeszcze na odczytanie testamentu, ktre nastpio w bawialni Beatrice.
	Adwokat odchrzkn.
Popatrzy na starsz pani i na modego czowieka, ktrzy w wyczekujcej pozie siedzieli na kanapie z prostym oparciem, w stylu krlowej Anny, i rzek:
	- Moj jedyn powinnoci jest powiadomi was o treci "Ostatniej woli i testamentu" Comeliusa Jamesa.
Jest to sprawa bardzo prosta i jasna.
- Peen wspczucia wzrok skierowa na wdow.
Zna j od wielu lat i smutkiem napawa go fakt, e tak szybko staa si sabowita i stara.
- Beatrice, chciabym zoy pani moje najgbsze kondolencje.
- powiedzia - Comelius by dobrym czowiekiem i dobrym przyjacielem.
	- I dobrym mem - rzeka ze spokojnym, nikym umiechem.
Testament Comeliusa okaza si zwizy i treciwy.
	Mojej drogiej onie, Beatrice Marcie James, zapisuj poow swego majtku, do korzystania i dysponowania nim tak, jak tego pragnie, dla wasnej wygody i przyjemnoci.
Zapisuj jej rwnie dom na Louisburgh Square z ca jego zawartoci i wyposaeniem, by korzystaa ze lub dysponowaa nim zgodnie ze swym yczeniem.
Finnowi OKeeffe, modemu czowiekowi, ktry zyska serce mojej ony i moje swoim oddaniem i zdolnoci do cikiej pracy, wytrwaoci w polepszaniu swego bytu wbrew wszelkim trudnociom, wiern przyjani i dobroci serca -pozostawiam drug poow mojego majtku.
Przekazuj mu take swoj firm.
Przejmie on Jamesa i Spk i zostanie jej prezesem i przewodniczcym.
S tylko dwa zastrzeenia dotyczce nazwisk: po pierwsze, e nigdy nie zmieni nazwy James i Spka, umieszczajc w zamian nazwisko wasne lub kogo innego, po drugie za, e w dniu, w ktrym stanie na czele Firmy, przyjmie on moje nazwisko i zostanie Finnem OKeeffe Jamesem.
Tytuem wyjanienia powiem, e wielk niedol dla mojej ony i dla mnie samego sta si fakt, i nigdy nie mielimy wasnego syna, i chciabym sobie pozwoli na t drobn prno, zapewniajc naszemu nazwisku cigo dziki porednictwu modego czowieka, ktrego z dum nazywalibymy naszym synem.
	- I to ju jest wszystko, Beatrice i panie OKeeffe - rzek prawnik, ponownie skadajc papiery.
	Finn uj oburcz zdeformowane narolami donie Beatrice.
W oczach stay mu zy, kiedy mwi:
	- Pani James, jestem gboko wzruszony, lecz nie mog przyj po owy majtku Comeliusa.
Pienidze nale do pani.
Umiechna si, agodnie poklepujc go po doni.
	- Ja ich nie potrzebuj powiedziaa mu cichym gosem.
- Dla siebie mam a nadto, a to, co zostanie, przejdzie na wasno kocioa, gdy ja ju pjd poczy si z Comeliusem.
On chcia, eby mia pienidze, y na poziomie odpowiadajcym twej pozycji prezesa jego firmy.
I mia do ciebie zaufanie, e nie splamisz jego nazwiska.
	- Bd si stara ze wszystkich si, prosz pani - obieca Finn.
	- I jeszcze jedna sprawa - rzeka Beatrice.
- Planuj przenie si w strony o bardziej suchym i cieplejszym klimacie.
Do Kalifornii.
Lekarze mwi, e zrobi mi to dobrze na mj artretyzm i e mog nie wytrzyma jeszcze jednej zimy na Wschodnim Wybrzeu.
Chc da ci ten dom.
Jestem pewna, e tego wanie pragnby Comelius.
	Po kilku tygodniach Beatrice wyjechaa do Kalifornii, a Finn stwierdzi, e jest wacicielem domu, w ktrym kiedy pracowa jako chopak stajenny.
"Ach, gdyby tylko" - myla sobie, krc po wielkich, eleganckich, przestronnych pokojach "gdyby tylko to bya Ardnavama!"
 Nie szkodzi.
On, Finn OKeeffe James, ktry si wyrwa z bagien i ze slumsw Dzielnicy Pnocnej, osign rzecz niemoliw.
Dosta si do najbardziej ekskluzywnej enklawy starej gwardii Bostonu, na Beacon Hill.
Jest wacicielem wspaniaego domu na Louisburg Square i posiadaczem fortuny.
A tu za rogiem mieszka jego ssiadka, Lily.

	39.
	John Adams podnis wzrok znad ksiki, ktr wanie czyta, gdy do pokoju wesza jego ona.
Popoudnie byo pospne i szare, z zaskoczeniem wic stwierdzi, e Lily wanie odbya swoj zwyk przejadk;
	w ostatnim okresie jednak wci wydawaa si taka znudzona...
Prawie w ogle nie jedzia do Nowego Jorku, a on, czujc si winny, zadawa sobie pytanie, czy nie powinien postara si i sam j tam zabra.
Ale do diaska, by tak bardzo zajty i musia przeprowadzi jeszcze tyle bada po trzebnych do napisania nastpnej ksiki.
Jednake lato niedaleko.
Wywiezie j wtedy znw do Europy, a moe tym razem uda im si pojecha gdzie dalej, do Grecji albo nawet do Turcji...
A tymczasem, przynajmniej tego wieczoru, bd mieli towarzystwo.
To powinno sprawi jej przyjemno.
	- O, tutaj jeste, kochanie - odezwa si, patrzc jak w ponurym nastroju rzuca paszcz prosto w oczekujco nadstawione rce swej po kojwki i przechodzi przez pokj do kominka, by ogrza sobie donie.
	- Naturalnie, e tutaj jestem, John - rzeka z irytacj.
- A gdzie miaabym by?
- Odwrcia si plecami do ognia i podcigna wysoko sw dug spdnic z fioletowej weny, grzejc sobie siedzenie, on za zdumiony, gapi si na ni.
	Lily zamiaa si.
	- Mj papcio zawsze wanie w taki sposb podnosi sobie poy surduta - powiedziaa.
- Wiem, to nie przystoi damie, ale rozgrzewa ci szybciej ni prawie wszystko, co przychodzi mi na myl.
- Poza kochaniem si, pomylaa tsknie.
	- Nigdy nie mwisz na temat swego ojca - rzek zaskoczony.
- Nie sdz, ebym wiele o nim wiedzia.
	- Jest wiele rzeczy, ktrych o mnie nie wiesz - odpalia.
- adna z nich nie ma najmniejszego znaczenia.
- Spojrzaa na osiemnastowieczny francuski zegar, stojcy na marmurowym obramowaniu kominka, cay w pozacanych amorkach, pkach kosw zb i kwiatw.
By niezwykle pikny, a jego wskazwki pokazyway czwart.
	- To dopiero taka pora?
- wykrzykna, achnwszy si nagle.
- Jak te godziny mog pyn tak wolno?
	- Nawet ty nie moesz zmieni rytmu mijania czasu, Lily - zaznaczy agodnym tonem.
	- A gdybym moga, cofnabym go - odpara.
	- Bdziemy mie gocia - powiedzia.
- Niejakiego pana Jamesa.
To jaki krewny starego Comeliusa Jamesa.
Wanie odziedziczy jego pikny dom na Louisburgh Square, a wraz z nim spor bibliotek rzadkich ksiek.
Powiada, e nic nie wie na ich temat, i potrzebuje mojej porady.
Zaprosiem go wic tutaj na herbat.
Na pit.
	- To bardzo ekscytujce - rzeka zjadliwie Lily.
	- Tak, te sobie tak pomylaem - umiechn si do niej promiennie John.
- Bdzie ci mio go pozna, moja droga.
	Lily westchna.
Uwaaa, e jaki kolekcjoner starych ksiek to co lepszego, ni w ogle nie mie goci.
	- Przyjd tu - obiecaa, wychodzc z pokoju, jakby pyna.
John musia przyzna przed samym sob, e nie mg si oprze swego rodzaju wyzwaniu, jakie zoy przed nim mody pan James.
	Na temat rzadkich ksiek nie wiem niczego napisa mu w swoim licie -a z najlepszego rda syszaem, e pan jest ich znawc, sir.
Usilnie pana prosz, panie Adams, prosz mnie owieci.
	Zadzwoni wtedy do pana Jamesa, przynajmniej raz zadowolony z tego, e Lily wczeniej upara si, by zainstalowa w domu t nowomodn maszyn, i zaprosi go do siebie jeszcze tego samego popoudnia.
	Umiechn si, odkadajc ksik, gdy usysza dzwonek u drzwi wejciowych i pokojwk pieszc przez hol.
	- Witam, witam, mody czowieku - zawoa wesoo, ciskajc mu do i oceniajc go wzrokiem.
Domyla si, e James zblia si do trzydziestki, by przy tym szczupy i ciemnowosy, z wsem i penymi zadumy szarymi oczyma.
Przynis ze sob powiew zimnego powietrza z ulicy i jaki strumie oywienia i przejcia, jak gdyby by mczyzn idcym do boju, a nie przychodzcym na konsultacj w sprawie rzadkich ksiek do takiego starego piernika jak on.
	- Mio mi pana pozna, sir - powiedzia Finn, patrzc na czowieka, ktry jest mem Lily i zwracajc uwag na jego lekko podniszczony, ale dobry garnitur, na jego wiek i szczer serdeczno powitania.
Sprbowa swoje serce uczyni nieczuym w stosunku do niego.
Rozejrza si po pokoju.
Wzdu cian stay pki z ksikami, peno tu byo rysunkw, obrazw i przykrytych od gry szkem szafek na bibeloty.
Widzc jego zainteresowanie, John wprowadzi go dalej i zacz pokazywa mu niektre ze swych skarbw.
	Wesza suca z herbat na tacy, a John umiechn si przepraszajco do Finna, gdy zasiedli przy kominku.
	- Jestem pewien, e moja ona za kilka minut przyczy si do nas - rzek wesoo.
- A tymczasem prosz mi opowiedzie o swoich ksikach.
	Finn powiedzia mu, e wie, i s stare, a by moe nawet rzadkie i cenne.
Ale przez cay ten czas wyczekiwa, e z holu dobiegnie odgos szybkich, znajomych krokw Lily.
	Musiaa mie pantofle o mikkich podeszwach, poniewa Finn nie usysza krokw, a tylko odgos otwieranych drzwi.
	- Ach, jeste tu wreszcie, Lily - rzek John.
- Chod, poznaj naszego nowego ssiada, pana Jamesa.
	Lily pomylaa, e zemdleje; na kilka sekund zostaa przeniesiona wstecz, do Ardnavamy, i znw byli razem: tylko ona i Finn, dwoje przy jaci, nierozcznych jak zawsze.
Zapragna podbiec do niego i zarzuci mu rce na szyj, radonie woajc: "To ty, Finnie.
Ty! Przecie na reszcie wrcie po mnie".
	Na jej policzki wypyn rumieniec i tylko staa w miejscu, patrzc
	na niego.
	- Czy wszystko w porzdku, Lily?
- zapyta j m z trosk w gosie.
	- W idealnym porzdku - odpowiedziaa cicho.
- To tylko pan James przypomina mi kogo, kogo kiedy znaam.
Bo to jest pan James, czy nie?
	- Tak, prosz pani - odrzek, ujmujc jej drc, zimn do umiechn si.
- eby by dokadnym, Finn OKeeffe James.
By to jeden z warunkw otrzymania spadku po panu Jamesie - wytumaczy.
- Chcia, aby prezes nadal nazywa si James.
	- Jest pan bardzo mody jak na prezesa biura maklerskiego - za uway John.
	- Najmodszy na Wali Street, prosz pana - Finn rzuci szeroki umiech tryumfu w stron Lily.
Mgby przysic, e w jej zdumionych oczach zalniy zy.
To bya chwila prawdziwego tryumfu.
Stao si to, po co pracowa, na co mia nadziej i na co czeka przez tyle dugich lat.
Serce szarpn mu spazm mioci, cho wmawia sobie, e jej nienawidzi i e odpaci jej piknym za nadobne.
	Lily dray rce, gdy podawaa mu filiank herbaty, a on posa jej umieszek osoby dobrze poinformowanej, ktry oznacza, e ma nad ni wadz.
Moe powiedzie panu Adamsowi prawd i zniszczy jej nowe ycie tak, jak kiedy ona zniszczya jemu.
	John rozmawia z zapaem o nowej bibliotece Finna, lecz do Lily z trudem cokolwiek docierao.
	- Myl o tym, eby wyda w nastpnym tygodniu skromn kolacj powiedzia pniej, ju wychodzc, Finn.
- Bybym zachwycony, gdybycie pastwo zechcieli by moimi gomi.
	John powiedzia szybko, e ze wzgldu na naglc prac musi od mwi.
	- No to moe pani Adams zechciaaby przyj sama.
- Lily rzucia Finnowi pene furii spojrzenie, on za umiechn si do niej rozbawiony.
Tak dobrze zna ten wyraz twarzy: cinite nozdrza, piorunujcy wzrok, udana obojtno.
Och, on potrafi powiedzie, kiedy jest na prawd wcieka.
	John spojrza na sw milczc on.
	- Jaki to dobry pomys; cho raz bdziesz miaa rozrywk.
	- A wic w pitek.
O smej - powiedzia Finn.
	Lily podesza do okna i przygldaa si, jak ich go rano kroczy ulic Mount Vemon, po czym pobiega na gr, do swego pokoju i rzucia si na ko, drc z podniecenia.
Finn OKeeffe znowu pojawi si w jej yciu;
	mieszka tu za rogiem, na Louisburgh Square.
Jest bogaty, jest czowiekiem sukcesu.
I do licha, jest tak samo diabelnie pocigajcy jak zawsze.
	Przeywaa od nowa kady szczeg jego wizyty, nie mogc wyj ze zdumienia, jak bardzo si zmieni od czasu, gdy widziaa go ostatni raz.
Wtedy rozstaa si z odchodzcym od zmysw szalecem, caym czarnym od miau wglowego, teraz za miaa przed sob dobrze ubranego, uprzejmego wiatowca, bdcego na rwnej stopie z jej mem i rwnego jej samej.
	Nagle przej j dreszcz zego przeczucia: wiedziaa, e Finn nie zmierza do niczego dobrego, czua to przez skr.
Poznaa to po jego wiadomym rzeczy umiechu, po przeduonym dotyku jego rk, ktrym dawa jej do zrozumienia, e mgby zrujnowa jej ycie.
Wiedziaa, e gdyby Finn kiedykolwiek powiedzia Johnowi prawd, ten by si z ni rozwid.
Czowiek nalecy do bostoskich Adamsw nie tolerowaby dziwki z nielubnym dzieckiem, niezalenie od tego, jak wysokie byo jej pochodzenie.
Nawet rodzony ojciec wyrzuci j z domu i wiedziaa, e po mu nie mogaby si spodziewa niczego lepszego.
	Pomylaa z rozpacz o wszelkich kamstwach i pprawdach, jakie wczeniej opowiadaa - i westchna.
Wszystko to zaszo za daleko; ju za pno na tumaczenia i prawd.
Taka moliwo przepada dawno temu, gdy ona bya gupi siedemnastoletni dziewczyn, ktra mylaa, e zjada wszystkie rozumy.
	Po sto razy przykazywaa sobie, e nie pjdzie na proszon kolacj u Finna.
Ale kiedy ju pitkowy wieczr nadszed, najzwyczajniej nie moga si oprze.
Z dziesi razy, a do ostatniej chwili, zmieniaa postanowienie co do tego, jak ma si ubra, cigajc z siebie sukni z bkitnego aksamitu, ktr dopiero co woya i polecajc sucej, by wyja sukni z czerwonego jedwabiu, mwic sobie w duchu, e jeli Finn chce oglda odzianw purpur nierzdnic, to bdzie j mia.
Woya czarny gorset, ktry ciska j w talii, czerwone jedwabne poczochy i takie same rkawiczki.
Dodaa do tego rodowe klejnoty Adamsw: kolczyki z rubinw i diamentw, naszyjnik i dwie dobrane do tego bransolety.
Na ramiona za narzucia dug do ziemi peleryn ze srebrnych lisw.
	Rzucia wcieke spojrzenie na wasne odbicie w lustrze, mwic sobie, e jest gupia, zadajc sobie tyle trudu dla Finna OKeeffea - po czym kopniciem zrzucia z ng pantofle, cisna peleryn na ziemi, a sama przygnbiona opada na krzeso.
Z jkiem zoya gow w rkach.
Co ona robi?
Ba, o czym myli?
Nie pjdzie tam.
Zdecydowanie nie pjdzie.
	Przemierzaa pokj, trzymajc rce ciasno skrzyowane na piersiach, a donie kurczowo zacinite w pici.
W udrce spojrzaa przez okno na powz czekajcy pod latarni uliczn.
Noc bya czysta, mrona i Lily przej dreszcz.
	- O Jezusie!
- wrzasna, rzucajc si caym pdem znw na drugi koniec pokoju i wsuwajc stopy w pantofle.
Zarzucia sobie na ramiona peleryn z lisa, chwycia sw zot wieczorow torebeczk i szybko, by nie zdy si rozmyli, ruszya ku drzwiom.
	Dom na Louisburgh Square by odlegy tylko o kilka minut drogi.
Powoli wesza po szerokich kamiennych schodach i zadzwonia do drzwi, drc, gdy przypomniaa sobie, jak owego fatalnego dnia te przybya sama do zamku Hathaway.
	Finn otworzy drzwi na ocie.
	- No jeste, Lily-powiedzia, ujmujc jej rk i wcigajc do rodka.
- Witaj w moim domu.
	- Dobry wieczr, Finn - rzeka ozible.
- Czy mam przez to rozumie, e to koniec z udawaniem, i si wzajemnie nie znamy?
	- Tak jest.
Na czas, kiedy jestemy sami - odpowiedzia ze miechem.
- Obiecuj ci, Lily, e wszystkie twoje tajemnice s bezpieczne, jeli o mnie chodzi.
- Nie doda wprawdzie, e "s chwilowo bezpieczne", lecz ona wyczytaa to w jego oczach.
	Zbliy si gwny lokaj, eby wzi od niej peleryn, ona za rzeka:
	- To mio przekona si, e wspie si tak wysoko.
Mam nadziej, e jeste mi za to wdziczny.
Ostatecznie, gdyby nie ja, przez cay czas jeszcze wydobywaby torf na mokradach i niszczy sobie wntrznoci, opic gorzak.
	- Istotnie, byoby tak, Lily - odrzek ze spokojnym, nieznacznym umiechem.
- Wic teraz dzikuj ci za to, e splamia mj honor.
Dziki Bogu, znalaz si czowiek lepszy ni twj ojciec, ktry stwierdzi, e pod brudem i koskim ajnem moe si kry kto wart zachodu.
Zaczynaem jako chopak stajenny, tu, w tym domu.
Pan James zrobi mnie stangretem, a pniej da mi yciow szans.
Nigdy nie spogldaem wstecz.
Tylko do Ardnavamy wracaem we wspomnieniach.
Do chwil, gdy bylimy razem, Lily, tylko ty i ja, jadc konno o wicie.
	Wpatrywa si w ni.
Wygldaa jeszcze liczniej, ni kiedy bya dziewczyn.
Czarne wosy miaa spitrzone w lnice fale, jedno lub dwa delikatne pasemka wiy si wok jej twarzy i z tyu na karku, za jej ciemnoniebieskie oczy byszczay gniewem.
Serce podskoczyo w nim tak samo jak wtedy, gdy mia szesnacie lat i wanie si w niej zakocha.
Wiedzia jednak, e nie przysza tu, eby go baga o przebaczenie.
Lily nie robia tego nigdy, nawet wobec swojego papcia.
	Rozgldaa si po pustym salonie.
	- Czy przychodz jako pierwsza?
- spytaa zaskoczona.
	- Usid tu, Lily - rzek, prowadzc j w stron fotela przy kominku.
- I owszem, jeste pierwsza.
- Posa jej ten znajomy, szyderczy umiech.
A zarazem ostatnia.
	Wstrznita, wpatrywaa si w niego, a potem z westchnieniem alu opara si w fotelu.
	- Powinnam si tego domyli - powiedziaa.
- Cigle jeszcze nie jeste dentelmenem, Finnie, mimo tego przebrania.
	- A s wrd nas rwnie tacy, Lily, ktrzy podejrzewaj, e mimo twojego przebrania, ty z kolei nie jeste dam.
	Przez chwil piorunowali si nawzajem wzrokiem, a potem Lily wbrew wasnym chciom zacza si mia.
	- O Jezu, Finnie OKeeffe - wykrzykna.
- Kto by w ogle o tym pomyla?
Spjrz tylko na siebie.
Papcio przewrciby si w grobie, gdyby kiedy ci takim zobaczy.
	- A wic twj ojciec umar?
	- Nie, nie umar, cho rwnie dobrze mgby by nieywy.
Ale mamusia umara.
I William te.
Wypadek podczas jazdy konno.
Finn odezwa si, szczerze zasmucony:
- Biedny William.
Nawet ja nie potrafiem zrobi z niego jedca.
	- Ciel siedzi teraz w domu i opiekuje si papciem - rzeka.
- Zrobi si stary i zgrzybiay.
Ciel powiada, e przez p dnia papcio tylko siedzi i gapi si po cianach biblioteki.
To dla niej przykre, ale nie moe zostawi go cakiem samego.
- Jej oczy napotkay wzrok Finna.
- Och, Finn
	- wyszeptaa - kadej nocy ni mi si, e wracam.
I to nawet wiedzc, e ju nigdy nie moe by tak samo, jak wtedy.
	Przygldali si jedno drugiemu, przypominajc sobie, jak sprawy miay si kiedy.
Nastpnie Finn podnis si i powiedzia zwile:
	- Twoje wspomnienia s zapewne lepsze od moich.
Pamitam tylko cik prac i to, e byem zdany na ask i nieask twego papcia.
To, czy mam dach nad gow i to, czy mam peny odek, wszystko zaleao od paskiego kaprysu.
Pamitam chwil, gdy mianowa mnie przybocznym stajennym, a ja mylaem, e osignem ju szczyt moich aspiracji.
	Nala szampana i rzuci jej chodne spojrzenie.
	- Dopiero dziki tobie uwiadomiem sobie, e moja ambicja moe siga dalej ni stan ubogiego irlandzkiego stajennego, ktry nadaje si do koni, ale poza tym do niewielu rzeczy.
Jednake co byo, to byo.
Ju pora zostawi to za sob, Lily.
Wypijmy za nasz przyszo.
	Popatrzya na niego czujnie.
	- Czy mwisz to na serio?
	- Och, pewnie, e na serio.
- I podnis swj kieliszek.
	- A wic za przyszo - odrzeka.
	- Za nasz przyszo - poprawi j z umiechem, poniewa znw spostrzeg ten zdradziecki rumieniec.
	Zapalono wiece w srebrnych kandelabrach, a Finn odesa szefa suby i powiedzia, e sam zadba o swego gocia.
	- Ostatecznie - zwrci si do Lily - wiem, jak si to robi.
Z czasw kiedy byem lokajem.
	- Zniszczysz mi reputacj - ostrzega Lily, gdy lokaj dyskretnie zamkn za sob drzwi i pozostali sam na sam.
Wyszczerzy w umiechu zby.
	- I wtedy bdziemy oboje w takiej samej sytuacji.
Oko za oko, reputacja za reputacj.
Poza tym, Lily, nie masz w tym miecie dobrej opinii, ktr mona by zniszczy; przekonaem si o tym ju dosy dawno.
	- Spojrzaa na wcieka ponad stoem, a on rzek: - Wszyscy w Bostonie syszeli, e John Adams oeni si ze sw irlandzk gospodyni.
Wszyscy, naturalnie, ktrzy si licz, wydaje si wic, e ty si w tym miecie nie liczysz.
Musi by dla ciebie czym cakiem nowym fakt, e nie zostaa przyjta.
	Tonem obronnym powiedziaa:
	- Mam swoich wasnych przyjaci.
	- Tak, o nim take syszaem.
- Podbrdek Lily a podskoczy ku grze i wpatrzya si w Finna wytrzeszczonymi oczyma.
- Ned Sheridan
	- doda.
- Przystojny, mody aktor.
	- Rodzina Neda przygarna mnie po zatoniciu "Hibernii".
Opiekowali si mn jak rodzon crk.
Ned jest dobrym czowiekiem, to mj przyjaciel...
A zreszt, po co to wszystko?
- rzeka ze wzruszeniem ramion.
- Nie mam zamiaru si tumaczy.
Przyznaj, polubiam Johna, poniewa by to dla mnie jedyny sposb wydostania si z ycia wypenionego harwk.
Jakie miaam inne wyjcie?
A poza tym jest on miym czowiekiem, dobrym i agodnym i szczerze go kocham.
Tylko...
	- Tylko co?
	Patrzya na niego bagalnym wzrokiem.
	- Czy musz tumaczy?
	- Niczego nigdy nie musisz mi tumaczy, Lily.
Myl, e znam ci lepiej ni siebie samego.
- Sign rk poprzez st i uj jej do.
- Lily, co stao si z dzieckiem?
	Lily poczua, e krew odpywa jej z twarzy, z y, wreszcie z serca, ktre zmienio si w kawaek kamienia.
Wyuczya si ju nigdy nie myle o dziecku; nikt o nim nie wiedzia, poza Nedem, ktry jednak nigdy nie mwi na ten temat.
Pogrzebaa swojego syna na samym dnie pamici, razem z Dermotem Hathawayem.
	- Ja...
ja nie wiem - rzeka w kocu.
	- Nie wiesz?
Ale przecie musisz wiedzie.
Czy wskutek katastrofy statku poronia?
Czy ono umaro, Lily?
	Zerwaa si na rwne nogi i pobiega ku drzwiom, lecz on chwyci j za ramiona i obrci twarz do siebie.
	- Lepiej odpowiedz mi na to pytanie, Lily - rzek szorstko.
- Rozmawiamy o dziecku, ktre omal nie zniszczyo ycia nam obojgu.
	- Oddaam je - odpowiedziaa sabym gosem.
- Nie mogam nawet znie jego widoku.
Dla mnie ono nigdy nie istniao.
	Pomg jej usi na krzele i stan obok, patrzc na ni.
- Powiedz mi, kto to by - rzek - abym mg wiedzie, kogo mam za to zabi.
	Spojrzaa na niego z przeraeniem.
Byo dla niej jasne, e mwi powanie.
	- W takim razie musisz zabi mnie - westchna - poniewa to ja jestem winna.
To ja zrzuciam win na ciebie tak, jak robiam to zawsze, mylc, e pniej wszystko jako zaatwi.
- Zoya gow w doniach.
	- Mj Boe, byam taka naiwna -jkna bolenie - i taka gupia.
Finn patrzy na ni peen litoci; nie pakaa, a on wiedzia, e dziao si tak dlatego, e wczeniej ju wylaa wszystkie zy.
Zapragn otoczy j ramionami, lecz nie zrobi tego.
Uj tylko jej do i powiedzia:
	- Przepraszam.
Przed chwil uznalimy, e przeszo naley po grzeba.
Zapomnijmy o tym, Lily.
Po prostu cieszmy si z dzisiejszego wieczoru, z tego, e znw jestemy razem.
	Spojrzaa na niego z nadziej, e naprawd tak myli i e si jej upieko, bo Finnju nic nie powie jej mowi.
	- Och, Finn - powiedziaa drcym gosem.
- Tak bardzo mi ciebie brakowao.
	- A jak mi brakowao ciebie...
Czy kiedykolwiek przyszo ci do gowy, e ty i ja bdziemy siedzie razem przy kolacji tak jak teraz?
Umiechna si.
	- Nigdy.
I to do tego w twym wasnym wspaniaym domu.
Widocznie jeste jeszcze bystrzejszy, ni sdziam, skoro tyle zdoae osign.
	- Pracowaem na to cholernie ciko.
Da zreszt te.
Ach, ale widz, e nic nie wiesz o moim bracie.
Na pewno syszaa ju o sklepach Daniela?
Zacz od jednego, a teraz ma ich dwa tuziny, i przez cay czas si rozrastaj.
- Umiechn si z dum.
- Czy mogaby kiedykolwiek pomyle, e Da okae si biznesmenem?
A nie syszaa jeszcze tego, co najlepsze.
Mylaem, e moe czytaa o nim w bostoskich gazetach.
Da by senatorem stanu Massachusetts, a teraz zosta wybrany do Kongresu.
Mj starszy brat siedzi sobie tam, w Waszyngtonie, uprawiajc po lityk i zmieniajc prawa.
- Popatrzy na Lily wyzywajcym wzrokiem, jakby chcia powiedzie, eby sprbowaa dokona wicej, jeli potrafi.
	Ta za przypominaa sobie dwch modych braci Irlandczykw i rado, przepeniajc ich owego dnia w stajniach, kiedy jej ojciec wynis Finna do stanowiska stajennego, a z Dana zrobi naganiacza.
	- Jacy wy obaj jestecie inteligentni!
- nie moga wyj z podziwu.
- Ja zdoaam tylko wyj za m dla pienidzy, za to ty wraz z Danem odkrylicie tajemnic sukcesu.
	Finn zapomnia o przeszoci, napawajc si przyjemnoci goszczenia Lily tu, w swoim domu; Lily siedzcej naprzeciwko niego i tak blisko, e wystarczyo wycign rk, by jej dotkn.
I rozpaczliwie pragn chwyci j w ramiona; chcia tego bardziej ni czegokolwiek innego w wiecie.
Westchn.
Tak; to si nigdy nie zmieni.
	- O Jezu!
- wykrzykna, gdy po kolacji rzucia si na sof ustawion przed kominkiem w salonie.
- Jestem taka szczliwa, Finnie OKeeffe, ach, jaka szczliwa, e ci odnalazam.
Mojego starego przyjaciela.
	Usiad przy niej i obj j ramieniem.
	- Czy tylko tym bylimy dla siebie, Lily?
Przyjacimi?
Lily spojrzaa w jego szczup, urodziw twarz, ktra znalaza si tak blisko jej twarzy, teraz ju starsz; na piersiach czua dotyk jego silnego ciaa; i patrzya w oczy jedynego mczyzny, co do ktrego miaa pewno, e kochaa go zawsze.
Dreszcz podniecenia przeszed wzdu caego jej ciaa, wdrujc od czubkw palcw u stp a do ldwi, brzucha i piersi, a kiedy dotar do jej warg, pocaowaa Finna.
	- Tego wanie pragn - rzeka do siebie, wtulajc si jeszcze bardziej w jego objcia.
- Wanie tego zawsze pragnam.
Ju od chwili, gdy na tyle dorosam, eby rozumie, co to jest mio.
	Rce Finna pieciy j, a ona chciaa, by nie przerywa tego nigdy.
Dermotowi prawie udao si j zniszczy, a Ned Sheridan przywrci j yciu, ale to Finn by tym, ktrego zawsze kochaa.
Zrobiaby wszystko, o co by j poprosi, dosownie wszystko.
Tylko nie w tej chwili.
	Odsuna go od siebie.
	- Nie mog - powiedziaa drcym gosem.
- Nie tutaj...
	- Wic przyjed do Nowego Jorku.
	- Jutro - zgodzia si szybko.
- Bd na pewno.
	Odprowadza j do domu cichymi i zimnymi ulicami, owietlonymi latarniami gazowymi, czsto zatrzymujc si w ciemnych miejscach, eby j pocaowa.
Przy gwnych drzwiach do jej domu yczyli sobie konwencjonalnie dobrej nocy, a Lily wsuna do torebki wizytwk z nowojorskim adresem, ktr jej da.
	Jutro wieczorem - szepna.
- O sidmej.
	Spostrzega, e jego oczy zajaniay umiechem.
	- Bd czeka - obieca.
	W Nowym Jorku pada nieg; grube wirujce patki gadk warstw pokryway chodniki, a gdy Lily pieszya do willi Finna, przystrajay jej czarne wosy niczym lubne konfetti.
Miaa na sobie swj paszcz ze zocistych soboli i tak sam czapk w rosyjskim stylu, tak e gdy Finn, otworzywszy drzwi, ujrza j, rozemia si i powiedzia, e z zarowionym nosem i rowymi policzkami wyglda kropka w kropk jak zmarznity zoty niedwiadek.
	- Ale to ty bye niedwiadkiem - rzeka ze miechem.
- Czy nie pamitasz, jak ci zmusiam, eby zataczy dla Ciel?
	- Pamitam - odpowiedzia, wydobywajc j z okrycia.
	- Czy w ogle mi to kiedy wybaczye?
- zapytaa, wykonujc obrt w jego ramionach i umiechajc si do niego.
- Wybaczyem ci to naprawd i wiesz o tym.
	- I...
i wszystkie inne rzeczy, ktrymi sprawiam ci przykro?
Wzruszy ramionami.
	- Ty wiesz, e kady zawsze ci wszystko wybacza, Lily.
	- Och, Finn - zawoaa uszczliwiona, podnoszc rce i splatajc je wok jego szyi.
- Nie mog uwierzy, e jestemy tutaj naprawd.
Znowu razem.
Prawie jak za dawnych czasw.
	- Tyle e jeszcze lepiej - zamrucza, zagbiajc twarz w jej wosy - poniewa teraz ty i ja jestemy sobie rwni, Lily.
Mog trzyma ci w objciach.
A nigdy bym si na to nie odway - za tych dawnych czasw.
	Jej chodne usta zczyy si z jego ustami i przylgnli jedno do drugiego, pijc siebie nawzajem.
Po czym Lily odsuna go ze miechem.
	- Nie mog oddycha - poskarya si.
Finn zacz wyjmowa szpilki z jej wosw, ktre opady lnic czarn fal i signy jej pasa, on za przeczesywa je domi, zdumiewajc si ich pachnc mikkoci.
	Wzi j za rk i razem przeszli do sypialni.
By to pokj z ciemno zielonymi cianami i wysokimi regaami penymi ksiek.
Na parkiecie lea turecki dywan, a szerokie ko przykrywaa kapa ze zotego aksamitu.
	Finn wcign Lily w krg wiata lampy stojcej przy ku i znowu pocaowa.
Odpi cay tuzin malekich guziczkw z tyu jej sukni z mikkiej fioletowej weny.
Suknia spada jej z ramion, a ona odwrcia si i pynnym ruchem objwszy jego szyj, zacza go caowa.
Pragna go a do blu; nie bya w stanie myle o niczym innym, tylko o doniach Finna na swej nagiej skrze, przycigajcych j coraz bliej i bliej.
	Wysuna si z halki i stana przed nim, on za wpatrywa si w ni szeroko otwartymi oczyma, jak w cudowne zjawisko.
Przepeniona szczciem, powiedziaa:
	- Wszystko w porzdku.
Finn, ukochany.
Tak wanie ma by.
I znw podesza do niego, by da si wzi w ramiona, a on j pocaowa, po czym unis do gry i pooy na zotym aksamicie ka.
	Patrzyli na siebie zafascynowani, podczas gdy zrywa z siebie ubranie, a potem szed ku niej.
Zdj jej bielizn tak delikatnie, jakby rozpakowywa posek z cennej porcelany, po czym spojrza na ni, lec nago w jego ku.
Jego oczy wdroway od koniuszkw jej rowych palcw u stp, wzdu gadkich ng i poprzez smuk krzywizn jej bioder, gbsze wygicie talii, a do przelicznych ukw piersi.
Ujrza ciemnorowy rumieniec podniecenia na jej policzkach i chmur poyskliwych czarnych wosw rozpostartych wok niej niczym peleryna.
Rozchylone czerwone usta oczekiway jego pocaunkw, a szafirowe oczy, lnice jak brylanty, spoglday w jego oczy bez cienia wstydu, gdy tak pysznia si przed nim swoj nagoci.
	- Jeste najpikniejsz z dziewczyn, jakie widziaem - powiedzia, ujmujc jej stop i caujc kady z idealnie ksztatnych palcw.
	- Czy wiele ich widziae, Finnie?
- zapytaa z nagym ukuciem zazdroci.
	- Dostatecznie duo, eby mc porwna.
Wycigna ramiona i powiedziaa namitnie:
	- Myl, e czekaam na ciebie przez cae ycie.
	Przywarli do siebie, ciao do ciaa, usta do ust i poczua, jak on dry z podania.
A kiedy wreszcie j bra, by w nim cay ten ogie i namitno, jakiej akna od Neda.
	- O Boe, wcale nie przestawaj, w ogle nie wychod ze mnie; nie, nie - wydawaa namitne okrzyki, a on wzi j raz jeszcze.
	Leeli potem wyczerpani, nadal jeszcze spleceni.
Unis jej gow i patrzyli na siebie z pasj i czuoci.
	- Zawsze ci kochaem - powiedzia cichym gosem.
I bya to prawda.
Pogadzia go po twarzy, a on ucaowa jej do.
	- A ja zawsze kochaam ciebie - odrzeka.
- Myl, e wiedziaam o tym, lecz byo to zakazane.
	- Teraz ju nie - powiedzia, a ona si umiechna.
	- Teraz ju nie - przyznaa.
	Finn usiad i ze stolika przy ku wzi naszyjnik z "wzem mioci".
Zakoysa nim przed jej oczyma, umiechajc si do niej.
	- A wic jednak go nie sprzedae!
- wykrzykna.
	- Jak bym mg sprzeda?
- zapyta zagadkowym tonem.
- Przecie nalea do ciebie.
	- Do mnie te naleao tamtych pidziesit zotych suwerenw - przypomniaa mu.
	Niedbale wzruszy ramionami.
	- Zawsze si powiada, e kradzione nie tuczy.
Kto mi je ukrad.
Zamiaa si.
	- Biedny Finn.
Ani razu nie moge postawi na swoim, prawda?
	- A do dzisiaj nie mogem - powiedzia, przesuwajc diamenty wok jej szyi i zapinajc je.
	Pooya si znw na poduszkach, w chmurze swych wosw - miaa na sobie tylko diamentowy naszyjnik - a na jego ustach pojawi si umieszek satysfakcji.
	- Nigdy si nie dowiesz - powiedzia mikko, nachylajc si, eby j znw pocaowa -jakie mnstwo razy widziaem ci w swej wyobrani
dokadnie w taki sposb.
- Pooy si przy niej, i wzi j w objcia, czujc si jak czowiek, ktrego fantastyczne sny speniy si wanie co do joty.

	40. Maudie
	Ardnavama
	No c, dzi mamy dzie zacinajcego deszczu.
Kropelki spywajce po szybach okna w salonie zamazuj mi widok trawnika i obawiam si, e moje liczne wysokie stokrotki wanie w tej chwili miady ulewa, a wiatr sieje zniszczenie pord r "Gloire de Dijon"," ktrych zapach w czasie tego jedynego miesica, kiedy kwitn, wart jest oczekiwania na przez ca reszt roku.
Przypuszczam, e nasz irlandzk po god moglibycie nazwa "gr ywiow".
Nie moe si ona rwna jednak z t dug, mron nowojorsk zim, ktr Lily przeywaa jako kochanka Finna.
	Lily mwia Ciel, e owej zimy chonli siebie nawzajem z ca na mitnoci.
Jako udao jej si omami swego biednego ma, ktry uwierzy, e Lily oddaje si pracy dobroczynnej.
Zajmowaa apartamencik w hotelu Fifth Avenue, lecz korzystaa z niego rzadko.
Bya w ku Finna rano, kiedy wychodzi do biura, czekaa na rwnie w ku, gdy wieczorem wraca do domu.
Nie wiem, co porabiaa w cigu dnia.
Nie sdz, eby kiedykolwiek o tym wspominaa.
To si w ogle nie liczyo.
Liczyo si tylko dla Neda Sheridana.
	Ned przyjecha ze swego objazdu do domu akurat tego dnia, kiedy Lily zbiegiem okolicznoci wrcia z weekendu spdzanego w Bostonie i znajdowaa si w swoim hotelowym apartamencie.
Wiedziaa, e musi mu powiedzie i bolao j to, ale szalaa za Finnem do tego stopnia, e nic ju nie miao znaczenia.
	Powiedziaa Nedowi bez ogrdek, e midzy nimi wszystko jest skoczone, a jego twarz staa si szara pod wpywem wstrzsu.
	- Ale ja pragn oeni si z tob - rzek oszoomiony.
	- Wiesz, e nigdy nie byabym szczliwa jako ona aktora - po wiedziaa smutnym gosem.
- Mwiam ci to dostatecznie czsto.
To by si nigdy nie uoyo, Ned.
Ty jeste zawsze w rozjazdach, przemieszczajc si z miasta do miasta - nic, tylko pocigi, pokoje hotelowe i zimne teatry.
	Dotknity, spoglda na ni.
	- Ale ja jestem aktorem - powiedzia.
- Nie mog ju tego zmieni, Lily.
Czym innym mgbym si zajmowa?
	- Niczym innym, Ned, kochanie - rzeka uspokajajcym tonem.
- Dla ciebie twoja kariera jest wszystkim.
Ma wiksze znaczenie ni ja.
A w kocu kim ja jestem, eby pozbawia teatr jednej z jego najwietniejszych gwiazd?
Poza tym - dodaa, kamic - musz wrci do ma.
	Kiedy wychodzi, powiedziaa:
	- My zawsze pozostaniemy przyjacimi, Ned, prawda?
Nie potrafiabym wyobrazi sobie ycia, w ktrym by gdzie nie byo ciebie.
- A on, biedny, kochany idiota, pochwyci skwapliwie, jak zwykle, okruchy z jej paskiego stou.
	- Zawsze - zgodzi si, wkadajc w to mae swko wszystkie swoje nadzieje.
	Ale Lily nie miaa czasu nawet dla przyjaciela i pozbya si Neda ze swego ycia z rwn atwoci, z jak ju wczeniej zapomniaa o swoim dziecku, urodzonym w Nantucket przed dziesiciu laty, moga bowiem myle wycznie o Finnie.
	Nowy Jork
	Po jakich dwch miesicach Ned, ktry czu si zraniony i nie po trafi zapomnie, polubi swoj sceniczn partnerk, Juliet Scott.
Lily przeczytaa o tym w "New Jork Herald".
	- Jak on mg si oeni?
- zadawaa sobie pytanie oszoomiona.
- Przecie jeszcze dwa miesice temu przysiga mi nie gasnc mio.
Przysiga, e zawsze bdzie moim przyjacielem.
	Potem jednak zapomniaa o nim, poniewa stwierdzia, e jest w ciy.
Niemale wyczuwaa ten moment zderzenia, gdy ich ciaa zczyy si ze sob, by pocz dziecko.
Wszystko to byo tak cudowne i tak najzupeniej rne od strachu i upokorzenia, ktrych doznawaa poprzednim razem, e przepeniona radoci, zacza taczy dokoa pokoju.
	Ich romans trwa ju od piciu miesicy.
W powietrzu unosia si wiosna i Lily obliczya, e jej dziecko urodzi siew padzierniku.
Bdzie musiaa rozwie si z Johnem i wyj za Finna.
Bo wanie tego pragna: zosta pani Finnow OKeeffe James.
Widziaa teraz swe ycie, jak ciele si przed ni tysicem promiennych i ciepych dni szczcia.
Na pewno kupi jaki dom na wsi, gdy nie chce, eby jej syn wychowywa si w miecie, wdychajc wszystkie te brudy.
A ona musi znale dobr niani dla chopca i ca sub do domu - i ach, tysic spraw do zaatwienia pozostanie na jej gowie.
	Kiedy ju si pobior, zaczn przyjmowa goci jak naley, a kto lepiej ni ona wie, jak si to robi?
Otoczy ich tum przyjaci, a ona i Finn bd si kocha nawzajem do koca ycia, tak namitnie i tak bezgranicznie, jak kochaj si teraz.
Zadraa z podniecenia, wspominajc, jak rzucaj si w ku na siebie niby dzikie zwierzta.
Pniej ju traktuj si nawzajem z delikatn czuoci, lecz w chwili, gdy si kochaj, Lily da od niego siy i namitnoci - i dostaje to.
	Stanowi tak idealn par, mwia sobie z zadowoleniem Lily, gdy bez popiechu zaywaa kpieli, przygotowujc si do powrotu Finna o sidmej.
Sukienk woya prost: bia, usian malekimi niebieskimi kwiatkami.
Niebiesk szarf zawizaa ciasno wok talii, mylc z satysfakcj, e ju niedugo nie bdzie moga tego robi.
Wosy ci gna z tyu wstk w dobranym kolorze, spryskaa si swymi perfumami o korzennym, orientalnym zapachu, a na ramieniu przypia pczek fiokw.
Wpatrzya si w swoje odbicie w lustrze: wygldaa jak dawniej, kiedy miaa siedemnacie lat.
	Usyszaa Finna, kiedy wchodzi i wybiega z sypialni, eby go przy wita, z twarz rozwietlon swym sekretem.
Zachwycao j nowe ycie, ktre widziaa przed sob, i nie moga si wprost doczeka chwili, gdy mu o wszystkim powie.
To by Finn: przyjaciel jej dziecicych czasw, jej powiernik, wspzawodnik porannych gonitw konnych przez pla w Ardnavamie.
Jedyny czowiek na wiecie, ktry naprawd j rozumia, a ich nowe, wsplne ycie miao powsta jak feniks z popiow przeszoci.
	Podekscytowana powiedziaa mu o dziecku i planach, jakie ju po robia co do ich nowego ycia, a on sta przy oknie i spoglda w d, na ulic, tak jakby mwia mu o kim innym.
	- I jestem pewna, e to bdzie syn - rzeka uszczliwiona.
- Czuj to przez skr.
	Finn wiedzia, e oto nadszed wreszcie moment prawdy.
Nawet wtedy, gdy si kochali, nigdy nie pozwala sobie zapomnie o ranach, jakie mu niegdy zadaa.
Jtrzyy si one nieustannie rozdrapywane, on za rozmylnie nie chcia, aby si zabliniy, eby przypomnie sobie, gdy nadejdzie stosowna pora, co musi zrobi.
Zamierza odpaci jej, nawet gdyby miao go to zabi.
	- Ach, tak - powiedzia ozibym tonem - wic wreszcie speniem zadanie, ktre przypado mi w udziale dziesi lat temu, Lily.
Teraz moesz ju wraca do swego sympatycznego ma i wychowywa dziecko.
Ono moe by rwnie dobrze jego, jak i moje i nie istnieje sposb na udowodnienie, e jest inaczej.
Zrobia kawa dobrej roboty, zachowujc nasz romansik w tajemnicy.
Prawdopodobnie on nawet si niczego nie domyla.
	Gapia si na niego z otwartymi ustami i oczyma rozszerzonymi szokiem, a wtedy doda ostateczne pchnicie noa.
	- Nie oeni si z tob, Lily Molyneux.
Jeste zbyt wysoko urodzona dla takich, jak ja.
	Splota rce, potrzsajc z niedowierzaniem gow.
To jaki niepojty art, ktry robi jej Finn.
To nie dziao si w rzeczywistoci; to nie moga by prawda.
Wiedziaa przecie, e j kocha.
	Finn obserwowa j w milczeniu.
Wiedzia, jaka jest Lily.
Dopiero kiedy uczyni z niej zero, dokadnie tak, jak stao si to z nim samym, zawrci, eby j uratowa.
A nie mia wtpliwoci, e ona znowu przy biegnie do niego.
Wtedy powie jej, jak bardzo j kocha, powie, e jej pragnie, e naley i zawsze bdzie naleaa do niego.
Ale jeszcze nie teraz, bo jego rany s gbokie.
Lily zawsze robia dokadnie to, co chciaa i zawsze otrzymywaa to, co chciaa mie.
Ale nie tym razem.
Teraz Lily musiaa dosta nauczk.
	Po wielu latach Lily opowiadaa Ciel, e nawet nie pamita, w jaki sposb wysza z apartamentu Finna i wrcia do hotelu.
Nie bya w stanie pamita take drogi powrotnej do Bostonu, a tylko straszliwy bl w sercu i obecno nowego dziecka wewntrz niej.
"Nastpny bkart" - rzeka z gorycz, tyle e tym razem jest poczty w mioci.
	Wrcia do ma, a jej ycie znowu zostao obrcone w gruzy.
Jednake raz jeszcze doszed do gosu jej dawny instynkt samozachowawczy, uoya wic plan dziaania.
Powie Johnowi, e spodziewa si dziecka, ten za przyjmie jako rzecz oczywist, i zostanie ojcem.
Jeden problem po zostawa do rozwizania: odkd bowiem zwizaa si z Finnem, unikaa mowskich zalotw, tak e dziecko adn miar nie mogo by jego.
	Wiedziaa, e tylko jedno musi zrobi, jeli ma si uratowa, tego wieczoru wic ubraa si do kolacji w swe najadniejsze rzeczy.
Uya perfum, ktre John lubi, woya bkitn sukni i kolczyki z szafirw, a potem zabraa go ze sob do ka.
Po kilku tygodniach z porozumiewawczym umieszkiem oznajmia mu, e jest w bogosawionym stanie.
	Johna Adamsa zachwycia myl, e zostanie ojcem, bdc w tym wieku: przekroczy ju przecie szedziesitk.
	- Powiada si, e nigdy nie jest za pno - rzek jowialnie do Lily i owin j kokonem wygd, podarkw i luksusw.
Przynosi jej narcza kwiatw i olbrzymie puda belgijskich czekoladek, a take dawa co wieczr do wypicia kieliszek swego najlepszego porto, poniewa uwaano, e to dobrze robi na krew.
Kaza jej lee w ku a do pnego ranka, nalega, eby kada si wczenie spa i planowa dla niej kady dzie po to, by nie zmczya si zanadto - a wreszcie mylaa, e z tego wszystkiego przyjdzie jej oszale.
I ani razu nie dostaa jednego sowa wiadomoci od Finna.
	Z zazdroci czytaa w gazetach o Nedzie i jego modej onie, o tym, jak fascynujc i wyrafinowan stanowi par, dwie gwiazdy byszczce zarwno na scenie, jak i poza ni.
Z irytacj cisna gazet na podog.
Do diaba, pomylaa, auj, e to nie o mnie mowa.
Powinna wyj za Neda, a wtedy ona byaby t, ktra si pawi w jego sawie, zabawiajc si na wszelkich przyjciach i premierach.
A dziecko miaaby od Neda, nie od Finna.
	Wiedziaa jednak, e prawda jest inna.
Chciaa mie dziecko Finna OKeeffea tak ogromnie, e bya skonna lee plackiem w ku przez caych dziewi miesicy, gdyby zasza taka potrzeba.
Poniewa kiedy ju urodzi to dziecko, losy ich odwiecznej walki o panowanie odwrc si znowu.
Majc przy sobie syna Finna, ona znw bdzie gr.
Z dusz ponc gniewem ustatkowaa si i czekaa.

	41.
	Ned przebywa w San Francisco, kiedy polubi Juliet.
Wystawiali sztuk sensacyjn, w ktrej ona graa morderczyni, w jednej ze scen skradaa si ku ofierze, ciskajc zakrwawiony n w rce.
Wygldaa jak pikna Walkiria z jasnymi wosami spywajcymi na plecy.
Gdy obydwoje znajdowali si na scenie, publiczno olniona bya poczon potg ich talentu, zamierajc przy kadym sowie, oklaskujc kade wejcie i wyjcie.
	Poza scen Juliet nie wydawaa si adna: wszystkie potrzebne skadniki urody nie harmonizoway ze sob.
Jej nos by o uamek za krtki, a brzowe oczy - po prostu troszeczk za mae.
Usta, cho ksztatne, miaa raczej wskie, a podbrdek odrobin za spiczasty.
Wspaniae wosy, dugie, zociste i wijce si, z caym tuzinem rnych odcieni, ktre nadaway im wygld ywego pomienia, nosia spitrzone na gowie zgodnie z mod, co dorzucao jej jeszcze kilka centymetrw wzrostu, a do ostrym rysom twarzy przydaway mikkoci.
	Kiedy tournee dobiego kresu, Ned zabra j w podr polubn na Hawaje.
W chwilach, gdy akurat nie toczyli ze sob walki, Juliet potrafia go rozmieszy, a wtedy czu si lepiej, aczkolwiek wtpi, czy jeszcze kiedykolwiek w yciu bdzie naprawd szczliwy bez Lily.
	Wprawdzie nie wiedzia, czy jest zakochany w Juliet, za to na pewno zakocha si w Hawajach i w ich gorcym tropikalnym klimacie.
Ned pragn zosta na Hawajach ju na zawsze, ale poniewa nie byo to moliwe, zabra nowo polubion maonk - gdy teatry zamknito na okres wakacji letnich do swego rodzinnego Nantucket i zarzdzi, by na dziace przy legajcej do starego Domku Morskich Mgie w Sconset wybudowano letni dom, replik tego, w ktrym si rozkocha na Hawajach.
	Przygotowania nadzorowa sam, podczas gdy Juliet z nudw do chodzia do obdu.
Rodzina Sheridanw raczej przypada jej do gustu, cho o ich najmodszym synu Juliet mylaa, e jest nadsany i impertynencki.
"Boy" Sheridan przez tak dugi czas po urodzeniu pozostawa bez imienia, e nawet gdy ju wreszcie go ochrzczono, nadal nazywany by mianem "Boya" i w jaki sposb przylgno to do niego.
Sheridanowie czekali bardzo dugo, majc nadziej, e Lily powrci, lecz ostatecznie nadali dziecku imi dobrego chrzecijanina i zaoyciela kocioa metodystw, Johna Wesleya.
	By wysokim i smukym jedenastoletnim chopcem o czarnych wosach, zmysowych rysach twarzy i ciemnych oczach, w ktrych pona uraza do caego wiata.
Uczszcza do tutejszej szkoy, cho Alice Sheridan powiedziaa, e uczniem jest zym i nieuwanym.
	- Pomimo to jest dobrym chopcem - rzeka, cho Juliet si zdawao, e wychwycia w jej gosie cie wtpliwoci.
Opowiedziaa Juliet o tym, jak rodzona matka porzucia chopca, a oni wychowywali go jako wasne dziecko.
	- Moliwe, e zanadto mu pobaalimy; dziewczta zawsze trzsy si nad nim, a i ja nie byam lepsza - powiedziaa ze smutkiem.
	Juliet spojrzaa na "Boya", ktry zmaga si z zadanymi lekcjami.
Spostrzega, e to jaki kopot z matematyk, a poniewa ona wanie matematyk znaa dobrze, odezwaa si:
	- Daj mi rzuci okiem.
Moe potrafi ci pomc.
Podnis gow znad ksiki i popatrzy na ni.
	- Nie potrzebuj twojej pomocy - rzek penym wciekoci szeptem.
Jego ciemne oczy miay tak dziwny, zimny wyraz, e Juliet wybiega przestraszona z pokoju.
Znalazszy si w socu na zewntrz, powiedziaa sobie, e chyba zwariowaa, skoro wystraszya si jedenastolatka.
Nadal jednak przejmowa j dreszcz na wspomnienie nienawici w jego gosie i zimnego wyrazu oczu.
	W padzierniku Juliet i Ned wystpowali w premierowych przedstawieniach dwch rnych sztuk.
Ned by wanie w Bostonie na generalnych prbach przed Broadwayem, kiedy reyser powiedzia mu, e jest do niego telefon.
Podnis suchawk, przypuszczajc, e to Juliet, lecz usysza Lily.
Powiedziaa mu, e jest w domu, e strasznie za nim tskni i czy on nie zechciaby jej przebaczy i przyj do niej na herbat tego popoudnia.
	Rzuci wszystko, zostawiajc swoj trup, ktra kutykaa przez prb ju bez niego, i popdzi, by znale si przy Lily.
Nic nie byo w stanie utrzyma go z dala od niej: ani poar, ani wojna, ani jego ona Juliet.
Lily wezwaa go, wic poszed.
	Czu si u szczytu szczcia, gdy zadzwoni do drzwi i przez nie mia pokojweczk zosta wpuszczony do rodka.
Poprowadzia go po imponujcych schodach do "buduaru pani".
	Lily staa przy oknie.
	- Widziaam ci, jak nadchodzie ulic - powiedziaa, umiechajc si.
- Prawie biege, tak jakby nie mg si doczeka, eby ju tu by.
	- Nie mogem si doczeka, eby ci zobaczy - odrzek.
Spojrza na jej nabrzmiay brzuch i jkn.
	- To nie dziecko Johna - powiedziaa smutno.
	- Czy on o tym wie?
- rzek zdumiony Ned.
Pokrcia gow.
	- Wierzy, e to jego.
Tak jest lepiej.
W ten sposb obydwoje cierpimy mniej.
	Opowiedziaa mu ze znueniem w gosie o Finnie i wyznaa, jak bya idiotk, a on uj jej rce i ucaowa.
	- Lily - powiedzia - to dziecko powinno by nasze.
Uczyniaby mnie najszczliwszym mczyzn pord yjcych.
	- Nie mog z siebie zrobi takiego pomiewiska - rzeka z gorycz.
- Och, Ned, dlaczego ja nigdy najpierw nie pomyl?
Dlaczego, no dla czego, musiaam si zakocha w Finnie?
Taka jestem gupia.
Chyba nigdy nie zrozumiem, o co chodzi w mioci.
Nigdy jej nie pojm we waciwy sposb.
	Rzucia na spojrzenie spod rzs.
	- Czy nadal jeste moim przyjacielem?
- spytaa z nadziej.
	- Na zawsze - powiedzia, klkajc u jej stp.
	Maa pokojwka zastukaa delikatnie do drzwi i wesza, niosc na tacy herbat.
Przystana, wpatrujc si niepewnie w synnego aktora, klczcego u stp pani.
	- Wszystko dobrze - rzeka Lily.
- Postaw tylko tac tam, na maym stoliku.
- Rozemiali si, kiedy pokojwka pdem wybiega z pokoju, eby powiedzie subie w kuchni, co przed chwil widziaa.
- Myl, e oni wszyscy s zelektryzowani tym, e jeste tutaj - powiedziaa Lily, nalewajc herbat.
- Ja zreszt te.
	- Kiedy dziecko ma si urodzi?
- Ned nie mg oderwa od niej oczu, mylc o tym, e gdyby tylko bya jego on, nosiaby teraz w onie jego dziecko.
	- W tym tygodniu, albo w nastpnym.
- Wzruszya ramionami w gecie zmczenia.
- Chocia John myli oczywicie, e to potrwa jeszcze miesic lub co w tym rodzaju.
To ma by "wczeniak".
Westchna, zadajc sobie z gorycz pytanie, czy kiedykolwiek w ogle nastpi kres jej kamstw i podstpw.
	Nalaa herbaty, poczstowaa go ciastem i zapytaa o on.
	- Juliet jest cudown aktork- powiedzia - lecz jzyk ma city.
- Pokaza zby w kwanym umiechu.
- Myl, e trzyma mnie w cigym napiciu.
	- Mam nadziej, Ned, e bdziesz bardzo szczliwy, ale...
	- Ale co?
- podnis pytajco brwi.
	Lily ogarn nagle strach, e go straci.
	Nie opuszczaj mnie, dobrze?
Obiecaj, e pozostaniesz moim przy jacielem.
Obiecaj mi, e nie opucisz mnie, jeli ci bd potrzebowa.
Jestem taka samotna.
Sama jedna.
	- Bd przy tobie - obieca.
	Nastpnego tygodnia Lily zacza rodzi.
O szstej wieczr podczas nieobecnoci Johna.
Przyjecha lekarz, a ona mu przysiga, e dziecko musi by wczeniakiem, cho obydwoje wietnie wiedzieli, i jest donoszone.
Nie mia jednak prawa wygasza uwag, kiedy wic wresz cie pojawi si John i zmartwiony zapyta, czy z jego on nie dzieje si nic zego, cho dziecko urodzio si o tyle za wczenie, lekarz rzek uspokajajco, e wszystko idzie dobrze i nie ma potrzeby si martwi.
	Przez ca noc John przemierza bibliotek, Lily za dzielnie zaciskaa zby, przezwyciajc kolejne fale blu, a po dziesiciu godzinach syn Finna przyszed na wiat.
	John z dum przyjrza si dziecku lecemu w aurowym wenianym szalu w ramionach swej matki.
	- Podobny jest do ciebie, Lily!
- wykrzykn.
Ale ona wiedziaa, e to nieprawda.
By podobny do Finna.
Po tygodniu, pewnego wieczoru okoo smej rozleg si dzwonek u drzwi i pokojwka oznajmia Johnowi, e przyszed wanie do niego pan James.
	- Wprowad go, wprowad!
- zawoa zadowolony.
	- Co za niespodzianka - rzek podchodzc, by ucisn gociowi rk.
- Czemu zawdziczam t przyjemno?
Finn zignorowa wycignit rk.
	- Przykro mi, panie Adams - powiedzia - ale ja nie przyszedem tutaj do pana.
Przyszedem tu do mojego syna.
	John zaintrygowany patrzy na wytrzeszczonymi oczami, a potem twarz zrobia mu si szara.
Nie trzeba mu byo adnych wyjanie; wystarczyo, e przypomnia sobie dugie pobyty Lily w Nowym Jorku, rozdranienie, jakie mu okazywaa, uwodzenie go przez ni, a potem "przedwczesny" pord.
Wystrychnito go na dudka, wymierzajc tym cios w sam istot jego uczciwej, sprawiedliwej natury.
	- Nie mog pozwoli panu na widzenie Lily lub dziecka - rzek spokojnie do Finna.
- Czy zechce pan odej?
Bez wtpienia Lily, gdy tylko poczuje si dostatecznie dobrze, skontaktuje si z panem.
	- Przykro mi, sir - powiedzia Finn, mierzc go smutnym wzrokiem.
John sta si mimowoln ofiar i on nie chcia go rani, lecz nie widzia innego sposobu.
	Patrzy, jak John idzie w stron swego ulubionego fotela przy kominku w bibliotece i zapada si we.
Usiad tam, pustym wzrokiem wpatrujc si w pomienie.
Jego twarz bya pozbawiona wyrazu i wycign rce, by je ogrza.
	Finn wyszed z pokoju, pozostawiajc pana Adamsa sam na sam z jego cierpieniem, po czym wrci do wasnego domu na Louisburgh Square.
To by koniec dla Lily.
Teraz poczeka, a przyjdzie do niego.
I by pewien, e to zrobi.
	Pnym wieczorem John Adams zakrad si cicho na pitro do po koju ony.
Spaa, a on stan i przez jaki czas patrzy na ni.
Powiedzia do siebie, e okaza si starym gupcem, skoro cho przez chwil myla, e kto tak pocigajcy jak Lily nie zostanie mu skradziony; mczynie, ktry tak niewiele wiedzia i rozumia z postpowania kobiet; mczynie po szedziesitce, pochonitemu sw prac tak jak on.
Zaniedba j; oczekiwa od kobiety, tak modej i penej ycia, e bdzie tkwia tu w zamkniciu sama, bez przyjaci, bez spotka towarzyskich, nawet bez jakiej przyjaciki, z ktr mogaby pogwarzy.
Czy mg si po niej spodziewa czego innego ponad to, e zadurzy si w pierwszym przystojnym modym czowieku, jakiego spotka?
	Pomimo to nie mg jej przebaczy.
Na nocnej szafce pooy list, ktry uprzednio napisa.
Mwi w nim, e wyjeda teraz na pewien czas i e chce, aby ona - kiedy poczuje si ju dostatecznie dobrze - opucia jego dom wraz ze swym dzieckiem.
By tu ojciec dziecka, by upomnie si o nie i nie wtpi, e obydwoje udacie si do niego - pisa na kocu.
	Podszed, eby spojrze na ciemnowose niemowl, pice rwnie smacznie jak matka, w eczku obok jej ka i wyda z siebie westchnienie goryczy i alu, e nie jest to jego dziecko.
Kiedy urodzi si syn, on uzna to za najwysze ze swych osigni, ktre przedstawiao dla wiksz warto ni wszystkie jego uczone prace i rzadkie rkopisy, poniewa syn by yw czstk jego samego.
	Zszed ponownie na d i zamkn si w bibliotece.
Przez dugi czas siedzia, rozmylajc, i doszed do wniosku, e by szczciarzem ju przez sam fakt, e nazywa Lily "swoj".
Przez tych ostatnich kilka lat podarowaa mu wicej przyjemnoci, ni dozna w caym swoim yciu.
A teraz nastpi koniec.
	Do zadraa mu, gdy nalewa sobie kolejny kieliszek porto, a kiedy pocign yczek, bl tkwicy mu w sercu rozla si po caej klatce piersiowej i wzdu lewej rki.
Gardo mu si cisno i poczu si tak, jak gdyby si dusi.
Kieliszek wypad mu z doni, rozlewajc wino i plamic pikny, jasny dywan ciemn czerwieni.
Kiedy kurczowo chwyta powietrze, pomyla o Lily, ktra spaa na grze, i prbowa dwign si na nogi.
Chcia zabra tamten list, chcia za wszelk cen j zatrzyma.
Nie umiaby po prostu znie takiej straty, niezalenie od tego, co zrobia.
Bl wzmocni swj ucisk; ciemno otoczya Johna ze wszystkich stron i nieprzytomny upad na podog.
	Suca znalaza go nazajutrz rano, kiedy wesza, eby posprzta.
Wrzasna, widzc pana lecego na pododze i w pierwszej chwili po mylaa, e plama na dywanie powstaa z krwi.
Biegiem zjawia si reszta suby i posano po doktora.
Gdy przyby, stwierdzi, e pan Adams zmar na atak serca i e nie yje ju od kilku godzin.
	Lily obudzia si ju wczeniej i przeczytaa list od Johna, ktry jej przekazywa, e by tu Finn, eby zobaczy swego syna, a on spodziewa si, e opuci jego dom.
Teraz John nie y i Lily wiedziaa - gdy po wiedzia jej to ju przed laty - e wszystko, co posiada, nie wyczajc domu, zostawi dla niej.
	Pakaa gorzkimi zami winowajcy nad nim i pakaa rwnie nad sob.
John okaza si dobrym, agodnym czowiekiem; by dla niej przy stani, lin ratownicz, dawa jej poczucie bezpieczestwa.
A teraz z jej powodu ju nie y.
Cay Boston stawi si na pogrzeb Johna Portera Adamsa.
Wszyscy ci, ktrzy nie chcieli przyjmowa jego ani ony, kiedy jeszcze y, okazywali mu swj szacunek teraz, gdy by ju martwy, nadal ignorowali okryt woalem i pen rezerwy wdow, ktra nawet nie zadawaa sobie trudu, by spojrze w ich stron.
A kryy ju pogoski na temat powodu nagej mierci Adamsa, szczeglnie, i wanie urodzi mu si syn i spadkobierca.
Suba plotkowaa o wyjazdach Lily do Nowego Jorku, tak e wielu spord uczestnikw pogrzebu dodao dwa do dwch, cho nie wiedziano, kim moe by "ten drugi".
Lily bya wic po dwakro potpiona przez bostoskie panie z towarzystwa.

	42.
	Da OKeeffe by w Waszyngtonie jednym z najmodszych czonkw Kongresu.
Grover Cleveland zasiada w Biaym Domu ju po raz drugi i nadal nieustannie walczy z demokratami skupionymi w po tnym Tammany Hali.
Niezalene rysy charakteru Clevelanda doprowadziy do tego, e wystpowao teraz przeciw niemu jego wasne stronnictwo, lecz Da OKeeffe rwnie mia cechy charakteru indywidualisty, ktry sowem wyraa wycznie wasne myli.
By czowiekiem, ktry walczy nie tylko o Irlandczykw, ale take o prawa wszystkich uciskanych imigrantw - i ktry w rwnym stopniu, co sam Cleveland sprzeciwia si apwkom i zawyaniu ochrony celnej.
Prezydent poczu do niego sympati, wic Dana czsto zapraszano na kolacje do Biaego Domu, i to zarwno oficjalnie, jak nieoficjalnie.
	Da uwaa, e Biay Dom stanowi najbardziej majestatyczn budowl, jak kiedykolwiek wzniesiono.
On sam nie urodzi si w Ameryce, wiedzia wic, e nigdy nie mgby zosta prezydentem OKeeffe i posiadaczem wszystkich tych wspaniaoci, ywi jednak nadziej, e pewnego dnia, kiedy si ju oeni i bdzie mia dzieci, jego syn zdoa to osign.
	Posiedzenia Kongresu zajmoway tylko cztery lub pi miesicy w roku, a kiedy letni upa z si ciosu spada na Waszyngton, Da wraca do Bostonu, by zajmowa si swoimi wyborcami i biznesem.
Ten ostatni rozrasta si szybciej, ni Da przypuszcza.
Od swoich pracownikw wymaga dwch rzeczy: uczciwoci i lojalnoci.
"Nieco rozumu te by nie zaszkodzio" - mawia kierownikom sklepw, a ludzi obdarzonych dynamizmem umia rozpozna po arliwoci spojrzenia, dumnym sposobie, w jaki si poruszali i po uporze, z jakim nie przyjmowali do wiadomoci odpowiedzi "nie".
	Paci im dobrze i oczekiwa od nich wytrwaej pracy, ci za, ktrzy uchylali si od obowizkw lub starali si zrzuci swj ciar na kogo innego - byli natychmiast zwalniani, pomimo i dla Dana oznaczao to, e musi pozosta guchy na ich bagalne argumenty o onie i dziewiciorgu dzieciach na utrzymaniu.
"Moe pomylisz o tym nastpnym razem, gdy kto da ci dobr robot" - mwi zimno w takich wypadkach.
	Da wyznawa filozofi, w myl ktrej jeli kto jest po jego stronie tylko w dziewidziesiciu dziewiciu procentach, to nie naley liczy na jego poparcie.
Miar dla niego stanowio sto procent, i stosowa j zarwno wobec swych pracownikw, jak i przyjaci, aczkolwiek w polityce bywao inaczej; tam zapatrywania i przyjaci dawao si przehandlowa nad rzebionymi biurkami i mosinymi spluwaczkami Biaego Domu z rwn atwoci, z jak wymieniao si ploteczki.
	Dziki swej inteligencji i cikiej pracy Da posiada teraz sklepy w czterdziestu duych miastach cigncych si od Wschodniego Wybrzea a na zachd.
Wszdzie tam, gdzie znajdowali si emigranci z Irlandii, by te sklep Daniela.
W bogatych i wytwornych czciach miasta, gdzie zatrudniano irlandzk sub i kucharki, umieszcza wytworne sklepy w eleganckim ciemnoczerwonym kolorze, takie same, jak na Beacon Hill, natomiast w biedniejszych dzielnicach mia do zaoferowania malowane w kolorze koniczyny sklepiki, pene okazyjnych towarw po niszych cenach, liczc w tym wypadku na metod masowej wyprzeday dla zapewnienia sobie zysku.
	Tak wic interes rozwija si na dwa sposoby, a on uwaa si za cakiem ebskiego faceta, ktry zaszed bardzo daleko od czasw, gdy handlowa zegarkami na wiejskich jarmarkach, aczkolwiek zawsze nosi czerwone szelki, ktre stay si jego znakiem rozpoznawczym.
Kade jego zdjcie w gazetach i kady plakat polityczny nieuchronnie musiay pokazywa wielk posta Dana OKeeffe z kciukami zaczepionymi o szelki, w meloniku zsunitym na ty gowy i ze miaym, szerokim umiechem na twarzy.
	W jego yciu nie byo czasu na znalezienie ony ani nawet na kupno domu dla siebie.
Nadal swym miejscem zamieszkania nazywa dwa po koje nad sklepem w Beacon Hill i podobnie jak wikszo pozostaych kongresmanw - na czas tych miesicy, ktre spdza w Waszyngtonie, wynajmowa pokj w jakim pensjonacie.
Posiada pokan sum pienidzy w banku, jego biznes obraca niez fortun, a i kariera polityczna, jak robi, cieszya si powszechnym uznaniem.
Jednak w cigu caego swego ycia nigdy nie mia takiego miejsca, ktre z rk na sercu mg by nazwa domem.
	Jako kongresman z Bostonu, Da czytywa codziennie wszystkie gazety Massachusetts i nie mg przeoczy wiadomoci o nagej mierci jednego z najwybitniejszych bostoskich uczonych, ktry zarazem nalea do jednej z najlepszych rodzin Bostonu.
Z zazdroci przeczyta o akademickich osigniciach Johna Portera Adamsa, o stopniach naukowych z Harvardu i Oksfordu i o wyrazach uznania ze strony uczonych kolegw, jedyn bowiem rzecz, jaka zawsze trapia Dana, by brak wyksztacenia.
	W "Boston Herald" przeczyta o pogrzebie i zwrci uwag, e list aobnikw otwieraa wdowa, pani Lily Adams, i e by tam rwnie sawny aktor, Ned Sheridan, ktry suy jej wsparciem.
A potem z jednej z poredniejszych gazet dowiedzia si, e pani Adams, ktra zaledwie kilka dni przed mierci ma wydaa na wiat syna, bya przedtem znana jako Lily Molyneux rodem z Irlandii i e uprzednio pracowaa jako gosposia Adamsa.
No i e odziedziczya ogromn fortun Adamsw.
	Da odsun swoje sfatygowane skrzane krzeso, opar stopy o biurko, zsun melonik w ty gowy i wpatrywa si przed siebie w gbokim zamyleniu.
Stao si.
Lily Molyneux wrcia, by znw mnie drczy, czy nie?
Podnis gazet i jeszcze raz przeczyta o jej piknym domu na ulicy Mount Vemon i o tym, i jej m mia szedziesit lat, kiedy umar, i e zaledwie kilka dni wczeniej urodzi mu si syn.
	Przypomnia sobie, e dom Finna znajduje si zaledwie dwa kroki od ulicy Mount Vemon i zastanowi go ten zbieg okolicznoci.
Z pewnoci jego brat nie mg przebywa tak blisko Lily i mimo to nie widzie si z ni.
A jednak nigdy o niej nie wspomina.
Finn prowadzi swe pracowite ycie w Nowym Jorku.
Daniel wiedzia, e bez przerwy zajty by tam zmieniajcymi si jedna po drugiej panienkami, natomiast imi Lily od lat nie pado z jego ust.
Da nie zastanawia si, czy pomie mioci obrci si w nienawi, a potem zgas?
Po chwili zdecydowa.
On sam odwiedzi Lily.
	Niezalenie od tego, do jakiego stopnia wielki, milczcy dom na ulicy Mount Vemon Lily napeniaa kwiatami i jak pilnowaa, by na kominkach pon rany ogie - kiedy samotnie spoywaa w jadalni kolacj przy wiecach, cigle miaa wraenie, e przebywa w sanktuarium powiconym pamici wszystkich zmarych Adamsw, nie za w po godnym domu jej nowo narodzonego syna i dziedzica, ktry bdzie podtrzymywa nazwisko rodu.
A - jak to swojego czasu uj treciwie Finn, kiedy jej ycie sprowadzi znowu do zera - nie istniaa moliwo udowodnienia, e dziecko nie pochodzi od jej ma.
I tak samo jak kiedy nie chciaa swego pierwszego syna, teraz uwielbiaa drugiego.
Czasami kiedy dugie samotne dni wloky si nieznonie, mylaa sobie, e gdyby nie to dziecko, nie miaaby po co y.
	Daa swemu synowi na imi Liam, co byo irlandzk wersj imienia jej brata Williama, oraz John - po swoim mu.
Nadajc dziecku jednej z najwietniejszych rodzin irlandzkie imi, odgrywaa si teraz na bostoskiej elicie.
Wiedziaa, e uznaj to za wielkie ponienie w kategoriach prestiu spoecznego, podczas gdy ona pena dumy uwaaa to za nobilitacj.
Tym biednym, zastrachanym przyzwoitym damulkom przydaaby si odrobina dobrej irlandzkiej krwi, by zaszumie im w yach - powiedziaa do siebie, siedzc nad nietknit kolacj i rozmawiajc sama ze sob, co obecnie zdarzao jej si czsto, jako e nie byo nikogo innego, z kim mogaby pomwi.
Poza dzieckiem, a ono akurat teraz potrzebowao od niej tylko i wycznie poywienia.
Jego piastunk bya pewna zadzierajca nosa kobieta z Filadelfii, ktra miaa si za co lepszego od swej osawionej chlebodawczyni.
Lily chtnie by j wylaa, jednak tamta dobrze obchodzia si z Liamem, a to byo najwaniejsze.
	Liam oznacza dla Lily zaangaowanie si w przyszo.
Miaa teraz o kim myle, poza sob sam.
Zamierzaa powica mu swj czas i starannie planowa jego ycie: szkoy, college, karier zawodow i ycie to warzyskie, cho co do tego ostatniego, nie wiedziaa, czy w ogle bdzie je mia, skoro ona jest jego matk.
Chyba e uda jej si dokona cudu.
	Jednak to wszystko miao si sta dopiero w przyszoci.
Myli o tym odoya na pniej i odsuna od siebie peny talerz, swj kieliszek wina biorc do biblioteki.
	Usiada naprzeciwko dawnego fotela Johna, oparszy stopy na maym haftowanym podnku, ktry przypomina jej matk, i popijaa wino, wpatrujc si w pomienie, wsuchujc w cisz i mylc, jake inaczej by byo, gdyby naprzeciw niej siedzia John i planowa, jak uoy ycie ich synowi.
	Na dwik dzwonka do drzwi wejciowych zerwaa si na nogi.
A kt to taki?
- zadaa gone pytanie, poniewa nikt, oprcz doktora, nigdy nie odwiedza jej domu.
Wsuchiwaa si w kroki pokojwki, przechodzcej przez hol.
Usyszaa otwierane drzwi i gos jakiego mczyzny, a potem pokojwk proszc go, by wszed do rodka.
Usyszaa, jak ta przechodzi przez hol i puka do drzwi biblioteki.
	Jeli to Finn, powiedziaa do siebie z zawzitoci Lily, to zabij go.
Pokojwka podaa jej srebrn tac z kart wizytow reprezentanta Daniela OKeeffe.
	Zdumiona Lily popatrzya na suc.
- Czy on przyszed tu do mnie?
	- Tak, psze pani.
Czeka za drzwiami w holu.
	- Popro, eby wszed.
- Lily uporzdkowaa wosy i niespokojnie wygadzia spdnic.
Powiedziaa sobie, e jeli Da przyszed baga o przebaczenie dla Finna, ona powie mu dokadnie, co myli o jego pozbawionym skrupuw bracie.
Powie mu, e jej ojciec mia racj, uwaajc, i wszyscy czonkowie rodziny OKeeffe s band wygadanych ajdakw.
Czujc, jak ronie w niej gniew, czekaa, a pokojwka wprowadzi Dana do biblioteki.
	Miao si wraenie, e cay pokj wypenia swoj osob, gdy szed ku niej z obydwoma rkami wycignitymi i z takim wyrazem na przy stojnej rudobrodej twarzy, ktry stanowi mieszanin wspczucia i za chwytu.
Zdya ju zapomnie, jaki jest wysoki i potny: o masywnych ramionach i penym siy wygldzie.
Ze swymi rudymi wosami i zarostem, ze sw wadcz postaw by rwnie urodziwy, jak jego brat, acz kolwiek w inny sposb.
	- Lady Lily, pani Adams...
prosz mi wybaczy, e skadam wizyt o tak pnej porze i bez uprzedzenia pisemnie lub telefonicznie - po wiedzia, tak jakby si widzieli nie dalej ni wczoraj.
- Ale przeczytaem w "Heraldzie" o pani stracie i poczuem, e musz znw pani odszuka i wyrazi jej moje wspczucie.
	- Powiedziane, jak przystoi prawdziwemu politykowi, Da - od rzeka, podajc mu z ociganiem do.
Skoni si nad ni z takim towarzyskim obyciem, e wybucha miechem.
	- Ostatnim razem, kiedy ci widziaam, bye pokryty wglowym miaem.
Wygldae jak rzebiona chimera na parapecie katedry.
Umiechn si na to wspomnienie.
	- Nie zapomniaem tego.
A ty wygldaa jak sierota.
Zagubiona, samotna dziewczynka.
Sama bya wtedy zaledwie dzieckiem, lady Lily.
	- Miaam siedemnacie lat.
Dostatecznie duo, by nie postpowa tak gupio - odrzeka z gorycz.
	- To wina wychowania, jakie odebraa.
Chroniona dziki spoecznej pozycji i zamonoci twej rodziny przed wiatem nie znaa rzeczywistoci takiej, jakiej wikszo z nas dowiadczaa.
Dziewcztom takim jak ty po prostu nic zego si nie dzieje.
	Obrzucia go znuonym wzrokiem.
	- Czy to twa zotousta wymowa doprowadzia ci do stanowiska kongresmana?
	- Jasne, e tak.
Ona, a take fakt, e obiecaem walczy o lepsze warunki pracy, mniej godzin i wysze pensje, no i wreszcie to, e pomagaem ludziom w ich problemach i przy ich dzieciakach.
To znaczy, e nie syszaa o koloniach letnich Dana OKeeffea?
Ubogim dzieciom, ktre mieszkaj w slumsach tak samo, jak ja mieszkaem, daj one par tygodni wieego powietrza na wsi i dobre poywienie.
Finansuj to w wikszoci sam, a reszt zdobywam od innych Irlandczykw, ktrzy mieli szczcie przyjecha do Ameryki i dorobi si majtku.
W pewnym sensie - powiedzia, kierujc na ni spojrzenie, ktre nie pozostawiao wtpliwoci co do tego, i uwaa si za rwnego jej - w pewnym sensie mam ci wiele do zawdziczenia.
	Przypomniaa sobie, jak Finn mwi to samo, po czym rzeka, poruszona:
	- Brzmi to jak rzecz godna uwagi.
	- Pewnie, bo teraz, kiedy sama masz syna, wiesz, co to znaczy by matk, mc wychowywa go we waciwy sposb i zapewnia mu to, co w yciu jest dobre.
	Podbrdek a podskoczy jej do gry i spiorunowaa Dana wzrokiem, spodziewajc si, e zaraz to powie.
Powie, e przyszed tu, po niewa Finn pragnie przebaczenia i chce swojego syna.
	Da zawaha si, dobierajc starannie sowa.
	- A tamto dziecko, lady Lily - powiedzia ostronie - czy ono...?
	- Umaro - skamaa szybko, odwracajc twarz i oblewajc si rumiecem.
	Przykro mi, cho miem sdzi, e ty nie odczua straty.
I naturalnie nie byo to dziecko mojego brata.
	- Nie - odrzeka zawzitym tonem.
- Nie byo jego.
Da wci nie porusza celu swojej wizyty, powiedziaa wic gwatownie:
	- Po co przyszede, Da?
Czego ode mnie chcesz?
	- Prawd mwic, chciaem zobaczy ci znowu.
Nigdy o tobie nie zapomniaem i ju wiele lat temu wybaczyem ci kad przykro, jak moga mi zrobi.
Ostatecznie, spjrz tylko na mnie teraz!
- Zamia si potnym, grzmicym i wesoym miechem, ktry napeni cay pokj, a ona z ulg te si rozemiaa.
	- Ale teraz nie bd ci ju duej przeszkadza, lady Lily, bo dobrze widz, e przerywam ci ten spokojny wieczr.
A w dodatku to tak niedawno po...
po tym.
Powiedz mi tylko, e znw mog kiedy przyj w odwiedziny, a odejd std jako czowiek szczliwy.
- Uj znowu jej donie w swoje wielkie apska i promiennie umiechn si do niej, a Lily stwierdzia, e mimo woli ona rwnie mu odpowiada umiechem.
Nie bya pewna, czy przypadkiem nie kusi w ten sposb licha, ale usyszaa siebie sam, jak mwi, e tak, oczywicie, chciaaby zobaczy go znowu.
Pomylaa o Finnie i dodaa szybko:
	- Ale poniewa jestem w aobie i naprawd nie wypada, ebym przyjmowaa goci, musi to zosta nasz ma tajemnic.
Obiecaj, e nie powiesz ywej duszy.
	- Ani ywej duszy - obieca, przykadajc palec do ust, by je zamkn i umiechn si wesoo.
	Kiedy ju poszed, Lily znowu usiada przed kominkiem, zastanawiajc si, czyby w kocu stracia rozum.
Wanie zgodzia si spotka z Danem OKeeffe.
Ona, jeszcze niedawno kochanka jego brata, ktrego synek pi w swoim eczku w dziecinnym pokoju na pitrze.
Zapatrzya si w pomienie, a przez gow przelatywao jej dziesitki myli i domysw na temat Finna i Dana.
Poniewa jednak nic z tego nie miao wikszego sensu, znuonym krokiem ruszya, by nakarmi swojego synka, a potem uda si do swego pustego ka.
	Tego wieczoru Da wrci do swoich dwch pokoikw nad sklepem jako czowiek szczliwy.
Rozejrza si wok siebie po tandetnych, krzykliwych chodnikach i brzydkich meblach, kupionych w sklepie z uywanymi rzeczami, dziwic si, jakim cudem nigdy wczeniej nie zauway, jak ciasne i zaniedbane jest jego mieszkanie.
I jakie ndzne w porwnaniu ze wspaniaym wystrojem mieszkania Lily, a take jego rodzonego brata.
Powiedzia do siebie, e nie jest to miejsce, w ktrym powinien mieszka kto z jego pozycj, a na pewno nie jest to miejsce, w ktrym kto taki jak on mgby przyjmowa kobiet.
	Nazajutrz wczesnym rankiem wyruszy, aby kupi sobie dom.
Chcia go mie natychmiast i chcia, aby by kompletnie wyposaony w sprzty i sub, ktrej on naturalnie da wicej, ni wynosi paca minimalna i ktra - czego on dopilnuje - bdzie pracowa wycznie w godzinach, okrelonych przepisami zawartymi w nowych ustawach, jakie on osobicie pomaga wdroy w ycie.
	Zadanie, jakie sobie postawi, okazao si trudniejsze, ni sdzi:
	Irlandczykw, a zwaszcza irlandzkich nuworyszy, postrzegano niechtnym okiem wrd nalecych do wyszych sfer mieszkacw co wytworniejszych dzielnic Bostonu.
Uwidoczniao si to jeszcze bardziej, jeli Irlandczyk by jednoczenie politykiem.
No i demokrat.
Lily wesza do Beacon Hill dziki maestwu, a Finn poprzez zapis testamentowy, ale Da nie mg znale sposobu, by si tam wkupi.
	Powiedziano mu, e w rachub moe wchodzi Back Bay - i jeszcze nim dzie si skoczy, Da naby nowo zbudowany dom z czerwonej cegy przy miej, ocienionej drzewami ulicy.
Byo tam sze sypialni,
	on za pomyla, e starczy tego w zupenoci, by pomieci w przyszoci jego dzieci.
dan, wysok sum uici w gotwce i wynaj ludzi do wyposaenia domu we waciwego rodzaju kotary i antyki.
	- I dopilnujcie, eby to byo gustowne - poleci im, cho cile mwic, wcale nie wiedzia, co to oznacza.
Po prostu chcia tego.
	Wieczorem znw poszed odwiedzi Lily; opowiedzia jej o swym nowym zakupie i wskazwkach, jakich udzieli dekoratorowi, a ona skwapliwie zaproponowaa mu swoj pomoc.
	- To wspaniale - powiedzia zadowolony.
- I moe wycignie ci to troch z tego domu.
Jest tu za wiele smutku i za wiele wspomnie.
- A ponadto, jak powiedzia sobie w duchu peen szczcia, to oznacza, e ma teraz pretekst, by odwiedza j, ilekro znajdzie si w Bostonie.
	Da nigdy przedtem nie pozwala sobie pomyle, e miaby chocia cie szansy, by zdoby sympati Lily, po pierwsze dlatego, i wydawaa si nieosigalna, a po drugie - zawsze naleaa do Finna.
Teraz on jest bogaty.
Teraz on sta si "kim", ona za bya wdow z dzieckiem, ktre bardzo potrzebowao ojca.
Pozostaa sama i bezbronna, on za kocha j jak sztubak, odkd siga pamici.
	Pomyla, e na szczcie znajduj si szmat drogi od Ardnavamy.
Lily spada niej w hierarchii spoecznej, on natomiast si wspi i teraz s sobie rwni.
A pewnego dnia, cho na razie wydaje si to dziwne, zamierza poprosi lady Lily, eby zostaa pani Danielow OKeeffe.

	43. Maudie
	Ardnavama
	Siedzielimy w poowie wysokoci wzgrza, wpatrujc si ponad paskimi i brzowymi torfowiskami w Ocean Atlantycki.
Lodowato zimny strumyk spada z jakiego niewidocznego miejsca gdzie wysoko nad nami i mija nas, pdzc na olep w d stoku, obic sobie drog wrd spitrzonych skaek, by dotrze tam, gdzie podobne mu malekie strumyczki cz si w rwc i brunatn od torfu rzeczk, ktra biegnie rwnolegle do drogi w dole pod nami.
	Shannon leaa na plecach z rkami zaoonymi pod gow, spogldajc w niebo - tego dnia bkitne i nakrapiane puszkami chmur niby z waty, o brzekach zabarwionych na szaro, co obiecywao na pniej przelotne deszcze.
Eddie lea obok niej, obserwujc j oparty na jednej rce i miem twierdzi, e na jej adnej, modej buzi zobaczy tyle przelotnych uczu, ile ona widziaa zmian w obokach na niebie.
Psy kryy dokoa, radujc si socem i wywchujc zajmujce zapachy zajcy, a byy jedynymi istotami w towarzystwie, ktre nie robiy wraenia smutnych.
	Czuam si dzisiaj smutna, bo mylaam o mamusi i o Lily, i o tym, co miao nastpi, lecz powiedziaam sobie dziarsko, e to tylko odrobina melancholii: choroba, na ktr my, Irlandczycy, jestemy podatni.
George Bernard Shaw rozumia to, zaczam wic im cytowa fragment z jego sztuki "Inna wyspa Johna Bulla".
	"Twoje zmysy nigdy nie zdoaj zatraci swej wraliwoci w tym delikatnym, wilgotnym powietrzu; na tych biaych i sprystych drogach, w mglistych polach sitowia i brunatnych torfowiskach, pord tych stokw wzgrz, ska granitu i fioletowo-czerwonych wrzosw.
Nigdzie nie masz ju takich kolorw nieba, takiego powabu dali, takiego smtku wieczorw.
Ach, te marzenia!
Te marzenia!
Udrczone i drczce, spalajce mzg, nie przynoszce nigdy zaspokojenia - marzenia, marzenia, marzenia i marzenia!"
	- Ciel miaa zwyczaj czsto przychodzi w to miejsce po mierci Williama, gdy ona jedna zostaa do opieki nad papciem - przerwaam milczenie.
- I tutaj przyprowadzia mnie po latach, eby mi o tym opowiedzie.
Przychodzia tu, pragnc samotnoci.
Miaa do towarzystwa tylko morze i wiatr, bd od czasu do czasu odlegy krzyk mewy lub trzepotanie jastrzbia nad gow.
Wiedziaa, e jest schwytana w potrzask.
Schwytana przez papcia, schwytana przez Ardnawam wraz ze wszystkimi wspomnieniami, schwytana wreszcie przez swoje wasne przygnbienie.
	Spogldaa na torfowiska, na biae, spryste drogi, na mgliste ki sitowia, wci marzc i marzc, dokadnie tak, jak mwi Shaw.
Marzc o ucieczce.
	Listy od Lily za, zupenie jakby chciay podkreli samotno Ciel, byy tak zajmujce!
Z pocztku pene wiadomoci o Finnie; o tym, jak przypadkowo go spotkaa, jak wysok osign pozycj i e jest teraz jej ssiadem.
A potem donosiy o dziecku i straszne wieci, e John nie yje.
A jeszcze pniej przyszed z wizyt Da OKeeffe, ktry jest "tak przystojny i uroczy, jak tylko mona sobie wymarzy".
	Nastpnie Ciel dowiedziaa si, e Lily wysza za niego za m.
Pisaa, e dom przy ulicy Mount Vemon zamkna "razem ze wszystkimi jego smutnymi wspomnieniami" i e wraz z dzieckiem przeniosa si do nowego domu Dana w Back Bay.
	Pomylaam, e nie ma adnego sensu nadal tkwi w aobie i unieszczliwia sam siebie.
A w pierwszym rzdzie zastanawiaam si, co jest najlepsze dla dziecka.
Da jest taki dobry, zawsze suy pomoc, a przy tym odnosi wielkie sukcesy tak w interesach, jak i w polityce, chocia dla moich wyniosych ssiadw, bostoskiej inteligencji spod znaku konserwatywnych republikanw, nie jest to polityka "susznej linii".
Jednak gdy przyszed mnie odwiedzi w tym okropnym okresie po nagej mierci Johna, sta si dla mnie opok, na ktrej mogam si oprze.
Przyzwyczaiam si polega na nim coraz bardziej i bardziej, a wreszcie stwierdziam, e nie potrafi si bez niego obej.
	Tobie, kochana Ciel, ktra przez wszystkie te lata siedzisz odosobniona tam, w Ardnavamie, pamitajc braci OKeeffe jedynie jako sub naszej rodziny, na pewno wyda si dziwn myl o twojej siostrze jako onie jednego z nich.
To jest jednak ziemia nowych moliwoci, wic Da jest teraz rwnie bogaty jak papcio - jeli nie bogatszy - i pomaga w rzdzeniu swym nowym krajem, C wicej mog powiedzie, eby to wytumaczy?
	Obawiam si, e moje maestwo wywoao skandal na Beacon Hill.
ale czym tu si przejmowa?
miej si z ich idiotycznie maostkowego, starowieckiego stylu ycia, a poza tym czemu to nie miaabym by szczliwa?
Przecie biedny John nie yje i nic nie mog na to poradzi.
	Potem ju niewiele pisaa o Danie w swoich listach; wszystkie za to opowiaday ojej synku, Liamie.
Pisaa, e jest piknym chopcem z wosami takimi czarnymi, jak jej wosy, lecz ma delikatne zdrowie, wic ona boi si o niego podczas tych lodowatych bostoskich zim.
	Ale Ciel nie miaa zbyt wiele czasu na roztrzsanie dziwnego zwizku maeskiego swej siostry, poniewa papcio stawa si coraz bardziej niedony.
Nie znosi, gdy si oddalaa nawet na chwil.
	- Dokd idziesz?
- zapytywa podniesionym gosem, ilekro podnosia si, eby przynie ksik, wyprowadzi na spacer psy lub przegoni konie.
- Ale pamitaj, popiesz si - woa wtedy za ni z niepokojem.
	Uzaleni si od niej cakowicie: to na jej ramieniu, zamiast na lasce, wspiera si teraz; to z jej oczu korzysta, kiedy co rano czytaa mu "Timesa"; to jej mode nogi pdziy, by przynie mu okulary, ktrych zapomnia, albo ksik, albo lemoniad do popijania w cieniu drzewa podczas wspaniaego, upalnego popoudnia.
Odprawi lokaja, mwic, e nie ma potrzeby trzyma tego czowieka, gdy nie zamierza ju przyjmowa goci; tak wic teraz w zimne, ciemne wieczory do Ciel naleao nalewanie ojcu porto do karafki i stawianie jej na okrgym intarsjowanym stoliku woskim w gabinecie, naprzeciwko kominka; potem za zaczynaa mu czyta.
	Miaa dwadziecia jeden lat i wielu przyjaci, lecz nigdy nie zapraszaa ich do Ardnavamy teraz, gdy papcio znajdowa si w takim stanie.
U boku ojca trzymay j mocno niewidzialne wizy mioci i lojalnoci, a take jej lki i mio wasna.
	Przy caej swej sabowitoci lord Molyneux nie mia jednak zamiaru umiera.
Pewnego wiosennego dnia podnis si z fotela i rzek stanowczym tonem:
	- Jestem zmczony Ardnavam.
Potrzebuj odmiany.
Ka spakowa nasze bagae, Ciel; jedziemy do Londynu.
	Dawno nie odwiedzana, lecz wci jeszcze wystawna rezydencja miejska na Belgrave Square zostaa z okazji ich powrotu pozamiatana, odkurzona i odnowiona, a papcio zaraz wyruszy do swego klubu.
Kaza sobie zrobi nowe okulary i znw sam zacz czytywa gazety; zjada obiad w klubie punktualnie o pierwszej, a potem przez cae popoudnie gra w bryda.
Wypija tam ze swoimi serdecznymi przyjacimi kilka drinkw przed kolacj, ktr zawsze jada w klubie, siedzc samotnie przy wasnym, oddzielnym stole, stojcym koo okna z widokiem na Green Park.
Potem za, podpierajc si lask z tarniny, kutyka nie opodal do prywatnego domu gry, gdzie nieustannie przegrywa w karty.
	Podczas gdy papcio znaczn cz swoich pienidzy traci na uprawianie hazardu.
Ciel trwonia je w inny sposb: urzdzaa przyjcia i wydawaa kolacje, wyrzucajc szerokim gestem krocie, zgodnie z kultywowan przez rd Molyneux tradycj oferowania gociom samych najlepszych rzeczy.
Naturalnie, rzecz skandaliczn by fakt, e nigdy nie wystpowaa w towarzystwie przyzwoitki; pamitajc jednak wstyd, jaki przeya Lily, Ciel prowadzia si zawsze nienagannie, pomimo e staa si rwnie zawzit kokietk, jak jej osawiona siostra.
	Bya tym, co Francuzi nazywaj jolie-laide, adn brzydul: dziewczyn, ktra cho niezbyt adna, niemniej jest atrakcyjna.
Miaa w sobie humor i rado ycia, ktre przycigay do niej innych ludzi.
Miaa te dobr figur i ubieraa si ekstrawagancko, cho moe niedokadnie w myl zasad dobrego gustu.
Stworzya swj wasny styl, bya dowcipna, zabawna i przebywanie z ni stanowio frajd.
Nigdy nie brakowao jej adoratorw, lecz wci jeszcze nie poznaa kogo, z kim w swoim mniemaniu potrafiaby spdzi reszt ycia.
Ilekro papcio wypytywa j o zalotnikw, patrzc na ni z nadziej i mylc o wnuku, ktry odziedziczyby jego nazwisko, Ciel na rzekaa, e ten jest "za.
bardzo molem ksikowym", tamten znw "za bardzo koniarzem", lub dla odmiany jeden by "za stary", a inny "za mody".
	- Zawsze jest w nich co nie w porzdku, Ciel - hukn z iskr swej dawnej energii.
- Do licha, dziewczyno, oni wszyscy s z dobrych rodzin; wszyscy maj domy, ziemi, pienidze.
Wszyscy oni s dentelmenami.
Czego kobieta moe chcie wicej?
	Ciel popatrzya mu ze smutkiem w oczy.
	- Och papciu, nie wiem.
Myl, e ja chc mioci.
	Wyzwolona od smutku, jaki ogarnia j przy papciu i w Ardnavamie, Ciel znienacka znw si poczua pena wigoru.
	O Jezu, Uly - pisaa radonie.
- Wanie zbuntowaam si i zafundowaam sobie szalone dawne czasy, przyjcie za przyjciem i znowu przyjcie.
Przystojnych modych kawalerw jest w tym miecie wicej, ni mona policzy, a wyglda na to, e nawet kilku z nich interesuje si twoj siostrzyczk.
Ale nie czuj si jeszcze przygotowana do maestwa.
Po prostu stawiam tylko pierwsze kroki na swobodzie.
Pamitaj, e ja nie miaam swojego debiutu w wieku siedemnastu lat, tak jak ty, i e od skoczenia szkoy znalazam si w Ardnavamie odcita od wiata niczym mniszka w klasztorze.
	Kady kolejny dzie spdzaa na radosnych zakupach, nabywajc wszystkie te pikne stroje, ktrych przez tak dugi czas bya pozbawiona.
Wyskoczya nawet na krtko do Parya, gdzie u Wortha zamwia z tuzin sukien, a u Revillona - dugi do ziemi paszcz z rudych lisw, w prawie identycznym kolorze jak jej wosy; sprzedawczyni mylaa, e Ciel jest szalona, lecz ta bya pena zachwytu.
Swoje niesforne rude loczki kazaa sobie obci u najmodniejszej paryskiej fryzjerki i kupia chyba tuzin kapelusikw, by nakada je na czubek swej od teraz eleganckiej gwki.
Odziedziczone po matce diamentowe broszki rozmiecia na piersi niczym migocce konfetti, a dwie z nich dla rwnowagi przypia do kapelusza.
No i stale nosia synny matczyny sznur pere, wielkich jak przepircze jajka i zaopatrzonych w pokan diamentow klamerk, ktry jej matka dostaa w lubnym prezencie od swego ma.
Zjawiaa si powiewna na przyjciu lub balu, caa olniewajca w swych jedwabiach i satynach o ywych barwach, z szerokim, ochoczym umiechem na uroczej, zabawnej buzi - i natychmiast otaczali j modzi mczyni.
	Boe Narodzenie spdzili w Londynie, a papcio by rzeki i oywiony jak szedziesiciolatek, i to pomimo zimowego przejmujcego chodu.
	- Pozbyem si wreszcie ze swych koci tych wilgotnych irlandzkich mgie - rzek do Ciel w dzie Nowego Roku, kiedy pewnym krokiem wychodzi na ulic, prawie nie podpierajc si lask.
Wyglda lepiej ni przez wszystkie ostatnie lata: oczy mu si iskrzyy i porusza si zdecydowanym krokiem, przemierzajc Belgrave Square w drodze do swego klubu, dokd udawa si na porann kaw i lektur "Timesa".
Kiedy wic w kilka godzin pniej na Belgrave Square pojawi si jego przyjaciel, doktor Bamett, czowiek w rwnie podeszym wieku, co papcio, Ciel bya zaskoczona.
	- Obawiam si, e przynosz ze wieci - powiedzia.
Z pobiela twarz wpatrywaa si w niego wiedzc, e papcio nie yje, jeszcze nim zdya to usysze.
	- To stao si nagle - mwi doktor tonem pocieszenia.
- Zawsze mia wysokie cinienie, przypuszczam wic, e by to zator wiecowy.
zy pyny jej po twarzy.
	- Przynajmniej cieszy si yciem przez tych kilka ostatnich miesicy - rzeka.
- To co, za co naley by wdzicznym.
- A skoro ju musia umrze, bya zadowolona, e stao si to w klubie, pord jego przyjaci, nie za w Ardnavamie, gdzie czuby si samotny, tylko w towarzystwie swoich zych wspomnie.
	Ciel towarzyszya ciau ojca w czasie przeprawy promem do Dublina, potem w dugiej podry pocigiem do Galway, a wreszcie gocicem do Ardnavamy.
Wczeniej wysaa ju polecenia, by dom wysprztano tak, aby cay lni; eby wszystkie pokoje przygotowano na przyjcie goci;
	eby w kadym kominku zapon ogie i by przyszykowano dosy jedzenia do nakarmienia setek przyjaci rodziny, ktrzy w dwa dni pniej tumnie zjechali si na pogrzeb.
Byo ich takie mnstwo, e rozlali si wszdzie dokoa po okolicznych dworach i pogrzeb nabra charakteru zjazdu towarzyskiego.
Pogoda nastaa wyjtkowo sucha i rzeka, i poegnanie papcia odbyo si przy wtrze wielu hymnw religijnych, pen piersi piewanych w kociele, a potem - wspomnie opowiadanych nad szklankami whisky przed ogniem huczcym na kominkach Wielkiego Domu.
	Wszyscy jedli, pili, rozmawiali o papciu i wymieniali ploteczki na temat przyjaci, a Ciel pomylaa z zadowoleniem, e papcio byby w sidmym niebie.
Dom wyglda prawie tak samo, jak kiedy: peen ludzi, zgieku i krtkich wybuchw miechu.
Wydawao jej si, e lada chwila ujrzy papcia, jak sprystym krokiem wchodzi do pokoju w kurtce myliwskiej, ze sw ulubion dubeltwk Purdy przewieszon przez rami, proszc wszystkich o uwag i przypominajc, e ju pora na polowanie.
	Kiedy wszyscy powyjedali, dom znowu ogarna dawna, pospna cisza, Ciel za przechodzia z pokoju do pokoju ubrana w czarn aobn sukni, wyjtkowo bez klejnotw.
Zoya rce na piersiach, przyciskajc je mocno do ciaa, by unikn zimna, ktre jednak pochodzio z jej wntrza - i przygldaa si wszystkiemu dokoa, widzc to innymi oczyma.
Ona, Ciel Molyneux, zostaa teraz pani na Ardnavamie.
I bya tam sama jedna.
	Szybko otara zy z oczu i pobiega na gr do swojego pokoju.
Zdara z siebie czarn sukni, a narzucia rowy weniany szlafrok przybrany biaym futerkiem, ktry nadawa jej wygld kogo poredniego midzy rosyjsk ksiniczk a krlow Elbiet I.
Nastpnie zasiada przy biurku i napisaa list do Lily.
	Najdrosza Lily,
	Dzisiaj pochowalimy Papcia z ca mioci i tak uroczycie, jakby mg sobie tego yczy, a egnao go ze wspaniaym rozmachem okoo tysica przyjaci, jak rwnie wszyscy dzierawcy i wieniacy.
Myl, e chyba sprawio mu to przyjemno, poniewa jestem pewna, e cho nie obecny ciaem, duchem by przy nas.
	A teraz zostaam tu, w Ardnavamie, sama jedna i wiesz, Lily, nie mog tego wytrzyma.
Czy pojmujesz, co oznacza mier Papcia?
Oznacza, e wolno mi znowu ciebie zobaczy.
Moemy si spotka.
Och, kochana Lily, nigdy si nie dowiesz, jak bardzo za tob tskni.
Zarezerwuj sobie bilet na podr pierwszym transatlantykiem, jaki wypywa z Liverpoolu, i jeszcze przed kocem miesica bd przy tobie.
Nie mog doczeka si chwili.
w ktrej zobacz ciebie i mojego drogiego maego siostrzeca, no i oczywicie Dana.
	Och, a przy okazji lepiej, jeli od razu ci powiem, e Papcio wszystko zostawi mnie, cznie z domami i ziemi.
Wiem, e nie zrobi ci to rnicy, skoro sama jeste teraz tak bogat osob: poza tym jeszcze nie wiem, ile caa posiado jest warta, za to wiem, e w cigu minionego roku Papcio by zapamitaym hazardzist, spodziewam si wic najgorszego.
	W tydzie pniej Ciel, z pitnastoma sztukami bagau zawierajcego ubrania, z dwoma tuzinami pude na kapelusze i z ogromn kaset z czarnej skry, wypchan jej "mietnikiem", jak nazywaa sw biuteri, wypyna statkiem transatlantyckim "Etruria" do Nowego Jorku, gdzie zgodnie z jej poleceniem miaa oczekiwa j Lily.

	44.
	Tego dnia, w ktrym polubi Lily, Da myla, e pknie z rozsadzajcej go dumy i mioci, i to mimo faktu, i lub nie odbywa si u witego Stefana, tak jakby on sobie tego yczy, Lily bowiem nie bya katoliczk.
	Tak wic, aby unikn gadania -jako e od mierci Johna upyno zaledwie sze miesicy - uzgodnili, e wezm lub w kancelarii sdziego pokoju w pewnym maym miasteczku w Nowej Anglii.
Chcc zachowa dyskrecj, na ceremoni udali si osobno, ku zachwytowi Dana za Finn zdoa w swym obkaczym rozkadzie zaj znale troch czasu, by wystpi w charakterze druby.
	- Nie mwmy o tym Lily - powiedzia Finn, kiedy jego brat pojawi si z t wiadomoci.
- Niechaj to bdzie niespodzianka.
	Da w swym nowiutkim szarym akiecie obstalowanym u krawca prezentowa si, na swj szorstki sposb, piknie, a Finn w czarnym ubraniu by rwnie przystojny, cho powany i znuony.
Da odezwa si artobliwie:
	- Mam nadziej, e nie przesadzasz z robot, bracie.
Nic tylko praca, bez adnej rozrywki, otpia czowieka.
A poza tym, kiedy moemy spodziewa si twojego oenku?
Ju pora, ebymy ty i ja zmajstrowali stadko naszych wasnych dzieci.
Wyobra sobie, Finnie, te wita Boego Narodzenia, jakie spdzalibymy razem, twoja ona i moja ona, twoje dzieci i moje dzieci - wszyscy zabawiajcy si radonie przed kominkiem lub siedzcy razem wok stou przy witecznym obiedzie, do kadnie tak, jak to robiono w Wielkim Domu.
	- Nie wygupiaj si, Da - rzek ozible Finn.
Nigdy nie bdzie tak jak w Ardnavamie i dobrze o tym wiesz.
Niewane, ile zarobimy pienidzy; i tak nigdy nie staniemy si tacy sami, jak oni.
	Lily woya uszyt na obstalunek sukni i akiet w swym ulubionym kolorze, ciemnym lila r.
Nosia ekstrawagancki paryski kapelusz przybrany rami z rowego jedwabiu i rodowe klejnoty Adamsw:
	koli z piciu sznurw pere i kolczyki z pere i diamentw.
W rku trzymaa bukiet sodko pachncych rowych r i fiokw.
Jadc na lub, roztrzsaa w mylach kady szczeg swojego romansu z Finnem.
	Wiedziaa, e uwid j, by si zemci i wiedziaa, e kiedy usyszy o niej i o Danie, pomyli, e teraz ona odgrywa si na nim.
A to nieprawda;
	Da pomg jej wrci do stanu normalnoci wtedy, gdy rozpacz i rozczarowanie doprowadzay j do obdu.
By dobry, bezinteresowny i okaza si ska, ktrej si moga uczepi pord burzliwych fal ycia.
A j te burzliwe fale tak bardzo ju zmczyy!
Majc Dana i swojego syna, a moe jeszcze inne dzieci, zacznie y w spokoju i pogodzona z losem.
Taki zawara ukad z Panem Bogiem.
Postanawiaa, e bdzie dobr i sumienn on i matk, i miaa nadziej, e Bg odpuci jej winy zgodnie ze sowami modlitwy, obdarzajc j zadowoleniem z ycia i towarzystwem, jeli ju nie moe dowiadcza wielkiej mioci.
Miaa te nadziej, e Finn bdzie trzyma si z dala od jej ycia i e dochowa ich sekretu.
	Pomimo to, gdy tak jechaa na swj lub, nie moga si powstrzyma od marze o tym, e gdy Finn dowie si, i wysza za jego brata, poczuje si tak, jakby n wkrca si w jego wntrznoci.
W ten wanie sposb bowiem czua si owego wieczoru, gdy Finn wyrzuca j ze swego mieszkania.
	- Wziem tylko to, za co ju zapaciem - krzykn wtedy za ni, a ona odwrcia si od drzwi i spiorunowaa go wzrokiem.
	- O nie, nie zapacie - warkna.
- Nie zapacie tyle, ile trzeba.
Jeszcze ci daleko do tego, Finnie OKeeffe.
	C, teraz mia wanie zapaci, a potem wszystko si ju skoczy.
	Czekajc na Lily w poczekalni spokojnej, maej sali sdu gdzie w Nowej Anglii, Da myla, e jest ona niczym dziewczyna z bani; jako dziecko ju wydawaa si czarodziejk, z t jej dzik urod, byszczcymi niebieskimi oczami i wadczym sposobem bycia, ktry sprawia, e kady pdem robi, co mu rozkazaa.
Lily zawadna jego sercem ju wtedy tak samo, jak sercem jego brata, a teraz zdoby j ten lepszy.
A co dziwniejsze tym czowiekiem jest wanie on.
	Posysza jej szybkie, lekkie kroki w holu i wybieg jej na spotkanie, rozpromieniajc si z zachwytu, gdy ujrza, jak piknie wyglda.
	Czy jeste zdenerwowana, Lily?
- rzek z trosk, poniewa draa.
	Mylaa w popochu: Jeszcze masz czas.
Teraz moesz odej.
Uciekaj !
Tym razem pomyl Lily.
Pomyl o tym, co z wami robisz.
	- Da - rzeka zdesperowana - Ja...
ja myl...
	- No, no, przyjechaa pikna narzeczona - powiedzia kpicym tonem Finn.
	Ujrzaa go stojcego w drzwiach i zacza gapi si na niego jak zahipnotyzowany krlik na lisa.
	- Finn zgodzi si by moim drub - wyjani szybko Da, jako e nie dotrzyma obietnicy, e nikomu nie powie o ich lubie wczeniej ni po fakcie.
- Przecie to caa moja rodzina i wiedziaem, e nie bdziesz miaa nic przeciw poczciwemu Finnowi.
	Spojrza na nich z nadziej, ale Lily i Finn wpatrywali si w siebie w milczeniu.
W oczach Finna, gdy tak patrzy na ni, wida byo dziwny refleks.
Przez chwil Da myla, e to pogarda, lecz zaraz ze miechem odrzuci ten pomys jako absurdalny.
	Wzi Lily pod rk i rzek jowialnie:
	- To jest lub, a nie pogrzeb.
No, chodcie ju, bo sdzia czeka.
- Da - odezwaa si Lily z rozpacz.
I wtedy napotkaa wzrok Finna, zobaczya na jego ustach umieszek satysfakcji i ju wiedziaa, dlaczego tu przyby.
Pomyla sobie, e kiedy ona go ujrzy, nie przebrnie przez to wszystko.
A wic si myli.
- Jestem gotowa, Da - powiedziaa.
	W cigu kilku minut ceremonia si skoczya; pan mody wsun pannie modej na palec zot obrczk i delikatnie j ucaowa, po czym druba upomnia si o swoj tradycyjn zapat w postaci pocaunku.
	- Moje gratulacje, pani OKeeffe - szepn Finn, biorc j w ramiona i wyciskajc mocny pocaunek na jej ustach.
Zesztywniaa, a wtedy j wypuci.
- C, bratowo - zawoa, ruszajmy na uroczysty obiad weselny!
	Pomimo i panna moda zachowywaa milczenie przez wiksz cz obiadu, a pniej w czasie drogi powrotnej, Da uwaa, e ten dzie lubu jest najszczliwszym dniem jego ycia.
W podr polubn zabra j do Waszyngtonu, gdzie przedstawi j kolegom, ci za powiedzieli:
	- Ten stary dra dobrze si urzdzi.
Lily OKeeffe to szykowna dama.
A przy tym pikno.
	Obydwoje zostali zaproszeni do Biaego Domu, by zje kolacj z prezydentem i pani Cleveland - i by to jedyny raz w cigu caego ich miodowego miesica, kiedy Lily czua si na waciwym miejscu.
	Waszyngton okaza si maym, zwyczajnym miastem i nie cierpiaa hotelu, w ktrym mieszkali.
Nie znosia jedzenia, wina, obsugi.
Czua odraz do komarw i do otaczajcych Waszyngton terenw wiejskich.
Gorco wywoywao u niej bl gowy i tsknia za dzieckiem.
Da by penym namitnoci, kochajcym mczyzn, ale ilekro j kocha, pragna, by na jego miejscu znajdowa si Finn - niezalenie od tego, jak czsto przywoywaa na myl swj ukad zawarty z Panem Bogiem.
	Z nadejciem ostatniego dnia ich miodowego miesica Lily przy znaa przed sam sob, e popenia bd.
Zamkna si w azience i pakaa tak dugo, a jej oczy stay si opuchnite i czerwone, a jej twarz caa w plamach, a i wtedy jeszcze nie wyrzucia z siebie caej rozpaczy.
Ale jak zwykle, byo ju za pno na to, by cofn wskazwki zegara.
Miaa zamiar dotrzyma zawartej transakcji.
	Finn nabra zwyczaju odwiedzania ich w domu na Back Bay za kadym razem, kiedy by w Bostonie, lecz zawsze uwaa, by najpierw upewni si, e Da jest w domu.
Nie dowierzaby sobie w przypadku, gdyby znalaz si sam na sam z Lily, i nie chcia sprawia blu bratu.
Chcia za to widzie swojego syna...
	- To wspaniay chopiec - rzek Da, podnoszc dziecko i sadzajc je sobie na ramionach.
- No i podobny jest do Lily, cho ona mwi, e wda si w Adamsw i zostanie uczonym.
	Radonie wyszczerzy do dziecka zby.
	- Nie ma mowy, eby twoja matka pozwolia ci wystartowa w yciu od sprzedawania czerwonych szelek zarechota, a Lily rzucia mu piorunujce spojrzenie.
Zaczynay j mczy zgrzebne mdroci Dana i jego historyjki o tym, "jak rozpoczyna".
Finn napotka jej spojrzenie, wic jego rwnie zgromia wzrokiem, w ktrym byo wyzwanie, by powiedzia co na temat dziecka.
Ale on milcza.
Z jakiego powodu usta mia zamknite rwnie mocno, jak ona, cho naprawd rozpieszcza chopca, przynoszc mu cae narcza kosztownych prezentw za kadym razem, kiedy przychodzi z wizyt.
	- Jedna zabawka wystarczyaby - rzeka do Lily lodowatym tonem, ale on tylko si rozemia i powiedzia drwico:
	- Mam chyba prawo rozpieszcza wasnego "bratanka", czy nie?
	- On nie jest twoim bratankiem; to Liam Adams - przypomniaa mu ozible.
	- No dobrze, wic mojego przyrodniego bratanka.
Tak czy owak, to jedyny dzieciak, jakiego znam, no a przy tym to wspaniay facecik.
- doda tonem prowokacji: - Widz w nim nawet odrobin czego z OKeeffew, mimo e jestemy dla siebie tylko "przyrodni".
	ycie u boku Dana na Back Bay bardzo rnio si od ycia w maestwie z Johnem na Beacon Hill.
Kiedy Da siedzia w Bostonie, dom nieustannie zapeniali ludzie: szefowie irlandzkich okrgw, senatorzy stanowi, politycy wszelkiego rodzaju i reprezentujcy kady poziom.
Byli to grzeczni, krzepcy ludzie, w wikszoci Irlandczycy i wydawao si, e zawsze w perspektywie jest jaka parada z orkiestr dt, balonikami, fajerwerkami i komi lub piknik na cele dobroczynne, lub jaka kampania, ktr trzeba stoczy.
	Ilekro Da wyjeda do Waszyngtonu, w domu zapadaa cisza, a Lily nie wiedziaa, czy odczuwa ulg, widzc, jak on i jego kompani odjedaj, czy te jest zagubiona i nie wie, co ma ze sob pocz w chwili, gdy ich nie ma.
Kiedy Da by poza domem, Finn nie przyjeda z wizyt, a Lily w desperacji mylaa, e w ostatecznym rozrachunku to ona przegraa.
	Maudie
	- I tak wanie, moi drodzy - rzekam do Shannon i Eddiego - przedstawiaa si sytuacja, gdy do Bostonu przyjechaa Ciel.
	- Powiedziabym, e bya wybuchowa - odezwa si Eddie, pomagajc mi wsta z gazu, na ktrym siedziaam.
Trzasno mi w kociach
jak zwykle; wiek nie jest askawy: odbiera spryst elastyczno czasw modoci, gdy wszystko przesuwa si i obraca jak w zegarku, smarowane nieznanymi olejami i amortyzowane przez mode, niezuyte chrzstki.
Ale kiedy ju stan na nogach, nadal jeszcze potrafi wspi si na to wzgrze razem z najlepszymi.
	- Chodcie tdy-zawoaam, przybierajc ton DanaOKeeffea, gdy sprzedawa te przeklte czerwone szelki.
- Chc - wam co pokaza.
	Gramolili si za mn po wzgrzu a do miejsca, gdzie z odsonitej skay spada may strumyczek.
Za nim znajdowaa si jaskinia na tyle wysoka, by w niej sta.
Wsunam si ostronie do niej, cigajc na siebie pajczyny i daam im znak, eby szli za mn.
	Stalimy w grocie, przed sob majc opadajcy z gry krysztaowy strumie, a blask soneczny zmienia go w tuzin rnych barw.
	- Dokadnie tak, jakby si byo we wntrzu tczy!
- wykrzykna Shannon w chwili, gdy Eddie strzepywa jej z wosw pajka.
Przez kilka chwil stalimy, wsuchujc si w uroczy dwik rozpdzonej wody i w tajemnicze odgosy krztania, ktre dochodziy z ciemnoci w gbi jaskini.
	- Na pewno nietoperze - powiedziaam dziarsko, a Shannon jak wystrzelona z procy znalaza si na zewntrz.
	- Ciel i Lily przychodziy tutaj jako dzieci - wyjaniam.
- Mamusia powiedziaa mi, e byo to ich tajemne miejsce.
Snuy szalone plany ucieczki z domu i zamieszkania w grocie, wic znosiy tu jedzenie i choway je, lecz oczywicie kiedy wracay, niczego ju nie byo.
Lily powiedziaa Ciel, e jedzenie zabray wrki, cho wietnie wiedziaa, e to po prostu myszy i mae dzikie zwierztka.
Ale w oczach Lily ba w kadej sytuacji wydawaa si czym lepszym od prawdy i przypuszczam, e stanowio to jedn z przyczyn jej kopotw.
Zawsze widziaa rzeczy tylko w taki sposb, w jaki je chciaa zobaczy.
	- W kadym razie, moi drodzy - obiecaam, kiedy znowu dotarlimy do szosy i do czekajcego na nas czerwonego auta - dzi wieczr po kolacji opowiem wam, co si wreszcie stao z nimi wszystkimi.
	Wyranie widziaam, e czekaj w napiciu, by dowiedzie si w kocu, jak si to wszystko uoyo, a ja moczc si bez popiechu w wannie, czuam smutek, poniewa wanie ta cz opowieci sprawiaa kiedy mojej mamusi najwicej blu.
	Ja prawie nigdy nie nosz ju czerni, bo stwierdzam, e nic ona nie daje starszej skrze; popatrzcie tylko na czarno zawoalowane wdowy o ziemistej cerze, a bdziecie wiedzie, o co mi chodzi.
Pomimo to dzisiejszego wieczoru uznajc, e moja opowie to uzasadnia, ubraam si na czarno.
	By to, koronkowy oczywicie, wczesny model Yalentino, z dopasowan tali i jedn z tych kokieteryjnych kloszowych spdniczek na podszewce z rowego atasu.
Suknia o cae niebo za wytworna na domow kolacj, ale oddawaa mj nastrj.
Przetaram diamenty, zapiam je na szyi, dodaam municie szminki i odrobin perfum - i znw byam gotowa, by snu sw opowie.
	Boston
	Luksusowe statki transatlantyckie nazywano "greyhoundami oceanu", poniewa podr morsk odbyway w siedem dni.
Ciel ca drog przez Atlantyk spdzaa na flirtach i tacach, zabawiajc si wspaniale.
	Kiedy transatlantyk wszed wreszcie do portu, przewiesia si z przejciem przez burt, wypatrujc swej siostry w tumie kbicym si w dole.
I wwczas j zobaczya: wysok, cudownie eleganck kobiet w futrzanym akieciku i kapeluszu, na ktrej widok odwracay si wszystkie gowy, gdy podaa w stron statku.
Ludzie rozstpowali si, by j przepuci, przystajc, by na ni spojrze i zapytujc si, kto to taki, bo z ca pewnoci wygldaa na "kogo".
Ciel rozemiaa si z ulg.
Nic si nie zmienio.
Lily pozostaa t sam pikn, autokratyczn Lily; ludzie nadal ustpowali jej z drogi, zatrzymywali si, by na ni spojrze i - o czym Ciel bya przekonana - nadal pieszyli spenia jej zachcianki.
	- Lily - wrzasna Ciel, machajc jak szalona.
Spotkay si oczyma i twarz Lily rozwietlia si wyrazem szczcia i ulgi.
	- Dziki Bogu, nareszcie tu jeste.
Wchodz na pokad.
Z rozpdem pady sobie w ramiona, nie zwaajc na pene ciekawoci spojrzenia wychodzcych pasaerw; obchodzio je tylko to, e znowu s razem.
	Lily zrobia krok do tyu, trzymajc Ciel na odlego wycignitej rki i wpatrujc si w ni ze zami w oczach.
	- Och, Ciel, wygldasz cudownie.
- Obejrzaa badawczo paryski kostium Ciel z brunatnego samodziau i naoony na bakier may kapelusik z brunatnymi pirami, po czym dodaa zaskoczona: - jeste taka szykowna.
	- A ty musisz by najpikniejsz kobiet w Nowym Jorku.
Gdy sza nabrzeem, przypominao to rozstpienie si fal w Morzu Czerwonym.
Nic si nie zmienio.
	- Och, jak ja za tob tskniam - rzeka Lily i znowu si ucisny.
- Obiecaj mi, e zostaniesz na zawsze.
Wydostay si w lad za gr bagau Ciel na nabrzee i ju niebawem jechay do hotelu Fifth Avenue.
Trzymay si za rce jak dzieci i Ciel bez ustanku opowiadaa o Ardnavamie, a Lily rzeka z nadziej:
	- Mylaam, e zawsze bd skazana na wygnanie, ale moe pewnego dnia, ju niedugo, znw pojad do domu.
Ciel powiedziaa ze smutkiem:
	- Nie jest ju taki, jak kiedy.
Bez nich wszystkich jest teraz pusty.
Jednak najgorsze byo ycie bez ciebie.
- Na samo wspomnienie zacza paka, a Lily pocieszajcym gestem obja jej ramiona.
	- Liczy si tylko to, e ju znowu jestemy razem - rzeka krzepicym tonem.
- A teraz czeka nas nieco rozrywki.
Dzi wieczr obejrzymy mojego przyjaciela, Neda Sheridana, w jego nowej sztuce na Broadwayu, a potem zabierze nas na kolacj do U Delmonico.
	Tego wieczoru Ciel woya sukni z ciemnozielonej tkaniny, sigajc wysoko pod szyj i obcis w talii, wraz ze swym tradycyjnym rozgardiaszem diamentowych broszek i z ogromnymi matczynymi perami.
Miaa diamenty we wosach i w uszach oraz dugie futro z rudych lisw.
Lily za bya elegancka jak zwykle, w sukni z koronki, z gbokim dekoltem i obcisymi rkawami, w rodowych szafirach Adamsw i w pelerynie z czarnych lisw.
	Ned Sheridan powiedzia im, e czuje si najbardziej dumny ze wszystkich mczyzn w Nowym Jorku, jako e ma u swego boku dwie najpikniejsze kobiety tego miasta, a Ciel krcio si w gowie ze szczcia, gdy U Delmonico wznosili szampanem toasty za swoje zdrowie.
Szepna do Lily, e Ned jest najprzystojniejszym mczyzn, jakiego w yciu widziaa, a przy tym najsympatyczniejszym, i moe jednak szkoda, e Lily nie wysza za niego.
	- Moe i powinnam - rzeka Lily, a Ciel uchwycia w jej gosie nut smutku.
Zauwaya ponadto, e dla kadego, kto patrzy z boku, byo oczywiste, i Ned Sheridan jest po uszy zakochany w jej siostrze.
	Nazajutrz rano uday si pocigiem do Bostonu i przejechay przez dzielnic Beacon Hill, tak e Lily moga pokaza Ciel swj poprzedni dom przy ulicy Mount Vemon, teraz zamknity na gucho, i dom Finna OKeeffe Jamesa na Louisburgh Square, a wreszcie dotary do domu Dana w Back Bay.
	- Nie tra czasu na rozgldanie si - krzykna, wbiegajc pdem na schody niczym gob wracajcy do domu.
- Chod zobaczy Liama!
	Chopczyk sysza, jak wchodz; rzuci si na matk, a Lily porwaa go w ramiona, miejc si i obsypujc pocaunkami jego twarzyczk, wosy, rce - wszystko, gdzie znalaza cho troch miejsca na causa.
	Mia ju prawie dwa latka i by chopcem wysokim na swj wiek, o smukym, jdrnym ciaku, ciemnych wosach i spokojnych szarych oczach.
Twarzyczk mia jednak blad i pokasywa.
	Zmartwiona Lily patrzya na niego.
	- Od jak dawna kaszle w ten sposb?
- zapytaa piastunk.
	- Dopiero od wczoraj, pani OKeeffe.
Na pewno to nic takiego, tylko drapanie w gardle.
Chopiec czuje si wietnie; bawi si spokojnie klockami i zabawkami.
	- Liam nigdy nie bawi si spokojnie - rzeka Lily ze zoci.
- Czy nie jeste tu ju na tyle dugo, by o tym wiedzie?
Jeli jest spokojny, znaczy to, e na pewno jest chory.
Przyoya do do jego czoa; byo chodne, ale moe zanadto chodne.
- Natychmiast po go do ka - rozkazaa - i opatul ciepo.
Ja wzywam doktora.
	Obejrzaa si i przypomniaa sobie o Ciel, ktra staa w drzwiach.
	- Och, Ciel - powiedziaa.
- Tak bardzo si o niego martwi.
On zawsze apie ten kaszel; lekarz powiedzia mi, e ma sabe puca...
	- To wspaniay chopak, Lily - odpara i wydaje si, e jest cakiem zdrowy.
- Zerka ku niej spoza matczynej spdnicy i Ciel zamiaa si wesoo.
- Ja jestem twoj cioci Ciel - rzeka, opadajc na dywan obok niego.
- Przyjechaam, by si z tob bawi i ci rozpieszcza.
	Umiechna si do niego szeroko, a on odwzajemni si takim samym umiechem.
Mia szczup, pogodn buzi o sodkim wyrazie i Ciel pomylaa, e jest zachwycajcy, cho w najmniejszym stopniu nie przypomina Lily.
Usiad na pododze koo Ciel, wzi do rki klocki i powiedzia:
	- Pobawmy si!
	- Nie - rzeka stanowczo Lily.
- Idziesz do ka.
A ja wzywam doktora.
	Niania zabraa dziecko, a w chwil potem pojawi si lekarz.
Powiedzia, e nie ma powodu do niepokoju, e chopiec nie ma gorczki i e jego gardo jest wrcz znakomite.
	- Ale niania mwia, e by taki spokojny - zaprotestowaa Lily.
	- miem twierdzi, e po prostu mia ochot na spokojn zabaw.
Wie pani, dzieciom czasami si to zdarza - odpar znuonym tonem lekarz.
Przyzwyczai si ju do szaleczych wezwa Lily, ktre niekiedy zdarzay si w rodku nocy i prawie wszystkie byy zbdne.
	- Za bardzo si martwisz, Lily - zauwaya Ciel.
- Mnie on si wydaje wspaniaym i silnym chopcem.
	- Och, a co ty wiesz - krzykna Lily, tupic nog.
- Ja jestem t, ktra musi si nim opiekowa.
Musz tak bardzo uwaa.
On jest dla mnie wszystkim.
Jest wszystkim, co posiadam.
Ciel wpatrywaa si w ni ze zdumieniem.
	- Ale przecie masz swojego ma, Lily - powiedziaa.
- I swj uroczy dom, i wsplne ycie z Danem.
	- Mylaam tylko, e Liamjest wszystkim, co mi pozostao...
po Johnie - wyjania.
- Po prostu kocham go tak bardzo.
Ciel, e nie zniosabym, gdyby co miao mu si sta.
	Da ju obieca, e ten wieczr spdzi w domu, i Lily krya po wszystkich pokojach jak zdenerwowana kotka, zadajc sobie pytanie, co pomyli Ciel na widok jej ma, ktry przypomina diament oprawny w drewno.
Ciel bya na grze, przebierajc si wanie do kolacji, gdy wrci Da, w meloniku jak zwykle zsunitym w ty gowy i z chustk w grochy, zawizan na szyi.
Lily rzucia na tylko okiem i jkna, pytajc go, dlaczego musi zawsze wyglda jak irlandzki polityk uliczny, ktry wanie zmierza do najbliszego baru.
Wysaa go czym prdzej na gr, eby si przebra, a potem posza dopilnowa, by st do kolacji zosta nakryty dokadnie w myl jej wskazwek.
	Da szczerze kocha swojego maego pasierba i wanie szed do dziecinnego pokoju, by przywita chopca, kiedy na schodach zderzy si z Ciel.
Zmierzyli si nawzajem wzrokiem, umiechnici.
	- Czy to zjawisko to naprawd maa Ciel Molyneux?
- zapyta, ujmujc jej rce w swe wielkie apska.
	- A ten przystojny wiatowiec, czy to naprawd Daniel OKeeffe, syn Padraiga?
- odpowiedziaa pytaniem na pytanie, a on zamkn j w swych ramionach, w wielkim niedwiedzim ucisku.
	- Czy kiedy ci przyszo do gowy, e bdziemy tak ciska si i caowa?
Jako szwagier i szwagierka?
- zapyta, umiechajc si do niej promiennie.
	- Mog si tylko cieszy, e to prawda - odpara.
- Nie jestem w stanie wymyli nikogo innego, kogo wolaabym mie za szwagra.
Moe jedynie Finna - dodaa z cieniem swego dawnego wichrzycielstwa.
	- No jasne, bo sam zadawaem sobie pytanie, i to jeszcze w dzie lubu, dlaczego to za mnie wychodzi twoja pikna siostra, a nie za mego brata?
Skoro ju w dziecistwie rozumieli si jak para otrw?
Ale mwi z ca radoci, e to ja jestem tym facetem, ktrego wybraa, i z dum ci mog powiedzie, szwagierko, e uczynia mnie bardzo szczliwym czowiekiem.
I mam nadziej, e w niedugim czasie zapeni ten pokj dziecinny wieloma innymi maymi kolekami.
- Mrugn do niej z min spiskowca.
- Chciaem tylko zerkn na chopaczka, a potem Lily kae mi si przebra w co bardziej "porzdnego", by si do kolacji z jej siostr.
	Ciel obserwowaa ze miechem, jak teatralnie skrada si na palcach korytarzem w stron pokoju dziecinnego.
Pomylaa, jaki z niego miy mczyzna i jaki przystojny, i pomylaa te, e jej siostra ma szczcie, bdc jego on.
	Przy kolacji bawili si wesoo; pyno wino, a Da - pomimo miadcych spojrze Lily - opowiedzia sw historyjk o tym, jak za czyna karier.
Rozmawia z Ciel o Waszyngtonie i o Biaym Domu, do ktrego obieca j zaprosi w niedugim czasie.
Potem rozmowa zwrcia si ku Ardnavamie, a jemu przemkn po twarzy wyraz smutku.
	- Nie powiedziaem ci ani razu, jak bardzo chciaem tam wrci - rzek do Lily.
- Na pocztku, kiedy przyjechaem do Bostonu i kiedy Finn i ja mieszkalimy w norze bez okien, zawsze nia mi si Ardnavama.
Zamiast szarych, cuchncych i brudnych ulic Dzielnicy Pnocnej, nia mi si ziele ogrodw Ardnavamy, szmer deszczu na liciach olch i wieo powietrza, napeniajcego mi puca.
Ile to razy wyobraaem sobie, e brodz w brunatnej od torfu rzece, borykam si z ososiem, albo uganiam si po polach z dubeltwk za baantami.
Jedyny problem z tymi snami polega na tym, e dotyczyy one przeszoci, w miejscu za, w ktrym si znajdowaem, miaem tylko okropn teraniejszo, ale adnych marze ani nawet nadziei na jak przyszo, ktr mg bym przewidzie.
	- To tylko pokazuje, jak czowiek moe si myli - doda tryumfujco.
- I jeli uwaamy, e Irlandia jest krajem nalecym do Boga, to Ameryka na pewno jest krajem przez Boga wybranym, poniewa ja by najmniej nie jestem jedynym z ubogich i niewyksztaconych Irlandczykw, ktrzy tu czego dokonali.
Jak powiadam swoim wyborcom: "To jest kraj niezwykych sposobnoci, a wszystko, co macie zrobi, to ruszy z miejsca swe leniwe tyki i zapa te sposobnoci".
	- Da - zaprotestowaa ozibym tonem Lily.
	- Przepraszam za swe przyziemne sowa, Lily - powiedzia spokojnie - ale jestem czowiekiem, ktry nazywa rzeczy po imieniu, a tyek jest tym, czym zawsze by.
Po prostu tykiem.
	Ciel wybucha miechem, widzc zgorszenie na twarzy siostry.
	- Chyba pamitam, e ty uywaa jeszcze gorszych wyrazw, Lily - przypomniaa jej i Lily rozemiaa si, lecz w duszy po mylaa, jak miaa by kiedykolwiek wrci do Ardnavamy z Danem w roli swojego ma.
	- No, no.
Ot radosne spotkanie rodzinne - odezwa si od drzwi Finn, a wszystkie gowy obrciy si, by spojrze w jego stron.
	- Finn OKeeffe!
- Ciel zerwaa si i pobiega ku niemu.
- Chwycia go za rce.
- Czy to naprawd ty?
- zapytaa, ogldajc go z gry do dou.
By szczupy, przystojny, smagy i nieskazitelnie ubrany.
- Kiedy widziaam ci po raz ostatni, nosie kamizelk w zielone pasy i spodnie do konnej jazdy, na swej urodziwej twarzy miae dwudniow szczecin, a w oczach nikczemny bysk, ktry by przeklestwem dla kadej dziewczyny od Galway a do Westport.
	W odpowiedzi umiechn si do niej, pokazujc zby.
	- Ten bysk wci si nie zmieni, tylko strj si zmieni - rzek.
- moe rwnie to, co w rodku, jako e byo mi dane nauczy si, jak mam si zachowa w dobrym towarzystwie.
	- I jak zrobi majtek - wykrzykna Ciel, nigdy nie umiejc za chowa dla siebie tego, co myli.
- Powiadaj mi, e jeste bogaty, moe nawet bogatszy ni papcio.
Umiechna si do niego szeroko.
- To nie byoby zbyt trudne; pod koniec ycia to stare chopaczysko uprawiajc hazard, przepuszczao nieze sumy.
Ja spadam niej w spoeczestwie, ty natomiast si wspie.
	- Nie spodziewalimy si ciebie, Finn - ucia chodno Lily.
	- Da mi powiedzia, e bdzie tu Ciel.
Jak mogem omin sposobno zobaczenia znowu mojej drczycielki?
- Wyszczerzy do niej zby.
- Tylko nie spodziewaj si, e zatacz dla ciebie jak niedwied, panienko Ciel.
	Rozemiaa si, a on zaj miejsce obok niej, rzucajc ku Lily spojrzenie pene udanego bagania.
	- Czy moesz uyczy talerza strawy biednemu facetowi, ktry wanie przeby dug drog z Nowego Jorku, kona z godu i trza mu kielicha, albo i dwch?
	- Och, daj spokj z tym idiotycznym irlandzkim akcentem - rzeka zniecierpliwiona, dajc zna sucej, by pooya jeszcze jedno nakrycie.
Da nala wina i powiedzia:
	- Jasne, e si ciesz, i przyjechae, Finn.
Teraz caa nasza czwrka zebraa si razem.
Caa rodzina.
I jest wanie tak, jak by powinno.
Finn pocign yk czerwonego wina i popatrzy z zachwytem na Ciel.
	- Nikt mi nie mwi, e wyrosa z ciebie pikno - powiedzia.
Rzucia mu niedowierzajce spojrzenie.
	- Daj ju sobie spokj z pochlebstwami.
Finnie OKeeffe.
Nikt przy zdrowych zmysach nigdy by mnie nie nazwa pikn.
A wic albo masz pomieszanie zmysw, albo jeste okropnym pochlebc.
	- Jedno i drugie - odpar z przekonaniem i wybuchli miechem.
- Wygldasz po prostu wspaniale - powiedzia szczerze.
- Taka wytworna i taka, taka...
rudowosa, i taka pena ycia.
Zawsze ci lubiem, Ciel.
	Lily szybko zadzwonia na suc, eby zabraa talerze.
	- Jeli na skutek rozmowy jeste, Finnie, zbyt zajty, by je kolacj, to po prostu przejdmy do deseru - warkna.
	Ciel wpatrywaa si w ni zaskoczona; przecie Finn by tu dopiero od dziesiciu minut.
	- Czy zobaczymy dzi wieczorem maego Liama?
- zapyta Finn po kolacji, gdy znowu znaleli si w salonie.
	Lily rzucia mu zjadliwe spojrzenie, a on odwzajemni jej si sodkim umiechem.
	- Jest za pno - rzeka Lily.
- Ju pi.
	- Och, daj spokj, Lily, nie moesz trzyma czowieka z dala od jego wasnego bratanka - powiedzia przymilnym tonem.
Przecie nie widuj go a tak czsto.
	- Pewnie, e moesz go zobaczy.
- Da by zawsze gotw pokaza swojego chopca.
- Moe chodmy wszyscy, by zerkn na niego.
	- Dzisiaj kasa.
Musiaam posa po doktora - zaprotestowaa Lily, a Ciel patrzya na ni wielkimi oczami.
Wiedziaa znakomicie, e lekarz powiedzia, z Liamem nic zego si nie dzieje.
	- Och, prosz ci, Lily - bagaa.
	Lily poprowadzia ich na gr, a jej sztywno wyprostowane plecy i szastanie fadami spdnicy wyraao obraz.
Liam spa.
	- Czy widzielicie kiedy co tak niewinnego i sodkiego?
- wyszeptaa Ciel, spogldajc na siostr i mylc, jaka z niej szczliwa ko bieta.
Ma wszystko: przystojnego i bogatego ma, ktry j uwielbia, pikny dom, oraz synka, ktrego wszyscy kochaj.
	- To doprawdy pikny facecik - szepn Da.
- A teraz jest ju niemal cakiem mj, tak e patrzc na niego, mona by prawie pomyle, e jest w nim kropla dobrej krwi OKeeffew.
	- Mona by to pomyle - zgodzi si Finn.
Lily pony policzki, gdy pochylaa si nad synkiem i nacigaa mu kocyk a pod szyj.
	- Musi mu by przez cay czas ciepo - upomniaa modsz piastunk, ktra czekaa za drzwiami.
Ale drenie syszalne w jej gosie nie brao si z troski.
Brao si z obawy przed Finnem i przed wadz, jak mia nad ni.
I nic nie moga na to poradzi.
	Gdy znaleli si znowu na dole, Finn powiedzia do Ciel:
	- Bd w Bostonie przez par dni.
Moe zgodzisz si, ebym ci oprowadzi.
	- Zaplanowaam ju, e sama poka Ciel miejsca godne uwagi - zaprotestowaa Lily, starajc si utrzyma go z dala od swego ycia.
- Przecie nie widziaymy jedna drugiej przez cae lata.
- A wic moe obydwie mogybycie powici nieco czasu na to, by jutro po poudniu przyj i wypi ze mn herbat.
A pniej by moe to ja poka wam Nowy Jork.
	- By moe - odpara Ciel, odprowadzajc go do drzwi.
Gdy zamaszystym krokiem odchodzi, odwrci si jeszcze i pomacha, a w Lily serce zamaro na widok umieszku na twarzy siostry, kiedy ta obserwowaa oddalajcego si Finna.
	Maudie
	- Znaleli si znowu wszyscy razem, tylko e teraz byli sobie rwni - zwrciam si do Shannon, siedzcej obok mnie na wielkiej kanapie obitej bkitnym brokatem i z popkanymi sprynami, ktre ci api w chwili, kiedy siadasz, i sprawiaj, e niczego nie podejrzewajce damy wyobraaj sobie, i moe kto je uszczypn w siedzenie.
	Shannon zsuna si na dywan, gdzie lea ju Eddie, rozcignity jak dugi przed kominkiem, z rkami zaoonymi za gow i z zamknitymi oczyma, ja za z bogoci jednym ruchem podcignam nogi na kanap.
Podparam gow dwiema poduszkami, podziwiajc swe czarne zamszowe pantofelki na wysokich obcasach i pragnc, by moje kostki u ng nie byy a tak chude.
	Odkd mam dwoje goci, ktrzy co wieczr zachcaj mnie do jedzenia, jadam tak duo, i pomylaam, e moe troszeczk przybraam na wadze.
Ale nic z tego.
Im jestem starsza, tym robi si szczuplejsza.
	- W kadym razie - rzekam - Ciel powiedziaa mi, e Finn by najbardziej urodziwym mczyzn, jakiego w yciu widziaa: wysokim, o szerokich ramionach, o mocnej, gibkiej sylwetce, przenikliwych szarych oczach i szczupych szczkach.
Mia gste, czarne wosy ze skonnoci do ukadania si w fale, ktre nosi zaczesane do tyu.
Przy tym w swoich garniturach szytych na miar i w paszczach z futrzanymi konierzami wyglda na ten milion lub wicej - dolarw, jakie posiada, no i z pewnoci wiedzia, jak obchodzi si z dziewczyn.
	- "Najwyraniej wiedzia to z dowiadczenia" - powiedziaa mi, troch z gorycz, jak sdz, lecz byo to jeszcze zanim usyszaam, co si wydarzyo.
C, ugania si za ni, rzecz jasna.
ciga j swymi telefonami, niespodziewanymi wizytami i kwiatami tak dugo, a -jak mwia Ciel - Lily ze zoci rwaa sobie wosy z gowy, ona za nie moga poj, dlaczego tak si dzieje, wic zapytaa o to.
	Boston
	- No bo on jest takim...
takim wieniakiem - wykrzykna Lily z nasycon snobizmem zgryliwoci.
	- Wobec tego ty jeste on wieniaka, poniewa wysza za jego brata - odpara Ciel.
- I nie widz adnego powodu, dla ktrego nie miaabym pojecha do Nowego Jorku i spotka si z nim.
	Lily szastna spdnic i wbiega na schody.
	- Och, jed, jeli musisz - zawoaa ze zoci.
- Ale ostrzegam ci, z takim mczyzn musisz uwaa.
Ma z opini, jeli chodzi o kobiety.
- Odwrcia si i spojrzaa na ni.
- Prowadzia do tej pory ycie spokojne i bezpieczne.
Nic nie wiesz o mczyznach takich jak on.
Ja po prostu staram si uwaa na sw modsz siostr, to wszystko.
	Nie miaa potrzeby martwi si; Ciel nie zamierzaa da si uwie Finnowi, lecz wanie zakochiwaa si w nim.
Jak moga si nie zakocha?
Spotka si z ni w Nowym Jorku i traktowa tak, jakby bya najwaniejszym stworzeniem na caej ziemi.
Jej pokj w hotelu napenia pomaraczowymi rami, eby -jak powiedzia - pasoway do jej wosw.
Kupowa jej ozdobione klejnotami drobiazgi: malutkie papuki, pszczoy, koniki, nakrapiane pieski z diamentw i onyksu.
Doprowadzio j to do miechu i powiedziaa, e nie ma pojcia, gdzie moe przypi tak liczn menaeri, poniewa na piersiach miaa ju peno iskrzcych si rnoci po mamusi.
	Oprowadzi j po miecie i olni mroczn, bogat okazaoci swoich biur i szacunkiem, z jakim witali go wszyscy, od portiera w gr.
Zabra j, by zobaczya Statu Wolnoci i najnowsz rewi; podejmowa wystawnymi kolacjami we wszystkich najbardziej wytwornych restauracjach i bombardowa telefonami nawet wwczas, kiedy dopiero co si rozstali i ona leaa ju z gow na poduszce, gotowa do snu.
	- Chc ci tylko powiedzie, e tskni za tob.
Ciel - powiedzia tym swoim niskim gosem, od ktrego dreszcz przebiega jej wzdu krgosupa.
	- Niemdry czowieku - rzeka do niego - przecie zostawie mnie dopiero p godziny temu.
	- Najdusze p godziny w moim yciu - wymamrota, a ona rozemiaa si, odwieszajc suchawk.
	Finn OKeeffe James popisywa si przed ni, a ona o tym wiedziaa i ogromnie to lubia.
I pomimo niczym nieuzasadnionych zastrzee ze strony Lily, jedzia do Nowego Jorku widywa si z nim najczciej, jak tylko moga, on za przyjeda do Bostonu czciej, ni robi to kiedykolwiek przedtem.
- Nie wiem, co takiego widzisz w tym czowieku - prychna Lily.
	- A ja nie wiem, czemu tak bardzo jeste mu przeciwna.
Po prostu lubi jego towarzystwo, Lily, i to wszystko - powiedziaa Ciel, z jakich niejasnych powodw bojc si wyzna siostrze, e jest w Finnie zakochana.
	Rwno w trzy miesice od dnia ich spotkania po latach, Finn pierwszy raz j pocaowa.
	- Pocaunek jubileuszowy -wyszepta, jednake w niewytumaczalny sposb pocaunek ten wyglda na co znacznie wicej, tak e Ciel poczua, jak nieoczekiwane drenie dociera do jej y, a przejmujce drobne sygnay trafiaj do koniuszkw nerww, o ktrych istnieniu nie miaa pojcia.
	- Obawiam si, e zakochuj si w tobie - oznajmi, a ona zwiesia gow, po raz pierwszy zawstydzona, nie chcc przyzna si sama przed sob, e i ona si w nim zakochuje, poniewa zbyt si martwia, co na to powiedziaaby Lily.
	W miesic pniej Finn zaprosi obie siostry na kolacj do swego domu przy Louisburgh Square.
Lily miaa ochot zabi go za sposb, w jaki omota jej siostr.
Doskonale wiedziaa, e on to robi, by drczy wanie j i by pokaza, jak mao o ni dba.
 eby si puszy wadz, jak ma nad ni.
Bya przy tym przekonana, e biedna maa Ciel ulega urokowi jego sodkich swek, niezalenie od tego, jak bardzo ona stara si odcign siostr od Finna.
Powiedziaa sobie, e ta gierka ju niedugo mu si znudzi - i zacza si zastanawia nad mczyznami odpowiednimi dla swej siostry.
	Tego tygodnia, w ktrym miay pj na kolacj, Lily pada ofiar ataku grypy i lekarz zabroni jej ruszy si z ka, Ciel wic wybraa si sama.
	Lokaj wprowadzi j do salonu, gdzie oczekiwa Finn.
Pogoda zrobia si prawdziwie wiosenna, wic wszystkie okna byy otwarte i przyjemny wietrzyk wydyma firanki, przynoszc z ogrodu zapach kwitncego bzu.
	- Czy przychodz jako pierwsza?
- zapytaa Ciel, niewiadoma tego, e dokadnie powtarza sowa swojej siostry i e Finn wyreyserowa dokadnie to samo przedstawienie.
	- Jeste jedynym gociem - rzek do niej.
- Wszystkich innych od woaem, kiedy usyszaem, e Lily nie moe przyj, bo wiedziaem, e w tej sytuacji bd ci mia wycznie dla siebie.
Wszystko w porzdku - uspokoi j, gdy rzucia dokoa niespokojne spojrzenie.
- Suba zostanie przy nas.
Nie martw si, nie prbuj ci uwie.
	- O Jezusie, Finnie James - powiedziaa ze miechem.
- Jeste bezczelnym facetem, jeli wyobraasz sobie, e mgby akurat co takiego zrobi.
	Wyj z kieszeni puzderko z piercionkiem, a ona wlepia olniony wzrok w ogromny szmaragd w otoczeniu diamentw.
Wtedy Finn przyklk na jedno kolano i rzek z namaszczeniem:
	- Ciel, wiem, e nie jestem ciebie godzien.
Znasz moje niskie po chodzenie a nadto dobrze, lecz mam nadziej, e przekonasz si, i wzniosem si ponad nie.
Mam serce w gardle ze strachu, e mi odmwisz, ale prosz ci, by uczynia mi ten honor i zostaa moj on.
	Patrzya na niego umiechnita i zarowiona na twarzy z przyjemnoci.
	- To musz by najdusze owiadczyny, jakie kiedykolwiek wygoszono.
No i najwikszy piercionek.
- Stukna go artobliwie w jedno i drugie rami, tak jak robia to krlowa, nobilitujc swoich poddanych i rzeka: - Powsta, sir Finnie OKeeffe Jamesie.
Wanie zaliczyam ci w szeregi arystokracji, a wic moesz mi si owiadczy tak jak trzeba i da sobie spokj z tymi bzdurami o niskim pochodzeniu.
	Opasa j wok ramionami, miejc si radonie.
	- Boe kochany - zawoa, wznoszc ku niebu pytajcy wzrok - dlaczego nie spotkaem jej zanim...
	- Zanim co?
- zapytaa.
Ale on tylko wzruszy ramionami i rzek: - nie udzielia mi odpowiedzi.
	- Nie zapytae mnie jeszcze tak, jak trzeba.
	- Ciel, czy zechcesz wyj za mnie?
- krzykn.
	- Tak, do licha - wrzasna i ze miechem rzucili si sobie w ramiona.
	Ciel nawleka swj zarczynowy piercionek na wsteczk i za wiesia na szyi, chowajc go pod sukni do czasu, gdy potrafi zebra si na odwag, by powiadomi Lily, i ma zamiar polubi Finna.
	Po kilku dniach wydawao si, e nadszed stosowny moment.
Finn by w Nowym Jorku, Da w Waszyngtonie, a ona zostaa sama z Lily.
	Ciel wsuna piercionek na palec i wybraa si z siostr i Liamem na spacer po placu miejskim.
Przygldaa si, jak Liam kopie pik tu i tam, a jej siostra stara si nie pdzi w jego stron i nie podnosi go za kadym razem, gdy may upada.
	- Nie mog znie tego, kiedy robi sobie krzywd - rzeka Lily.
- Da zawsze mwi do niego: "No, rusz si, staruchu, nie ma o co paka.
To tylko zadranicie", a ja zawsze pdz po jodyn, bandae i termometry.
	- Taka jest mio - powiedziaa filozoficznie Ciel.
- A mwic o mioci...
	Lily spojrzaa na ni podejrzliwie.
	- To co mianowicie?
	Ciel wysuna lew rk.
W wietle sonecznym szmaragd bysn jak zielonkawy ld.
- Finn poprosi mnie o rk - rzeka Ciel, a jej oczy zalniy tak promiennie, jak diamenty w piercionku.
	Lily poczua uderzenie w serce; odwrcia si bez sowa i pobiega za Liamem.
Porwaa go z ziemi i mocno przycisna do siebie, walczc ze zami.
"Sukinsyn, ach, ten perfidny sukinsyn" - powtarzaa sama do siebie raz za razem.
- "Jak on mg mi to zrobi?
Jak mg si posun a tak daleko?"
	- Lily - rzeka bagalnie Ciel, lecz ta nie zwracaa na ni uwagi, jeszcze mocniej ciskajc swego synka.
	- Lily, ja nie rozumiem.
Dlaczego jeste taka zdenerwowana?
Co zego widzisz w moim maestwie z Finnem?
Przecie ty wysza za jego brata.
Miaam nadziej, e bdziesz z naszego powodu zadowolona.
	Lily obrcia si na picie.
Czua si zbyt mocno zraniona, eby jeszcze paka.
Jeli Finn nie zwaa na to, jakiej broni uywa przeciwko niej, ona postpi tak samo.
W mioci i podczas wojny wszystko jest dozwolone.
Odezwaa si z desperacj:
	- Nie moesz wyj za Finna.
	Ciel w oszoomieniu pokrcia gow.
Liam paka, lecz Lily wyjtkowo sprawiaa wraenie, e tego nie zauwaa.
	- Ale z jakiej to przyczyny?
- bagaa.
- No, podaj mi cho jeden rozsdny powd.
	Wanie na niego patrzysz - rzeka Lily skonanym, cichym gosem.
- To jest syn Finna.
	Ciel popatrzya na siostr, a potem na Liama.
Byo dla niej jasne, e Lily mwi prawd.
	- C, znw ci si udao, Lily powiedziaa z gorycz, starajc si powstrzyma swe serce przed wskoczeniem do garda i uduszeniem jej.
Nastpnie odwrcia si i szybkim krokiem ruszya w powrotn drog przez plac miejski.
	Maudie
	Ciel powiedziaa, e jeszcze tego samego wieczoru spakowaa walizki, wysza z domu bez jednego sowa poegnania, po czym wsiada do pocigu do Nowego Jorku.
	Lily zamkna si na klucz w pokoju, ale Ciel i tak nie chciaa jej widzie.
W ogle nie obchodzio j, czy jeszcze kiedy zobaczy sw siostr.
Nastpnego ranka wyruszya do Anglii na "Etrurii", tym samym transatlantyku, ktrym tak radonie pyna zaledwie kilka miesicy wczeniej.
A w dwa tygodnie pniej znw bya w domu, w Ardnavamie i lizaa swoje rany.
	Ot Ciel, moja kochana mamusia, bya wedle swych wasnych sw kobiet z temperamentem.
Kochaa ycie, kochaa mczyzn i kochaa mio.
Nigdy przedtem jednak nie bya zakochana w taki sposb, jak w Finnie, a wyznaa mi przy okazji opowiadania tej historii, e pniej take ju nie.
Nie kochaa tak nawet Jacka Allerdyce, mczyzny, ktrego ostatecznie polubia i ktry sta si moim ojcem.
	Och, kochaa go naprawd; umia j doprowadzi do miechu i byli par wspaniaych kompanw, lubicych to samo: konie, ycie na wsi, zagraniczne podre, szybkie auta i przyjcia.
Ale nigdy ju przy nikim nie odczuwaa tego podniecenia, kiedy serce przestaje bi, a ktre czua przy zdradzieckim Finnie.
	Oczywicie, zachowaa sobie jego piercionek na pamitk.
	- eby mi przypomina, jak o may wos nie zrobiam z siebie skoczonej idiotki - powiedziaa.
	Poruszyam doni w wietle lampy i szmaragd Finna zaiskrzy si, a brylanty bysny, Shannon i Eddie za na ten widok wydawali ochy i achy.
	- To jest czstka historii - stwierdzia Shannon z zapartym tchem.
	- Czy on rzeczywicie rozkocha j w sobie, eby odegra si na Lily?
- zapyta bystry Eddie.
- Czy te kocha Ciel naprawd?
	- Ach - rzekam tajemniczo.
- Niestety, drogi chopcze, to jest co, czego nie dowiemy si nigdy.
Mamusia powiedziaa, e gdy przeanalizowaa to w wiele lat pniej - "gdy bya znw zdrowa na umyle", jak to sama uja - pomylaa, e moliwe, i jednak j kocha.
Nie dao si ju jednak cofn wskazwek zegara i na pewno lepiej, e tak si stao, poniewa zaczynao to ju mie w sobie co z antycznego dramatu greckiego, z tymi wszystkimi zawiymi powizaniami rodzinnymi.
	Tak wic nie dowiemy si nigdy, czy Finn kocha Ciel.
Ja osobicie zawsze mylaam, e kocha, ale wy musicie zadecydowa sami, w co wolicie wierzy.

	45.
	Boston
	Dan OKeeffe uzna za rzecz bardzo dziwn fakt, e jego szwagierka wyjechaa tak nagle, mimo i Lily nerwowo prbowaa to jako wytumaczy, mwic, e Ciel poczua raptownie tsknot za domem.
- Podejrzewam, e musiaa zatskni do blasku wiate Londynu i do pewnego modego czowieka - powiedziaa mu.
	- Londyn?
Mogc korzysta z rozrywek caego Nowego Jorku?
- odezwa si Da ze zdumieniem.
- majc Finna, ktry mg dba o jej przyjemnoci i pozna j z tuzinem przystojnych i wolnych modych facetw.
Cho mylc o tym teraz, nie jestem wcale pewien, czy Finn mia ochot to robi.
- Da przypomnia sobie, jak Finn stara si przebywa w towarzystwie Ciel i jak Ciel spogldaa na niego oczyma lnicymi niczym gwiazdy, w sposb, w jaki on zawsze pragn, by Lily spojrzaa na niego.
Przyszo mu do gowy, e moe jego brat chcia mie Ciel tylko dla siebie.
	- Na dnie tej sprawy znajduje si Finn - rzek z przekonaniem.
- Gupi by dostrzeg, e ona jest pod urokiem jego sodkich swek.
Czy mylisz, e mogo doj midzy nimi do sprzeczki?
Na Boga, jeli le si z ni obszed, wyszarpi z niego flaki.
	- Jestem pewna, e to nie ma nic wsplnego z Finnem - zaprotestowaa Lily a nazbyt szybko.
	- C, a ja nie jestem - Da pomaszerowa w stron kredensu i nala sobie potn szklank whisky.
- Jasna cholera!
- rykn, wlewajc w siebie alkohol jednym haustem.
- Powiadam ci, Lily; jeli to Finn spowodowa, e wyjechaa, to ju jest w kopotach jak nic.
Tyle lat czekaa na to, eby j znw mc zobaczy, a teraz zasmarkany sukinsyn sprawia, e ta ucieka z powrotem.
Po prostu Finn nie potrafi utrzyma ap z dala od adnej kobiety i to jest jego problem.
W Nowym Jorku ma ich cae stado.
Nazywa je "kaczkami".
I myl, e mogo mu przyj do gowy, e jeli i Ciel doda do swojej "stadniny", bdzie to dla niego pera w koronie.
	- On zawsze ci zazdroci, Da - rzeka Lily, nagle zaczynajc go judzi.
Jeli nie moga tego zrobi osobicie, to przynajmniej chciaa, eby Da pobi Finna.
Chciaa widzie nos Finna rozkrwawiony, moe te jeden lub dwa zby wybite tak, eby z jego urodziwej, kamliwej twarzy znik ten szeroki umiech samozadowolenia.
	- Zazdrosny?
- Da nala sobie jeszcze jedn szklank whisky i za skoczony, wpatrywa si w Lily.
	- Bo oenie si ze mn.
Z crk wacicieli dworu.
Wiesz, e on zawsze myla, e go lubi.
No, ale ja wybraam ciebie, wic on dla odmiany zacz si zaleca do mojej siostry.
Jest zazdrosny o ciebie, Da, czy tego nie widzisz?
O wszystkie twe sukcesy, no i o to, e oenie si ze mn.
Chcia teraz polubi Ciel, tak eby mc ci dorwna...
	- A przecie ja sam mylaem, e to byby wspaniay pomys!
- Plasn doni o czoo, drczony wyrzutami sumienia, wychylajc jednoczenie kolejn whisky.
- Poczekaj!
Co mu nagle przyszo do gowy.
- Czy chcesz mi powiedzie, Lily, e zaleca si rwnie do ciebie?
	Czerwony na twarzy, wpatrywa si w ni, zaciskajc swe wielkie pici.
	- Nie.
O nie, nigdy tego nie robi - odpowiedziaa spiesznie.
- Zawsze wiedzia, e wol ciebie, Da.
	- Nie wiedziaem, e widywaa si z nim, jeszcze zanim spotkaa mnie - rzek z nag podejrzliwoci.
	- No c, ja...
tylko raz lub dwa - przyznaa z ociganiem.
- Przyszed porozmawia z Johnem na temat rzadkoci wydawniczych, jakie odziedziczy po Comeliusie Jamesie.
	- Nigdy mi o tym nie mwia - rzek, z wyteniem wpatrujc si w ni.
	Lily zorientowaa si, e wypywa na gbsze wody ni zamierzaa, powiedziaa wic niecierpliwym i wyniosym tonem, jakiego w ostatnich dniach niemal zawsze uywaa, zwracajc si do Dana:
	- To nie byo nic wanego.
	ledzi j wzrokiem, kiedy wawo ruszya ku drzwiom.
Odezwaa si:
	- Zreszt to wszystko jest niewane.
Ciel niedugo powrci.
Po prostu musiaa na jaki czas wrci do Ardnavamy.
mier papcia dotkna j bardziej, ni byo to po niej wida.
	- Dokd idziesz?
- zapyta, kroczc za ni do drzwi.
	Id przebra si do kolacji.
O Jezu, Da, zachowujesz si tak, jakby wiat si rozpad na kawaki z powodu nagego wyjazdu Ciel do domu.
Ju ci mwiam; nic zego si nie dzieje.
	achna si i z szumem spdnicy opucia pokj, on za zamylony spoglda w lad za ni.
Potem znw podszed do kredensu i nala sobie kolejnego drinka.
Popatrzy na zegarek.
Sidma trzydzieci.
Finn bdzie tu o smej.
Nie mg si wprost doczeka, by go zobaczy.
	Punktualnie o smej Finn wbieg ochoczo po wejciowych schodach i zadzwoni do drzwi.
Umiechn si zaskoczony, kiedy zamiast pokojwki otworzy mu brat.
	- Czyby kopoty ze sub.
Da?
- zapyta, mijajc go i wchodzc do holu.
- Na pewno nie w tym domu!
Czy kademu nie pac tu wicej ni w jakimkolwiek innym miejscu w Bostonie?
I to przy krtszym czasie i lepszych warunkach pracy?
- Rozemia si, rzucajc paszcz na krzeso i przyjaznym gestem obejmujc brata.
- Wygldasz jakby by lepszy ode mnie o kielicha - powiedzia Finn, wchodzc do jadalni, a nastpnie przygldajc mu si bliej.
- Powiedziabym nawet, e wypie wicej ni jednego.
	- Nie tyle, ebym nie wiedzia, co mwi - odrzek Da twardo.
Finn spojrza zaskoczony.
	- Sysz to z przyjemnoci, mj stary.
Przyszedem tu, eby spdzi wieczr na kulturalnej rozmowie, nie na suchaniu bekotu pijanego irlandzkiego polityka.
	- Co u diaba przez to rozumiesz?
	Da stpn gronie w jego kierunku, a Finn popiesznie powiedzia:
	- To by tylko art.
Da, nic poza tym.
	Da nala sobie kolejnego drinka, nie proponujc jednak Finnowi, ktry obserwowa go ostronie.
W powietrzu midzy nimi a trzaskao napicie i Finn poczu na gowie ostrzegawcze mrowienie.
Co si szykowao, a on mia nadziej, e to nie jest to, czego si domyla.
	- Gdzie jest Ciel?
- zapyta, spogldajc na zegarek i prbujc rozadowa sytuacj.
- Zwykle czeka na mnie.
	- Ju nie czeka, "staruchu".
Ciel spakowaa manatki i wyjechaa dzi po poudniu.
Wrcia do domu, do Ardnavamy, lub, co bardziej prawdopodobne, ucieka od ciebie.
	- Nie mwisz tego serio - rzek cicho Finn.
Da, zaintrygowany, pomyla, e tamten wyglda na czowieka, ktremu wanie zadano miertelny cios.
	Jasne, e tak.
Zapytaj Lily.
I moe poda ci prawdziwy powd, dla ktrego Ciel wyjechaa, cho mnie tego nie mwi.
	- Bylimy zarczeni i mielimy si pobra - powiedzia Finn.
- Kupiem jej piercionek...
	- W ogle nic mi nie mwia na ten temat.
I jeli si dobrze orientuj, nie mwia te swojej siostrze.
Ale przekonuj si nagle, e jest wiele rzeczy, ktrych nie wiem na temat Lily.
	Jak na zawoanie, Lily pojawia si w drzwiach.
Prezentowaa si doskonale, ubrana w bkitny jedwab i pery, z wosami zebranymi do tyu w nieskazitelnie zgrabny kok.
Nie spuszczali z niej oczu, podczas gdy ona niedbaym krokiem przesza przez cay pokj i opada na krzeso stojce przy oknie.
	- Jest dzisiaj bardzo gorco, jak na wiosn - rzeka, wachlujc si niedbale.
	- Lily, co ty narobia?
- zapyta Finn.
	- Nie wiem, o czym mwisz.
- Drgna, widzc w jego oczach zawzity gniew, kiedy powolnym krokiem podchodzi bliej.
Rzeka szybko: - Ciel powiedziaa, e auje, i nie moe si poegna.
Wanie odczua pragnienie powrotu do domu.
Jest to jak najbardziej zrozumiae, skoro papcio zmar tak niedawno.
	- To nie jest prawda i ty o tym wiesz - wrzasn w gniewie.
- Ciel kochaa mnie.
Bylimy zarczeni i mielimy si pobra.
Nigdy by nie wyjechaa, nie rozmwiwszy si ze mn najpierw.
- Podniosa na niego wystraszone niebieskie oczy.
- Chyba e ty maczaa w tym palce, Lily.
Wprowadzajc zamt, jak zwykle.
	- Nie wiem, o czym mwisz - powtrzya.
- Tylko ty wiesz, co wydarzyo si midzy Ciel a tob.
Da twierdzi, e w Nowym Jorku masz stado "kaczek", a Ciel dowiedziaa si o tym i po prostu nie chciaa, by j zaliczy do swoich "trofew".
	- Czy to ty jej powiedziaa?
- zapyta, stajc nad ni w gronej pozie.
	- Do cholery, nie; nie powiedziaam!
Nie wiem, w jaki sposb si dowiedziaa.
A jak twoim zdaniem ma si zachowa dama, kobieta z rodu Molyneux, majc do czynienia z czym takim?
Czy spodziewasz si, e bdzie sobie spokojnie siedziaa, umiechaa si jak poczciwa onka wieniaka i mwia, e to nie ma znaczenia?
	- Kamiesz, Lily - rykn Da.
Sta na szeroko rozstawionych nogach, z zaoonymi rkami i wpatrywa si w nich z gniewem.
- Ciel nie wiedziaa o kobietach Finna, podobnie jak ty, pki ci o wszystkim nie opowiedziaem.
Wic co mianowicie zaszo midzy tob a Ciel?
No dalej, Lily, czemu nie masz nam wyjani?
Skr cierpienia nas obydwu, poniewa co tu si dzieje, a ja postanowiem dowiedzie si, co!
Rbn pici w st, przez co adny pmisek z minieskiej porcelany zatoczy uk i spad na podog, gdzie rozprysn si na sto kawakw.
	- Znowu ci si udao, prawda, Lily?
- zwrci si do niej z gorycz Finn.
- Mylaa, e gra toczy si nadal i e teraz jest kolej na twoj wygran.
No c, moja droga Lily; pozwl sobie powiedzie, e nie wygrasz nigdy.
Zawsze bdziesz przegrana.
Mylaem, e Ciel jest t jedyn osob, ktr naprawd kochasz.
Pomyliem si jednak.
Nawet droga maa Ciel nie moga sta na twojej drodze.
	Odwrci si i ruszy do drzwi, lecz Da zastpi mu drog.
- O co chodzi w tym wszystkim?
- zapyta z gniewem.
	- Zapytaj swoj on - odrzek Finn, odsuwajc go ramieniem na bok.
Zamaszycie wszed do holu, a potem przez hol na schody.
	- Dokd idziesz?
- wrzasn za nim Daniel.
	- Zapytaj swoj on - powtrzy Finn, wchodzc po schodach.
Lily pobiega w lad za nim.
Zobaczya go na podecie i ju wiedziaa, dokd on zmierza.
- Nie - krzykna przeraliwie, biegnc za nim.
- Nie, Finn!
	- Dokd on idzie?
- zapyta zdezorientowany Da.
- Co tu si dzieje?
	- Zatrzymaj go.
Da, zatrzymaj go - krzyczaa Lily.
- Ma zamiar wzi dziecko!
	Da jednym susem znalaz si za nimi na schodach.
Chwyci Lily za ramiona.
	- Po co mu Liam?
- zapyta, ale nie potrzebowa ju odpowiedzi, gdy wyczyta j w oczach Lily.
	Odrzuci j od siebie i korytarzem na pitrze popdzi za bratem.
Finn sta przy eczku Liama, przypatrujc si picemu chopcu.
Ramiona mu opady i wyglda na czowieka, ktry wanie przed chwil utraci wszystko, na czym mu w yciu zaleao.
	- Zabieraj si od tego chopca - wyszepta Da przez zacinite zby.
- Wyno si z pokoju dziecinnego, ty sukinsynu.
	Finn wzruszy ramionami w gecie znuenia.
A wic teraz Da ju wiedzia.
On, Finn, dokona swej zemsty, ktra jednak nie bya sodka.
Minwszy brata, wyszed za drzwi i ruszy korytarzem.
Z potnym rykiem Da rzuci si za nim.
	- Jak mi Bg miy, zabij ci - wrzasn.
- Mwiem, e zrobi to za Ciel, lecz teraz bdzie to za Lily.
	- Moe zrobisz, bracie, nam obydwu t przysug i zabijesz zamiast mnie Lily - zawoa Finn, stajc u szczytu schodw i czekajc na niego.
- To ona powinna wypi to piwo.
Nie ty ani ja.
	Da zdar z siebie marynark i wystawi pici, okrajc go gniewnie.
Finn odrzuci paszcz.
	- No chod, ty pijany stary sukinsynu - zawoa.
Da zaatakowa go niczym rozjuszony byk; na jego wielkich piciach powystpoway wzy, a twarz mia purpurow z wciekoci.
	Krew trysna Finnowi ze zamanego nosa i z rozcicia nad okiem.
Wiedzia, e nie ma szans na wygran.
Da by tak pijany i w takim szalestwie, e mg go zabi.
	- Ju dobrze, Da, ju dobrze - powiedzia, wycierajc krew i schodzc tyem ze schodw, gdy ba si spuci z brata wzrok.
- Jeste gr.
Wszystkie zaszczyty przypadaj tobie.
Tak samo, jak Lily.
Ale pewnego dnia wrc tu po mojego syna.
	Da zawy z blu.
Rzuci si na brata, a Finn usysza przeraliwy krzyk Lily w chwili, gdy szybko uskakiwa tamtemu z drogi, patrzc z przeraeniem, jak Da przelatuje obok niego z wycignitymi przed siebie ramionami, koziokujc raz za razem w d po tych piknych
	schodach, pki z guchym omotem nie wyldowa na samym dole, gdzie lea bez ruchu.
	Finn zszed ze schodw i popatrzy na brata.
Nastpnie spojrza na Lily, w milczeniu stojc na ppitrze, z doni przycinit w napiciu do piersi.
Podnis suchawk telefonu i wezwa lekarza, mwic, e mia miejsce wypadek i e sprawa jest pilna.
Ze smutkiem opuci wzrok na nieprzytomnego brata, a potem zdecydowanym krokiem podszed do drzwi.
	- egnaj, Lily - powiedzia zimno.
- I nie zapominaj - doda - pewnego dnia wrc po swego syna.
	Lily patrzya, jak odchodzi.
Wiedziaa, e tym razem egnajc j, robi to na serio.
Midzy nimi wszystko byo skoczone, teraz za to miaa si rozpocz wojna o chopca.
Popatrzya na ma, ktry lea w dole schodw, i nagle zdaa sobie spraw z tego, e wcale si nie poruszy.
	- Da - krzykna przeraliwie, rzucajc si przy nim na kolana.
Oczy mia wywrcone, by bardzo blady i szybko oddycha.
Napeniona zym przeczuciem, uklka obok niego, uja jego zimn rk w sw do i czekaa.
	Kiedy w szpitalu robiono przy jej mu wszystko, co mona byo zrobi, siedziaa odrtwiaa w maej, zatoczonej poczekalni, mylc o Finnie i zastanawiajc si, co teraz j spotka.
	Kiedy Da odzyska przytomno, dowiedzia si, e ma rozliczne zamania lewej nogi oraz podejrzenie zamania krgosupa, a pomimo i by bardzo chory, przypomina sobie wyranie, co si wydarzyo, i pon gniewem zwrconym przeciwko Lily.
	- Ta kobieta nie ma prawa pokaza mi si na oczy - rozkaza przeraonym pielgniarkom.
	Po tygodniu, od szyi po czubki stp zakuty w pancerz gipsowy, odby dug rozmow z ksidzem Byme z kocioa witego Stefana i dzikowa niebiosom, e nie polubi Lily wedle obrzdku katolickiego.
Za trudni pewnego czowieka do przeprowadzenia kilku wywiadw na temat przeszoci jego ony, a to, czego si dowiedzia, zaskoczyo go, nie czy tywa bowiem w gazetach stronic powiconych ploteczkom.
Po kilku tygodniach wszczto postpowanie rozwodowe przeciw jego onie, jako powd podajc cudzostwo.
	Lily otrzymaa pozew z rk modego posaca sdowego o gupkowatym umiechu i ziemistej twarzy, ktry wepcha si do holu, odsuwajc na bok jej pokojwk.
Zimnym tonem polecajc mu wyj, jeli nie chce, by ona wezwaa policj, Lily zabraa papiery do swego pokoju i z osupieniem wpatrywaa si w nazwisko jej wspwinowajcy.
Wiedziaa, po co Da to zrobi; jako polityk, unika w ten sposb jeszcze wikszego skandalu, a nie wymieniajc brata, wasne nazwisko zachowywa nie skaone.
Zastanawiajc si, co by powiedziaa matka, gdyby moga j widzie w tej chwili, rozpyna si w zach, zastanawiajc si, na czym polega jej bd.
	Nastpnego dnia suca spakowaa jej rzeczy i razem z niani i Liamem Lily wrcia do swojego domu na ulicy Mount Vemon.
	- W gruncie rzeczy to lepiej, e Liam bdzie rs w domu swojego ojca - rzeka sobie na pocieszenie, jednym mistrzowskim ruchem usuwajc ze swych myli prawdziwego ojca dziecka, dokadnie tak samo, jak przed tylu laty udao jej si usun Dermota Hathawaya wraz z jego synem.
Liam by jej.
Teraz nalea do niej i do nikogo wicej.
Ona swoj z przeszo zostawi za sob i powici mu ycie.
Stanie si wzorow matk, tak sam, jak jej ukochana mamusia.
Zapisze go do odpowiednich szk, by potem idc w lady swego ojca, ktry by znakomitym naukowcem, trafi do Harvardu.
	Lily wyobraaa sobie siebie jako matk znakomitego modego profesora, ktry podejmuje swych uczonych kolegw na kolacji tak samo, jak robi to John i rzeka do siebie z arliwym przekonaniem, e teraz, gdy ju zdoaa si pozbiera, ycie nie jest w gruncie rzeczy a tak ze.
Ma ten pikny dom, ma pienidze i swobod postpowania, no i ma syna, dla ktrego moe robi plany.
I nikt go od niej nie zabierze.
	Zoya wizyt swemu adwokatowi, by upewni si, e przyjcie na wiat Liama zostao zapisane w sposb waciwy i powiedziaa, e chce sporzdzi swj testament.
Zostawiaa wszystko na wasno swojemu synowi, ewentualnie jego dzieciom - i tak dalej po wieczne czasy.
	Utracia wszystkich, ktrych kochaa, oprcz swojego syna, teraz wic postanowia si upewni, e Finn nigdy nie bdzie twierdzi, e Liam jest jego dzieckiem i e nigdy go jej nie zabierze.
	Pozosta jej jedyny przyjaciel - Ned.
Nie widziaa go od wiekw i nie miaa pojcia, gdzie teraz przebywa, wiedziaa jednak, e jego impresario, Harrison Robbins, bdc w Nowym Jorku ma zwyczaj jada niadanie U Delmonico, a wic na ten adres zadzwonia do niego.
	Harrison jkn, syszc wadczy gos Lily; a ju myla, e pozby si jej, kiedy wysza za m.
	- Ned ma teraz rodzin - rzek do Lily ozible.
- Ma on i dziecko, o ktrych musi si troszczy, kolejne dziecko w drodze, a przy tym zblia si nastpne tournee, ktre bdzie piekielnie wyczerpujce, nawet
	dla kogo w takiej formie, jak Ned.
Korzysta teraz z dobrze zasuonego wypoczynku i nikt nie wie, gdzie jest.
	- Musz go zobaczy.
Co si wydarzyo...
Musz z nim porozmawia, Harrison.
To bardzo pilne.
	Jkn.
Kiedy Lily chciaa czego, zawsze to osigaa.
Obieca jej, e przekae Nedowi wiadomo.
	- Co si stao?
- zapyta zaniepokojony Ned, kiedy Harrison wpad do niego do Nantucket.
	Harrison wzruszy obojtnie ramionami.
	- Nie wiem, a jeli chcesz zna moje zdanie, to bdziesz skoczonym gupcem, zamierzajc jecha tam i si dowiadywa.
	Mg zaoszczdzi sobie gadania; Ned i tak pojecha.
	Lily bya sama w swym wielkim domu; wygldaa na osob spokojn i pogodn, a nie na tak, ktra nie wie, co pocz, jak to powiedziaa Harrisonowi.
Ned spity z niepokoju o ni w pocigu przez cay czas myla, czy nie jest chora, albo czy co nie stao si z jej synkiem.
By pewien, e wydarzyo si co okropnego i a osab z ulgi widzc, e z Lily chyba wszystko jest dobrze.
	Lily nalaa herbaty do adnych filianek z porcelany w kwiatki.
	- Musiaam z kim porozmawia, a ty jeste moim jedynym przyjacielem - zacza.
- Poza tym o czym musz ci powiadomi.
- Miaa zamiar powiedzie "zanim znajdzie ci posaniec z sdu", lecz nerwy j zawiody i zamiast tego zapytaa: - Jak czuje si twoja ona?
	- Bardzo dobrze.
Dziecko urodzi si za dwa miesice.
Gotowa jest przysic, e to znw bdzie dziewczynka.
- Sign po kanapk.
	- Szczliwa Juliet - rzeka Lily smutnym gosem.
Wiedziaa, e nie moe ju duej tego odkada.
Powiedziaa:
	- Da chce ode mnie rozwodu.
Oskara mnie o cudzostwo i obawiam si, e jako wspwinowajc podaje ciebie.
Popatrzy na ni zdumiony.
	- Ale to nieprawda.
Ty i ja bylimy ze sob, zanim wysza za niego.
Potem ju nigdy.
	- Czy jeste skonny i do sdu i zeznawa w tej sprawie?
- wykrzykna.
- Bo co do mnie, to mog owiadczy ci, Ned, e nie jestem.
Da chce si ze mn rozwie i eby to osign, uyje wszelkich rodkw, jakimi dysponuje.
On jest stron poszkodowan i jeli mnie oskary, cay skandal przetoczy si za jego plecami.
Jeli ty i ja bdziemy si broni, zmusz nas do zeznawania przy drzwiach otwartych.
Wiesz, ja kie s brukowe gazety.
Wszelkie sone szczegy twojego czy mojego ycia pojawi si obryzgane botem w nagwkach.
Zwrcia si ku niemu bagalnie.
	- Pomyl o naszych dzieciach.
Jak moemy im to zrobi?
Czemu by nie pozwoli, eby Da dosta ten rozwd po cichu?
To si zaatwi w cigu jednego dnia.
Na jaki czas wywioz Liama na wypoczynek, a zanim wrcimy, wszystko ju wyganie.
	- Prosz ci, Ned - uja jego do i przytulia do swego chodnego policzka.
- Prosz.
Jeli mnie jeszcze kochasz.
	Ned pomyla, z jakim skandalem bdzie mia do czynienia, jako gwiazda wystawiona na widok publiczny.
Pomyla o swojej onie i dzieciach i o tym, na co ich naraa.
A potem spojrza na Lily, osamotnion i bezradn, ktra nie ma na kim si oprze.
Serce przepenio mu uczucie mioci do niej i jak zawsze -ju wiedzia, e zrobi to, o co prosia.
	Lily wydaa gbokie westchnienie ulgi.
Teraz ludzie pomyl, e to Ned by jej kochankiem.
W ogle nie pocz jej imienia z Finnem i Liam bdzie bezpieczny.
	Ned wrci do Nowego Jorku i powiedzia Harrisonowi, co si dzieje.
	- Ta sprawa bdzie bezsporna - doda, nie patrzc mu w oczy.
	- Bezsporna?
Ale, do diaba, Ned, nie spotykae si przecie z t kobiet...
	Ned wzruszy ramionami.
	W taki wanie sposb ma si to odby - doda, nabierajc wody w usta.
- Sprawa zapewne znajdzie si na wokandzie, kiedy ja bd na tournee poza miastem, chc wic, eby w moim imieniu zaj si Juliet.
	- Chcesz powiedzie, e mam j powiadomi?
Chyba postradae zmysy.
Przecie ona zamiast ciebie, zabije mnie.
- Ned wyszczerzy do zby.
	- Czy nie po to czowiek ma impresaria?
	Da spdzi w szpitalu cztery miesice, a kiedy wyszed, musia siedzie na wzku inwalidzkim.
Trzeba byo kolejnych czterech czy piciu miesicy zaciskania zbw, determinacji, cierpienia i cikiej pracy, za nim znw zacz chodzi, a i to musia wspiera si na lasce.
Jego serdeczni przyjaciele, koledzy i mieszkacy Dzielnicy Pnocnej, ktrzy oddali na niego swe gosy, krcili litociwie gowami patrzc, jak kutyka.
	- Smutna sprawa, taki z niego wietny, wielki facet - mwili ze wspczuciem - i do tego przystojny i cieszcy si powodzeniem.
A w do datku ma teraz na gowie kopoty z t fldr, swoj on.
	Finn dowiedzia si o rozwodzie z gazet.
Nie mg nie zauway tej wiadomoci: rzucano j na pierwsze strony wszystkich brukowych gazet, jakie wychodz w miecie i spogldaa z nich na wiat urodziwa twarz Neda Sheridana, napitnowanego niczym ajdak, ktry zabra cudz on.
Nie pojawi si aden wizerunek Lily, cho wspominano, e kiedy wychodzia za Dana, bya pani Adams, bogat bostosk wdow.
	Finn wyrzuci gazety do kosza na mieci i obj gow rkami, mylc o Lily i o swoim bracie, ktry przez ten gupi pijacki incydent zosta kalek.
Da nie zgodzi si na spotkanie z nim.
Nie rozmawia z bratem od tamtej nocy i wtpi, czy jeszcze kiedykolwiek do tego dojdzie.

	46. Maudie
	Ardnavama
	Wypynlimy w gb zatoki star dk, tak sobie ma motorwk z silnikiem za burt, trzymajc si na sowo honoru, ale ktra przetrwaa ju ze mn jedno pwiecze, nie widz wic powodu, dla ktrego nie miaaby przetrwa drugiego.
	- Bezpiecznie jak na ldzie - powiedziaam wesoo do Shannon, widzc na jej twarzy powtpiewanie.
- Poza tym oddalamy si tylko niewielki kawaek od brzegu, tak e zawsze mogaby dopyn z po wrotem.
	- A co z pani?
- zapytaa z niepokojem.
	- Patrz na to tak - wyjaniam jej.
- Jeli Bg ma mnie wezwa, uczyni to w momencie, ktry On wybierze, a nie ja.
Poza tym znam t dk i te wody rwnie dobrze, jak wasn twarz; tu i tam jest tyle samo lekko wzburzonych maych falek i zmarszczek.
	- Jest pani fatalistk - zamia si Eddie.
- Nie ma jednak powodu do niepokoju; Bg nie chwyci pani w swj ucisk dzisiaj.
Jestem z Kalifornii, wic pywam, odkd skoczyem roczek.
Wyratuj pani.
	Pomajstrowa przy silniku, ktry mrukn raz czy dwa, a potem gorczkowo oywi si i wyruszylimy zowi sobie na kolacj jakie ryby w zacisznym miejscu, ktre znam we wschodniej czci zatoki, psy za zostay, siedzc niepocieszone na kamieniach i wyjc na wiatr niczym para nakrapianych syren, ktre staraj si przywie eglarzy do zguby.
	Ranek by przyjemnie ciepy; soce to chowao si, to wychodzio, a woda przybraa urocz ciemnobkitn barw, jak gdyby chciaa udawa Morze rdziemne z malekimi falkami, caymi w byskach.
Shannon opara swoje dugie nogi na burcie, a stary somkowy kapelusz ogrodniczy mojej mamusi nasuna na twarz dla ochrony przed szkodliwymi promieniami.
Ja swj kapelusz nosz wycznie przez prno, poniewa jest ju za pno, by cokolwiek chroni.
Jest on niebieski, w tym odcieniu ciemnawej akwamaryny, niczym morze dzisiaj; ma szerokie rondo, z jednej strony podwinite ku grze i przypite wielkim, wiotkim kwiatem z rowego jedwabiu.
Kupiam ten kapelusz przed wielu laty na jeden ze lubw Molly, a myl, e musiao to by koo roku 1950, cho na pewno mio wam bdzie usysze, i na wypraw dk nie woyam na siebie pozostaych czci stroju z okazji tamtego lubu.
Ubraam si stosownie do okolicznoci w biae spodnie eglarskie kupione w 1966 roku w Saint Tropez.
Zapomniaam, ile wtedy miaam lat i nie wacie si nawet prbowa oblicza, ale dziao si to w czasach "trzsienia modoci" i wierzcie mi, nie zamierzaam zosta w tyle.
	Opowiedziaam Shannon i Eddiemu historyjk o tym, jak przebywaam na jachcie synnej osobistoci: by to wielki amator wycigw konnych i czsto widywaam go w Irlandii, w Punchestown i Leopardstown i na jego cudownej farmie koskiej.
Kiedy sprzeda mi klacz, co zawsze stwarza siln wi midzy mionikami koni i przypuszczam, e na wycieczk jego jachtem wok Morza rdziemnego zostaam za proszona tyle ze wzgldu na moje zalety, jeli chodzi o dostarczanie rozrywki, ile z powodu modnego wygldu.
Albowiem, jak ju wam mwiam, my, Irlandczycy nigdy nie narzekamy na brak historii do opowiedzenia.
Prawd mwic, czsto w kulturalnym towarzystwie musimy si powstrzymywa, by nie monopolizowa caej rozmowy.
	W kadym razie w roku 1966 byam starsza, nibym sobie yczya - co chyba jest pieni caego mego ycia - i ywiam niewzruszone przekonanie, e adna kobieta w wieku powyej trzydziestu dziewiciu lat nie powinna pokazywa ng wicej, ni kilkanacie centymetrw ponad kolana, pomimo i nogi miaam nadal adne.
	Naturalnie, wszystkie szykowne dziewcztka chodziy w spdniczkach o szerokoci drka od firanek, pokazujc uda, a czasami jeszcze wicej, ja za uznaam, e nie mog z nimi wspzawodniczy, poszam wic na zakupy do tych eleganckich maych butikw przy dalej pooonych uliczkach i kupiam sobie te cudowne spodnie eglarskie.
Leay na mnie jak ula, a nosiam do nich cienk jak mgieka bluzk koszulow, bia i przezroczyst, z wywinitymi rkawami i poami wizanymi w wielki wze na moim nagim brzuchu.
Miaam wielki somkowy kapelusz, najwiksze i najciemniejsze okulary przeciwsoneczne, oraz
	miejscowe tanie espadryle - i uwierzcie mi, e zapocztkowaam pewn mod.
Ju niebawem wszyscy w tym miasteczku wystpowali w przezroczystych koszulach i biaych spodniach eglarskich; wszyscy oprcz naszych eleganckich dziewcztek, ktre nie miay zamiaru zrezygnowa z pokazywania ud na rzecz mody.
	Byam wtedy z mczyzn, woskim przemysowcem i wielkim czarodziejem, z moim, ujmujc rzecz delikatnie, "ulubionym przyjacielem", przystojnym w ten mski sposb, w jaki wadza i pienidze przydaj starszemu mczynie urody, lecz mia te nieprzeparty urok i znakomite poczucie humoru.
Znaam go z przerwami od dziesiciu lat i zawsze spdzalimy mio czas w swym towarzystwie.
Mwiam po wosku, a on troch po angielsku i byo nam ze sob po prostu wietnie.
A do chwili pojawienia si tej panienki.
Myl, e to kto z ssiedniej odzi pozna j, gdy siedziaa w jakiej portowej kafejce, popijajc pemod i chonc wzrokiem ycie oraz mczyzn na wielkich jachtach, przycumowanych naprzeciwko niej.
	Tak czy owak, zanim zdya si zorientowa, ju j zabrano i znalaza si na najbardziej okazaym z tych jachtw, po czym zostaa przy prowadzona na koktajl na nasz d.
Rozpoznawszy mojego przyjaciela, ktry czsto pojawia si w kronikach towarzyskich wiatowych gazet, ruszya prosto na niego.
Miaa osiemnacie lat, jasne wosy i bya - niech to diabli - przepikna, tak e nie daa Wochowi adnych szans obrony przed jej sztuczkami, gdy szeroko otwartymi oczyma i z zapartym tchem wyraaa swj zachwyt.
	Ot ja nigdy nie rociam sobie prawa do wycznoci wobec jego osoby, ani on wobec mojej; utrzymywalimy po prostu sta "przyja".
Jednake dziewczyna wraz z towarzyszem zostali z nami na kolacj i ona bezwzgldnie odsuna mnie okciem na bok, zajmujc miejsce przy moim Wochu, uziemiajc mnie przy swoim towarzyszu, idealnie miym mczynie, z ktrym nie potrafiam znale wsplnego jzyka.
Maa flirciara przysuna si blisko do mojego Wocha i, opierajc lekko rk na jego udzie, wpatrywaa si we penym zachwytu wzrokiem, w przerwach rzucajc tryumfalne spojrzenia na mnie, ktra staraam si podtrzyma kulturaln rozmow.
	Przyznaj, e nieco si nadsaam i wypiam moe troch za duo szampana, ale czy wycznie moj win byo to, e gdy pniej w drodze powrotnej znalaza si na kadce, "przypadkiem" polizna si i wpada - plusk!
- w fale wody portowej, raczej nie pierwszej wieoci?
Zebralimy si przy nadburciu, by patrze, jak jej towarzysz skacze na ratunek, cho sama mogaby pywa doskonale, gdyby tylko nie bya taka za.
Ja za z zadowoleniem stwierdziam, e nie wyglda ju ani w poowie tak wspaniale z makijaem spywajcym po twarzy, gdy wypluwa ze swych odtych usteczek stare niedopaki papierosw.
	Ta maa saga ma jednak swoje szczliwe zakoczenie.
Rok pniej przeczytaam o maestwie tej dziewczyny z kierowc wycigowym, ktrego poznaa w dyskotece, a ktry by synem pewnego niemieckiego po tentata, a wic w kocu zostaa dam tak wytworn, jakie zawsze widzi si w Monachium, dostay si jej te bawarskie zamki i wasny jacht.
Urodzia czwrk piknych dzieci i staa si powszechnie znana ze swej dziaalnoci charytatywnej, szczeglnie na rzecz upoledzonych dziewczt.
	Eddie mia si z mojej historyjki tak bardzo, e omal sam nie wpad do zatoki; jednake przecie wszystko mona mi wybaczy, jestem bowiem kobiet, i to starsz.
	Nic nie zaczepio si na nasze wdki, leniuchowalimy sobie zatem, podziwiajc krajobraz i odlegy widok Ardnavamy przewitujcej spo za drzew - i dziwnie nam byo oglda wybrzee od strony wody, a nie - jak to zwykle robilimy - z koskiego grzbietu, w czasie galopu wzdu play.
	- Jeeli si nudzicie - podsunam - mog wam opowiedzie, co potem zrobia Lily.
Shannon usiada.
	- Ja si nie nudz - powiedziaa z entuzjazmem - ale nie mog si doczeka, by to usysze.
To znaczy, czy spotkaa jeszcze Finna?
A co si stao z Ciel?
	- Wszystko we waciwym czasie - rzekam, unoszc do powcigajcym gestem i podziwiajc mj nowy lakier do paznokci w odcieniu koralowym.
	- A wic tak - podjam opowie.
- Lily uwielbiaa tego swojego synka i niemal dawia go uczuciem i macierzysk trosk.
By on miym chopczykiem, cho nieco zbyt ulegym, a przy tym adnym w jaki delikatny sposb.
I trzeba sobie zada pytanie, czy rzeczywicie urodzi si tak delikatny, czy te ona chciaa, eby tak si dziao, gdy oznaczao to, e ma go wycznie dla siebie.
Powicaa mu swj czas, zawsze majc na wzgldzie przyszo i planujc tok jego edukacji, a to, e pjdzie kiedy do Harvardu, byo faktem nie podlegajcym dyskusji.
Ale jeden may chopczyk nie potrafi wypeni codziennych dni kobiety, a zwaszcza tych dugich nocy, wic Lily czua si samotna.
Drczyo j te poczucie winy.
	- Podejmujc prb rehabilitacji swej osoby tak we wasnych oczach, jak i przed Bogiem, wrcia do dziaalnoci dobroczynnej.
Czy pamitacie tych dziesi tysicy rocznie paconych przez Porter Adamsa i przeznaczonych na rzecz biednych Irlandek z Dzielnicy Pnocnej?
Ot Lily dawaa teraz o wiele wicej i tym razem, oywiona wspomnieniem swej matki, ktra chorym i potrzebujcym niosa koszyki pene jedzenia, przywdziaa gadk, skromn sukni i ruszya do pracy, odwiedzajc szpitale, szkoy i garkuchnie i osobicie podejmujc decyzje co do rozdziau pienidzy z jej funduszu dobroczynnego.
Irlandczycy za lubili j; bya wielk pani, o czym wiedziano, a przecie nie zadzieraa nosa i zawsze okazywaa im zrozumienie.
Za najwaniejsze uwaaa wyksztacenie, wiedziaa bowiem, e bez niego te obdarte dzieci z ubogich dzielnic pozostan tak samo skazane na ndz, jak ich rodzice.
Sprowadzaa wic nauczycieli, ustanawiaa stypendia i za kadym razem, gdy ktre z Jej dzieci" koczyo szko i dostawao si do collegeu, uwaaa to za swoje osobiste osignicie.
	Boston
	Duszc si latem w Bostonie od upau, Lily nabya posiado wiej sk na pnocnym wybrzeu Long Island, w rejonie znajdujcym si koo Manhasset i znanym jako "Kana Irlandzki", gdy bardzo wielu zamonych Irlandczykw miao tam swoje posiadoci.
Nazwaa to miejsce "farm Adamsw", przeniosa si tu z Liamem i sub i zacza przyjmowa ssiadw.
	Naturalnie, nie bya to prawdziwa "farma"; gdzie na skraju ich dwudziestohektarowych woci znajdowa si kurnik dostarczajcy wieych jaj, a na wygonie dla stadniny pas si te osioek, ktry dotrzymywa to warzystwa kucykowi Liama - i ku swojej radoci Lily nareszcie znowu miaa stajnie, ktre zapenia najlepszymi komi, jakie dao si kupi za pienidze Adamsw.
Jedzia po swych wociach, majc u boku szecio letniego Liama na jego kucu, i znowu czua si szczliwa i wolna.
Nigdy jednake nie pozwalaa sobie zapomnie o pogrce Finna.
	Przekroczya dopiero trzydziestk, wci jeszcze olniewaa piknoci i zawsze prezentowaa si doskonale, czy to na przejadce po lesie, czy podczas wystawnej kolacji, gdy za podejmowaa goci, bya idealn pani domu.
	W "Boston Herald" przeczytaa o tym, e Da sprzeda swj dom w Back Bay i wybudowa sobie will pod Waszyngtonem, w Maryland.
Powiadano, e jest to miniatura Biaego Domu i e Da ubiega si o miejsce w Senacie.
Mwiono te, e ostatnio czsto bywa skazany na wzek inwalidzki wskutek doznanej kiedy kontuzji krgosupa.
zy paliy jej oczy na wspomnienie tego fatalnego wieczoru i tak jak zwykle - aowaa, e nie moe cofn wskazwek zegara.
Przypominaa sobie sw matk, jak zdenerwowana, powtarzaa jej raz po raz:
	- Gdyby tylko, Lily, gdyby tylko - mwia.
- Te sowa to twoja staa piewka.
Kiedy si wreszcie nauczysz, e nie ma czego takiego, jak "gdyby tylko"?
Zrobia to, co zrobia i ty ponosisz win.
- Teraz Lily mylaa ze smutkiem, e gdy umrze, sowa "gdyby tylko" powinny zosta wyryte na jej nagrobku.
	Byli ju z powrotem w Bostonie, gdy ktrego wieczoru zaskoczona usyszaa dzwonek u drzwi.
Siedziaa wanie na grze w swym saloniku, zajta wyszywaniem, prbujc wypeni czym czas, tak jak kolorowymi nimi wypeniaa ptno.
Liam szykowa si ju do ka i miaa pj pocaowa go na dobranoc, po czym znw czekaa j samotno w wielkim, milczcym domu a do witania kolejnego samotnego po ranka.
	Wesza pokojwka i powiedziaa, e chce si z ni widzie jaki mody czowiek.
Wyglda "gburowato" - mwia dalej - wic zostawia go na schodach przed drzwiami.
	- Mwi, e nazywa si John Wesley Sheridan, psze pani - dodaa.
	- Sheridan?
- powtrzya wstrznita Lily.
	- To duy chopak, psze pani, mniej wicej szesnastoletni, powiedziaabym.
	Lily wiedziaa ju, e zici si najgorszy z jej koszmarw sennych.
Jej syn odnalaz j.
Podbiega do okna i wyjrzaa na ulic, lecz nie do strzega go.
	Wystraszona, powiedziaa sobie, e ten chopak nie ma z ni nic wsplnego.
Nie odgrywa w jej yciu adnej roli.
Naley do przeszoci.
Przed oczyma przepyn jej obraz bezwzgldnej twarzy Dermota Hathawaya i przypomniaa sobie jego ciao na swoim ciele, jego okrutne rce, ten bl i ponienie.
Miaa ochot wrzeszcze.
Rzeka do siebie raz jeszcze, e owoc takiego zwizku nie moe sobie roci prawa do posiadania matki.
	- Powiedz chopakowi, e nie wiem, kim jest, wic go nie przyjm - polecia pokojwce.
	Jej gos dra i pokojwka spojrzaa na ni zaniepokojona.
	- Powiedz mu tylko to, co mwi - sykna Lily - i dopilnuj, eby sobie poszed, bo inaczej wezw policj i ka go zatrzyma.
Dziewczyna ucieka, przeraona, z pokoju na ppitro.
Liam przechyla si nad porcz, spogldajc na hol.
	- Kim jest ten czowiek tam na dole?
- spyta zaciekawiony.
Sta tam "Boy" Sheridan i patrzy do gry na nich.
Sam wszed do rodka, cho pokojwka prosia go, by zaczeka na zewntrz, teraz wic szybko zbiega ze schodw w obawie, e moe on zamierza co ukra.
Liam zszed za ni.
Boy czeka z dziwnym umieszkiem na wargach.
Popatrzy na Liama.
	- Kim jeste?
- zapyta obcesowo.
	- Jestem Liam Porter Adams.
A ty kim jeste?
	- Porter Adams, co?
- Chopak przeszed nonszalancko przez hol, zagldajc do biblioteki i zauwaajc bogate sprzty i cenne przedmioty.
	- A wic to wszystko jest twoje, prawda?
Liam potakn, zaintrygowany.
	- Myl, e tak.
	- Pani powiada, e nie zna ci i e masz natychmiast std wyj, albo wezwie policj - powiedziaa histerycznie pokojwka.
Chopak by wielki i mia taki wyraz oczu, ktry budzi w niej strach.
- Nie powiniene wchodzi do rodka - dodaa zdenerwowana.
- Zaraz powiem pani, eby natychmiast zawoaa policj.
	Wzruszy obojtnie ramionami, wpatrujc si w Liama, tego syna, ktry posiada wszystko, podczas gdy on nie mia niczego.
	- Powiedz jej tylko, e zna mnie bardzo dobrze.
I e ja przyjd tu jeszcze - doda, idc ku drzwiom.
Odwrci si i wyszczerzy zby do Liama.
Do widzenia, bracie - zawoa, wychodzc.
	Liam pobieg na gr opowiedzie o tym matce.
Lily staa przy oknie, patrzc jak John Wesley Sheridan oddala si ulic.
Liam powiedzia jej, co mwi ten dziwny czowiek w ich holu, a ona szybko wysaa go do ka.
Nastpnie za, chora ze strachu, zatelefonowaa do Neda.
	Opowiedziaa mu, co si wydarzyo i owiadczya, e ju postanowia wyjecha z Bostonu na wypadek, gdyby mia wrci.
	- Zabior Liama do Nowego Jorku - rzeka.
- Bd w tym hotelu, co zawsze.
	Ned wpad do Nantucket, eby dowiedzie si, co si stao.
Matka powiedziaa mu, e znowu byy jakie kopoty i "Boya" oskarono o pobicie jakiego kolegi tak mocno, e tamten trafi do szpitala.
"Boy" zawsze by niesforny, atwo wpada w zo i chcia si wyrwa z wyspy.
Znikn, zabierajc ze sob pidziesit dolarw pana Sheridana, a oni nie mieli pojcia, gdzie si znajduje, jednake przeczuwali, e ju do nich nie wrci.
	- Przez tyle lat troszczyli si o niego - powiedzia Ned ze smutkiem - a on im tak odpaca.
- Wszyscy si staralimy - odpara z gniewem Lily.
- To, czym on zosta, nie ma adnego zwizku z nimi ani ze mn.
	Lily kupia ma kamienic przy Sutton Place, z widokiem na East River i zapisaa Liama do dobrej dziennej szkoy prywatnej do czasu, gdy osignie odpowiedni wiek, by pj do collegeu witego Pawa.
Poczua dreszczyk lku, gdy dotaro do jej wiadomoci, e jest teraz w tym samym miecie, co Finn.
Ale pomylaa sobie, e nie jest prawdopodobne, by ich cieki skrzyoway si, poniewa planowaa nawiza przez Neda nowe przyjanie w krgach teatralnych i operowych.
Zamierzaa te zosta protektork sztuki.
Nie moga si jednak powstrzyma przed zadawaniem sobie pyta na jego temat: jak teraz wyglda, czy si oeni...
I czy zapomnia ju o niej.

	47.
	Przyjaci Ciel Molyneux intrygowa fakt, dlaczego nie wysza zam, cho bya dziewczyn atrakcyjn i yw, dowcipn, czarujc, radosn i - pomimo e jej ojciec przed mierci sta si hazardzist - nadal bogat.
	Lata mijay, a Ciel, chocia bywaa na wszystkich przyjciach i znaa "kadego", cigle pozostawaa samotna.
	- Taki jest jej wybr - kryy pogoski, poniewa wiadomo byo, e uwielbiaj j wszyscy jej przyjaciele.
Wszyscy mczyni zgodnie stwierdzali, e jest mniej wyzywajca, a o cae niebo bardziej zabawna ni niektre synne "piknoci".
	Ciel miaa dwadziecia osiem lat; wydawaa majtek na ubrania, kochaa polowanie i owienie ryb, uwielbiaa teatr i przyjcia, a mimo to nie spotkaa jeszcze mczyzny, ktry mgby zaj miejsce zdrajcy Finna OKeeffea.
Dzielnie prbowaa nie myle o nim, spychajc go w gb wiadomoci wraz ze wspomnieniem swej nikczemnej siostry.
Powiedziaa sobie, e jedno jest warte drugiego i aowaa, i wrd ywych nie ma ju Williama, ktry dzieliby z ni Ardnawam.
	Bya wanie w Dublinie i sza ulic Molesworth, zdajc po zajmujcych popoudniowych zakupach na herbat do hotelu Buswell, kiedy wpada na Jacka Allerdycea.
Poznaa go kiedy przed laty w Londynie, ale od tamtej pory ich drogi przecinay si tylko z rzadka, wic pod wpywem chwili zaproponowaa mu, eby wypi z ni herbat.
	Jack naprawd nazywa si John Howard Allerdyce, by angielskim majorem i suy jako adiutant w twierdzy dubliskiej.
Mia okoo trzydziestu piciu lat, powane, piwne oczy, brzowe wosy, ktre obcina krtko i porzdnie zaczesywa do tyu, i zawadiacki wsik.
Nie by tak przystojny jak Finn, ale jego wyprostowana onierska postawa i sympatyczne rysy wydaway si pocigajce.
Kiedy siedzieli ju u Buswella nad gorcymi herbatnikami z masem i nad rokami.
Ciel pomylaa, e ma on w sobie szyk, a przy tym umia j rozmieszy, tak e ucieszya si, gdy powiedzia jej, e i on przyjdzie tego wieczoru na tacujcy wieczorek wydawany przez ich wsplnych przyjaci.
	Ciel umylnie spnia si i skwapliwie rozgldaa si za nim w tumie, zadowolona, kiedy wreszcie go wypatrzya.
Wyglda jowialnie w swym mundurze, zoonym z krtkiej szkaratnej kurtki ze zotymi epoletami i zotymi guzikami, oraz z czarnych spodni z czerwonymi jedwabnymi lampasami.
	Torujc sobie drog w cisku, stan przy niej.
	- Rezerwuj wszystkie tace z tob - powiedzia apodyktycznym tonem.
	- A co powiedz ludzie?
- zapytaa.
	- To mnie nie obchodzi.
Zamaszycie wypisa swoje nazwisko poprzez cay jej karnecik i doda: -- Nie sdziem, e moesz wyglda jeszcze adniej, ni wygldaa dzi po poudniu w tym kapelusiku z nakrapian woalk.
Podobasz mi si w rowym.
	- Nawet z marchewkowymi wosami?
- zapytaa.
	- Z powodu marchewkowych wosw - odrzek stanowczo, a ona ju wiedziaa, e naprawd go lubi.
	Przetaczyli ze sob wszystkie tace i udali si razem na kolacj, a ona miaa wiadomo tego, e wszyscy ich obserwuj i snuj domysy, jednak bawia si cudownie.
Pomimo to, wci yjc w obawie przed skandalem, nie pozwolia mu odprowadzi si do domu.
	Jego mie i powane piwne oczy i jego miech byy ostatni rzecz, o jakiej Ciel mylaa tej nocy przed zaniciem - i pierwsz, jak pamitaa po przebudzeniu.
Pomylaa o Finnie i natychmiast wrcio do niej cae doznane cierpienie.
Po czym rzeka do siebie, e Jack Allerdyce jest mczyzn o znakomitej prezencji, oczytanym, kulturalnym, pochodzcym z bardzo dobrej rodziny - i zamiaa si, mylc przekornie, e stanowi on taki typ mczyzny, jakiego jej ojciec chciaby dla niej za ma.
Kiedy jednak wraz ze niadaniem pojawi si pierwszy bukiet kwiatw od niego, wyskoczya z ka, spakowaa manatki i w panice umkna do Ardnavamy.
	Tego wieczoru Jack zadzwoni do niej.
	- Dlaczego ucieka?
- zapyta, a w jego gosie brzmiao tyle blu i zakopotania, e zacza mikn.
	- Nie byo w tym twojej winy - rzeka.
- Nie wiem, nie potrafi tego wyjani.
Moe to dlatego, e stanowisz po prostu a nadto dobr parti.
	- Nie miej mi tego za ze - powiedzia ze miechem.
- Ale nie jestem nawet w poowie tak dobr parti jak ty.
Mam starszego brata i to jemu przysuguje przywilej dziedziczenia, mnie zostaje wic kariera wojskowa.
	- Bogu dziki - rzeka, agodniejc.
I zaprosia go na najbliszy weekend do Ardnavamy.
	Przyjecha obadowany kwiatami, szampanem, czekoladkami i ksikami niczym letni wity Mikoaj, sprawiajc, e w jej oczach znw pojawi si bysk, a w sercu na nowo zagocia niefrasobliwo.
Od Finna rni si tak bardzo, e ju niebawem zapomniaa o porwnywaniu ich obu.
	Romans trwa krtko i w kilka miesicy pniej Ciel polubia Jacka podczas cichej uroczystoci w Dublinie.
Jednym z warunkw postawionych przez jej ojca w testamencie byo to, e jej m musi zgodzi si na przybranie nazwiska Molyneux.
Tak wic Jack sta si Johnem Howardem Allerdyce Molyneux.
Wywiz sw on w dusz podr polubn do Francji, gdy za wrcili, wydali dla wszystkich swych przy jaci przeogromne przyjcie w domu przy Fitzwilliam Square.
Przyjaciele umiechali si z zadowoleniem widzc, e modzi nie widz wiata poza sob i e miej si nieustannie.
"To idealna para" - powiedziano.
	Ardnavama staa si dla nich domem, lecz jako e Jack by wojskowym, Ciel radonie podaa za nim we wszystkie miejsca, gdzie go posyano: do Indii, na Borneo czy do Hongkongu.
Rzucaa si w kade nowe rodowisko, w jakim akurat si znajdowali, nawizujc przyjanie i cieszc si yciem, poniewa - jak powiedziaa Jackowi - przy nim czuaby si szczliwa i w dungli, i na pustyni, i wszdzie indziej midzy tymi skrajnociami.
	- Nic mi nie przeszkadza, dopki jestem z tob - mwia i z artobliw pogod ducha borykaa si ze sub, ktra wadaa tylko jzykiem hindu lub urdu bd te dialektem kantoskim czy malajskim.
Tuka komary wielkoci waek, wyganiaa karaluchy olbrzymy, polowaa
	na szczury przypominajce krliki, i wrzeszczaa na widok pajkw tak duych, jak jej do.
Modlia si o to, by nigdy nie spotka wa, poniewa byo to jedyne stworzenie, ktremu nie potrafia stawi czoa.
	- Po prostu caa rozpadn si na strzpy - powiedziaa Jackowi, wic kupi jej dwie mangusty, ktre tak si przywizay do Ciel, e nie chciay odstpi jej ani na krok i trzeba byo si powstrzymywa je w nocy od wchodzenia do ka.
	- No widzisz, kochaj ci wszyscy - mwi Jack, miejc si z niej, gdy wypycha mae mangusty na werand, gdzie byo ich miejsce.
	Jedyny problem stanowio to, e lata mijay, a oni wci nie mieli dzieci.
	- Moe to przez gorcy klimat - mwi Jack, poniewa wiedzia, e Ciel martwi si z tego powodu.
I moliwe, e mia racj, gdy ledwie znaleli si z powrotem w Anglii, gdzie Jack dosta posad urzdnika w ministerstwie spraw wojskowych.
Ciel zasza w ci.
	Byli maestwem ju od omiu lat, kiedy na wiat przysza Maudie.
	- Kolejny ywioowy rudzielec - powiedzia Jack z umiechem od ucha do ucha, zachwycony, e ma jeszcze jednego diabeka, ktry oywi mu dom.
	Ilekro Ciel spogldaa na swoj dziewczynk, mylaa tsknie o Lily.
Pamitaa siebie sam, jak z oddaniem dreptaa za sw starsz siostr i rozpaczliwie pragna, eby i maa Maudie miaa siostr, ktra dotrzyma jej towarzystwa, i cho bardzo si starali, nie byo im to pisane.
	Na letnie miesice Ciel zabraa Maudie do Ardnavamy, a Jack przy jeda do niej, gdy tylko zdoa si wyrwa.
Wwczas jednak, gdy Finn powrci w swe rodzinne strony, Jack siedzia w Londynie.
	Zwrcia uwag na suce, ktre pochylone ku sobie gowami, paplay o czym podekscytowane, mylc wic, e zanosi si moe na dalsze zamieszki, zapytaa je, co si dzieje.
	- Chodzi o Finna OKeeffea.
Syna Padraiga OKeeffea - doday, tak jak gdyby to imi nie odcisno si w niezatarty sposb w umyle kadego z rodu Molyneux.
- Wrci tu, by odwiedzi stary kraj.
Przy tym z milionem dolarw w kieszeni, jak powiadaj.
I tak te wyglda.
	Ciel poczua, e serce w niej zamiera.
Wyrzucia ju Finna ze swych myli i ycia, i wszystko byo w najlepszym porzdku, dopki go nie widziaa.
Teraz jednak, kiedy znalaz si tutaj...
Powiedziaa sobie, e on nigdy nie odway si jej odwiedzi.
Mylia si jednak.
	Podekscytowane suce wpuciy go do rodka, a dalmatyczyki rzuciy si w jego stron, szczekajc jak szalone i merdajc ogonami, tak jakby by starym przyjacielem.
Powoli schodzc ku niemu po wielkich, szerokich schodach Ciel pomylaa, e gdyby psy miay cho troch rozumu, odgryzyby mu gow.
	Mijajc go, wesza do ciasnej poczekalni pooonej na zewntrz wielkiej sieni.
Finn wszed za ni, a Ciel usiada na twardym, wskim krzeseku o prostym oparciu, nie dowierzaa bowiem swym trzscym si kolanom.
Nie zaproponowaa mu, by usiad.
Wyglda dokadnie tak samo, jak przedtem: przystojny, dobrze ubrany, bogaty.
By tylko starszy.
Nos mia teraz zakrzywiony, lad po zamaniu pozosta, a na jego twarzy pojawio si wicej bruzd.
	- Syszaam, e bye we wsi i rozrzucae wok pienidze - rzeka ozible.
	Wzruszy ramionami.
	- Chciaem co zrobi dla starych przyjaci.
Czy jest w tym cokolwiek zego?
	- Po co tu przyjechae?
Jakie masz prawo przychodzi do mojego domu?
	- Czy uwierzyaby, gdybym ci powiedzia, e przyszedem ci przeprosi?
	- Nie chc tego sucha.
Teraz jestem matk.
	- Syszaem o tym.
Ciesz si, e czujesz si szczliwa, Ciel.
Spiorunowaa go wzrokiem, a on rzek:
	- Ale jest te inny powd, dla ktrego ci odwiedziem.
Chc kupi Ardnavam.
	- Ardnavama nie jest na sprzeda - powiedziaa.
- A gdyby nawet bya, nigdy bym jej nie sprzedaa tobie.
	Pewnym krokiem przesza obok niego do sieni, a on pody za ni.
	- Zapac kad sum, jakiej zadasz.
Tylko j wymie, Ciel wchodzia po schodach, nie patrzc na niego.
Wreszcie si odezwaa:
	- Wracaj do Nowego Jorku, Finnie, tam jest twoje miejsce.
Wielki Dom nigdy twym miejscem nie by i nigdy si nim nie stanie.
	Udaa si do pokoju dziecinnego i polecia niace spakowa kuferki maej Maudie, poniewa na pozosta cz lata wracaj do Londynu, 
	Mylaa, e duga jazda pocigiem, promem, i potem znw pocigiem, nigdy nie dobiegnie kresu.
Ogarno j gorczkowe pragnienie, by znowu ujrze Jacka i gdy wreszcie go zobaczya, jak przemierza stacj kolejow, spragnionym wzrokiem penetrujc cay sznur wagonw, serce jej przepenio uczucie mioci do niego i wydaa westchnienie ulgi.
Wanie udowodnia sama sobie, e Finn ani troch nie liczy si ju dla niej.
To Jack by tym, ktrego kochaa, a Finna nareszcie wyrzucia ze swego umysu i ze swego ycia.

	48. Maudie
	Ardnavama
	Wybraymy si na dugi spacer, Brygida i ja, dwie stare kobiety, czapice po wzgrzach w starowieckich wellingtonach, opatulone w ciemnozielone kurtki myliwskie z dziesitkami rnych kieszeni przeznaczonych na trzymanie rnoci, poczynajc od trokw na baanty, a koczc na fajce i tytoniu.
Te kurtki naleay kiedy, okoo 1930 roku, do mojego papcia i nadal jeszcze chroni przed tym drobnym, niesionym w powietrzu irlandzkim deszczykiem i przed wiatrem.
Brygida woya jedn z tych tweedowych czapek w stylu Sherlocka Holmesa, z maymi nausznikami, ja za miaam swj stary czarny kapelusz filcowy.
Zwaywszy, e jedna z nas jest tak wielka i krga jak gomka masa, a druga - drobna i chuda niczym dziki krlik, tworzyymy najbardziej dziwaczn par, jak moglibycie spotka w swych wdrwkach drogami Connemary, rwnie nie dopasowan, jak irlandzki wilczur i terier Jacka Russella.
	Brygida wiedziaa, e jestem rozstrojona opowiadaniem historii nie powodze mojej rodzonej mamusi.
	- Niech pani si aby nie zaczyna znw nad tym rozwodzi - ostrzega mnie, podajc mi rk ponad niebezpiecznym odcinkiem drogi po lunych gazach i wirze.
Pani to wie, e nie ma po co doprowadza si do nerw.
To si skoczyo i dawno ju po wszystkim, a teraz doprawdy mao co moe pani na to poradzi.
	- Wiem, wiem - westchnam.
- Ja tylko zawsze myl, e a do tego momentu caej historii jestem w stanie rozgrzeszy Lily ze wszystkiego, bo przecie to, co si stao, nie byo w gruncie rzeczy jej win.
Ona po prostu nigdy nie uwolnia si od skutkw tego pierwszego, okropnego bdu.
Wierz jednak, e Finn naprawd zakocha si w mojej mamusi.
Moe nie do utraty zmysw, tak jak zakochany by w Lily, z ca wariack namitnoci, jak daje modo i pierwsza mio.
Przecie on szczerze lubi mamusi; potrafili si nawzajem rozweseli i czuli si ze sob dobrze.
	- Ona nie bya tak sexy jak Lily - rzeka Brygida, wielkimi krokami posuwajc si naprzd, a jej malekie stopy tak szybko migay po sprystej trawie, e chcc dotrzyma jej kroku, musiaam prawie biec.
	Wiem o tym.
Lily pocigaa mczyzn ju wtedy, gdy miaa zaledwie siedemnacie lat i bya za moda i zbyt niewiadoma tego, o co chodzio.
A przez to wanie napytaa sobie na samym pocztku biedy z Dermotem Hathawayem, i to samo stao si przyczyn dalszych kopotw, w ktre obfitowao cae jej ycie, czy to z Finnem, z Danem, czy z Nedem.
A nawet, w pewnym sensie, z rodzonym synem, cho to, co w tym wypadku mam na myli, opowiem wam troch pniej.
	- Niech pani si nie trapi z powodu swej mamusi -jeszcze raz upomniaa mnie Brygida, kiedy stanymy na szczycie wzniesienia, przy gldajc si szaremu, zamglonemu krajobrazowi, czujc w powietrzu zapach morza i wsuchujc si w cisz.
Nie dao si sysze nawet krzyku ptaka, a ja w takich sytuacjach zawsze myl, e ta ziemia musiaa dokadnie w ten sposb wyglda przez cae stulecia.
Nic sienie zmienio i nigdy nie zmieni.
Taka jest wanie Irlandia.
	Powoli zeszymy z powrotem ze wzgrza, podczas gdy psy pdem biegy przed nami - i pod wpywem impulsu zaproponowaam, ebymy weszy do wsi.
Jest to zaledwie garstka rozrzuconych niskich domkw, otynkowanych w tych samych jaskrawych odcieniach zieleni i ci, na ktre kaza je pomalowa mj dziadek, a ja pilnuj, eby co roku je od nawiano.
Ogrody nie zasuguj na sw nazw, Irlandczykom bowiem w tych stronach niezbyt zaley na kwiatach, oczywicie oprcz osb jak ja, ktre maj wielkie posiadoci ziemskie i gorce zamiowanie do ogrodnictwa.
Jednake hortensje rosn na dziko z caym rozgardiaszem odcieni bkitu i ru, a dzika fuksja tworzy wspaniae kolorowe ywopoty, wzdu ktrych przechodzisz - i majc wok siebie ca t gam jaskrawych barw, mgby niemal myle, e znajdujesz si w Indiach lub w tropikach, gdyby nie szare, zamglone niebo, jakie masz nad gow.
We wsi s dwa bary, jeden nalecy do Flahertyego, a drugi do Burka - obydwaj oni nosz dobre nazwiska rodem z Connacht - kady z barw na innym kocu tej samej ulicy, a lojalno dzielona jest pomidzy nie po rwno.
Bar Burkea stanowi zarazem sklep wielobranowy, gdzie sprzedaje si mk, jajka i mydo tak samo, jak pienistego ciemnego guinnessa, cignitego porcjami po p litra.
	Zatrzymaymy si tam i zamwiam dwa kufle, podczas gdy Brygida wypytywaa si o to i tamto, sprawdzajc pomidory i brzoskwinie swym dociekliwym palcem wskazujcym, co pozostawiao na nich odcinite lady, i najlepsze sztuki wybierajc na dzisiejsz kolacj.
Tymczasem dalmatyczyki przypochlebiay si wacicielce, ktra kilka lat temu po obejrzeniu filmu "Sto jeden dalmatyczykw", padaa ofiar ich przewrotnych sodkich spojrze.
Udaam, e nie widz, jak ukradkiem wsuna biszkopta kademu z nich w czasie, gdy ja popijaam guinnessa i wymieniaam pozdrowienia z innymi klientami.
Wiecie, poczenie sklepu i baru ma w sobie co familiarnego i moe wanie to zwalnia kobiet od poczucia winy wobec faktu, e przed poudniem, zamiast filiank herbaty, raczy si guinnessem.
	- Na pewno oczyci to pani puca z wilgoci - powiedziaa wesoo Mowa, podczas gdy psy kryy wok niej z nadziej.
- A jak si maj pani modzi gocie?
Dziewcz byo tu wczoraj i kupowao pocztwki, a ten mody facet naby jedn z najpikniejszych lasek z drewna leszczynowego, robionych przez Dessiego Flaherty.
Zapyta, gdzie mgby znale troszk gorzaki, a ja mu powiedziaam: "To pan mnie pyta, kiedy najlepsze rdo ma pan tam, w swoim domu?
"
	Pokazaam zby w chytrym umiechu.
	- Doprawdy nie wiem, o czym pani mwi, Moura - rzekam, po niewa domowa whisky stanowi jedn z wielkich tajemnic Irlandii.
Po trafi by dobra - wystarczajco mocna, eby zwali ci z ng - ale moe by te miertelna.
Jest to prawnie zakazany samogon, robiony z mieszaniny cukru, drody, jczmienia i wody, gotowanych nad paleniskiem z torfu, lecz niewtpliwie przyjd po mnie, jeli wam powiem co wicej.
	- Jeli zaley mu na gorzace, lepiej, eby by ostrony - rzekam.
	- No pewnie, sama mu to powiedziaam - Moura odwzajemnia mi si tak samo szerokim umiechem.
Ma o poow lat mniej ni ja i jest przystojn kobiet: ciemnowos, o rowych policzkach i byszczcych ciemnych oczach - i znam j od dnia jej narodzin, podobnie jak wikszo wieniakw z Ardnavamy, pomijajc staruszkw takich jak ja i Brygida, a i tak niezbyt wielu ju nas zostao.
	Brygida skoczya zakupy, psy przestay ebra, dopiymy swego guinnessa - i znalazszy si na zewntrz, powdrowaymy wsk drog z powrotem.
Przeszymy nad wyrw w murowanym ogrodzeniu i ruszyymy na skrty przez dawne tereny parkowe Wielkiego Domu, a z myl o mamusi zboczyymy nieco z drogi i wstpiwszy do rodzinnej kaplicy zmwiymy krtk modlitw za ni, za papcia i za ca reszt rodziny, nie wyczajc Lily.
Psy tymczasem uoyy si w kbek, niczym wierne ogary, u stp posgw przedstawiajcych lecego rycerza i jego dam.
Po tym krtkim momencie kontaktu z Bogiem i z drogimi memu sercu osobami poczuam si jako lepiej i energicznie przy pieszyam kroku na ciece wiodcej do domu, majc przed sob perspektyw drzemki przy kominku, a wieczorem - powrotu moich "wnuczt", jak lubi ich nazywa.
	Pojawili siew domu, przywoc prezenty.
Wspaniay, jedwabny szalik w ywych kolorach dla Brygidy i jedn ze swych fotografii, ktre robili sobie w automacie, oprawion dla mnie w srebrn ramk.
Brygida okrya si rumiecem o barwie ognistej czerwieni, harmonizujcej z szalikiem, tak bardzo bowiem bya zadowolona i zmieszana, a z poysku jej oczu poznaam, e ten ich nieoczekiwany upominek wzruszy j prawie do ez.
Mj z kolei prezent nie mgby stanowi bardziej idealnej pamitki.
Znowu przyjrzaam mu si z entuzjazmem.
Eddie obejmowa Shannon ramieniem, twarze mieli przysunite blisko jedna do drugiej i obydwoje byli rozemiani.
Wziutka srebrna ramka zamkna dla mnie t chwil na wieczne czasy, a ja gorco ucaowaam obydwoje.
	- Postawi j sobie na nocnej szafce - powiedziaam im - gdzie bd moga widzie wasze radosne twarze jako pierwsz rzecz po przebudzeniu.
	Nakupili nawet czekoladek dla dziewczt, ktre pomagaj w domu, i przysmaki dla pieskw, tak e nikt nie zosta pominity.
Mielimy nie mal wraenie, e to wita Boego Narodzenia, gdy tak wypijalimy wielkimi haustami butelk dobrego czerwonego wina i paaszowalimy pene talerze duszonej baraniny z kartoflami i cebul, a oni - dla odmiany, poniewa zazwyczaj tylko ja mwi przez cay czas - paplali i flirtowali bez przerwy.
	Miaam okazj zauway, jak sprawy midzy nimi posuwaj si do przodu i umiechnam si z zadowoleniem.
Musz was zapewni, e absolutnie nie maczaam w tym palcw.
Moliwe, e jestem plotkark i wcibsk staruch, ale romans toczy si swym wasnym biegiem, jak to pewnie zauwaylicie na podstawie tej opowieci.
A jak ju mwiam, Ardnavama stanowi sprzyjajc opraw dla romansu.
	Shannon kupia sobie rcznie robiony jedwabisty sweter w kolorze ywopotw z fuksji, a do niego woya powiewn spdnic z czarnego jedwabiu.
	- Pomylaam sobie, e jeli pani mog uchodzi rude wosy do rowych sukienek, to mog rwnie i mnie - przygadaa.
	- A przy tym wyglda to bardzo adnie, kochana dziewczynko - rzekam z aprobat; za to Eddiemu, ktry wci by w dinsach, rzuciam krzywe spojrzenie.
Zaczynam si martwi, e ten chopak nie ma nic innego.
Moe powinnam mu zaproponowa co z garderoby papcia.
Zao si, e prezentowaby si cudownie w pumpach i w jednej z tych marynarek w kratk, z plis na plecach.
Papcio w takim stroju wyglda wspaniale, troszeczk jak mody ksi Windsoru, tyle e z wsikiem i mocniej zarysowanym podbrdkiem.
	Co do mnie, miaam na sobie mikki jedwabny aksamit - jedn z mamusinych sukni od Vionneta w delikatnym, szarawozielonym kolorze, ktry w wietle lampy wydawa si srebrzysty, z dugimi rkawami i z dwoma diamentowymi klipsami w ksztacie listkw, przypitymi w rogach gbokiego, kwadratowego dekoltu.
Miaa ona zdobion chwocikami szarf, na szyi za zawizaam szalik ze srebrnej gazy, by zamaskowa swoje kociste ramiona, na loczki natomiast wsunam filutern przepask z zielonego aksamitu w formie kabczka.
Moje dugie kolczyki z imitacji szmaragdw i rubinw pochodziy od Saint-Laurenta z okresu, w ktrym lansowa styl cygaski - myl, e byo to okoo 1968 roku - i pobrzkiway tudzie grzechotay przy kadym ruchu gow.
Dlaczego tak si dzieje, e kolczyki tego typu sprawiaj, i czujesz si tak bardzo kobieca i pena kokieterii?
Zao si, e Lily znaa ten sekret.
	W momencie, w ktrym podejmujemy t opowie, Liam skoczy siedemnacie lat.
Zbudowany tak, jak jego ojciec: wysoki i smuky, o gibkiej postaci, usposobieniem jednak przypomina raczej brata Lily, by bowiem marzycielem, ktry nad uprawianie sportw przedkada muzyk i malarstwo.
Mia rzebion delikatno rysw Lily, lecz jasne, szare oczy i czarne wosy odziedziczy po ojcu.
Jeli bycie wiedzieli, e jego ojcem by Finn, powiedzielibycie naturalnie, e jest do niego podobny jak dwie krople wody, lecz jelibycie o tym nie wiedzieli, to bycie mwili, i oczywicie susznie, e jest podobny do Lily.
Liam mia najlepsze elementy urody ich obydwojga i najlepsze cechy ich charakterw.
Opanowany i niefrasobliwy, w szkole okaza si dosy bystrym uczniem, jednak ku zmartwieniu Lily nie zosta mionikiem nauki jak John Porter Adams, czowiek, o ktrym Liam myla, e by jego ojcem.
	Boston
	- Gdyby tylko troszk bardziej si stara, mgby sta si tak synnym uczonym, jak twj ojciec - mawiaa Lily, zirytowana marzycielskim usposobieniem Liama i nie zwracajc uwagi na fakt, e w najmniejszym stopniu nie ma on zadatkw na naukowca.
	Liam nie chcia pj do Harwardu.
Pragn pojecha do Florencji i studiowa sztuki pikne, a potem chcia wczy si po Europie Poudniowej ze sztalugami, farbami i jedn tylko torb zawierajc par rzeczy osobistych - po prostu malowa wszystko, co stanowioby dla niego natchnienie: czerwone wzgrza w Prowansji, horyzont zlewajcy si z morzem w Wenecji, toskaskie wioski utrzymane w tonacji ochry, umbry i terakoty oraz srebrnozielone gaje oliwne nad Morzem rdziemnym.
Mia jednak dosy rozsdku na to, by jeszcze nie ujawnia tych planw przed matk.
	W szkole by samotnikiem, i to nie dlatego, e nie lubili go inni chopcy, lecz z wasnego wyboru, a poniewa ze wszystkich przedmiotw nauczania okaza si dobry, nauczyciele te mieli o nim jak najlepsze zdanie.
Powszechnie oczekiwano, e pjdzie w lady ojca, a w kadym razie Lily planowaa, e ufunduje na Harvardzie bibliotek imienia Johna Portera Adamsa i ofiaruje do niej mnstwo rzadkich ksiek, ktre naleay do jej ma, oraz ogromn sum pienidzy.
	Liam wiedzia, e nie obdzie si bez kopotw, kiedy powie matce, e nie ma zamiaru i do collegeu, jednake nie zaprzta sobie teraz tym problemem gowy, odkadajc to na pniej, w taki sam sposb, jak czynia to zawsze Lily, yjc tymczasem z dnia na dzie.
	Lata mijay i Finn by ju czowiekiem bardzo bogatym, o wiele bogatszym ni wtedy, gdy Comelius James zostawia mu swoj spucizn, a zapewne rwnie bogatszym od swego brata.
Dana, ktrego sklepy rozcigay si teraz na przestrzeni caej Ameryki, od wybrzea do wybrzea i ktry dziki swym nowatorskim katalogom sprzeday wysykowej zdobywa nowe rynki wrd odlegych osiedli rolniczych gdzie na pszenicznych rwninach rodkowego Zachodu czy na odosobnionych obszarach lasw i jezior na pnocy Stanw.
Od tamtego wieczoru, w ktrym si pobili, bracia nie odezwali si do siebie ani razu, jednake Finn ledzi karier Dana, wertujc w gazetach zarwno strony powicone sprawom finansowym, jak i polityce.
	Da nadal peni funkcj senatora.
Mieszka sam, pominwszy to warzystwo suby, w piknej rezydencji o biaych kolumnach, pooonej w Maryland i przykuty by do wzka inwalidzkiego, ktry opuszcza tylko wtedy, kiedy zasza konieczno uczestniczenia w jakich podniosych obchodach lub wygoszenia wanego przemwienia i kiedy znaczna dawka rodkw przeciwblowych pozwolia mu utrzyma si na nogach.
Na fotografiach zamieszczanych w gazetach Finn zauway, e brat nieco przybra na wadze, lecz nadal pozostawa tym samym przy stojnym senatorem Danem, w swym meloniku i z czerwonymi szelkami, rozczochranymi kdziorami i wesoym, szerokim umiechem.
Prasa przezwaa go okreleniem "uczciwy Da" i to miano przylgno do niego, poniewa -jak powiada czsto sam Da - byo zgodne z prawd.
	Finn rwnie mieszka samotnie, lecz w ogromnym czternastopokojowym apartamencie przy Pitej Alei.
Rzadko gdzie bywa; pracowa zawsze do pna, a nastpnego ranka znowu by w biurze, jeszcze przed otwarciem rynkw wiatowych.
Kad woln chwil wypeniao mu przedzieranie si przez wszystkie ksiki, jakie pozostawi mu w swej bibliotece Comelius, jak rwnie przez te, ktre poleci mu kiedy John Porter Adams.
Na Uniwersytecie Kolumbia znalaz te pewnego profesora literatury, ktrego poprosi o sporzdzenie mu listy lektur i teraz sumiennie czyta z tej listy jedn ksik tygodniowo.
	Finn ledzi Lily; wiedzia, gdzie ona mieszka, kogo widuje i co po rabia.
Uzna, e nadszed ju stosowny moment i teraz chcia odzyska swego syna.
	Liam mia siedemnacie lat, kiedy Finn odwiedzi jego szko, udajc, e oglda j pod ktem potrzeb swego syna.
	Kiedy ju zosta oprowadzony, wspomnia mimochodem, e jego ssiadem w Bostonie by John Adams, on za sysza, e syn Adamsa uczszcza do tej szkoy.
	- Przyszo mi do gowy, e moe bym zobaczy, jak si miewa - rzek, niedbale oddalajc sugestie, eby poprosi Liama, by przyszed i wypi z nimi herbat w gabinecie dyrektora.
	- Nie, nie.
Prosz mi tylko wytumaczy, gdzie go mog znale, a ja ju przejd tamtdy - powiedzia swobodnym tonem.
	Liam siedzia na brzegu rzeki i rysowa.
Finn obserwowa go przez kilka chwil w milczeniu, si powstrzymujc zy, gdy tak przyglda si swemu synowi - chopcu, ktrego prawie nie zna.
Po raz pierwszy przepenio go zupenie nowe uczucie mioci ojcowskiej i zacz si zastanawia, czemu zmarnowa wszystkie te lata.
	- To bardzo udany rysunek - powiedzia z podziwem, gdy wreszcie zdoa przemwi.
	Liam grzecznie stan.
	- Dzikuj panu - rzek zakopotany, e kto mu si przyglda.
Finn wycign ku niemu rk i przedstawi si:
	- Jestem Finn OKeeffe James.
Znaem twojego ojca.
Mieszkalimy po ssiedzku i by na tyle uprzejmy, eby pomaga mi w sprawach mojej biblioteki.
	Liam poczu si zaskoczony; rzadko spotyka kogo, kto zna jego ojca, ucisn wic skwapliwie do Finna.
	- Jak to dobrze pana spotka, sir.
I mia pan wicej szczcia ode mnie, bo ja w ogle nie znaem swego ojca.
	- To by dobry czowiek.
No i wielki uczony.
Finn si zdziwi, kiedy Liam powiedzia:
	- Tak, wiem o tym.
I trudno mi jest y stosownie do takich wzorw.
	- Przespacerujmy si moe brzegiem rzeki tak, by mi mg powiedzie, co przez to rozumiesz - zaproponowa.
Byo to zdumiewajce, lecz Liam czu, e temu obcemu jest w stanie si zwierzy ze wszystkiego, co ukrywa przed matk, opowiedzia wic Finnowi o swym kopotliwym pooeniu.
Wyzna, e najbardziej na wiecie pragnie zosta artyst.
Doda z nieczystym sumieniem:
	- Moja matka gniewaaby si, gdyby wiedziaa, co przed chwil panu powiedziaem, i to mimo i by pan przyjacielem mojego ojca.
Widzi pan, ja o niczym jej nie mwiem.
Jeszcze nie.
	- Rozumiem - rzek cichym gosem Finn.
	- Moja matka jest mi bardzo oddana - rzek nagle Liam.
- Zaplanowaa cae moje ycie w dniu, w ktrym przyszedem na wiat.
Moe dzieje si tak dlatego, e zaraz potem umar mj ojciec, a ona po prostu ca t zbywajc jej mio i trosk przelaa na mnie.
- Rzuci Finnowi spojrzenie pene nadziei.
- Przepraszam pana, panie James, jeli przekraczam granice dobrego wychowania, mwic w ten sposb.
Tyle e czasami bierze to nade mn gr.
Ona wrcz dusi mnie sw wielk troskliwoci.
Kiedy byem may, kady posiek planowaa pod ktem wartoci odywczych; eby po raz pierwszy skosztowa cukrowego batonika, musiaem wyrwa si do szkoy.
Wszystko, czego si uczyem: konna jazda, taniec, szermierka, pywanie, jazda na ywach nie miao po prostu suy przyjemnoci, lecz spenia jakie zadania, towarzyskie czy zdrowotne, boja wiem?
I byem faszerowany ksikami i wiedz jak g karmiona na si ju od chwili, gdy podrosem na tyle, eby mc czyta.
	- A w jakim bye wtedy wieku?
Liam pokaza zby w umiechu.
	- Miaem cztery lata, prosz pana.
Finn si rozemia.
	- Ja miaem czternacie, zanim dobrze nauczyem si czyta i teraz to wanie ja przypominam g karmion na si; faszerujc si ksikami i wiedz, by nadrobi to wszystko, co mnie omino.
- Zamylony popatrzy na swego syna.
- Pozwl, e ci o co zapytam, Liam.
Czy zastanawiae si kiedy nad swoim talentem artystycznym?
Czy zadawae sobie pytanie, jak jeste dobry?
Czy te moe malowanie jest tylko mi rozrywk, w ktrej przejawiasz pewne zdolnoci i ktra sprawia ci przyjemno?
	Liam powiedzia arliwie:
	- Nie wiem, jak mam to panu wytumaczy, sir, lecz to jest tak, jak gdybym myla czubkami swych palcw.
Pomys znajduje si w gowie:
	ksztaty, kolory, wiato - i w jaki sposb to wszystko przekada si za porednictwem pdzla na ptno.
Nie wiem, jak jestem dobry, a na pewno musz nauczy si wielu rzeczy.
Wiem tylko, e jestem gotw zrezygnowa ze wszystkiego, byle to robi.
	Finn podnis pytajco brwi.
	- Ze wszystkiego?
Z domu?
Ze swej pozycji?
Z pienidzy?
- Przerwa, a potem doda przebiegle: - Ze swej matki?
	- Ze wszystkiego, prosz pana, prcz tej ostatniej.
	- Pomyl o tym, Liamie - rzek Finn, kiedy szli z powrotem w stron szkoy.
- Poniewa mnie si wydaje, e gdyby tak postpi, najpierw straciby matk.
Zastanw si, czy twoja twrczo ma dla ciebie a takie znaczenie.
	- Czy przyjdzie pan jeszcze do szkoy, panie James?
- zapyta ywo Liam, kiedy ciskali sobie rce na poegnanie.
- Rozmowa z panem bya dla mnie przyjemnoci.
	Finn umiechn si i wesoo poklepa go po ramieniu.
	- W takim razie musimy znw porozmawia.
A nastpnym razem zjemy razem lunch.
Co powiesz na sobot?
Tylko nie mwmy niczego twojej matce.
Po tym, co mi opowiedziae, myl, e mogaby tego nie pochwala.
	Patrzc za odchodzcym Finnem, Liam westchn.
Wiedzia, e tamten ma racj i oczywicie nie mia zamiaru niczego mwi matce, lecz oto po raz pierwszy w yciu spotka czowieka, z ktrym mg porozmawia o sprawach bliskich jego sercu.
Prawie tak jak z ojcem - pomyla tsknie.

	49.
	W nastpn sobot Finn uda si na spotkanie z Liamem i podczas lunchu poznali si ze sob bliej.
Opowiedzia Liamowi o tym, jak z Irlandii przyby do Ameryki, kiedy by w wieku Liama, bo mia siedemnacie lat, o swej pracy u Comeliusa i o wydarzeniach, ktre zrobiy ze czowieka bogatego.
	I od tej pory, kiedy tylko Liam mia czas, spotyka si z Finnem.
Bez koca roztrzsali sprawy zwizane z jego uzdolnieniami i jego przyszoci, a Finn widzia ju przed sob prosty sposb odegrania si na Lily i odebrania jej syna.
Gdyby Liam wyjecha do Woch, eby zosta malarzem, ona odciaby mu dopyw pienidzy i nie miaby innego wyjcia, jak tylko robi to, co mu kae.
Jednak gdyby wwczas Finn zaproponowa mu, e sfinansuje jego potrzeby, Liam mgby robi, co by tylko zapragn, a jednoczenie zraziby si do matki.
Finn odczuwa pokus, lecz po raz pierwszy obok pragnienia zemsty pojawio si jeszcze inne uczucie.
Kocha swojego syna i jak przy stao na ojca, pragn dla niego tego, co najlepsze.
Chcia, eby Liam poszed do collegeu.
	- Jeste mody - powiedzia.
- Masz jeszcze czas, by zrobi wszystko to, co chcesz.
Studiuj histori sztuki i architektur.
W czasie wakacji letnich moesz wybra si za granic, moe te wziby lekcje rysunku we Florencji albo w Sienie.
Ja znajd ci najlepszych nauczycieli.
A gdyby z pienidzmi byy jakie "trudnoci" - tu wyszczerzy zby do Liama, ktry wiedzia, e tamten ma na myli "kopoty z matk" - to ja z ca przyjemnoci wezm na siebie twoje wydatki.
	Unis do, by powstrzyma jego protesty.
	- Nie osignbym tego, co mam dzisiaj, gdyby mi nie pomagano - powiedzia stanowczo.
- uwaam to za swj obowizek, eby teraz z kolei pomc tobie.
Poza tym mam nawet ochot odgrywa rol mecenasa sztuki.
Gdy staniesz si sawny, bd mg wszystkim mwi, e to ja pierwszy poznaem si na twoim talencie.
	I w ten to sposb nastpnego roku Liam bez protestw wstpi do Harvardu, a Lily odetchna z ulg, bo chocia Liam postanowi studiowa dziedziny inne od tych, ktre ona wybraaby dla niego, przynajmniej sumiennie kroczy ladami swego "ojca".
	Boy
	Tymczasem drugi syn Lily, John Wesley "Boy" Sheridan, by ju dorosym, dwudziestoomioletnim mczyzn.
Od chwili swej ucieczki z Nantucket ju z dziesi razy zdy przemierzy kraj w jedn i w drug stron, podrujc wagonami towarowymi i pic byle gdzie wraz z innymi wczgami, dla ochrony przed zimnem skupionymi wok ognisk na opuszczonych miejskich podwrkach, bd te ukrywajc si na wsi w stogach siana i stodoach, kradnc jedzenie i pienidze gdzie tylko si dao i wikszo tych pienidzy wydajc na tani alkohol.
Twarz mia pokryt bruzdami i pokiereszowan ladami nazbyt wielu bjek, stoczonych w rnych barach, tak e wyglda na starszego ni w rzeczywistoci.
By modym mczyzn penym zacitoci i gniewu, skorym do uywania przemocy, tak e wrd sezonowych robotnikw znalazoby si co najmniej dwch takich, ktrzy nie przeyli jego brutalnych uderze lub szybkiego signicia po n.
	Od czasu do czasu znajdowa sobie dorywcz prac.
Niekiedy prost robot przy sprztaniu obejcia w przyjemnych podmiejskich okolicach, gdzie panie domu ze wspczuciem suchay jego opowieci o tym, jak przyszy na cikie czasy i dziki temu karmiy go i paciy mu troch lepiej, ni pocztkowo miay zamiar.
Z jakiego nieznanego po wodu Boy pociga kobiety; gdy patrzy na nie, mia w oczach zuchwao, ktra sprawiaa, e rumieniy si i czuy zakopotane z powodu swoich dekoltw.
	Czciej jednak zatrudnia si na farmach przy ciu zboa i zrywaniu jabek czy brzoskwi.
Stwierdzi, e kobiety w rejonach wiejskich s bardziej samotne, a pociech, jak oferoway wraz z prac, atwiej byo otrzyma u nich ni u podejrzliwych kobiet miejskich.
A przy tym kiedy je opuszcza, czsto udawao mu si zabra ze sob jedno czy dwa trofea: piercionek lub bransoletk, bd kupk pienidzy wyjtych spod materaca, by nastpny etap tej nie koczcej si podry uczyni sobie atwiejszym.
	Na jednej z odosobnionych farm pozna pewn wdow, kobiet o pitnacie lat starsz od niego.
Bya wysoka i chuda, z paskimi piersiami i zupenie nie w jego typie, o wosach siwiejcych ju po bokach i o wyblakych niebieskich oczach ze zmarszczkami w kcikach oczu, powstaymi od patrzenia w dal na bezkresne paskie pola pszenicy, ktre posiadaa i ktre cigny si a hen, do horyzontu.
Cae setki akrw yznej ziemi, jak Boy zdoa sobie szybko odnotowa.
Dom by zwietrza, szar kup desek, jak wszystkie inne domy i kiedy Boy pojawi si w poszukiwaniu pracy, mia pomalowa go na biao.
	- Lubi, kiedy wszystko przez cay czas jest adne, nawet gdy ju od dawna nie ma Ethena - rzeka z dum kobieta.
- Nie mam synw i cay czas prowadz t farm sama.
No wiesz, mj m Ethen wlecia w spichlerz zboowy.
Sta w grze na drabinie i opat wrzuca ziarno na pochylni, a tu co si zacio; zeskoczy wic na zboe, by zobaczy, co si stao.
A wtedy caa ta gra ziarna zwyczajnie zsuna si prosto na niego i zasypaa go.
Cay tydzie min, zanim emy stwierdzili, gdzie on jest, ale wtedy ziarno byo ju zmarnowane.
	Boy wpatrywa si w ni, wyobraajc sobie zwoki rozkadajce si w ziarnie.
	- Powinien mie wicej rozumu - wygosia ponuro swoje zdanie.
Tygodnie pyny, a ona dawaa mu coraz wicej i wicej rzeczy do zrobienia; czyszczenie urzdze mechanicznych, pomaganie przy orce i na woeniu, oporzdzanie koni, sprztanie stajni.
Pomau Boy zrozumia, e ona nie chce, by odszed.
Bya bogat i samotn wdow i lubia mie go gdzie pod rk.
	- Twoje towarzystwo jest lepsze ni obecno zwykych parobkw - powiedziaa, podajc mu do stou w kuchni zimne piwo, jako dodatek do obiadu zoonego ze smaonego kurczaka i kaszy.
- Co by powiedzia, eby zosta tu na stae jako mj zarzdca?
	Ich wzrok spotka si nad stoem i Boy ju wiedzia, e cae te hektary pl pszenicy oraz dom wraz ze sw zawartoci, wczajc w to Ameli Jane Ekhardt, s dla niego do wzicia.
Jedyne, co pozostaje mu zrobi, to poprosi.
	Rozway to sobie i w sze tygodni pniej zaproponowa jej maestwo.
Uroczysto, bez adnych zaproszonych goci, odbya si w najbliszym miasteczku.
Obowizki maeskie okazay si dla Boya nudne, ale Amelia bya cakiem zadowolona, zreszt nie miaa zbyt wielkich oczekiwa.
Jako pan domu.
Boy dzieli z ni sypialni i zamaszystym krokiem przemierza swoje hektary pl, a o p do szstej kadego wieczoru mia ju na stole gorcy obiad wraz z butelk piwa do popicia.
	Po kilku miesicach, gdy nie mg ju duej wytrzyma monotonii codziennych czynnoci i nudnego widoku szerokiej rwniny, wyczyci konto bankowe Amelii z kilku tysicy dolarw i wskoczy do pocigu jadcego do Chicago.
Kupi sobie elegancki komplet ubra, wynaj pokj w najbardziej wytwornym hotelu i zasign informacji, gdzie mona znale najlepsze kobiety i najblisze miejsce gry w pokera.
Majc w kieszeni pienidze, zamierza sta si hazardzist, lecz zabrako mu bystroci, by pobi prawdziwych zawodowcw, tak e niebawem znw nie mia grosza przy duszy.
Eleganck odzie zastawi w lombardzie i ponownie w nieokrelonym stroju wczgi, zoonym ze znoszonej kurtki i spodni - raz jeszcze wyruszy w drog.
	A przez cay ten czas jego mzg palia ywym ogniem wiadomo tego, kim jest, a kim mgby by.
Co wieczr siada przygarbiony przy naprdce skleconym ognisku, z butelk najtaszego alkoholu, eby nie co zagodzi uczucie blu w duszy i godu w odku, i przypomina sobie opowieci, jakie prawiy mu kobiety w rodzinie Sheridanw.
O tym, e jego matka to crka bogatego i utytuowanego Irlandczyka i e jej rodzina posiadaa ogromne majtki ziemskie.
O tym, jak porzucia go, poniewa bya za moda i po zbyt cikich przeyciach, eby sama si nim opiekowa, chocia zawsze przysyaa pienidze na jego utrzymanie.
O tym, e w ogle nie chciaa go widzie.
	Posprawdza te fakty.
Uda si w Bostonie do biblioteki i znalaz tom "Wykazu parw Burkea", z ktrego wynikao, e to, co mwiono u Sheridanw, jest prawd.
Od tamtej pory ju tysic razy od nowa zadawa sobie to samo pytanie: czy on nie ma prawa do swojej czci tych yznych akrw irlandzkiej ziemi?
Oraz pienidzy?
A moe nawet i do ;
	tytuu szlacheckiego?
Nie byo trudno dowiedzie si o miejsce pobytu matki, uda si wic tam, majc zamiar stan z ni twarz w twarz, lecz ona nie zgodzia si na spotkanie i zagrozia mu policj.
A poniewa mia przy sobie kradzione pienidze, nie mg sobie pozwoli na zadzieranie ze strami porzdku publicznego.
	Jednake byo co, co pieko go jeszcze bardziej ni tamto.
A mianowicie wspomnienie jej drugiego syna, jak stojc na piknych schodach we wspaniaym domu bezczelnie pyta go, kim on jest, tak jakby on nie mia prawa znale si tam - oraz sam fakt, e wanie ten dzieciak, a nie on, jest tu panem i wadc.
	W lodowate zimowe noce, kiedy wiatr przez czowieka przechodzi na wylot, dygoczc przy prowizorycznych ogniskach w towarzystwie innych wyrzutkw, pijakw i mtw spoecznych, ktrzy znaleli si w opaach, obieca sobie, e pewnego dnia zemci si na tamtych i wiedzia ju, jak ma tego dokona.
	Zdarzyo si tak, e Boy znalaz si znowu w Bostonie wwczas, gdy Liam spdza swj pierwszy semestr na Harvardzie.
Boy by spukany i nawet przebywajc w slumsach wydawa si bardziej brudny i bardziej wywiechtany ni wikszo tamtejszych mieszkacw.
Noce spdza w przytuku towarzystwa dobroczynnego, gdzie dostawa misk zupy na kolacj, herbat i chleb na niadanie, no i kilka drobnych kieszonkowego, eby przetrwa jako dzie i dotrze w kolejne miejsce przeznaczenia.
	Wrd eleganckich ulic i placw Beacon Hill rzuca si w oczy niczym wrzd na nosie.
Czyj czujny wzrok zauway go wasajcego si ulic Mount Vemon i zgoszono t spraw na policj, tak e ani si spostrzeg, jak go wepchnito do "furgonu patrykw", okrelanego tym mianem ze wzgldu na du liczb policjantw Irlandczykw.
Wrzucono go do celi i potrzymano tam przez par dni, eby by spokojniejszy, a potem wypuszczono ostrzegajc, by trzyma si z dala od Beacon Hill i wynis si z miasta do wszystkich diabw.
	Boy powrci jednak na Beacon Hill i groc uyciem noa, okrad elegancki sklep spoywczy zwany U Daniela.
Poszo mu gadko; ludzie nie spodziewali si, e co podobnego moe si wydarzy w takim miejscu, jak Beacon Hill, wyszed wic stamtd z ponad czterystoma dolarami.
Przez Charles River uciek do Cambridge, gdzie kupi nowe ubranie, kaza sobie krtko ci wosy i zgoli wsy.
Wynaj tani pokj w Alei Massachusetts i przez most znowu wrci na Beacon Hill i ulic Mount Vemon.
Tym razem wygldao na to, e nikt nie zwraca na niego uwagi, mg wic ledzi codzienne wyjcia z domu i powroty swojej matki, jak rwnie jej syna.
Pierwsze naprawd powane starcie, jakie Liam mia z matk, dotyczyo tego, czy naley mu pozwoli zamieszka w miasteczku akademickim wraz z innymi studentami, czy te powinien co wieczr wraca do domu na Beacon Hill, tak jak ona sobie yczya.
Lily awanturowaa si i szlochaa mwic, e jeli Liam j kocha, to nigdy jej nie zostawi samej.
Przypominaa mu, ile rzeczy powicia dla niego i jak ciko jej przyszo pozwoli mu na uczszczanie do szkoy z internatem.
	W kocu Liam postawi matk przed wyborem: albo on zostanie z ni w domu, ale nie pjdzie do collegeu, albo te pjdzie do colle ge ale zamieszka w miasteczku akademickim.
Bya zmuszona podda si, ale nigdy nie pozwolia mu o tym zapomnie i zawsze zjawiaa si, przynoszc niepotrzebnie domowe smakoyki i udzielajc mu zbdnych rad.
Moment wytchnienia nastpowa tylko wtedy, kiedy wyjedaa do Nowego Jorku.
	Liam rozumia, e pomimo swej dziaalnoci dobroczynnej, jest ona kobiet samotn, ktra nie zaznaa peni ycia.
Miaa czterdzieci sze lat, wygldaa wci modo i bardzo piknie, pragnby wic, eby spotkaa jakiego miego mczyzn, wysza za niego i bya szczliwa.
Wtedy moe pozwoliaby mu y wasnym yciem.
Wiedzia jednak, e nie jest to prawdopodobne, Lily bowiem wyranie nie interesowaa si mczyznami.
	Finn nadal odwiedza go tak czsto, jak tylko mg; zaprzyjanili si bardzo, cho matka Liama wci nie wiedziaa o niczym.
Tego wieczoru Liam mia spotka si z Finnem w kawiarni przy Placu Harwardzkim, a by ju spniony.
Szed z popiechem przez Dunster, kiedy zda sobie spraw z tego, e kto za nim idzie.
Panowaa mroczna noc bez ksiyca i czarny ld poyskiwa na chodnikach i w dugich smugach mroku po midzy syczcymi latarniami gazowymi.
Mylc, e to na pewno ktry kolega-student, Liam zwolni kroku, by zobaczy, kto to taki.
	Finn poczu si zmczony staniem to tu, to tam na zimnie i szed mu wanie na spotkanie z drugiego koca Dunster.
Zobaczy, e Liam od wraca si i spoglda za siebie, po czym przystaje i rozmawia z kim, lecz byli za daleko, eby Finn mg stwierdzi, kto to jest.
	- Poczekaj jedn chwil!
- zawoa nieznajomy.
	Liam przyjrza si obcemu czowiekowi, gdy ten podszed bliej ku smudze wiata padajcego z latarni.
Byo w nim co znajomego, lecz Liam zupenie nie mg sobie przypomnie, co.
	- Cze, bracie - powiedzia obcy.
- Powiedziaem ci, e wrc.
Dopiero wtedy w pamici Liamowi stan wieczr sprzed lat, kiedy to do ich domu przyszed nieznany chopak.
"Do widzenia, bracie" - zawoa wtedy, odchodzc, i nie wiadomo czemu utkwio mu to w pamici.
I teraz oto znowu ten nazwa go "bratem".
	- O co ci chodzi?
I dlaczego mwisz do mnie "bracie"?
	- O co mi chodzi?
Jak to, chc z tob oczywicie porozmawia.
A dla czego mwi do ciebie "bracie"?
Jak to, dlatego, e mamy t sam matk, Liam.
Pani Lily Porter Adams, ktra wczeniej nazywaa si Lily Molyneux.
	Szczupa, modziecza twarz Liama zapona z wciekoci.
	- Nie wa si nawet wspomina imienia mojej matki, bo inaczej wezw policj!
	Boy pochwyci Liama za rce i wykrci je do tyu, a potem przyoy mu do eber n.
	- To wanie ludzie z twojej rodziny robi zawsze, kiedy czego nie chc usysze albo kogo zobaczy, prawda?
Zawoa policj i kaza zabra intruzw!
No c, teraz nie moesz kaza mnie zabra, bracie, bdziesz wic musia wysucha tego, co mam ci do powiedzenia.
Nawet jeli ci si to nie podoba.
A moliwe, e rwnie wiesz, i twoja matka jest take moj matk, tyle e po katastrofie statku porzucia mnie w Nantucket.
Kiedy si urodziem, zostawia mnie tam, jak niepodany baga i wyniosa si do pana Johna Portera Adamsa i do przyjemnego ycia, z ktrego wyczne prawo korzystania miae jak dotd tylko ty, drogi bracie.
Tyle e teraz ja wrciem i zamierzam zada nalenej mi czci.
	N wbi si w ciao Liama, ktry poczu, e zaczyna sczy si krew.
Przeraony, zachodzi w gow, skd ten czowiek mg tyle wiedzie na temat jego rodziny.
Lecz to, co mwi o jego matce, nie byo prawd i Liam chcia go zabi za wypowiedzenie takich sw.
	- Ty ndzny sukinsynu!
- rykn, odpychajc od siebie napastnika.
N z brzkiem upad pomidzy nimi na ziemi i obydwaj utkwili w nim wzrok.
	- No dalej, bracie - szepn z pogrk.
- Ja ci wyzywam.
Podnie to, a wtedy zobaczymy, e kto lepszy, ten wygra.
	Ale zanim Liam zdy wykona ruch, on sam pochwyci n.
Skoczy z rozmowami.
Wpatrywa si w Liama.
Chcia wrcz wyci te wszystkie lata nienawici.
I raz za razem zadawa mu pchnicie noem.
	Ostatnich kilka metrw Finn pokona biegiem.
Z caej siy sw lask waln napastnika po rkach.
Ten zawy z blu, popatrzy na swe zamane palce, po czym zapluwajc si przeklestwami i obelgami skoczy Pinnowi do garda.
Finn grzmotn go sw trzcinow lask w czaszk.
Rozleg si przyprawiajcy o mdoci trzask, jakby od uderzenia kijem w kul bilardow, po czym Boy zamroczony pad na chodnik.
Finn zobaczy, e przez ubranie Liama przesika krew i jkn.
Zdj z siebie paszcz i przykry chopca, a potem cign marynark i zrobi mu z niej poduszk pod gow.
Pobieg na koniec ulicy i jakim przechodniom kaza sprowadzi pomoc, po czym pogna z powrotem do Liama.
Nie byo go zaledwie kilka minut, lecz kiedy wrci, niedoszy zabjca ju znikn.
Finn koysa Liama w ramionach, a zy kapay mu po twarzy.
	- Boe kochany - modli si - nie pozwl mu umrze.
On jest taki mody.
I odnalazem go tak niedawno.
	Przyjecha ambulans i zabrano Liama do szpitala, gdzie natychmiast przewieziono go na sal operacyjn.
Chirurg powiedzia Finnowi, e Liam odnis liczne rany kute i musi by natychmiast operowany.
Finn poinformowa policj o tym, co si stao, a oni posali po matk Liama.
	Lily z impetem wpada w drzwi, majc oczy oszalae z trwogi.
Spostrzegszy Finna, stana w miejscu jak wryta.
	- Przykro mi, Lily - powiedzia agodnym gosem.
- Liam jest nadal na sali operacyjnej.
Nie ma jeszcze adnych wiadomoci.
Szczcie, e znalazem si tam i mogem mu pomc.
	- Ty pomoge mojemu synowi?
- opada na krzeso z oczyma wielkimi z niedowierzania.
	- Nie zapominaj, Lily, kim on jest.
Niepokoj si o niego tak samo, jak ty.
	- Jak to moliwe, e si niepokoisz?
- wykrzykna.
- Ty nawet go nie znasz.
To ja go wychowaam.
To ja troszcz si o niego, to ja go kocham, to ja leczyam go w dziecistwie ze wszystkich chorb i pilnowaam, eby dostawa dobre stopnie.
Ja zawsze byam przy nim.
- Po saa Finnowi mordercze spojrzenie.
- Jak masz czelno sugerowa, e niepokoisz si o niego tak samo, jak ja?
Ten chopiec jest moim yciem.
	Ogarnita przeraeniem, przemierzaa korytarz.
	- Kto to by?
- wykrzykna.
- Gdzie on jest?
Zabij go wasnymi rkami.
Och, dlaczego, dlaczego.
Dlaczego to zrobi?
	- Moe to jaki zodziej zada pienidzy, a Liam nie zgodzi si da mu ich.
	Lily wlepia w niego podejrzliwie wzrok.
	- A ty po prostu przypadkiem tam si znalaze, idc sobie w jedn stron ulic Dunster.
Akurat wtedy, gdy Liam szed w drug stron.
To godny uwagi zbieg okolicznoci.
Finnie.
Nieco nazbyt godny uwagi, jeli o mnie chodzi.
	Wzruszy ramionami.
	- Zwyky traf, jak sdz.
Ale nie jest to ani czas, ani miejsce odpowiednie do podejmowania naszej dawnej walki.
Mylmy teraz o Liamie.
	Siedzieli naprzeciwko siebie w milczeniu i czekali.
Po p godzinie zjawi si chirurg, by im powiedzie, e gboka rana kuta spowodowaa u Liama odm prawego puca.
Inne uderzenie przebio brzuch, lecz dziki Bogu nie natrafio na organy yciowe, aczkolwiek wywoao po wane krwawienie wewntrzne.
Zrobiono, co byo moliwe; teraz wszystko zaleao od Liama.
	Powiedzia, e mog Liama na kilka minut zobaczy, stanli wic przy nim po obydwu stronach, wpatrujc si w jego popielat twarz.
Lily pomylaa smutno, e on wyglda tak modo i tak bezbronnie, jakby znowu by dzieckiem.
	- pij smacznie, moje kochanie - powiedziaa, pochylajc si, eby go pocaowa.
	Finn odprowadzi j do domu na ulic Mount Vemon, a ona zaprosia go do rodka.
	- Myl, e jest kilka spraw, ktre musimy omwi - rzeka.
Usiedli w bibliotece Johna, po obydwu stronach ognia dogasajcego na kominku; spogldajc na siebie, obydwoje wspominali wieczr, w ktrym Finn pod pretekstem rozmowy z Johnem przyszed tu, eby j zobaczy i wspominali, jak rozpocz si wtedy ich romans.
	Lily opara gow o chodne, ciemnoczerwone skrzane obicie wysokiego fotela, przygldajc si, jak Finn nalewa do kieliszkw brandy.
	- Wypij to - powiedzia.
- Poczujesz si lepiej.
	- Chc wiedzie, dlaczego miae spotkanie z moim synem - rzeka.
Westchn.
	- Znamy si ju od pewnego czasu.
Jestemy, jak myl, serdecznymi przyjacimi.
	Jej twarz przybraa kolor popiou w palenisku.
	- A dlaczego chcesz przyjani si z nim teraz?
Po upywie tylu lat?
	- On jest rwnie moim synem.
Popatrzya na niego smutnym wzrokiem.
	- Czy cho kiedy zastanowie si nad tym, jak mogo by?
Czy nie pamitasz chwili, gdy powiedziaam ci, e jestem w ciy?
Czy naprawd nie potrafisz sobie przypomnie, co si wydarzyo, co po wiedziae i co zrobie tamtego wieczoru?
Wypare si wasnego syna, Finnie.
Zrezygnowae ze wszystkich praw do niego.
Powiedziae, e to nie twj syn i e nikt nie zdoaby udowodni, e jest inaczej.
No wic teraz powiem ci, Finnie, e to, co mwie, jest prawd.
Liam jest synem Johna Portera Adamsa i nikt nie bdzie w stanie dowie, e to nieprawda.
Tamtego wieczoru stracie wszelkie prawa do niego.
Ja jestem jego matk i nigdy mi go nie zabierzesz, nawet jeli bd zmuszona powiedzie mu prawd.
- Wstaa i podesza do drzwi.
- A teraz moesz ju opuci mj dom, moje ycie i mojego syna.
Nie chc ci widzie nigdy wicej.
	Mina go i wesza na schody, ale nie spojrzaa za siebie.
Finn wiedzia, e wszystko jest nieodwoalnie skoczone.
Przegrali obydwoje i teraz utracili si nawzajem ju na zawsze.
	Wyszed z jej domu i wrci do szpitala.
Wpatrzy si w twarz swojego syna.
	- Wracaj szybko do zdrowia, mj drogi chopcze - powiedzia, caujc go w policzek ten jeden jedyny raz w yciu.
A potem odszed.

	50.
	Lily bya w pewnym sensie niemal zadowolona, kiedy Liam uzna, e nie chce wraca do Harvardu.
Trzy miesice spdzone w szpitalu i nastpne dwa rekonwalescencji w domu zrobiy z niego cakowitego inwalid, tak wic moga trz si nad nim, rozpieszcza go i przekarmia jak jej si ywnie podobao.
On za zupenie nie pamita napastnika i ama sobie gow, co byo powodem ataku.
	- Dlaczego wanie ja, mamo?
- pyta, a ona odpowiedziaa mu, za intrygowana tak samo jak on, e musia to by napad rabunkowy.
A kiedy przysza wiosna i Liam oznajmi, e chce pojecha do Woch, wyrazia zgod.
Pomylaa, e pewnie zrobi mu to dobrze, a jednoczenie utrzyma go z dala od Finna, tak na wypadek, gdyby tamten jednak chcia wrci.
Ale Finn nie ponawia ju prb zobaczenia si z nim i Liam nawet nie wiedzia, e to Finn ocali mu ycie.
	W kilka tygodni pniej wypynli statkiem do Neapolu, a potem a do samych jezior podrowali samochodem prowadzonym przez szofera.
Liam y jak we nie: oczami chon barwy i krajobrazy, gromadzc je w specjalnej przegrdce swego umysu, eby przywoa je stamtd pniej, gdy ju znajdzie si znowu w Bostonie.
	Wynajli apartament w luksusowej Villa dEste i Liam ju o wicie by na nogach, wdrujc brzegiem jeziora z blokiem rysunkowym i farbami wodnymi.
Lily za moga wreszcie zaywa odpoczynku i rozrywki.
Tak jak zawsze, ubrana bya znakomicie wedug najwieszej mody, wci pikna i nadal zdolna przyciga wzrok mczyzn.
	- Twoja matka jest absolutnie najpikniejsz kobiet, jak udao mi si widzie - rzeka do Liama jaka dziewczyna, spogldajc ponad jego ramieniem na akwarelowy szkic deczek, koyszcych si obok molo przy brzegu jeziora.
- A ty sowo daj, jeste na pewno doskonaym artyst, wida to od razu.
	Odwrci si, zmieszany, i spojrza na ni.
Bya drobna, o sodkiej buzi i amerykaska.
Spodobay mu si jej lnice blond wosy o zocistym odcieniu, jej bursztynowobrzowe oczy i brzoskwiniowa cera.
Po myla, e ma w sobie barwy pejzau wczesnej jesieni i odpowiedzia jej umiechem.
	- Dzikuj za obydwa komplementy, cho ten drugi nie jest zgodny z prawd.
Przynajmniej jeszcze nie teraz.
Musz si wiele nauczy.
	- Ju i tak umiesz wicej od wielu z nas - odpara, miejc si i pokazujc drobne, rwne i biae zby.
- Powiniene namalowa portret swojej matki.
Czy nie jest ona po prostu przepikna?
- Westchna teatralnie: - Och, ile bym za to daa, eby tak wyglda!
	- Nie powinna chcie niczego w sobie zmienia.
Wygldasz absolutnie piknie wanie tak - rzek Liam zdumiony wasn miaoci.
Przyszo mu do gowy, e woskie powietrze musi mie w sobie co, co robi z niego takiego zuchwalca.
	- Och, dzikuj panu, sir - powiedziaa z artobliwym dygniciem.
- S takie kobiety, ktre rni si od wszystkich pozostaych, a twoja matka jest jedn z nich.
Wycigna do niego rk.
- Jestem Jennie Desanto z Chicago.
A ty kim jeste?
	- Liam Porter Adams.
Z Bostonu.
- Star z palcw t ochr i sjen palon, po czym uj jej do.
Bya drobna i mikka jak apka kodaka i umiechn si z zachwytem.
	- Och, Boston - powiedziaa, krzywic si.
- Miasto witoszek i snobw.
Nie to, co Chicago.
- Rozemiaa si.
Wszystko uchodzi w tym miecie wiatrw.
	Opada obok niego na ciepe drewno desek pomostu i oplota sobie rce wok kolan, patrzc w dal ponad bkitnym jeziorem, ktre iskrzyo si pod lekk mgiek gorca w porannym powietrzu.
	- Jestemy tu na wakacjach - rzeka.
- Moja rodzina wywodzi si z Woch.
Ojciec i matka s teraz w Mediolanie, aleja nie mogam znie upau i wyzieww miasta, wysali mnie wic nad to jezioro, ebym tu na nich czekaa.
Wrc w przyszym tygodniu.
- Umiechna si do Liama psotnie.
- Prawd mwic, ciesz si wolnoci z dala od nich.
A jak z tob?
Czy nie jeste ju troch za duy na podrowanie z mam?
	Liam poczu, e si rumieni.
- Mam dziewitnacie lat - powiedzia szybko.
- I wolabym by sam, tak jak ty, ale miaem...
miaem wypadek i teraz przechodz rekonwalescencj.
Dlatego wanie jest ze mn moja matka.
	- Och, jest mi przykro.
- Jej bursztynowe oczy przypatrzyy mu si z ciekawoci.
- Czy to dlatego masz t interesujc szram na policzku?
- Rozemiaa si.
- Pomylaam, e moe jest to blizna od pojedynku, stoczonego w obronie honoru ucinionej panny.
	- Nie ma tak dobrze.
Zostaem napadnity na ulicy przez szaleca z noem.
	Otworzya oczy szeroko ze zgrozy.
	- Och, mj Boe, przepraszam.
Czy sprawia ci przykro mwienie na ten temat?
	Liam zastanowi si chwil.
Jedyn rzecz, jaka go martwia, byo to, e pan James nie przyszed go odwiedzi.
Kiedy on odzyska przy tomno, codziennie wypatrywa Finna, ale w nawet nie przesa mu adnej wiadomoci.
Nie usysza ju ani sowa od tego czowieka, ktrego kiedy nazywa swoim przyjacielem, by wic dotknity i gorzko rozczarowany.
Nie umia sobie wyobrazi adnego powodu, dla ktrego jego mentor mg go opuci tak gwatownie, pomyla zatem, e widocznie musia tamtego obrazi.
Caymi tygodniami drczy si rozmylaniem, co to mogo by takiego, lecz wci nie znajdowa odpowiedzi, a wiedzia, e nie umiaby szuka z nim kontaktu poprzez jego biuro.
Skoro pan James postanowi go nie widywa, mia do tego cakowite prawo.
	- Nie przeszkadza mi mwienie o tym - rzek.
- Ale to ju przeszo.
	- Myl, e zawsze powinnimy spoglda w przyszo - stwierdzia powanym tonem.
- A zreszt, w naszym wieku, niewiele moemy powiedzie o przeszoci.
	Liam spakowa swoje farby i w dobrej komitywie ruszyli brzegiem jeziora, trzymajc si cienia rozoystych cedrw, Jennie rozprawiaa o domu rodzinnym - duym domu, rwnie stojcym na brzegu jeziora, tu po za granicami Chicago.
Opowiedziaa mu o swoich siostrach i braciach, z ktrych "wszyscy s starsi i o wiele zdolniejsi ode mnie" - zapewnia Liama.
	- Ja jestem w rodzinie rozpieszczonym dziecitkiem i w gruncie rzeczy nikt za wiele nie spodziewa si po mnie.
Spojrzaa na niego z zadum, a Liam poczu zawrt gowy z dumy, e wanie jego wybraa na partnera rozmowy.
Drobna i adna, stanowia dokadnie jego przeciwiestwo.
On by zamknity w sobie, mia natur samotnika i artysty,
	Jennie za bya otwarta, radosna i jej towarzystwo sprawiao mu przy jemno.
	Pod wpywem chwili Liam zaprosi j na lunch z jego matk.
	- O pierwszej, na tarasie - powiedzia, kiedy wracali do hotelu.
	- Dobrze, przyjd - obiecaa.
	Podczas lunchu dziewczyna tak zachwycaa si Lily, e ta odnosia si do niej askawie.
Ostatecznie - mwia sobie - Liamowi na czas wakacji potrzebny jest kto mody - i zaprzyjaniony, a towarzystwo Jennie wydawao si niegrone, chocia z pewnoci nie byo te szczytem marze.
Poza tym Lily wyranie zajmowa hrabia Crespoli, przystojny, siwowosy starszy pan, ktry by zwizany z flot handlow i przemysem samochodowym.
Zaspakaja jej prno prawic wytworne komplementy i by zachwycony, mogc towarzyszy Lily podczas krtkich wycieczek, czy w uroczych romantycznych restauracyjkach, czy nawet w partyjkach przy stoach do gry.
Wszystko to sprawiao, e znowu czua si zupenie moda.
	Zostawiony nareszcie sam sobie, Liam cay wolny czas spdza z Jennie i by ni tak pochonity, e cakiem zapomnia o dziwnej dezercji swego dawnego mentora, Finna Jamesa.
Kupi jej szkicownik i wgiel, i wsplnie wczyli si po wzgrzach, rysujc z rnych miejsc widok na jezioro.
Kiedy czua si tym zmczona, kada si na trawie z rkami tworzcymi poduszk pod gow i wpatrywaa si w niebo, on za malowa.
Czasami piewaa, a on z zachwytem powiada jej, e ma pikny gos.
	Nie bd gupi - odrzeka, miejc si wesoo.
- To tylko tu, na wieym powietrzu mj gos brzmi dobrze.
W sali koncertowej sycha tylko cienkie popiskiwanie.
	- W tobie podoba mi si wszystko - powiedzia, chwytajc jej rk i caujc, jak robi to Wosi.
Pochylia si do przodu i pocaowaa go w usta, a on opasa j ramionami i przywarli do siebie, pijc wzajemnie swoje oddechy i nie chcc jedno drugiego wypuci z obj.
	- Czy miaaby mnie za wariata, gdybym ci powiedzia, e ci kocham?
- zapyta pokornie.
	Popatrzya na niego z powag.
	- Nie.
O, nie.
Wcale nie pomylaabym, e jeste gupi, Liam - od rzeka.
	Nazajutrz powrcili jej rodzice, a kiedy Liam przedstawi ich Lily, ta wymienia z nimi ucisk doni z lodowatym wyrazem twarzy.
	- To s prostacy i nowobogaccy - rzeka ze zoci do Liama, gdy z powrotem znaleli si w swym apartamencie.
Kto to widzia, ta kobieta podczas lunchu miaa na sobie diamentowy naszyjnik!
- A dlaczego nie, jeli tak lubi?
- zapyta Liam, tak samo zy, po niewa cokolwiek by zrobia Jennie i jej rodzina, wszystko wydawao mu si dobre.
	Ale rwnie rodzina Jennie spogldaa na Lily z gry.
	- Nie jest lepsz ni na to wyglda - prychna pani Desanto, z po liczkami jeszcze poncymi od pogardliwych spojrze Lily.
- W taki sposb, sama jedna, chodzi z tym hrabi tu i tam "na wycieczki, eby obejrze ruiny", jak niezmiernie wyniole powiada.
Jakie znw ruiny?
Chciaabym to wiedzie.
Nie ma tu w okolicy adnych ruin, na ktre warto patrze.
	Bya to tga kobieta o matczynym wygldzie i z upodobaniem do ywych kolorw i byszczcej biuterii.
Jej m dorobi si mnstwa pienidzy na imporcie woskiej oliwy z oliwek i dostarczaniu woskich kiebas do sklepw delikatesowych na terenie caych Stanw Zjednoczonych.
By on szorstkim w obejciu, atwo wpadajcym w gniew czowieczkiem, ktry nieustannie zamartwia si swoimi interesami i poczynaniami dzieci, ale ktry uwielbia swoj on.
Wszystko, co powiedziaa, stanowio niepodwaalne prawo, jeli chodzi o sprawy rodzinne, na tomiast w interesach on krlowa.
Jeli ona nie pochwalaa tego, e ich crka widuje si z Liamem Porterem Adamsem, oznaczao to koniec z nim.
	- Nie spotkasz si z nim wicej - powiedzia surowo do Jennie.
	- Ale papo, to tylko taki sobie znajomy, ktrego spotkaam na wakacjach - bagaa.
Co wam szkodzi, e go widuj?
Przecie poza nim nie ma tu nikogo, z kim mogabym porozmawia.
	- Ona ma racj - rzeka pani Desanto, nieco miknc.
- Nie ma tu adnych innych sympatycznych, modych dziewczt i chopcw, z ktrymi mogaby spdza czas.
- Jennie umiechna si do niej promiennie, czujc ju, e wyrok bdzie odroczony.
- Ale tylko na czas wakacji!
- dodaa pani Desanto, groc jej palcem.
	Liam i Jennie spdzali czas caujc si, trzymajc w objciach i przy sigajc sobie dozgonne oddanie, gdy za tego nie robili, on malowa jej portret.
Najpierw by to szkic owkiem, potem nakada farby olejne.
	- Absolutnie nie zd go skoczy przed twoim wyjazdem - po wiedzia, wpatrujc si z niepokojem w nie dokoczony obraz.
Jennie spojrzaa mu zza ramienia.
	- Nawet w poowie nie jestem tak adna, jak tutaj - rzeka.
	- Ale tak, jeste.
Chwyci j i przycign blisko do siebie.
- Jeste pikna, cudowna.
I reszt ycia chc spdzi z tob.
Czy wyjdziesz za mnie, Jennie?
	- O tak, pewnie, e wyjd - zgodzia si impulsywnie.
- Ale teraz jeszcze musi to pozosta nasz tajemnic.
- Zmarszczya brwi, z niepokojem mylc o swych rodzicach.
- A co powie twoja matka?
- zapytaa Liama.
	- Zapewne bdzie szale, aleja si tym nie przejmuj.
A co z twoimi rodzicami?
	Jennie skrzywia si lekko.
	- To samo.
Ale ja te si nie przejmuj.
Tylko kiedy bdziemy si spotyka, Liamie?
Ja mieszkam w Chicago, a ty w Bostonie.
	Zamilkli, mylc o mniej wicej tysicu kilometrw, jakie ich rozdziel, i serca w nich zamary, gdy uwiadomili sobie, e musz si rozsta.
	- Bd codziennie pisaa do ciebie - obiecaa.
	- Ja te - obieca, znw przyciskajc j do siebie.
	Dzie, w ktrym Jennie wyjechaa wraz z rodzicami, wydawa si Liamowi najsmutniejszym dniem w yciu.
Patrzy, jak ich auto z prychaniem oddala si bia drog, pki nie znikno w oboczku kurzu.
A wtedy poszed z powrotem wzdu brzegw jeziora do miejsca, w ktre chodzili razem; tam usiad i napisa do niej list, pierwszy z setek listw, jakie mia do niej pisa w cigu najbliszych dwch lat.
	Lily we Woszech czua si szczliwa.
postanowia zosta tu jeszcze przez jaki czas i pozwolia Liamowi studiowa w Akademii Sztuk Piknych w Rzymie, ona za cieszya si z nowego ycia, jakie tu znalaza, dziki hrabiemu Amadeo Crespoli majc zapewniony wstp w krg elity towarzyskiej Rzymu.
Wynaja wspania will usytuowan na jednym ze wzgrz, z fontannami i ogrodami penymi drzew cytrynowych, posgw i sadzawek z liliami wodnymi, oraz z widokiem na Bazylik witego Piotra w dali.
	Ubrania kupowaa w Paryu, nosia klejnoty Adamsw i pena szczcia hojnie podejmowaa przyjaci, szczycc si swym przystojnym, modym synem-artyst i zapomniawszy ju na mier, jak kiedy chciaa, by poszed w lady ojca; teraz bowiem jego mistrzowie powiedzieli, e Liam ma prawdziwy talent.
	- Pewnego dnia mj syn stanie si sawny - rzeka z dum nowym przyjacioom, pynnie posugujc si woskim, gdy zawsze atwo uczya si jzykw obcych.
	Liam pilnie studiowa i kiedy tylko mg, unika jej spotka towarzyskich.
Dla niego towarzystwo stanowili koledzy - studenci instytutu i z nimi wanie czu si bardziej swobodnie, siedzc w ubogich kafejkach w dzielnicy artystw, pijc tanie czerwone wino i wiodc spory na temat modelek i przyjaciek.
W gbi serca wiedzia, e pewnego dnia znw zobaczy Jennie.
Czyta jej listy po wiele razy, tak dugo, e atrament zblak, przechodzc w nie dajc si odczyta niebiesk mgiek, nie miao to jednak znaczenia; Liam kade sowo tych listw zna ju na pami.
Wiedzia, e kiedy skoczy dwadziecia jeden lat, wejdzie w posiadanie niewielkiej sumy pienidzy, dziesiciu tysicy dolarw, zapisanych mu przez jego dziadka Adamsa.
Majc je przy sobie, zamierza pojecha do Chicago i oeni si z Jennie.
A w razie, gdyby jej rodzice nie chcieli go zaakceptowa, porwie j w nocy.
I potem bd ju zawsze razem.
	Dwudzieste pierwsze urodziny Liama zbiegy si w czasie z rozstaniem si Lily z hrabi i ze znudzeniem Europ, jakie wtedy nagle odczua.
Zarezerwowaa dla nich obojga miejsca na "Michelangelo", pyncym do Nowego Jorku.
Wejcie Liama w wiek dojrzay witowali butelk wina Krug.
	- Ma tyle lat, co ty - powiedziaa mu z dum, gdy siedzieli przy spokojnym obiedzie na dwie osoby we wspaniaej jadalni na statku.
	- Jest dokadnie tak, jak lubi - rzeka, ciskajc mu rk nad stoem.
- Ty i ja razem.
Tak wanie byo zawsze, prawda?
I naturalnie, zawsze tak powinno pozosta.
	Gdy znaleli si z powrotem w Bostonie, podpisano dokumenty i Liam mia wreszcie wasne pienidze; pienidze, o ktre nie musia ju prosi matki.
By wolny.
	Powiedzia matce, e wyjeda w niewielk podr.
	- Musz si troch wyrwa, przemyle rne sprawy - doda, gdy przygldaa mu si niespokojnie.
	- Ale dokd jedziesz?
- zapytaa Lily.
- Pojad z tob.
Nie moesz po prostu wyjecha tak sobie.
	- Za par dni wrc - powiedzia, podnoszc torb i zmierzajc ku drzwiom.
	- Liam!
- krzykna.
- Natychmiast tu wracaj!
	- Do rychego zobaczenia, mamo - zawoa, otwierajc drzwi.
- Powiedz mi chocia, dokd jedziesz - dopytywaa si, oszoomiona.
	- Do Chicago - odpar, patrzc jej prosto w oczy.
- Odwiedzi starych przyjaci.
	Liam wsiad w pocig jadcy do Chicago.
Wychyli si przez okno, gdy ten wtacza si na stacj i wynurzajc si z obokw pary, ujrza Jennie, jak niespokojnym wzrokiem przebiega wagony w poszukiwaniu go.
	- Jennie!
Tu jestem!
- zawoa, a jej twarz zajaniaa.
Ruszya biegiem w jego stron, a on wyskoczy na peron, nim jeszcze pocig si zatrzyma.
Stali i patrzyli na siebie, oceniajc rnice, wynikajce z upywu lat i z nowych przey, po czym ona wydaa idce z gbi serca westchnienie ulgi.
	- O, dziki Bogu!
Nie zmienie si!
	- Ty te si nie zmienia poza tym, e jeste jeszcze adniejsza.
Zrobili krok ku sobie, padli sobie w ramiona, i Liam wiedzia ju, e wszystko jest dobrze.
Upyno wiele czasu, lecz midzy nimi nic sienie zmienio.
	- Czy wyjdziesz za mnie?
- wyszepta jej cichutko, obsypujc po caunkami jej drog twarzyczk.
	- Oczywicie, e wyjd - wyrzucia z siebie jednym tchem, pena szczcia.
- Nigdy ju si nie rozstaniemy.
I nie ma znaczenia, co kto bdzie mwi.
	Powiedziaa tak, wiedziaa bowiem, jakie plany maj wobec niej rodzice.
Ojciec ju wybra dla niej ma.
By to oczywicie Woch, po chodzcy z rodziny podobnej do jej rodziny, lecz o wiele, wiele bogatszy i odnoszcy wicej sukcesw.
W rodzinach Wochw odbywao si to zawsze w taki wanie sposb i niezalenie od tego, do jakiego stopnia w nowym kraju stali si wyksztaceni i wyzwoleni, kiedy przychodzio do maestwa, kada crka miaa postpowa tak, jak nakazuje tradycja.
	Pojechali do hotelu Edgewater Beach, gdy Liam przyzwyczai si zatrzymywa tylko w najlepszych miejscach i nie wiedzia nic na temat pienidzy i oszczdnoci.
Jennie opowiedziaa mu o planach jej ojca wobec niej i rzeka z desperacj:
	- Wrcie w sam por, Liamie.
Ja po prostu nie mog wyj za niego!
Jest dwa razy starszy ode mnie i nie lubi go ani troch.
Poza tym kocham ciebie.
Wszystko, co napisaam w listach, jest prawd.
Mylaam o tobie dosownie kadego dnia i kadej nocy przed zaniciem.
Nawet niam o tobie.
To przeznaczenie sprawio, emy si spotkali, a kiedy co takiego zdarza si, jest si ju razem na zawsze.
	Popatrzya na niego przygnbiona.
Zote wosy miaa po bokach za czesane do gry, policzki zarowione z zimna, a bursztynowe oczy szeroko rozwarte w wyrazie szczeroci.
Ucisn jej do, mylc, co naley zrobi.
	- Poprosz twojego ojca o tw rk - rzek pewnym gosem.
- Jeli si nie zgodzi, zabior ci do mnie do domu.
	- A co na to twoja matka?
- zapytaa z obaw, pamitajc zaborczo Lily.
	- O nic si nie martw - odpar.
- Kiedy powiem matce, e mam zamiar oeni si z tob, nie pozostanie jej nic innego, jak si zgodzi.
A zreszt na pewno ci pokocha, skoro ja ci kocham.
Jennie nie bya o tym do koca przekonana, lecz staraa si optymistycznie patrze w przyszo, pojechali wic takswk na drugi koniec miasta do jej domu.
	- Mamo, papo - rzeka, trzymajc Liama za rk i cignc go za sob do salonu.
- To jest Liam Adams.
Pamitacie, spotkalimy si we Woszech, nad jeziorem Como.
	- No wic?
Co on teraz robi tu, w moim domu?
- zapyta pan Desanto, patrzc na nich podejrzliwie.
	- Mielimy wanie siada do obiadu - wtrcia si pani Desanto, wysuwajc si ywo do przodu.
- Moe zechciaby pan zje z nami.
	- Zaczekaj - pan Desanto podnis rk rozkazujcym gestem.
- Chc wiedzie, po co on tu przyszed.
Como ley kawa drogi od Chicago i byo to dawno temu.
	Patrzc mu uczciwie w oczy, Liam odezwa si:
	- Prawda jest taka, prosz pana, e przyjechaem prosi pana o rk Jennie.
	- Moja crka?
Miaaby wyj za ciebie?
- Twarz pana Desanto przy braa barw buraka, a jego oczy prawie zrobiy si niewidoczne, zamieniajc si z wciekoci w wskie szparki.
	- A co myli o tym pana matka?
- zapytaa pani Desanto, pamitajc Lily a nadto dobrze.
	- Jeszcze o niczym nie wie - przyzna si Liam.
- Jestem jednak pewien, e bdzie zadowolona, kiedy dostanie tak pikn synow.
Posiadam wasne pienidze, prosz pana - doda popiesznie z obawy, eby nie wzi go za kogo bez grosza przy duszy, kto nie jest w stanie zapewni Jennie opieki.
	- Pienidze?
Ile tych pienidzy?
- Desanto z pogrk zrobi krok do przodu.
	- No, dziesi tysicy dolarw, prosz pana.
	- Dziesi tysicy dolarw?
- Desanto odwrci si ku onie i wybuch pogardliwym miechem.
- Ten arystokrata ma pienidze.
A dziesi tysicy dolarw.
Phi, czowiek, za ktrego wychodzi za m moja crka, moe kupowa i sprzedawa twoj rodzin po dziesi razy.
Dla niego dziesi tysicy dolarw to plewy.
A teraz wynocha z mojego domu i trzymaj si z dala od mojej dziewczynki.
Syszae?
- Zbliy si jeszcze bardziej, a jego twarz z gniewu bya ju karmazynowa.
Jennie wycigna czym prdzej Liama do holu.
	- Teraz ju id - szepna.
- Czekaj na mnie w Edgewater Beach.
- Wypchna go za drzwi i zamkna je mocno, a Liam sta niezdecydowany na schodach.
Mia ochot wej tam raz jeszcze i broni swoich racji, ale wiedzia, e byoby to bezcelowe, tak wic powrci do hotelu i czeka.
	Jennie zjawia si tam w trzy godziny pniej, niosc niewielk torb.
	- Zamknli mnie na klucz w pokoju - rzeka, apic dech - lecz zapomnieli o balkonie i o schodkach prowadzcych na taras.
Udao mi si uciec bez trudu.
- Opara si okciami o st i umiechna si do Liama.
- A co teraz?
	- Wyjedamy std najbliszym pocigiem.
- Chwyci torb jej i swoj, po czym pomknli na dworzec tak, e akurat zdyli na pocig odjedajcy do Nowego Jorku.
	Zmczeni, skulili si w swym przedziale, obejmujc si wzajemnie ramionami.
Znw byli razem i tylko to si liczyo.
	- Co zrobi twj ojciec?
- zapyta z niepokojem, gdy w Nowym Jorku czekali na pocig do Bostonu.
	- Na pewno ju si mnie wyrzek - powiedziaa smutno.
- Splamiam honor jego nazwiska i to koniec wszystkiego.
Rzuci jej niespokojne spojrzenie.
	- Przepraszam, Jennie.
	Wzruszya ramionami i powiedziaa tonem filozoficznym:
	- Lepiej jest by wydziedziczon ni zmuszon do wyjcia za m za czowieka, ktrego nie kocham.
	Zmierzchao si, kiedy przybyli do Bostonu.
W domu przy ulicy Mount Vemon paliy si wiata i Liam uj Jennie za rk, wprowadzajc j do rodka.
Rozgldaa si wok, zdumiona wszystkimi wspaniaociami.
Gdyby papa wiedzia, e jeste bogaty, moe by si zgodzi - szepna.
	- To nie ja jestem bogaty, tylko moja matka - odpowiedzia jej rwnie szeptem.
- Nie martw si, wszystko bdzie dobrze, kiedy ju pobierzemy si mimo wszystko.
Jestem tego pewien.
	- Liam - odezwaa si Lily ze szczytu schodw i obydwoje spojrzeli w gr ku niej.
- Kto to taki jest z tob?
- zapytaa, zaskoczona.
	- Dawna przyjacika, mamo.
To Jennie Desanto.
Pamitasz, jak spotkalimy si nad jeziorem Como?
	- Oczywicie, e pamitam.
- Suna ze schodw cichym krokiem.
- A co panna Desanto porabia w Bostonie?
	- Przywiozem j, eby si z tob zobaczya.
A z samego Chicago - powiedzia Liam arliwie.
	- Z Chicago?
Ach, to dlatego tam pojechae.
- Odwrcia si i wesza do biblioteki.
- Moe wy te tutaj wejdziecie - rzucia znad ramienia.
- To jest miejsce, w ktrym rozgrywaj si wszystkie dramaty na szego domu.
A odnosz wraenie, e wanie tego wieczoru bdzie mia miejsce dramat.
Czy mwi prawd, Liamie?
	Lily usiada w wielkim, gbokim fotelu z czerwonej skry, a oni stanli przed ni.
Obrzucia szybko Jennie z gry na d badawczym wzrokiem, policzki Jennie za oblay si arem, gdy zauwaya wyraz oczu Lily.
Liam cisn jej rk jeszcze mocniej, mwic:
	- Przywiozem tutaj Jennie, eby znowu zobaczya si z tob, mamo, poniewa kocham j i oeni si z ni.
I jestem pewien, e ty te j pokochasz, kiedy tylko j poznasz.
	- Czy zechciaaby zostawi nas samych - rzeka Lily.
Jennie rzucia niespokojne spojrzenie na Liama, po czym szybko wysza z pokoju i za mkna drzwi.
Usiada na krzele w holu, gapic si na portrety czonkw rodziny i natajc such.
Wiedziaa, e Lily nienawidzi jej za to, e zabiera jej Liama, ale przecie spalia ju za sob mosty i teraz modlia si, by Liamowi starczyo si, aby stawi opr swojej matce i te spali mosty.
	Lily popatrzya na syna, a w rodku kipiaa gniewem.
To wszystko, na co pracowaa przez tyle lat, teraz jej wykradaa jaka dziewczynka z parweniuszowskiej rodziny woskich chopw.
Jak mieli czelno - zadawaa sobie pytanie, wpatrujc si w syna, ktry sta z rkoma zaoonymi z tyu, niczym niegrzeczny chopiec, oczekujcy kary.
	- Nie oenisz si z t dziewczyn - powiedziaa stanowczym tonem.
- Jest ona najzupeniej nieodpowiednia.
Czy zapominasz, Liamie, o tym, e jeste jednym z Porter Adamsw?
Musisz podtrzymywa nazwisko rodziny oraz tradycj.
Ten zwizek jest niemoliwy.
Odelij j z powrotem do Chicago.
Powiedz jej, e zapac pi, nie - dziesi tysicy dolarw za zostawienie ci w spokoju.
W Bostonie i w Nowym Jorku s setki piknych dziewczt pochodzcych z tak dobrych rodzin, jak twoja, ktre poczuj si szczliwe, mogc wyj za ciebie.
Owszem, przyznaj, e moe byam egoistk, trzymajc ci cay czas przy sobie, ale teraz to si zmieni.
Jutro pojedziemy do Nowego Jorku, otworzymy tam dom i znowu zaczniemy przyjmowa goci.
Bdziemy zaprasza modzie dla ciebie, Liamie.
	- Mamo, prosz ci...
	- Nie spieraj si, Liamie.
Zadzwoni teraz do dyrektora banku do domu i ka mu, by przysa tu od razu dziesi tysicy dolarw.
Dasz je dziewczynie i pjdzie swoj drog, cakiem zadowolona, co do czego nie mam adnych wtpliwoci.
	- Mamo, czy oszalaa?
- rzek Liam, blady na twarzy.
- Nawet nie suchaa tego, co powiedziaem, prawda?
- krzykn z gniewem.
- Nigdy nie suchaa.
Przez wszystkie te lata po prostu nieustannie robia to, co chciaa robi, kierujc moim yciem tak samo, jak swoim wasnym.
Albo moe w miejsce swojego ycia.
Tak, na tym polega cay problem, prawda, mamo?
Staraa si potraktowa moje ycie jako rekompensat za niedostatki wasnego.
No, wic z tym ju koniec.
eni si z Jennie i to wszystko, co mam do powiedzenia.
	- Pomyl o tym, co zostawiasz, Liamie krzykna.
- Swj spadek, domy, pienidze.
Nie masz pojcia, jak bogaty staniesz si kiedy.
	- Zatrzymaj to sobie - odpar z pogard, zmierzajc ku drzwiom.
- Kup sobie za to nowe ycie, mamo.
	- Poczekaj!
- Podbiega do gabloty przy drzwiach, w ktrej stay dwie pikne, stare dubeltwki.
Wyja jedn z nich i wsuna naboje do luf, podczas gdy Liam przyglda si oniemiay.
Nastpnie otworzya drzwi i mijajc go, przesza do holu.
Nie zwracajc uwagi na Jennie, ktra siedziaa na krzele przy drzwiach, wesza powoli na schody z na bit dubeltwk w rkach.
	Zatrzymaa si na podecie.
	- Jeli opucisz dom, Liamie, dla tej dziewczyny, ja si zabij - rzeka, a gos jej dra.
- Wybr naley do ciebie.
- Ruszya wzdu podestu w stron swego pokoju, lecz przystana, syszc dwik otwieranych drzwi.
Przechylia si nad porcz i zobaczya, jak Liam bierze Jennie za rk.
	Spojrza ku grze na jej zbiela twarz.
	- Nie dam si szantaowa - powiedzia sucho.
- egnaj, mamo.
Lily przygldaa si, jak cae jej ycie, mio i sens istnienia oddala si i zdawao si, e co pka w niej.
Wszystko, o co walczya w swym rozbitym yciu, znw zostao raptownie przekrelone.
	- Ty bkarcie - zasyczaa.
- O tak, tym wanie jeste.
aden z ciebie Porter Adams.
Jeste OKeeffe od pocztku do koca.
Dokadnie taki, jak ten sukinsyn, twj ojciec.
	Liam gapi si na ni zdjty groz.
Odwrci si do Jennie i otoczy j ramieniem.
A potem wyszli z domu, zamykajc za sob drzwi.
	Lily upucia dubeltwk i zbiega ze schodw, eby go dogoni.
Przemkna przez hol, gwatownie otworzya drzwi i zbiega po stopniach na ulic.
Ale ciemno ju zdya go cakiem pochon, tak jak by nigdy nie istnia.
	Lily postpia tak, jak zawsze, gdy znalaza si w kopotach.
Za dzwonia do Neda.
	- Musisz go powstrzyma - krzyczaa w histerycznym strachu.
- On nie moe si z ni oeni.
Musisz go zawrci, Ned.
	- Ale Lily, ja jestem w Nowym Jorku - powiedzia stropiony.
- Co ja mog zrobi?
	- On akurat tam jedzie.
Jestem tego pewna.
Wieczorem o tej porze jest ju tylko ostatni pocig do Nowego Jorku.
	- Pojad na dworzec - obieca.
- Zrobi, co bd mg, Lily.
Ale Liam ma ju dwadziecia jeden lat.
Jest dorosym czowiekiem i zakochanym mczyzn.
Wiesz, jak z tym jest, Lily.
To jest rzecz, z ktr trudno walczy.
	- Musisz - rzeka zrozpaczona.
- Po prostu powstrzymaj go, Ned, cokolwiek by musia zrobi.
	Kiedy ju tyle lat temu Ned zosta podany jako wspwinny w sprawie rozwodowej Lily, Juliet krzyczaa, awanturowaa si i miotaa w szalestwie po ich cudownej willi na wsi i okazaym apartamencie na Manhattanie, groc popenieniem samobjstwa bd morderstwa, albo jednego i drugiego, ale wiedziaa, e jest na z gry przegranej pozycji.
Wszystko byo tak, jak dziao si to zawsze: kiedy Lily potrzebowaa Neda, on zjawia si przy niej.
Kariera sceniczna Sheridanw rozwijaa si dalej pomylnie jak zawsze, ale awantury urzdzali takie, e ich koledzy aktorzy tracili dosownie dech, a w domu dzieci wciskay sobie pici w oczy, byle tylko nie widzie rozgniewanych twarzy rodzicw i zasaniay rkami uszy, eby nie sysze ich gorzkich sw.
	W kocu Juliet odesza od niego.
Zatrzymaa sobie will, a Ned zostawi sobie apartament na Manhattanie, a latem zawsze zabiera dzieci na wakacje do Nantucket.
Kupi stojcy obok Domek Morskich Mgie dla Lily, tak eby nie budzi zgorszenia faktem, e ona mieszka wraz z nim w jego domu, lecz Lily jedzia tam tylko wyjtkowo; nie miaa cierpliwoci siedzie w miejscu tak spokojnym i cichym.
	Ned w swym wspaniaym apartamencie na Manhattanie wydawa wanie proszon kolacj dla entuzjastw nowego spektaklu, w ktrym gra, gdy zadzwonia Lily.
Przeprosi swoich goci, tumaczc si nag potrzeb i natychmiast odjecha na dworzec Grand Central.
Chodzi duymi krokami po zimnym peronie, czekajc na pocig, a gdy ten wreszcie nadjecha, Ned przekona si, e domysy Lily byy suszne.
Liam wysiad w towarzystwie drobnej, jasnowosej dziewczyny, wyglda na zmczonego i mia zacity wyraz twarzy.
Rzuci zaskoczone spojrzenie na Neda.
	- Twoja matka dzwonia do mnie - powiedzia Ned.
Liam wzruszy z rezygnacj ramionami.
	- Mogem si tego domyli.
Ale nie sd, Ned, e zdoasz mi to wyperswadowa, nic z tego.
Moe jednak potrafisz mi wytumaczy, o co jej chodzio - rzek z zaintrygowanym wyrazem twarzy.
- Moliwe, e ty wiesz.
Powiedziaa, e ja nie jestem Porter Adamsem.
e moim prawdziwym ojcem by jaki OKeeffe.
Czy to prawda?
	Ned si zawaha.
	- No c, owszem, ale daj sobie wyjani...
Liam wpatrywa si we pustym wzrokiem.
Mia dwadziecia jeden lat i oto wanie dowiedzia si, e nie jest tym, za kogo si uwaa.
	Nagle przypomnia sobie wieczr, kiedy tamten mczyzna pchn go noem i to, co wwczas powiedzia na temat jego matki i teraz poj ze zgroz, e wszystko to byo prawd.
Zapa Jennie za rk i zacz biec.
	Ned pody w lad za nimi poprzez barier i wypad na ulic.
Przed dworcem krya wolna takswka, a tamci wskoczyli do niej, zatrzasnli drzwiczki i w tej samej chwili z ca szybkoci odjechali.
Ned wybieg na ulic, eby prbowa ich zatrzyma - i wwczas nadjedajca takswka potrcia go, odrzucajc na chodnik.
Dokoa zebra si tum ludzi wydajcych okrzyki, gdy spostrzegli, e jest to sawny aktor.
Po piesznie przewieziono go do szpitala, gdzie oczekujcy dziennikarze usyszeli wiadomo, i jego stan "jest na tyle dobry, jak mona si tego spodziewa w podobnej sytuacji" i gdzie znalaz si pod nieustann opiek pielgniarek czuwajcych dzie i noc.
	Ned mia szczcie i przey.
Dozna zamania koczyn i pknicia czaszki.
Lily, zupenie oszoomiona, znowu przeniosa si do Nowego Jorku i codziennie przychodzia do niego w odwiedziny, przynoszc cae kosze owocw, kwiaty i najnowsze ksiki do przeczytania, lecz nawet kiedy Ned poczu si lepiej, wydawao si, e nie ma ochoty zaglda do nich.
Ogarn go straszliwy letarg, tak e tylko lea na szpitalnym ku, wpatrujc si w cian.
	Kiedy wreszcie wypuszczono go ze szpitala, Lily zawioza go do Nantucket, eby nabra si.
Nie by to ju ten sam peen ycia Ned.
Bez zainteresowania przekartkowa oczekujce go scenariusze i niebawem prawda wysza na jaw.
Jego umiejtno koncentracji oraz pami zostay uszkodzone na skutek wypadku.
Nie potrafi ju zapamita tekstu roli.
Jako aktor, Ned Sheridan by skoczony.
	Lily pozostaa przy nim.
Mieszkajc obok, w Domku Morskich Mgie, robic sobie wyrzuty i czekajc, by powrci do niej Liam, cho w gbi serca wiedziaa, e nie nastpi to nigdy.

	51. Maudie
	Ardnavama
	A wic usyszelicie wszystko, moi drodzy - powiedziaam do Shannon i Eddiego.
- Ca opowie o przeszoci.
No, prawie ca.
Pozosta tylko jeszcze jeden epizod i mog tylko aowa, e sama nie byam tego wiadkiem.
No bo wiecie, Lily wrcia jednak do swej rodzinnej Ardnavamy.
Ale wrcia do domu po to, eby umrze.
	- Kiedy to si zdarzyo, ja przebywaam w szkole w Paryu, mj papcio pojecha do Chin w jakich sprawach wojskowych, tak e mamusia siedziaa tutaj sama.
mwia mi, e dzie by wtedy wspaniay, cay w delikatnym blasku soca i agodnym wiaterku - i Ardnavama wygldaa najpikniej, jak moga.
Kwity pne re, a ich zapach napenia powietrze.
Mamusia wracaa z przejadki konno; jej rude wosy powieway na wietrze, a kasztanka wygldaa prawie tak samo, jak ko Lily sprzed lat, Jamestown.
Ta scena moga pochodzi z przeszoci.
	Lily wysiada ze starego, rozklekotanego samochodu, ktry przywiz j z Galway.
Obie siostry wpatryway si w siebie, gdy tymczasem kasztanka plsaa i przysiadaa, a psy ze szczekaniem skoczyy ku nim.
Przez dug chwil patrzyy tylko jedna na drug, po czym Lily rzeka cichym, drcym gosem:
	- Wrciam do domu, Ciel.
Czy jestem tu chtnie widziana?
- za pytaa, spogldajc z niepokojem na siostr.
	- Tak, jak kwiaty w maju!
- wykrzykna Ciel, zeskakujc z konia i chwytajc j w objcia.
Odsuny si od siebie o krok i trzymay si na dugo wycignitej rki, wypatrujc zmian, widzc lady przemijania czasu, a w przypadku Lily - oznaki choroby.
Zawsze czuy si jak siostry syjamskie: jedna o drugiej wiedziaa wszystko, teraz wic nie byo po trzeby, eby Lily mwia Ciel, i jest umierajca.
	- Dlaczego, o dlaczego nie wrcia do domu wczeniej?
- wykrzykna Ciel ze zami.
	Lily potrzsna gow.
	- Jestem w domu teraz i tylko to si liczy, prawda?
- Umiechna si, przechylajc gow swym dawnym kokieteryjnym gestem.
- Czy mog liczy na przebaczenie?
- zapytaa z nadziej.
	- A czy nie miaa go zawsze?
- umiechna si szeroko Ciel i w jednej chwili znw powrciy do swych wzajemnych zwizkw sprzed lat: pena uwielbienia modsza siostra i pikna, pewna siebie - starsza.
	Weszy do domu, obejmujc jedna drug w pasie, a Lily opowiedziaa smutn histori odejcia Liama.
	- On wrci!
- wykrzykna Ciel.
- Jestem tego pewna.
Jeszcze jest na to czas.
	Ale Lily potrzsna gow i powiedziaa:
	- Obawiam si, e dla mnie czas ju si skoczy.
- W jej gosie brzmiao tak wiele smutku, a Ciel wiedziaa, e Lily nie jest smutna z wasnego powodu.
Niezalenie od innych swoich cech, Lily zawsze odznaczaa si odwag i teraz te si nie baa.
Ciel wiedziaa, e Lily cierpi z powodu utraty syna i poczua si zadowolona, e jej wasna crka, Maudie, przebywa poza domem, w przeciwnym wypadku fakt, e s ze sob tak serdecznie zyte, podkrelaby tylko osamotnienie Lily.
	Lily wdrowaa po caym salonie, dotykajc zapamitanych przedmiotw: rodzinnej fotografii w srebrnej ramie, wyszywanego podnka wykonanego przez jej matk, lornetki, ktrej William zawsze uywa do obserwowania ptakw, i przepiknego pudeka na cygara, zrobionego z ranego drewna.
Podniosa jego wieczko, wcigajc w puca wonny zapach marki "Monte Cristo" i przymkna oczy, ta wo bowiem przy woywaa wizj papcia wyraniej ni najlepsza fotografia.
	Miaa przed oczyma siebie jako ma dziewczynk, ktra siedziaa na kolanach papcia, gdy ten wybiera jedno cygaro, a nastpnie przechodzi przez kolejne fazy tego wolnego, zbytkownego rytuau, posugujc si specjalnymi zotymi noyczkami i dugimi drewnianymi zapakami, ktre ona zawsze dostawaa do zdmuchnicia.
A potem nastpowaa najmilsza chwila, gdy opask od cygara papcio nakada jej na palec niczym piercionek.
Widziaa mamusi, jak siedzi nad swoj robtk, i papcia nad jego gazet - i znowu chona t wyjtkow atmosfer spokoju i bezpieczestwa, znan jej kiedy, gdy bya maym dzieckiem, ktre schodzio chykiem na d i przycupywao obok tych dwojga cudownych istot, nim kazano jej zmyka z powrotem do ka.
	- Gdyby tylko, ach, gdyby tylko...
- pomylaa z tsknot, ju po raz ostatni w swym yciu.
	Wiadomo o tym, e nikczemna Lily Molyneux wrcia do domu, przebiega przez cae domostwo, a nastpnie przez wie z szybkoci byskawicy.
Suba zebraa si i zacza ciekawie si przyglda - i ju niebawem wszyscy wiedzieli, e Lily wrcia tu, eby umrze.
"Ma to wypisane na twarzy" mwili z powag, a wszystkie dawne opowieci i pogoski wydobyto na wiato dzienne i przedstawiano od nowa w wypenionym ludmi wiejskim sklepiku bd nad kielichem czy nawet nad trzema - w miejscowej gospodzie.
	Lily wystarczy do szczcia fakt, e jest w domu i moe odbywa samotne przejadki konno po dzikich szlakach porosych limi paproci i wzdu wybrzea.
Wieczorem siedziaa spokojnie przy kominku, umiechajc si, kiedy rozmawiay na temat dawnych wspomnie i starych dziejw.
A psy, dokadnie tak samo, jak dziao si zawsze w minionych czasach, leay przy nogach ka Lily, wpatrujc si w ni z uwielbieniem, tak jakby to byy jej najukochasze dalmatyczyki sprzed czterdziestu lat.
Kiedy Lily zrobia si ju zbyt saba na to, eby jedzi, spacerowaa wolnym krokiem po ogrodach, podpierajc si trzcinow lask o srebrnej gace, nalec nie gdy do papcia.
Odmwia przyjmowania duych dawek morfiny zapisanych jej przez lekarza, poniewa majc ju tak mao czasu do dyspozycji, nie chciaa traci go na trwanie w narkotycznym zamroczeniu.
	- Pragn chon kad z tych ostatnich chwil czasu danego mi w Ardnavamie - rzeka spokojnie do Ciel.
- Bo wiem, e raj jest tutaj, a kiedy umr, bd musiaa to wszystko porzuci.
Jeszcze raz.
- Rozejrzaa si ze wzruszeniem wok siebie i powiedziaa:
	- Czy mylisz, e papcio kiedy mi wreszcie przebaczy?
A moe przewrci si w trumnie, gdy pochowasz mnie obok niego?
	- Naturalnie, e ci przebaczy - skamaa Ciel, tumic zy.
- Po wiedzia mi to ze sto razy.
A ty poza tym dugo jeszcze nie umrzesz.
- Ale Lily tylko si do niej umiechna.
	Podczas tych dugich wieczorw, spdzanych przy kominku tylko we dwie, Lily opowiedziaa Ciel ca prawd o Johnie, Finnie i Danielu, jak rwnie o swych dwch synach, o nienawici do jednego z nich i o wszech wadnej, zaborczej mioci do drugiego.
	- Liam nie pojawi si w domu ju nigdy wicej - zakoczya ze smutkiem.
- No widzisz, Ciel: zrobiam to raz jeszcze.
Po prostu nie mylaam o nikim, wycznie o sobie.
Prbowaam go odnale i prosi o wybaczenie, lecz nic z tego nie wyszo.
Po prostu znikn.
	- Czy nigdy nie mylaa o tym, jak inaczej potoczyoby si ycie, gdyby w ogle nie poznaa Dermota Hathawaya?
- zapytaa Ciel.
	- Czy nie mylaam?
- Lily rozemiaa si, a by to cichy miech, smutny i gorzki.
- W kady kolejny dzie mojego ycia, tyle ci powiem.
Ale przekonaam si na wasnej skrze, e nie ma odwrotu.
Nie mona zmieni tego, co si wydarzyo, Ciel, cho, Bg mi wiadkiem, e prbowaam to zrobi.
	Wyja z kieszeni diamentowy naszyjnik i podaa go Ciel.
	- Pamitasz?
- zapytaa, umiechajc si.
- Miaam wtedy siedemnacie lat i cay wiat u swoich stp.
Teraz pragn, by ten naszyjnik do staa twoja crka, gdy skoczy siedemnacie lat i cae ycie przed sob, i gdy wszystko bdzie dla niej moliwe.
	mwia na temat Neda, ktrego musiaa pozostawi w Nantucket pod opiek pewnej tamtejszej kobiety.
	- Pomijajc ciebie.
Ciel, on jest moim jedynym przyjacielem - powiedziaa.
- Teraz wprawdzie jego biedny umys bdzi, ale nadal jest tak przystojny, miy i peen czaru, jak zawsze.
Dlaczego, no, dla czego nie kochaam go na tyle mocno, eby wyj za niego?
ycie staoby si wtedy takie proste...
Jego dawni przyjaciele z teatru s mu wierni; nadal znajduj czas, eby go odwiedzi, a podczas lata czsto tumnie przybywaj tam, do biaego domu, i dotrzymuj mu towarzystwa.
Wolaam poegna si z nim w momencie, w ktrym byam jeszcze sob, ni pozwoli mu zobaczy, co si ze mnie zrobio teraz.
Spucia ze smutkiem oczy na wasne donie: nic, tylko wizka drobnych koci, obleczonych w pergaminow skr poznaczon bkitnymi ykami.
- To rce staruszki powiedziaa z alem - a przecie w ogle nie doyj staroci.
	Wreszcie nadszed dzie, kiedy Lily nie moga ju wsta z ka.
Ciel kazaa ko dosun do okna tak, aby siostra moga spoglda na urocze ogrody i olchy zasadzone przez ich prapradziadka, rzuca okiem na srebrzyste morze i rozlege, opalizujce niebo i widzie przejedajce kusem konie.
Pomimo i powietrze pnego lata byo agodne, Lily czua zimno, wic na kominku nieustannie pon ogie.
Psy z oddaniem trway przy niej, lec z bami zoonymi na apach, a rudy kot siedzia na parapecie okna, przygldajc si i czekajc.
	Min tydzie, a potem drugi - i Lily ju nie moga je.
Przyjmowaa pyny przez somk, cho powiedziaa do Ciel, e to nie ma sensu.
	- To ju nie ma znaczenia, Ciel, kochanie - rzeka.
- Jestem ju w domu.
- Jej oczy przypominay ciemne, jarzce si szafiry, a jej szczupa, wyniszczona twarz sprawiaa wraenie zoonej z samych koci, lecz Ciel spostrzega, e tsknota i smutek nareszcie opuciy Lily.
	Lily poruszya doni i zoya j na duej gowie psa.
Z westchnieniem zadowolenia zamkna oczy, a Ciel wiedziaa, e tamta nie otworzy ich ju nigdy wicej.
	Dzierawcy przybyli, jak byo to w zwyczaju, eby wz, ktry mia wie trumn, przystroi mchem, paprociami i wszystkimi wonnymi rami "Gloire de Dijon", jakie rosy w ogrodzie.
Szli z tyu za Ciel do rodzinnej kaplicy, a potem do grobowca, gdzie Lily poczya si wresz cie ze swym ukochanym papciem i mamusi - i tym razem zdjli z gw czapki z szacunkiem w obliczu zgonu Lily Molyneux.
	Maudie
	Spojrzaam na dwjk moich suchaczy.
Siedzieli ze spuszczonymi gowami i patrzyli we mnie powanym wzrokiem, mylc o Lily.
- Umierajc, czua si szczliwsza ni za ycia - przypomniaam im agodnie.
- Przynajmniej wrcia znowu do domu, tam, gdzie zawsze pragna by.
	- Ned musia umrze w kilka lat po tym fakcie - rzek Eddie.
- Jeszcze mam stare wycinki z gazet dotyczce jego pogrzebu i tumnego naboestwa aobnego, jakie odbyo si potem.
Kady, kto tylko znaczy co w wiecie teatru, uda si tam, by poegna Neda i zoy wyrazy szacunku.
	Popatrzyam na Eddiego i powiedziaam:
	- A wic teraz ju wiesz, co przytrafio si twojemu pradziadkowi.
Ze wszystkiego, co stanowio jego osobowo, krok po kroku rezygnowa na rzecz kobiety, ktr kocha, potem o may wos nie powici ycia, a wreszcie zapaci za ni cen swej kariery.
By on wspaniaym mczyzn i wielkim aktorem, ale przy niej stawa si gupcem.
	- Zanim Lily umara, zadaa Ciel pytanie: "Czyja naprawd byam niedobr kobiet?"
 A Ciel odrzeka jej, jak myl - zgodnie z prawd - "Nigdy nie bya niedobra.
Tylko niemdra i uparta.
Zawsze aowaa po fakcie, ale wtedy byo ju za pno".
	- I taka wanie moim zdaniem jest prawda na temat Lily, lecz wy sami musicie zdecydowa co o niej myle.
	- Biedna Lily - rzeka ze wspczuciem Shannon.
- Nie wierz, eby bya niedobra; tyle tylko, e przytrafiay jej si same nieszczcia.
	- Ale sama je na siebie cigaa - powiedzia Eddie i domyliam si, e myli w tym momencie o Nedzie, ktrego ycie z jej powodu lego w gruzach.
	- Jest to jednak niezupenie koniec mojej opowieci - rzekam, a oni unieli gowy i znw nastawili uszu.
- Poniewa nastpnym gociem zwizanym z przeszoci, ktry przyby w poszukiwaniu Ardnavamy, by ojciec Shannon, Bob OKeeffe.
	Okoo 1980 roku, jeli dobrze pamitam, pojawi si na progu mego domu, a gdy powiedzia mi, jak si nazywa, natychmiast zrozumiaam, e to potomek Finna.
Mia jego wygld", jak mwi w tej okolicy: by ciemnowosy i przystojny.
O, to by na pewno wnuk Finna i nikt z tutejszych nie podaby tego w wtpliwo.
	Shannon opara podbrdek na doniach, wpatrujc si we mnie arliwie, ja za opowiedziaam jej t histori tymi samymi sowami, jakimi kiedy jej ojciec opowiada to mnie.
	Bob Keeffe wyledzi swoj przeszo w taki sam sposb, jak dwadziecia lat pniej czynia to jego crka.
W Domku Morskich Mgie na wyspie Nantucket znalaz portret Lily i listy.
Nastpnie sprawdzi dokumenty sierocica i uwzgldniajc to, co ja potrafiam mu powiedzie, wsplnie doszlimy do reszty.
	Liam i Jennie pobrali si dwanacie lat przed przyjciem na wiat ich syna, Roberta, ktry dopeni ich szczcia.
Liam ju wczeniej przybra nazwisko swego rzeczywistego ojca, OKeeffe, a irlandzkie "Liam" zmieni na "William, tak wic m i ona byli teraz znani jako pastwo Williamowie OKeeffe - tym wanie nazwiskiem sygnowa swoje obrazy.
Z tego te prawdopodobnie powodu wszyscy detektywi, jakich przez cae lata wynajmowaa Lily, w ogle nie mogli trafi na jego lad.
	Zamieszkiwali w pnocnej Kalifornii w maym, pooonym na osobnoci domku w pobliu Mendocino i ograniczali si do swego wasnego towarzystwa, cho zawsze starali si by mili dla ssiadw, kiedy napotykali ich na uliczce we wsi albo w sklepie.
Tamtejsi ludzie mwili, e cho modzi stanowili "typ artystw", Jennie OKeeffe utrzymywaa dom w stanie jak spod igy, z nakrochmalonymi kraciastymi firaneczkami w oknach i ze smacznym poywieniem na stole.
Ich synek by jeszcze za may, eby chodzi do szkoy, tak wic nikt specjalnie nic o nich nie wiedzia, poza tym, e osiedlili si tam po caych latach krenia po kraju, podczas ktrych zatrzymywali si wszdzie, gdzie Liam zapragn malowa.
Co trzy miesice Liam wybiera si do San Francisco, eby sprzeda swe obrazy i mc zapaci komorne, a po jego mierci waciciel galerii sztuki powiedzia, e cho tamten nie osign jeszcze peni swych moliwoci, mia jednak prawdziwy talent, tak e wiat straci wspaniaego artyst.
	Odbywali wanie wyjtkowo podr na wschd - kto wie, moe po to, by sprbowa pojedna si z Lily i z Finnem i eby pokaza im ich wnuka?
Wtedy to, we wczesnych godzinach mglistego poranka ich ekspres zderzy si z pocigiem towarowym.
Wrd podanych przez gazety nazwisk ofiar miertelnych znaleli si William OKeeffe i jego ona Jennie, natomiast przey katastrof ich picioletni syn, Robert.
Krewnych proszono o kontakt z sierocicem dla dzieci katolickich, dokd wzito chopca pod opiek.
	Maego Boba znaleziono otulonego ramionami przez ojca, ktry swym ciaem ochroni go przed uderzeniem.
W przytuku chopiec oczekiwa niecierpliwie na to, by ojciec przyszed i eby go zabra, a kiedy zapyta dlaczego nie przychodzi, zakonnice uciszyy go agodnie i powiedziay, e jego ojciec poszed do raju, dokd pragn pj wszyscy dobrzy ludzie.
	- Chciabym, eby lepiej przyszed tutaj do mnie - wykrzykn peen urazy.
	Powiedziano mu, e wkrtce znajd si jego krewni, ktrzy przy jad i odbior go niczym zgubion przesyk.
Nie pojawi si jednak nikt, a Bob dziwi si, dlaczego.
W miar dorastania jego zdziwienie przeobrazio si w gniew i uraz za to, e w caej Ameryce nikt go nie chce.
Powzi decyzj, e kiedy ju doronie, pokae im wszystkim.
Stanie si bogaty, sawny i bdzie odnosi sukcesy, a potem odnajdzie tych krewnych, ktrzy go odrzucili, i pokae im, e wcale ich nie po trzebuje.
	Dziao si to na wiele lat przedtem, nim pojecha do domku na wyspie Nantucket, gdzie odkry listy od Ciel i portret Lily.
Uda si pod adres, ktry znalaz na kopercie, do domu swej babki przy ulicy Mount Vemon, lecz dom by zamknity, a ssiedzi powiedzieli mu, e pani Adams przed wielu laty powrcia do Irlandii.
	A potem, po latach, gdy sta si ju czowiekiem bogatym, przyjecha tu, by odszuka Ardnavam i wasne korzenie.
Powiedzia mi, e przez cae swe ycie cierpia, mylc, e nikomu nie zaleao na nim na tyle, by wyrwa go z przytuku i e nigdy naprawd nie wiedzia, kim jest.
Powiedziaam mu na to:
	- Jeste jak najbardziej wnukiem Lily i jak najbardziej wnukiem Finna OKeeffea, i gdyby ktre z nich wiedziao, e to ty, w mgnieniu oka zjawiliby si w przytuku, by ci odebra.
- A kiedy go poinformowaam, e jest te prawowitym spadkobierc fortuny Lily, wzruszy tylko ramionami i rzek:
	- Teraz ju jest za pno.
Niech martwi pozostan wrd martwych, a ja bd y dalej swym wasnym yciem.
W kadym razie daam mu ten naszyjnik.
	- To dla twej crki - powiedziaam mu, dokadnie sowami Lily.
- Kiedy cae ycie stanie przed ni i wszystko bdzie dla niej moliwe.
- W piknych szarych oczach Shannon zobaczyam zy i pojam ca gbi jej smutku.
Powiedziaam agodnie:
	- Twj ojciec postanowi zerwa z przeszoci, ale by moe s tacy, ktrzy z niej nie zrezygnowali.
I jestem przekonana, e to jest wanie powd, dla ktrego zosta zabity.
	Popatrzya na mnie zaintrygowana, a ja rzekam:
	- aden mczyzna pokroju Boba OKeeffea nie ma zamiaru za bi si tylko z powodu pienidzy.
Z powodu kobiety - by moe, tak.
Wszyscy z rodu Molyneux zawsze mieli natur uczuciow, sentymentaln, gdy chodzio o psy, konie i kobiety.
Ale pienidze?
Nigdy.
Poza tym, jeli interesy le mu si ukaday i zbankrutowa, wiedzia przecie, e ma spadek po Lily, kilka milionw dolarw, tylko wycign rk.
I ten majtek jest tam do dzi dnia: spoczywa w Banku Bostoskim, czekajc na spadkobierc.
	- Ale on nie zna nikogo ze swej przeszoci - rzeka Shannon.
- Nikogo kto mgby dokona czego tak strasznego?
Wic dlaczego?
Eddie otoczy j ramionami w gecie pocieszenia.
	- Dowiemy si, kto to zrobi, Shannon - zapewni j cicho.
- Ja ci pomog.
Wrcimy na Nantucket, gdzie to wszystko si zaczo.
Moe kiedy przyjrzymy si temu uwaniej, znajdziemy ostateczny lad, ktry dostarczy nam odpowiedzi.
	Istnieje stare irlandzkie przysowie: "By znale wroga, Irlandczyk najpierw przyglda si sobie, a potem innemu Irlandczykowi".
Myl, i moe by w tym wiele prawdy - stwierdziam.
- Brygida, ktra zna si na tych sprawach, dodaaby, e istniej trzy podstawowe motywy morderstwa: pienidze, namitno i zemsta.
	Jednego jestem prawie pewna.
Tam, gdzie chodzi o sprawy rodziny, a zwaszcza rodziny o tak burzliwych dziejach, trzeba uwanie przyjrze si osobom z bliskiego otoczenia ofiary.
To tam wanie znajdziecie za bjc.
	Shannon i Eddie postanowili, e wrc do Nantucket, a ja, chcc przywrci pogod ducha im i sobie, postanowiam wyda poegnalne przyjcie.
Zadzwoniam do wszystkich, ktrych znaam, i kazaam im zjawi si w sobot wieczr w swych najlepszych strojach, aby poznali i zarazem poegnali moj wanie odnalezion "wnuczk".
	Dawno ju nie uywana sala balowa pooona w gbi domu zostaa zamieciona i wyfroterowana, a mae zocone krzeseka - wypolerowane.
Ze wsi zwoano pomoc do poprzestawiania mebli, a w Dublinie za mwiono zesp muzyczny.
W kuchni Brygida bya w swoim ywiole, planujc i organizujc bufet do kolacji na sto pidziesit osb - i chyba z tuzin kobiet biegao wok, speniajc jej polecenia, siekajc, gotujc i piekc.
	Ale zanim doszo do tego wspaniaego wydarzenia towarzyskiego, do Ardnavamy zawita jeszcze jeden niespodziewany go.

52.
	Klczaam, wyrywajc chwasty z rabatek pod oknami salonu, gdy usyszaam, jak po wirowanym podjedzie zblia si z chrzszczeniem samochd.
Poranek by soneczny, wic zsunam kapelusz w ty gowy i osoniam rk oczy, spogldajc z ukosa na biaego mercedesa - wyduon limuzyn, ktra podskakiwaa po koleinach w stron domu.
Tak wspaniaego auta nie widziano w Ardnavamie od czasw mojego ukochanego papcia i ze zdziwieniem pomylaam, e moe to jaka gwiazda rocka, ktra zgubia drog do zamku Ashford.
	Szofer zatrzyma si przed frontowymi drzwiami, a ja wyszczerzyam zby w umiechu, widzc jak zdejmuje z gowy czapk i ociera spocon twarz.
	Rzuci niespokojne spojrzenie na lakier karoserii, mylc o paprociach i o jeynach, ja za przewidywaam, jaki bdzie zy, kiedy mu powiem, e przyjecha nie tam, gdzie trzeba.
Patrzc na mnie pogardliwie, rzuci si otworzy drzwiczki przed swoim pasaerem.
	Najpierw pojawiy si nogi: niesamowicie dugie, wytwornie smuke i odziane, jeli si nie myl, w czerwone zamszowe buty Manolo Blahnika.
Potem pokazaa si caa reszta damy, tak wysokiej, jak mona si byo spodziewa po tej dugoci nogach i jak to si mwi - zaokrglonej we waciwych miejscach, co jeszcze podkrela jej dobrze skrojony biay kostium.
Miaa dugie jasne wosy rozsypane na ramionach niczym lwia grzywa, a twarz raczej adn ni pikn.
Posaa w moj stron umiech peen niebywaej sodyczy i odezwaa si z nowojorskim akcentem:
	- Bardzo przepraszam, czy moglibycie wskaza mi drog do waszej pani?
	Rozprostowaam si powoli, ocierajc zabocone rce o siedzenie moich bryczesw akurat w chwili, gdy psy zorientoway si, e co si dzieje i rzuciy si ku niej, zostawiajc dekoracyjne odciski ap wszdzie na jej nieskazitelnie biaej spdnicy.
	- Och, jakie kochane!
- wykrzykna.
Naturalnie, ju j lubiam.
	- Prosz wybaczy moim psom ich wylewno - przeprosiam j.
- Nie s przyzwyczajone do tak wspaniaych samochodw ani do tak czarujcych goci.
Wycignam do niej wci jeszcze brudn rk i powiedziaam: - Jestem Maudie Molyneuks, pani na Ardnavamie.
	Oblaa si rumiecem, pojmujc sw pomyk.
	- Och, tak mi przykro - wybkaa.
- Mylaam, e jest pani osob do pomocy...
no, kim w rodzaju ogrodnika.
	- Nic nie szkodzi - uspokoiam j.
- Tym te jestem: ogrodnikiem, pomoc stajenn, szoferem, gospodyni...
A kogo mam przyjemno pozna?
	- Joanna!
	Odwrciymy si jak jeden m na dwik gosu Shannon, ktra staa w drzwiach, wpatrujc si w nieznajom, a ja przypomniaam sobie, e kiedy mwia mi, i kochank jej ojca bya Joanna Belmont.
Spojrzaam na ni z zainteresowaniem i stao si dla mnie jasne, dlaczego Bob OKeeffe wybra wanie j: adna i zmysowa, a zarazem miaa w sobie co ze zdrowej, wysportowanej dziewczyny amerykaskiej.
Wiedziaam, e byaby dla Shannon macoch lepsz ni Buffy - oziba przedstawicielka wyszej sfery i al mi si jej zrobio, e stracia mczyzn, ktrego kochaa.
	- Shannon!
- odrzeka Joanna nieco niespokojnie, jak pomylaam, rozumiejc tego przyczyn.
Oto kochanka ojca stawaa twarz w twarz z jego crk, z jakich powodw, ktrych jeszcze nie znalimy.
	- Musiaam przyjecha - rzeka Joanna.
- Po tym przemiym licie, jaki napisaa do mnie, pomylaam sobie, e moe nie wemiesz mi tego za ze.
- Spojrzaa z nadziej na Shannon, nadal niespokojna, czy ta nie zechce zapyta jej z gniewem, jak ma odwag narzuca si w ten sposb, skoro bya tylko kochank, a nie on, lecz Shannon tego nie zrobia.
	Podesza do Joanny i otoczya j ramionami.
	- Nie wiem, dlaczego tu jeste - powiedziaa - ani jak mnie znalaza.
Ale ciesz si, e przyjechaa.
Serce mi mwi, e tata kocha ci i tylko to si dla mnie liczy.
	Joanna Belmont zalaa si zami.
Staa w miejscu, wysoka i wspaniaa, w biaej spdnicy wszdzie pokrytej odciskami psich ap i po jej adnej buzi pyny zy razem z tuszem do rzs, a tymczasem szofer gapi si, Shannon za tulia j w ucisku, sama rwnie paczc.
	Wiedziaam, e dobrze im zrobi, jeli podziel si swym alem, rzekam wic ze wspczuciem:
	- Kiedy skoczycie, ja bd w kuchni.
Poprosz Brygid, eby przy gotowaa kaw i wtedy porozmawiamy.
	Upyno niewiele czasu, kiedy przyszy do kuchni.
Przedstawiam Eddiego i Brygid - i zasiedlimy wok stou, pijc kaw i przygldajc si sobie nawzajem, a psy tymczasem usadowiy si u stp Joanny, wpatrujc si w ni jak urzeczone.
Czy ta rasa ma szczeglny pocig do piknoci, czy co?
- zadawaam sobie pytanie, trcajc je nog i syczc pod ich adresem sowo "zdrajcy".
One jednak nie zwracay na mnie uwagi i nadal wpatryway si w Joann, niekiedy trcajc j ap i domagajc si dalszych pieszczot.
	- Jonas poda mi ten adres - rzeka Joanna.
- Powiedzia, e jeste tutaj, ale nie by pewien, z jakiego powodu.
Prawd mwic, troszeczk baam si dzwoni do niego, poniewa twj ojciec i ja...
no wiesz, on zawsze przestrzega rozdziau swego ycia zawodowego od "osobistego", nie byam wic pewna, czy Jonas w ogle wie, kim jestem.
Ale nie zadawa mi adnych pyta, tylko po prostu powiedzia, e jeste w Ardnavamie.
Tak wic przyjechaam tutaj.
	- Ale dlaczego tu przyjechaa?
- zapytaa Shannon.
- Na pewno nie po to tylko, eby mnie zobaczy?
	Joanna wzia czarn skrzan dyplomatk, ktr nosia ze sob, i podsuna j Shannon.
	- Twj ojciec da mi to na przechowanie - rzeka - tu przed tym, jak zosta zabity.
	Zaskoczona Shannon wpatrywaa si w ni wielkimi oczyma.
	- A wic ty mylisz, e zosta zabity?
	- Ja to wiem.
- Joanna pochylia si do przodu i chwycia ponad stoem do Shannon.
- W noc poprzedzajc twoje urodzinowe przyjcie Bob powiedzia mi, e zwrci si do Buffy o rozwd.
Poprosi mnie, ebym zostaa jego on.
Uprzedzi mnie, e moe to jeszcze jaki czas potrwa, zanim bdzie wolny i e wiele rzeczy musi najpierw uporzdkowa.
Mylaam, e to odnosi si do podziau majtku, no wiesz - alimenty i tym podobne, ale nie chodzio o to.
	- Twj ojciec nie ukrad tych wszystkich pienidzy - rzeka.
- To on by okradany.
	Brygida i ja spojrzaymy najpierw jedna na drug, a potem znw na Joann, ona za wwczas opowiedziaa nam, co si wydarzyo.
	Nowy Jork
	Od mierci Boba Joanna prawie nie opuszczaa swojego apartamentu.
Wasaa si po mieszkaniu z widokiem na Central Park, przypominajc sobie, jak razem je kiedy wybrali i jaka bya szczliwa, kiedy je dla nich dwojga meblowaa i dekorowaa.
W tej chwili, bez niego, stao si ono po prostu mieszkaniem, jak kade inne.
	Posza do garderoby i zapatrzya si na ubrania Boba, ktre jeszcze wisiay obok jej ubra.
Popatrzya na zegarek, ktry dwa lata temu daa mu na urodziny i na emaliowe spinki do mankietw, ktre stanowiy prezent z okazji ich pierwszej rocznicy.
Ile razy przychodzi tu do apartamentu, zawsze zmienia zegarek i zakada ten, ktry mu ofiarowaa, a kiedy szli dokd razem, zawsze mia przy koszuli spinki od niej.
	Nawet gdyby mylaa milion lat, nie przyszoby jej do gowy, e moe zgodzi si zosta kochank Boba Keeffea, ale w rzeczywistoci nic to jej nie przeszkadzao.
Czasami, gdy siedziaa w domu i czekaa na niego, czua si bardziej jak "ona", ni jak "ta druga", bo wiedziaa, e ona Boba, Buffy, nigdy nie siedzi w domu, czekajc na niego.
	Uniosa rkaw starej tweedowej ulubionej marynarki Boba, tej, ktr zawsze nosi podczas weekendw - i przycisna go sobie do policzka.
Zamkna oczy, widzc ich dwoje, jak w niedzielny poranek id spacerkiem przez park, eby odebra "New York Timesa", moe zmierzajc te do kafejki na rogaliki i kaw.
Potem wracali do domu, czytali gazety, a moe te szli na nowo do ka.
Mj Boe, on by mczyzn tak penym seksu i och, jak ona go kochaa!
	zy zamieway jej wzrok, gdy niezgrabnie wychodzc z garderoby, potkna si o czarn dyplomatk Boba, stojc przy serwantce.
Teczka upadajc, otworzya si, a papiery rozsypay si po dywaniku w czarne i biae pasy jak zebra.
Joanna pozbieraa papiery, szybko wepchna je na powrt do rodka i ponownie zamkna dyplomatk.
Pooya j na pce w szafce i wyprostowaa si, po czym zawahaa si i popatrzya na ni niezdecydowanie.
	Przeczytaa ju w gazetach kade sowo na temat Boba.
Wiedziaa, e nazwano go oszustem i e prowadzono przeciw niemu dochodzenie o defraudacj, a ona w nic z tego nie wierzya.
Pamitaa, jak w telewizji ogldaa agentw Federalnego Biura ledczego oraz przedstawicieli Komisji Papierw Wartociowych i Urzdu Podatkowego, ktrzy z biura Keeffe Holdings wynosili wszystkie dokumenty i akta.
Wszystkie oprcz tych, ktre byy w dyplomatce, lecej wanie tutaj, u niej w szafce.
	Wyjwszy teczk, zaniosa j do pokoju, ktry Bob zawsze nazywa kryjwk.
Usiada na biaej kanapie, przyciskajc dyplomatk do piersi i wpatrujc si w krce za oknem gobie - i mylaa.
Nigdy nie wtrcaa si w wiat interesw Boba, chocia zawsze suchaa, gdy mia ochot rozmawia na te tematy.
By podniecony budow nowego wieowca i opowiada o kadym etapie jego konstrukcji.
Joanna wiedziaa, e nie stawia pomnika swojej prnoci tak, jak mwiy o tym rodki masowego przekazu.
Bob by czowiekiem, ktry doszed do sukcesu sw cik prac i Wiea Keeffea miaa stanowi ukoronowanie jego po mylnej kariery.
Zamiast tego staa si epitafium.
Joanna mylaa o rozmowie, jak odbyli w nocy, poprzedzajcej noc jego mierci, kiedy to poprosi j o rk - i pamitaa, jaki wydawa si wtedy wyczerpany.
	- Robi si ju za stary - powiedzia z gorycz.
- Za stary na to, eby nadal mie marzenia i iluzje.
Nagle wszystkie z nich zaczynaj znika.
	Pamitaa, jak wrcza jej swoj dyplomatk i prosi, eby mu j schowaa w jakie bezpieczne miejsce - i pamitaa ten smutny, zadumany wyraz jego oczu, kiedy jeszcze zawrci, by pocaowa j po raz drugi, zanim wsiad do windy i opuci j na zawsze.
Wiedziaa ponad wszelk wtpliwo, e Bob sam si nie zabi.
Kto ukrad te brakujce miliony i Bob musia si zorientowa.
A wtedy zodziej, kimkolwiek on by, zabi go.
	Pomylaa o papierach zamknitych w dyplomatce, o ktrej przechowanie w bezpiecznym miejscu prosi j - i ju wiedziaa, e Bob musia znale jaki dowd oszustwa i e ona ma to teraz w rce.
	Otworzya teczk i przestudiowaa dokumenty.
Wszystko to byy kontrakty na zakup przez Keeffe Holdings dziaek budowlanych w mniej wicej tuzinie wikszych miast Ameryki.
Wszystkie one przedstawiay dokadnie ten sam formularz prawniczy, z nazw strony sprzedajcej i kupujcej, z opisem dziaki, do ktrego zaczone byy mapy i wykresy, z cen kupna i mnstwem paragrafw prawnych.
Na kadym kontrakcie widniao inne nazwisko sprzedajcego, lecz zauwaya, e poniej drobnym drukiem napisano "penomocnik Funduszu XWZ" i e kady kontrakt podpisa ze strony sprzedajcego czowiek o cudzoziemskim na zwisku, Jean Michel Zymatt, a ze strony nabywcy - dwaj partnerzy Boba, Brad Jeffries i Jack Wexler.
adnego kontraktu nie podpisywa Bob.
	Ludzie w ogle nie oczekuj tego od aktorki, lecz Joanna bya dobr matematyczk.
Szybko dodaa w mylach poszczeglne ceny kupna i na tychmiast zorientowaa si, e ma przed sob kontrakty o wartoci ponad czterystu milionw dolarw.
	Starannie woya dokumenty na powrt do teczki i zamkna j.
Wpatrywaa si w ni, zadajc sobie pytanie, czy to nie tego szukali wszyscy ci faceci z brygady tropicej oszustwa.
Ale mwiono o sumie znacz nie wikszej ni czterysta milionw.
Podawano liczb dziewiciuset milionw, a moe nawet i ponad bilion dolarw, mwic te o manipulacji udziaami i o nieprawdziwych gwarancjach.
Pomylaa o wszystkich tych bankierach, czekajcych na swoje pienidze.
No c, ona na pewno mogaby im powiedzie, gdzie znajduje si cz tych pienidzy.
Na koncie bankowym monsieur Jeana Michela Zymatta i Funduszu XWZ.
	Zadumaa si nad tym, co te Bob mia na myli, mwic o zachowywaniu swych zudze?
Czy przyczyn byo to, e Brad i Jack okpiwali go przez tyle lat?
Ale czterysta milionw dolarw?
Potrzsna gow;
	trudno byoby w to uwierzy.
Wiedziaa, e Brad prowadzi dosy skromne ycie w adnym domu z czerwonej cegy, stojcym na kilku akrach ziemi w Kings Point na Long Island.
Jedzi mercedesem, a wakacje spdza samotnie, owic ryby w Kanadzie.
Wexler lubi byszcze, to prawda, ale swj dom na Sutton Place mia ju od dawna.
No tak, jedzi aston martinem.
Bob mwi jednak, e wszystko jest po to, aby si pokaza i e Jack odczuwa potrzeb imponowania dziewczynom; zreszt ten czowiek jest kawalerem, wic na co jeszcze miaby wydawa pienidze?
	Moe ci dwaj dziaali w dobrej wierze, a tylko Fundusz XWZ okaza si nieuczciwy?
Joanna westchna, odnoszc dyplomatk z powrotem do garderoby, gdzie wsuna j gboko do szuflady, ktr zamkna na klucz.
Woya klucz do kieszeni szlafroka i zacza si ubiera.
Nie wiedziaa, co si waciwie dzieje, ale baa si pj na policj, mylc o skandalu, jaki by wybuch - i baa si stawi czoo wsplnikom Boba, domagajc si od nich prawdy, poniewa...
- nagle poczua, e ma nogi jak z waty - poniewa jest moliwe, e to Brad Jeffries i Jack Wexler zamordowali Boba.
	Szybko pozbieraa si, woya czarn sukienk i zaja si swoj twarz.
Jako e Joanna bya wysoka i efektowna, ludzie zawsze sdzili, e uywa duej iloci kosmetykw, podczas gdy w rzeczywistoci ograniczaa si do municia pudrem, pocignicia rzs tuszem i do ladu szminki na ustach, i zawsze kupowaa groszowe kosmetyki.
Stanowio to dziedzictwo jej uboszych czasw, gdy jako aktorka borykaa si z yciem.
Teraz jednak staa si, dziki Bobowi, kobiet stosunkowo zamon.
To on jej kupi ten apartament, on stale wpaca pienidze na jej konto w banku i regulowa wszystkie jej rachunki.
	- Nigdy ju nie bdziesz musiaa pracowa - powiedzia jej wesoo, bo wiedzia, e ze wzgldu na niego ona nawet nie prbuje znale sobie jakiej pracy.
Chciaa mie wolny czas w kadej chwili, kiedy tylko on bdzie w stanie spotka si z ni.
	Pomylaa o czterystu milionach dolarw przekazanych Jeanowi Michelowi Zymattowi i Funduszowi XWZ za wszystkie te tereny budowlane, zastanawiajc si, czy one w ogle istniay.
By tylko jeden sposb, eby si o tym przekona.
	Joanna wyja z teczki dwa kontrakty; jeden dotyczcy pewnej nieruchomoci w Nowym Jorku, a drugi - w Bostonie.
Woya akiet w biao-czarn krateczk, wielki czarny somkowy kapelusz z szerokim rondem i wsuna kontrakty gboko do torebki.
Gdy wychodzia, portier wrczy jej listy, ktre przyszy na jej nazwisko, a ona wepchna je do torebki i wzia takswk do Drugiej Alei.
	Bya to dzielnica ndznych budynkw, ktre wyglday tak, jakby nikt nie tkn ich od czasu, kiedy je sklecono byle jak na pocztku dziewitnastego wieku.
Na parterze-znajdowa si minimarket, a obok pralnia z automatami oraz pralnia chemiczna.
Proszc takswkarza, eby zaczeka, Joanna wesza do rodka i zapytaa, czy moe mwi z kierownikiem albo wacicielem.
	Mody Haitaczyk, stojcy za lad minimarketu popatrzy na ni tak, jakby przybya tu w odwiedziny ze statku kosmicznego "Enterprise", a ona rzeka energicznie:
	- Prdko, mody czowieku; pieszy mi si bardzo.
Powdrowa na tyy i wrci ze starszym czowiekiem o przetuszczonych wosach i nieprzyjaznym spojrzeniu.
	- Czego chcesz, kobieto?
- warkn.
	- Chc wiedzie, do kogo naley ten budynek - odrzeka, podczas gdy on przybra gron postaw i znalaz si o krok bliej.
	- Na co to komu wiedzie?
	- Moe byabym zainteresowana kupnem.
	- H?
- obszed j naokoo, mierzc wzrokiem z gry na d, a jej przyszo do gowy; eby pobiec do takswki, lecz jednak musiaa si dowiedzie.
	- Nie znam waciciela - rzek obojtnie.
- Pac tylko komorne, moja pani, i tyle.
	Podzikowaa mu z popiechem i posza do pooonej po ssiedzku pralni samoobsugowej.
Siedzca za lad dziewczyna, Afroamerykanka, bya adna i bystra, powiedziaa wic Joannie, e waciciel domu nazywa si Marks i e co pitek przysya tu jakiego czowieka, eby zebra czynsz.
I nie, nie syszaa o adnych planach rozbudowy tego miejsca.
	- Kto chciaby tu cokolwiek budowa?
- zapytaa z drwicym miechem.
- My wszyscy staramy si std wydosta.
	Joanna kazaa takswkarzowi zawie si na lotnisko La Guardia, gdzie zapaa lot wahadowy z Nowego Jorku do Bostonu.
Takswkarz na lotnisku Logan popatrzy na ni dziwnie, kiedy podaa mu adres i zapyta j, czy na pewno chce tam jecha.
A kiedy przybyli na miejsce, zrozumiaa, dlaczego si tak dopytywa.
Bya to ponura dzielnica slumsw, skadajca si z na wp zrujnowanych budynkw, tak e Joanna nawet nie zadawaa sobie trudu, by wysi i obejrze zabity deskami stary skad, za ktry Keeffe Holdings zapaci trzydzieci dwa miliony dolarw.
Powiedziaa tylko takswkarzowi, eby zabra j z powrotem na lotnisko, gdzie zapaa najbliszy powrotny lot do Nowego Jorku.
	W samolocie przeczytaa raz jeszcze kontrakty dotyczce tych dwch miejsc, ktre wanie ogldaa - i wiedziaa, e ma przed sob oszustwo.
Ale co jej mwio, e to tylko czubek gry lodowej.
Byo tego wicej, o wiele wicej.
Bob zorientowa si w tym, co si dziao i wiedzia, kto to robi.
I to wanie mia na myli, mwic o "utracie swych marze i zudze".
Ktokolwiek to by, musia sta blisko Boba, a kiedy nastpia konfrontacja, ta wanie osoba zabia go.
Jeszcze raz Joanna popatrzya na obydwa podpisy, podpis Brada i Jacka - i zadaa sobie to pytanie.
Pokrcia gow; oni w aden sposb nie wygldali na mordercw.
Ale waciwie jak ma wyglda morderca?
Czy jak goryl o arzcych si oczach i gronym umiechu?
Mj Boe - pomylaa wstrznita - przecie moga to by nawet Buffy, sdzc po tym, co o niej wiedziaa.
	Wepchna z powrotem dokumenty gboko do torebki i przerzucia listy, ktre wrczy jej portier, gdy wychodzia z domu.
Jeden z nich mia na sobie stempel pocztowy Nantucket i spojrzaa na ten list zaciekawiona.
Nikt, kogo znaa, nigdy nie bywa w Nantucket.
Otworzya list i spojrzaa zdumiona na podpis: "Shannon Keeffe", a gdy przeczytaa pene wspczucia sowa, zy napyny jej do oczu.
	Kiedy rzucia okiem na adres - Domek Morskich Mgie w Nantucket - Joanna miaa ochot poprosi pilota, eby zawrci samolot i wraca prosto do Bostonu tak, by ona moga uda si tam i podzikowa tej uroczej dziewczynie za sam fakt, e o niej pomylaa.
Za samo zwrcenie uwagi na to, e kochanka jej ojca moe mie serce zbolae bardziej ni jego ona.
Przypomniaa sobie to, co wyczytaa w gazetach na temat wyjazdu Buffy na Barbados, gdzie tamta przebywaa w izolacji, oczekujc wyganicia skandalu i zostawiwszy sw pasierbic, by samotnie znosia obrzucanie jej botem.
	- Ta dziwka - odezwaa si z porywczoci, a siedzca obok kobieta spojrzaa na ni, wstrznita.
Joanna przeprosia j i odoya list z powrotem do torebki, mylc o tym, co ma robi.
	Kiedy wrcia do domu, zrzuciwszy obuwie, zacza przemierza swj apartament, zastanawiajc si, czy powinna powiedzie Shannon Keeffe o podejrzeniach, e jej ojciec zosta zamordowany i czy powinna pokaza te oszukacze dokumenty?
Potem jednak rzeka do siebie, e Shannon miaa tak wiele przej i e prawdopodobnie pogodzia si ju z samobjstwem swego ojca, wic mwienie jej czego takiego przypominaoby sypanie soli na otwart ran.
Zastanawiaa si, czy nie zwierzy si najlepszej przyjacice, ale nie chciaa jej w to wciga: bya to zbyt niebezpieczna zabawa.
Chodzio tu o morderstwo.
	Jeszcze troch pokrcia si tu i tam, a potem podesza do telefonu i wykrcia numer.
Kiedy kto si zgosi, zamwia pizz z mozzarell, pomidorami i wiksz iloci sera, po czym usiada przed telewizorem.
Gdy pizz przyniesiono, zjada jeden kawaek, wpatrujc si w serwis wiadomoci CNN i stwierdzajc z ulg, e nareszcie nie ma w nich wzmianki o Bobie.
	Wsuna reszt pizzy do pudeka, wepchna je do mieci i wzia prysznic.
Potem pooya si na ku i zamkna oczy.
	- Co tu zrobi, Bob, mj kochany?
- zapytaa, a do gowy przysza jej odpowied wyrana, jak dwik dzwonka, tak jakby to on przemawia do niej:
	- Powiedz Shannon.
	Joanna odetchna z ulg.
Tak wanie uczyni.
	Joanna skoczya swoje opowiadanie i popatrzya na nas wyczekujco.
	- No wic jestem tu - dodaa cichym, przepraszajcym gosem na wypadek, gdybymy woleli, eby nas zostawia w spokoju.
Popchna teczk z dokumentami w stron Shannon.
	- Mylaam o tym, eby pj na policj, ale wtedy przypomniaam sobie, kim ja jestem.
Wiedziaam, e mass media znw miayby swj dzie, gdyby ujawnia si kochanka Boba Keeffea z dyplomatk pen dokumentw, pozostawion w jej szafie i powiedziaa, e ta teczka stanowi dowd na to, i zamordowali go jego wsplnicy.
- Przesaa nam wymuszony umieszek, a mnie napeni podziw dla odwagi, z jak Joanna przyznawaa, e bya tylko "kochank", cho przecie wiedziaa, e staa si dla Boba kim o wiele wicej.
	- To ty, Shannon, powinna zadecydowa, co naley zrobi - po wiedziaa cicho.
	Shannon spojrzaa bezradnie na Eddiego, a potem na mnie.
Wyjlimy dokumenty i zaczlimy podawa je sobie z rk do rk, ogldajc podpisy wsplnikw i przypatrujc si zaintrygowani nazwie sprzedawcy, brzmicej Fundusz XWZ i cudzoziemskiemu nazwisku czowieka, ktry podpisywa si jako penomocnik.
	- Moe jest to jedna z tych fikcyjnych zagranicznych Firm majcych na celu omijanie podatkw, ktra istnieje w Szwajcarii, Liechtensteinie lub jeszcze gdzie - powiedzia Eddie z namysem.
	- Jeli tak, to nie ma sposobu, ebymy mogli to sprawdzi - rzekam.
- Takie Firmy s zawsze poufne i wtpi, bymy kiedykolwiek byli w stanie dokadnie zorientowa si, kim jest waciciel Funduszu XWZ.
	- Ale pan XWZ zagarn co najmniej czterysta milionw dolarw z majtku Boba Keeffea.
Jeli je ukradziono, musz o tym wiedzie.
	Pamitajc niedawne podobne przypadki, ktre znalazy si na pierwszych stronach gazet, pokrciam przeczco gow.
	- Musimy dowiedzie si tego w inny sposb.
	Shannon roztargnionym gestem przesuna donie po swoich dugich wosach koloru miedzi, dzikujc Joannie za to, e przywioza jej dokumenty, zamiast uda si z nimi na policj.
	- Nie wiem, co robi - rzeka powanie.
- Jak mam uwierzy, e wszystko to kto ukrad memu ojcu?
Jak mam uwierzy, e kto go zabi?
A jednak...
- Popatrzya na nas wystraszonymi szarymi oczyma.
- A jednak obaj wsplnicy byli na przyjciu tamtego wieczoru.
I obaj za chowywali si dziwnie.
Robili wraenie bardzo unionych - chc po wiedzie, e nie taczyli i nie podeszli do mnie, by porozmawia, ani nawet, by zoy mi yczenia urodzinowe.
Zauwayam, e Brad duo pi, a Jack wyglda jako na zachmurzonego i bez humoru, i pamitam, e jego dziewczyna wydawaa si znudzona.
Ale oni byli bliscy mojemu ojcu przez cae lata.
Jak mogliby go zabi?
A poza tym, co moe ich czy z przeszoci?
	- Moe to nie oni go zabili powiedzia Eddie, bardziej po to, eby j uspokoi ni dlatego, eby w to wierzy.
- I moe kiedy wrcimy do Nantucket, znajdziemy tam koronny dowd, ktry zaprowadzi nas do zbrodniarza.
	Joanna popatrzya na nich, nie rozumiejc, a ja poklepaam j po doni.
	- Ju niedugo dowiesz si wszystkiego o przeszoci Boba - po cieszyam j.
- Ale teraz bardzo chc, eby zostaa z nami w Ardnavamie.
W sobot wieczorem odbdzie si poegnalne przyjcie, ktrego na pewno nie chciaaby opuci.
	Ot wszyscy z rodu Molyneux zawsze wydawali wspaniae przyjcia, a ja miaam zamiar, eby poegnalny bal dla Shannon i Eddiego nalea do tych najbardziej udanych.
Zaprosiam wielu znajomych, starych i modych i wszyscy wnielimy swj wkad w udekorowanie domu, odzierajc ogrd z kwiatw paproci i gazi a do chwili, gdy sal balow przeobrazilimy w cienist altan.
Z Dublina przyby zesp muzyczny i ulokowa si na maej estradzie w jednym kocu sali, Brygida za biegaa jak oszalaa tu i tam niczym kot z pcherzem, ustawiajc zapierajcy dech w piersiach bufet, w ktrym znalaz si wdzony oso i pstrg, ostrygi i mae, krewetki i homar oraz zupa z owocw morza - kiedy si czuo jej zapach, linka napywaa do ust.
Byy tam szynki, indyki, poldwica wieprzowa, wdzone kurczta i dzikie kaczki, lnice i wiee saatki i suflety z jarzyn, no i ciasta oraz desery, ktrym Brygida powicia dugie godziny, ozdabiajc je cienkimi niteczkami lukru i municiami lekkimi niczym pirko a do chwili, gdy przypominay miniaturowe dziea sztuki.
	Brygida przesza sam siebie i na par minut przed oznaczonym czasem, w ktrym mieli pojawi si gocie, krya ju niespokojnie po jadalni, przepdzajc ywo zainteresowane psy i koty, ubrana w sw najpikniejsz sukni z czarnego jedwabiu ze stanikiem w kolorze gardenii, lecz bez fartucha, poniewa na tym balu ona te bya gociem.
Przygadzia sobie wosy odrobin wody i podpia je porzdnie za uszami za pomoc moich diamentowych strzaek, a ponadto miaa na sobie czarne poczochy i swe buciki na wysokich obcasach.
	- Wyglda pani olniewajco, Brygido - rzek Eddie z aprobat.
- A st jest jeszcze bardziej olniewajcy.
- Trzymajc si za rce, on i Shannon dokadnie obejrzeli bufet, ja za w tym czasie z zadowoleniem przy gldaam si im obojgu.
Wczeniej przekopaam swoje szafy a do gbi, ubraam wic ich w najelegantsze z ubra mojej rodziny.
Shannon miaa nalec kiedy do mojej mamusi aksamitn sukni z kolekcji Fortuny, w formie dugiej i prostej tuniki, w ktrej mnstwo drobniutkich fadek przylegao do jej wysokiej, smukej figury jak pynne srebro.
Jej wosy tworzyy drgajcy obok koloru miedzi, a wok szyi iskrzy si diamentowy naszyjnik Lily.
Eddie, ktry trzyma j za rk, mia taki wyraz twarzy, jakby nigdy nie chcia jej wypuci.
	Jeli jaki mczyzna prezentowa si kiedy dobrze w stroju wieczorowym, to na pewno on.
Przystojny Eddie nosi dawny smoking papcia z kolekcji SavileRw tak, jakby sam urodzi si arystokrat.
Z po wodzeniem ten smoking mg by szyty specjalnie dla niego.
	Nie obeszo si bez tego, ebym nie pomylaa - a jestem pewna, e Brygida rwnie - e i dla nas to przyjcie moe okaza si "poegnalne" w rwnym stopniu, co dla Shannon i Eddiego.
Nie chodzi o to, ebymy spodzieway si najgorszego, ale gdy jest si w naszym wieku, czowiek ma skonno do napawania si kad chwil, po prostu na wypadek, gdyby miaa si ona okaza ostatni.
A poza tym, kto wie, kiedy znowu mgby nam si zdarzy pretekst do takiej hecy?
Dlatego te Brygida przesza sam siebie, jeli chodzi o bufet, a ja wyniosam z piwnicy to, co jeszcze pozostao z trzymanych przez papcia starych win i dobrych rocznikw szampana.
	Wystroiam si w szyfonow sukni czerwon jak tulipan, pochodzc z kolekcji Valentino 1970.
Opywaa zmysowo ciao a do wysokoci bioder, po czym opadaa mnstwem powiewnych warstw wok mych idiotycznie drobnych jak u wrbelka kostek.
Woyam satynowe sandaki w tym samym odcieniu czerwieni i ca mas okazaej, cho bezwartociowej biuterii: szerok koli ze zotych oczek, bransoletk i kolczyki wysadzane czerwonymi, niebieskimi i zielonymi "klejnotami", a kupione mamusi przez papcia na jakim bazarze, kiedy byli w Indiach.
Gdy poruszaam si, bransoletki podzwaniay tak, jak trzeba, a kolczyki ze wistem przecinay powietrze wok mej twarzy tak, jak to lubi, w rude loczki za wsunam sobie gardeni.
Spryskaam to du iloci perfum "LHeure Bleue", urowaam policzki i usta, narzuciam dobrany do caoci szal z szyfonu z kryz czerwonych pir i wreszcie byam gotowa wita goci.
	Stanlimy w holu, zachwycajc si sob nawzajem, spogldajc niespokojnie na zegarki i mylc o tym, e Joanna spnia si - i wanie wwczas spyna ku nam po schodach wyniosa bogini w jedwabnej prostej sukni-koszuli z kolekcji Calvina Kleina, czarnej i dugiej do ziemi, bez jednej choby ozdoby.
Zaparo nam dech z podziwu, a ja pomylaam, jak dumny ze swych kobiet byby Bob Keeffe, gdyby tak mg widzie je dzisiejszego wieczoru.
	Gocie zaczli przybywa w wyznaczonym czasie, o dziewitej, bo w Irlandii nikt si nie spnia na przyjcia.
Po prostu ludzie nie mog si doczeka, eby wreszcie znale si tam i rozpocz zabaw.
Nasza czwrka uformowaa si w niewielki szyk powitalny, a ja uszczliwiona przedstawiaam swych od niedawna najbliszych - swoim starym kompanom oraz dziesitkom modych ludzi, ktrzy na przyjcie przyjechali a z Dublina, Cork i Galway, zatrzymujc si tutaj na miejscu u przyjaci i krewnych, w ich przejmujco zimnych dworach.
	Ardnavama tej nocy nie miaa w sobie nic z przejmujcego zimna.
Podobnie jak my, prezentowaa siew swej penej chwale zwaywszy, e we wszystkich paleniskach wesoo buchay pomienie.
Nawet dalmatyczyki miay kokardy z czerwonej satyny, cho sprytne rye koty nie zamierzay tolerowa takich fataaszkw.
Ju wkrtce pyn i szampan, i rozmowy, a dwiki muzyki sigay starych krokwi dachu.
Stanam sobie troch z boku, przypatrujc si im wszystkim, jak tacz, miej si, paplaj- i mylaam o tym, ile to przyj musiaa ju oglda Ardnavama.
Kade przyjcie ma w sobie co takiego, co uderza mi do gowy niczym mocne wino: jakie gwatowne podniecenie, ktrym pragn podzieli si z caym moim otoczeniem.
Chciaam, by pami o Ardnavamie zabrali ze sob do domw tak, by po wielu latach mogli mwi jeden do drugiego: "Czy pamitasz t zaczarowan noc w Ardnavamie?
I Maudie Molyneux?
Pamitasz, jak piknie ten stary dom wyglda, jak szykowna bya stara Maudie i jak Brygida przygotowaa uczt godn
	bogw?"
	A skoro ju mowa o uczcie, nadesza pora kolacji.
Podniosam rg myliwski, ktry nalea do papcia Lily i Ciel, w czasach, gdy ten by mistrzem polowania, i przyoyam go sobie do ust.
Przenikliwe "czuj, huzia!
" odbio si od cian domu, gdy swym tryumfalnym graniem wszystkich wezwaam do jedzenia.
Orkiestra przerwaa w poowie akordu i ruszya w stron baru.
Wrd miechw gocie zbiegli si tumnie, by pochania uczt przygotowan przez Niewiern Brygid, chocia powszechnie twierdzono, e wszystko jest waciwie zbyt pikne, eby niszczy to jedzeniem.
Brygida staa dumnie przy stole, przyjmujc ich komplementy i czerwona na twarzy, z niespokojnym umiechem przy gldaa si, jak napeniaj sobie talerze.
Wsunam jej w do kieliszek szampana i powiedziaam:
	- Brygido, moja kochana staruszko, czy nie jest to najbardziej udane przyjcie, jakiemy kiedykolwiek wyday w Ardnavamie?
	- Za kadym razem pani tak mwi, Maudie - rzeka, miejc si do mnie.
	- Bo czy za kadym razem nie jest to prawda?
- odparam, od wzajemniajc jej umiech.
	Jednak tym razem byo to rzeczywicie najbardziej udane przyjcie, jakie kiedykolwiek wydano w Ardnavamie, bo nikt nie mia ochoty wychodzi, nawet gdy nasta ju wit, no i czy nie miaam przy sobie moich kochanych "wnuczt"?
A kto mg przewidzie, kiedy je znw zobacz?

	53.
	Po ich wyjedzie ptaam si po domu osowiaa jak bezpaski pies i nawet te cholerne zwierzaki byy przygnbione: chodziy za mn ze spuszczonymi uszami i obwisymi ogonami, postukujc apami o dbow podog, gdy tak krylimy po domu, osaczeni bez przerwy padajcym deszczem i nostalgie de la vie.
	- Ile to lat upyno - zadaam sobie pytanie, wygldajc na zewntrz, na przesiknity deszczem szarozielony ogrd - od czasu, kiedy po raz ostatni gdzie wyjedaam?
Dziesi?
A moe pitnacie?
Jezusie!
- krzyknam tryumfalnie sowami osawionej Lily, jako e wpadam na pomys, jak skoczy jeli nie ze spraw morderstwa, to przy najmniej ze sw melancholi.
	Wrciwszy czym prdzej na gr, wyjam z najwyszej szuflady serwantki szafiry, pamitajc, jak Eddie mwi, e gdybym kiedy chciaa je sprzeda, dostaabym za nie dostatecznie duo, by spdzi reszt ycia w dobrobycie - i wybucham gonym miechem.
	- Do diaba z dobrobytem!
- wykrzyknam.
- Niech yje przy goda!
	Zadowolona z siebie, wci jeszcze chichoczc, zbiegam po schodach, ponownie czujc si w znakomitej formie.
	- Brygido!
- wrzasnam apodyktycznie, eby nie byo dyskusji.
- Spakuj bagae.
Wyjedamy do Nowego Jorku.
No i lecimy concordem.
	Kiedy tydzie pniej samolot wystartowa, poczuam si jak trzy letnia klaczka na starcie wycigw, cho musz przyzna, e nieszczsna obsuga naziemna zadraa na widok mojego bagau.
Przypuszczam, e obecnie nieczsto widuje si kufer do podry statkiem, szczeglnie kiedy leci si samolotem.
A do tego jeszcze inne moje lary i penaty, mianowicie mocne skrzane walizy, starowieckie nesesery i paryskie puda na kapelusze.
W myl mojej teorii w dzisiejszych czasach wszyscy inni podruj nie obcieni bagaem, wic sdziam, e na moje mieci zostanie mnstwo miejsca, a poza tym wanie stwierdziam, e jedn z niewielu korzystnych stron bycia starsz osob jest to, e nikt ci nie lubi odmawia.
I musz powiedzie, e Brytyjskie Linie Lotnicze poradziy sobie z nami z mistrzowsk atwoci.
	Brygida miaa na sobie swoje najlepsze czarne ubranie i rozdeptane buciki (zabroniam jej zabierania wellingtonw, cho nie byabym za skoczona, gdyby okazao si, e ukrya je gdzie w bagau), natomiast - chwaa Bogu - ju bez skarpetek.
Woya wielki kapelusz przybrany pirami, w porwnaniu z ktrym mj gustowny filcowy kapelusik przepada z kretesem, za to mj kostium marynarski, model Chanel z 1964 roku, ze zotymi guzikami i przybrany biaym galonem wyglda na rzecz tak samo wspczesn, jak wszystko, co mona dzi znale w sklepach, a moje biae rkawiczki, marynarskie lakierki na wysokich obcasach i pery stanowiy dopenienie tego, co powinna mie na sobie dama.
O, ja i Brygida wygldaymy doprawdy na wspania par, gdy tak wyruszaymy naprzeciw przygodzie.
Kiedy samolot oderwa si od ziemi, Brygida przeegnaa si, zamykajc oczy i kurczowo ciskajc moj rk, a ja umiechnam si, czujc, jak przebiega przeze mnie to dawne znajome uczucie podniecenia - i ruszyymy w nieznane, na poszukiwanie zabjcy Boba Keeffea.
	Jeli chodzi o mnie, to zawsze lubiam Nowy Jork.
Jest taki strzelisty i wiecie, e mam do niego sabo, a przy tym uwielbiam wytworne hotele.
Podjechaymy przed podwoje hotelu Ritz-Carlton zamaszycie i w eleganckim stylu, siedzc w dugiej limuzynie o zaciemnionych oknach.
Przekrciam swj kapelusz figlarnie na bakier dokadnie pod takim ktem, jak potrzeba i lekkim ruchem poprawiam swe rude loczki, rzucajc wygrowany napiwek portierowi, gdy ten przywoa ca sztafet gocw hotelowych, eby zajli si naszym bagaem.
Nastpnie, czujc si w swoim ywiole, wkroczyam do hotelu majestatycznie niczym krlowa.
Dyrektor ruszy nam ywo naprzeciw.
W mgnieniu oka ogarn wzrokiem stosy sakwojay z dobrej, starej skry, upstrzone nalepkami z dawno ju minionych czasw hoteli, statkw i pocigw.
"Raffles" i "Linia Biaej Gwiazdy", "Cunard" i "Claridges", "Cipriani" i "Orient Express", "Paac Pera" w Istambule i "Kaskady" w Egipcie, no i "Bkitny Pocig" oraz "Negresco".
	- To dla nas przyjemno, e obie panie zechciay zatrzyma si u nas, pani Molyneux - odezwa si, od pierwszego rzutu oka rozpoznajc klas.
	- Sowo daj, nie podrowaam ze sto lat - powiedziaam, wpadajc w akcent irlandzki, co tak dobrze potrafi robi, gdy mi to odpowiada i co jest niezawodnym rodkiem do oczarowania mczyzny, on za awansowa nas natychmiast do swego najlepszego apartamentu, rozkosznego mieszkanka penego luksusu i wygd, ktre wkrtce wypenio si bukietami kwiatw, czekoladkami i butelkami szampana.
Daam sucemu do wyglansowania swe buty do konnej jazdy i powiesiam sw kurtk jedzieck, tak na wszelki wypadek, a milutkiej maej pokojweczce, ktr przysano mi do pomocy, opowiadaam ze szczegami o kadym z moich ubra, gdy rozwieszaa je w szafie: gdzie zostao kupione, kiedy to byo i w jakich okolicznociach je nosiam.
Wiecie przecie, e jestem star gadu, lecz pod przykrywk tego w mojej gowie a kipiao od myli.
	Brygida wygldaa na zmczon; nigdy nie podrowaa w taki sposb, jak ja, zapakowaam j wic do ka i zamwiam mocn herbat - ktr kazaam poda w kubku, a nie w filiance, czyli dokadnie tak, jak Brygida lubi - i grzanki z cynamonem.
	- Teraz ja z kolei bd ci rozpieszcza, Brygido - powiedziaam jej stanowczym tonem.
- I w czasie tej podry to ty bdziesz obsugiwana.
	Westchna pena szczcia, wycigajc si w ogromnym jak dla krla ou i zacza przecza kanay telewizyjne tak, jak gdyby zwyka to robi przez cae ycie.
Poklepaam j po rce, pocaowaam szybko w policzek i powiedziaam jej, e moe w ogle przez cay czas nie wychodzi z ka, jeli tak jej si podoba, po czym zostawiam j z grzankami cynamonowymi i wyniosam si do urzdzonego z przepychem salonu, eby przemyle rne sprawy.
	Kopniciem zrzuciam ze stp pantofle, usiadam na szykownej kanapie i, pogryzajc biszkopt, podsumowaam zostawion przez Lily spucizn nieszcz i ofiar.
	W ktrym miejscu tej listy znajdowao si rozwizanie tej zagadki.
Ale od czego zacz?
	Podniosam suchawk i wykrciam numer Shannon w Nantucket.
	- Halo?
- odpowiedziaa, a w jej gosie zadwiczao zdziwienie, e kto do niej w ogle telefonuje.
	- Mwi Maudie - wrzasnam, poniewa nigdy nie byam w stanie tak do koca uwierzy w to, e usysz mnie na odlego tylu kilometrw, jeli nie bd krzycze.
- Jestem w Nowym Jorku.
Wanie zatrzymaam si w R.
C.
	- W kociele?
- zapytaa, zdezorientowana.
Rozemiaam si.
	- W Ritz-Carltonie, guptasie.
Brygida i ja przyjechaymy, eby pomc ci w rozwikaniu tej zagadki i myl, e wpadam na pomys, od czego naley zacz.
A co u was?
Jakie tropy ju s?
	- Chciaabym, eby tak byo - powiedziaa smtnie.
	- No wic, ja przegldaam list osb, ktre byy ofiarami Lily i doszam do wniosku, e jeli to morderstwo jest powizane z przeszoci - a wierzymy, e tak - to musimy odnale potomkw tych ofiar.
Mam ju cakowicie gotow list, wic moe ty i Eddie zjawilibycie si z powrotem tu, w Nowym Jorku, tak bymy zaczli dziaa?
	Przyjechali nazajutrz rano i na widok ich penych zapau twarzy moje serce zadrgao.
	Z chwil, gdy weszli, wydawao si, e rozjanili cay pokj, tacy modzi i pikni, tacy miali, a zarazem tak drcy w niepewnoci, jak tylko mog by ludzie modzi i zakochani.
Przywitaam si z nimi i rzekam wawo:
	- Dobrze si skada, e Brygida i ja jestemy tutaj, eby wam pomc, bo nie wyglda na to, ebycie samodzielnie zajechali zbyt daleko.
A teraz zabierzmy si do rzeczy.
W pierwszym rzdzie musimy dowiedzie si, co stao si z Danielem i Finnem OKeeffe.
	Nie trzeba byo Eddiemu wiele czasu, eby zorientowa si, e biuro maklerskie James i Spka nadal funkcjonowao na Wali Street i e jego prezesem by pan Michael OKeeffe James.
I tylko troszk duej potrwao, nim dokonalimy odkrycia, e synna sie sklepw "Danstore", obracajca wieloma milionami dolarw, jest tosama z pierwszymi sklepami U Daniela, otwartymi w Bostonie na przeomie wieku.
I e czowiek, ktry jest obecnie ich zwierzchnikiem, to powszechnie lubiany senator Jim OKeeffe.
Zadzwoniam do pana Michaela Jamesa, po wiedziaam mu, kim jestem, e przyjechaam z Irlandii i e jestem przekonana, i nasze rodziny znay si kiedy nawzajem "w dawnych czasach".
	- Znay si z ca pewnoci- odpar ze miechem i poprosi, ebymy od razu przyjechay go odwiedzi.
	Shannon i ja zrobiymy si na bstwa, pudrujc sobie nosy i rozczesujc pukle wosw.
Shannon miaa na sobie dinsy i krtki, dopasowany czerwony akiet, ja za byam ubrana w ciemnozielony kostiumik od St.
Laurenta z 1975 roku oraz w kapelusz z malutk woalk i srebrnym pirem i okazao si, e na swych wysokich obcasach musz szybko drobi niczym Brygida, eby dotrzyma kroku dugonogim susom Shannon.
	Biura Firmy James i Spka przedstawiay si jeszcze bardziej imponujco ni wtedy, gdy Finn OKeeffe dopiero zaczyna tu pracowa.
	Pierwotny budynek zosta starty z powierzchni ziemi ju dawno temu, a na jego miejscu wzniesiono nowoczesny wieowiec, cho nie by to jeden z wieowcw Boba Keeffea.
Michael James, wysoki mczyzna o wosach rudawoblond, starszy ni oczekiwaam, bo ponad szedziesicioletni, wyszed ze swego gabinetu, eby nas powita.
Mia brzowe oczy i w niczym nie przypomina "czarnego Irlandczyka" Finna, moe tylko szerokim umiechem i swobodnym wdzikiem.
	- Mam wraenie, e ju pani znam - zawoa, biorc moj kocist rk w obydwie swe donie i spogldajc na mnie  promiennym umiechem.
- A przynajmniej znam wikszo osb z rodu Molyneux, mianowicie z opowieci mojego taty.
- Zmruy oczy, dodajc: - Pani wie, e moim ojcem by Finn OKeeffe.
	- Nie wiedziaam - rzekam zdziwiona i usyszaam, jak Shannon gwatownie wciga powietrze.
- Musz pozna pana z Shannon Keeffe - dodaam z takim samym zmrueniem oka.
- Ona uwaa si za pana krewniaczk.
	Wyjaniam, e Shannon jest prawnuczk Finna i Lily.
Odrzuci w ty gow i si zamia.
	- Czy ten staruszek nigdy nie przestanie?
Przepraszam - wytumaczy si szybko przed Shannon.
- Nie miaem zamiaru by niegrzeczny, ale starego Finna znano z tego, e rozglda si za kobietami, no i a do samego koca pozosta peen uroku jak wikszo Irlandczykw.
- Przerwa i doda, marszczc z namysem brwi: - Ale zaraz, czy nie jeste crk Boba Keeffea?
	- Owszem, jestem - odrzeka, unoszc dumnie podbrdek do gry.
	- Naprawd bardzo mi przykro - powiedzia, ujmujc jej rk i po klepujc j delikatnie.
- To by wspaniay czowiek i nikt z nas pracujcych tutaj, w Firmie James i Spka, nie moe uwierzy w to, co si stao.
Bob Keeffe nie oszukiwa bardziej ni krlowa Anglii!
To skandal, e rodki masowego przekazu w taki sposb goni za nim jak spy.
	- Dzikuj - rzeka Shannon z drcym umiechem, poniewa wspczucie to jedyna rzecz, ktra natychmiast wyciska jej z oczu zy.
- Mj ojciec jest rzeczywistym powodem, dla ktrego tu przyszlimy.
- Rzucia mi wymowne spojrzenie, wic przejam inicjatyw, energicznie informujc Michaela, e mylimy, i Bob zosta zamordowany i nie spoczniemy, pki nie dojdziemy do tego, kto to zrobi.
	- Nie bd si wdawa w szczegy, bo to zbyt duga historia - powiedziaam - ale mam pewno, e morderca jest w jaki sposb zwizany z przeszoci i z Lily Molyneux.
	- Ach, ta sawna Lily - powiedzia zamylony.
	- Chyba raczej osawiona - dodaam ywo.
Michael potakn.
	- Myl, e moe mie pani racj.
Mj ojciec opowiedzia mi ca t histori, gdy miaem osiemnacie lat.
Skoczyem wanie liceum i wybieraem si do Yale.
Ojciec wycofa si z interesw i mieszka w domu przy Louisburgh Square, gdzie niegdy pracowa jako chopak stajenny.
Zawoa mnie do swego gabinetu i rzek do mnie: "Michael, jest wiele rzeczy, ktrych o mnie nie wiesz i moe s pewne rzeczy, ktrych ci o sobie nie powiem nigdy, ale chc, eby wiedzia, skd pochodz.
Chc opowiedzie ci o naszych irlandzkich korzeniach.
I o kobiecie, ktr kochaem bardziej ni ktr kolwiek inn, a take o tym, jak gupia mska duma moe spowodowa wicej za ni kula.
Istotnie, po tym, jak j straciem, byway chwile, kiedy wolabym dosta kul w eb".
	Myl, e miao to miejsce w roku 1951 i on by wtedy czowiekiem osiemdziesicioletnim, wci jeszcze wyprostowanym i przystojnym, o srebrnych wosach i tych wspaniaych szarych oczach, o ktrych zawsze mylaem z alem, e chciabym je odziedziczy.
Ale ja jestem podobny do matki, Madeline Whittier James.
Mama, kobieta wysoka, o wspaniaych wosach i miym wygldzie, miaa si nieustannie i bya atwa we wspyciu, tak e potem, gdy ju usyszaem o Lily, domylaem si, e wanie z tego powodu przypada tacie do serca.
Powiedzia mi, e bya tak przezroczysta, jak szko, wic zawsze dokadnie wiedzia, jak stoj sprawy midzy nimi.
	Mama bya od niego o wiele modsza; pozna j na pikniku z okazji Czwartego Lipca, w domu jakiego przyjaciela na wsi w Southampton.
Mia wtedy szedziesit pi lat, cho powiedzia mi z dum, e wyglda na kogo w okolicach pidziesitki.
Przystojny i zamony, mg wybiera najpikniejsz spord chyba dziesiciu kobiet, ale powiedzia, e natychmiast zrozumia, i to ona jest t jedyn.
	Mama umara, kiedy miaem czternacie lat, a mj ojciec zosta jak bezpaski pies.
Nie wiedzia, co ma bez niej pocz.
Znowu zacz chodzi do biura, ale mylami cigle gdzie bdzi.
Ja przebywaem wtedy poza domem, w szkole, a on czu si samotny - i mia zwyczaj zjawia si o dziwacznych porach i wyciga mnie na lunch albo na mecz piki nonej.
Przypuszczam, e stopniowo wyszed z tego wstrzsu i pogodzi si ze strat, lecz powiedzia, e bdzie za ni tskni a po kres swoich dni.
"Pozostaa najlepsz towarzyszk" - rzek do mnie rzeczowym tonem.
"Za ycia twojej matki nigdy nie zapragnem adnej innej kobiety".
	W kadym razie tego dnia, gdy zawoa mnie do gabinetu, po raz pierwszy opowiedzia mi o miejscu, w ktrym si urodzi, w ciasnej norze z klepiskiem, tam w Connemara.
"Wiem, e adnej z tych rzeczy wczeniej nie ujawniem" - powiedzia, "ale to nie z tego powodu, e bym si wstydzi.
Po prostu wszystko to stao si tak bardzo skomplikowane.
Ale teraz, kiedy jestem ju starym czowiekiem, myl, e lepiej, jeli dowiesz si tego ode mnie, a potem nie bdziesz musia przeywa adnego zaskoczenia w przyszoci.
A ponadto nikt nie zarzuci nigdy twemu staremu tacie, e co przed tob ukrywa".
	Opowiedzia mi t histori o sobie, o Lily i o Liamie.
Od pocztku do koca.
A take o swoim bracie Danielu, o ktrego istnieniu w ogle nie wiedziaem a do tamtej pory.
	"My, chopaki od OKeeffea, sprawilimy si dobrze w nowym kraju" - powiedzia mi z dum.
- Tyle e po drodze jako pogubilimy si nawzajem.
- Spojrza mi przenikliwie prosto w oczy i powiedzia: - "A wic teraz ju wiesz wszystko o swoich dawno utraconych krewnych i o przyrodnim bracie, ktry znikn.
Jest taka moliwo, e nigdy si nie pojawi i nie zaczn ci nka, ale gdyby si jednak znaleli, ty znasz ju prawd".
	- Zapytaem go, czy kiedykolwiek prbowa odnale Liama, a on przyzna z min winowajcy, e prbowa, ale wtedy byo ju za pno.
Liam przepad i ojciec nigdy go ju nie zobaczy.
	Michael popatrzy na mnie i powiedzia zamylony:
	- Lily musiaa by nie byle jak kobiet.
	- Owszem - przyznaam.
- Ale teraz ju pan wie, e Bob Keeffe to syn Liama, co oznacza, e Shannon jest pana kuzynk.
Widzisz wic - rzekam tryumfujco do Shannon - nie zostaa sama jedna na tym wiecie.
	Michael James si rozemia.
	- Moesz liczy na mnie w kadej potrzebie - powiedzia jej yczliwie.
- A chciabym te, aby przyjechaa pozna moj rodzin, kiedy tylko bdziesz miaa
 wolny weekend.
Nasz dom jest naprawd niekrpujcy, mieszkamy w Sag Harbor za miastem, i zawsze znajdzie si tam miejsce na jedn czy dwie osoby wicej.
	Shannon zarumienia si z zadowolenia i adnie mu podzikowaa, ja za dodaam, e poniewa jest ona spadkobierczyni Lily i wesza w po siadanie znacznej sumy pienidzy, moe bdzie potrzebowa jego rady rwnie w interesach.
	- A teraz, gdy wyeliminowaymy pana z naszej listy podejrzanych o morderstwo, musimy uda si do nastpnej osoby - rzekam, a on zdziwiony wybauszy na mnie oczy.
	- Podejrzany o morderstwo?
- powtrzy.
- Mylaycie, e moe to ja zabiem Boba Keeffea?
	- Przyszo nam co takiego do gowy - odpowiedziaam niedbale.
- Ale teraz, gdy ju pana dobrze poznaymy, wiemy, e pan tego nie zrobi.
	- Jak pani moe wiedzie?
- zapyta z ciekawoci.
	- Gos wewntrzny - rzekam z przekonaniem - bd te kobieca intuicja.
Tak czy inaczej, jestem tego pewna.
	Poegnaymy si i obiecaymy, e odezwiemy si niebawem, po czym wyruszyymy na poszukiwanie naszego nastpnego podejrzanego, senatora Jima OKeeffea.
54.
	Waszyngton
	Musz wyzna, e zawsze kochaam pocigi; maj w sobie co, co dostarcza wicej uroku i ekscytacji, ni mogaby da tylko podr samolotem.
Pamitam te jazdy z sapaniem i w kbach pary przez Londyn do Dover i przeprawy promem przez lekko wzburzone szare fale, po czym znowu wracao si do pocigu, a przed tob rozcigaa si nagle caa Europa.
Mona byo zje kolacj, a potem zwin si w kbek jak rozpieszczone stworzonko na swym eleganckim miejscu do leenia po to, by obudzi si w ktrym z p tuzina mijanych pastw, jadc przez pokryte niegiem przecze grskie i zielone doliny, przez pene krztaniny miasta i zielone lasy.
Niecierpliwiam si wyczekujc, gdy koyszce si korytarze pocigu przemierzali urzdnicy kontroli paszportowej, sprawdzajc dokumenty i wygldajc niby wzici z jakiego filmu Sidneya Greenstreet.
A wreszcie docieralimy do Baden-Baden lub Transylwanii, do Wiednia albo Wenecji, do Istambuu lub Moskwy.
Och, byo to naprawd przeycie, i to takie, e jestem zadowolona, i mnie nie omino.
	Wanie dlatego byam zadowolona, gdy Shannon podsuna myl, ebymy pojechay pocigiem do Waszyngtonu na spotkanie z senatorem Jimem OKeeffe.
Wyruszya te z nami Brygida, niezmiernie przejta perspektyw zwiedzenia Biaego Domu, miaa zamiar obejrze go w czasie, gdy my zoymy wizyt u senatora.
	Jim OKeeffe by czowiekiem lubianym; potnie zbudowany, tak jak jego dziadek, pozosta kawalerem, ktry zasuy na reputacj uwodziciela.
Jego gste, ciemne wosy, na skroniach poprzetykane srebrnymi pasmami, wyrastay znad wysokiego czoa.
Oczy Jima miay ten sam srebrnoszary kolor, co pasemka we wosach, a jego umiech mgby - jak to mwi- ciga ptaki z drzew.
	Gdy wprowadzono nas do gabinetu w budynku Senatu, Jim popatrzy penym uznania wzrokiem.
	- Dwa pikne rudzielec - rzek, podchodzc ku nam zamaszycie i wycigajc rk.
- To mj dobry dzie.
- Czy musz wam jeszcze mwi, e natychmiast poczuam si podbita?
	Ju w cigu pierwszych kilku minut stao si jasne, e jego jzyk by tak samo srebrny, jak te czci jego osoby, ktre ju opisaam, jednak kiedy powiedzia Shannon, jak bardzo mu przykro z powodu jej ojca, by szczery.
Usiad obok niej na duej, zielonej kanapie, delikatnie poklepujc jej do i mwic - dokadnie tak samo, jak Michael James - e nigdy ani przez moment nie wierzy w to, e Bob Keeffe zosta oszustem.
	- A takich widziaem w moich interesach wystarczajco wielu, eby zna si na tym - doda odrobin ponuro.
	Rzuciam spojrzenie na Shannon, ktra wpatrywaa si w niego za mglonym wzrokiem, i westchnam.
Znany mi od dawna gos wewntrzny mwi, e senator Jim OKeeffe take nie jest morderc, ale w tym momencie pomylaam z nadziej, e moe to, co on miaby nam do powiedzenia, zaprowadzioby nas do poszukiwanego przez nas mczyzny - albo kobiety.
	Wyjaniam wawo, jakich dotychczas dokonalimy odkry i to, e Shannon przybya do mnie w poszukiwaniu minionych dziejw po to, aby zrozumie teraniejszo.
	- Ma pani na myli histori Lily Molyneux - powiedzia, zupenie tak samo, jak Michael James.
Wyglda na to, e obaj bracia OKeeffe zachowywali jej wspomnienie a do samego koca tak w sercach, jak i w gowach, przekazujc jej legend z pokolenia na pokolenie.
	- Niewiele mog wam pomc, jeli chodzi o teraniejszo, chyba e zaproponuj swoje wsparcie, w razie potrzeby, ale opowiem wam to, co pamitam na temat mojego dziadka.
	Ot w tych wysokich, niedwiedziowatych i brodatych mczyznach jest co, co zawsze mnie pocigao.
Maj oni wygld bardziej solidny i wzbudzajcy zaufanie ni pozostali ludzie, tak e byam w stanie zrozumie urok, jaki Jim OKeeffe wywiera na wyborcach i popularno, jak cieszy si w mass mediach.
Tak jak wikszo Irlandczykw, senator okaza si urodzonym gawdziarzem o gosie tak kojcym i hipnotycznym, jak dwik fal na brzegu morza - i przysuchiwalimy si jego wspomnieniom skwapliwie.
	- Dziadek Danny OKeeffe to nie lada osobowo - rzek, patrzc na nas z umiechem.
- Kiedy si urodziem, on by ju starym czowiekiem, ale wyobracie sobie, e nigdy nie straci dononego gosu ani ywotnoci.
I pomimo i pozosta do koca ycia inwalid, nigdy nie doszed do tego stadium saboci, jak wielu zgrzybiaych starcw.
Mg bym si zaoy, e kiedy umiera, nie wyglda a tak bardzo inaczej ni wtedy, gdy wychodzia za niego Lily Molyneux, oczywicie, jeli si pominie jego nadwag i siwe wosy.
No i wzek inwalidzki.
Manewrowa tym wzkiem niby jakim czogiem, szarujc po caym domu jak dowodzcy bitw, rzucajc po drodze polecenia na prawo i lewo: subie, psom, sekretarzom - poniewa nigdy nie zaniecha sprawowania kontroli nad sieci sklepw "Danstore".
Nieustannie pracowa, a do samego koca, a byem przy nim w dniu, w ktrym umar.
	Przebywalimy w jego willi w Portofino, oeni si bowiem z Wosz k, ktr pozna tam w 1919 roku.
Zakocha si wtedy w tamtym kraju i w niej, gdy miaa w sobie wszystko to, czego brakowao Lily.
Bya sodka, agodna i pochodzia z rodziny pracujcej na swoje utrzymanie.
Jej matka i ojciec prowadzili restauracyjk, ktrej klientel stanowili miejscowi i od czasu do czasu turyci albo ludzie ze wspaniaych jachtw, odbywajcy latem wycieczki po Morzu rdziemnym, cho Portofino byo jeszcze wwczas miejscowoci malutk i nie zepsut.
	Gdy Da przey tamt bjk ze swym bratem, nie chcia mie z nim ju wicej do czynienia.
Po wycofaniu si z polityki, podobnie jak wielu nowo wzbogaconych ludzi tamtej epoki, kupi sobie pikny, olniewajco biay jacht i caymi miesicami eglowa po morzach z gronem przy jaci, odkrywajc wiat i dobrze si bawic.
Z tego jachtu zarzdza swoim pastwem, tak jak robi to z biura w Okrgu Kolumbia.
	By on jednym z najbardziej lubianych senatorw w Waszyngtonie, zupenie tak samo, jak ja - Jim umiechn si do nas z ujmujcym brakiem skromnoci.
- Ale interesy Dana zabieray mu coraz wicej czasu, a poniewa teraz ju niemal cigle musia korzysta z wzka inwalidzkiego, postanowi zrezygnowa z polityki.
Mwio si, e kiedy senator Danny OKeeffe skada swj urzd, w Waszyngtonie nasta dzie smutku.
Przeforsowa on wiele ustaw, pomagajc imigrantom i biedocie i by naprawd "czowiekiem z ludu".
Z pewnoci mia z milion przyjaci i sympatykw, a mwio si, e przyjcie, jakie wyda w "mini-Biaym Domu" - to jest w swym domu w Marylandzie - byo jednym z najbardziej udanych, o jakich syszano w tym miecie.
	W kadym razie, pozna on i w przecigu dwch miesicy polubi Mari Annuncjat, ktr zawsze nazywa Nancy.
Ceremonia odbya si w miejscowym kociele, w rok pniej za urodzi si ich syn, mj ojciec, Patryk.
A po niedugim czasie dwie siostry.
Da kupi efektowny kawaek ziemi pooony na urwistym cyplu, wznoszcym si nad wod i wybudowa na nim wspania row will.
	Mgbym go wspomina jako najpikniejszy dom, jaki w yciu widziaem - Jim umiechn si do mnie i doda: ale przecie nigdy nie byem w Ardnavamie, a dziadek Da oznajmi mi, e przy niej tamten dom zgasby jak wieca przy socu.
Powiedzia, e na caym wiecie nie ma miejsca tak piknego, jak Connemara.
Pamitam, e zapytaem go, dlaczego nigdy tam nie powrci, skoro to tak wyjtkowe miejsce i wanie wtedy opowiedzia mi t histori.
	Miaem dziewi lat i, tak jak zawsze, spdzaem lato razem z dziadkami w ich "Villa Favorita".
Oni dzielili swj czas pomidzy dom w Marylandzie podczas miesicy zimowych, a jacht i will na wiosn i latem.
Uwielbiaem te dugie, gorce letnie dni.
Boe, do tej pory wydaje mi si, e czuj na plecach promienie soca, kiedy pdz na d, ku skaom, eby owi ryby - i czuj zapach dziko rosncego rozmarynu i tymianku, rozdeptywanych obutymi w sandaki nogami.
Mog was zapewni, e byem szczliwym chopczykiem, majc okazj zazna zocistego woskiego lata, wszystkich tych dugich, gorcych i penych bkitu dni i wyiskrzonych, ciepych nocy, kiedy pozwalano mi nie spa do pna, jak pozostaym woskim dzieciom i kry wraz z nimi po uliczkach we wsi i wisie na zewntrz restauracyjki mojego drugiego dziadzia.
Miao to posmak wolnoci, jakiej nigdy nie dowiadczaem po powrocie do domu.
W Waszyngtonie mj tato pomaga w kierowaniu sklepami "Danstore", cho zawsze by jedynie nastpc tronu, a nigdy krlem, poniewa dziadzio Da w ogle nie abdykowa na jego korzy i tato zdoa przej zwierzchnictwo dopiero po mierci dziadka.
	Z powodu braku ruchu i upodobania do dobrego woskiego jedzenia, z biegiem lat dziadzio Da bardzo przybra na wadze i pamitam, e zmontowano dla niego taki specjalny dwig do przenoszenia go z wzka inwalidzkiego na pokad jachtu.
Przerzucano go na drug stron w czym w rodzaju brezentowego siedziska, podczas gdy on wrzeszcza, kl i wykrzykiwa komendy, wygldajc przy tym jak rozwcieczony niedwied.
To zawsze doprowadzao mnie do miechu, on za, gdy znalaz si ju bezpiecznie na pokadzie, szczerzy do mnie zby i powiada: "No to dobrze, synu; teraz kolej na ciebie".
I wydawa polecenie, eby mnie take przeniesiono, przy czym kaza zaodze, by niemal upucia mnie do wody, tak e piszczaem i wrzeszczaem, na poy wystraszony, a na poy wniebowzity, gdy on tymczasem mia si ze mnie do rozpuku.
	"Teraz ju wiesz, jak si czowiek wtedy czuje" - mwi za kadym razem, gdymy tak robili, a wiedzia, e przepadam za tym, tak jak przepadaem za jego towarzystwem, i to bardziej ni za towarzystwem moich rodzicw.
	Przebywanie z nim byo zawsze zabawne; sypa opowieciami jak z rkawa, a jego will i jacht stale zapenia mieszany tum przyjaci, zarwno nowych, jak i starych, poniewa Da skupia ludzi z tak sam atwoci, z jak zdobywa pienidze.
I dziki tym samym zdolnociom:
	umiejtnoci wysawiania si i radoci ycia.
	Opowiedzia mi histori Lily i swego brata.
"To na wypadek, gdyby prawda wysza kiedy na jaw" - doda.
- "Poniewa jeli pjdziesz w moje lady i zajmiesz si polityk, nie bdziesz sobie mg pozwoli na przechowywanie szkieletw w szafie".
	Ot, nie zapominajcie o tym, ja miaem dopiero dziewi lat i wwczas chciaem zosta rybakiem, wanie tam, w Portofino: wypywa z innymi dkami rano w zamglone, bkitne morze, powraca wieczorem z byszczcym poowem, a potem zabawia si w barach i gospodach tak, jak widziaem, e robi to ojcowie moich przyjaci.
Byli oni dla mnie wzorcami tej roli, ktr najchtniej odgrywabym w yciu, jednak e dziadzio Da mia inne plany.
	"Widz w tobie znamiona polityka" - powiedzia, wpatrujc si badawczo w moj twarz.
"I mam zamiar dopilnowa, eby twoje wyksztacenie pokazywao ci waciwy kierunek.
Moe kiedy pokonasz drog a do Biaego Domu".
	Widziaem, jak byszczay mu oczy na myl o jednym z OKeeffew zasiadajcym w Owalnym Gabinecie.
Dopiero znacznie pniej zrozumiaem, ile znaczyoby dla niego, gdyby zatryumfowa nad swym pochodzeniem, nad swym bratem Finnem, a take nad Lily i ca rodzin Molyneux.
	Zawsze mylaem, jakie to smutne, e on i Finn nie pogodzili si ze sob przed mierci, ale przypuszczam, e za krew dosza ju zbyt gboko, by tak si stao.
I zawsze zadawaem sobie pytanie - pomimo i wiedziaem, e on uwielbia moj babk Nancy - czy po kryjomu nie ywi nadziei, e pewnego dnia Lily do niego wrci.
	A wic, teraz ju wiecie.
Da zmar nastpnego roku, kiedy miaem dziesi lat.
Nie zobaczy ju ani Lily, ani Finna.
A ja postpiem w myl jego wskazwek i jako drugi OKeeffe zostaem senatorem.
Ciesz si z tego i jestem naprawd zadowolony, e to on by moim dziadkiem.
- Jim popatrzy na nas i potrzsn gow, rozpamitujc.
- To by as - powiedzia.
- Wspaniay czowiek.
	Mj ojciec zmar pi lat temu i jeli mi wiadomo, nigdy nie pojecha do Connemara.
Moliwe, e jestemy jedynymi Irlandczykami, ktrzy nigdy nie wrcili tam, by odwiedzi "stary kraj" i moe dzieje si tak dlatego, e przeszo zawsze okryta bya caunem tajemnicy i nieszczcia - i dlatego, e to "Willa Favorita", gdzie babcia przez cae lata mieszkaa sama, a do chwili, gdy i ona umara, zawsze stanowia dla nas "dom rodzinny" i miejsce, gdzie latem zbieralimy si wszyscy.
	W umiechach podzikowaymy mu za to, e opowiedzia nam t histori.
	- No c, teraz gdy ju pan wie, e nie wszyscy z rodziny Molyneux s tacy li, moe przyjedzie pan nas odwiedzi - powiedziaam serdecznie, czujc do niego sympati za jego otwarto, a take za urod i wdzik.
- Niniejszym zapraszam pana, Jimie OKeeffe.
Bd wygldaa paskiej wizyty i mog zagwarantowa, e Ardnavama powita pana jak od lat zbkanego syna.
	Zamia si na te sowa i porwa nas na lunch do wspaniaej restauracji, gdzie Shannon, Brygida i ja byymy tak pochonite gapieniem si na twarze synnych politykw i na wszelkie znakomitoci, e prawie zapominaymy o posilaniu si wymienitym jedzeniem, cho wiedziaam, e Brygida delektuje si kadym drobiazgiem i prawdopodobnie dokonuje niekorzystnych porwna ze sw kuchni.
	Senator Jim odwiz nas swoj limuzyn na dworzec kolejowy i rozstalimy si w caym rozgardiaszu uciskw i pocaunkw niczym starzy przyjaciele.
	- Do zobaczenia w Connemara!
- zawoa, gdy machaymy mu z pocigu i miaam dziwne przeczucie, e to nastpi.
	- A co dalej?
- rzeka Shannon, gdy znalazymy si z powrotem w Ritz-Carltonie.
Brygida udaa si do swego bogatego oa z kolejnymi grzankami z cynamonem i z herbat, a ja syszaam odgosy turnieju telewizyjnego, gromko buchajce z jej odbiornika.
Eddie siedzia obok Shannon i pilimy dla pokrzepienia po kieliszku szampana, obmylajc nastpne posunicie.
	Westchnam.
	- Obawiam si, e dalej trzeba si zaj wsplnikami - powiedziaam, poniewa doprawdy nikt inny nie przychodzi mi ju do gowy.
- Najpierw Bradem, a potem Jackiem.
	- Dobrze, no to tym razem pojad z wami - rzek Eddie - poniewa jestem pewien, e to oni s sprawcami.
- Wpatrzyymy si w niego zaskoczone.
- No jake powiedzia - kto inny, do diaba, mgby to zrobi?
OKeeffew przecie wyeliminowalimy, a o wsplnikach wiemy, e okradali Boba.
	- Lub wiemy, e tak to wygldao - odrzekam, bo ju dawno temu przekonaam si, e nic nie jest takie, jakim si wydaje.
	Brad Jefies mieszka za miastem na Long Island, wic nasz wynajt limuzyn wyruszylimy, by odszuka lwa w jego wasnej jaskini.
Nie dzwonilimy tam zawczasu, bo chcielimy dopa go nieoczekiwanie, lecz gdy przyszo co do czego, okazao si, e to my jestemy zaskoczeni.
55.
	Na dwik dzwonka zjawia si elegancko ubrana gospodyni i wpucia nas do rodka.
Po kilku chwilach Monika Jeffries z wahaniem zesza po schodach, eby si z nami przywita.
Bya to starsza kobieta, cho nigdy nie lubi uywa tego okrelenia, kiedy mwi o innej damie, a nie ulegao wtpliwoci, e ona wanie jest "dam".
Musiaa mie jednak dobrze po szedziesitce, przy czym te bya naturalna;
	chc przez to powiedzie, e bya taka, jak uksztatowaa j natura: bez podcigania zmarszczek, nadal adna w jaki pastelowy, dyskretny sposb.
Jasne wosy; jasna cera i jasne oczy migdaowego ksztatu za okularami w szylkretowej oprawie.
	- Shannon, sodziutka - odezwaa si uroczym poudniowym akcentem - co za niespodzianka.
- Pomylaam sobie, e jej gos, tak samo jak wygld, zdradza zdenerwowanie - i najeyam si, niby dalmatyczyki, kiedy poczuj zajca.
Monika Jeffries miaa co do ukrycia, wiedziaam o tym i ju.
	Shannon przedstawia mnie, a potem Eddiego - i Monika, jako kulturalna kobieta z Poudnia, zaproponowaa nam herbat.
	- Bylibymy zachwyceni - rzekam.
	Odczekujc, a earl grey w adnych filiankach Wedgwooda zostanie podany, a rozmowa towarzyska dobiegnie kresu, powiedziaam znienacka:
	- Rzeczywistym powodem naszego przybycia jest ch widzenia si z pani mem.
	- Z Bradem?
- odrzeka, oblewajc si gorc czerwieni.
Jej donie dray, kiedy popiesznie odstawiaa filiank na spodeczek.
	- Chcemy porozmawia z nim na temat tatusia - dodaa czym prdzej Shannon.
- Jeli przypadkiem jest gdzie tutaj?
- Spojrzaa pytajco na Monik, a biedna kobieta zupenie nieoczekiwanie wybucha paczem.
	- Brad odszed - rzeka pomidzy jednym a drugim kaniem.
- Po rzuci mnie.
Po czterdziestu latach maestwa.
Jest jaka inna kobieta, modsza ode mnie i adna.
Trenuje konie na farmie w Kentucky i to wszystko, co wiem na jej temat.
Przypuszczam, e musiao to ju trwa przez jaki czas, aleja dowiedziaam si dopiero tu po mierci twojego ojca.
Pewnego wieczoru Brad przyszed do domu cay spity i milczcy, ale tak wanie zachowywa si zawsze od chwili, kiedy...
c, zawsze od chwili, kiedy to si stao i ten biznes run, a wic nie byo to niczym nowym.
A wtedy powiedzia mi, e istnieje ta inna kobieta.
Owiadczy, e pakuje manatki i odchodzi, by zamieszka razem z ni, a ja mog zatrzyma sobie ten dom z ca zawartoci i on ju dopilnuje, eby zapewni mi opiek finansow.
Doda jeszcze, e wszystkie nasze dzieci s dorose, on wic nie musi ju kopota si o nie i zamierza rozpocz cakiem nowe ycie i nareszcie zazna przyjemnoci.
- Spojrzaa na nas przez zy, a Shannon, dziewczyna o mikkim sercu, zdja jej okulary i trzymaa je, podczas gdy Monika prbowaa osuszy przepenione zami oczy.
	- O Boe, wprawiam pastwa w zakopotanie!
- pocigna nosem, usilnie starajc si opanowa, a ja oczekiwaam, e moe mimo wolnie ujawni co na temat swojego zbiegego ma.
Jednak bardzo szybko stao si rzecz oczywist, e Monika wiedziaa niewiele wicej ponad to, gdzie on przebywa, o interesach za i mierci Boba Keeffea nie miaa pojcia.
	Zmobilizowaam Shannon i Eddiego i szykowalimy si do wyjcia.
	- Przepraszam, pani Jeffries, e sprawilimy pani przykro - rzekam - ale jeli tylko zechce pani da nam jego adres, mamy zamiar uda si tam i przeprowadzi z nim rozmow.
I eby nie byo wtpliwoci:
	powiem mu, co myl o nim i o porzuceniu wspaniaej, kulturalnej kobiety jak pani dla modej dziewuchy, zbzikowanej na punkcie koni.
- A gdy pobiega, eby przynie nam adres, zastanawiaam si, dlaczego ona sama nie popdzia za tym gupim mczyzn i nie wywiczya go szpicrut tak, jak na to zasugiwa.
	Nazajutrz rano lecielimy samolotem do Louisville, skd zabraa nas limuzyna i zawioza na Farm Bradlee.
Jadc tam, zatrzymalimy si w najbliszej maej miecinie, zoonej z garstki rozproszonych sklepw spoywczych i minimarketw, nad ktrymi growaa gigantyczna stacja benzynowa Mobil, pooona na skrzyowaniu dwch szos.
Eddie uda si bez popiechu do sklepu spoywczo-zboowego i pod pretekstem, by pokazano mu drog do Farmy Bradlee dziki swemu swobodnemu, yczliwemu sposobowi bycia, byskawicznie dowiedzia si, e wacicielem farmy jest Brad Jeffries ju od dziesiciu lat.
Fedora Lee zostaa najta do prowadzenia tej farmy i jest to prawdziwa mistrzyni w pracy z komi, a przy tym wcale niebrzydka kobieta.
No i od pierwszego dnia owina sobie pana Jeffriesa wok maego palca.
Wszyscy o tym wiedzieli, ale cignie si to ju od tak dawna, e nikt nawet nie rozmawia wicej na ten temat.
	- Interesujce - rzekam z namysem, zastanawiajc si, skd Brad Jeffries wzi tak znaczn sum potrzebn do kupienia piknej i bardzo kosztownej farmy, pooonej na terenach o najlepszej, soczystej trawie.
Cae hektary nienagannie utrzymanych wygonw i zagrd usiane byy dajcymi cie drzewami.
Paso si tam mnstwo koni rasy thoroughbred takiej klasy, e palia mnie zazdro.
W oddali moglimy dostrzec szeroko rozcigajce si biae rancho, otoczone klombami kwiatowymi i trawnikami, a z boku rozlege stajnie.
	Przy bramie zatrzyma nas stranik.
Wyszed ze swej oryginalnej maej strwki o biaym szalunku, eby rzuci na nas okiem, po czym - bdc pod wraeniem limuzyny, jeli nie jej pasaerw - zatelefonowa do domu, eby powiadomi o naszym przybyciu.
Nacisn guzik, dziki czemu szlaban unis si, przepuszczajc nas do rodka i przez mniej wicej mil toczylimy si gadko po idealnie utrzymanej drodze, mijajc wszystkie te przeliczne konie i pracownikw rancho zajtych swymi czynnociami, a ja marzyam o tym, by mc si zatrzyma i oglda, wiedziaam jednak, e to niemoliwe.
W pierwszym rzdzie musiaam zaatwi spraw Brada Jeffiiesa.
	Czeka ju na schodach, eby nas powita i wydawa si tak samo zdenerwowany, jak jego ona.
Nosi ciemne okulary, wic nie mogam zobaczy jego oczu, kiedy ciska mi rk i wita mnie.
	- Nie spodziewaem si, Shannon - powiedzia, obejmujc j ramieniem, gdy przechodzilimy przez drzwi do wntrza holu.
- Ale do mylam si, e rozmawiaa z Monik.
	- Tak - odrzeka, strzsajc z siebie jego rami i mwic tonem zimniejszym, ni mogabym to sobie w ogle wyobrazi.
Ale zaraz przy pomniaam sobie, e Shannon bya za na Brada bynajmniej nie tylko ze wzgldu na Monik: wiedziaa przecie od Joanny, e okrada jej ojca i wiedziaa, e ta baniowa farma zostaa zapewne kupiona za tamte kradzione pienidze.
A eby to wszystko utrzyma, Brad moe dopuci si nawet zabjstwa.
	Brad zaprowadzi nas do komfortowo urzdzonego saloniku z barkiem w jednym kocu, a z ogromnym kamiennym kominkiem w drugim - i usadowilimy si ostronie na krawdzi olbrzymich, gbczastych kanap, odrzucajc wysunit przez niego propozycj drinka i patrzc na niego kamiennym wzrokiem.
	- A wic?
- zapyta, spogldajc na nas lkliwie.
- Czym mog pastwu suy?
	- Przyjechalimy w sprawie tego - powiedziaam, wyjmujc z dyplomatki kontrakty z Funduszem XWZ i -jeden po drugim - otwierajc je na tych stronach, gdzie widnia obciajcy go podpis.
W miar, jak patrzy na nie, z jego twarzy odpywaa krew.
Odezwa si:
	- Ale w jaki sposb to dostalicie?
	- Mj ojciec znalaz je i da na przechowanie Joannie Belmont - rzeka Shannon lodowatym gosem.
	- To nie jest tak, jak na to wyglda - zaprotestowa Brad.
- Byy to wycznie prawidowe transakcje, nic ponad to, co zwykle.
Bob kupowa ziemi, a nam kaza zaj si szczegami i podpisa dokumenty.
Wiecie, jak mao dba o t stron interesw.
- Popatrzy proszco na Shannon.
- Lubi opracowywa transakcje i przekonywa bankierw, by udzielili mu poyczek, ale potem ju spraw pozostawia nam...
	- Jak rozumiem, t farm kupi pan dziesi lat temu - powiedziaam energicznie.
- Ale nawet wtedy musiaa kosztowa ca mas pienidzy.
Nie miaam jeszcze przyjemnoci odwiedzi paskiej stajni, jestem doskona znawczyni koni, a te konie rasy thoroughbred, ktre widziaam tam, na piknych wygonach stanowi powan inwestycj.
Niezalenie od wszystkiego wiemy, e pan krad i mamy potrzebne do kumenty, aby tego dowie.
	Twarz Brada zrobia si popielata, gdy Shannon dodaa z gorycz:
	- Mj ojciec wprowadzi ci do swego przedsibiorstwa.
Pomg ci awansowa.
Wiem, jak dobrze ci paci; wiem o tych wszystkich hojnych "premiach", jakie ci dawa, o podrach i bogatych prezentach na Gwiazdk.
Przyje jego wielkoduszno i jego naiwne zaufanie, po to, by ich naduy.
Okrade go tak, by mc porzuci Monik, przyjecha tutaj i y w przepychu z modsz kobiet, ktra zapewne i tak sobie myli, e jeste tylko starym gupcem, niczym wicej.
	- Czy ma pani na myli mnie?
odezwa si ostry gos od strony drzwi i wszyscy gwatownie obrcilimy si, by spojrze na kobiet, ktra staa tam, obserwujc nas.
Bya wysoka i elegancko ubrana w kremowe jedzieckie bryczesy, ktre leay na niej jak ula, bluzk koszulow z biaej baweny i znakomite buty do konnej jazdy, ktre przez moment podziwiaam, zanim nie przypomniaam sobie, e jest to "ta druga".
Miaa okoo trzydziestu piciu lat, owaln twarz, ciemne oczy i usta o stanowczym wyrazie, a na plecy opaday jej czarne wosy, splecione w warkocz.
Bya w idealnej kondycji i wiedziaam, e na pewno jest wietn amazonk.
	, Jej ciemne oczy przybray zimny wyraz, a minie wok ust napiy si, gdy zamaszycie wchodzc do saloniku, rzeka:
	- Czy to ja jestem "t drug", ktrej szukacie?
	- Przypuszczam, e tak - powiedziaam, wstajc i prostujc si na ca wysoko.
- To znaczy, jeli to pani jest Fedor Lee.
	- Tak, to ja - rzeka, cigajc z doni jedzieckie rkawiczki i rzucajc je wraz ze szpicrut na krzeso.
- A wy kim waciwie jestecie?
- To jest pani Molyneux - powiedzia Eddie, dokonujc prezentacji.
Ramieniem otoczy Shannon.
- A to jest Shannon Keeffe.
	- Keeffe?
Ach, pojmuj.
- Wzruszya ramionami z pogardliw obojtnoci.
- To dopiero paradne, eby crka jednego z najwikszych zodziei w tym kraju przychodzia tu i oskaraa Brada o kradzie.
- Rozemiaa si krtkim, amicym si dwikiem, podchodzc do Brada, by usi przy nim.
Zauwayam, e Brad rzuca jej bezradne spojrzenie i w mgnieniu oka domyliam si, e to ona jest motorem wszystkich jego nieprawoci.
Brad by czowiekiem sabym.
Nigdy nie mia w sobie tego, co posiada Bob: tej gotowoci do dziaania, przebojowoci, ktra czyni z czowieka zwycizc.
Potrzebowa dopiero kogo takiego, jak Fedora Lee, gorzkiej piguki w sodkiej cukrowej polewie, na to, kto by mu da motywacj i odwag potrzebn do przekroczenia granicy, ktra oddziela niewielk perfidi od powanego oszustwa.
I chtnie zaoya bym si, e wikszo ukradzionych przez niego sum znajdowaa si obecnie na zgrabnie zaszyfrowanym koncie bankowym Fedory w Szwajcarii.
Albo moe w Liechtensteinie, wraz z Funduszem XWZ.
	Ten czowiek by gupcem, ale wiedziaam, e nie potrafiby zamordowa.
Szybko wepchnam kontrakty z powrotem do dyplomatki i spostrzegam, e Brad bdnym wzrokiem spoglda na Fedor.
Przyskoczya do mnie wyrwaa mi teczk z rk, patrzc na mnie tryumfujco.
	- Myl, e to naley do Brada - powiedziaa jedwabistym gosem.
- Przez chwil patrzyam na ni wcieka, a potem posaam jej szybki cios karate tu poniej okcia.
Wrzasna z blu i upucia teczk, a Ed die j podnis.
	- Ty suko - warkna Fedora pod moim adresem, a ja umiechnam si z tryumfem.
- To takie mae co nieco, ktrego nauczyam si na lekcji karate pewnego zimowego wieczoru w wiejskiej wietlicy - po wiedziaam tytuem wyjanienia.
- A teraz ju si poegnamy.
Ale pani nie usyszaa od nas jeszcze ostatniego sowa, panno Fedoro Lee.

	56.
	Jack Wexler nie wyglda na zaskoczonego, kiedy zobaczy nas na progu swego eleganckiego domu z piaskowca we Wschodniej Dzielnicy.
	- Shannon - odezwa si, ozible skinwszy gow w nasz stron, gdy ta nas przedstawiaa.
Nie zaprosi nas do rodka, a tylko odwrci si i z powrotem wszed do domu.
Popatrzylimy pytajco na siebie, po czym weszlimy w lad za nim.
	Nie mogabym powiedzie, eby to by pikny dom, ktry by wyraa wszechogarniajc i opiekucz intymno, jakiej oczekuj od domu i co mona znale na przykad w Ardnavamie.
Ale sdz, e mia w sobie pewien rodzaj ponurej architektonicznej wspaniaoci.
Wypruto tam ciany i podogi, tworzc w ten sposb od nowa masy i wolne przestrzenie, a spiralnie wznoszce si cigi schodw czyy ze sob rne poziomy zaopatrzone w galerie, gdzie wystawiono dziea sztuki, odcinajce si od ta barwnymi plamami.
	Rozgldaam si wok z zainteresowaniem.
Nie jestem osob, ktra odrzucaaby nowoci tylko dlatego, e sama jest stara i nie potrafi czego zrozumie - i z przyjemnoci powiciabym nieco czasu na dokadniejsze zapoznanie si z kolekcj Jacka.
Ale nie po to si tam znalelimy.
	Bya jedenasta przed poudniem, a ja zaobserwowaam, e Jack do lewa sobie do szklanki whisky.
Osun si na tward z wygldu kanap z czarnej skry, gapic si na nas, a ja wiedziaam, e nie jest to jego pierwszy drink tego rana.
Miaam przed sob czowieka strapionego, moe nawet czowieka oszalaego.
	Nie zaproponowa nam nic do picia, po prostu siedzia i milcza.
Shannon powiedziaa ozibym tonem:
	- Czy wiesz, dlaczego przyszlimy tutaj?
	- Brad zadzwoni - rzek ponuro.
	- A wic wiesz, e mamy podpisane przez ciebie i Brada kontrakty na zakup bezwartociowych nieruchomoci.
Dziesitki kontraktw...
	- Te nieruchomoci wybra twj rodzony ojciec, prawdopodobnie po to, by ukry pienidze podlegajce opodatkowaniu, ktrych nie chcia ujawni.
Kupi te nieruchomoci, a potem na nas zwali brudn robot i podpisywanie dokumentw.
Nie ma sposobu na to, eby mnie za cokolwiek moga przygwodzi.
	Kryam po wielkim pokoju, zerkajc na podpisy malarzy widniejce na obrazach, i nawet ja wiedziaam, e seria trzech ogromnych prac abstrakcyjnych bya dzieem Rothko.
Nawet w guszach Connemary jest wiadome, jakiego rodzaju cen trzeba zapaci za obraz Rothko.
	- Bardzo adne - powiedziaam sucho, sadowic si obok Jacka na twardej skrzanej kanapie.
Skrzywiam si, zadajc sobie pytanie, dla czego waciwie architekci zawsze wybieraj takie ponure meble.
Czy w ich duszach nie ma adnej delikatnoci?
Patrzc w oczy Jacka Wexlera wiedziaam, e w duszy przynajmniej tego architekta delikatnoci z pewnoci brak.
Podobnie, jak w jego sercu.
Mj gos wewntrzny mwi mi, e mam przed sob zawzitego, sfrustrowanego czowieka.
Mona to byo pozna po jego wzroku, wyraajcym rozczarowanie, po sztywnych bruzdach wok ust i po ulotnym wyrazie obawy, a nawet strachu, jaki przemkn mu przez twarz, gdy tak mnie obserwowa, zastanawiajc si, co powiem dalej.
	- Takie dziea sztuki o muzealnej klasie musiay kosztowa mnstwo pienidzy - powiedziaam przyjemnym tonem.
- Shannon bya w stanie poinformowa mnie dokadnie, ile wynosiy pana roczne zarobki w Keeffe Holdings i wtpi, eby za to dao si kupi cho jedno z tych arcydzie, a co dopiero trzy.
Podobnie jak ca reszt paskiej cudownej kolekcji.
Oraz t bardzo eleganck miejsk will.
Nie mwic ju o aston martinie i innych "zabawkach", ktre ma pan na wasno, panie Wexler.
	Gwatownym ruchem wla reszt alkoholu do garda i z trzaskiem postawi szklank na minimalistycznym szklanym stoliku.
	- To nie pani interes, ty wcibska stara intrygantko - warkn.
Zupenie znienacka ten gadki, przystojny mczyzna znikn i wylaz z niego dawny Jack Wexler.
Pozbawiony skrupuw czowiek, za prawiony w bjkach ulicznych, ktry nauczy si maskowa swoj bez wartociow dusz - i cieki, jakimi kroczy - dziki swej przymilnej, spokojnej urodzie i wytrenowanemu wdzikowi.
Czuam, e ten czowiek codziennie rano przed lustrem w azience wiczy wyraz twarzy i umiech; e nauczy si wykorzystywa ludzi; wiedzia, jak ma mwi im to, co chc usysze i jak bra sobie to, co zechce.
I z litoci mylaam o kadej kobiecie, ktra okazaaby si na tyle gupia, eby si z nim zadawa.
	Jack by czowiekiem nastawionym konsumpcyjnie, a teraz cay ten byszczcy wiat, jaki stworzy dla siebie samego, zaczyna mu si wali na gow, wpad wic w panik.
Czuam bijcy od niego zapach strachu, tak jak potrafi zwszy to psy; umiechnam si wic najbardziej szczerym ze swoich umiechw i zapytaam:
	- Panie Wexler, czy zamordowa pan Boba Keeffea?
	- Czy pani stracia rozum?
- rykn, zrywajc si pod wpywem wstrzsu na rwne nogi.
Wielkimi krokami przeby odlego, dzielc go od Shannon i otoczy j ramieniem w opiekuczym gecie.
	- Jak moecie oskara mnie o zabicie go?
- wrzeszcza, czerwony na twarzy ze strachu i zoci.
Po czym, uczyniwszy wysiek, by si opanowa, powiedzia spokojniejszym gosem: - Przyznaj, e nie jestem ideaem, ale, do cholery, nie jestem zabjc.
	Gwatownie odwrci si i odszed, by nala sobie kolejnego drinka.
Rce mu si trzsy i zaczam zastanawia si, ile musia pi podczas ostatnich miesicy od mierci Boba.
Wiedziaam jednak, e mwi prawd, poniewa Jackowi zaleao tylko na tym, jak wypada w oczach innych ludzi; "pokazanie si" stanowio dla niego wszystko.
By on pozerem, std te jego elegancka willa w wytwornej dzielnicy miasta, kosztowna kolekcja dzie sztuki oraz imponujce samochody.
Jack to fasada bez adnej treci.
Z jakich powodw, ktrych jeszcze nie rozumiaam, przyszo mu do gowy, e moe kra pienidze z Firmy i nie zostanie przyapany.
Zrobi to, eby mie czym opaca swoje wybryki oraz podpiera swj wizerunek, ale nie uwaaam, eby z tego powodu mg zabi.
Mielimy przed sob czowieka, ktrego niepokoia perspektywa pjcia do wizienia za defraudacj, nie za morderstwo - i podnoszc si, eby wyj, westchnam z alem.
	- Oczywicie, jest pan zodziejem, panie Wexler - stwierdziam miym tonem, bo nie cierpi by niegrzeczna, kiedy jestem gociem.
- teraz, kiedy rozejrzy si pan po swoim okazaym domu i wspaniaym dobytku, musi pan sobie zada pytanie, czy to si panu opacao.
Zastanawiam si, ile waciwie lat mona dosta za powan kradzie.
Albo moe uznaj to za oszustwo?
- Wzruszyam ramionami z umiechem.
- Ale o tym zadecyduje ju sdzia.
A my musimy si poegna i ruszy w dalsz drog.
	Jack spiorunowa mnie wzrokiem, a potem zwrci si proszco do Shannon:
	- Sodziutka, ja wiem, co przeywasz.
Uwierz mi, ja sam zapakaem nad twym tat.
Przez wszystkie te lata pracowalimy razem.
By moim przyjacielem.
Jak moga uwierzy, e potrafibym go okrada?
Rcz ci, e to nieprawda.
	Zastosowa wobec niej cay swj przymilny urok.
Ba, nawet odzyska znowu waciwy sobie wygld: smukego i atrakcyjnego mczyzny, ubranego z kosztown elegancj i majcego w sobie troszeczk z zabkanego chopczyka, na co niektre kobiety lec jak muchy do miodu.
Ale nie Shannon.
	Jack pooy donie na jej ramionach i przycigajc j bliej do siebie, popatrzy jej gboko w oczy, a ja spostrzegam, e Eddie cay si zjea i zbiera si w sobie, gotw tamtego uderzy pici przy choby jednym niewaciwym ruchu.
	- Nie dotykaj mnie - rzeka Shannon gosem, w ktrym wyczuwao si tak lodowaty zib, e Jack a si wzdrygn.
- Nawet si do mnie nie odzywaj.
Okpiwae mojego ojca i z tego, co wiem, wynika, e zastrzelie go, gdy ju si zorientowa.
Doprowadzie do ruiny tego wspaniaego czowieka i nawet jeli go nie zabie, to zabie wszystko, na co on pracowa.
Jego Firm i jego dobre imi.
	Wyszlimy z pokoju bez poegnania, zostawiajc Jacka, ktry z panik w oczach gapi si w lad za nami.
	Zostaa ju tylko jedna osoba - powiedzia Eddie.
- Jonas Brenna.
	Shannon westchna, kiedymy tak jechali z powrotem do Ritz-Carltona.
	- On jest jedynym, ktremu uwierzyam, gdy powiedzia, e jest mu przykro.
Tylko on mi pomg.
Nadal mog korzysta z jego linii kredytowania w banku do wysokoci pidziesiciu tysicy dolarw.
Po prostu nie potrafi uwierzy, eby krad.
Spord nich wszystkich to on zawdzicza mojemu tacie najwicej i z tego, co mi mwi, wynikao, e wzi to sobie bardzo do serca.
	Zlokalizowalimy Jonasa na wsi, na jego farmie w Montauk i Shannon zadzwonia do niego, eby uprzedzi, e wybieramy si w odwiedziny.
Ja przekonaam si, i zaskoczenie jest zawsze dobr broni, nie pochwalaam wic tego posunicia, ale Shannon powiedziaa, e jest to za daleko na to, by jecha tam, po czym go nie zasta.
	Mylaam, e bdziemy lecie samolotem liniowym, ale Shannon miaa inny pomys.
	- Na moje dwudzieste pierwsze urodziny tato zafundowa mi kurs pilotau - rzeka z pewnym siebie, szerokim umiechem.
- Dzisiaj ja bd waszym pilotem.
Wynajty samolot okaza si czerwono-bia czteroosobow cessn, liczn i ma, ktr Shannon prowadzia ze znajomoci rzeczy.
Eddie zasiad z przodu obok Shannon, ja za ulokowaam si za nimi, z przejciem spogldajc przez okno na zielono-niebieski krajobraz, z plamami blasku sonecznego i rzucanego przez chmury cienia, ktre unosiy si i znikay pod nami.
Byam zadowolona, e Brygida - zamiast jecha z nami postanowia spdzi dzie u Bloomingdalea, bo inaczej wyjaby ju raniec, robiaby znak krzya i wszystkich nas wprawiaa w zdenerwowanie.
Miaam tylko nadziej, e nie roztrwoni oszczdnoci caego swego ycia podczas jednej gigantycznej hulanki po sklepach.
	Jonas oczekiwa na nas na maym lotnisku i wyglda dokadnie tak, jak opisaa go Shannon: redniego wzrostu, krpy, o gadkich, brzowych wosach zaczesanych rwno do tyu i agodnych, brzowych oczach za okularami w zotych oprawkach.
Mia na sobie starannie odprasowane dinsy i niebiesk koszul z podwinitymi rkawami, ale nawet siedzc za kierownic swojego biaego range-rovera wyglda jako nie swojo, jak czowiek, ktry raczej powinien siedzie za biurkiem.
Opisujc Jonasa Brennana, na pewno w adnym wypadku nie mona by uy sowa "niedbay".
	Wedug moich przypuszcze by to czowiek, ktry y wedug wasnego kodeksu codziennych prawide i przepisw, a z dowiadczenia wiem, e tego typu ludzie, ktrzy dziaaj w obrbie ograniczajcych ich ciasnych ram, ilekro poza te ramy wykrocz, mog si cakiem rozlecie.
	Jonas okaza si wicej ni miy: wita nas wyranie serdecznie.
A wobec Shannon zachowywa si z szacunkiem.
Nie dostrzegam cienia po ufaoci, jakiej bym si spodziewaa wiedzc, e to on by osob, ktra Shannon pocieszaa i pomoga jej w kopotach, poyczajc pienidzy.
Wymieni z ni ucisk doni tak samo konwencjonalny, jak z Eddiem czy ze mn, a wiozc nas w stron swojej farmy pooonej na wybrzeu cieniny Long Island, wskazywa nam miejsca godne uwagi, jak przystao na dobrego gospodarza.
	Umiechnam si na widok tej farmy, bo przypominaa raczej gospodarstwo irlandzkie ni amerykaskie: par ogrodzonych pl, starannie utrzymany ogrd warzywny, kilka symbolicznych kwiatw i niski, biay dom uczepiony tego terenu w wiecznej obawie, czy nie zmiot go z powierzchni ziemi srogie wichry znad Atlantyku.
	- Nie jest to nic wielkiego - rzek przepraszajcym tonem Jonas - ale to wspaniae miejsce, jeli czowiek chce si oderwa od rozpychania okciami.
	- Kryjwka - powiedziaa cicho Shannon i umiechnli si do siebie, przypominajc sobie, jak on proponowa jej przyjazd tu wanie z tego po wodu.
	Przyszo mi do gowy, e to dziwne, by czowiek tego pokroju mia ch odrywa si od codziennej pogoni za sukcesem, ale Shannon ju dawniej opowiadaa mi o wczesnej fazie jego ycia, spdzonej na farmie w Karolinie Poudniowej, pomylaam wic, e moe po prostu wraca w ten sposb do swoich "korzeni", majc to schludne, mae "gospodarstwo na niby", gdzie nie potrzeba pracowa na utrzymanie, tak jak musia to robi na farmie jego dziecistwa.

Dom by ozdobiony w uroczo niedbaym stylu, dajc poczucie swobody i wygody, ze swymi lampami o zielonych kloszach, typowo mskimi kraciastymi narzutami na stare kanapy i z polanami, pitrzcymi si z jednej strony wielkiego, kamiennego kominka i czowiek wprost widzia, jak wieczorem siedzi sobie w tym przytulnym wntrzu przy ogniu.
Moje mniemanie o Brennanie natychmiast ulego poprawie, lecz po chwili, gdy owiadczy, e kupi ten dom cakowicie ju umeblowany od pewnego pisarza, ktry nie mg tu znie samotnoci, rozemiaam si tylko.
Trudn spraw byo rozpracowanie czowieka, ktry sprawia wraenie, jakby nosi ubranie kogo drugiego i ktry mieszka w domu innego mczyzny.
	Jonas wyrazi nadziej, i zostaniemy na lunchu, ale ja szybko odmwiam, majc wiadomo, e w rzeczywistoci nie jestemy tam ze wzgldw towarzyskich.
	Tym razem inicjatyw wzia w swe rce Shannon.
Odezwaa si stanowczym gosem:
	- Maudie, Eddie i ja, a take Joanna Belmont uwaamy, e tata zosta zamordowany.
Nie, musz si poprawi: wiemy, e zosta zamordowany.
I jestemy zdecydowani dowiedzie si, kto to zrobi.
	- Mylaem, e masz ju za sob ten pomys - powiedzia, wygldajc na zakopotanego.
Pokrcia gow.
	- Teraz jestem tego jeszcze bardziej pewna.
Zwaszcza e mamy dowody na to, i Brad i Jack okradali go.
Wyja kontrakty i podaa je Jonasowi.
	- Czy ju kiedy to widziae?
- zapytaa, a on szybko przebada je wzrokiem i pokrci przeczco gow.
	- Stanowczo nie.
Ale to nie oznacza, e nie s prawdziwe.
Wsplnicy czsto podpisywali kontrakty, i to nawet powane, cho w wypadku Jacka byy to zazwyczaj kontrakty z dostawcami i kontrahentami - no wiesz, na dwigary, marmury i windy.
Shannon, przecie wiesz, e twj tata nie znosi tego, co nazywa "papierkow robot".
Z tego powodu mnie zatrudnia: ebym mianowicie uwolni go od tego codziennego koowrotu z czytaniem kontraktw, pisaniem listw i tak dalej.
On by inynierem i tylko tym lubi si zajmowa.
Trzy czwarte swego czasu spdza na terenach budowy, pozosta za jedn czwart - podejmujc wystawnymi kolacyjkami bankierw i przekonujc ich, by dawali mu wicej pienidzy.
A w tym rwnie osiga diabelnie dobre wyniki.
	- Na pewno te kontrakty byy zawsze sprawdzane przez prawnikw, zanim je podpisano - rzekam, gdy nagle przyszo mi to do gowy.
	- Tak, zawsze - odpowiedzia stanowczo.
- Nie widz w tych kontraktach adnej nieprawidowoci.
	- Poza tym, e dziaki nie przedstawiaj adnej wartoci - wypali bez osonek Eddie, a Jonas spojrza na niego zaskoczony.
	- To ju jest dziedzina naleca do wsplnikw - rzek Brennan ze wzruszeniem ramion.
- Z nimi musicie rozmawia.
Ja na ten temat nic nie wiem.
	- A jaka mianowicie bya "paska dziedzina", panie Brennan?
- zapytaam z ciekawoci, zachodzc w gow, czemu to ten nieszkodliwy mody czowiek okaza si Bobowi Keeffe a taki niezbdny.
	- Przypuszczam, e speniaem rol Pitaszka.
Zajmowaem si po prostu tym wszystkim, czego nie chcia robi Bob.
Z dnia na dzie i z miesica na miesic byo to co innego.
Mg pchn mnie do Woch, eby sprawdzi, dlaczego wysanie marmurw drog morsk opnia si, bd te do Londynu, eby przeprowadzi rozmowy z jakim bankierem.
Albo do Pittsburgha, by omwi sprawy pienine z nowym dostawc stalowych dwigarw lub wreszcie do Hongkongu, by zobaczy, jak posuwa si budowa, bd do Sydney czy Timbuktu, abym skontrolowa tamtejsze tereny budowy.
Staem si tym wszystkim, czym sam nie chcia by.
Doszo do tego, e czasami pomylaem o czym, zanim on zdy to zrobi, po czym minutk pniej mwi wanie to samo.
Niekiedy po wiada, e jestemy niczym dwa okropne bliniaki.
Jeden o drugim wiedzielimy a nadto.
	Zadaam sobie pytanie, czyby Bob wiedzia a nadto na temat Jonasa tamtej" nocy, kiedy go zastrzelono i odezwaam si nieoczekiwanie:
	- A czy zabi pan swojego pracodawc, panie Brennan?
Popatrzy na mnie wstrznity.
Potem obrci si ku Shannon i po wiedzia:
	- Mj Boe, jak moglicie nawet pomyle o czym takim?
Bob Keeffe umoliwi mi rozpoczcie kariery.
On dosownie wzi mnie z ulicy w chwili, kiedy wiedziaem, e nikt inny by tego nie zrobi.
- Przeszed przez pokj do okna i z aonie przygarbionymi ramionami wpatrywa si w jasne morze, chlupice o poszarpany brzeg.
	- Przepraszam, jeli sprawilimy ci przykro, Jonas - zaagodzia szybko Shannon.
- Chodzi tylko o to, e musielimy zapyta.
No wiesz, po prostu prowadzimy dochodzenie.
	- Detektywi-amatorzy - rzekam, umiechajc si promiennie.
Ten czowiek wyglda na zaamanego naprawd i cho nie potrafiam go rozszyfrowa, nie miaam wraenia, eby by zabjc.
- Moe zmienili bymy zdanie, co do lunchu - podsunam, eby rozadowa atmosfer.
Ostatecznie, Jonas pomg w krytycznej sytuacji Shannon, no i jej ojcu zaleao na nim.
	Twarz mu si rozjania i popdzi rozpali ogie pod rusztem, a ja zauwayam, e saatka ju wczeniej zostaa naszykowana i e paty wieej ryby leay w marynacie, wiedziaam wic, e mia nadziej, i zostaniemy.
	Eddie i Shannon odpryli si i do przyjemnego posiku wypilimy butelk kalifornijskiego wina, a potem poszlimy na spacer po ogrodzie, ogldajc porzdne niczym szyk onierski rzdy cebuli, marchwi i ziemniakw, zorganizowane szeregi fasoli i groszku wspinajcych si ku grze po kratach oraz wybuja, przeronit dyni.
	- Jeli spuci je z oczu na dzie lub dwa, rosn po prostu jak chc - powiedzia Jonas tonem usprawiedliwienia, tak jakby nas obchodzi fakt, e on pozwoli swym cukiniom zaj si ich wasnym losem.
	Po lunchu odwiz nas z powrotem na pas startowy i gdy wystartowalimy, widziaam go jeszcze, jak wyprostowany siedzi w swym biaym range-roverze i jedn doni osania oczy od soca, obserwujc nas, jak wzbijamy si w powietrze i oddalamy.
A ja mylaam o nim z ciekawoci.
	Lecc z powrotem w stron Manhattanu milczelimy i kade z nas zastanawiao si pospnie, e w ogle nie wyszlimy poza punkt, w ktrym bylimy na pocztku.
Gdy duszc si w korkach ulicznych wracalimy ju do hotelu, przeprosiam ich obydwoje.
	- By moe, poprowadziam was niewaciwym ladem - stwierdziam.
- Jestem wcibsk staruch i w kocu wy prawdopodobnie wiecie lepiej.
	Rozemiali si i kazali mi nie by zbyt skromn; po prostu my wszyscy grzniemy to tu, to tam w poszukiwaniu prawdy.
A przecie dziki Joannie ju zdoalimy udowodni, e Brad i Jack okradali ojca Shannon.
	- Wracajmy do Nantucket - podsun Eddie Shannon.
- Przeszukajmy biay dom i Domek Morskich Mgie od strychu po piwnic, od koca do koca, a moe znajdziemy jaki trop.
	Pomachaam im na poegnanie, gdy limuzyna podwioza mnie przed hotel Ritz-Carlton, a potem zawrcia, by odwie ich znowu na lotnisko.
Byo mi smutno, ale jednoczenie patrzyam na ich odjazd z zadowoleniem, poniewa to dawao mi nieco czasu tylko dla siebie, potrzebnego do przemylenia rnych rzeczy.
	Otworzyam drzwi do mojego apartamentu i stanam jak wryta, wpatrujc si ze zdumieniem w istny mietnik papierowych opakowa i lnicych toreb reklamowych, po czym jknam.
Doszo do najgorszego.
Brygida, ktra nigdy w yciu nie robia zakupw dalej ni w Galway, wpada w obd konsumpcji u Bloomingdalea.
	Poszam po ladach wiodcych przez przedpokj do salonu.
Na kanapach i krzesach leay malowniczo porozkadane ubrania wszelkiego rodzaju.
Na pododze porozrzucana bya jedwabna bielizna oraz mnstwo paczuszek z czarnymi poczochami; niektre z nich miay lnice paseczki, a inne gwiazdki lub koronk.
Dostrzegam tam barwne spdnice, bluzki, swetry i przynajmniej z p tuzina czarnych sukienek.
A przed marmurowym kominkiem stao rzdkiem sze identycznych par czarnych bucikw na wysokich obcasach.
Woskich i co byo wida - bardzo drogich.
	W drzwiach swojego pokoju pojawia si Brygida, zarumieniona, tryumfujca i przejta tym caym przeyciem.
Miaa na sobie dug, pikowan podomk w gorcych kolorach rodem z Florydy: pomaraczowym, amarantowym i tozielonym, z metk dyndajc jeszcze u rkawa - i promieniejc dum, patrzya na mnie.
	- Jak pani uwaa, Maudie?
- wykrzykna z podnieceniem.
- Czy to wszystko nie cudowne?
Pewno, e nie ma niczego, czego by nie mieli w Nowym Jorku.
A te ekspedientki, istne cudo, tylko im powiedz, co chcesz i ju ci to znajd.
"To aden problem" - mwi, i: "Sze par?
Oczywicie, prosz pani".
No i: "A moe jeszcze to, przecie to w sam raz dla pani".
Niech im Bg bogosawi, bo zrobiy ze mnie dzisiaj kobiet szczliw.
W caym yciu nie miaam tyle uciechy.
	W takim razie, Brygido, to byo warte kadego centa - rzekam z aprobat, poniewa caym sercem jestem za tym, eby kobieta dobrze si bawia, obojtnie co jej jest potrzebne do szczcia.
	Rzucia mi lkliwe spojrzenie, po czym powoli uniosa brzeg swego szlafroka.
Miaa na sobie buty kowbojskie z jaszczurczej skry, na kubaskich obcasach i z puszystymi chwocikami, a jej pulchne rowe kolana sterczay u gry niczym dwa grejpfruty z Florydy.
	- Jak pani uwaa?
- zapytaa ostronie.
	- Brygido, uwielbiam je!
- rzekam z entuzjazmem, po czym podeszam i daam jej naprawd wielkiego causa.
- Ciebie take uwielbiam - dodaam.
	- Mylaam, eby wzi takie same jeszcze w innym kolorze - po wiedziaa w zadumie, a ja si rozemiaam.
	- No c, z mamusi szafirw zostao jeszcze tyle, e wystarczy, by za nie zapaci - rzekam, poniewa wszystko, co moje, naley rwnie do niej, i to mimo e wszystkie zarobki z ostatnich trzydziestu lat trzyma odoone w Banku Irlandzkim.
- Nigdy si na to nie zgodz - powiedziaa wstrznita.
- Kolczyki mamusi z prawa si pani nale i tylko pani powinna by dzi tutaj i razem ze mn wydawa pienidze, zamiast "dochodzi", jak to nazywacie.
	- Tropi - powiedziaam, rzucajc si ze zmczeniem na kanap i na stosy ubra.
Westchnam.
- A wcale przez to nie zbliylimy si do rozwizania, Brygido.
	Opowiedziaam jej o wynikach, lub raczej o ich braku, i o dzisiejszym spotkaniu z Jonasem Brennanem, a Brygida popatrzya na mnie zamylona i rzeka:
	- Ale wszystko, co wiecie o Jonasie, to s rzeczy, ktre sam wam powiedzia.
	Miaa racj i wydawao si to tak oczywiste, e nie wiedziaam, jak mogam sama o tym nie pomyle.
Jednake wszystko, co mwi Shannon na temat wasnej przeszoci, brzmiao prawdziwie: ubogi chopak z bocznych torw ycia, ktrego matka bya ladaco, a ojciec pijakiem.
I do tego babka, ktra jako jedyna kochaa go i nauczya marzy.
	Marzy o czym?
- zadaam sobie pytanie.
O dawnych czasach?
Czy moe o przyszoci?
By tylko jeden sposb, eby si tego dowiedzie.
	- W nowe ubranie, Brygido - powiedziaam, znowu sprycie zrywajc si na nogi.
- Jedziemy na ma wycieczk.
	Przypomniaam sobie, jak Shannon mwia, e Jonas pochodzi z Karoliny Poudniowej i e chodzi tam do collegeu w jakim maym miecie, zadzwoniam wic na d do recepcji i poprosiam o zarezerwowanie dla nas miejsc na najbliszy samolot.
	- Do jakiego miasta, prosz pani?
- zapyta recepcjonista.
	- Dokdkolwiek kursuj samoloty, byleby to bya Karolina Poudniowa - odparam, zupenie zapominajc o ogromnych odlegociach na kontynencie amerykaskim.
	Pn noc przybyymy do Charleston i padajc ze zmczenia, za kwaterowaymy si w hotelu na lotnisku.
Daymy zna obsudze po kojw, eby przyniesiono nam kanapki i herbat i siedziaymy - kada w swym wasnym krlewskim ou - chrupic w milczeniu i spogldajc w telewizor niczym dwjka "ywych trupw".
Miaymy za sob dugi dzie i ju po p godzinie obie spaymy twardym snem.
	Nazajutrz rano punkt dziewita siedziaam przy telefonie; tak e nie bawem miaam list wszystkich maomiasteczkowych collegew na terenie tego stanu.
Byo ich tak wiele, e obawiaam si, i sprawdzenie wszystkich moe mi zabra cay tydzie, lecz zaczam od pocztku listy, od litery "A" - i przy "B" trafiam w dziesitk.
Jonas Brennan od 1980 do 1983 chodzi do collegeu w Boonespoint Valley.
Na tym si koczya informacja, jakiej potrafili mi udzieli, ale Brygida i ja spakowaymy si w okamgnieniu, po czym usiadam za kierownic wynajtego cadillaca kabrioletu i wyruszyymy do Boonespoint.
	Byo to jedno z tych brzydkich, rozlazych miasteczek, gdzie masz wraenie, e nigdy nie potrafisz znale centrum: nic, tylko cay sznur dugich i prostych ulic, wzdu ktrych cign si skady uywanych samochodw i stacje benzynowe, oraz uki McDonaldsa i Wendiego.
Byy tam tandetnie wygldajce supermarkety i sfatygowane bazarki, a take salony piknoci z brudnymi oknami i staromodnymi suszarkami do wosw, ktre widyway lepsze czasy.
rodek miasta przecinaa rzeczka, a na urwisku na drugim jej brzegu wida byo szeregi wikszych domw z drzewami, ogrodami i eleganckimi samochodami na podjazdach, wiedziaymy wic, e tu musi si koncentrowa lepsza strona ycia.
Natomiast ta cz Boonespoint, gdzie si zatrzymaymy, stanowia rewir Jonasa Brennana.
	Odnalazymy college i przyjrzaymy si porozciganym na znacznej przestrzeni budynkom z prefabrykowanych pyt betonowych, w ktrych tworzeniu aden architekt nigdy nie macza palcw.
Chopaki w wikszoci nosili koszulki trykotowe i baseballowe czapki tyem na przd, uli gum i gadali z rezolutnie wygldajcymi dziewcztami w krtkich spdniczkach.
Gapili si ciekawie na dwie stare ciotki w wielkim cadillacu, robic nam owacj, gdymy z oskotem przejechay obok.
	- Jed, lalucha!
- krzyknli za mn, a ja z zachwytem pokazaam w umiechu zby.
	Z filmw i powieci detektywistycznych pamitaam, e ilekro chcesz si czego o kim dowiedzie, musisz uda si do biura miejscowej gazety i poprosi o sprawdzenie ich archiww.
I wanie to zrobiymy.
	"Echo Boonespoint", tygodnik do szmatawy, pisywa o wszystkim, od uroczystoci rozdania matur do pogrzebw, od jubileuszu zotego wesela do zatrzymania kogo za kradzie samochodu lub bijatyk - i o mnstwie innych przestpstw, ktrych popeniano strasznie duo w takim maym miecie.
Pokazywa najnowsze fasony ubra, jakie sprowadzono do "Stylu Elity" w Boonespoint Mali, oraz przywdcw kibicw w akcji na meczach piki nonej w collegeu Boonespoint Valley, a istnia ju od pidziesiciu lat.
	- Musi by jednym z najstarszych w tym stanie - powiedziaa nam dziarska kobietka w rednim wieku, siedzca przy pierwszym biurku, kiedy prowadzia nas do ponurego i dusznego lochu, gdzie znajdoway po mieszczenie egzemplarze wszystkich numerw od czasw powstania tego pisma.
- Co tylko zechcecie, wystarczy da mi zna - rzeka, zostawiajc nas gapice si bezradnie na kartoteki i nie wiedzce, od czego zacz.
	Pamitajc o zdjciach z ukoczenia szkoy, rozpoczam od roku, w ktrym Jonas Brennan ukoczy college Boonespoint Valley.
I rzeczywicie, by tam na fotografii, troch zasonity w drugim rzdzie, liczc od przodu, wrd mniej wicej czterdziestu modych chopcw i dziewczt, rok ukoczenia 1983.
	Brygida i ja z ekscytacj przyjrzaymy si badawczo tej fotografii i ja uznaam, e Jonas bardzo niewiele zmieni si od tamtej pory: nadal ma t sam gadk twarz, gadko uczesane wosy, okulary i krp sylwetk.
Tylko e teraz wyglda na bogatego.
Bogatszego ni ktokolwiek z jego kolegw i koleanek z 1983 roku; mogabym zaoy si o to.
	Zaciekawio mnie, jak bardzo bogaty jest waciwie Jonas?
I jak bardzo by naprawd ubogi?
Pamitaam, e jego babka zmara na miesic przed uzyskaniem przez niego dyplomu.
Chocia uboga, na pewno "Echo" donosio o jej mierci.
Strona po stronie, przeszukiwaam starannie kady numer gazety poczynajc od okresu na dwa miesice przed ukoczeniem przez Jonasa collegeu, a Brygida tymczasem poddawaa dokadnemu badaniu jeszcze starsze numery, szukajc doniesienia o mierci jego matki.
Ja nie znalazam niczego i westchnam z rozczarowaniem.
	- Bogu niech bd dziki!
Pani na to tylko patrzy, Maudie!
- wykrzykna Brygida wstrznita, spogldajc na mnie znad swych okularw.
Dra jej palec, kiedy wskazywaa na fotografi powyej nagwka:
	TUTEJSZ BARMANK ZNALEZIONO W BOCZNEJ ULICZCE ZAMORDOWAN.
	Bya to fotografia - przeraajca nawet w czasopimie brukowym - skrwawionego ciaa, ktre leao pord wszelkiego rodzaju mieci i kontenerw na odpadki.
Obok za znajdowao si zdjcie wystrojonej kobiety o twardych rysach, z szerokim umiechem na twarzy, lecz bez cienia umiechu w penym wyrachowania wzroku.
A nazywaa si ona Alma Brennan.
	- Mylaam, e on mwi, i umara na marsko wtroby - powiedziaa z oburzeniem Brygida, ktra nie zapomina niczego.
I rzeczywicie, dokadnie tak relacjonowaa nam Shannon, powtarzajc sowa Jonasa, e mianowicie ludzie "ktrej nocy podnieli j z chodnika, krwawic ustami".
	- Wyglda na to, e Jonas musia kama, Brygido - stwierdziam, pilnie czytajc doniesienie o znalezieniu ciaa wczesnym rankiem przez waciciela sklepu.
I o tym, e Alma Brennan przez cae lata pracowaa jako barmanka w Barze pod Czerwonym Kogutem na skrzyowaniu Pierwszej i Gwnej "i bya kobiet dobrze znan w tym miecie".
	- A co niby maj na myli?
- zapytaa Brygida.
	- No wiesz, co, kokot - odrzekam, czytajc dalej.
	Mowa bya o tym, e ciao zabrano do urzdowej kostnicy hrabstwa i jeszcze tego samego popoudnia dokonano sekcji zwok.
I e policja przeprowadzaa dochodzenie w poszukiwaniu zabjcy.
W tym czasie zawiadomiono jej teciow i syna, Jonasa Brennana, ktrzy mieszkaj za miastem, na farmie Jekylla.
	Popatrzyymy znaczco po sobie, wycigajc kolejny numer "Echa".
NIEZNANY ZABJCA STRZELA DO BARMANKI PI RAZY - gosi nagwek.
Wprost mogam sobie wyobrazi, jak mody Jonas zyma si, czytajc to, podobnie jak raport na temat jej ycia prywatnego, lub raczej - cile mwic - "ycia publicznego", poniewa Alm Brennan znano jako kobiet, ktra przyjani si z mnstwem mczyzn.
Kady z nich rwnie dobrze mg j zabi" - z obojtnoci twierdzili jedno mylnie ludzie, ktrych na ulicy pytano w sprawie jej mierci.
	Znalazymy nastpne "Echo" i tym razem byo tam tylko krtkie doniesienie.
MORDERCA NADAL JEST NA WOLNOCI - napisano nad trzywierszowym stwierdzeniem, e Alm pochowano poprzedniego dnia po poudniu.
	Popatrzyam z rozczarowaniem na Brygid, a ona rzeka:
	Niech pani jeszcze nie rezygnuje.
Moe doszli, kto to zrobi.
- Tak wic dalej przerzucaymy gazety z paru miesicy, a oczy zrobiy nam si szkliste ze zmczenia.
Jednak w adnym razie nie mogybymy przeoczy tytuu: SYN ZATRZYMANY CELEM PRZESUCHANIA W SPRAWIE ZABJSTWA ALMY BRENNAN.
	- Boe, zmiuj si nad nami - wysapaa Brygida, robic znak krzya, podczas gdy ja szybko czytaam doniesienie o tym, e policja za aresztowaa osiemnastoletniego Jonasa Brennana "celem przesuchania" i e trzymano go przez noc w komisariacie Boonespoint.
Policja przeszukaa farm Jekylla, lecz nie zdoaa odnale broni, cho na terenie farmy znaleziono kilka dubeltwek.
	Westchnam z ulg na widok nagwka w nastpnym numerze gazety.
Byo tam napisane: JONAS BRENNAN ZWOLNIONY, czcionk znacznie mniejsz ni poprzednio, tak jak gdyby ludzie tracili ju zainteresowanie mierci Almy i losem Jonasa.
Ale moj uwag przyku wiersz znajdujcy si poniej.
Bya w nim mowa o tym, e babka Jonasa Brennana, pani Iris Sheridan, zoya dla prasy owiadczenie, stwierdzajc, e "to zbrodnia przeciwko jej wnukowi, e w ogle oskarono go o taki straszny czyn".
I e "ktokolwiek by zastrzeli Alm, to z pewnoci nie on".
Powiedziaa, e "lepiej by byo, eby policja troch si ruszya i odkrya, kto jest naprawd winny, cho do tej pory upyno ju tyle czasu, e ten kto prawdopodobnie dawno ju opuci miasto".
	- Pani Iris Sheridan - powtrzyam, gapic si na Brygid.
	- Czy pani zastanowia si cho raz, co oznacza "K" w "Jonas K.
Brennan"?
- zapytaa zamylona.
	- Keeffe?
- spytaam, a ona skina gow.
	- Daj za to moje kowbojskie buty.
	Powiem wam, e wypadymy z tego lochu niczym para nietoperzy z piekie, rzucajc popieszne podzikowania w stron kobiety przy kontuarze.
	- Chcecie mie kopie czego?
- zapytaa, wrciam wic, wyczekujc niecierpliwie, kiedy ta powoli robia fotokopie artykuw, ktre mi byy potrzebne.
Po czym znalazymy si znowu w kabriolecie i po pdziymy do Charleston, a stamtd samolotem do Nowego Jorku.
	Martwiam si o Shannon i dzikowaam Bogu, e znajduje si bez pieczna w Nantucket w towarzystwie Eddiego, poniewa byam ju przekonana, e Boba zabi Jonas K.
Brennan i e przeszo dogonia teraniejszo dokadnie tak, jak spodziewalimy si, e to nastpi,

	57.
	Znalazszy si z powrotem w hotelu, zapakowaam wykoczon Brygid do ka i prbowaam telefonowa do znajdujcej si na Nantucket Shannon, eby powiedzie jej, co odkryymy.
Telefon dzwoni, ale nikt nie odbiera, wic rozczarowana odoyam suchawk i zaczam niespokojnie kry po apartamencie.
Potem zayam bez popiechu kpieli, napeniwszy wann drogim olejkiem kpielowym, ktry Brygida kupia u Bloomingdalea i lec tam z grubo naoon na twarz maseczk nawilajc, rozwaaam, co pocz.
Wreszcie zrobiam sobie makija, rozczesaam wosy i przebraam si w granatowy, drobno prkowany kostium w mskim stylu z kolekcji St.
Laurenta z 1980 roku, ktry rwnie dobrze mogli zaprojektowa specjalnie do "ledzenia".
	A wtedy zadzwoni telefon.
Usyszaam gos Shannon na tle okropnego haasu, westchnam wic z ulg, gdy powiedziaa mi, e dzwoni z samolotu.
Lecieli lini wahadow z Bostonu na Manhattan i mieli si tu zjawi za jakie dwie godziny.
	- Zatelefonowa do mnie Jonas.
Robi wraenie naprawd przejtego.
Powiedzia, e myli, i ma ju dowody, ktrych ja potrzebuj.
Och, Maudie, prosi, ebym nie mwia tego tobie ani Eddiemu, ale mam si z nim spotka dzi pno wieczorem i wtedy pokae mi, co ma.
	- A czy odkry, co to takiego?
	Mj gos zabrzmia ostro, a ona rzeka szybko:
	- Powie mi, kiedy tam przyjad.
Ale doda, e wie, czym naprawd jest Fundusz XWZ.
	Pomylaam o tym, e Jonas siedzi niczym pajk w rodku zawiej sieci, ktr stworzy, i czeka na Shannon - i ogarn mnie gboki gniew, tak wielki, jakiego nie czuam ju od czasu, gdy usyszaam, e mj Archie zosta zabity przez nazistw.
	- A gdzie jest to miejsce, w ktrym macie si zobaczy?
- dopytywaam si natarczywie.
	- To dziwne, ale on chce, ebym si z nim spotkaa w nowej Wiey Keeffea na Park Avenue.
Prosi, abym wjechaa wind towarow do czci mieszkalnej na samej grze, a on tam si ze mn spotka o jedenastej.
Ma co wanego, co musz zobaczy.
	Nie pojedziesz tam - rzekam dobitnie.
Spotkajmy si tutaj i o jedenastej wszyscy razem stawimy si na spotkanie z Jonasem Brennanem.
	- Powiedzia, e jest rzecz wan, bym nie mwia nikomu.
Nie wczeniej, ni zobacz to, co ma mi do pokazania, a wtedy sama ju zadecyduj.
- Zawahaa si, a potem dodaa: - Wiesz, Maudie, w jego gosie brzmiao co takiego, jakby "wspczucie".
Czy sdzisz, e moe ma dowd na to, e tato jednak naprawd sam si zabi?
e nie zosta zamordowany, a my wszyscy pdzimy tu i tam, szukajc podejrzanych, podczas gdy tacy w ogle nie istniej?
	- Jestem pewna, e to nieprawda - odrzekam zaciekawiona, co waciwie Jonas trzyma w rkawie.
I odkadajc suchawk, byam ju zdecydowana, e dowiem si tego.
	Mylaam, e najblisza godzina nigdy nie minie.
Z nadziej zajrzaam do Brygidy, ale ta spokojnie sobie chrapaa, tak e nie miaam serca jej budzi, by opowiedzie o nowych wydarzeniach.
Stanam przed telewizorem, przeczajc kanay, tak jak ona, lecz nic mnie nie interesowao, podeszam wic do okna i spojrzaam z gry na zapierajcy dech w piersiach widok czarodziejskiego miasta.
Noc drapacze chmur byy owietlone jak cay las choinek na Boe Narodzenie, a gdy pomylaam o Jonasie, ktry w Wiey Keeffea czeka na mod Shannon, a zakipiao we mnie.
	O dziesitej nagryzmoliam wiadomo, zaoyam marynarski filcowy kapelusz z opuszczon w d jedn poow ronda oraz pantofle na praktycznych obcasach, a w klap wetknam sobie jedn kameli wyjt z bukietu.
Wziam star lask papcia, zrobion z leszczyny, sprawdziam wygld wosw i nowej czerwonej szminki "paloma", po czym zjechaam wind na d do holu...
	W hotelu znali mnie ju wszyscy, bo czy nie zatrzymywaam si, by pogada z absolutnie kadym; poczynajc od szefa nocnej zmiany i portiera a do szefa obsugi hotelowej, kelnerw i recepcjonistw?
Teraz wic, gdy przechodziam energicznym krokiem, wszyscy rzucali mi umiechy i sowa powitania.
Portier przy drzwiach zawoa dla mnie takswk i zapyta, dokd chc jecha, zdumiewajc si, gdy powiedziaam, e do nowej Wiey Keeffea na Park Avenue.
	- Ten budynek jeszcze nie jest ukoczony, pani Molyneux - powiedzia tonem powtpiewania.
- Czy na pewno tam chce pani pojecha?
	- Naturalnie, dzikuj ci, Patryku - rzekam, wsiadajc do takswki, on za poda kierowcy adres.
	U wejcia do holu znajdowa si ochroniarz, ktry popatrzy na mnie ze zdumieniem, gdy w popiechu podbiegam ku jego jasno owietlonej szklanej kabinie.
Zauwayam, e na identyfikatorze mia napisane na zwisko Mulligan.
Dziwic si, jak w ogle mogam zrobi si taka przebiega, przybraam niespokojny wygld oraz akcent irlandzki i odezwaam si do niego, z trudem apic dech:
	- Och, Bogu dziki, e pan mj rodak Irlandczyk, bo i zreszt cay Nowy Jork jest irlandzki, czy nie?
- Uczepiam si wystpu przy jego okienku, usilnie starajc si wyglda na poblad i najwyraniej udao mi si to, poniewa powiedzia:
	- Czy dobrze pani si czuje?
	- Kto mnie ledzi - wysapaam, przywoujc to, co zapamitaam z zachowania Ingrid Bergman w podobnych sytuacjach.
- Teraz czai si tam, za rogiem, czekajc na mnie...
Miaam zawoa takswk, ale adnej nie byo w zasigu wzroku, a za bardzo si baam, eby tam gdzie czeka.
	- Ja sprawdz, co si tam dzieje, prosz pani - powiedzia, wychodzc ze swego malekiego biura i kadc gronie do na rewolwerze, spoczywajcym mu w kaburze na biodrze.
- Pani tylko poczeka tu, w tym miejscu, zociutka - rzek - i zaraz znajd dla pani takswk.
	Wyszed z holu na ulic i spostrzegam, jak rzuca spojrzenie na lewo i prawo, po czym odwraca si i badawczo patrzy na mnie.
Pokazaam mu czym prdzej w lewo, a on oddali si za rg, znikajc mi z oczu.
Wyszczerzyam zby w nikczemnym umiechu i przemknam przez jeszcze nie wykoczony hol na tyy, do wielkiej windy towarowej o otwartych bokach.
Szybko nacisnam guzik i zamknam oczy, gdy ta z turkotem zacza mija jedno za drugim puste, nie wykoczone pitra, same betonowe podogi, blado owietlone roboczymi wiatami.
Wygldao to przeraajco, a ja po mylaam o Bobie i o tym wszystkim, przez co musia przej, eby wybudowa ten szkielet: o wszystkich dugich negocjacjach dotyczcych cen i kontraktw, zezwoleniach projektowych i ulgach podatkowych, o caej biurokracji i personalnych intrygach, wicych si z konstrukcj pokanej budowli w jednym z najwaniejszych miast wiata.
I pomylaam, jak smutno i przeraajco to wyglda.
Zastanawiaam si, czy kiedykolwiek na tych kociach ze stalowych wizarw pojawi si jakie "ciao".
	Winda zachybotaa si i stana, a ja wysiadam prosto w zupenie inny wiat.
Podog holu wejciowego wyoono parkietem wyfroterowanym teraz na wysoki poysk, a pod sufitem iskrzy si krysztaowy yrandol, stary "waterford", jeli si nie myl.
Ostronie przeszam po mikkim, jedwabnym dywanie w delikatnych odcieniach bkitu i strawionych brzach, zastanawiajc si, czy Jonas ju przyby.
Zajrzaam przez otwarte dwuskrzydowe drzwi i z osupienia wstrzymaam oddech, ujrzaam bowiem jeszcze wicej piknych dywanw, cenne kanapy i meble antyki, a wchodzc na palcach do pokoju, zauwayam, e kada rzecz ma na sobie nalepk.
Numer poszczeglnych grup przedmiotw wystawionych na licytacj.
	I wwczas zobaczyam obraz grujcy na cianie naprzeciwko okien.
"Aleja" pdzla van Gogha janiaa niczym ikona w nakierowanym na ni specjalnym niskim owietleniu, a ja pojam, e wszystko to naley teraz do Jonasa.
To on kupi wszystkie rzeczy Boba, jego meble, dywany i antyki w taki sam sposb, jak kupi od pisarza dom w Montauk wraz z caym jego wyposaeniem.
Przywaszcza sobie tosamo Boba i na lecy do Boba van Gogh, symbol jego sukcesu, stanowi ostatni akord.
By to namacalny dowd na to, e udao mu si zrealizowa swoje marzenia.
	- Maudie - odezwa si z tyu za mn Jonas, a ja odwrciam si od obrazu, rumienic si jak zmieszana uczennica, ktr przyapano na ciganiu z cudzego zeszytu.
	- Czy to Shannon pani przy saa?
- W jego gosie brzmiao zaskoczenie, a ja pokrciam przeczco gow.
- Nie, to nie ona.
Przyszam tu, bo musz przedyskutowa z panem kilka spraw.
	- Czy wolno mi zapyta, skd pani wiedziaa, e mnie tu znajdzie?
	- Shannon powiedziaa mi, e jest z panem umwiona.
Skin gow i podszed do penej wdziku maej serwantki typu "sheraton".
- Miaaby pani ochot na drinka?
- zapyta, nalewajc sobie kieliszek brandy.
	Nie byabym w stanie pi razem z zabjc, wic grzecznie mu odmwiam.
Usadowi si w czym, co nazywaj "krzesem francuskiego dozorcy".
Jednym z tych osonitych krzese w ksztacie skrzyni, spotykanych jeszcze we francuskich hotelach lub w sklepach z antykami.
Wysokie boki mebla nie dopuszczay wiata do jego twarzy, co sprawiao, e znajdowa si w pcieniu, a ja w zdenerwowaniu aowaam, e nie siedzi naprzeciwko mnie na kanapie.
Jestem wprawdzie ciekawsk, star ciotk, ale nigdy jeszcze nie znalazam si przez ciekawo w tak dziwnym pooeniu, a przy tym nigdy nie byam znana z subtelnoci, tak wic od razu przeszam do rzeczy.
	- Moe powie mi pan, dlaczego zabi pan Boba?
- zapytaam, po niewa - obok troski o Shannon - wanie z tego powodu przybyam tu, by rozmwi si z nim osobicie.
Musiaam z jego wasnych ust usysze, dlaczego to zrobi, tak eby si dowiedzie, czy moja teoria si potwierdzi.
	- Jak pani w ogle moe co takiego powiedzie, Maudie?
- rzek, a w jego gosie brzmia smutek.
Pocign yczek brandy i gdy pochyla si do przodu, widziaam, e si umiecha.
	- Poniewa paska babka bya on syna Lily, Boya Sheridana.
I po niewa paska matka, Alma Brennan, nie zmara wskutek marskoci, tak jak pan to okreli.
Zostaa zastrzelona w jakim zauku, a pana aresztowano i przesuchiwano w sprawie jej morderstwa.
I nie nazywa si pan Jonas "K".
Brennan; doda pan sobie "K" dopiero wtedy, gdy postanowi pan sta si Bobem Keeffe.
Przej jego ycie, prac, pienidze i nazwisko, bo czu pan, e ono susznie si panu naley.
	- Jest pani bardzo bystra, Maudie - skwitowa.
- Ale ju wtedy, gdy pani poznaem, wydaa mi si pani zanadto bystra, eby wyszo to jej na zdrowie.
Czy nie uwaa pani za interesujcy faktu, e jestemy kuzynami?
	Musz przyzna, e wczeniej nawet nie przyszo mi to do gowy i teraz mina mi zrzeda na myl, e jestem spokrewniona z morderc i szalecem.
	- To nie wymagao a takiej bystroci - rzekam.
- Wystarczyo tylko popatrze w przeszo.
I to jest ten problem, ktry ley u podoa wszystkiego, prawda?
Wanie przeszo.
	Wychyli brandy jednym haustem i siedzia, obracajc w palcach kruchy kieliszek i przypatrujc si mu.
	- Moje ycie zawsze stanowio jedno pasmo urazw, rozumie pani - powiedzia tonem grzecznej konwersacji, tak jak gdybymy rozmawiali o czym, co wyczyta w gazecie.
- Same zniewagi, kpiny, ponienia i odmowy.
Nikt nie chcia haniebnie ubogiego chopaka Brennanw, ktrego babka mieszkaa z czarnuchem i ktrego mama zdya si ju przespa z kadym facetem w miecie - i jeszcze wicej.
Jedynie opowieci mojej babci na temat przeszoci miay w sobie jakie pikno.
Przekazaa mi to, co niegdy opowiedzia jej Boy Sheridan o swej czarujcej i bogatej matce, lady Lily Molyneux, ktra mieszkaa w rezydencji na Beacon Hill i ojej rodzinie, pozostawionej w Irlandii.
O tym, ile tysicy hektarw ziemi posiada rd Molyneux, wraz z zamkami i domami, z wasnymi jeziorami i rzekami.
I z setk suby na kade zawoanie, tak e przez cae swe ycie nie musieli nawet kiwn palcem.
niem o nich, kiedy pracowaem na polu, w piekcym socu zbierajc zboe.
Bd te lec noc w ku, latem bliski omdlenia od upau i gryziony przez komary, a zim na wp zamarznity z zimna i wilgoci.
Mylaem o nich zawsze, gdy do ust wkadaem marn jedzenie, a na grzbiet marn ubranie - i mylaem o nich rwnie wtedy, gdy na szkolnym boisku byem sam, bo inne chopaki wymieway si ze mnie lub ignoroway mnie.
Zawsze zdarzao si jedno albo drugie.
I te opowieci stay si dla mnie czym niby legend, promiennymi baniami z obsad zoon ze wspaniaych postaci, ktre nie miay na tym wiecie najmniejszych trosk, a ktre odrzuciy mojego dziadka, Boya Sheridana, gdy Lily narobia sobie kopotw.
	Mylaem wwczas o majtnych hrabiach Molyneux, yjcych tam, w swym zamku, na tych hektarach ziemi - i nie dawali mi oni spokoju.
Przeladowao mnie to, e nadal pdz swj cudowny ywot, gdy ja tym czasem jestem z tego wszystkiego wykluczony.
	Gdy byem nastolatkiem, zaczem bada przeszo.
Udaem si do biblioteki; zajrzaem tam do historii Irlandii, do encyklopedii i map.
Natrafiem na ksik "Wykaz parw Burkea", a w niej znalazem imiona swych przodkw.
Badaniom drzewa, genealogicznego rodu Molyneux powicaem tyle czasu, co nauce w szkole i wiedziaem ju, e gdyby okolicznoci uoyy si inaczej, bybym teraz modym lordem mieszkajcym w swym irlandzkim zamku i mogcym wyrzuca pienidze.
	Podjem nawet wakacyjn prac w Bostonie, tak bym mg dowiedzie si czego wicej o Lily.
Przekopaem archiwa miejskie, zapisy narodzin, lubw, zgonw, nazwiska, daty, miejsca.
Dowiedziaem si o drugim synu Lily, Liamie Porter Adamsie.
I, tak jak to zrobi rwnie Bob, przeledziwszy ich losy, domyliem si, e Bob Keeffe jest wnukiem Lily.
A to zapieko mnie znacznie bardziej ni wszelkie wczeniej odniesione rany.
Obydwaj bylimy potomkami synw Lily, ale Bob po zosta tym prawowitym spadkobierc.
A taki by bogaty, e nawet nie pragn majtku Lily.
Bob mia wszystko, ja natomiast - jak zwykle - nie miaem niczego.
	Jego zdjcie przypiem na cianie swojego pokoju w collegeu i co wieczr, kiedy przedzieraem si przez dugie, uciliwe godziny nauki i samotnoci, mwiem sobie, e pewnego dnia bd mia wszystko to, co on ma; wszystko to, co prawnie powinno nalee do mnie.
Pewnego dnia to ja stan si Bobem Keeffeem.
	Przerwa i wiedziaam, e patrzy na mnie, aczkolwiek nie mogam dostrzec jego twarzy, wic odezwaam si:
	- A teraz myli pan, e si panu udao?
	- Prawie.
Zostao mi jeszcze tylko jedno.
Natychmiast zorientowaam si, co ma na myli.
	- Shannon - powiedziaam, a on skin gow.
	- Mog zaoferowa jej wszystko; wszystko to, co posiada jej ojciec.
Przedtem nawet by na mnie nie spojrzaa, teraz jednak wiem, e spojrzy.
Dzi wieczr miaem zamiar poprosi j o rk.
	- I wtedy dzieo zostaoby zakoczone.
Miaby pan ju wszystko to, co pan uwaa za prawnie nalece si panu.
Wszystko to, co mia Bob Keeffe, cznie z jego crk.
	- Susznie, Maudie; to ma si odby dokadnie w ten sposb.
Tylko e teraz zjawia si tu pani, zadajc pytania i wcibiajc nos akurat w momencie, gdy wszystko ju szo tak gadko.
- Westchn gboko.
- Na prawd wolabym, eby tak si nie stao.
	Umiechnam si do niego, zdobywajc si na odrobin swego dawnego wdziku.
Rzuciam niespokojne spojrzenie na zegarek i spostrzegam, e jest dopiero za pitnacie jedenasta.
Shannon powinna si zjawi dopiero za kwadrans, musiaam wic nieco pozawraca gow Jonasowi.
	- Zanim odejd - powiedziaam, starajc si nie myle o tym, jak dwuznaczne moe okaza si sowo "odej".
- Ot zanim odejd, prosz mi opowiedzie, w jaki sposb krad pan pienidze Boba?
	Rozemia si i zacz mwi.
	- Jestem czowiekiem inteligentnym, a Brad i Jack to pionki atwe do przesuwania.
Wiedziaem, czego chc, i podsunem im t moliwo, a potem jeszcze co wicej.
O wiele wicej, tote zapali si na t przynt.
	Przez dziesi lat pilnie pracowaem.
Wystartowaem jako protegowany Boba i staem si jego praw rk.
Zajmowaem si wszystkim, czego sam nie chcia robi, a potem coraz wiksz liczb spraw.
Nie istniaa taka rzecz, ktrej nie wiedziabym o interesach Keeffea, a Bob byby gotw powierzy mi wasne ycie.
	Pomylaam, jak ironicznie brzmi to stwierdzenie, on jednak jakby nie widzia w tym nic dziwnego, mwi dalej.
	- eby mc manipulowa czowiekiem, nagina go do swojej woli, trzeba naprawd go rozumie.
Musisz wiedzie, czego on chce, o czym marzy, za co potrafiby umrze, a za co zabi.
	- Zna jego pit achillesow - podpowiedziaam.
	- Ot to.
Jack Wexler nie by utalentowanym architektem; mia po prostu cholerne szczcie, e znalaz atw prac.
Bob ufa kademu, a Jack w peni z tego korzysta.
To wielki egoista; pragn prowadzi ycie bogatego i cieszcego si wziciem nieonatego playboya, lecz nie majc pienidzy, musiaby skoczy jako podmiejski onko, dojedajcy z biletem miesicznym do Westchester, gdzie miaby swj przecitny dom i adn, jasnowos onk o kosztownych gustach, jeli chodzi o ubrania, oraz dwjk-czwrk dzieci, wymagajcych pasa i pacenia czesnego w collegeu.
Korzysta z finansowych zasobw Keeffe Holdings ju na cae lata przed tem, zanim ja zaczem tam pracowa.
Urywa sobie po troszku z kadego kontraktu - i przez ten proceder dorobi si paru niezych kawakw.
	A Brad by taki sam; ju od pierwszego dnia trzyma ap w kasie Keeffea, zaczynajc od drobnej kradziey raz tu, raz tam.
Ale naprawd wicej zacz potrzebowa dopiero od dnia, w ktrym podczas meczu polo jakiego klubu na wsi pozna Fedor Lee.
Nic nie potrafi podsyci ambicji mczyzny bardziej ni kobieta, a Fedora wietnie wiedziaa, czego chce.
	Tak wic z chwil, gdy ju to o nich wiedziaem, wszystko byo tylko kwesti czasu.
Wystarczyo, e im pokazaem, jak atwo zarobi ca kup dolcw, a nie tylko troch.
Uwiadomiem im, e zodziejstwo na du skal jest rzecz rwnie prost, jak drobna kradzie, z t rnic, e zarabiasz o wiele wicej pienidzy.
Cae miliony dolarw wicej.
A gdy wytumaczyem im, e do tego samego wizienia trafiasz niezalenie od tego, czy ukrade pi tysicy, czy pi milionw i e ja jestem w stanie wyda ich obu i posa do takiego wizienia - zaczli mi chodzi przy nodze jak dwjka gorliwych psw, gotowych spenia za chcianki swego pana.
	Ju wczeniej zaoyem w Liechtensteinie Fundusz XWZ z pienidzy pochodzcych ze sprzeday akcji i obligacji, ktre Bob trzyma jako gwarancje dla bankowych poyczek, a teraz wykorzystaem ma cz tego na zakup tanich, bezwartociowych nieruchomoci w rnych miejscach Stanw.
Stao si to moliwe tylko dlatego, e Bob cakowicie mi ufa, a ponadto by pochonity robot i pozwalaem mu czu si zadowolonym, tak e wszystko okazao si cakiem proste.
Fundusz XWZ kupowa nieruchomoci, po czym sprzedawa je po ogromnie wygrowanej cenie Keeffe Holdings, ktry nabywa je, znw biorc na ten cel pienidze ze sprzeday zabezpiecze.
	- Brad i Jack zaatwiali kontrakty, pienidze wpacano do Liechtensteinu, a przypadajca im cz sza na zaszyfrowane rachunki w banku szwajcarskim.
Ja nigdy nie podpisaem niczego, tak wic o nic nie mona si do mnie przyczepi.
Brad kupi sobie farm i kobiet; Jack kupi swe obrazy Rothko, oraz paci za dom i swj pozerski styl ycia, ja natomiast siedziaem na swoich milionach i czekaem, a wybuchnie bomba, bo wiedziaem, e pewnego dnia musi to nastpi i e - gdy do tego dojdzie - bd musia zabi Boba Keeffea.
I wszystko stao si dokadnie w taki sposb.
	Wyoni si ze swego osonitego krzesa niczym w z legowiska, odszed w stron kredensu i nala sobie jeszcze jeden kieliszek brandy.
	- Jest pani pewna, e nie chce si napi, Maudie?
- zapyta niczym idealny gospodarz.
	- Ale nie byo to chyba pierwsze pana zabjstwo?
- zapytaam.
	- Ma pani na myli moj matk?
- Skwitowa to wzruszeniem ramion.
Ona nie zasugiwaa, eby y.
Bya to plama na obrazie moich modzieczych lat, bezwartociowa kobieta, ktra wystawiaa na urgowisko godno mojej babki.
No i staa na przeszkodzie tej przyszoci, ktr planowaem dla siebie.
Poza tym, jeli nie ja, to zapewne niebawem zrobiby to jeden z jej znajomkw.
	Zbliy si i stan nade mn, a ja podniosam na niego oczy i po raz pierwszy poczuam, e si boj.
Pocign yczek swej brandy i rzek zamylony.
	- A teraz jest jeszcze pani, Maudie.
	By zbyt blisko mnie, ebym czua si swobodnie i rzuciam spod rzs spojrzenie na zegarek, majc nadziej, e on tego nie spostrzee;
	nic jednak nie uchodzio jego uwagi.
	- Do jedenastej jest jeszcze pi minut - powiedzia spokojnie.
- Akurat mamy czas, zanim dotrze tu Shannon.
Bdzie ju wtedy po pani, i wwczas zjawi sieja, eby pomc jej znie to nieszczcie.
	- Tak samo, jak by pan przy niej, kiedy zmar Bob - przypomniaam mu, a on si umiechn.
	- Naprawd auj, e musz to zrobi, Maudie - rzek, a ja czujnie zmierzyam go wzrokiem.
- Nie trzeba byo w ogle miesza si w moje sprawy.
Wszystko zrobiem tak porzdnie i schludnie, bez adnych usterek.
Nikt nigdy by si nie dowiedzia.
	- Nie ujdzie to panu na sucho ju po raz drugi - powiedziaam, podnoszc si z miejsca i mocno ciskajc leszczynow lask papcia, podczas gdy Jonas znowu oddali si ode mnie, podchodzc do kredensu.
Otworzy szuflad i wyj rewolwer.
	- Shannon nigdy nie uwierzy w to, e si zabiam - ostrzegam go, aujc, e mj dumny stary gos zabrzmia tak cienko.
Przecie my, czonkowie rodu Molyneux, zawsze synlimy z wykazywania si odwag w czasie bitwy.
Teraz jednak nie bitw miaam przed sob, tylko psychopat.
	- Nie zamierzam pani zastrzeli - wyjani mi, jedn rk zgarniajc do tyu wosy i poprawiajc okulary w zotych oprawkach.
- Zamierzam tylko odprowadzi pani jedno pitro niej.
	- A moe po prostu zrobi pan to tutaj, w wygodnych warunkach - powiedziaam, mylc o ponurych, betonowych przestrzeniach, stalowych dwigarach i pozbawionych okien cianach, osonitych pachtami folii.
Nie uwaaam, aby to byo miejsce odpowiednie do przeycia ostatnich chwil i wolaabym mikki, jedwabisty dywan perski.
"A o czym e ty mylisz, kobieto?
" - zadaam sobie pytanie.
"Wybierasz sobie miejsce zgonu niczym stary, chory pies, podczas gdy jest w tobie jeszcze wola walki?
Waleczni Irlandczycy - oto jak nazywa nas Bob i do diaba, mia racj!
" Poza tym wiedziaam, e lada chwila powinna zja wi si tu Shannon i pomylaam, e by moe, jeli zastosuj metod odwracania uwagi, uda mi si zmieni sytuacj na niekorzy Jonasa.
	A wwczas zadzwoni telefon.
Brennan odwrci si i podnis suchawk, a ja w jednej chwili przebiegam przez pokj i znalazam si za drzwiami akurat w momencie, w ktrym usyszaam, jak mwi: "Shannon!
"
	To ona dzwonia, pomylaam wic, e - niech to szlag!
nie przyjdzie tu, gdy ja jej tego zabroniam, teraz wic jestem zostawiona sama sobie i wszystko zaley ode mnie.
Wcisnam guzik windy, lecz nie za palio si adne wiateko, domyliam si wic, e Jonas wyczy dopyw prdu.
A potem usyszaam jego kroki, pchnam wic na ca szeroko drzwi wiodce na schody i zaczam ucieka w d.
	Serce mi walio, gdy znalazam si pitro niej i wtedy usyszaam trzanicie drzwiami i jego kroki, kiedy szybko zbiega za mn.
Jezusie - pomylaam - lepiej ruszaj dalej, Maudie!
- i uciekam jeszcze pitro niej.
Bya to cika sprawa dla kobiety w moim wieku.
Obawiaam si, e na sabo owietlonych schodach zami sobie nog albo kark, cho nie wiem, czemu si tego baam, skoro Jonas mia zaraz zrobi mi to samo.
Naturalnie w razie, gdyby mnie zapa.
	Poruszaam si, obchodzc z boku ciemne grzzawisko belek stalowych, podprek i pacht foliowych, potykajc si o kable, zwoje metalu i zabkane wiadra, niemal przewracajc si co chwila.
Znalazam betonowy filar i schowaam si za nim, wsuchujc si w cisz i majc na dziej, e Jonas nie spostrzeg mnie i e nie syszy, jak moje gupie stare serce wali niczym serce nastolatki, tak gono, jak pocig popieszny.
	Rozejrzaam si dokoa i uwiadomiam sobie, e znajduj si na jednym z pustych, nie ukoczonych piter, ktre widziaam po drodze, jadc wind na gr i e moja jedyna droga ucieczki prowadzi w d tymi dugimi cigami schodw, a do samej ulicy, pooonej chyba ze sto piter niej.
Syszaam odgosy ruchu ulicznego, sabo dochodzce tu na gr, a w miejscu, skd wiatr porwa kawaek plastiku, ujrzaam czarn pustk i wiata budynku po drugiej stronie ulicy.
Zadraam.
To miejsce przejmowao zimnem, a wiatr gwatownie uderza przez nie ukoczone ciany; i wwczas poprzez haas usyszaam odgos cichych krokw.
	- Maudie - powiedzia spokojnie Jonas.
- Wiem, e pani tu jest.
Prosz sobie tego nie utrudnia.
Przecie i tak jest pani staruszk.
Ju czas, eby pani odesza.
	Poczuam gwatowny napyw gorca i adrenaliny i z gniewem mocno chwyciam sw leszczynow lask.
Jak on mie nazywa mnie staruszk i jak mie decydowa o tym, kiedy mam odej z tego wiata!
Niech mnie diabli, jeli pozwol mu na to.
Miaam przy sobie lask, w karate przysugiwa mi czarny pas, wic jeszcze nie wiadomo, kto by zwyciy, gdyby doszo do walki, cho raczej ywiam nadziej, e moe Shannon i Eddie zjawi si jak kawaleria, akurat w sam por.
	Moje zudzenia szybko si rozwiay, kiedy hukn wystrza.
Zagwizda obok mojego filara z krtkim, pomaraczowym migotem, a ja straciam oddech i zamknam oczy, tumaczc sobie, e Jonas nie odway si zastrzeli mnie, bo zostaby wtedy z moim ciaem przebitym kul, a nie miaby jak wykrci si z tego sianem, bo zbyt wiele osb znao ju prawd o Bobie Keeffe.
	- Mam ci - powiedzia, chwytajc mnie od tyu, a ja szarpnam si w jego ramionach jak zaskoczony wgorz, grzmocc go do tyu swym najwspanialszym ciosem okciowym i obdarzajc mocnym trzaniciem lask.
Potykajc si i o co zawadzajc, zawrciam biegiem w stron drzwi i schodw, ale zapa mnie znowu.
A potem zamigotay wiata, poniewa prd zosta wczony i usyszaam odgos windy, ktra z omotem jechaa w gr ku nam.
	"Nareszcie pomoc" - pomylaam, akurat wtedy, gdy Jonas uwiadomi sobie, e nie ma czasu do stracenia.
ciskajc mnie za gow, cign - wierzgajc- w stron ziejcych otworw okiennych i otchani na zewntrz i wiedziaam ju, co zamierza zrobi.
	Walnam go lask, wyjc najgoniej, jak potrafiam, a on mocniej zacisn mi rce na szyi.
W uszach pojawi mi si szumicy dwik, rosncy w miar utraty powietrza.
Wydawao mi si, e z dala sysz, jak winda staje, lecz byam umierajca i powiedziaam sobie, e ju jest za pno.
Kopaam jeszcze sabo do tyu, lecz przed zamknitymi oczyma fruway mi purpurowe paty i baam si, e jednak przegrywam t walk.
	- Maudie!
- usyszaam krzyk Shannon; wtedy Jonas upuci mnie, a ja zwaliam si - niczym worek starych koci - na tward cementow podog.
Syszaam odgos biegncych ng i szamotanin, a potem hukn strza.
I -jak to si mwi - o niczym ju nie wiedziaam.

	58.
	Chciano zatrzyma mnie w szpitalu, ale nie godziam si na to.
- Jeli ju musz przez cay dzie lee w ku, mam zamiar robi to w luksusowych warunkach - powiedziaam, a jak wam wiadomo - kiedy podejm postanowienie, jestem nieugita.
	Znalazszy si na powrt w hotelu Ritz-Carlton, leaam w swym wspaniaym ou o superkrlewskich rozmiarach w bogim komforcie, obsugiwana na kade zawoanie, obsypywana kwiatami i prezentami, przy czym kady - od pokojwki do kelnerw i portiera, a take dyrektora hotelu - wpada do mnie na filiank herbaty i pogawdk.
	Joanna przychodzia codziennie, eby mnie zobaczy, przynoszc mi w prezencie ksiki, czasopisma i adne matinki, umiechajc si po swojemu tym licznym umiechem Doris Day, ktry sprawia, e wyglda jak bardzo czarujca ssiadeczka.
I teraz, gdy w jej mylach na temat Boba zapanowa spokj, miaam nadziej, e zazna w przyszoci szczcia.
	Eddie opowiedzia mi pniej, co si wydarzyo, a biedna Shannon tak bardzo szalaa, e sama czuam, jak oczy wzbieraj mi zami wspczucia, gdy ta lamentowaa:
- To wszystko moja wina.
Powinnam wczeniej zrozumie, e to by Jonas.
Wszystko jest tak oczywiste, kiedy si o tym pomyli.
	- Nonsens, droga dziewczynko - odparam uspokajajco.
- To moja wasna ciekawo wpakowaa mnie w tarapaty i moja wasna gupota przysporzya mi tych kilku skalecze i siniakw.
I tylko ciesz si, e obydwoje pojawilicie si wanie w tamtym momencie.
	- W sam por - powiedzia Eddie, umiechajc si czule.
Trzyma jedn z mych rk, Shannon za trzymaa drug, a ja rozemiaam si i odezwaam do krccej si Brygidy:
	- A moe by tak po kieliszku szampana, Brygido?
	- Roederer cristal - rzeka stanowczym tonem, wykrcajc numer obsugi pokojw.
Szybko si uczy ta moja Brygida.
ycie ocali mi wwczas szybki refleks, jakim wykazali si Shannon i Eddie, kiedy znaleli wiadomo ode mnie, a Brygida opowiedziaa im o naszych podejrzeniach.
Wezwali gliniarzy i to samo zrobi ochroniarz, ktry mnie szuka.
W ten sposb, majc pi samochodw penych najlepszych si Nowego Jorku, czy mogam nie zosta uratowana?
	W rewanu przekazaam pokan dotacj na rzecz "Domu Policjanta" i na fundusz witeczny, a take kilka sw podzikowania na pimie, zapraszajc kadego z nich, eby - w razie, gdyby przejedali przez Connemara - zjawili si odwiedzi mnie w Ardnavamie.
I mylaam o tym naprawd.
	Pojawi si szampan dodatkowo z salaterk kawioru, ofiarowan dziki uprzejmoci jednego z goci hotelowych, ktry ju sysza o moich wyczynach, zaczam si wic krygowa w swej rowej matince z pirami marabuta, zastanawiajc si, kto to taki i czy nie powinnimy go poprosi, by wypi z nami szampana.
	- Kolejny wielbiciel, Maudie - zawoaa Shannon, jako e byo ju tak wiele kartek i prezentw od rozmaitych yczliwych, ktrzy przeczytali ca histori w gazetach i wszystkich nas obejrzeli w telewizji.
Stalimy si sawni i musz przyzna, e wszystkie te uprzejmoci sprawiay mi frajd.
	- Musimy wypi toast - rzeka Brygida z powanym wyrazem twarzy, poniewa wci jeszcze nie moga pogodzi si z faktem, e mao brakowao, by mnie stracia.
Na szczcie jednak to paskudny Jonas okaza si tym, ktry przegra.
Sam si zastrzeli, zanim policja bya w stanie go wyrczy.
Zorientowa si, e to on "musi odej".
	- Toast na cze Lily - powiedziaam, podnoszc swj kieliszek - bo gdyby nie ona, moglibymy si nigdy nie pozna.
	- I na cze mojego pradziadka, Neda Sheridana - rzek Eddie.
	- I mojego ojca - dodaa cicho Shannon.
- Niech teraz ju spoczywa w pokoju.
	Gdy spenialimy toast, w jej oczach pojawiy si zy i Brygida haaliwie pocigna nosem.
Potrafi ona wylewa wiadra ez na zawoanie, wic energicznie kazaam jej wypi do dna i nie by gupi staruch- i nareszcie tym razem nie dyskutowaa ze mn.
	A ja patrzyam na dwie mode istoty, umiechajce si do mnie i do siebie nawzajem i byam ciekawa, czy wiedz ju o tym, e s w sobie zakochani.
By moe jest to rzecz, ktra nie wymaga podeszego wieku i dowiadczenia, eby mc j rozpozna i zrozumie.
Ale jedno nie ulega wtpliwoci: ja na pewno ich kocham.
	Nie zgodziam si na to, by odprowadzili nas do nabrzea, kiedy na stpnego tygodnia wypywaymy w drog powrotn do Anglii na pokadzie "QE 2".
Wiedziaam, e byoby to zbyt smutne poegnanie, a za to powiedzielimy sobie "do widzenia" w zaciszu pokoju hotelowego, tak eby mc paka, ile nam si spodoba.
Aczkolwiek faktem jest, e adne z nas nie uronio ani jednej zy.
mialimy si, artowali, ciskali, caowali i przysigali, e jedni drugich kochamy, e bdziemy w kontakcie i niedugo znowu si zobaczymy.
	Tym, co pamitam jako ostatni rzut oka na moje drogie "wnuki", jest widok ich umiechnitych twarzy za oknami limuzyny, kiedy machaam im na poegnanie.
Posaam im pocaunek - i wszystko byo tak, jak powinno.
	Nasza luksusowa kabina na uroczym transatlantyku okazaa si ukwiecon altan i spogldajc na kwiaty, mylaam o Lily pyncej star "Hiberni" i o tym, jak bardzo by si cieszya podr w czasach obecnych, migajc pomidzy kontynentami szybko i luksusowo.
To dokadnie w jej stylu.
	Brygida i ja zawisymy nad porcz, wpatrujc si w Statu Wolnoci, ktra znikaa w pmroku, po czym - westchnieniem wyraajc al, e wszystko to ju si skoczyo - zeszymy, by wsplnie z innymi pasaerami zje kolacj.
	Jednake ostatni rzecz, o jakiej mylaam, zapadajc tej nocy w sen, usypiana koysaniem statku i rozcigajcym si przed nami bezkresem Atlantyku, byy tamte drogie, mode i umiechnite twarze, ktre nauczyam si kocha tak gorco.
Epilog
	Ardnawama, Connemara
	Ten, kto zna mnie tak dobrze, jak wy zdylicie ju pozna, na pewno rozumie, e zawsze musz mie ostatnie sowo.
Nawet po "wielkim finale".
	Wrciam wanie z dugiej przejadki wzdu play, takiej samej, jak odbywaa kiedy Lily z Finnem i tej samej, ktr ju tak dobrze znacie.
Siedz teraz w swym fotelu przy oknie, z psami jak zawsze wcinitymi obok mnie, a one podryguj przez sen, gonic zajce w cienistych lasach krainy snw.
Patki r "Gloire de Dijon"ju opadaj, a te, ktre jeszcze trwaj, skrcaj si brzowo na brzegach, lecz ich wo unoszca si ku mnie wci jeszcze jest pikna, a do tego dochodzi zapach wszechobecnego spalanego torfu i cudowna wieo powietrza.
	Brygida jest w kuchni i przygotowuje now porcj placuszkw do herbaty, raczc dziewczta swymi opowieciami o Ameryce.
Staa si teraz we wsi nader synn postaci ze swymi historiami z ycia wyszych sfer w Nowym Jorku i Waszyngtonie, elegancko ubrana w stroje z Bloomingdalea i w butach kowbojskich, ktre jako ulubione obuwie zajy - chwaa Bogu!
- miejsce jej starych, zielonych wellingtonw.
	Caa ta historia na pewno obydwu nam, starym damom, dostarczya tematu do rozmw w czasie dugich i ciemnych jesiennych wieczorw, ktre zbliaj si szybkim krokiem, tak e bdziemy rozgrzewa sobie serca wspomnieniami, przypiekajc palce u stp przy kuchennym kominku.
Faktem jest, e "ledzenie" dao mi tyle przyjemnoci, i kto wie, czy nie zajm si tym zawodowo.
"Maudie Molyneux, detektyw prywatny".
Byby to pierwszy taki przypadek w rodzinie Molyneux!
	Czsto rozmylam o swych drogich "wnukach".
Dzwoni do mnie co tydzie i przesyaj mi listy.
Eddie z Los Angeles, gdzie otrzyma rol w nowym filmie.
Wprawdzie niewielk, jak mi napisa, ale za to "istotn", wic pokadamy w nim swe wielkie nadzieje, e osignie sukces taki, jak kiedy Ned Sheridan.
Shannon rwnie jest w Los Angeles.
postanowia pj w lady ojca i by moe, odtworzy nawet stan posiadania jego Firmy, tak e majc przed sob ten cel, a na koncie bankowym majtek Lily, studiuje tam architektur na uczelni o bardzo wysokim poziomie.
Obydwoje moi kochani planuj odwiedziny u mnie na wiosn i wprost nie mog si tego doczeka.
	Wiecie, ogldam ich w swoich snach.
Widz ju ich lub, ktry od bdzie si tu, w Ardnavamie: Shannon jako pikn pann mod w biaych jedwabiach i koronkach - i Eddiego, najbardziej przystojnego pana modego od czasw mojego papcia.
	Moe oni sami nie pomyleli jeszcze o tym, poniewa modzi zawsze maj mnstwo czasu.
Ale ja ju teraz planuj kompani honorow, zoon z tutejszych mieszkacw, siedzcych na koniach i ubranych w swe najlepsze czerwone kurtki myliwskie, ze wzniesionymi szpicrutami, ktre utworz uk tryumfalny - i nawet kochane pieski bd mie eleganckie czerwone wstki.
A wszyscy gocie zjad si z okolic odlegych o wiele kilometrw, ubrani w odwitne stroje; bdzie wiecio soce, bdzie byszczao morze, re "Gloire de Dijon" bd w penym rozkwicie, a ich zapach pomiesza si tak jak zawsze z zapachem torfowego dymu, smakowitego jedzenia i pyu staroci tu, w Ardnavamie.
	Ach, moi drodzy przyjaciele; miejcie si, jeli taka wasza wola, lecz stara dama ma przecie prawo do swoich marze, czy nie?
A kto wie, moe i wy, i ja kiedy znowu si spotkamy.
